Komentarze użytkownika malyglod
Znaleziono 6599 komentarzy użytkownika malyglod.
Pokazuję stronę 136 z 165 (komentarze od 5401 do 5440):
W 90% zgadzam się z tą wypowiedzią Wengera.
sebastianf->
no i znowu zamiast rzeczowej dyskusji obrażasz mnie prostakami. Ja takich twierdzeń w stosunku do ciebie nie używałem, jak widać chyba niesłusznie.
Wysil się i napisz o przyczynach dzisiejszej porażki wg ciebie.
Co do prostych ludzi - proszę przeczytaj jeszcze raz ten mój post, jest poniżej żebyś nie szukał:
"sebastianf->
uważaj jak chcesz, to wolny kraj. Wg mnie zagraliśmy najlepsze i jednocześnie najbardziej pechowe spotkanie od dłuższego czasu. Takie jest moje zdanie.
Nie chce cię obrazić, bo w sumie to nie do ciebie to piszę, ale uwierz. Prości ludzie widzą proste rozwiązania. Np:
- kontuzja - wina sztabu medycznego ( lekarz go kontuzjował? )
- 2 samobóje - czemu nie kupił Cahilla ( pewnie by stał w bramce i obronił te strzały )
- zawsze winny jeden gracz - wcześniej Ramsey, teraz DJ, kiedyś dwaj S18. Nie bronię ich tylko piszę, że najłatwiej znaleźć ofiarę.
- przegrany mecz - wywalić Wengera, kupić Ronaldo i będzie cacy.
Powtarzam - prości widzą rzeczy prosto."
sebastianf->
co do bierności meczowej mogę się zgodzić, ale..., nie bardzo na przykładzie tego meczu. Akurat tu zmiany mu raczej wyszły. To że nie "krzyczy", to widocznie już tak teraz ma. to nie to co 10 lat temu.
Co do pecha. Ja ten mecz nim właśnie tłumaczę. Ale nie tylko nim. Ten JEDEN mecz tak tłumaczę. Nie pisałem o pechu przy meczu z MU. Możesz to sprawdzić jak chcesz.
Wytłumacz, co wg ciebie zaważyło na tej akurat porażce, bo nadal mało argumentów przedstawiasz.
sebastianf->
miałem już nie odpisywać, ale wybacz, ten ostatni raz.
Pomijając twoje złośliwości porażkę tłumaczysz mniej więcej w ten sposób - piszesz o bierności Wengera, braku reakcji na zmiany itp. Opisz co jeszcze uważasz za jej przyczynę, bo nie wiem. Ja uważam, że mieliśmy pecha. Takie moje prawo.
Wiedz też, że często sam zarzucałem Wengerowi nieodpowiednią taktykę, czy złe reakcje na meczowe wydarzenia. Ale nie dziś.
Wpuścił Ciamciaka, jako drugiego napastnika chyba słusznie?
Za Sagne kto miał zagrać?
Za zmęczonego Arshę to chyba dobrze wprowadzić szybkiego Walcotta na podmęczonego i grającego wyżej rywala?
Jedyne do czego się mogę przyczepić, to że nie stał na linii i nie krzyczał, ale każdy ma inny sposób motywacji.
Zarzucasz mi różne rzeczy ( gdzie ja pisałem że potrzebujemy transferów w zimie? ), piszesz, że sławny remis z Newcastle tłumaczę pechem - halo, chyba nie czytałeś moich postów z tamtego spotkania, bo jeśli tak to nie potrafisz czytać ze zrozumieniem bo ja o tamtym meczu tak nie pisałem.
Moje zdanie mniej więcej znasz. Podsumowując je - graliśmy dobrze, najlepiej od kilku spotkań. Mieliśmy pecha, ale też wiele niewykorzystanych okazji. Nie jestem zwolennikiem odejścia Wengera, ani jednym z kibiców widzących szybkie i łatwe rozwiązania typu - kup Cahilla a będzie cacy. To tak pokrótce.
Teraz ty. Wysil się, użyj argumentów. Czemu wg ciebie przegraliśmy.
sebastianf->
nie ośmieszaj się. Kontuzja Sagny w tym przypadku była po wślizgu, złym upadku. Czarodziej może by przewidział.
