Komentarze użytkownika radzio_TRN
Znaleziono 2759 komentarzy użytkownika radzio_TRN.
Pokazuję stronę 56 z 69 (komentarze od 2201 do 2240):
sebasz - zgadzam się, tylko , że moim zdaniem gdybyśmy grali w hiszpańskiej, to mielibyśmy spokojne szanse na mistrzostwo, na pewno większe niż taki Real Madryt. Jednak nie o tym mowa. Mowa o tym, że Premiership jest znacznie bardziej wymagająca. Aby osiągnąć tu dobre wyniki potrzeba znacznie większego nakładu sił niż w La Liga.. Na tym moim zdaniem polega jeden z przywilejów Barcy.. Łatwiejsza liga, mniejsze siłły i to znacznie.. włożone w jej podbój.. to jest moje zdanie i nie każdy musi się zgadzać, aczkolwiek chętnie podejmę polemikę ;)
koksik - dlatego nie ujmuję nic Barcelonie, przy czym news dotyczy ligi hiszpańskiej i dlatego o tym mowa. ;)
koksik270 - dyskusja jednak dotyczy poziomy obu lig. Barcelona jest obecnie wybitnym zespołem i to nie podlega wątpliwości, jednak sądzę, że nie mieliby tak łatwo gdyby nie żałosny poziom ligi. Mimo, że hiszpańska jest jedną z lepszych na świecie, to w porównaniu do angielskiej jest totalnym dnem, przynajmniej moim zadniem. Liga hiszpańska to pokaz równych i równiejszych.. Dla mnie ta liga jest niewarta jakiejkolwiek uwagi...
Vpr - a gdyby miał przy sobie atut pod nazwą Vermaelen? Nie sądzisz, że dobrze by to wyglądało??
h17 - widzisz, różnica jest kolosalna. U nas w lidze każdy może wygrać z każdym. Dlatego mimo słabych statystyk do niedawna byliśmy liderem.... bo każdy miał słabe statystyki. Bo tutaj takie WBA potrafi wygrać z Arsenalem, czy inne niespodzianki. La Liga? Jedna niespodzianka na dobrą sprawę Braca - Hercules i tyle. Nie zmienię zdania, żePrimera jest lata świetlne za Premiership, bo to po prostu widać. Tak jest. U nas 6 zespołów bije się o majstra, u was 2.. więc daj spokój. Akurat z Tottenhamem wygraliśmy też w tym sezonie w Carling Cup na ich terenie 1-4, ale tego już oczywiście nie wiesz.. z City 0-3.. Wszystkie mecze oprócz Tottenhamu mamy w rewanżu u siebie.. pomyśl, za kim teraz stoją fakty..
La Liga jest żałosna i udowadnia to co kolejkę.. Barcelona jak Chelsea w szczycie formy i Real słabszy niż nasza czołówka.. Potem dopiero Valencia.. na poziomie.. Tottenhamu? Nie, zdecydowanie nie.. prędzej na poziomie Evertonu, czy Aston Villi. Reszta ekpi to poziom Wolves i West Hamu. Także nie ma co zwracać uwagi na wyniki Barcy w Primera. Fakt jest jednak taki, że się nie namęczą, co działa na ich korzyść.
Co do Fabiańskiego - raczej nikt nie spodziewał się u niego takiej formy. Chłopak udowadnia, że jest świetny, a jedyną przeszkodą jest w gruncie rzeczy on sam, tzn. jego psychika. Teraz, kiedy wreszcie udało mu się wydorośleć, stał się świetnym golkiperem i nie sądzę, że kiedykolwiek znów zacznie popełniać tak rażące błędy.
Co do Szczęsnego - jest to chyba jeden z największych talentów bramkarskich na świecie. Myślę, że taki de Gea to właściwa osoba do porównań. Dysponują podobnym talentem. Mówiąc szczerze, gdyby Wojtek teraz wskoczył na stałe do pierwszego składu, mógłby stać się naszym Casillasem. I mówię to całkowicie poważnie.
O tak, to świetny pomysł. Ktoś powie, że Lescott gra w City piach.. Gdyby dostawał regularne szanse, to byłby dalej jednym z czołowych defensorów Premier League. Mam wielką nadzieję, że to dojdzie do skutku. Jestem pewien, że Joleon odzyskałby w naszym zespole pewność siebie i jakość z Evertonu, a kto wie, może nawet wyższą..
