Arsenal pokonuje Chelsea 2:1!
01.03.2026, 20:12, Mateusz Kolebuk
560 komentarzy
Dzięki trafieniu Jurriena Timbera w drugiej połowie, Kanonierzy pokonali Chelsea 2:1 i przywrócili sobie pięciopunktową przewagę na szczycie tabeli. Mecz był pełen emocji, a Arsenal objął prowadzenie po golu Williama Saliby, który zdobył swoją pierwszą bramkę w lidze w tym sezonie. Niestety, tuż przed przerwą Piero Hincapie niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki, wyrównując wynik.
Rzut rożny kluczem do sukcesu
Po tygodniu od triumfu w derbach północnego Londynu, Mikel Arteta postawił na tę samą jedenastkę przeciwko Chelsea. Od początku meczu Arsenal naciskał na defensywę rywali. Viktor Gyokeres niemal odebrał piłkę Robertowi Sanchezowi na skraju pola karnego, a Martin Zubimendi i Ebere Eze próbowali zaskoczyć bramkarza gości strzałami z dystansu. W 21. minucie Bukayo Saka dośrodkował z rzutu rożnego, a Gabriel utrzymał akcję przy życiu, podając do Saliby, który skierował piłkę do siatki.
Chelsea jednak nie pozostawała dłużna i przed przerwą wyrównała po pechowej interwencji Hincapie. David Raya musiał wcześniej popisać się świetną interwencją po strzale Declana Rice'a, ale w końcu piłka znalazła drogę do bramki Arsenalu.
Zwycięski gol Timbera
Po przerwie Chelsea ruszyła do ataku, zmuszając Rayę do kilku interwencji. Jednak to Arsenal ponownie wyszedł na prowadzenie dzięki kolejnemu rzutowi rożnemu. Tym razem to Jurrien Timber wykorzystał zamieszanie w polu karnym i głową skierował piłkę do siatki, zdobywając 16. bramkę Arsenalu z rzutu rożnego w tym sezonie.
Bohaterskie interwencje Rayi
Mecz nabrał jeszcze większych emocji, gdy Pedro Neto został wyrzucony z boiska za faul na Gabrielu Martinellim. Arsenal próbował wykorzystać przewagę liczebną, ale Chelsea nie dawała za wygraną. Moises Caicedo oddał groźny strzał, a Raya musiał ratować drużynę po niebezpiecznym dośrodkowaniu Alejandro Garnacho.
W końcówce meczu Liam Delap trafił do siatki, ale jego gol został słusznie anulowany z powodu spalonego. Arsenal utrzymał prowadzenie i zdobył cenne trzy punkty.
Co dalej?
Przed Arsenalem kolejne wyzwania. W środę zmierzą się z Brighton & Hove Albion w meczu Premier League, a następnie czekają ich starcia w FA Cup z Mansfield Town oraz w Lidze Mistrzów z Bayerem Leverkusen.
źrodło: arsenal.com
16 godzin temu 2 komentarzy
16 godzin temu 2 komentarzy
16 godzin temu 2 komentarzy
19.03.2026, 13:10 9 komentarzy
19.03.2026, 11:59 9 komentarzy
19.03.2026, 11:57 1 komentarzy
18.03.2026, 07:11 2 komentarzy
18.03.2026, 07:08 6 komentarzy
18.03.2026, 07:05 4 komentarzy
17.03.2026, 23:12 928 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Mastec30 napisał: "Akurat wyjątkowo sensowna"
Moim zdaniem znacznie bardziej prawdopodobne jest to, że to jak wyglądaliśmy wynikało z braku zgrania i wzajemnej znajomości zawodników.
Eze wciąż nie rozumie się z piłkarzami ofensywnymi, Norgaard grał na tyle mało że piłkarze woleli nie zgadywać czy będzie sobie w stanie poradzić z podaniem od nich albo z utrzymaniem piłki tylko omijali go w rozegraniu.
Więc z dwojga złego woleli uciec w coś co dobrze znają i im w miarę wychodzi czyli bronienie się obniżając linię obrony z liczeniem na kontrataki.
@kubex: Gabriel
@Gunnerrsaurus:
Ale pare razy widzialem juz u nas w meczu ,ze rice kladl pilke ktora w ogole nie dotykała bialej lini i nikt z sedziow nie zwrocil uwagi. W ktoryms meczu nawet gol padl i balem sie ,ze anuluja.
