Komentarze użytkownika titi_henry
Znaleziono 3681 komentarzy użytkownika titi_henry.
Pokazuję stronę 2 z 93 (komentarze od 41 do 80):
@Womanizer: To akurat wynika z tego, że na świeczniku jesteśmy znacznie bardziej my niż Chelsea :)
Najważniejsze żeby z tą presją radził sobie sam Gyo. No mega trzymam kciuki żeby chłop dzisiaj zdobył bramę, potrzebuje tego w lidze jak tlenu.
@arsenallord: Również :)
To zero z tyłu bardzo buduje morale całej drużyny w kontekście bronienia. Wiadomo, takie 6-3 to pewnie więcej emocji, ale coś za coś. Jak to niektórzy kibice Liverpoolu twierdzą na swoim forum - na naszą parszywą, okropną grę nie da się patrzeć.
Niech zatem trwa ta nędza tak jak obecnie, my jakoś damy radę patrzeć na ten nasz syf i kolejne 3 punkty, a oni niech radują się swoją emocjonalną, czwartą z rzędu porażką w lidze. Win-win, każdy zadowolony :)
To nie będzie łatwy mecz, pomimo, że CP ma teraz obniżkę formy. Liczę na jakieś 2-0, zadowoli mnie jednak nawet 1-0, byle były 3 punkty :)
Wymarzona opcja to 3/4 do 0, oby Gyo podtrzymał passę i strzelił gola, najlepiej po jakimś normalnym strzale a nie takie coś jak z Hiszpanami ostatnio.
No i czyste konto of kors, mam z tego jakąś dziką satysfakcję :D
@MutatedBlueberry: Piona :)
@MutatedBlueberry: Rozumiem Twoją perspektywę, ale łatwo nam mówić oglądając sobie przed TV... Pozostaje się cieszyć, że to problemy Slota :D
@MutatedBlueberry: Po pierwsze dlatego, że zawsze ciężko jest stawiać na ławę gwiazdy zespołu, to od razu powoduje wewnętrzny syf - a tego mają już pod dostatkiem po tylu porażkach z rzędu.
Po drugie, pewnie liczy, że chłop odpali w końcu bo potrzebuję tego jak tlenu.
Gdyby było 2:0 to czułbym się spokojnie. A tak to niestety mam obawy, że jednak wygrają :P No ale trzymamy kciuki aby Liverpool stracił dzisiaj kolejne punkty i koniecznie jutro musimy wygrać ;)
Mecz całkiem całkiem. Gyo dzisiaj nawet nieźle, miał jedno zagranie ciekawe gdzie otoczyło go trzech i sobie poradził, cholernie trzymam kciuki za tego chłopa :)
No i mam nadzieję, że coś trafimy, może być po rożnym znowu, przynajmniej innym dupa pęka :P
No ale liczę na podtrzymanie tradycji meczów w LM w tym sezonie i stawiam na 2-0! :)
Ciekawe, byłem pewien, że Live nie wystawi Isaka ale Ekitike bo Isak grał 2 pełne mecze na repkach. Do tego Konate, który chyba ledwo doleczył kontuzję. Mam nadzieję, że United jakoś tam ugra remis :)
Dziwi mnie też brak Sesko.
No niestety, Gyo nie przekonuje :/ Ale ja tam trzymam kciuki, jestem kibicem klubu i wspieram każdego piłkarza, liczę, że jeszcze obudzi się w nim "bestia" ;)
@cobi90: Nie wiem czemu ale cytowanie mi nie działa. Co do Haalanda, trzeba pamiętać, że on w teorii jeszcze swój prime ma przed sobą, także wcale nie jest mówione, że się zatnie. No ale zobaczymy, niech będzie ciekawie i w tej kampanii :)
@vitold: Też mi się tak wydaje, ale czas pokaże. Mam nadzieję, że to ten sezon, w którym nie narobimy w majty metr przez kiblem.
Ciekawy jestem kto będzie naszym największym konkurentem w tym sezonie, Liverpool czy jednak City.
Haaland ma formę z kosmosu, tak jak w poprzedniej kampanii miał Salah.
@Ryza: Dzisiaj, gdyby był ktoś inny, to pewnie i tak defensywa byłaby ze stali, pytanie tylko, czy jakby ktoś inny był tu już od 3-4 lat to czy dzisiaj ta defensywa też byłaby taka? No imo nie, jakby nie patrzeć to Arteta ze swoim sztabem zbudowali mur.
A co do ofensywy, nie jest tak strasznie znowu. Fulham dzisiaj bardzo dobrze broniło i nisko. Do tego po przerwie reprezentacyjnej często gramy padło.
Jesteśmy liderem, mamy stracone 3 bramki i prawie najwięcej strzelonych, najlepszy bilans goli. Jedyny przegrany mecz to z Liverpoolem na Anfield i to w dodatku po życiowo wykonanym - o ironio - SFG.
