Felieton miśka vol. 5: Money, get away! Get a good job with good pay and you're okay...
29.07.2008, 13:30, Mikołaj Dusiński 21 komentarzy
Arsene Wenger wyróżnia się wśród menedżerów Premiership m.in. tym, że posiada inne niż sportowe wyższe wykształcenie. Nasz piłkarski guru jest mianowicie ekonomistą. Na podstawie swojej wiedzy na temat funkcjonowania rynków i przedsiębiorstwa twierdzi on, że wysokie transfery gwiazd światowego formatu byłyby nieomal ciosem śmiertelnym w obecnej sytuacji budżetowej.
Ja w niedalekiej przyszłości również będę posiadał wykształcenie ekonomiczne i pozwolę się nie zgodzić ze zdaniem naszego francuskiego trenera. Co więcej uważam, że właśnie kupowanie od czasu do czasu wielkiej gwiazdy, takiej z najwyższej sportowej i (w tym przypadku przede wszystkim) marketingowej półki znacząco pomogłoby Kanonierom spłacić ogromny kredyt, zaciągnięty na budowę Emirates Stadium.
Jak ten mechanizm miałby funkcjonować? Bardzo prosto. Dzisiaj jednym z największych strumieni gotówki płynących do klubowej kasy są zyski ze sprzedaży koszulek. No i tu musimy sobie postawić pytanie: ile dzieciaków kupi/kupiło sobie koszulki Nasriego, albo jeszcze lepiej Ramsey’a czy Veli? No a ile kupiłoby trykot z nazwiskiem Eto’o, Villi czy nawet Xabi Alonso? Nie muszę was chyba przekonywać, że były by to sumy liczone w setkach tysięcy funtów (oryginalne koszulki są przecież bardzo drogie, sam się o tym przekonałem kupując takową w sklepie na Emirates…). To co najmniej zrekompensowałoby pensję tego zawodnika, a burza medialna wywołana takim zakupem rozpędziłaby maszynę marketingową nawet bez specjalnie czynnego udziału klubu.
O potencjalnym wkładzie tego formatu graczy w wynik sportowy nie warto nawet pisać, bo jest on oczywisty. A przecież trofea to jest to, czego nam najbardziej, jako Kanonierom brakuje. Mamy już piękny stadion, ogromną rzeszę wiernych fanów, świetnego trenera i gdy jesteśmy w formie, gramy najpiękniejszy futbol w Europie. Jedyne co pozostało, to wreszcie zacząć kolekcjonować medale!
Jedynym problemem byłaby owiana już legendą „wage structure” Kanonierów, czyli w skrócie zasada, że nie płacimy graczom więcej niż 60 (ew. 80) tysięcy funtów tygodniowo. Tutaj dla odmiany popieram działania Le Bossa obiema rękami. Niestety na niekorzyść włodarzy Arsenalu działają co najmniej 2 czynniki: konkurenci i inflacja. Ciężko jest przecież wytłumaczyć zawodnikowi, dlaczego on zarabia „tylko” np. 50 tysięcy, a Kaka ma podobno dostać 250. Przecież nasi grajkowie nie są na pewno 5 razy gorsi od słynnego Brazylijczyka…
Potencjalnym rozwiązaniem tej, patowej zdawałoby się, sytuacji mogą być tzw. kontrakty motywacyjne. Działa to na zasadzie, że zawodnik ma ustaloną podstawową tygodniówkę na racjonalnym poziomie, a za zdobyte medale, trofea etc. wpisuje mu się w kontrakt bardzo atrakcyjne premie. Nie obciąża to znacząco budżetu, bo przecież klub dostaje od FA albo UEFA ogromną pulę pieniędzy, gdy wygra dany tytuł, a dodatkowo wzmaga wśród graczy „apetyt” na zwyciężanie.
Niestety moi drodzy, dzisiaj to pieniądze a nie miłość do klubu, kraju czy ogólnie sportu rządzą piłką i musimy się codziennie uczyć funkcjonowania w świecie wolnej konkurencji. Na koniec chciałbym pogratulować wszystkim, którzy skojarzyli skąd jest zaczerpnięty tytuł tego felietonu bez pomocy wujka google.
