Gyokeres zapewnia Arsenalowi zwycięstwo nad Evertonem
20.12.2025, 23:56, Mateusz Kolebuk
435 komentarzy
Na pierwszej wizycie na stadionie Hill Dickinson, Arsenal pokonał Everton 1:0 dzięki bramce z rzutu karnego Viktora Gyokeresa. Dzięki temu zwycięstwu Kanonierzy utrzymali się na szczycie tabeli Premier League na Święta Bożego Narodzenia.
Szwedzki napastnik pewnie wykorzystał jedenastkę w 26. minucie, po tym jak Jake O'Brien z Evertonu zagrał ręką w polu karnym przy rzucie rożnym. Było to już siódme trafienie Gyokeresa w barwach Arsenalu.
Po przerwie Leandro Trossard i Martin Zubimendi mieli swoje szanse, ale ich strzały zatrzymały się na słupku. Jednak jedno trafienie wystarczyło, by Mikel Arteta mógł świętować swoje szóste urodziny jako menedżer Arsenalu.
Skuteczny rzut karny
Mimo że Arsenal rozpoczął mecz na nieznanym terenie, szybko wrócił na właściwe tory. Po spokojnym początku, Kanonierzy zaczęli stwarzać zagrożenie. Martin Zubimendi oddał strzał nad poprzeczką po nieudanym wybiciu Michaela Keane'a, a Gyokeres minimalnie chybił głową. VAR odrzucił jednak apelacje o rzut karny po starciu Szweda w polu karnym.
Chwilę później VAR ponownie był w centrum uwagi, gdy okazało się, że Jake O'Brien zagrał piłkę ręką przy rzucie rożnym. Po długiej analizie Gyokeres podszedł do piłki i pewnie pokonał Jordana Pickforda.
W pierwszej połowie Arsenal dominował w posiadaniu piłki, ale brakowało klarownych sytuacji. Declan Rice przestrzelił z dystansu, a James Tarkowski skutecznie zablokował Gyokeresa tuż przed przerwą.
Słupek ratuje Everton
Po przerwie Everton miał kilka okazji na wyrównanie, ale Martin Zubimendi skutecznie neutralizował zagrożenie ze strony Thierno Barry'ego. VAR ponownie interweniował przy starciu Saliby z Barrym, ale decyzja była korzystna dla Arsenalu.
Kanonierzy mieli szansę na podwyższenie wyniku, ale dwukrotnie trafili w słupek. Najpierw Leandro Trossard po składnej akcji z Timberem i Odegaardem, a chwilę później Zubimendi po podaniu od Saki.
Mimo nerwowej końcówki, Arsenal utrzymał prowadzenie i powrócił na szczyt tabeli Premier League na Święta Bożego Narodzenia.
Co dalej?
Arsenal czeka teraz ćwierćfinał Pucharu Ligi przeciwko Crystal Palace we wtorek na Emirates Stadium. Następnie Kanonierzy zmierzą się z Brighton & Hove Albion w sobotę, 27 grudnia. Rok 2025 zakończą domowym meczem z Aston Villą we wtorek, 30 grudnia.
źrodło: arsenal.com
58 minut temu 1 komentarzy
19 godzin temu 5 komentarzy
09.01.2026, 16:44 12 komentarzy
09.01.2026, 08:59 16 komentarzy
09.01.2026, 08:58 7 komentarzy
09.01.2026, 08:53 12 komentarzy
09.01.2026, 08:52 9 komentarzy
09.01.2026, 08:47 471 komentarzy
08.01.2026, 21:48 2 komentarzy
08.01.2026, 18:48 4 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Sesko taki trochę dzik bez łba
a Martinez może w końcu zmądrzeje
Sesko to jest jednak dzik
@alexis1908 napisał: "Ogólnie to bym chciał zobaczyć Havertza z Gyokeresem w jednym składzie uważam że mogło by to funkcjonować"
Havertz już chyba miał kilka meczów gdzie grał na pozycji Odegaarda i tak średnio to wyglądało. Musiałby otrzymać rolę typowej 10, bo jeżeli będzie musiał wejść w buty Norwega to raczej się nie uda.
