Arsenal vs Aston Villa: Prawdziwy sprawdzian na półmetku!
29.12.2025, 20:43, Mateusz Kolebuk
2045 komentarzy
We wtorkowy wieczór (21:15 czasu polskiego) Arsenal i Aston Villa ponownie zmierzą się na murawie, a nadchodzące starcie na Emirates może mieć kluczowe znaczenie dla układu sił w walce o tytuł. Kanonierzy odnieśli trzecie z rzędu zwycięstwo w Premier League po porażce z Aston Villą na ich terenie na początku miesiąca.
Arsenalowi zarzuca się brak skuteczności w wykańczaniu akcji, a mecz z Brighton był tego kolejnym przykładem. Martin Odegaard otworzył wynik pięknym strzałem w pierwszej połowie, a samobójcze trafienie Georginio Ruttera po rzucie rożnym wykonywanym przez Declana Rice'a podwoiło prowadzenie gospodarzy.
Diego Gomez dał Brighton nadzieję w drugiej połowie, ale to David Raya uratował Arsenal przed stratą punktów, broniąc strzał Yankuby Minteha. Nadchodzące starcie z Aston Villą będzie kluczowe dla Arsenalu, zwłaszcza że Mikel Arteta będzie chciał zrewanżować się drużynie, która obecnie jest w najlepszej formie w lidze.
Aston Villa jest w znakomitej formie, notując jedenaste zwycięstwo z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Wygrana nad Arsenalem na początku miesiąca była kluczowa dla zespołu Unai Emery'ego, który zmniejszył dystans do liderów do zaledwie trzech punktów i utrzymuje się na tej pozycji.
W miniony weekend, dzięki dwóm golom Olliego Watkinsa, Aston Villa pokonała Chelsea na Stamford Bridge, co było ich jedenastym zwycięstwem z rzędu. Choć niektórzy kwestionują ich pozycję w tabeli, to podczas tej niesamowitej serii pokonali już Arsenal, Manchester United, Manchester City i teraz Chelsea.
Pomimo wątpliwości co do ich realnych szans na mistrzostwo, Aston Villa jest częścią wyścigu o tytuł. Dlatego mecz z Arsenalem jest dla nich niezwykle ważny - zwycięstwo otworzy nowe możliwości, a porażka może być krokiem wstecz.
Informacje o drużynach i taktyka
Arsenal
Kontuzje są stałym problemem Arsenalu w tym sezonie. Gdy jeden zawodnik wraca do zdrowia, inny wypada z gry. Tak było w ostatni weekend - Gabriel Magalhaes wrócił do składu, ale Riccardo Calafiori i Jurrien Timber musieli opuścić drużynę z powodu nowych urazów.
Nie ma jasności co do sytuacji pary bocznych obrońców, choć mówi się, że Timber może być gotowy do gry. Jeśli nie zdąży na mecz z Aston Villą, a Ben White również jest kontuzjowany, Rice może kontynuować grę na prawej obronie.
Powrót Gabriela to duże wzmocnienie dla Artety, zwłaszcza jeśli Calafiori nie będzie gotowy do gry. Piero Hincapie może przesunąć się na lewą obronę kosztem Mylesa Lewisa-Skelly'ego, a Mikel Merino prawdopodobnie znów zagra w środku pola.
W ofensywie nie przewiduje się większych zmian - Bukayo Saka, Martin Odegaard i Leandro Trossard powinni wystąpić w ataku. Viktor Gyokeres poprowadzi linię ataku, choć będzie pod presją, gdyż Kai Havertz wraca do treningów.
Aston Villa
Zwycięstwo nad Chelsea kosztowało Aston Villę utratę kluczowych zawodników - Matty'ego Casha i Boubacara Kamary, którzy zostali zawieszeni za żółte kartki. Unai Emery musi znaleźć zastępstwa na te pozycje.
Lamare Bogarde prawdopodobnie zastąpi Casha na prawej obronie, a Amadou Onana wejdzie za Kamarę do środka pola. Tyrone Mings i Ross Barkley są kontuzjowani, a Pau Torres jest niepewny występu.
Evann Guessand wyjechał na Puchar Narodów Afryki, więc Emery będzie musiał polegać na zawodnikach, którzy grali przeciwko Chelsea. Może dojść do zmiany w ataku - Watkins może zastąpić Donyella Malena jako środkowy napastnik.