Ja jestem bardzo zadowolony jako kibic :)
Obawiałem się takiego paździerza po przerwie reprezentacyjnej. No nic, może w drugiej połowie coś siądzie. Powinni więcej strzelać z daleka bo tutaj próba wejścia do bramki to raczej kiepski pomysł.
Fajnie, że Gyo w końcu doszedł do jakiegoś spoko strzału, to już progres ;D
@Nicsienieda: Mało tego, jego nick "Armata" też nie jest przypadkowy. Mówię Ci, ten użytkownik trzyma z jakąś mafią i tam handel bronią leci ostro :P
Misiaki, deeejta linka! :P
Panowie, gdzie właściwie teraz oglądać mecze? Strumyk.net niestety nie działa.
Jak ja nie lubię przerw reprezentacyjnych :(
Zwłaszcza teraz, jesteśmy na fali, Liverpool wręcz przeciwnie, moglibyśmy odskoczyć na trochę punktów.
Moim zdaniem Gyo ogarnie :)
Nie jest to wielki technik, prawda to. Ale on - moim zdaniem - swoją grą robi przestrzeń innym zawodnikom. Ktoś powie, że to niewiele, ale akurat w grze takiej jak nasza, gdzie strzelanie jest mocno rozproszone na całą drużynę to jest to całkiem dużo. I jest to dla mnie coś więcej niż sławetny tu tytanizm ;)
Gość musi się jednak poprawić w walce bark w bark bo przegrywa rasowo.
Co do techniki i po prostu gry w piłę, z Newcastle pokazał, że potrafi. Moim zdaniem brakuje mu pewności siebie, zżera go presja i to wszystko z niego zejdzie jak trafi parę goli. Jestem optymistą. A jeśli nie? Trudno, nie pierwszy i nie ostatni, który w Anglii nie dał rady, będzie trzeba wymienić na kolejnego i robić to tak długo aż w końcu trafimy.
@artur759: Spoko, generalnie wszystko fajnie, tylko jest jeszcze jedna ważna rzecz - i do niej zmierzam.
Bramki AFC (LM + PL): 11z, 1s
Bramki LFC: 12z, 6s
No i fajnie, mamy bilans bramkowy +10 a oni +6. Tyle tylko, że to oni wygrali 5 meczów a my 4 :)
Na koniec liczą się punkty, i tu boję się, że nam ich zabraknie przez to, że trochę za mało atakujemy. Ale tak jak pisałem, liczę na to, że nowe nabytki dodadzą ognia do naszych armat, w końcu jesteśmy Kanonierzy.
@Marcel90: Oczywiście, że tak, tylko kibice własnej drużyny często są ślepi.
@artur759: Dlatego tak jak napisałem, mam nadzieję, że coś Arteta ogarnie. Nowe nabytki dają nadzieję :)
Prawdą jest, że w poprzednim sezonie była męka w ofensywnie ze Sterlingiem, czy nawet Tierneyem, itd... Madueke + Eze + Gyo to potężny update, zgadzam się.
@DyktatorArsene: Też uważam, że z naszym stylem łatwiej będzie sięgnąć po LM niż PL. Nie mamy szans wygrać z Liverpoolem ligi jeśli nie zmienimy podejścia do gry. Lepiej czasem przegrać ale regularnie wygrywać niż nie przegrywać ale bardzo często remisować.
Serio, uwielbiam fakt, że mamy niesamowitą defensywę i ilość straconych goli wygląda fajnie, ale cholernie liczę, że Arteta jednak trochę to zbalansuje na korzyść ofensywy.
Zluzujcie majtasy Panowie. Liverpool nie miał żadnego farta, miażdżył Atletico przez prawie cały mecz nie licząc jakichś momentów. Jakby faktycznie mieli farta i wpadałoby wszystko to po pierwszej połowie byłoby z 4 do jaja. Zresztą przy wyniku 2-1 Salah obił słupek z bliska.
Grają do końca, mają mental, należy gratulować i liczyć na to, że u nas będzie tak samo.
Trzeba też przyznać, że ich mecze to dużo emocji, mam nadzieję, że u nas ofensywa rozrusza się trochę bardziej bo całkiem szczerze, gdyby nie fakt, że kibicuje Arsenalowi i sam ten element dodaje wrażeń to nie oglądałbym naszych meczów - za dużo szachów.
Jak dla mnie spoko. Leci przecież Sterling oraz zakładam, że Trossard, czyli zostaje tylko Martinelli, słabo. Wcale nie wyklucza to sprowadzenia jeszcze kogoś na skrzydło moim zdaniem.
Nie oglądałem wczoraj meczu. Nasi grali na słabej intensywności bo oddychali rękawami czy raczej widać było, że mają to już gdzieś bo w lidze i tak lipa?