@alexis1908: niby Mikel ma plan zmieścić ich dwóch
Ciekawe czy Cash by się teraz za grę w tym i poprzednim sezonie doczekał powołania do reprezentacji Anglii gdyby nie wybrał Polski, White tam nigdy za bardzo nie chciał grać, Walkera już nie ma, jest Trent i James z tych liczących się konkurentów, myślę że znalazło by się dla niego miejsce i by go Tuchel stestował skoro w ich ostatnim meczu na PO grał Burn.
Ogólnie to bym chciał zobaczyć Havertza z Gyokeresem w jednym składzie uważam że mogło by to funkcjonować
U Isaka ACL wykluczone, a przerwa i tak będzie długa.
@TlicTlac: z tymi metrykami to ja bym jednak uważał , nie zawsze działają . Haaland też miał niespełna 22 lata jak dołączył do city i od razu zaczął strzelać . Nawet Henry potrzebował czasu ( a grał wcześniej w Monaco i Juventus więc taki całkiem "niezbudowany" jako piłkarz to on nie był . Z drugiej strony Vardy zaczął grać z lisami w Premier League w wieku 27 lat . I jego pierwszy sezon był mniej imponujący niz Szweda . Kolejna sprawa , tak, jak po całym sezonie nie będę widział progresu w grze Gyokreresa i lepszego zrozumienia z drużyną , sam będę ten transfer krytykował . Póki co , fakty są takie że Gyokeres nie przepracował z zespołem nawet całego okresu przedsezonowego , dołączył dość późno . Później złapał kontuzje i wypadł ze składu.A chciałem zauważyć że my nie jesteśmy nawet jeszcze w połowie jego pierwszego sezonu w Premier League ! Ja nie byłem orędownikiem tego transferu , ale biorąc pod uwagę między innymi te okoliczności , mówię że za wcześnie jest na ocenianie już w tym momencie tego transferu jako wpadki . Dajmy mu czas, wiekszosc zawodników go potrzebuje . Po pełnym sezonie można obiektywnie oceniać .
@alexis1908: No wlasnie o to chodzi ze mial, ale byl uparty. Na wiekszosc transferow co nas przelicytowali to lacznia kwota moze 50mln moze 100mln a te pieniadze zawsze byly w klubie. Wenger poprostu popadl w minimalizm top4 1/8 ligi mistrzow i ewentualnie puchar jak sie uda. I on byl z tego zadowolony a przez to cierpiala motywacja zawodnikow.
@Tomi7: tak samo przy akcji Ode uciekał Saka środkiem i Gyokeres Norweg mógł grać i Anglika i Szweda zagrał najgorzej jak mógł wyrzucając Szweda ze światła bramki ;) Saliba raz zagrał dobrą piłkę Szwed nie miał problemów z przyjęciem wykończenie woła o pomstę do nieba to fakt powinien to trafić. Gyokeres ma swoje braki to są fakty których nie da się zamazać ale drużyna nie jest nauczona gry w systemie z typowym finisherem i to są fakty też.
@alexis1908 napisał: "@Damper: oczywiście istnieje szansa na wybicie ale mimo wszystko Timber powinien go szukać podaniem wybrał łatwiejsze zagranie do Saki i ostatecznie nic z tego nie wyszło przez anemiczny strzał Anglika"
Tutaj Saka zawalił, bo miał naprawdę dobrą pozycję i dużo miejsca. Ale skoro znalazł się w takiej sytuacji to znaczy, że rozwiązanie, które wybrał Timber nie było złe.
@darek250s: Porównywać wydatki transferowe za Wengera od 1996r. z wydatkami za Artety, nie dokonując żadnej korekty ze względu na inflację i wyciągać z tego daleko idące wnioski, to naprawdę trzeba mieć łeb…
@alexis1908 napisał: "https://vm.tiktok.com/ZGdmdnq35/ W tej akcji piłka powinna trafić do Gyokeresa i nikt mi nie wmówi że on źle wychodził do tej piłki ;) w City taka piłka trafia od razu do Haalanda i ma gola na pustaka."
Ja na żywo zakładałem poganie do Gyo i gol do pustaka, ale podanie do Saki też było bardzo dobrym rozwiązaniem, tylko to wykończenie... Ekhm...
