Komentarze użytkownika kwiatinho
Znaleziono 13476 komentarzy użytkownika kwiatinho.
Pokazuję stronę 9 z 337 (komentarze od 321 do 360):
@Barney:
Partey w Atletico okaz zdrowia, nie wiesz czy z Merino nie będzie podobnie. Bądź co bądź zdrowy Partey to ścisła czołówka światowa na DM
Gość już jest, zna drużynę, zna ligę i zna pomysły Artety
@Barney:
Zgadzam się ale tak na prawdę nie wiesz ile mamy pieniędzy więc nie możesz zakładać że nas na kogoś nie stać. Po drugie często wielomilionowe transfery rozbijane są na kolejne okresy rozliczeniowe więc to nie jest tak że jak za Bruno trzeba wywalić 100 mln to od razu klub robi przelew na 100 baniek i jest o 100 biedniejszy.
Zapowiada się najlepsze okienko transferowe jeśli chodzi o sprzedaż zawodników. Wreszcie bierzemy przyzwoite pieniądze a oferty z dupy odrzucamy z miejsca.
Jeśli chodzi o głębie składu to jeśli stracimy Parteya a zyskamy Merino to nie wiem czy to jest dobry ruch
@Damper:
Pisałem o tym chyba wczoraj. Transfer Merino byłby spoko gdybyśmy zrobili już jakieś grubsze wzmocnienia.
Jestem realistą i wiem że nie co lato będziemy kupować Rice'a ale kupując sredniaków ciężko będzie oczekiwać pierwszego tytułu od 20 lat i pierwszej LM w historii a ponoć takie są ambicje.
Jeszcze raz. Marzy mi się tani transfer który tak wypali że pogubimy kapcie ale wiem że aby udoskonalić taką dobrą drużynę potrzeba czegoś extra
@ozzy95:
Bayer i jego wyczyn to jest porównanie wyczynu Leicester. I tak samo jak u Lisów tak w Leverkusen mają kilku światowej klasy piłkarzy.
Bayern potykał się dość regularnie a my mamy przeciwko sobie City które potrafi wygrać 15 meczów z rzędu w kolejnym sezonie. Próżno szukać słabych punktów.
W Bayernie był burdel a Bayer miał sezon życia
@Barney:
To nie prawda. Teraz mam trochę więcej czasu a okienko to zawsze jest jednak okres gdzie można podyskutować i wymienić się spostrzeżeniami.
Jak się dużo pracuje to nie ma czasu czytać a co dopiero pisać.
Poza tym nigdy nie masz pewności że ktoś wypali albo nie. Nawet Bruno to niewiadoma. Torres przechodził z Liverpoolu do Chelsea jako wielka gwiazda i się skończył. Przykładów jest wiele. Tak samo może przyjść mało znany Saliba i zawojować ligę po 3 sezonach.
Bardziej chodzi o piłkarzy którzy już coś wygrali i grali na najwyższym poziomie.
Wszyscy rzucają cenami że za drogi że nie do wyjścia że za dużo zarabia.
Potrafiliśmy wydać 70 mln na Havertza i dać mu olbrzymią tygodniówkę. Potrafiliśmy zapłacić 110 za Rice'a.
Skoro chcemy walczyć o mistrza i LM to musimy kupować najlepszych a nie takich którzy są tani
@ozzy95:
Masz rację. Rywalizujemy z City od dwóch sezonów ale nie dopisaliśmy żadnego trofeum a oni LM 2x mistrzostwo i puchar Anglii.
Nie chodzi żeby rywalizować tylko żeby wyprzedzić. City to maszyna Guardiola to geniusz i nie widzę Merino który mógłby w jakiś sposób przybliżyć nas do wygrania tytułu
@artur759:
Tchouaméni, De Jong, Barella, Joao Neves, Fofana, Guimarães nawet Onana który poszedł do Aston Villi dużo młodszy ograny w PL i grający na wysokim poziomie od dawna.