Ja też mam to poczucie, że my na PSG wyszliśmy po prostu przestraszeni. A to niezbyt dobrze. Potem jak już się "uspokoiło" to graliśmy jak równy z równym. Mogli nam wpakować więcej goli, ale my też mieliśmy swoje mocne okazje.
0-1 to sprawa otwarta, zdecydowanie trzeba walczyć, pomimo tego, że PSG jest faworytem. Aston Villa już pokazała, że jak się ich przyciśnie to można ich zdominować.
Szkoda... Szczerze mówiąc spodziewałem się dzisiaj innego Arsenalu. Pomijając grę, liczyłem na jakoś więcej energii, zadziorności. Może to tylko ja bo dzisiaj zmęczony jestem i przymulam ale miałem wrażenie, że od jakiejś 60 minuty nie dawaliśmy z siebie wszystkiego aby ten mecz wygrać. To nie była ta energia, zupełnie nie ta.
Niestety, gramy słabiutko. Na pocieszenie jednak ostatnie 15 minut zaczęliśmy coraz lepiej i lepiej. Szkoda tego "faulu" Saki, no ale z drugiej strony mógł być karniak dla PSG.
No i Martinelli... To taki mecz, gdzie MUSISZ wykorzystać setkę. Oby w drugiej połowie udało się zagrać po profesorsku bo jak dzisiaj będzie w plecy to w Paryżu widzę to blado. PSG ofensywnie jest fenomenalne. To taki zespół co może na luzie strzelić 3 gole w 10 minut.
Ja się nie przejmuję meczem wczorajszym ani trochę. Zawodnicy wiedzą, że pucharu już nie będzie i całe siły i koncentracja idą na LM. Jestem pewien, że przeciwko PSG zobaczymy inny zespół :)
Tak jak powtarzam od X spotkań, najważniejsze w lidze to uniknąć urazów i kontuzji. Punktów na tyle aby była LM w następnym sezonie to nam styknie, wystarczy zdobyć jeszcze z 5-6 na 12 możliwych i będzie pewniak. A to czy to z drugiego czy piątego miejsca to raczej mało kogo obchodzi, najważniejsze jest to, że ten sezon wciąż może być znakomity i dzielą nas od tego 3 mecze, które trzeba zagrać na najwyższym możliwym poziomie.
@Gunnerrsaurus: Ja im formy nie zazdroszczę, niczego takiego nie napisałem :)
@kaziu874: To nie żadne żarty. Napisałem "z pewnej perspektywy". Na koniec dnia liczą się trofea. Jeśli nie wygramy LM to ten sezon będzie absolutnie stracony.
No stety niestety, jeśli United wygra LE a my nie wygramy LM to z pewnej perspektywy będą mieli lepszy sezon niż my. Oczywiście ja bym się z nimi nie zamienił bo u nas te perspektywy są znacząco lepsze, ale nie ukrywajmy, brakuje pucharów. Ta kropka nad "i" jest nam potrzebna jak tlen.
Zostało nam rozegrać 3 świetne mecze aby osiągnąć to czego tak bardzo pragniemy. Blisko a jednocześnie daleko.
3 bramki przewagi, 1 dzień odpoczynku więcej, do tego Real przez 60 minut w dziesiątkę także zmęczenie większe... No nie ma opcji aby nie przejść dalej w środę :)
Dobra tam, olać. Najważniejszy jest rewanż z Realem. Dzisiejszy wynik już kończy nam debatę na temat mistrzostwa, ale LM wciąż w zasięgu. Martwi jednak, że sam w sobie mecz bez szału, no ale to pewnie zmęczenie. Rice to wyglądał jakby rękawami oddychał już 30-40 minucie meczu, dobrze że został zmieniony.
@adek504: Chyba trochę za bardzo bierzesz do siebie to określenie "towarzyski" :) Z grubsza chodzi o to, że trzeba grać o zwycięstwo ale już nie na zasadzie, że na 110% gdyż prawdopodobieństwo wygrania ligi jest prawie zerowe a z kolei w LM szanse są bardzo duże i musimy grać tak żeby nie mieć nowych kontuzji. Już nie opłaca się wsadzić w lidze głowy tam gdzie inni nie wsadziliby nogi, itd :)
@Dawid04111: No właśnie. To jest jedna duża różnica. Zostało strasznie mało meczów. Walczyć trzeba ale ja nie liczę na nic niestety.
Za to w LM wierzę mega mocno, że się uda chociaż PSG i Barca (tak typuję) to będą szalenie trudne wyzwania!
@Reamoner: Jeśli dobrze pamiętam to nie była to aż tak duża przewaga przy tak małej ilości spotkań. Mogę się mylić.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Tak, zdecydowanie dzisiaj trzeba liczyć na to, że Aston Villa zatrzyma City. Są dla nich dość często niewygodnym rywalem.