Teraz widzimy dlaczego ten zespół zawsze gubi się w ważnych momentach. Nie jest po prostu wystarczająco dojrzały. Zawodnicy boją się porażki przez co mają spętane nogi. W dodatku kapitanem jest gość, który niczego z tym klubem nie osiągnął.. Mało to, w zespole niema nikogo takiego (Clichego nie liczę)..
Brakuje doświadczonych zawodników, zwycięzców, którzy zdjęliby ciężar presji z młodszych i pozwolili im na rozwinięcie skrzydeł.
No mi również nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z Twoim artykułem IceMan.
Powiedzmy sobie szczerze, na chwilę obecną jesteśmy krok przed zespołami typu Romy, czy Valencii, z kolei krok za potęgami typu Barcelona. Ciężko to zaakceptować pamiętając ten świetny Arsenal jeszcze sprzed paru lat.
W obecnym zespole nie ma nikogo z prawdziwą mentalnością zwycięzcy. Podobno teraz mamy lepszy skład niż w roku 2006 kiedy przegraliśmy z Barceloną w finale.. Moim zdaniem to nie jest prawda. Wtedy mieliśmy w zespole liderów, zwycięzców, prawdziwych mężczyzn.. Campbell, Lehmann, Toure, Pires, Gilberto, Ljungberg no i oczywiście Henry. Uzupełniani przez młodych Fabregasa, Senderosa, czy Flaminiego..
Oczywiście już tamten zespół nie umywał się do tego z 2003/2004, czy 2004/2005, ale i tak było dobrze.
Przyznam, że już od dość długiego czasu nurtuje mnie pytanie, czy jeszcze powrócimy do takiej potęgi jaką byliśmy.. Wiadomo, kluby notują wzloty i upadki, ale u nas przecież sytuacja jest stabilna. Mamy wciąż tego samego szkoleniowca, stabilną sytuację finansową, świetny stadion i oddanych kibiców. No i oczywiście parę gwiazd w zespole. Dziwi mnie to niezmiernie, że nie możemy nic osiągnąć i spalamy się w kluczowych momentach..
Najbardziej jednak mnie dziwi postawa Wengera, który udaje, że wszystko jest w porządku.. Przecież to on jest tu za wszystko odpowiedzialny. To na nim spoczywa obowiązek zdobywania z Arsenalem trofeów, bo jest tu tyle lat, że ma niemal władzę absolutną. Tym czasem zaczął zabawiać się w eksperymenty.. To nie jest fair wobec kibiców.. Nie pojmuję tego. Być może faktycznie jego czas dobiega już końca.
Dobrze, że pozostał w Polsce.. Można się spodziewać kolejnych świetnych bramkarzy. Przynajmniej na tej pozycji Polska nie ma się czego wstydzić.
Oczywiście mowa o tym Mourinho z Interu.. sorry za 3 posty, al enie ma opcji 'edytuj', co swoją drogą jest dość dziwne.
Mówiąc jak każdy gra przeciwko nim miałem na myśli np. taktykę prezentowaną przez Mourinho, czyli szczelną defensywę. W każdym razie chodziło o to, że grając pressingiem, wysuniętą obroną itp raczej nie mamy szans na korzystny rezultat. Właśnie dlatego moim zdaniem obecnie największy nacisk należy położyć na obronę.
OK, tylko powiedz mi teraz co Arsenal musi zrobić, aby być w tym elemencie lepszym od Barcelony..? Po prostu musimy mieć dobrą defensywę, bo nie jesteśmy tak dobrzy ofensywnie ani technicznie jak zespół z Katalonii. Nie pokonamy ich ich własną bronią, mimo, że teoretycznie prezentujemy podobny styl gry. Musimy zagrać tak jak każdy gra przeciwko nim, bo Barcelona jest technicznie najlepsza na świecie i dobre chęci tu nie wystarczą. Właśnie o tym mówię od początku.