Wczoraj tez byla taka sytucja .
@Marzag napisał: "To akurat tylko Twoja interpretacja."
Akurat wyjątkowo sensowna
Kto wczoraj dostał MoM?
Dla mnie Raya.. kozak
@Be4Again napisał: "Większość złych rzeczy jakie działa się wczoraj na boisku wynikała przede wszystkim z braku opanowania, braku kontroli nad emocjami czy brakiem pewności siebie."
To akurat tylko Twoja interpretacja.
Na chłodno po meczu.
Chciałoby się powiedzieć, że póki wynik się zgadza to kogo interesuje reszta, ale z drugiej strony nie można też zakłamywać rzeczywistości. Większość złych rzeczy jakie działa się wczoraj na boisku wynikała przede wszystkim z braku opanowania, braku kontroli nad emocjami czy brakiem pewności siebie.
Mimo, że jestem fanem Zubiego to wczoraj jak na dłoni było widać, że ten zawodnik nigdy nie był w takim punkcie sezonu jak teraz w Arsenalu. Ostatnia prosta, rywal jest blisko, zero miejsca na błędy, a do tego przygniatająca presja otoczenia. Hiszpan sobie wczoraj z tym nie radził. Wybierał rozwiązania nieadekwatne do jego umiejętności i klasy. Popełniał niewymuszone przez rywala błędy wrzucając przy tym często kolegów z zespołu na przysłowiową "minę". Grał na alibi, na przetrwanie, a w takim meczu taka gra to prosty przepis na porażkę.
Podobnie Trossard. To zbieganie Leo do środka, a Gyo na skrzydło było powiewem świeżości, ale Belg grał tak jakby był z tego powodu obrażony. Głupie straty, kompletnie nie radził sobie z ciężarem rozgrywania.
Eze udowadnia, że nie radzi sobie z dobrze pressującym rywalem w środkowej strefie. Caicedo i Enzo go dominowali. Eze chce przyjąć z gracją, obrócić się z piłką z wdziękiem godnym baletnicy, ale jak masz na plecach Caicedo to niestety nie masz czasu i miejsca na "piękne" granie. Trzeba grać szybko, a to się Eze nie udawało.
Saka poprawnie, ale po nim spodziewamy się po prostu więcej. Cały ten sezon ma poprawny. Mało jest przejawów jego geniuszu...
Reszta dobrze lub bardzo dobrze. Jednak całość psuje występ kilku zawodników, którzy z szatni wyszli z pełnym pampersem. To nie kwestia obciążeń fizycznych czy eksploatacji. Tam "siedzi" mental... To tutaj Mikel musi wykonać największą pracę.
@Gunnerrsaurus napisał: "Wyskakuje mi ciągle to zdjęcie ustawionej piłki przy rożnym Ricea i się zastanawiam, jakim cudem jest 2026 rok, dostęp do darmowej edukacji od najmłodszych lat, a ludzie nadal nie ogarniają co to znaczy „pełny obwód piłki”?"
Tym bardziej że klasycznie robi to każda drużyna :D
Tydzień przed bezpośrednim starciem na Etihad City jedzie na Stamford Bridge. Jeśli tam stracą punkty, a my do tego czasu się nie wyłożymy to możemy spokojnie zremisować z Obywatelami. Oczywiście mistrzostwo najbardziej smakowałoby gdybyśmy wygrali z bezpośrednim rywalem na ich stadionie, ale patrząc co my gramy to może być to poza zasięgiem.
Btw już za niecałe 3 tygodnie finał Carabao, a miesiąc później kolejne starcie z nimi, szykuje się emocjonujący czas
Wyskakuje mi ciągle to zdjęcie ustawionej piłki przy rożnym Ricea i się zastanawiam, jakim cudem jest 2026 rok, dostęp do darmowej edukacji od najmłodszych lat, a ludzie nadal nie ogarniają co to znaczy „pełny obwód piłki”?
@adek504 napisał: "W ogóle o co chodzi z tym Eze, ze Spurs genialny, wczoraj znowu zagubiony, często proste przyjęcia robiły mu problem, właściwie to tylko raz próbował fajna pilke zagrac, znowu zgasł, mysle ze z Zubim dwóch najsłabszych wczoraj"
Poki co w lidze poza spurs i palace to nie widać żeby Eze byl upgradem względem Willocka, Iwobiego czy ESRa.
