Arsenal remisuje bezbramkowo z Nottingham Forest
17.01.2026, 20:50, Mateusz Kolebuk
931 komentarzy
Arsenal po raz kolejny nie zdołał przełamać defensywy Nottingham Forest, kończąc mecz na City Ground bezbramkowym remisem. Mimo że Kanonierzy mieli kilka dobrych okazji, nie udało się im zdobyć bramki. W pierwszej połowie Gabriel Martinelli i Martin Zubimendi mieli swoje szanse, ale ich strzały minęły cel. Po przerwie Bukayo Saka został zatrzymany przez świetną interwencję Matza Selsa, a sędzia nie uznał apelu o rzut karny za zagranie ręką. Mimo remisu, Arsenal powiększył przewagę na szczycie tabeli do siedmiu punktów.
Martinelli blisko trafienia
Trzeci z czterech kolejnych wyjazdowych meczów Arsenalu zaprowadził ich do Nottingham, gdzie stawką było umocnienie pozycji lidera. Po wyrównanym początku, Kanonierzy wywalczyli kilka rzutów rożnych. Martinelli miał świetną okazję po jednym z nich, ale jego strzał został zablokowany. Noni Madueke, zastępujący Bukayo Sakę, również próbował swoich sił, ale obrona Forest była czujna.
Ben White próbował szczęścia z dystansu, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Najlepsza okazja pierwszej połowy przypadła Martinellemu, który niepilnowany przy dalszym słupku nie trafił do siatki po strzale Madueke. Zubimendi także próbował swoich sił, ale jego strzał również minął cel.
Potrójna zmiana
Po chwilowej dominacji gospodarzy, Arteta zdecydował się na zmiany, wprowadzając Mikel Merino, Gabriela Jesusa i Bukayo Sakę. Saka niemal natychmiast stworzył szansę dla Declana Rice'a, którego strzał został jednak obroniony przez Selsa. Kolejne próby Arsenalu również nie przyniosły efektu – Sels był nie do pokonania.
Kontrowersje wokół rzutu karnego
Eberechi Eze wszedł na boisko jako ostatni zmiennik, a Jesus próbował znaleźć go w polu karnym po długim wybiciu Raya. VAR sprawdzał możliwe zagranie ręką przez Ola Ainę, ale decyzja sędziego pozostała niezmieniona. Arsenal musiał pogodzić się z kolejnym bezbramkowym remisem w lidze.
Co dalej?
Kanonierzy kontynuują swoją wyjazdową serię we wtorek, kiedy to zmierzą się z Interem Mediolan w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Następnie wracają do Premier League, by w niedzielę podejmować Manchester United na własnym stadionie.
źrodło:
14 godzin temu 4 komentarzy
14 godzin temu 6 komentarzy
04.02.2026, 10:03 6 komentarzy
04.02.2026, 10:00 8 komentarzy
04.02.2026, 07:08 10 komentarzy
04.02.2026, 07:05 3 komentarzy
03.02.2026, 23:50 518 komentarzy
03.02.2026, 20:12 5 komentarzy
03.02.2026, 20:04 1 komentarzy
03.02.2026, 16:00 8 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@NicolasJover napisał: "4 kolejki temu mieliśmy 2pkt przewagi."
Coz jedni będą się dalej licytować - inni po prostu stwierdza, ze mogliśmy mieć 9. Życie ...
Kanonierzy.com to jedna wielka licytacja.
@pablofan napisał: "jest tak, że mamy 7 punktów. 2x pod rząd nie wykorzystaliśmy potknięć rywala."
4 kolejki temu mieliśmy 2pkt przewagi. @pablofan napisał: "Nawet Rice już kolejny mecz z rzędu zaczyna się wku**iac na to co my gramy. Też bez powodu?"
No popatrz, w piłce nożnej są emocje, i ludziom puszczają nerwy. Nikt nigdy wcześniej nie widział takich obrazków. Szok i niedowierzanie.
@pablofan napisał: "A co do meczu z mulami, jeżeli nasi zawodnicy nie zmotywują się na tak ważne spotkanie, na derby z odwiecznym rywalem, to jak mam później sadzic, że będzie lepiej?"
A Ty już teraz wiesz jak mecz będzie wyglądał ? @pablofan napisał: "my póki co nie mamy za bardzo czym pochwalić się w obecnym sezonie ze strać z BIG 6."
Walą mnie te wyniki z BIG6 dopóki jesteśmy na szczycie. Szczerze, jeszcze niedawno jak przytoczyłem gdzieś wyniki z BIG6 to mi tu odpisywaliście, że mam to sobie do gabloty wsadzić, liczą się trofea.