PS. Idź dalej czytać czym zajmuje się sztab medyczny, może się czegoś jeszcze nauczysz ...
I dalej wierz, że tylko odejście tego, czy przyjście tamtego sprawi, że wszystko będzie cacy.
Aha, może jeszcze napisz że potrzebujemy rewolucji - ostatnio bardzo mnie bawią takie stwierdzenia.
Pozdrawiam i bez odbioru.
mniej więcej mam podobne odczucia co w art.
imprecis->
cieszę się że nie same wengerouty to czytają.
sebastianf->
złośliwość wobec innych użytkowników poprawia ci humor?
Jak piszę to co zauważam, ty nie podajesz żadnych argumentów. Czasem nawet z Blackburn się przegrywa, wielkie mi co.
Pech i tyle. Najlepsze spotkanie od dawna. Szkoda że go nie wygrali bo byłoby już z górki.
sebastianf->
uważaj jak chcesz, to wolny kraj. Wg mnie zagraliśmy najlepsze i jednocześnie najbardziej pechowe spotkanie od dłuższego czasu. Takie jest moje zdanie.
Nie chce cię obrazić, bo w sumie to nie do ciebie to piszę, ale uwierz. Prości ludzie widzą proste rozwiązania. Np:
- kontuzja - wina sztabu medycznego ( lekarz go kontuzjował? )
- 2 samobóje - czemu nie kupił Cahilla ( pewnie by stał w bramce i obronił te strzały )
- zawsze winny jeden gracz - wcześniej Ramsey, teraz DJ, kiedyś dwaj S18. Nie bronię ich tylko piszę, że najłatwiej znaleźć ofiarę.
- przegrany mecz - wywalić Wengera, kupić Ronaldo i będzie cacy.
Powtarzam - prości widzą rzeczy prosto.
sebastianf->
nie Arsenal stał się średniakiem, tylko piłkarze mieli pecha i stracili wiarę w swoje umiejętności.
Tak to już jest że jak się ma gorszy moment w sezonie to zawodnicy tracą trochę wiary w umiejętności i tracą bramki seriami. Oni nie zapomnieli jak się gra tylko nie wierzą że to przyniesie efekt.
Przestańcie szukać winnych po takim meczu. To zwyczajny pech, bo gra była dobra lub nawet bardzo dobra. Po prostu zwyczajny pech. Zobaczcie:
- bramka Yakubu wg mnie ze spalonego ( z czystym sumieniem 50% sędziów by odgwizdało )
- 2 samobóje w 20 min - to się nie zdarza nigdy
- brak podania Gervinho > Persie, czyli zmarnowana 150% okazja
- dobra, kreatywna gra
- wiele sytuacji, oddanych strzałów, nawet z dystansu
- masa niewykorzystanych rzutów rożnych
jestem pewny, że gdyby nie pech to ten mecz wygralibyśmy przynajmniej jedną bramką. Jak straciliśmy gola to rywale uwierzyli, że mogą zremisować, jak traciliśmy ze spalonego i sami sobie strzelając to byli już tego pewni.
filip999->
ja nie twierdze że jest świetnym graczem. Ale zwalanie winy za porażkę na niego to przesada.
filip999->
jakiś twarowski oglądający mecz Arsenalu raz na 2 miesiące nie jest dla mnie wyrocznią. Obejrzyj mecz lub powtórki jeszcze raz.
clash123->
to przynajmniej nas dwóch tu normalnych jest.
Reszta zawsze szuka winnych - teraz DJ, prostych rozwiązań - Wenger out.
A przecież graliśmy przez większość meczu jak stary dobry Arsenal. Jak wszedłem tu na stronkę w przerwie to nawet Arsha był chwalony.
Alexandro96->
tak, to WYŁĄCZNIE pech. Nie gadalibyście głupot, nie zwalali winy na DJ bo on tu nic nie zawinił. Inaczej by się mecz ułożył jakby Gerv podał do Persiego w pierwszej połowie i byłoby 2:0 i po meczu. Zabrakło szczęścia.
PROŚCI LUDZIE widzą proste rozwiązania: Wywalić Wengera, kupić Messiego!