Merino to wielka niewiadoma. Przejść ze słonecznej Hiszpanii do Anglii gdzie gra się szybciej, bardziej bezpośrednio, fizycznie bez przerwy na święta gdzie media potrafią zniszczyć w kilka miesięcy to nie każdemu służy.
Ma 28 lat. To idealny wiek żeby błyszczeć a nie żeby wprowadzać do zespołu do nowej ligi.
To nie tak że zwatpilem w Artete. I tak nie mam wpływu na transfery ale po prostu gryzie mi się to z naszą polityką transferową. Ostatnio dokładaliśmy cegielki żeby zbudować idealny zespół I nagle interesujemy się Merino
Dobrze wszyscy wiemy że jak drużyna z Premier League włącza się do walki o piłkarza to zawsze jest + 10 mln I teraz nie zdziwię się jak sytuacja się powtórzy i finalnie wyjdzie bliżej 40 mln niż 20
Czy nie uważacie że takie brać bo jest niezły, brać bo tani, brać bo może się przydać to są czasy późnego Wengera a nie budowanie potęgi na lata?
Skoro mamy wreszcie zdetronizować City odskoczyć od Liverpoolu i całej reszty to musimy wzmacniać drużynę najlepszymi piłkarzami. Lepszymi niż mamy i lepszymi niż kupują rywale.
Dla mnie Merino to nie będzie wzmocnienie pierwszej drużyny. Wcale nie jest taki szybki i silny jak ktoś tu wcześniej pisał.
Pozbywamy się wielu zawodników. Oszczędzamy na tygodniowkach dla Cedrica Elnenego Tavaresa Lokongi na wylocie są ESR Nketiah Partey Kiwior Ramsdale Tierney Nelson
Drogą do sukcesu będzie 2-3 super transfery a nie 6 średniaków.
Nie chcę strzelać kwotami z gier komputerowych ale jest kilku piłkarzy którzy realnie z miejsca wskakują do składu i jesteśmy już lepsi niż w zeszłym sezonie.
Ok. Transfer Merino byłby spoko gdyby wcześniej przyszli jacyś świetni piłkarze. Takie uzupełnienie składu na załatanie dziury po kimś tam a nie jakieś wielkie polowanie i przepychanki o Merino jakby był mega kozakiem albo wielkim talentem
Teraz jak dopniemy formalności z Kalafiorem to mamy iść ostro po Merino.
Ostatnio mam mniej czasu na oglądanie meczów ale czy jest ktoś w stanie wytłumaczyć mi fenomen tego piłkarza?
Ok Kalafior zrozumiałe. Ma coś czego nie mają inni nasi piłkarze tj dobrze czuje się z piłką przy nodze. Fajnie wychodzi spod pola karnego i jest upgradem względem Kiwiora. Pewniejszy w obronie niż Kuba i Zinchenko.
Ale Merino? Gość 28 lat i kupa kasy. Czy na prawdę to taki kozak?
Dla mnie mega okazją to jest Fofana z Monaco. Rok kontraktu siła, szybkość charakterystyka na boisku jak Rice tylko że z większym ciągiem na bramkę. W meczu pre-sezonu niszczył naszych. Cena pewnie połowa Merino do tego 3 lata młodszy.
Przydała by się teraz jakaś bomba transferowa.... nie wiem chociaż grube plotki typu oferta za Bruno Guimarãesa czy Osimhena czy poważne rozmowy z Nico Williamsem (chociaż tą pozycję mamy świetnie obsadzoną tylko trzeba zadbać o Gabiego żeby wszedł na wyższy poziom)
Gdyby coś takiego wypłynęło to znowu były by emocje a tak to wyścig łodzi podwodnych
Gdyby nie to Euro to okienko transferowe wyglądało by podręcznikowo. Pozbywamy się niechcianych Tavaresa i Lokongi następni są na wylocie. Wpływają oferty za Smith-Rowe'a niewykluczone że pożegnamy Nketiaha Vieire Kiwiora Nelsona czy Parteya.