@pablofan napisał: "jest tak, że mamy 7 punktów. 2x pod rząd nie wykorzystaliśmy potknięć rywala"
Przecież sam sobie odpowiadasz, mamy 7 pkt przewagi, niektórzy w takim momencie sezonu rok temu juz wkładali puchar Liverpoolowi do gabloty ..
@pablofan napisał: "Enty mecz z rzędu zagraliśmy jak ofiary, a nie drapieżnicy, którzy czują głód."
To jak grały inne druzyny z nami skoro dalej to my w tych meczach bylismy strona przeważająca i mieliśmy większe xG? I to my nie przegraliśmy od bodajże 10 albo więcej spotkan z czego zdecydowana większość wygraliśmy
@pablofan napisał: "Nawet Rice już kolejny mecz z rzędu zaczyna się wku**iac na to co my gramy. Też bez powodu? Akurat jego reakcja jest warta tych wszystkich słów, ktore tutaj wypisujemy"
Akurat to dobrze świadczy, bo on jest piłkarzem tej druzyny i wie ze mogliśmy zrobic więcej, ale to nie znaczy ze w druzynie sie tam wyzywają od nieudaczników i mówią sobie ze nie ma jakości...
@pablofan napisał: "co do meczu z mulami, jeżeli nasi zawodnicy nie zmotywują się na tak ważne spotkanie, na derby z odwiecznym rywalem, to jak mam później sadzic, że będzie lepiej?"
Fajnie jest pokonywać zespoły z big6 i bardzo bym chciał je rozbijać, ale finalnie najwięcej daje wygrywanie ze słabszymi drużynami, bo to na nich mozna nabic najwięcej pkt, jasne przegrana z MU może zaboleć mentalnie, ale będzie jeszcze bardzo duża ilość pkt do zdobycia i to nic nie zmieni to po pierwsze, a po drugie to u siebie jesteśmy dużo lepsza druzyna
@NicolasJover: @adek504: świetnie, bardzo się cieszę, ale wciąż są mecze do rozegrania. Z taką grą jak prezentują, z formą niektórych piłkarzy jaką zaprezentują, to bez poprawy nie ma co liczyć na końcowy sukces.
Mam ogromną nadzieję, że się mylę, ale po tym co „tydzień” widzę na boisku jest mi ciężko być pozytywnym
@adek504: jest tak, że mamy 7 punktów. 2x pod rząd nie wykorzystaliśmy potknięć rywala. Enty mecz z rzędu zagraliśmy jak ofiary, a nie drapieżnicy, którzy czują głód.
Nawet Rice już kolejny mecz z rzędu zaczyna się wku**iac na to co my gramy. Też bez powodu? Akurat jego reakcja jest warta tych wszystkich słów, ktore tutaj wypisujemy. Nie jest dobrze, ale sytuacja w tabeli póki co daje nam złudne wrażenie spokoju.
A co do meczu z mulami, jeżeli nasi zawodnicy nie zmotywują się na tak ważne spotkanie, na derby z odwiecznym rywalem, to jak mam później sadzic, że będzie lepiej?
Muły mimo kryzysu na takie wielkie mecze potrafią się świetne zmotywować i zagrać przyzwoicie, a my póki co nie mamy za bardzo czym pochwalić się w obecnym sezonie ze strać z BIG 6. Totków nie ma co brać pod uwagę, a ostani mecz z Chelsea to był mimo wszystko niezły kabaret, z którego wyszliśmy obronną ręką. Także dlatego występ w tym meczu może nam wiele powiedzieć o stanie naszego zespołu.
@pablofan napisał: "Co więcej, od prawie 3 sezonów jakość naszej gry leci na łeb. W obecnym to jakieś apogeum."
Ty przeczytaj jeszcze raz co tu napisałeś jak już wytrzeźwiejesz. Wciąż jesteśmy w grze na 4 frontach ale w obecnym sezonie jest apogeum upadku jakości naszej gry (cokolwiek to znaczy?) XDD
@pablofan napisał: "oznacza to jak radzimy sobie pod presją przeciwnika na boisku, jak odpowiadamy na zaistniałe wydarzenia w trakcie meczu, jak gramy z piłką czy bez niej. Jeżeli biorąc pod uwagę to, że w zepsole nie ma już Sterlinga, który nie potrafił DOSŁOWNIE przyjąć pilki i wykonać choćby jeden dobry rajd bądź utrzymać się na nogach. Następnie, Jesusa forma tak „urosła”, że już jest w stanie sie nie przewrócić biegającą, to faktycznie można powiedzieć, że jest lepiej :)
Ale biorąc pod uwagę występy Gyo, to tu nie ma co mówić o jakiejkolwiek jakości na miarę klubu aspirującego o mistrzostwo czy walkę o puchar LM."