Po prostu nie mamy szczęścia. Takie mecze jak z MU gra się raz na 120 lat, w jednym meczu strzela się 2 samobóje raz na 50 lat.
Graliśmy naprawdę dobrze, tylko mieliśmy pecha. Straciliśmy bramkę ze spalonego, 2 po samobójach. Strzeliliśmy 3 bramki, mieliśmy z 5 stuprocentowych sytuacji. Zabrakło szczęścia.
6816
Gigi->
na ławce dajesz bramkarza, i po 1-2 z każdej formacji, więc to zrozumiałe, że niektórzy ofensywni się nie łapią a siedzi na niej Coq
Nie ma to jak obejrzeć po angielsku, od razu czuć klimat :)
Remek,
arsenal33fan
dzięki
Widać, że Wenger zaczyna rotować składem. I dobrze.
Ma ktoś kanał sop?
0:2
Jak to tzw szczęście o wszystkim decyduje....
W meczu przeciw BVB wcale nie było tak, że grał "niemal bezbłędnie".
W pierwszych 20 minutach obaj nasi środkowi popełnili 2-3 rażące błędy, tylko szczęście lub brak zimnej krwi zawodników Borussi przesądził o tym, że nie przegrywaliśmy 2:0.
Gdyby ten mecz się zaczął dla nas tak fatalnie, raczej trudno byłoby się nam podnieść i prawdopodobnie zanotowalibyśmy porażkę. To natomiast skutkowałoby rykiem rozwścieczonych fanów, coś w stylu: Wenger out, Kościelny out, drugi Silvestre itp.
Ale dzięki temu szczęściu możemy teraz mówić o bezbłędnym Kościelnym, zamawiając rzeczywistość.
Jak to jednak szczęście jest w życiu potrzebne...
ArsenalFan92_>
ok, wiem że dobre staty robi firma EA, ale nie mogę znaleźć str.
Zna ktoś dobrą stronę ze statystykami meczowymi. Szczególnie chodzi mi o podania, procent celnych itd., a nie tylko ilość meczy, minut.
darusiek1990->
tak to sobie każdy może napisać, że powinni mieć formę i wygrywać. Życie to weryfikuje. Jak by było tak fajnie, to MU, Chelsea, L`pool itd nie mieliby najmniejszych kryzysów i zgarnialiby wszystko. Na nas przyszedł teraz słabszy moment ale przecież nie ma co się podniecać, będzie lepiej.
kamil_malin->
tak winny jest tylko Wenger. Wenger out, Kroenke wypad! Wenger oszalał, zestarzał się, zdziecinniał.
Jasne można tak pisać jak. Można porównywać sytuację w MU z tą w Arsenalu. Tylko po co? Jakie masz przesłanki, jakie masz fakty z wnętrza klubowych gabinetów, żeby wiedzieć dlaczego my nie kupiliśmy, nie sprzedaliśmy itd.
Tak naprawdę nie wiemy nic co się dzieje wewnątrz klubu i jakie decyzje są tam podejmowane. Widzimy tylko ich konsekwencje.
Nie trafia do mnie argument, że Wenger po meczu z MU się przestraszył i kupił zawodników, których nie potrafił zgarnąć przez 2 miesiące. On naprawdę nie jest zramolałym starcem jak niektórzy sądzą.
Bardziej przemawia do mnie fakt że dopiero pod koniec okienka mógł kupować.
Tak czy siak, tego się już nie cofnie. I nie zmienia to faktu, że potrzebujemy czasu i zgrania.
PS. Że Fabs odejdzie było pewne? Pytanie tylko kiedy? Bo od dwóch lat odchodził i nie mógł odejść. Tak samo nie wiadomo było czy Nasri zostanie.
kamilcbr - po to piszesz, żeby inni czytali.
Nie mogę się zgodzić co do Artety. W pierwszej połowie słabo, ale w drugiej się pokazywał do gry, kilka razy był faulowany, próbował coś rozgrywać. Trudno go oceniać, bo grał nie na swojej pozycji ( nie jako rozgrywający a jako b2b ), po za tym do kogo miał zagrywać do przodu, jak cały zespół był cofnięty?