W pucharach głównie pokazuje jakość (jak Madueke i Martinelli).
Liga ciężka sprawa dla nas. Ogarnięcie się Ode i Saki byłyby miłym pozytywnym zaskoczeniem na końcówkę srzonu
Mikel, daj pograć Norgaardowi bo nam Declan się zajeżdża pod koniec sezonu
@adek504 napisał: "W ogóle o co chodzi z tym Eze, ze Spurs genialny, wczoraj znowu zagubiony, często proste przyjęcia robiły mu problem, właściwie to tylko raz próbował fajna pilke zagrac, znowu zgasł"
Bo tylko Spurs w tej lidze nam zostawiają tyle hektarów wolnej przestrzeni że taki Eze może błyszczeć
W ogóle o co chodzi z tym Eze, ze Spurs genialny, wczoraj znowu zagubiony, często proste przyjęcia robiły mu problem, właściwie to tylko raz próbował fajna pilke zagrac, znowu zgasł, mysle ze z Zubim dwóch najsłabszych wczoraj
@bizooon napisał: "Brighton trzeba mądrze rozegrać. Oby Mikel dał rade to dobrze zestawić"
Na pewno dobrze, ze jest potem slaby przeciwnik w pucharze, wiec nawet nie trzeba myśleć o żadnej rotacji
Za Rica bym dał Norgaarda, zeby mu zrobic 1.5 tygodnia odpoczynku, i Havertza za Eze, Zubi by mógł troche wyzej pójść rozgrywać wtedy
Mikel Arteta potwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że Declan Rice poprosił o zmianę z powodu dyskomfortu i zostanie przebadany przed Brighton.
Wiadomo co z Raisem ??
@krzykus1990 napisał: "Teraz przed nami trudniejsze spotkania wyjazd z Brighton, który coś czuję , że będzie bardzo ciężki i wyjazd z City . Zdecydowanie najtrudniejsze spotkania jakie nam pozostały"
Brighton trzeba mądrze rozegrać. Oby Mikel dał rade to dobrze zestawić
Dzisiaj przeczytałem opinie o United, ze dobrze ze zwolnili Amorima, ale należy docenić to ze przygotował dobrze fizycznie zespol xd
Jeżeli brak kwalifikacji do europejskich pucharów i odpadnięcie z pucharów krajowych na pierwszym rywalu bylo jego planem to brawo, bo dzięki temu mają pelne siły na lige
Jak sprawdziłem, to chyba w tym sezonie jedynie Bornemouth rozegra tak mało spotkan co United, bo reszta zawsze gdzieś tam dalej awansowała w pucharach to nic dziwnego, ze oni są teraz swiezi jak od dawna grają raz w tygodniu
@Mastec30 napisał: "Ja tak siedze trochę cicho ale równolegle przecież Sesko wszedł na fajny poziom i chyba wpakował 7 bramek grając nieporównywalnie mniej minut. Gyokeres coś tam się owszem odblokował ale w cieniu wielce wyszydzany tu Sesko którego główną wadą miało być bycie kopią Haverzta ma nagle więcej goli w 2026 w PL a my wyczekujemy powrotu do zdrowia owego Havertza. Śmiesznie się to zestarzało"
No Sesko wygląda na pasujacy element układanki.
Victor gra a, równie dobrze mógły byc Laca, Calvert-Lewin, Jackson, Solanke, Mateta, Jimenez, Wissa czy Evanilson
A wy co dalej marudzicie po meczu z Wolves? Ludzie wczoraj graliśmy z Chelsea i wygraliśmy i to za Artety jak zawsze! Jedziemy dalej .Teraz przed nami trudniejsze spotkania wyjazd z Brighton, który coś czuję , że będzie bardzo ciężki i wyjazd z City . Zdecydowanie najtrudniejsze spotkania jakie nam pozostały
Zarobili na CFD na ropie dzisiaj?
@adek504 napisał: "Nie chce otwierać puszki pandory z tematem Gyokeresa I jego przydatnością w tworzenia akcji (chociaż wczoraj akurat parę razy ciekawie zgrywał pilke), ale Havertz to zupełnie inny poziom pod tym wzgledem"
Ja tak siedze trochę cicho ale równolegle przecież Sesko wszedł na fajny poziom i chyba wpakował 7 bramek grając nieporównywalnie mniej minut. Gyokeres coś tam się owszem odblokował ale w cieniu wielce wyszydzany tu Sesko którego główną wadą miało być bycie kopią Haverzta ma nagle więcej goli w 2026 w PL a my wyczekujemy powrotu do zdrowia owego Havertza. Śmiesznie się to zestarzało
@Dominik11 napisał: "Jesteśmy liderem Premier League, wygralliśmy fazę grupową w LM, mamy finał w pucharze Anglii, gramy dalej w Fa Cup.