No to wlasnie radzimy sobie bardzo dobrze, przypomnę tylko, ze potrafiliśmy przez miesiąc nie dopuścić do strzału celnego przeciwnika, ze w LM mamy 1 bramkę stracona, a w lidze tylko 14
Z piłką też radzimy sobie nie najgorzej i potrafimy odpowiadać na problemy w trakcie meczu, bo juz parę razy odwracaliśmy wynik w tym sezonie
A to, ze jeden zawodnik narazie nie dowozi jakości to nie znaczy ze nie może nic sie udać skoro druzyna jako całość dowozi bardzo dużo jakości
Skoro takie problemy są diagnozowane u lidera PL i LM to aż boję sobie wyobrazić jakie problemy muszą mieć inne druzyny
@adek504 napisał: "co ciekawe te same osoby które twierdziły ze nas City łyknie w połowie stycznia teraz płaczą ze jest tylko 9 pkt przewagi, a nie 9 to jak to w koncu jest?"
Oczywiscie ze jest tylko 7 pkt a nie 9
@Mastec30: co oznacza jakość? A oznacza to jak radzimy sobie pod presją przeciwnika na boisku, jak odpowiadamy na zaistniałe wydarzenia w trakcie meczu, jak gramy z piłką czy bez niej. Jeżeli biorąc pod uwagę to, że w zepsole nie ma już Sterlinga, który nie potrafił DOSŁOWNIE przyjąć pilki i wykonać choćby jeden dobry rajd bądź utrzymać się na nogach. Następnie, Jesusa forma tak „urosła”, że już jest w stanie sie nie przewrócić biegającą, to faktycznie można powiedzieć, że jest lepiej :)
Ale biorąc pod uwagę występy Gyo, to tu nie ma co mówić o jakiejkolwiek jakości na miarę klubu aspirującego o mistrzostwo czy walkę o puchar LM.
Dziś mamy 7! Punktów. W ostatnich latach mało taka przewaga znaczyła nawet i na późniejszym etapie sezonu. Także pokora bo rywal za darmo nic nie da.
@pablofan napisał: "Za tydzień muły. Wynik tego spotkania jak i sama gra prawdopodobnie zdefiniuje nam już dalszą część sezonu."
Jak nam wynik tego spotkania zdefiniuje niby dalsza część sezonu?
W najgorszym wypadku to dalej po przegranym meczu będzie 4 pkt przewagi
Od października juz to słyszę, ze ten czy tamten mecz zdefiniują nam resztę sezonu i nie potrafię tego zrozumiec, bo to żaden puchar tylko liga
Tak samo jak juz były tutaj licytacje na poczatku grudnia, ze po następnych 6 czy 7 kolejkach które kończyły sie meczem z LFC to nas City łyknie i co zamiast wyprzedzenia jest 7 pkt przewagi
A co ciekawe te same osoby które twierdziły ze nas City łyknie w połowie stycznia teraz płaczą ze jest tylko 9 pkt przewagi, a nie 9 to jak to w koncu jest?
@adek504 napisał: "To juz w ogóle jakas szalona teoria
SFG to nie jest nasz pomysł na grę tylko wlasnie odpowiedź na low blocki, to nie jest tak, ze stwierdziliśmy ze będziemy teraz grac tak zeby nabijać zawodnikow I będą z tego różne
Te różne to naturalne pokłosie tego, ze druzyny bronią niska przez co często pilka wychodzi na rzut rożny bo zwyczajnie w świecie ciezko jest sie przedostać do bramki"
Nie sądzę, że to aż tak szalona teoria. Ciężko się przedostać to fakt, ale nie jesteśmy jedyną drużyną w lidze, która gra często na low block, a mimo wszystko rzutów rożnych wykonujemy w meczu najwięcej w lidze.