@Damper: oczywiście istnieje szansa na wybicie ale mimo wszystko Timber powinien go szukać podaniem wybrał łatwiejsze zagranie do Saki i ostatecznie nic z tego nie wyszło przez anemiczny strzał Anglika
@alexis1908 napisał: "https://vm.tiktok.com/ZGdmdnq35/ W tej akcji piłka powinna trafić do Gyokeresa i nikt mi nie wmówi że on źle wychodził do tej piłki ;) w City taka piłka trafia od razu do Haalanda i ma gola na pustaka."
Trafia, albo jest zablokowana przez obrońcę, który zamyka kąt podania i wychodzi na rzut rożny.
@Garfield_pl: to mu ta noga dosyć ostro wygięła było widać od razu jak się wywalił że to raczej nic lekkiego nie jest
https://vm.tiktok.com/ZGdmdnq35/ W tej akcji piłka powinna trafić do Gyokeresa i nikt mi nie wmówi że on źle wychodził do tej piłki ;) w City taka piłka trafia od razu do Haalanda i ma gola na pustaka.
Liverpool fear Alexander Isak suffered significant injury in challenge while scoring in Saturday’s victory at Tottenham Hotspur. #LFC concern relates to 26yo Sweden striker’s lower left leg & intend to confirm once MRI scan results arrive @TheAthleticFC
Dzisiaj wyjątkowo będę za United. Pora by w głowach Piłkarzy Aston Villi pojawił się jakiś chaos. W końcu za dwa tyg z nimi gramy i lepiej by byli pod formą a my w formie.
No i Hearts wygrywają z Rengers 2:1. Coś czuję, że będzie sensacyjny mistrz w Szkocji.
@GunnersFan9 napisał: "Fajnie, tylko że Wenger miał obsesję na punkcie kupowania zawodników za zaniżona cenę i w przyszłości sprzedawanie ich z zyskiem. Ekonomista pełną gębą."
racze nie to.
lepiej dodac inflacje i porobowac porownac jablko do jablka
@pirell: no nie to nie było tak Wenger po prostu nie miał tych pieniędzy żeby się licytować ;) jak już miał kase to nie było problemem dla niego żeby wydać na Ozila czy Aube ;) nie oszukujmy się Mikel dostał duże wsparcie od zarządu ale do osiagniec Papcia brakuje mu bardzo dużo .
@GunnersFan9 napisał: "Fajnie, tylko że Wenger miał obsesję na punkcie kupowania zawodników za zaniżona cenę i w przyszłości sprzedawanie ich z zyskiem. Ekonomista pełną gębą."
To sprzedawanie z zyskiem to mu za bardzo nie wychodziło.
@clash123 napisał: "że trochę za wcześnie na ocenianie Szweda . Henry miał gorsze liczby , później napisał historię . Że może ta krytyka jest po prostu przedwczesna , i warto dać mu szansę . Nie jest tak dobrze , jak większość sobie wyobrażała , ale nie ma też tragedii. Czas , słowo klucz. Nie jestem wielkim fanem Victora, ale nadmierna krytyka na tym etapie , to też przesada"
Henry miał 22 lata jak przychodził do Arsenalu i dopiero w nim ukształtował się jako piłkarz; Gyokeres ma 27 lat i przychodził do Arsenalu już jako ukształtowany piłkarz.
Jak nie ma tragedii? To przecież jeden z gorszych napastników w lidze obecnie i ludzie go bronią, bo "taktyka Artety". Merino ma od niego lepsze goal contribution (g+a) na minutę (ma 5 bramek + 3 asysty i mniej minut w LM, lidze), od Szweda (7 bramek - w tym 2 z karnego, więcej minut w LM i lidze).
@clash123 napisał: "Można krytykować Gyökeresa za liczby . Ale prawda jest taka , że to Arsenal z Gyökeresem jest na samej górze tabeli , a nie City z Haalandem. Mimo , że Norweg to maszyna do strzelania bramek a jego liczby wręcz szokują. Szwed jest dobrym piłkarzem , musi się dostosować do gry Arsenalu . Jeśli nie , to z tej mąki chleba nie będzie . To wymaga jednak czasu. Ale , póki co , za wcześnie by nazywać go wtopą transferową. No , chyba że "znaffcy" futbolu liczyli na to , że wejdzie on z futryną do premier league , odnajdzie się w zupełnie nowym systemie i znacznie mocniejszej lidze już od pierwszego meczu , i będzie strzelał jak Haaland .