źrodło:Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
---|---|---|---|---|---|
1. Liverpool | 10 | 8 | 1 | 1 | 25 |
2. Manchester City | 10 | 7 | 2 | 1 | 23 |
3. Nottingham Forest | 10 | 5 | 4 | 1 | 19 |
4. Chelsea | 10 | 5 | 3 | 2 | 18 |
5. Arsenal | 10 | 5 | 3 | 2 | 18 |
6. Aston Villa | 10 | 5 | 3 | 2 | 18 |
7. Tottenham | 10 | 5 | 1 | 4 | 16 |
8. Brighton | 10 | 4 | 4 | 2 | 16 |
9. Bournemouth | 10 | 4 | 3 | 3 | 15 |
10. Newcastle | 10 | 4 | 3 | 3 | 15 |
11. Brentford | 9 | 4 | 1 | 4 | 13 |
12. Fulham | 9 | 3 | 3 | 3 | 12 |
13. Manchester United | 10 | 3 | 3 | 4 | 12 |
14. West Ham | 10 | 3 | 2 | 5 | 11 |
15. Leicester | 10 | 2 | 4 | 4 | 10 |
16. Everton | 10 | 2 | 3 | 5 | 9 |
17. Crystal Palace | 10 | 1 | 4 | 5 | 7 |
18. Ipswich | 10 | 0 | 5 | 5 | 5 |
19. Southampton | 10 | 1 | 1 | 8 | 4 |
20. Wolves | 10 | 0 | 3 | 7 | 3 |
Zawodnik | Bramki | Asysty |
---|---|---|
E. Haaland | 11 | 0 |
B. Mbeumo | 8 | 0 |
C. Palmer | 7 | 5 |
Mohamed Salah | 6 | 5 |
N. Jackson | 6 | 3 |
D. Welbeck | 6 | 1 |
L. Díaz | 5 | 2 |
O. Watkins | 5 | 2 |
Y. Wissa | 5 | 1 |
L. Delap | 5 | 0 |
- A wszystko to przez Havertza...
- 19.02.2024 30 komentarzy
- Red Dead Redemption
- 17.07.2023 12 komentarzy
- Zagadnienia taktyczne: Tequila
- 25.09.2022 15 komentarzy
- Zagadnienia Taktyczne: Idealny początek
- 19.08.2022 16 komentarzy
- Zagadnienia taktyczne: Podsumowanie sezonu 21/22 cz.3 - Widoki na przyszłość
- 05.07.2022 27 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
- Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
- Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
- Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
- Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
- Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Ja też w 100%
tez sie sie zgadzam 100%
z tymi podkoszulkami to jest w 100% prawda, zresztą ze wszystkim ...
Niestety ale muszę się zgodzić... Pieniądz rządzi...
Zgadzam się z felietonem w 100%. Oczywiście, że przydałaby nam sie jakaś gwiazda (chociażby do sprzedawania koszulek z jego nazwiskiem)
nic odkrywczego tu nie przytoczyłeś... a koszulki najczęściej kupuje się czyste (bez numeru i nazwiska) po takie z numerami to dzieci na targ chodzą :P nie wydaje mi sie by 40 funtów za koszulkę miało zrobić rewolucję, bo co prawda w naszym kraju jest to sporo, to dla przeciętnego brytyjczyka jest to zaledwie kilka godzin pracy.
Gwiazdy moim zdaniem nie są nam potrzebne jeśli patrzeć na czysto sportowy aspekt, przydały by się po to by jasno i wyraźnie powiedzieć innym że my też sie liczymy!!!
największa kasa wiadomo płynie z tv więc kupujcie cyfrę i wspierajcie nasz klub :P
sa tez zalety braku gwiazd : nie ma Cristianowcow fonow R10 Kaki Quaresmy ( nie mowie o tobie adminho bo ty mądrze gadasz ) mowie tu o tych dzieciach które widzialy na youtubie trik Kłareżmy czy Kriztianoł i teraz są fanami
Sprawa poruszana od dawna. Wenger jest ekonomistą z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu drużyny. Na pewno przemyślał wszystkie możliwości zarobienia paru funtów. W tym także gadżety z nazwiskami gwiazd. Ja cały czas uważam, że jedna gwiazda nie pociągnie całej drużyny do zwycięstw, a na więcej niż jednego piłkarza światowego formatu nas na pewno nie stać. Dopóki mamy dług, musimy korzystać z tego co mamy i kupować to na co nas stać. Zresztą, ja i tak jestem przeciwnikiem wielkich nazwisk w AFC, drużyna straciłaby swój urok.