Raz że to wynika z niskiej obrony, ale dwa my przecież ataki koncentrujemy głównie na skrzydłach. Może jeszcze sezon czy dwa temu było tak jak mówisz, ale ja myślę, że to nie jest przypadek. Akurat Arteta co by nie mówić, mało tego typu rzeczy pozostawia szczęściu czy losowi. To jest myślę swego rodzaju odpowiedź na low-block właśnie. Staliśmy się tak zabójczo skuteczni z SFG że każdy różny czy rzut wolny to zagrożenie i okazja do bramki. A jako że w ataku pozycyjnym głęboko grającym ekipom ciężko strzelić to zrobiliśmy z tego broń i narzędzie do takich spotkań. A druga strona medalu jest taka, że w pewnym momencie takie drużyny mogą zacząć unikać głębokiej defensywy i klinczu w bocznych sektorach, co da więcej miejsca i opcji do ataku. Może to uchodzić za taktykę. Czy ekscytującą to już kwestia indywidualnego postrzegania ;)
@NicolasJover: bo ponad 20 lat kibicuje temu klubowi i już mniej więcej wiem czego się spodziewać na danym etapie sezonu. Co więcej, od prawie 3 sezonów jakość naszej gry leci na łeb. W obecnym to jakieś apogeum. Jak jeszcze w ostatnich dwóch sezonach można było tylko narzekać (głównie) na atak, tak w obecnym nawet środek nie funkcjonuje. Presja z każdym meczem rośnie i tak samo oczekiwania oraz frustracja z tym związana.
Oglądać naszych zawodników na boisku myślę, że już jestemy w stanie wyciągnąć jakieś wnioski i niestety nie ma za wiele pozytywów. Jedyny to ten, że wciąż jesteśmy na szczycie tabeli, ale na jak długo?
Z taką ogarnizacją grą, fatalna postawa w ataku i chaosem w środku ciężko być dobrej myśli - I to mnie martwi.
Za tydzień muły. Wynik tego spotkania jak i sama gra prawdopodobnie zdefiniuje nam już dalszą część sezonu.
Kolejna rzecz, jeżeli MA jest niezadowolony czy niektórzy liderzy w zespole to na jakiej podstawie ja mam się cieszyć? Póki co nie ma nic pewnego.
Czemu tak zakladam? A bo od 3 sezonów czekam na poprawę w wyżej wymienionych kwestiach i nic się nie poprawiło, a wręcz doszlo kilka elementow, w ktorych jesteśmy jeszcze słabsi niż w poprzednich sezonach -.-
@pablofan napisał: "problem polega na tym, że jakoś gry zespołu spada co sezon"
Nie chce być nowym adkiem ale co to znaczy w ogóle jakość gry zespołu. Napisać coś takiego jak mamy na tym etapie sezonu 6 punktów więcej niż w poprzednim. 4 punkty więcej niż w 23/24 i tylko 1 punkt mniej niż w 22/23 który najczęściej jest tutaj punktem odniesienia. Ja rozumiem, że optycznie gra może Ci się podobać ale to nie chodzi w tym o jakość ale o twoje pojmowanie futbolu. Bo nie gramy pięknie dla oka ale jakością to my akurat rzygamy na prawo i lewo w każdym aspekcie o czym świadczy sytuacja punktowa i w ogóle na każdym dosłownie froncie.
@Jogurt napisał: "dopoki Jesus i Gyo sa zdrowi, to Kai nie powacha grania na 9-tce"
xDD
@Jogurt napisał: "dopoki Jesus i Gyo sa zdrowi, to Kai nie powacha grania na 9-tce"
Chyba na odwrót, jak Havertz będzie w pełni gotowy to możliwe ze Jesus I Gyokeres nie będą w ogóle wychodzić w pierwszej 11 na 9
@pablofan napisał: "problem polega na tym, że jakoś gry zespołu spada co sezon. W tym to już w ogóle jakaś katastrofalna. To nie jest problem, który pojawił się nagle. Trwa to już conajmniej 3ci sezon i w tym cała rzecz."
To też jest przesada według mnie
Jakość gry w tym sezonie jest lepsza niz w poprzednim, co więcej jest też lepsza niz na jesien 2024, wiec wcale tak nie spada...
@Ech0z napisał: "Ale w tym sezonie brakuje takiego Dubaju. Chwila przerwy by się przydała, żeby przezbroić Arsenal. Wywalić Ode i Gyokeresa na ławkę i zacząć grać z Eze i Havertzem."
dopoki Jesus i Gyo sa zdrowi, to Kai nie powacha grania na 9-tce
@Ech0z: problem polega na tym, że jakoś gry zespołu spada co sezon. W tym to już w ogóle jakaś katastrofalna. To nie jest problem, który pojawił się nagle. Trwa to już conajmniej 3ci sezon i w tym cała rzecz.