Za kulisami toczą się na pewno liczne negocjacje żeby wzmocnić skład.
Nauczony poprzednimi okienkami śpię spokojnie bo wiem że Stan Josh Edu I Mikel wymyślą coś dobrego
@Paul77:
Dla mnie obecnie Osimhen to najlepsza dostępna 9 na rynku. Za każdą cenę
@Dzulian:
100 mln za Osimhena to nie jest wygórowana cena. Jest nie do zastąpienia w Napoli poza tym jeśli chodzi o Gyokeresa to różne Media podają różne informacje na temat ceny ale przewijały się sumy ok 85 mln.
Jeśli mieli byśmy wydać 85 za Szweda czy 100 za Nigeryjczyka to ja bym osobiście wszedł All In
Co do obrażania się na piłkarzy którzy w przeszłości nas zostawili czy nie chcieli do nas przejść to trzeba pamiętać że jeszcze kilka sezonów temu to był inny Arsenal. Mniej atrakcyjny nie gwarantujący niczego. Kiedyś chciał wrócić Fabregas i Papa nie skorzystał. Cesc poszedł do Chelsea i sporo pomógł wygrać.
Poza tym Kiedyś sami odpuściliśmy takiego Isaka czy Bruno a teraz byli by mile widziani. To podobna sytuacja
@kaziu874 napisał: "Z ciekawości, kogo byś chciał w Arsenalu skoro Gyokeres Ci się nie podoba? Szybki, silny z dobrym wykończeniem napastnik. Gol lub asysta co 97 minut, co prawda "tylko" w lidze portugalskiej ale jednak."
Osimhen to marzenie. Cena dużo większa ale mniejsze ryzyko niewypału.
Isak sprawdził się w PL a Newcastle ma.problemy z FFP
Zirkzee ale on mógłby grać jako drugi napastnik coś a'la Havertz a nie jako 9. Plus taki że ma klauzulę 40 mln
Nawet Vlahoviča bardziej bym wolał pomimo słabszego sezonu. W sumie to całe Juve przez połowę sezonu grało bardzo słabo. Na pewno dołożył by nam charakteru.
Jonathan David na wysokim poziomie od wielu sezonów w podobnej lidze
Szkoda Sesko ale widocznie nie dało się zrobić nic więcej w jego sprawie
Dawno mnie tu nie było ... nie mam też ani insta ani X więc pytam u najlepszego źródła. Czy plotki z Gyokersem to zwykłe kaczki pismaków czy rozmowy są tak zaawansowane jak podają niektórzy dziennikarze?
Powiem szczerze że ze wszystkich z którymi nas łączono ten napastnik najmniej mi się podoba. Mam kolegę który jest fanem Sportingu i mówi że mimo że czasami wystarczyło że Gyokrleres kopnął piłkę prosto ta wpadała do bramki to jakoś nie widzi go w czołowym klubie w silnej lidze który mógłby zrobić różnicę na boisku.
Dajta mnie nadziei na kogoś innego
Lokonga
Nketiah
Tavares
Smith-Rowe
Ramsdale
Nelson
Zinchenko/Kiwior
Partey
Jest kilku piłkarzy co może zmienić klub. Osobiście zostawił bym Parteya no i żal pożegnać Smith-Rowe'a oraz Ramsdale'a
Przeciętne widowisko ale zwycięskie więc ogromne brawa.
Sezon w naszym wykonaniu bardzo dobry. Zrobiliśmy ogromny krok w przód.
Obawiałem się że po powrocie do LM będzie trudno o Top4 tymczasem zagraliśmy jeszcze lepszy sezon I byliśmy jeszcze bardziej konkurencyjni niż przed rokiem.
Ostry zjazd Gabiego bardzo przeciętny Jesusa świetny w wykonaniu Rice'a Trossarda całego bloku obronnego.