"znaffcy" - jak pod koniec sezonu się okaże, że Gyokeres jednak miałby słaby sezon, to będziesz gorszy od tych "znaffców", bo oni to przewidzieli wcześniej, a Ty w niego "wierzyłeś".
Arteta po prostu może przegrać ligę czy LM tak cały czas wystawiając i wierząc w Gyokeresa, i powiedzmy, że ten gra dalej cały czas tak jak do tej pory, i dopiero w nowym sezonie odpala, ale równie dobrze może tym wygrać - tu już hazard - czy odpali, czy nie - teoretycznie ma większą szansę strzelić więcej bramek niż Merino, Jesus czy Havertz - ale jak to w praktyce wyjdzie, to już "zobaczymy".
Gość przyszedł za 70 milionów Euro do klubu jako napastnik i pewne rzeczy powinny być od niego wymagane, taka jest specyfika jego pracy, że "kibice" mogą go kochać lub ostro krytykować. Krytyka w internecie nieskierowana bezpośredniego do niego, kompletnie nic mu nie zrobi.
Po prostu faktem jest to, że obecnie gra bardzo słabo.
Dla mnie w 2 meczach zagrał całkiem dobrze, w jednym okej, a reszta po prostu słabo lub bardzo słabo.
Oczywiście jestem mocnym krytykiem przesadnej krytyki - typu grożenie członkom rodziny, jak to było w przypadku Havertza - bo to już są po prostu debile; ale to są właśnie te skrajne przypadki i taka specyfika pracy, że zdarzają się takie odrealnione jednostki, ale to zapewne nawet tacy kozacy jak Messi czy CR7 dostawali pogróżki za np. zbyt dobrą grę, za to że "odebrali" komuś Złotą Piłkę itp.
@kamo99111 napisał: "Widzę u nas jeden podstawowy problem. Nie mamy wybitnego lidera, który potrafiłby pociągnąć drużynę do zwycięstw w takich meczach jak z Villą czy Chelsea. Liverpool w zeszłym sezonie miał Salaha, City wcześniej De Bruyne, a do tego doszedł jeszcze Haaland. U nas po prostu nie ma piłkarza tego typu"
Spokojnie, niedługo wróci Gabriel i znowu będziemy ładować z SFG!
@coooyg11 napisał: "Strach pomyśleć jak wróci Havertz, bariera 100 pkt pęknie jak nic :)"
Straconych punktów już się nie nadrobi ale na pewno będzie się nam znacznie łatwiej grało.
@darek250s napisał: "Prócz Auby, Sancheza czy Osika nie przypominam sobie topowych zawodników."
Teraz przecietniak kosztuje 50 baniek;)
Jeszcze mogę dodać do ostatniego komentarza jedną rzecz...
I właśnie przez brak lidera wyglądamy jak wyglądamy. Kiedy nasi łapią formę to wyglądamy jak w meczu z Bayernem. Wyglądamy jak drużyna kompletna. Ale wystarczy jakaś zniżka formy u dwóch - trzech zawodników i zaczynają się schody jak w meczu z Wolves czy Evertonem - nie ma kto ciągnąć tego wózka.
@alexis1908: Wenger chacial kazdego tylko nie chcial za niego placic ot roznica. Mial po prostu wartosc zawodnika wyliczona i nie chcial dac ani pensa wiecej. Dla innych kubow nie bylo problemem przelicytowac o te 3-5mln i zalatwic sobie wylacznosc w negocjacjach, a Wenger zostawal z reka w nocniku.
@Be4Again napisał: "Wenger jakby miał nawet 2mld w budżecie to i tak by wyszukiwał jakieś perełki w L1 lub w LL :D On trochę próbował udowodnić, że można wygrywać bez rekordowych sum wydawanych rok w rok. Niestety rzeczywistość go zweryfikowała… Przyjście Romana do Chelsea odmieniło tą ligę na zawsze."
Wenger też by wydawał. Tylko za jego czasów była taka bida, że np. Z transferu Heńka żeśmy budowali centrum treningowe. To, że wyszukiwał perełki to nie było jego widzi misię tylko potrzeba sytuacji.
@kamo99111: Masz trochę racji. Z jednej strony to atut bo zagrożenie może przyjść z każdej „pozycji”, z drugiej strony w meczach na styku brakuje kogoś kto jest w stanie zrobić coś z niczego i dać przełamanie. Jak niegdyś Alexis, RVP czy TH14 lub nawet Auba w swoim prime w AFC.