Nie będę tego wypisywał w punktach, bo chodzi tu o prostą definicję. Pressing to zwyczajne napieranie na rywala w momencie kiedy ten uzyskuje piłkę, tak, aby uniemożliwić mu przeprowadzenie akcji. Zresztą, co Ty zaczynasz odwalać? Chcesz mi robić kartkówkę? Ogarnij się człowieku.
sebasz - chyba nie sądzisz, że nie wiem od czego jest pressing.. Zgadzam się z tym co piszesz, ale zważ na to, że taki Squillaci robi przeciwnikom prezenty z niczego. Potrafi spartolić prostą piłkę, do której wcale nie potrzeba szczególnego nacisku i właśnie to mnie irytuje. Nie zmienia to faktu, że obawiam się właśnie takiego pressingu jaki stosuje Barca, ale moim zdaniem należy zacząć od podstaw, czyli zatrudnić na środek kogoś, kto się nie gubi nawet przy prostych piłkach. Potem możemy pomyśleć co dalej.
sebasz - nie do końca się zrozumieliśmy, bo ja także uważam, że nasza defensywa jako całość nie jest najwyższych lotów. Song gra inaczej niż w zeszłym sezonie i czujemy tego skutki. Przez kogo jednak odczuwamy je najbardziej? Przez Squillaciego, który popełnia amatorskie błędy niemal przy każdej okazji. Uważam, że Song z zeszłego sezonu + dwóch ŚO grających na poziomie Vermaelena dałoby znaczny skok jakościowy w defensywie i zapobiegło utracie idiotycznych bramek jakie mamy ostatnio w zwyczaju tracić. Pressing jest do ulepszenia swoją drogą, ale co nam po pressingu skoro wiadomo, że prędzej czy później przeciwnik i tak stworzy klarowną sytuację którą pięknie ułatwi im nasz Francuzik..
BOSS89 - rozumiem Twój punkt widzenia i po części go popieram, choć nie do końca. Różnimy się tym, że upatrujemy głównych przyczyn słabej gry Arsenalu w różnych miejscach.
sebasz - dlatego napisałem, że potrzebujemy dwóch Vermaelenów. Nikt nie jest bezbłędny. Vidić i Ferdinand także popełniają błędy, ale to o nich mówi się jako o dwójce najlepszych ŚO.
karol - mimo to takie MU niemal co nie dostało solidnego lania od tego spadkowicza. Powiem tyle, że Arsenal gra zdecydowanie poniżej oczekiwań. Daleki jestem od wychwalania w niebiosa zarówno formy The Gunners jak i Wengera, który jest osobą odpowiedzialną za ten stan rzeczy. Uważam jednak, że na prawdę niewiele brakuje do tego, żeby sprawy wyglądały inaczej. Zapewne każdy ma trochę racji. To znaczy, że potrzebujemy zarówno obrońcy, jak i ulepszenia pressingu, czy innych aspektów. Z tąsłabą grą to jednak bym nie przesadzał. Wg. mnie jesteśmy po prostu zbyt chimeryczni. Potrafimy zagrać fantastycznie, ale i totalnie do dupy. To chyba wina psychiki naszych zawodników.
Pozdro
karol234 - Nie gramy źle. Popatrz na Liverpool, to zobaczysz, co znaczy zła gra. Moim zdaniem gramy dość dobrze, ale czegoś nam brakuje. No i tym czymś wcale w takiej wielkiej mierze nie jest pressing, czy inne taktyczne nowinki jak niektórzy sugerują. Po prostu mamy za słabą obronę. Vermaelen jest za*ebisty. Gdybyśmy mieli na środku drugiego takiego jak on.. plus Clichy i Sagna w formie.. lub nawet Gibbs i Eboue.. wtedy Barca nie straszna. Atak jest ok, choć Chamakh zdecydowanie zbyt mocno eksploatowany.
Bardzo chętnie. Dobrze żeby został wypożyczony, bo u nas i tak nie gra. Chciałbym jednak, żeby wypożyczenie zawierało klauzulę, że nie może grać przeciwko nam. Niby taki zwykły Bendtner, ale ma gość talent i mógłby nam narobić kłopotów gdyby się spiął.
Proszę Cię Arsene, kup w zimowym jakiegoś ŚO!! Koscielny to świetny zakup, ale na Messiego i spółkę potrzebujemy drugiego Vermaelena! Mimo to, zachowuję spokój. COME ON GUNNERS!!
Jako fani Arsenalu wszyscy powinniśmy z entuzjazmem i wiarą w awans przyjąć nawet takiego przeciwnika jak Barcelona!
Ok, są na chwilę obecną mocniejsi. Nasz zespół gra w kratkę. Jednak panowie i panie, to jest Arsenal! Kto wie co będzie za 2 miesiące?
Kto by przypuszczał, że na Mundialu Szwajcaria pokona "galaktyczną" Hiszpanię?
Dlaczego pozwalacie, aby zadufani Katalończycy drwili z naszego zespołu? Trochę wiary..