Nie przekonał mnie Raya mimo tyłu czystych kont i ogromny plus dla Havertza. Druga część sezonu świetna.
Rozczarowanie to przede wszystkim remis na the Emirates z Fulham grajac w przewadze i prowadząc w spotkaniu.
Pierwszy mecz z WHU oraz niespodzewana porażka z AV
Najlepsza połowa to z kurakami a najlepszy me z to wyjazd z WHU
Trenujemy jeszcze ciężej, żegnamy się z przeciętnością, witamy klasowych graczy, wyciągamy wnioski z ostatnich dwóch sezonów i ciśniemy dalej.
Jest miejsce na progres.
Dziękuję sezonie 23/24
Tytuł jest odzwierciedleniem tego czego byliśmy dzisiaj świadkami... zrobiliśmy swoje.
Mimo że kibicuję już ponad 25 lat to nie pamiętam sytuacji żebyśmy przyjeżdżali na Old Trafford jak po swoje.
Mimo że był to jeden ze słabszych naszych występów przeciwko United to wynik jest wyśmienity.
Widać było że gramy jakby z zaciągniętym hamulcem ręcznym ale stawka tego spotkania była niewyobrażalna. Potknięcie mogło zakończyć marzenia i zniweczyć miesiące ciężkiej pracy.
Brakowało płynności, polotu, pressingu za to były szachy i koniec końców to wynik jest najważniejszy
Brawo
@XandeR:
Ale Ciebie musi dupa szczypać po takim sezonie Arsenalu co?!
Tak mi żal że aż wcale
@Theo44 napisał: "Kwiatinho juz zapomnial jak cieleciem byl... NIedosyt bo nie bylo 5-0 po pierwszych 15 minutach. Jestes tu od zawsze, ale pamiec widze masz krociutka jak lawka Arsenalu sprzed roku."
Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem czy o co chodzi? Mam niedosyt bo stworzyliśmy wiele okazji a schodziliśmy do przerwy z prowadzeniem po wątpliwym karnym.
Nie mogę czuć niedosytu czy o co chodzi? Każdy z nas chciałby oglądać świetny Arsenal wygrywający w fajny sposób każdy mecz.
Przecież nie napisałem nic co byłoby nieprawdą
Powiem szczerze że mam normalnie ogromny niedosyt. Gdybym zobaczył suchy wynik to bym pomyślał ooo good job.
Ale wynik to nie wszystko. Oglądałem i po kwadransie obiecywałem sobie na prawdę dużo tj pięknych składnych ciekawych akcji i wielu goli. Może nawet nie o liczbę goli się rozchodzi ale o to że marnowaliśmy mnóstwo okazji potem wątpliwej jakości faul na karnego, nieuznany gol dla Bournemouth który śmiało mógł być uznany fajna akcja zakończona golem Trossarda oddanie inicjatywy, trochę kopaniny i gwoźdź na do widzenia.
Co bardzo mnie cieszy to dobra gra w całym meczu Havertza. Robił różnicę. Rice na swoim poziomie. Saka miał trudne zadanie. Ode mnóstwo zmarnowanych okazji i złych decyzji. Saliba spoko a Gabriel dzisiaj od startu mocno elektryczny.
Faul na Bukayo z początku meczu to istny kryminał. Nie ma wątpliwości że należała się przepustka pod prysznic
Cieszą 3 pkt. Wiem że nie zawsze gra się pięknie i strzela gole po fantastycznych akcjach. Tak też trzeba umieć wygrywać
Trzeba przywyknąć że w Londynie są tylko dwie drużyny.... Arsenal i Arsenal Ladies
Bardzo dobry mecz.... może nie najpiękniejszy ale za to wygrany dość pewnie i to na trudnym terenie.