John McGinn pozostanie na prawej stronie ataku, a Emiliano Buendia prawdopodobnie zagra bardziej centralnie. W formie Morgan Rogers wystąpi na lewym skrzydle, a Watkins poprowadzi atak przeciwko Arsenalowi.
Kluczowe statystyki
Arsenal przegrał trzy z ostatnich pięciu meczów Premier League przeciwko Aston Villi (W1 D1) i może pozwolić Villans na zdobycie dubletu ligowego nad nimi po raz trzeci w ciągu sześciu sezonów (także 2020/21 i 2023/24). Tymczasem Aston Villa jest niepokonana w dwóch ostatnich wyjazdowych meczach ligowych przeciwko Arsenalowi.
Arsenal wygrał trzy ostatnie mecze w Premier League i jest niepokonany u siebie we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Aston Villa wygrała osiem ostatnich meczów ligowych, wszystkie różnicą jednego gola.
Eberechi Eze strzelił gola w ostatnim meczu Premier League roku kalendarzowego przez trzy kolejne lata dla Crystal Palace. Jedynymi zawodnikami, którzy dokonali tego przez cztery lata z rzędu są Dimitar Berbatov i Harry Kane.
Zawodnik do obserwacji
Viktor Gyokeres
Szwedzki napastnik ma trudności z powrotem do formy po kontuzji. Po urazie odniesionym w meczu z Burnley Gyokeres był w dobrej formie, ale od tamtej pory ma problemy ze skutecznością.
Wielu kwestionuje jego umiejętności strzeleckie i musi on udowodnić swoją wartość. Choć Gyokeres wnosi wiele do zespołu, Mikel Arteta oczekuje od niego większej liczby goli i może zacząć od meczu z Aston Villą.
Przewidywania
Arsenal 2-1 Aston Villa
Trudno przewidzieć wynik tego starcia, zwłaszcza biorąc pod uwagę formę obu drużyn. Aston Villa jest w świetnej dyspozycji i na pewno sprawi problemy defensywie Arsenalu. Powrót Gabriela Magalhaesa może jednak stanowić problem dla Villans, zwłaszcza że brakuje im dwóch kluczowych zawodników.
Arsenal z kolei świetnie kreuje sytuacje bramkowe, choć ich wykończenie pozostawia wiele do życzenia. Gole powinny jednak przyjść prędzej czy później, zwłaszcza jeśli Kanonierzy będą nadal tworzyć okazje. Spodziewamy się emocjonującego i wyrównanego meczu na Emirates z trzema punktami dla gospodarzy.
źrodło:
18 godzin temu 7 komentarzy
18.01.2026, 09:39 8 komentarzy
18.01.2026, 09:39 3 komentarzy
17.01.2026, 16:26 0 komentarzy
17.01.2026, 13:44 1 komentarzy
17.01.2026, 13:37 0 komentarzy
16.01.2026, 05:28 2047 komentarzy
15.01.2026, 15:24 13 komentarzy
15.01.2026, 07:44 16 komentarzy
15.01.2026, 07:37 4 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Koroniarz napisał: "Ciekawe co się dzieje z Eze, że kolejny mecz bez minut"
Dobra forma Odegaarda
@Bartek_: kto nie dotrwał do 2005/2006?
Ciekawe co się dzieje z Eze, że kolejny mecz bez minut
@determinat00r napisał: "Raya mimo jakichś tam swoich wad i tak jest kluczowy. Nie daj niech złapie kontuzje i wskakuje Kępa. Mysle, że w decydujących momentach doceniłbyś jak wiele daje David."
No, ale ja bardzo doceniam Raye, według mnie jest to obecnie pewnie top3 bramkarz na świecie, ale też uważam ze dużym nadużyciem byłoby Powiedzenie ze gdyby nie Raya bylibyśmy na 3 miejscu, bo przeciwnicy naprawdę stwarzają tak mało akcji, ze zwyczajnie nasz bramkarz nie ma dużo roboty
Co ciekawe żaden nie dotrwał do 2005/2006
@tyson880: Oj tak, mieliśmy swego czasu świetny skład. Wiadomo, że jedenastkę niepokonanych z 2004 pamięta się do dziś, ale warto przypomnieć, że w tamtych czasach w ofensywie też swoje robili tacy zawodnicy jak: Wiltord, Parlour, Kanu czy Edu.