@NicolasJover napisał: "No i generalnie to też nie były łatwe mecze"
tak jest, na NF Lfc straciło punkty, a City przepchało mecze. Nie tylko my mamy lekką zadyszkę. Dobrze, że w większości udało się przepchnąć niewygodnych rywali.
Dobrze byłoby wygrać z United, które na pewno wyjdzie zmotywowane (jak z nami wygrają to już włączają się do walki o mistrzostwo). Nie zakładam już, że City się potknie na Wolves, dlatego ważne żeby utrzymać dystans
@Ech0z napisał: "Ale w tym sezonie brakuje takiego Dubaju"
W tamtym roku był Dubaj i dał nam rozwalonego Havertza.
Oczywiście, że możemy wymagać, a nawet powinniśmy, aby skrzydłowy dawał cyferki. Ja osobiście nie widzę, żadnego innego powodu dla którego Martinelli wychodzi w podstawie na takie ekipy jak NF. On kompletnie nic nie daje.
Sterling w Premier League miał chociaż u nas dwie asysty. Madueke da radę to pobić?
@Ech0z napisał: "Ale w tym sezonie brakuje takiego Dubaju. Chwila przerwy by się przydała, żeby przezbroić Arsenal. Wywalić Ode i Gyokeresa na ławkę i zacząć grać z Eze i Havertzem. Jestem pewny że ta zmiana da nam dużo więcej w ofensywie w dupie mam to że ode dużo biega bez piłki. Jesteśmy Arsenalem my mamy grać z piłką, od bronienia i tak mamy pół składu."
Proste. Trzymajmy za to kciuki. Ja bym jeszcze Nwanieriego tutaj dopisał. No chciałbym zobaczyć chłopaka w kilku meczach z rzędu i wtedy go oceniać a nie po kilku sekundach w końcówce.
@adek504 napisał: "Ja bym powiedział, ze słowo kryzys to dość dużo słowo, na 5 meczow w tym roku wygraliśmy 3 i dwa zremisowaliśmy i strzeliliśmy 10 goli"
Kryzys jest taki, że Arsenal w kryzysie i tak ma lepsze miejsce i wyniki, niż pozostałe 19 zespołów bez kryzysu.
Nie wygraliśmy nic poważnego od 20 lat, doczłapać się jakoś do tych 85 pkt podnieść garnek i olać to w jakim stylu to zrobimy. Tak ja patrzę na ten sezon.
@Carpitu napisał: "zdaniem Arteta wystawia Martinelliego na low blocki, ponieważ jest niezły w wywalczaniu rzutów rożnych"
To juz w ogóle jakas szalona teoria
SFG to nie jest nasz pomysł na grę tylko wlasnie odpowiedź na low blocki, to nie jest tak, ze stwierdziliśmy ze będziemy teraz grac tak zeby nabijać zawodnikow I będą z tego różne
Te różne to naturalne pokłosie tego, ze druzyny bronią niska przez co często pilka wychodzi na rzut rożny bo zwyczajnie w świecie ciezko jest sie przedostać do bramki
@Carpitu napisał: "Moim zdaniem Arteta wystawia Martinelliego na low blocki, ponieważ jest niezły w wywalczaniu rzutów rożnych"
Teoria taka do wzięcia pod uwagę - bo przecież to tylko skrzydłowy w taktyce przy 3 atakujących, nie można z jego strony goli czy asyst oczekiwać, prawda? to zbyt wielw kierowniku....
Moim zdaniem Arteta wystawia Martinelliego na low blocki, ponieważ jest niezły w wywalczaniu rzutów rożnych
@adek504 napisał: "Ale akurat dwa mecze najsłabsze zbiegły sie z tym ze były to mecze w PL"
Problem że nijakość Gyokeresa właśnie w tych meczach wychodzi. Z drugiej strony jak on schodził z boiska to traciliśmy jakąkolwiekinicjatywę.
Przypadek?: nie wiem
@Bartek_ napisał: "Patrząc na terminarz ligowy to z tych trudnych meczów zostało nam już tylko szesnaście."
Taka liga. Musimy skuteczność naprawić bo o ile z lpoolem to nie było z czego gola trafić - to w sobotę 3 sety zmarnowane
Ale w tym sezonie brakuje takiego Dubaju. Chwila przerwy by się przydała, żeby przezbroić Arsenal. Wywalić Ode i Gyokeresa na ławkę i zacząć grać z Eze i Havertzem. Jestem pewny że ta zmiana da nam dużo więcej w ofensywie w dupie mam to że ode dużo biega bez piłki. Jesteśmy Arsenalem my mamy grać z piłką, od bronienia i tak mamy pół składu.
ciągle tu będę wkolko powtarzał bo dalej niektorzy nie rozumieją, to jest prem, nie ma latwych meczy, wszystko trzeba wytargać...nie da sie wszystkiego wygrywac szczegolnie grając co 3 dni ciezkie mecze...
tak jak np teraz 4 trudne wyjazdy...