Wenger jakby miał nawet 2mld w budżecie to i tak by wyszukiwał jakieś perełki w L1 lub w LL :D On trochę próbował udowodnić, że można wygrywać bez rekordowych sum wydawanych rok w rok. Niestety rzeczywistość go zweryfikowała… Przyjście Romana do Chelsea odmieniło tą ligę na zawsze.
Widzę u nas jeden podstawowy problem. Nie mamy wybitnego lidera, który potrafiłby pociągnąć drużynę do zwycięstw w takich meczach jak z Villą czy Chelsea. Liverpool w zeszłym sezonie miał Salaha, City wcześniej De Bruyne, a do tego doszedł jeszcze Haaland. U nas po prostu nie ma piłkarza tego typu.
Mamy oczywiście "world class" jak Saliba czy Rice, który robi ogrom pracy i jest wybitny. Ale to nie jest ten typ lidera. Gra głębiej i nie w każdym meczu będzie ratował nam wynik czy strzelał gole jak z Realem.
Jeszcze 2 - 3 lata temu miałem nadzieję, że kimś takim będzie Saka albo Ødegaard. Saka jednak nie zrobił takiego progresu, jakiego się spodziewałem - nadal jest zawodnikiem momentów, tak jak był wcześniej. Ødegaard z kolei zaliczył wyraźny zjazd formy. Momentami wygląda, jakby nawet nie potrafił dokładnie podać piłki.
O ile Saka ma jeszcze czas, o tyle Ødegaard już go nie ma. W przyszłym roku skończy 28 lat, czyli wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza. De Bruyne w tym wieku był najlepszym ofensywnym pomocnikiem na świecie i czarował kibicow City i nie tylko. Tymczasem nasz Norweg gdzieś zginął w tłumie.
Saka przynajmniej miewa przebłyski. Nawet gdy gramy przeciętnie, on i tak się wyróżnia. Wczoraj został przecież zawodnikiem meczu.
I to wszystko przy wydanym miliardzie na skład. Coś tu chyba nie pykło. A na tym idealnym obrazie Arsenalu Artety budowanym przez ostatnie kilka lat zaczynają pojawiać się rysy.
@darek250s napisał: "Mikel Arteta, jako menedżer < Arsenalu (od grudnia 2019), wydał łącznie ponad 1 miliard funtów (około 1,09 mld funtów) na transfery, co czyni go jednym z najwięcej wydających menedżerów.
Arsène Wenger, podczas swojej 22-letniej kadencji w Arsenalu (1996–2018), wydał na transfery łącznie około 975 milionów euro (lub około 700 milionów funtów)."
Fajnie, tylko że Wenger miał obsesję na punkcie kupowania zawodników za zaniżona cenę i w przyszłości sprzedawanie ich z zyskiem. Ekonomista pełną gębą.
@pawel_1986 napisał: "Zepsuta to jest Twoja głowa przez Artete. Obejrzalem mecz i nic sie tu nie zmienia. Pożyjemy, zobaczymy. Pomalutku musisz zacząć szukać swoich idiotycznych tłumaczeń :)"
Wszystko z nią w porządku ;) ja mam niedzielę udaną bo wygraliśmy,nie było kontuzji, jesteśmy na szczycie tabeli ( mimo słabszego okresu) i ty masz zepsuty humor, bo Arsenal nie stracił punktów:D
@coooyg11 napisał: "Szkoda tylko, że jak Wenger brał Arsenal to topowy zawodnik kosztował 30 mln, taki tam mały szkopuł"
Prócz Auby, Sancheza czy Osika nie przypominam sobie topowych zawodników.
@coooyg11: dobra dobra jakby papcio mógł konkurować na rynku transferowym to parę mistrzostw pewnie by dorzucił ;) masz przykłady pierwsze z brzegu chciał Hazarda ale stać nas było na Gervinho xD chciał Mate i sam Mata chciał przebiło nas Chelsea chciał Suareza żal było dorzucić do oferty.