Bo takim tygodniu można było spodziewać się doła mentalnego. Świadomość że w ciągu kilku dni niektóre marzenia zostały pogrzebane a niektóre mocno ograniczone i że margines błędu już nie istnieje niejednego by powaliła.
Tymczasem głównie druga połowa pokazała że w głowach wciąż jest ogień.
Dla mnie i to z wielu względów nieoczywistym bohaterem Raya. Nawet nie chodzi o tą obronę z pierwszej połowy ale dzisiaj był tak pewny w tym co robi że w ogóle nie bałem się że coś może się nam brzydkiego przytrafić.
Nie wiem dlaczego ale od samego początku ten mecz wyglądał na bardzo trudny i brzydki. Miałem flash backi innych spotkań w których najzwyczajniej w świecie nam nie szło. Czasami udaje się coś takiego przepchnąć kolanem ale nie dzisiaj.
Wielka szkoda
Ciężko jest zdefiniować to co się wydarzyło. Z jednej strony kiedy wydawało się że naszym zawodnikom może troszkę spętać nogi przez klasę i doświadczenie rywala oraz stawkę to szybko udało się wyjść na prowadzenie i mieć kontrolę nad początkiem spotkania.
Z drugiej strony popełniliśmy błędy które nam się już nie zdarzały. Oddawanie piłki, zostawianie wolnych przestrzeni i narażanie się na strasznie niebezpieczne kontry.
Bayern zagrał lepiej niż wszyscy się spodziewali. Byli bardzo szybcy z piłką. Dobrze bronili i świetnie się ustawiali.
Na nasze szczęście zmiennicy zrobili robotę. Zina Jesus i Trossard wnieśli coś extra do meczu i przedłużyli szansę na awans.
Po zlikwidowaniu przepisu o bramkach strzelonych na wyjeździe liczonych podwójnie przy remisie w dwumeczu stawia nas to w dobrej pozycji bo teraz to Bayern będzie musiał atakować a my grać z kontry.
Musimy wyeliminować błędy i zagrać mecz sezonu
Wczoraj Havertz zrobił różnicę i bardzo mi się to podobało. Brakowało nam gościa który potrafi dobrze dostawić nogę przy asyście kilku obrońców.
Asysta przy golu Trossarda przypominała tę Odegaarda do Martinellego z zeszłego sezonu (jeśli mnie pamięć nie myli)
Martwiło mnie to że przez dłuższy czas ograniczaliśmy się do wykopywania piłki na środek boiska na uwolnienie ale kiedy poszła kontra to już miałem to w dupie.
Jeśli dobrze bronią to niech bronią i tak najważniejszy jest później wynik.
Fajnie że skończyło się 3 0 bo szkoda kilku zmarnowanych okazji szczególnie z początku meczu Gabriela i Saki
Teraz największe wyzwanie w tym sezonie
@darek250s napisał: "Liverpool wygrał tylko jeden mecz z top6. Więc to trochę kłamstwo, że najważniejsze są te mecze z topowymi drużynami."
Każde zwycięstwo to 3 pkt. Kiedy wygramy z ogórkami i nasz przeciwnik wygra a tego należy oczekiwać od City i Liverpoolu to różnicę można zrobić w bezpośrednich starciach.
Gdzie napisałem że najważniejsze? Napisałem dokładnie że każde zwycięstwo to dodatkowe 3 pkt a różnicę można zrobić w meczach bezpośrednich
@Spodek napisał: "może inaczej - w ktorym scenariuszu suma punktów jest większa? jak wygrasz tylko mecze ze srednimi/słabymi czy jak wygrasz tylko mecze z mocnymi zespołami?"
Teoria słuszna.... żartowałem
Zakładasz ze na 38 meczów wygramy tylko te z Topem a Liv i City z całą resztą. Nie
Wygrywając 10 meczów w sezonie to masz problem z utrzymaniem a nawet marne szanse
Liverpool i City też wygrywają z ogórkami i punktują z najmocniejszymi.