Patrząc na terminarz ligowy to z tych trudnych meczów zostało nam już tylko szesnaście.
@Mastec30 napisał: "Można by to wymieszać tak, żeby czasem wykorzystać kontre a czasem atak pozycyjny. Arteta to chyba dopasował na zasadzie pary podstawowej i pary rezerwowej i ich zasługi"
Tylko mam wrażenie, ze ciezko to wymieszać
Martinelli juz chyba całkiem przestał sie nadawać na low bloki, wiec Saka - Martinelli raczej ciezko tak zacząć mecz tym bardziej z Gyokeresm
Ewentualnie Trossard - Madueke, bo jednak Madueke potrafi zakręcić lepiej na low bloku
Mam wrażenie, ze jest paln idealny na to wszystko, do którego ciągle nie możemy doprowadzić tzn wychodzi Saka i Trossard rozbijają low blok, robia 2/3:0 i w 60 min wchodzi Martinelli i Madueke, my lekko sie cofamy i niszczymy przeciwnika szybkimi kontrami, tylko ze niestety nie możemy doprowadzić do tego planu idealnego
@NicolasJover napisał: "Teraz to my jesteśmy na czele i dalej piszecie o ułomności Arsenalu, a tak naprawdę to fatalne city nie potrafi wykorzystać naszego dołka, to oni muszą gonić."
Ale to nie zmienia faktu, że jest tu nasza ułomność. Nie neguje jej słabsza forma rywali. Ratuje nas to ale nie zmienia nic. Zapewne rok temu w LFC były podobne komentarze jak oni remisowali takie mecze. Szczęście w postaci słabej formy rywali nie eliminuje tej ułomności
@adek504 napisał: "No ja po części rozumiem też ten brak zaufania, bo Madueke ma na chwilę obecną dwa największe mankamenty czyli brak przełożenia gry na konkrety i bardzo słaba grę obrona czyli na odwrót z Saka, ktory jednak potrafi wypracować dużo konkretów i dobrze wspomaga obronce
A ostatnio bylo dużo meczo gdzie byl wynik na styku, a wtedy nie dziwie sie Artecie ze bal sie wstawić Madueke"
Ogólnie nie powinniśmy myśleć w kategoriach Saki oceniając Madueke. Styl ma inny i powinien być też do czegoś innego wykorzystywany a nie, że wchodzi i jest małym Saką. Dlatego fajnie by było nie kazać mu biegać w obronie tylko wykorzystywać jego 1 na 1 któe ma lepsze niż Saka. Tylko, że to by wymagało dostosowania się całej drużyny pod inny styl a jak wiemy Arteta dostosowuje piłkarzy pod styl a nie styl pod piłkarzy. Poza tym powiniśmy chyba inaczej zestawiać pary skrzydłowych. Teraz jest Gabi + Madueke i Trossard + Saka. Czyli albo gra 1 para nastawiona na szybkie ataki albo druga nastawiona na posiadanie piłki przy nodze. Można by to wymieszać tak, żeby czasem wykorzystać kontre a czasem atak pozycyjny. Arteta to chyba dopasował na zasadzie pary podstawowej i pary rezerwowej i ich zasługi
@adek504 napisał: "Te dwa mecze z LFC czy z NF"
No i generalnie to też nie były łatwe mecze. LFC to zawsze LFC, a wyjazdy na City Ground też są ciężkie, poza tym na trenerce po drugiej stronie siedział Dyche, a mecze przeciwko niemu rządzą się swoimi prawami. Mimo wszystko przechodzimy przez ten okres suchą stopą.
Ja rozumiem to rozczarowanie, bo gdybyśmy te dwa mecze wygrali, to szczerze można by powoli otwierać szampany - to by było 11pkt przewagi, co w tej kolejce z tak słabo dysponowanymi rywalami uważał bym za bezpieczną przewagę. Natomiast jest jak jest, jest dobrze, w tym ciężkim dla nas okresie udało się powiększyć przewagę nad rywalami z 2pkt do 7pkt. Miesiąc temu każdy by brał taką sytuację w tabeli w ciemno.