@alexis1908 napisał: "według mnie ten faul na Salibie był naciągany jakby to poszło w 2 strone to wszyscy byśmy się domagali karnego"
Wcześniej był pociągnięty, nie było tego widać na żywo, i też myślałem że karny, ale powtórki pokazały faul( lekki bo lekki) no i druga sprawa, że Barry nie miał kontroli nad piłką, była poza jego zasięgiem. Komentatorzy też mówili, że jest mniej gwizdane takich zdarzeń. Pomijam, że kiedyś w meczu z AV Luiz skosił Jesusa, który miał piłeczkę pod kontrolą i tam nie było ewidentnie karnego. Tak jak mówiłem, wczoraj sędziowie w obie strony sędziowali bez kontrowersji. Co innego było w meczu kur, tam to zero kontroli nad meczem i dziwaczne decyzje ( aczkolwiek kartka czerwona bezdyskusyjnie)
@darek250s: zajebiste porównanie haha
Szkoda tylko, że jak Wenger brał Arsenal to topowy zawodnik kosztował 30 mln, taki tam mały szkopuł
Mikel Arteta, jako menedżer < Arsenalu (od grudnia 2019), wydał łącznie ponad 1 miliard funtów (około 1,09 mld funtów) na transfery, co czyni go jednym z najwięcej wydających menedżerów.
Arsène Wenger, podczas swojej 22-letniej kadencji w Arsenalu (1996–2018), wydał na transfery łącznie około 975 milionów euro (lub około 700 milionów funtów).
Moze kiedyś nam się uda...
Podsumowując, Arsenal jest na szczycie tabeli grając przez większość sezonu w 10, bo jak wielu twierdzi Gyokeres jest 12 zawodnikiem przeciwników XD
Strach pomyśleć jak wróci Havertz, bariera 100 pkt pęknie jak nic :)
@AR14 napisał: "Pięknie to czytać. Drużyna nie dojeżdża, tylko jeden piłkarz gra na poziomie.
A my jesteśmy liderem, xd"
No cóż, Arteta to widocznie geniusz, z bandą nieudaczników trzeci sezon walczy o mistrzostwo.
@clash123 napisał: "a to akurat bardzo populistyczne , a nie merytoryczne porównanie , sam musisz przyznać XD" @clash123 napisał: "a to akurat bardzo populistyczne , a nie merytoryczne porównanie , sam musisz przyznać XD"
W tamtym momencie się to samo mówiło o Mustafim (z tym, że mustafi nie był postrzegany wtedy jeszcze jako nieudacznik), jak miał kontuzje to ludzie tu czekali aż wróci bo "z nim nie przegrywamy meczów" a to, że jego zasluga w tym znikoma - podobnie jak zasługa Gyokeresa przy wygrywaniu meczów w obecnym Arsenalu - to już nie było tak istotne. @clash123 napisał: "myślę , że podchodzisz do tego zbyt emocjonalnie ."
Tak naprawdę to nie, nie mam w stosunku do niego już żadnych oczekiwań, moim zdaniem jak tylko Havertz wróci to on siada na ławę i być może na zmęczonych rywali będzie sobie lepiej radził, on na ten moment kompletnie nie jest gotowy na premier league, być może kiedyś będzie lepiej, ale to nie będzie wymiatacz warty tych pieniędzy które zapłaciliśmy. Jak gra w podstawie to po prostu zakładam że będzie trochę nam trudniej, ale wiem że mamy takich graczy jak Saka, Trossard, Odegaard, Rice którzy są w stanie popłynąć statkiem do celu nawet z taką kotwicą jaką jest Gyokeres. @alexis1908 napisał: "dokładnie nie tylko talizman ale i świetny napastnik który jeszcze zamknie wszystkim mordy ;)"
nikt w to już chyba nie wierzy, ale tego mu życzę
@adek504: 23/24 to była najlepsza wersja Kaia i śmiem twierdzić że jak on by nie grał w pomocy tylko cały sezon zagrał na tej 9 to byśmy mistrzostwo wygrali ;) u Kaia kuleje wykończenie jak on by miał je na trochę lepszym poziomie to jest w stanie i 30 bramek strzelić w sezonie, natomiast wszyscy co się napalają na jego powrót on łącznie nie grał koło roku w piłkę bo to między kontuzjami co pokopał to nie wiele i wciąż nie jest zdrowy nie ma co oczekiwać że on zaraz zacznie grać po 90 min i będzie wyglądał super. Natomiast ja cały czas twierdzę że najlepszej wersji Gyokeresa jeszcze nie widzieliśmy ale ja zobaczymy i wiele osób co tak teraz stęka pochowa się do nor ;)
@Garfield_pl: Zepsuta to jest Twoja głowa przez Artete. Obejrzalem mecz i nic sie tu nie zmienia. Pożyjemy, zobaczymy. Pomalutku musisz zacząć szukać swoich idiotycznych tłumaczeń :)
@AR14: liderem jesteśmy, ale kwestia czasu jak City nas wciągnie z taka grą
@damianARSENAL
Pięknie to czytać. Drużyna nie dojeżdża, tylko jeden piłkarz gra na poziomie.