Tak samo są pretensje do Gerv, że marnował sytuacje, ale to on je stwarzał i oprócz nieźle krytego Persiego nie miał komu zagrywać.
Mnie za to dziwi, jak zespół grający po raz pierwszy w takim składzie, po zaledwie tygodniu wspólnych treningów można oceniać surowo? Przecież oni są w ogóle nie zgrani jeszcze, a to kluczowy element w naszym systemie gry.
Przykładowo:
Arteta - debiut w LM, drugi mecz w klubie
Yosi - praktycznie debiut, bo ze Swensea zagrał parę minut
Per - drugi mecz
Gerv i Song - 3 mecze przerwy
To są kluczowe pozycje, kręgosłup drużyny. Nie wiem czego się tu niektórzy spodziewali? Że będziemy się rozumieli na boisku bez słów? że udany, skoordynowany pressing będzie z naszej strony? Że będziemy wymieniali mnóstwo szybkich podań na małej przestrzeni?
Poczekajmy przynajmniej 2-3 tygodnie, niech się troszkę zgrają.
Moje oceny:
Wojeciech Szczęsny - 8
Bacary Sagna - 6,5
Laurent Koscielny - 7
Per Mertesacker - 6
Kieran Gibbs - 4
Alex Song - 8
Mikel Arteta - 6
Yossi Benayoun - 6,5
Theo Walcott - 4
Robin van Persie - 6
Gervinho - 6
Koo7i->
proszę bardzo.
Niesamowicie aktywny na tle pozostałych kolegów, inicjował większość naszych akcji ofensywnych. Mało skuteczny, często marnujący okazje, które jednak sam sobie stwarzał. W porównaniu do Walcotta, ocenionego znacznie lepiej, wg mnie był większym zagrożeniem. Po za tym Walcott jedyne co zagrał w meczu to asysta i jeden nieudany rajd.
Ponadto bardzo aktywny był Iworyjczyk w defensywie. Bardzo często wspomagał Sagne, czego nie można powiedzieć o Angliku, stąd nasza angielska flanka powinna być oceniona całościowo źle, a nie tylko Gibbs. Zwracam w swojej ocenie Gerv szczególnie uwagę na jego pracę w obronie właśnie.
W ogóle mam takie wrażenie, że od dłuższego już czasu próbuje się tu na stronce szukać jednego winnego porażek czy słabych meczy. O ine w przypadku Silvestrea było to uzasadnione, Sqil czasem też, to przedstawianie jako słabego punktu ostatnio Ramseya czy teraz Gervinio jest nieuzasadnione.
Arteta, Yosi pół punktu w górę, Gerv przynajmniej punkt w górę. Kościelny i Walcott punkt w dół.
triumphst955->
daj im trochę czasu. Może na razie nie będzie szału, ale zgranie, czyli kluczowa rzecz, przyjdzie z czasem, a nie po kilku dniach.
triumphst955->
jaka jest prawda to zobaczymy najwcześniej za kilka tygodni a najpewniej pod koniec sezonu. Wg mnie będzie jeszcze bardzo dobrze, a jestem realistą. Teraz też wszystko się ułoży, już w weekend nasza gra będzie znacznie lepsza.
Przepraszam z góry że to piszę, ale część z Was nie dorosła do kibicowania.
Środek tabeli, Wenger out, klęska - czy wy naprawdę myślicie? Czy wy naprawdę myślicie, że zespół po dużych zmianach od razu będzie każdy mecz wygrywał?
Zgramy się i będzie naprawdę dobrze. Wrócą Verma i Jack i będzie już świetnie.
Już teraz mamy naprawdę dobrych piłkarzy, Arteta grał pewniej w 2 połowie, Gerv nie wszystko wychodziło ale dużo pracował w def, a Yosi - chyba mało kto się spodziewał, że to taki wartościowy piłkarz jest.
afckonrad9101->
święta racja! Po za tym, zgranie! Przecież oni od tygodnia dopiero są razem!
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
sebastianf->
hej, czekam, jak odpowiesz merytorycznie na moje pytanie dotyczące przyczyny dzisiejszej porażki wg ciebie.