@NicolasJover napisał: "Generalnie mamy chwilowy kryzys"
Ja bym powiedział, ze słowo kryzys to dość dużo słowo, na 5 meczow w tym roku wygraliśmy 3 i dwa zremisowaliśmy i strzeliliśmy 10 goli
Ale akurat dwa mecze najsłabsze zbiegły sie z tym ze były to mecze w PL
Tak jak napisalem wcześniej, mam wrażenie ze przez to ze City traciło pkt nie było takiej presji na zespole i zamiast iść po pełna pulę to gra była troche zbyt zachowawcza, a do tego widac bylo troche jakos fizyczne braki
Te dwa mecze z LFC czy z NF porównałbym do dwumeczu z Porto dwa lata temu w LM
Wtedy w lidze graliśmy super i wszyscy wiedzieli ze przejść to Porto to jest mus i bardziej piłkarzom leżało w głowach to zeby nie zrobic błędu i nie stracić bramki niz to zeby zaatakować mocno i wyraźnie i troche tak bylo w drugiej połowie z LFC czy z NF
Generalnie mamy chwilowy kryzys, co widać gołym okiem, ale mimo wszystko punktujemy najlepiej z czołowej trójki. W zeszłym sezonie też była taka sytuacja - Live gubiło punkty, ale nikt nie potrafił doskoczyć, i w sumie było to też w styczniu. Wtedy pisaliście o ułomności Arsenalu, bo nie potrafi doskoczyć, wykorzystać chwili słabości. Teraz to my jesteśmy na czele i dalej piszecie o ułomności Arsenalu, a tak naprawdę to fatalne city nie potrafi wykorzystać naszego dołka, to oni muszą gonić. Ten sezon do bólu przypomina poprzedni, tylko zmienili się aktorzy.
@pablofan: no jasne, tylko powiedz mi jak mamy poprawić grę ? Więcej trenować? Mamy 2 dni przerwy między meczami jeden dzień musi być na regenerację zostaje kilka godzin przygotowania na kolejny mecz i parę godzin treningu "poprawy" gry. Ja nie mówię że nie widzę problemu tylko że doceniam to ile osiągnęliśmy w tym sezonie. Przyszedł kryzys i trzeba go poprawić a nie mówić że gramy żałosny sezon
@Mastec30 napisał: "Madueke to byłby starter w każdym klubie poza Live, City i Arsenalem. A u nas godzi się na ogony. Jemu trzeba dać trochę czasu i zaufania bo widać że często jak wychodzi w pierwszym to spina się na fajny mecz. Szkoda tylko, że potem w kolejnych 3 siedzi na ławie i się z niej nie podnosi."
No ja po części rozumiem też ten brak zaufania, bo Madueke ma na chwilę obecną dwa największe mankamenty czyli brak przełożenia gry na konkrety i bardzo słaba grę obrona czyli na odwrót z Saka, ktory jednak potrafi wypracować dużo konkretów i dobrze wspomaga obronce
A ostatnio bylo dużo meczo gdzie byl wynik na styku, a wtedy nie dziwie sie Artecie ze bal sie wstawić Madueke
@Mastec30 napisał: "To zdecydowanie prawda. Nigdy nie było większego rywala dla nas niż Arsenal"
Jeżeli sami sobie nie włożymy kija w szprychy nic nie powinno się wydarzyć. Oby się udało.
@pablofan napisał: "Wyniki wynikami, a gra grą. Niestety jedno nie idzie w parze z drugim i o to całe zamieszanie :) długo na tym co gramy nie pociągniemy. Póki co cała liga zmaga się z różnymi przeciwnościami, a my, dzieki szerokiej kadrze oraz świetnej postawie formacji obronnej, znakomitym wykorzystywaniem szans ze SFG jesteśmy gdzie jesteśmy - na szczęście."
No to czekamy, bo póki co mamy 22 kolejki za sobą i nikt nas nie prześcignął. Nie rozumiem czemu zakładasz, że każdy sobie poradzi ze swoimi problemami a my nie - tym bardziej, że od początku sezonu to my sobie z tymi problemami radzimy najlepiej.
@darek250s napisał: "Myślę, że nie trzeba uważać na City Pepa Guardioli, tylko na Arsenal Mikela Artety - mają 7 pkt przewagi."