Barcelona to też ludzie i mogą zostać pokonani. To nie ulega wątpliwości. Nie można jednak chować głowy w piasek, trzeba walczyć z całego serca, z najwyższą pasją. Takie przekonanie powinni mieć w głowach zawodnicy Arsenalu, jednak uważam, że kibice powinni być z zespołem. Powinni odłożyć na bok swoje obawy i z oddaniem bronić honoru swojego zespołu. Teraz hordy katalońskich neokidów drwią z nas.. A tutaj wielka rozpacz. Co to ma być? Głowy do góry!
COME ON GUNNERS!!!
Te wszystkie zachwyty nad Barceloną.. ja rozumiem, to dobry zespół, ale my nie jesteśmy nowicjuszami.. Nie sądziłem, że doczekam czasów, kiedy...kibice..? Arsenalu będą skazywać go na pożarcie.. Tym bardziej 2 miesiące przed meczem. Żenada i załamka.
Poza tym do tego dwumeczu jeszcze dużo czasu. Vermaelen już wyzdrowieje, może Wenger jakoś nas wzmocni.. Normalnie czytam te komentarze i 3/4 to tacy pesymiści, że się żyć odechciewa wchodząc tu po tym losowaniu..
Bez kitu, jak macie tak płakać to sobie darujcie komentowanie. Realiści? Jeśli masz też takie podejście do życia, tzn. "i tak mi się nie uda, więc nie bede próbował" to pogratulować -_-
Dobra, już nie płaczcie. Zobaczymy jak to będzie, a w razie porażki będzie można skoncentrować się na lidze. Nie ma co, prawdziwi kibice -_-
Nie kupi Wenger nikogo, bo on ma jakieś z*ebane spojrzenie na obecne realia w futbolu. To jest chyba jakiś przerost osobistych ambicji, chce przejść do historii po raz drugi, tym razem jako menadżer idący na przekór wszystkim.
Prawda jest taka, że gdyby nie zasługi i najdłuższy obok Fergusona staż, to już by go z nami nie było.
Co do pytania, czy mistrzostwo za 250 mln dałoby mi satysfakcję: Nie, nie i jeszcze raz nie!
Tylko kto tu mówi o 250 milionach, kiedy nam zwyczajnie potrzeba obrońcy z prawdziwego zdarzenia (max 30 mln) i dobrego zmiennika dla napastnika (kwota rzędu 15-20 mln), aby mieć kompletny skład! Dlaczego widzą to prawie wszyscy tylko nie Wenger???
A mnie śmieszą posty ludzi wychwalających Wengera pod niebiosa, kiedy ewidentnie widać, że coś tu ku*wa nie gra! Taki ostry początek, bo widzę, że się coś dużo Wengerowskiej bojówki obudziło, która nie chce przyjąć do wiadomości nawet konstruktywnej krytyki.
Artykuł jest jak najbardziej słuszny, o czym zresztą zarówno ja, jak i autor, ale i zapewne wielu innych kibiców wiedziało od dawna.. Tylko, że takie przemyślenia przychodzą właśnie w takich momentach i dla mnie czymś żałosnym jest plucie się do nas - krytyków - o to, że krytykują, kiedy zespołowi nie idzie. Logiczne jest przecież, że nie będziemy krytykować jeśli sprawy mają się dobrze, bo to by podpadało pod masochizm!
A jest się czego czepiać. Wydaje mi się, że osoby broniące Wengera zawsze i wszędzie to ludzie kibicujący Arsenalowi od niedawna. Tacy, którzy jeszcze nie zdążyli stracić cierpliwości, ba, nawet nie wiedzący jakie to uczucie kiedy Arsenal zdobywa trofeum. Nie mam tutaj na celu dyskryminować tych, którzy kibicują od niedawna, chciałbym jednak, aby okazali trochę szacunku kibicom z dłuższym stażem, którzy się już trochę naczekali. Pamiętając stary Arsenal z początków tysiąclecia, można sobie tylko zadawać pytanie, czy kiedykolwiek powrócimy do takiej potęgi jaką wtedy byliśmy.. Krytykowanie obecnego Arsenalu to nie jest wyraz złośliwości, a wręcz przeciwnie - ambicji. Nie mogę ścierpieć, że teraz praktycznie co mecz z mocniejszym rywalem jesteśmy upokarzani! Wrrrrrr, to już się robi nieznośne, to jest kompleks jak Realu z 1/8 LM!