Ciekawa sytuacja z tą 9-tką u nas w klubie. Gyoekeresowi kończy się czas, a Artecie przybywa Jesus, który po kontuzji dobrze się prezentuje. Wrócił Havertz, którego Mikel ceni, a do tego jest jeszcze Merino. Myślę, że dla Artety wrócili oni w idealnym momencie, bo będzie miał argumenty, jeżeli posadzi Szweda na ławce.
Flashscore w końcu przestał traktować Gyo z taryfą ulgową i wystawił ocenę adekwatną do jego występu.
5.8 - nic dodać nic ująć.
@adek504: 76 minuta ale mniejsza o to. Ja mysle, ze mimo wszystko ten gol by mogl duzo zmienic. Raya mimo jakichś tam swoich wad i tak jest kluczowy. Nie daj niech złapie kontuzje i wskakuje Kępa. Mysle, że w decydujących momentach doceniłbyś jak wiele daje David.
@determinat00r napisał: "Strzał Minteha w meczu z Brighton wchodzi i spadamy na 2 miejsce. Takich sytuacji było też dużo na przestrzeni tego sezonu. To jest gość, który trzyma koncentrację i odpala się wtedy kiedy trzeba. To, że praktycznie nie dopuszczamy rywala do oddawania strzałów to jedno, ale kiedy już to się dzieje to Raya robi co trzeba."
To byla 70 min, wcale niewiadomo ze byśmy nie strzelili
To, ze robi robotę sie zgadzam, ale ze on tylko nas tezyma na pierwszym miejscu To przesadza, bo mysle ze do tej pory mógł mieć mniej fenomenalnych interwencji niz Boruc w 3 meczach na Euro 2008, ale to nie jest jego wina, po prostu rywale nie tworzą takiej ilości sytuacji, a tam gdzie powinien byc to jest
Dodam jeszcze taka sytuacje gdzie z Sunderlandem to akurat on zawalił i np mogło byc 2 pkt więcej, ale każdemu może sie zdarzyć błąd
@adek504: Strzał Minteha w meczu z Brighton wchodzi i spadamy na 2 miejsce. Takich sytuacji było też dużo na przestrzeni tego sezonu. To jest gość, który trzyma koncentrację i odpala się wtedy kiedy trzeba. To, że praktycznie nie dopuszczamy rywala do oddawania strzałów to jedno, ale kiedy już to się dzieje to Raya robi co trzeba.
@Bartek_: Jesus daje coś ekstra. Potrafi przyjąć, podać, oddać strzał. To są banały, ale Gyokeres tego nie ma. A jak ma to i tak finalnie nic ciekawego z tego nie wychodzi. Nie ma sensu marnować czasu na niego. Jak wróci Havertz i zacznie grać jak przed kontuzją to mamy dwóch napastników pod naszą taktykę. Gyokeres raczej ława i niech przykłada się do treningów. U niego dalej kuleją podstawy gry na pozycji napastnika. Niestety dla niego Arsenal to nie Sporting i tu rywal nie ma obrońców, który są pacholkami.
@Bartek_: No tak się ułożyło, ale szkoda tego finału zwłaszcza, że prowadziliśmy 1:0. Poza tym Barcelona nie była wtedy jeszcze taka mocarna. Była do ogrania, ale cóż, to już historia. W ogóle na początku lat 2000 mieliśmy świetny skład, chyba najlepszy w historii Arsenalu i tym bardziej szkoda, że tej ligi mistrzów nie udało się zdobyć. Tak jak Holandia miała świetną drużynę w latach 70-tych, 90-tych, na początku tego wieku też i nie zdobyła nigdy mistrzostwa świata. My mamy znowu świetną drużynę i oby się udało zdobyć ważne trofea.
@adek504: w sumie bramkarz zespołu mistrzowskiego po to jest żeby właśnie czasem uratować dupę (i zadbać o mental) :D
@adek504 napisał: "ale w tym sezonie tylko United i 2 razy AV przebiła z nami granice xG"
Granice xg powyżej 1
@Bartek_ napisał: "A może to jest właśnie idealne rozwiązanie, aby Jesusa wpuszczać na podmęczonych obrońców, a od pierwszych minut rzucać na nich Gyo. Teraz jeszcze wraca Havertz, więc będzie kolejną opcją w ataku i pomocy."
Też o tym pomyślałem. Boję się trochę że nie wytrzyma 90 minut w każdym meczu, a za to wchodząc na świeżości co mecz daje ostatnio popis :D
@determinat00r napisał: "Gdyby nie Raya to bylibyśmy już dawno spokojnie na 3. miejscu. Chłop ratuje nam dupsko praktycznie co mecz i podtrzymuje mental zespołu."