@Spodek napisał: "Zakładam, że poza nami mocnych drużyn jest 6, słabych i średnich 13. Więc do zgarnięcia z mocnymi drużynami jest 6x2x3 = 36 punktów. Do zgarnięcia ze słabymi i średnimi 13x2x3 = 78 punktów."
Przegrywamy mecze z Topowymi drużynami i nie mamy o czym marzyć nawet jeśli będziemy gonić średniaków
@Spodek napisał: "Poniekąd sam sobie zaprzeczyłeś, bo zespołów mocnych jest mniej niż średnich i słabych, a przecież każde zwycięstwo waży tyle samo. Co z tego, że wygrasz z Liverpoolem, jeśli potem przegrasz z Fulham - masz 3 punkty w dwóch meczach. Ten sam Liverpool wygra z Fulham i również ma 3 punkty w dwóch meczach."
Na pewno?
To teraz przegrywasz z Liverpoolem i Fulham i masz 6 pkt straty. To że przegrałeś z Liverpoolem nie daje Ci gwarancji wygranej z Fulham.
Mało tego. Wygrywamy z Fulham oni z jakimś innym średniakiem i nic się nie zmienia. Po wygranej z bezpośrednim rywalem prócz mentalu zawsze coś zmienia w tabeli. Jest mniej straty albo więcej przewagi
@darek250s napisał: "Mistrzostwo się robi na tych teoretycznie słabszych drużynach, a nie na tych mocniejszych."
Głupota którą próbują forsować ludzie od wieków. Każde zwycięstwo to 3 pkt. Kiedy wygramy z ogórkami i nasz przeciwnik wygra a tego należy oczekiwać od City i Liverpoolu to różnicę można zrobić w bezpośrednich starciach.
Nie tylko punkty się liczą ale nawet i różnica bramek. Wygrywając np z Liverpoolem 3:1 nadrobiliśmy 4 gole
To taka sama teoria jak ta że mecze z początku sezonu nie są tak ważne jak te na końcu
@sickstick napisał: "A wie ktoś ile razy się zdarzyło, żeby drużna Pepa nie strzeliła rywalowi gola w obu ligowych meczach? Stawiam że o ile coś takiego miało miejsce, to max 1-2 razy."
3x
United Crystal Palace i teraz my
@GunnersFan9 napisał: "Terminarz w lidze mamy najcięższy. Ja bym postawił wszystko na Ligę Mistrzów."
Co za chory pomysł. Mamy postawić wszystko na LM gdzie są jeszcze Bayern City Real i ktoś z drugiej części drabinki bo przed nami United Chelsea i Tottenham?
Poza tym to my z najtrudniejszymi rywalami radzimy sobie najlepiej a straciliśmy punkty choćby z Fulham czy WHU
Jest początek kwietnia wciąż liczymy się w walce o pierwszy tytuł od dwóch dekad i mamy odpuszczać?
Proszę napisz że to żart na 1 kwietnia
Ale niebieską część Manchesteru i samego Pepa musi nosić że Mikel wykorzystuje swoją wiedzę na temat City i potrafi wykorzystać ją przeciwko.
Chyba z nikim City nie ma takich trudności w kreowaniu sytuacji, oddawaniu strzałów i dochodzeniu do okazji jak z Arsenalem.
Mikel świetnie ustawił zespół i mimo że gra nie była porywająca to wynik przynajmniej dobry
Doczekaliśmy czasów kiedy najlepsze drużyny muszą się z nami liczyć. Toniejest późny Wenger czy kadencja panowania Unaia kiedy Topowe drużyny po nas jeździły a świat się śmiał.
Może brakuje jeszcze sporo żeby wyjść jak równy z równym na Etihad i bić się na argumenty ale jest to już odpowiedni level żeby Arsenal był Arsenalem.
Potrafimy wyjść na każdą drużynę i zawalczyć o swoje mimo że to przeciwnik miał inicjatywę.