Tak naprawdę raczej nie wiemy, przynajmniej ja, czy w kontraktach wpisane są premie za trofea. Myślę, że na pewno są tylko głośno się o tym nie mówi.
Ciekawy felieton... Bardzo dobrze ukazałeś realia współczesnej piłki... Niestety taka jest prawda...
Te ostatnie zdania smutne ale niestety prawdziwe. To nie to co kiedyś gdy kluby nie wydawały tak bajecznych pieniędzy na transfery/kontrakty i piłkarze przechodzili do klubu który jest lepszy, a do tego który zaproponuje większy kontrakt.
glupie fakty gwiazda swiatowego formatu wcale nie doda nam fartosci sportowej ani finansowej . . . arsenal to nie milan tu sie nie kocha pilkarzy tylko zespół .
Fakt, może ciut przesadziłem. Ale prezesi Milanu dokładnie w ten sposób tłumaczyli dziennikarzom transfer R10.
maya: Misiek co prawda przesadził z tą rekompensatą pensji (bo gdyby koszulki miały rekompensować pensje, to byłaby to utopia, a kluby byłyby samowystarczalne bez jakichkolwiek środków), ale tok rozumowania jest jak najbardziej prawidłowy. Sprecyzowałbym w ten sposób, że kupno zawodnika znanego i powszechnie cenionego spowodowałoby rzeczywiście wzrost sprzedaży koszulek z jego nazwiskiem, a dzięki temu klub mógłby zaoferować mu wyższą pensję, gdyż różnica zostałaby zwrócona właśnie poprzez sprzedaż gadżetów z nim związanych.
xleo: Fakt. Miśka poniosło trochę w tych wywodach i się zagalopował. Na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o klubowe zyski można postawić oczywiście prawa do transmisji i pieniążki od reklamowanych sponsorów, czyli w przypadku Arsenalu Fly Emirates, O2, Nike, LG i wiele, wiele innych. Później są zyski ze sprzedaży biletów, zyski ogólnie związane ze stadionem, czyli wszelkiego rodzaju bary, restauracje, wynajmowanie sal konferencyjnych itp. Kolejnym zyskiem są umowy, tak jak przykładowo napisałem kilka newsów wcześniej z Citroenem, tylko że tutaj po prostu walutą są auta. Sprzedaż koszulek i gadżetów to ważny element infrastruktury klubowej, ale jest on gdzieś na szarym końcu pod względem dochodowości. Celowość sprzedaży jest raczej szersza - propagowanie klubu, darmowa reklama i zbieranie coraz większej rzeszy fanów (a to powoduje w jakimś stopniu wzrost zysku).
Całkiem dobry felieton. Świetne ukazanie rzeczywistości, która panuje w Arsenalu.
"Dzisiaj jednym z największych strumieni gotówki płynących do klubowej kasy są zyski ze sprzedaży koszulek."
Gorszej głupoty nie słyszałem :) Koszulki, pamiątki itp. to mały kawałek pieniędzy którymi obraca klub :D Autor nie przemyślał chyba dogłębnie tego co pisze.
A poza tym to możesz sobie napisać na oryginalnej koszulce co chcesz. Masz wtedy indywidualną, niepowtarzalną koszulkę, bo nie wielkie jest prawdopodobieństwo, że np. jakiś inny fan arsenalu nosi koszulkę "99, xabi alonso"
Pozdrawiam autora, życze powodzenia na studiach!
Świetny Felieton Brawo dla autora!
A co do słów tytułowych to o ile się nie mylę pochodzą one z piosenki pod tytułem "MONEY" zespołu PINK FLOYD. Świetnie dopasowane.
Idealnie ujęta sytuacja Kanonierów. Brawa dla autora !!!
Dobry zawodnik o jakich tutaj mówimy to około 75 000 funtów tygodniowo. W skali roku ( sezonu ) to daje około 4 mln funtów pensji ( nie liczymy premii) Cena jednej koszulki to około 40 funtów więc czystego zysku dla kasy klubu jest tu mniej więcej 30. Ile koszulek musiałby sprzedać klub żeby zarobić na pensję dla gracza ?? 130 tysięcy!
Jakoś mi bliżej do wyliczeń Wengera.
Ale bez urazy ;) pozdrawiam
Racja w życiu liczy się tylko d*** i pieniądzę no ale czasu nie zatrzymamy, a co za tym idzie nowych zasad życia :p
,,mieszkam w Polsce, więc żyje po polsku" ... co oznacze ten tytuł?