To jest troche nieuczciwe według mnie, jasne Raya ma fenomenalne interwencję, ale w tym sezonie tylko United i 2 razy AV przebiła z nami granice xG, naprawdę Ci przeciwnicy nie mają nawet z czego strzelać tych goli, wiec to nie jest tak ze Raya jest naszym Zbawicielem, po prostu gra na takim poziomie jak powinien grac bramkarz zespołu mistrzowskiego
@Marzag: "akurat ta akcja bramkowa i poprzednia uratowana przez Rayę pokazuje flaczynie rotujemy w ten anormalnie w meczach. Madueke nie pomógł w defensywie (oczywiście jako skrzydłowy to nie jego rola), White jako PO odpowiada za niedopuszczanie do takich wrzutek, ale mu się nie udało, Hincapie na ŚO zamiast Gabriela też wprowadził więcej niepewności, a Norgard też nie pomógł (przy okazji jeszcze wcześniej dał się okiwać Rogersowi w polu karnym jak dziecko). Oczywiście fajnie zmieniać zawodników, ale trzeba to robić bardzo ostrożnie kiedy liczymy każde 3 punkty po drodze, bo jednak co pierwsza zgraną ze sobą 11- a w szczególności ten trzon najlepszych zawodników - to właśnie ta pewność i zgranie którego nie da się osiągnąć pomiędzy wszystkimi 20 zawodnikami."
Akurat to była poprawka do tego komentarza bo mi klawiatura za zdaniem nie nadążyła więc się zgadzam. Zresztą nawet jedną zmianę też trzeba przemyśleć ;)
A może to jest właśnie idealne rozwiązanie, aby Jesusa wpuszczać na podmęczonych obrońców, a od pierwszych minut rzucać na nich Gyo. Teraz jeszcze wraca Havertz, więc będzie kolejną opcją w ataku i pomocy.
W tabeli za rok 2025 jesteśmy drudzy z taka sama ilością punktów jak City ale oni mieli lepszy bilans i w sumie 1 mecz mniej
Co ciekawe zaliczyliśmy, aż 11 remisów, a tylko 4 porażki, a 3 zespołem jest AV
Oby wreszcie te dobre występy na przestrzeni roku przelać na dobry występ na przestrzeni sezonu i tam byc pierwszym
@Marzag: Dlatego mam nadzieję, że z Bournemouth to Jesus zacznie kosztem Gyokeresa.
https://x.com/i/status/2006141143826735351
Emery ;)
@Numer10 napisał: "Dlaczego nie rotujemy w ten sposób normalnie w meczach*"
Bo Arteta generalnie woli nie tracić punktów, a duża ilość zmian w meczu to jest proszenie się o kłopoty, nieporozumienia itp. Jakbyśmy mieli lepiej funkcjonujący atak to byśmy częściej robili takie zmiany, ale przy wyniku 1:0 albo 2:0 to jest igranie z losem.
@tyson880 napisał: "Pamiętam finał ligi mistrzów z Barceloną w 2006 roku, dwa lata po pamiętnym the invincibles. Mimo, że ten finał to nasz największy sukces w Europie poza zwycięstwem w odpowiedniku ligi europy, to czuję, że wreszcie mamy szanse na coś wielkiego."
Też ciekawe jest to, że sezon 2005/2006 był dla nas niezwykle nieudany, nie dość, że zostaliśmy w tyle za zespołami grającymi o mistrzostwo, to jeszcze wtopa Tottenhamu zapewniła nam rzutem na taśmę 4 miejsce i LM w następnym sezonie. No ale fakt, że w LM graliśmy wtedy świetnie.
@Barney: Gdyby nie Raya to bylibyśmy już dawno spokojnie na 3. miejscu. Chłop ratuje nam dupsko praktycznie co mecz i podtrzymuje mental zespołu. Na równi z nim są Gabriel i Timber, którzy są absolutną topką na swoich pozycjach w lidze. Później Rice i na ostatnim miejscu Trossard, który jest najlepszym ofensywnym graczem. Jego decyzyjność to coś, czego brakuje reszcie atakujących.