A my jesteśmy liderem, xd
@pioafc napisał: "Widzieliśmy już najlepsze wersje Jesusa i Havertza. W obu przypadkach to było za mało na mistrzostwo - i sam klub to widział stąd zakup Gyokeresa."
Problem w tym, że ani jednego ani drugiego nie widzieliśmy najlepszej wersji na przestrzeni całego sezonu
Jesus jak grał wybitnie na jesień 22/23 tak później kontuzja i pół sezonu z Nketiahem czy Trossardem na N
Potem sezon 23/24 i Havertz grał tylko wiosnę na N, gdzie graliśmy fenomenalnie
W sezonie 24/25 Havertz też niestety tylko pół sezonu zagrała, ale dopóki był to jeszcze te gole wpadały i można było myśleć o walce z LFC
Także jakość Havertza czy to Jesusa nie była raczej za mała tylko ich dostępność była za krotka
Prawda jest taka, że wina nie leży tylko w postaci Gyokeresa. Żaden zawodnik nie dojeżdża w tym sezonie z wyjątkiem Rice, Timbera i Rayi. Saka, Odegaard, Saliba wszyscy poniżej kilku poziomów. Zadyszkę złapał jeszcze Zubimendi, wyleciał Gabriel z Whitem.
Fatalnie to wygląda.
Moim zdaniem wszystko sprowadza się do asekuranctwa Mikela. Tyle, że boisko to nie tabelka z excela... Możesz być mistrzem taktycznym, a i tak bez podejmowania ryzyka nie wygrasz niczego. Brakuje nam balansu między kontrolą przebiegu spotkania, defensywą, a nieprzewidywalnością w ataku. Wczoraj to było widać jak na dłoni. Gyo próbuje się urywać i wybiegać w wolną przestrzeń, z lewej niepilnowany Leo do spółki z Kalafiorem, a Rice z uporem maniaka rzuca wysokie, powolne piłki do Saki, który jest podwajany i zanim przyjmie ma już dwóch przeciwników na plecach (nie jest to broń Boże zarzut wobec Declana, pewnie takie były przedmeczowe założenia) i efekt jest taki, że piłka wraca do Timbera, a Timber cofa do Zubiego lub Saliby i sytuacja znowu się powtarza.
Pomocnicy mają ewidentny zakaz grania z pierwszej piłki lub na drugi kontakt. Mają przyjąć, uspokoić grę i z jak najmniejszym ryzykiem straty odegrać do najmniej krytego kolegi z zespołu. Fajnie, że nasi obrońcy sprawnie wychodzą spod pressingu rywala tylko My nie potrafimy tego wykorzystać. Zapraszamy rywala na własną połowę, sprawnie ogrywamy 2-3 rywali wysoko pressujących i potem znowu cofamy piłkę do obrony... Everton się naprawdę otwierał po stracie gola. Ich boczni obrońcy są wolni i jakościowo poniżej średniej w lidze, a My kompletnie tego nie potrafiliśmy wykorzystać. Neto w meczu Chelsea-Eve robił sieczkę z Mykolenki. Dwa gole stracili de facto po jego błędach w obronie. Nie jestem fanem Noniego, ale to był dla niego idealny mecz i rywal. Cały blok defensywny Eve jest mało dynamiczny. Są silni, dobrzy taktycznie, ale mało zwrotni i wolni. My zamiast próbować ich ograć naszą dynamiką to robiliśmy wszystko żeby oni mogli na spokojnie się ustawić w defensywie... a jak oni są cofnięci i ustawieni to bronią bardzo dobrze, a Tarkowski w takim "środowisku" gra jak top ligi. Wyglądało to tak jakbyśmy to My grali pod nich, a nie oni pod nas...
No ale wiadomo, to świat się myli, a nie nasz trener.