A ludzie dale źle."
Takie bez sensu gadanie. Ludzie dokładnie piszą co jest źle i w żadnym wypadku nikt nie pisze że jest źle bo Jesteśmy liderem Premier League, wygralliśmy fazę grupową w LM, mamy finał w pucharze Anglii, gramy dalej w Fa Cup.
Istnieje coś więcej w piłce niż tylko wynik a przy tak gównianej grze pozytywny wynik się jednak szybko może zmienić. To jest takie krótkowzroczne myślenie
@bizooon:
Taa Niemiec zagra ze 2 mecze i pewnie znowu kontuzja.
@Dominik11 napisał: "A ludzie dale źle."
Nie że źle, ale z poczuciem że w tym sezonie powinniśmy byli dojechać do 3 marca z 10 pkt przewagi, a nie 2. Powinniśmy mieć łatwą koncówkę sezonu jak lpool rok temu a przez minimalizm Mikela Szondajszety musimy nieprzegrać z City i wygrać wszystko poza tym. Do tego chcąc powalczyć o inne puchary zajedziemy Sakę, Rice'a, Timbera, Salibę i Gabtiela. Sa obawy bo ten sezon w lidze powinniśmy już mieć spokojny w marcu.
@Dominik11:
Nie mamy finału w Pucharze Anglii bo dopiero jesteśmy w 1/8 finału.
Oczywiście dołożył swoje bramki w sezonie, no ale Kai wydaje sie lepszą opcją.
Jesteśmy liderem Premier League, wygralliśmy fazę grupową w LM, mamy finał w pucharze Anglii, gramy dalej w Fa Cup.
A ludzie dale źle.
Moim zdankem Victor sie przyda na końcówki: świeży na zmęczonych obrońców może mieć szanse w pojedynkach
@adek504 napisał: "Nie chce otwierać puszki pandory z tematem Gyokeresa I jego przydatnością w tworzenia akcji (chociaż wczoraj akurat parę razy ciekawie zgrywał pilke), ale Havertz to zupełnie inny poziom pod tym wzgledem"
Ja po tylu mevzach w których widziałem totalnie nieprzydatnego Gyokeresa przegeywającego pojedynki fizyczne z gośćmi o głowę od niego niższymi wolę w najważniejszych meczach sezonu do końca oglądać na starcie Kaia
@adek504 napisał: "No i obecny, mam wrazenie ze tam w środku jest takie ciśnienie ze kazdy 10 razy sie zastanawia zanim wykona jakieś podanie, wszyscy wiedzą jakie są oczekiwania kibicow i ciąży to zarówno nad Arteta jak i nad piłkarzami, zresztą widac to jaka jest często roznica z gra w PL a innych rozgrywkach
Liczę, ze wygramy Carabao i zyskamy taka przewagę psychologiczna nad City co da mocnego kopa"
Jeżeli ta presja aż tak ich zjada to też niedobrze bo równie dobrze jak przegramy Carabao to tak ich to dobije że może być po sezonie. To się nie da jednym zdaniem skwitować co poszło nie tak bo temat jest bardzo złożony ale ewidentnie coś od ok 2 lat idzie nie tak i wyniki tylko to trochę przykrywają.
Ja się tam jakoś specjalnie nie jaram tymi pierwszymi miejscami bo nic nam to w marcu nie daje. Jest jeszcze mnóstwo czasu, zeby to przegrać a sorry jak my ostatnie 10 min grając w przewadze wymieniamy 7 podań na ponad 50 Chelsea to wygląda na to, że robimy bardzo dużo żeby to jednak przewalić.
Poproszę moją ulubioną, gorzką kawkę ale dzisiaj z dodatkiem czterech kropli słodkich pucharów - powiedział skromnie Arteta w ulubionej londyńskiej kawiarni.
@ksowa90 napisał: "Z Leverkusen gramy o 18.45? Co to za pomysly?"
$$$ , kasa musi sie zgadzac. Im wiecej roznych godzin, tym wieksza ogladalnosc poszczegolnych meczow
Panowie, po co narzekać?