To zdecydowanie prawda. Nigdy nie było większego rywala dla nas niż Arsenal
@adek504 napisał: "A ja dalej przypominam, ze Madueke to jeszcze nie jest gotowy produkt, a wlasnie zmiennik, ale w paru momentach dal te impulsy których potrzebowaliśmy
Na poczatku jak Saka wypadł to dobrze go zastępował i dużo mieszał na PS, z Bayernem wszedl i dal gola na 2:1, z Brendford odciążył Sake i bardzoe dobrze zagral, z CB wygrał nam mecz indywidualnościami, z Bornemouth nas przywrócił do meczu naprawdę daje dużo fajnych momentów, a to dalej zmiennik ktory sie jeszcze wdraza i brakuje mu oglady"
No Madueke to byłby starter w każdym klubie poza Live, City i Arsenalem. A u nas godzi się na ogony. Jemu trzeba dać trochę czasu i zaufania bo widać że często jak wychodzi w pierwszym to spina się na fajny mecz. Szkoda tylko, że potem w kolejnych 3 siedzi na ławie i się z niej nie podnosi.
@Mastec30 napisał: "Było mi daleko do lekceważenia rywala i cały czas brałem City na poważnie że w każdej chwili moga do nas doskoczyć jak złapiemy dołek ale z meczu na mecz coraz ciężej mi tak myśleć :D Może Pep w swoim ostatnim sezonie się podkłada, żeby wygrać Artecie tego mistrza :p"
Myślę, że nie trzeba uważać na City Pepa Guardioli, tylko na Arsenal Mikela Artety - mają 7 pkt przewagi. Jak to stracą to nie dlatego, że City zaczęło nagle punktować( bo może tak być, że zaczną regularnie), a dlatego, że Arsenal przestał punktować tak jak w pierwszej połowie sezonu. Ja się do maja wstrzymam, bo uważam, że Arsenal jest w stanie jeszcze przegrać to mistrzostwo.
Ostatnie lata byl płacz, ze Saka nie ma zmiennika, jak Saka ma zmiennika to dalej placz, ze to, ze tamto
A ja dalej przypominam, ze Madueke to jeszcze nie jest gotowy produkt, a wlasnie zmiennik, ale w paru momentach dal te impulsy których potrzebowaliśmy
Na poczatku jak Saka wypadł to dobrze go zastępował i dużo mieszał na PS, z Bayernem wszedl i dal gola na 2:1, z Brendford odciążył Sake i bardzoe dobrze zagral, z CB wygrał nam mecz indywidualnościami, z Bornemouth nas przywrócił do meczu naprawdę daje dużo fajnych momentów, a to dalej zmiennik ktory sie jeszcze wdraza i brakuje mu oglady
Było mi daleko do lekceważenia rywala i cały czas brałem City na poważnie że w każdej chwili moga do nas doskoczyć jak złapiemy dołek ale z meczu na mecz coraz ciężej mi tak myśleć :D Może Pep w swoim ostatnim sezonie się podkłada, żeby wygrać Artecie tego mistrza :p
@Ech0z: odsyłam do komentarza użytkownika coooyg11. Pięknie i trafnie napisane.
Jeżeli Ty nie widzisz problemu, to cieszę się twoim szczęściem.
Wyniki wynikami, a gra grą. Niestety jedno nie idzie w parze z drugim i o to całe zamieszanie :) długo na tym co gramy nie pociągniemy. Póki co cała liga zmaga się z różnymi przeciwnościami, a my, dzieki szerokiej kadrze oraz świetnej postawie formacji obronnej, znakomitym wykorzystywaniem szans ze SFG jesteśmy gdzie jesteśmy - na szczęście.
Niestety jeśli nie poprawimy gry, to długo na nim nie zostaniemy. Jeżeli jeden z liderów kolejne spotkanie z rzędu jest wku**ony na to co gramy, to ja nie rozumiem jak można nie podzielać jego zdania :) nasze miejsce w tabeli nie zmienia faktu, że jesteśmy w tragicznej formie i ratują nas tylko i wyłącznie indywidualności. Tak przepychać calego sezonu nie damy rady, a przykład tej nieporadności mieliśmy np. W ostatnim meczu, ale niestety trwa to znacznie dłużej.
Sezon jest długi i dzielenie skóry na niedźwiedziu na tym etapie sezonu jest mocno nierozsądne. Na obecną chwilę nie mamy mistrzostwa, nie mamy też żadnych gwarancji, że wygramy cokolwiek. Natomiast z taką grą na pewno sobie niczego nie ułatwiamy.
@arsenallord napisał: "Nie wygrać meczu a i tak powiększyć przewagę. To musi być ten sezon."
Jeszcze takich meczy będzie kilka w sezonie. Ba, nawet będą takie w którym przegramy.
Na szczęście przeciwnik też przegra.
Nie wygrać meczu a i tak powiększyć przewagę. To musi być ten sezon.