Dlaczego nie rotujemy w ten sposób normalnie w meczach*
@coooyg11:
sorki Trossard obok Calafiora i Timbera ,zapomnialem o nim ,a ma najlepsze liczby u nas
@determinat00r napisał: "Co nie zmienia faktu, że po to mamy szeroką kadrę, by z niej korzystać. Za chwilę zajedziemy Sake i zacznie się lament, że można było rotować."
Też bym sobie życzył zeby w każdym meczu była pewna sytuacja i Saka mógł odpoczywać od 70/80 min, ale rozumiem czemu Arteta boi sie wpuścić w stykowym momencie Madueke
@determinat00r napisał: "Rozumiem o co Ci chodzi z tą stratą, ale przypominam, że było 4:0 i niemal cały skład nieco odpuścił, co doprowadziło do kontaktowego gola AV."
No jeżeli ktos grał caly mecz jak ode, Zubi, Saliba czy Hincapie którzy też ostatnio maja raczej pewny sklad to rozumiem pewne rozprezenie i akurat przy bramce nie winie Madueke, ale po prostu uważam ze jak chcesz walczyć o sklad to musisz Artecie pokazać dobra grę I dobre krycie, a Madueke niestety zrobił totalnie na odwrot
@determinat00r: akurat ta akcja bramkowa i poprzednia uratowana przez Rayę pokazuje flaczynie rotujemy w ten anormalnie w meczach. Madueke nie pomógł w defensywie (oczywiście jako skrzydłowy to nie jego rola), White jako PO odpowiada za niedopuszczanie do takich wrzutek, ale mu się nie udało, Hincapie na ŚO zamiast Gabriela też wprowadził więcej niepewności, a Norgard też nie pomógł (przy okazji jeszcze wcześniej dał się okiwać Rogersowi w polu karnym jak dziecko). Oczywiście fajnie zmieniać zawodników, ale trzeba to robić bardzo ostrożnie kiedy liczymy każde 3 punkty po drodze, bo jednak co pierwsza zgraną ze sobą 11- a w szczególności ten trzon najlepszych zawodników - to właśnie ta pewność i zgranie którego nie da się osiągnąć pomiędzy wszystkimi 20 zawodnikami.
@Barney: a Trossard?
Mikel Arteta :
"It has been a great 2025, in the personal and professional level. The way the club and the staff made me enjoy the work every single day.
2026, we know what we want. We are going to have to work very hard for it.”
Arsenal Arsenal Arsenal Arsenal
@determinat00r:
też jest w czolowce ,ale dla mnie ta 4 zdecydowanie wyzej. Raya czasami bywal elektryczny.
https://x.com/i/status/2006133659003150572
Martinez xD
@Barney: Raya to gra w hokej rozumiem, tak?
Pamiętam finał ligi mistrzów z Barceloną w 2006 roku, dwa lata po pamiętnym the invincibles. Mimo, że ten finał to nasz największy sukces w Europie poza zwycięstwem w odpowiedniku ligi europy, to czuję, że wreszcie mamy szanse na coś wielkiego. Chciałbym tej wygranej ligi mistrzów, choć wiem, że większość kibiców chyba wolałaby mistrzostwo Anglii w pierwszej kolejności. Byłoby cudownie zdobyć te dwa trofea. Trochę się rozmarzyłem, ale to jest dowodem na to, że Arsenal chyba w końcu stać na wielkie rzeczy i sama ta świadomość już jest czymś wielkim. Byłoby miło zdobyć coś ważnego i spokojnie odpocząć od rozgrywek klubowych oglądając mundial.
@bizooon napisał: "2 razy VAR w sytuacji 50/50 na nasza korzyść."
Mi to się nawet wydaje że sytuacja Gabriela to nie było 50/50 a zwykły faul :P on tam łokieć posłał w twarz Martineza, fajnie że sędzia to puścił, ale byłem przekonany że to będzie faul :P
@adek504: Co nie zmienia faktu, że po to mamy szeroką kadrę, by z niej korzystać. Za chwilę zajedziemy Sake i zacznie się lament, że można było rotować.
Rozumiem o co Ci chodzi z tą stratą, ale przypominam, że było 4:0 i niemal cały skład nieco odpuścił, co doprowadziło do kontaktowego gola AV.
@Mickeylo napisał: "Gość miał serie 8 zwycięstw w Premier League a ty snujesz teorie że jego taktyka to gra na chaos i może się uda może się nie uda XD to nie jest kwestia przypadku i jakiejś taktyki na pałe."