Mamy lidera, przewagę 5 pkt i jeden mecze mniej do rozegrania od City.
Wygrane dwa trudne mecze w derbach.
Nie ma co narzekać tylko czekać na rozwój wydarzeń.
Nie ważne jak, ważne aby zdobyć mistrzostwo!
@bizooon napisał: "Może tak, ale 2 lata temu z raczkujacym w drużynie Havertzem umieliśmy kreować 2x wiecej sytuacji. Oby się Eze nauczył grać na boku bo Tross bez formy a nie możeymy polegać na dwoch jezdzcach bez głowy ( Martinelli i Madueke) na skrzydłach w najwazniejszych meczach sezonu"
No, ale to sam tez odpowiedziałeś poniekąd
Nie chce otwierać puszki pandory z tematem Gyokeresa I jego przydatnością w tworzenia akcji (chociaż wczoraj akurat parę razy ciekawie zgrywał pilke), ale Havertz to zupełnie inny poziom pod tym wzgledem
Do tego w sezonie 23/24 mieliśmy zasadniczy atut i nie rozumiem czemu teraz tego nie próbujemy robic
Tam bardzo często szybko byylo otwarcie meczu i juz inaczej sie grało, teraz tego brakuje, dajemy często przez pierwsze 15 min soe wyszaleć przeciwnikowi i dopiero zaczynamy na nich siadac
Z Leverkusen gramy o 18.45? Co to za pomysly?
Plan Artety polega na noedopuszczanih do strzałów. Problem że Chelsea nam strzeliła gola przed gwizdkiem nie mając żadnego celnego strzału do połowy
@Mastec30 napisał: "2 lata jest tendencja negatywna i pytanie czemu tak negatywnie ? nie wiem"
Fakt jest negatywna, ale mam wrazenie ze wszystko jest pokierowane na zdobycie tej PL
W sezone 22/23 bylo bardzo radośnie, ale bylo widac ze za duzo tych goli bylo traconych
Sezon 23/24 byl do tej pory prime punktowy i gry wiec tutaj zagadka czemu poszło to w troche gorszym kierunku
Sezon 24/25 w lidze właściwie na straty przez ilość kontuzji
No i obecny, mam wrazenie ze tam w środku jest takie ciśnienie ze kazdy 10 razy sie zastanawia zanim wykona jakieś podanie, wszyscy wiedzą jakie są oczekiwania kibicow i ciąży to zarówno nad Arteta jak i nad piłkarzami, zresztą widac to jaka jest często roznica z gra w PL a innych rozgrywkach
Liczę, ze wygramy Carabao i zyskamy taka przewagę psychologiczna nad City co da mocnego kopa
@aguero10 napisał: "Dla mnie może być juz do końca sezonu po 1:0 aby wygrać te mistrzostwo."
Wszyscy tak uwqżamy ale seria kiepskich wyników na przełomie stycznia i lutego pokazuje że taka gra to proszenie się o gubienie punktów bo w tej lidze są zawodnicy w każdej drużynie mogacy strzelić gola z xg < 0.1 a do tego wszyscy kopiują nasze rożne i dużo lepiej wykonują auty pod polem karnym przeciwnika niż my
@adek504 napisał: "Sorry, ale obecnie mozna znaleźć masę druzyn grających gorzej od Arsenalu, po drugie to ze te mecze tak wyglądają to nie tylko nasza wina, bo przeciwnicy w większości z nami nie chce grać w piłkę, a jedynie byc statystami którzy utrudniaja"
Może tak, ale 2 lata temu z raczkujacym w drużynie Havertzem umieliśmy kreować 2x wiecej sytuacji. Oby się Eze nauczył grać na boku bo Tross bez formy a nie możeymy polegać na dwoch jezdzcach bez głowy ( Martinelli i Madueke) na skrzydłach w najwazniejszych meczach sezonu
Tak czy siak jest to problem, ale chyba nad nim pracujemy. Mimo wszystko przy ostatnich meczach prędzej odpuszczaliśmy. Tutaj ta maniana zaczęła się na ostatnie 10 minut, a wcześniej cisnęliśmy i próbowaliśmy strzelić trzecią.