Wenger zasługuje na krytykę za idiotyczną politykę transferową! Co to ma być za obrona do jasnej kur.. ze Skłilaczim. Ten koleś się nadaje do średniaka z ligi hiszpańskiej czy francuskiej!! Żenada, że mamy takie drewno, taką kłode, samobójce, sabotażyste, terroryste, beztalencie, emeryta, słabiaka, impotenta i bezpłciowca na środku obrony! To ma być przywódca defensywy??? Zobaczcie sobie jak grała wczoraj defensywa MU, gasili praktycznie każdą naszą próbę, ale my oczywiście z tą standardowo żałosną obronką składającą się z samych żabojadów - chyba przez jakieś zboczenie psychiczne Wengera na tle własnych rodaków - pozwalaliśmy im na wszystko. Mimo, że United nie grali jakoś super dobrze w ataku.
Druga sprawa - ile można grać tym Chamakhiem? Przecież to już jest wrak piłkarza sprzed paru kolejek! On potrzebuje odpoczynku, ale Wenger oczywiście będzie go dalej eksploatował i dalej będzie z tego jedno wielkie gówno, tak jak było rok temu kiedy na szpicy grał Arszawin! Rozumiem, że Bendtner i Vela to cieniarze, ale po cholere w takim razie ich trzyma w składzie?! No tak, zapomniałem, monsieur Wenger to przecież ich drugi ojciec i nie ma sumienia po prostu wypier...dzielić słabych na zbity pysk.
Co ten człowiek sobie ubzdurał, że zawojuje Europe i Świat z takim składem? Niech się raz kurna ogarnie i porządnie nas wzmocni, a nie co sezon osłabienia, co sezon to samo pierd.....e i co sezon ta sama kupa!
To jest moje zdanie na temat tej całej szopki, jaką od ładnych paru lat mamy okazję oglądać.
Ta, przecież Dania ma skład niemal na miarę Hiszpanii, co to tam takiego dla nich wyrzucić Bendtnera ;)
No ale chyba lepiej później zmierzyć się z trudnym rywalem.. Takie tłumaczenie jest dość naiwne, mam wrażenie wręcz, że Wenger uważa kibiców za idiotów.. Wiadomo, że aby wygrać trzeba pokonać wielki zespół, ale jest duża różnica między półfinałem a 1/8.
Głupie jest to ostatnie zdanie. Co mają MŚ do Hughtona? Czy przy każdej okazji musi o tym smęcić?
No, ale to, że Squillaci tyle gra to efekty marnej polityki transferowej Bossa jeśli chodzi o defensywę. Sprowadzenie niesprawdzonego Kościelnego i przeciętniaka Squillaciego, a pozbycie Gallasa i Sola (odejście Silvestre to raczej wzmocnienie), to zdecydowanie za mało. Z naszym stylem gry obrona jest kluczowa, a jak mamy defensywę w rozsypce i Songa, któremu coś odbiło w tym sezonie i nie potrafi rozróżnić na jakiej pozycji powinien grać DP, to tracimy wiele głupich bramek i jeszcze więcej nerwów..
ala_05 - grają z Valencią.
No Squillaci jest tragiczny.. Zdarza mu się zagrać dobrze, ale ogólnie nie jest to pewny punkt. Jeszcze 1-2 takie spotkania jak wczoraj i będzie drugim Silvestrem..
Powinniśmy ich pyknąć 2-3 bramkami minimum..
Van Persie pewnie wejdzie w drugiej połowie, a tak poza tym, skład dobry.
[wymoderowano] jak He-Man ogólnie wygląda..
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
sebasz - jeśli chodzi o Arsenal, to na prawdę uważam, że mielibyśmy w hiszpańskiej solidny bilans.. Czy lepszy od Barcelony..? Raczej nie, tylko teraz pytanie jak Barcelona poradziłaby sobie w Premiership. Bo napisałeś jakby to mogło wyglądać gdyby wrzucić Chelsea do Primera.... ale jak wyglądałaby Barca w angielskiej już nie.. myślę, że mimo wszystko Premiership wymaga dużo większych nakładów sił.. La Liga ma swoją specyfikę.. jest bardzo techniczna i zgodzę się, że giganty z Anglii mogłyby nie radzić sobie tak dobrze tam jak u siebie, ale mimo wszystko.. Do siły Primera przekonam się dopiero wtedy jeśli choć raz zdominują Europę.. Anglia potrafiła to zrobić kilka razy z rzędu.. więc poczekamy, zobaczymy ;)