Oni mają OverPerformance punktowy w stosunku do tego, co grają.
Jakby oprzeć się na samych statystykach xG za i przeciw, to powinni być gdzieś w środku tabeli. No ale mają Rogersa czy nawet innych zawodników, którzy seryjnie strzelają bramki z daleka, coś co im się kompletnie nie udawało na początku sezonu (1 bramka strzelona w 5 meczach); tak teraz im bardzo oddaje.
Ja stawiam Liverpool wyżej w tabeli niż AV i to już niedługo, to nawet nie jest kontrowersyjne. Chelsea i United za to za bardzo mogą głupio stracić punkty z każdym, jak AV się utrzyma na 4 miejscu, to będzie sukces.
Arteta on if he expects Rice back for Bournemouth: “Depends so that swelling has to come right down for him to have the chance to function. He wasn't available to that today yet. It’s improving, but let's see how it is in the next couple of days.”
Na ta chwile gracz sezonu
1-Gabriel, Rice
2-Timber,Calafiori
Arteta: “Today maybe the margin wasn't that big, but we made it because we were extremely efficient and ruthless in the opposition box. That's the way.
“And we won with a lot of injuries. Today we lost Declan [Rice], Riccy [Calafiori]. Some other comes back, Gabriel [Jesus] comes in after such a long time without scoring a goal and he scores a wonderful goal. I mean, everybody's ready to contribute and that's great.”
Arteta on Unai Emery not shaking his hand at full-time: “You saw it but it's okay, it's all good.”
2 razy VAR w sytuacji 50/50 na nasza korzyść. Szok
@determinat00r napisał: "Inaczej jak wchodzisz przy 4:0 a inaczej jak grasz od pierwszych minut. Widzieliśmy już kilka razy w tym sezonie, że Noni potrafi od pierwszych minut stwarzać zagrożenie. Sace też przyda się nieco wytchnienia."
Potrafi stwarzać zagrożenie, ale widać w nim brak takiej odpowiedzialności jeszcze przez co jest strach przy stykowym wyniku
No i według mnie tacy zawodnicy którzy muszą walczyć o swoje wlasnie w 80 min takiego meczu powinni gryzie murawe, a on zaliczyl strasznie głupia stratę, a potem nie pokrył na skrzydle
Gabriel Jesus on his celebration: “It’s very clear where I’m wearing this t-shirt. Jesus saved my life from the beginning, when I was born, I didn’t know it yet. Through the tough moments in my life, I realised we are nothing without Jesus, so I want to glorify his name.”
“He made a huge difference in these tough moments, so in the best moments, I want to glorify his name.”
“To start the year, the way I was playing, confidence back, then for some reason, the Lord stopped me. Then, I learned a lot of things to do better as a person & a human being.”
“I think it’s amazing how Jesus works on our lives. Sometimes you keep questioning, doubting yourself, but you never know what’s going to happen, what Jesus prepares for you, so I just say, ‘Keep going, trust in the process & trust Jesus’.”
@Marzag: jasne że ma wszystko i pewnie w większości klubów w PL by grał ale przy Gabrielu i Salibie widać ogromną różnicę dobrze że podstawowa para wróciła ;)
@adek504: kształtować to nie wiem czy umie, bardziej może właśnie tak jak mówisz - wykrzesać wszystko co najlepsze w zawodniku co już ma, ale chodziło mi właśnie że fajnie wprowadza tych młodych do składu. W sumie to czy zawodnicy danego trenera będą w przyszłości gwiazdami na skalę światową to już nie do końca też od niego zależy, większa część to jak sami będą się rozwijać :D
https://www.instagram.com/reel/DS56LpzDSUg/?igsh=MWkwNjF2Mmo2cG42aw==
Gabi hehe
@adek504: Inaczej jak wchodzisz przy 4:0 a inaczej jak grasz od pierwszych minut. Widzieliśmy już kilka razy w tym sezonie, że Noni potrafi od pierwszych minut stwarzać zagrożenie. Sace też przyda się nieco wytchnienia.
@coooyg11 napisał: "- Calafiori miał bardzo słaby pierwszy sezon,"
Moim zdaniem po prostu mial kontuzje, Calafiori na srodku obrony czasem wygladal niepewnie w porownaniu do Gabriela, ale jak gral to widac bylo dużą jakość. Z tym że złapał kontuzję i niestety nie pograł za dużo, analogicznie jak Timber w swoim pierwszym sezonie.