A problemem moim zdaniem jest pomoc, która nie potrafi uspokoić gry na połowie przeciwnika. Brakuje jakości w stylu Vitinhi czy nawet Parteya, czyli np. przyjęcia kierunkowego, które wycofa przeciwnika i umożliwi grę na czas aż do kolejnego podejścia przeciwnika. Liczyłem, że Zubi i Eze to dadzą, ale pierwszy jest na razie zbyt asekuracyjny (a i tak wali babole), a drugi zbyt anonimowy.
@adek504 napisał: "A czemu wieczenie przewidywać przyszłość w negatywny sposob?"
2 lata jest tendencja negatywna i pytanie czemu tak negatywnie ? nie wiem
@alexis1908 napisał: "wczoraj fakt cofnęliśmy się ale Chelsea po za jedną sytuacja Pedro nie miała jakiejś super okazji."
Od 85 minuty do końcowego gwizdka wymieniliśmy 7 podań na 53 Chelsea. I Chelsea miała jedną dobrą sytuacje i jedną z tym spalonym. 2 minuty dużej i to by się mogło różnie skończyć. To jest dramat bo my się nie uczymy nic-. Co drugi mecz jest taka końcówka
Dać się zepchnąć do defensywy grając w przewadze i o mało co zgubiliśmy punkty. I to kolejny taki mecz. O co tu chodzi?
@Freo98 napisał: "Fajnie jak zodbedziemy mistrza, ale w tym sezonie Arsenal totalnie mi obrzydził piłkę nożną"
Sorry, ale obecnie mozna znaleźć masę druzyn grających gorzej od Arsenalu, po drugie to ze te mecze tak wyglądają to nie tylko nasza wina, bo przeciwnicy w większości z nami nie chce grać w piłkę, a jedynie byc statystami którzy utrudniaja
@Mastec30 napisał: "perspektywie tego sezonu wiadomo że liczy się już tylko wynik ale nie bagatelizowalbym obaw bo my tak gramy już od poprzedniego sezonu. Wtedy tłumaczono to kontuzjami ale jak widzimy kontuzje nie były powodem bo. Praktycznie zdrową kadra i nowymi zawodnikami gramy to samo gówno. Jak my nic nie zmienimy to kiedyś skończy nam się to przepychanie spotkań i zaczniemy zaliczać spadki. Nikt już na to nie patrzy bo każdy jest zafiksowany na wyniku i w dupie ma przyszłość ale takie granie jak teraz może się skończyć dosyć trudnym przyszłym sezonem."
A czemu wieczenie przewidywać przyszłość w negatywny sposob?
Według mnie możemy byc odwrotnie, zdobyte trofeum może wreszcie ściągnąć kaganiec presji i za każdym razem noga nie będzie drzeć i będzie sie łatwiej grac
Ja uwazam ze jezeli teraz zdobędziemy mistrza to za rok będzie najlepszy w historii Arsenalu sezon punktowo w PL
Mega szkoda, że wypadł Merino. Na końcówki nadałby się wyśmienicie + widać zajechanie środka pola. Rice z KFC i z Chelsea mega głupie straty. Zubi też lubi podarować prezent przeciwnikowi. Może spróbować w którymś meczu zluzować Rice i dać zagrać MLS
@Mastec30: United tak przepychało przez 20 lat ;) mamy swoje problemy w ofensywie ale nie ma takiej tragedii jak się mówi, wczoraj fakt cofnęliśmy się ale Chelsea po za jedną sytuacja Pedro nie miała jakiejś super okazji.
@Numer10 napisał: "No dobrze, raczej bliżej 10 meczów graliśmy męcząco ze średniakami w tabeli żeby nie było. Każdy kibic chciałby żeby te mecze wyglądały inaczej, ale koniec końców liczy się tylko wynik tych spotkań"
W perspektywie tego sezonu wiadomo że liczy się już tylko wynik ale nie bagatelizowalbym obaw bo my tak gramy już od poprzedniego sezonu. Wtedy tłumaczono to kontuzjami ale jak widzimy kontuzje nie były powodem bo. Praktycznie zdrową kadra i nowymi zawodnikami gramy to samo gówno. Jak my nic nie zmienimy to kiedyś skończy nam się to przepychanie spotkań i zaczniemy zaliczać spadki. Nikt już na to nie patrzy bo każdy jest zafiksowany na wyniku i w dupie ma przyszłość ale takie granie jak teraz może się skończyć dosyć trudnym przyszłym sezonem.