Może mecz nie był najpiękniejszy ale w takich grach nie to się liczy. Margines błędu był niewielki i chłopaki zrobili co trzeba.
Dla mnie dzisiaj pokazaliśmy charakter i zjednoczenie. Mamy wspólny cel i jesteśmy w tym razem. Początek kwietnia a my wciąż z realnymi szansami na tytuł.
Brawo my
@Barney napisał: "Coś mi się wydaję ,że zaraz będą aktualki na transfermarkt :)"
Niby to bzdura i mam to w dupie ale morda zawsze się cieszy kiedy widzi na zielono wzrost obok nazwiska.
@Damper napisał: "Napisałeś o zmarnowanej setce i nurkowaniu, ale w sumie zabrakło w Twoim opisie informacji, że to właśnie bramka Havertza finalnie dała nam zwycięstwo, ale rozumiem, że to już nie jest tak istotne :)"
Nie napisałem również o golu Rice'a a Ty doszukujesz się czegoś czego nie ma
Jestem absolutnym i totalnym przeciwnikiem nurkowania w polu karnym i dziwię się że w erze varu ktoś jeszcze tego próbuje.
Dla mnie każda taka sytuacja to żółta kartka a w tej sytuacji szybszy prysznic dla Havertza ale....
Jak można nie odgwizdać ewidentnego karnego jeszcze przed tą sytuacją Kaia?
Nie rozumiem jak ludzie którzy od lat są sędziami na najwyższym poziomie w najlepszej lidze na świecie nie widzą tego co każdy widział przed telewizorem?
Pan Paul Tierney powinien zostać zbanowany do końca sezonu za tą decyzję. Jeśli to on odpowiada za tą sytuację to nie ma dla niego miejsca już nawet na varze. Nie ma miejsca dla.takich buraków na boisku i w kanciapie z monitorami.
Absurdalna decyzja to jakby nic nie powiedzieć. To mogło mieć wpływ na dalszy przebieg sezonu. Setki osób pracujących dla klubów, dziesiątki piłkarzy, sztab trenerski oraz właściciele robią co mogą przez cały rok przez naście lat żeby pajac oglądający wideopowtórki próbował zmienić losy meczu i być może sezonu.
Co do meczu.... Havertz miał setkę którą musi wykorzystać. Za Rice'a powinniśmy z własnej woli przelać jeszcze WHU jakieś grube miliony bo cena za jaką przyszedł to kradzież. Jego strzał w złącze był niesamowity.
Gabriel po ostatnim sezonie wziął się ostro w garść i jest prze kozakiem. Znowu był bliski gola po rożnym. Znowu czyścił i pokazał charakter w starciach z grubasami.
Ramsdale mimo wszystko kozak. 2-3 interwencje na najwyższym poziomie. Szkoda błędu bo mógł być największym bohaterem tego spotkania.
Niesamowicie ważna wygrana. Jutro na spokojnie oglądamy Liverpool z City a w tygodniu odprawiamy Porto i szykujemy się na City
@Mastec30 napisał: "Ja tam w ogóle nie widzę tego Osimhena u nas. Skill skillami ale sprawia wrażenie, że ma nasrane w głowie. Nie wiem czy nam to potrzebne. Mamy fajną grupę ludzi skupioną na piłce, która nie robi żadnych zadym ani afer. A wejdzie taki Osimhen, napisze jakąś głupotę na X i spokój i harmonia zaburzone."
Mógłbyś coś przytoczyć?
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Barney:
Nie ma pewniaków. Kalafior jeszcze nie ubrał naszej koszulki a już ma być podstawowym piłkarzem. Timber miał świetny pre-sezo. Bardzo dobrze zagrał w meczu o Tarczę a w pierwszym ligowym spotkaniu złapał kontuzję na 10 miesięcy
Akurat wiem jak gra Kalafior i uważam że to bardzo dobry transfer. Co do Merino to trochę pachnie mi tu transferem Fabio