Na ratunek Dowman! Arsenal vs Everton 2-0
14.03.2026, 20:58, Patryk Bielski
568 komentarzy
Arsenal powiększył swoją przewagę na szczycie tabeli Premier League do dziewięciu punktów po emocjonującym zwycięstwie 2:0 nad Evertonem. Bohaterami wieczoru zostali Viktor Gyokeres i Max Dowman, którzy zdobyli bramki w końcówce spotkania.
Mikel Arteta zdecydował się na trzy zmiany w składzie po remisie z Bayerem Leverkusen. Noni Madueke i Kai Havertz rozpoczęli mecz od pierwszej minuty po udanych występach w środku tygodnia. Riccardo Calafiori zastąpił Piero Hincapie, a Martin Odegaard i Leandro Trossard nie znaleźli się w kadrze z powodu kontuzji.
Arsenal: Raya,Timber (Mosquera 38), Saliba, Gabriel, Calafiori (Hincapie 74), Zubimendi (Dowman 74), Rice, Saka, Eze, Madueke (Martinelli 61), Havertz (Gyokeres 61).
Everton: Pickford, Garner, O'Brien, Keane, Mykolenko, Iroegbunam (Rohl 86),Gueye (George 90), McNeil (Armstrong 86), Dewsbury-Hall, Ndiaye, Beto (Barry 69).
PIERWSZA POŁOWA
Arsenal rozpoczął spotkanie spokojnie, kontrolując piłkę i stwarzając sobie okazje. Noni Madueke szybko sprawdził czujność Pickforda, a Calafiori nie trafił po efektownym dryblingu Zubimendiego. Bukayo Saka również miał swoją szansę, ale jego główka została zatrzymana przez Pickforda, choć sędzia i tak odgwizdał spalonego.
Everton, mimo że większość czasu spędzał na swojej połowie, miał dwie znakomite okazje do zdobycia bramki. David Raya nie poradził sobie z dośrodkowaniem Ndiaye, a McNeil był bliski strzelenia gola, gdyby nie heroiczna interwencja Calafioriego. Chwilę później McNeil trafił w słupek po strzale z dystansu, co było ostrzeżeniem dla Arsenalu.
Kanonierzy domagali się rzutu karnego po tym, jak Kai Havertz upadł w polu karnym po starciu z Keane'em, ale sędzia Andy Madley oraz VAR nie dopatrzyli się przewinienia. Decyzja ta była dość kontrowersyjna, biorąc pod uwagę powtórki.
W 35. minucie Arteta musiał dokonać zmiany z powodu kontuzji Timbera, którego zastąpił Cristhian Mosquera. Arsenal miał przewagę terytorialną, ale brakowało im skuteczności w decydujących momentach.
DRUGA POŁOWA
Po przerwie Everton zaczął mocniej naciskać, a Beto zmusił Rayę do świetnej interwencji. Arsenal miał problemy z utrzymaniem rytmu gry i popełniał błędy w obronie. Jednak z czasem Kanonierzy zaczęli odzyskiwać kontrolę nad meczem.
Arteta zdecydował się na podwójną zmianę - Viktor Gyokeres i Gabriel Martinelli weszli na boisko, co nieszczególnie ożywiło grę Arsenalu. Eze był bliski zdobycia pięknego gola, ale jego strzał minął bramkę Pickforda.
W końcówce meczu Max Dowman i Piero Hincapie pojawili się na murawie, co okazało się kluczowe dla losów spotkania. Dowman zagrał precyzyjne dośrodkowanie, którego Pickford nie zdołał przechwycić, a Gyokeres wykorzystał sytuację i tpo asyście Hincapie trafił do pustej bramki. Stadion Emirates eksplodował z radości.
W doliczonym czasie gry Dowman przypieczętował zwycięstwo Arsenalu, przejmując piłkę po rzucie rożnym Evertonu i pokonując dwóch obrońców przed umieszczeniem piłki w siatce. To był moment przełomowy dla młodego zawodnika, który jednocześnie stał się najmłodszym strzelcem w historii Premier League! Arsenal zwiększył swoją przewagę do dziewięciu punktów po tym, jak Manchester City jedynie zremisował z West Hamem 1-1.
źrodło: arseblog.news
6 godzin temu 2 komentarzy
6 godzin temu 3 komentarzy
18 godzin temu 6 komentarzy
14.03.2026, 07:57 4 komentarzy
14.03.2026, 07:50 1337 komentarzy
13.03.2026, 14:34 8 komentarzy
13.03.2026, 14:32 5 komentarzy
12.03.2026, 21:54 27 komentarzy
12.03.2026, 15:16 30 komentarzy
11.03.2026, 22:10 15 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Sędziowie w tym sezonie to przechodzą samych siebie xdd Gość przez przypadek wyrzucił chłopa z boiska
@BizoNxd6: Villa to przecież dobry zespół
@Rosomak:
nie chodzi o euforię po meczu, chodzi o to, że jest też kilku innych piłkarzy w naszej kadrze, którzy by takiej akcji nie skończyli, więc po co takie pierdzielenie i szukanie czegoś na siłę, Może by podał do Martinelliego i efekt byłby taki sam. Gyo nie jest wirtuozem tevhnicznym i raczej nigdy już nim nie będzie, ma inne atuty, koniec kropka.
@Numer10: no nie wiem. Poprzedni sezon Parteya to była wersja na którą każdy czekał i się doczekał. Gość jak miał dzień to rządził i dzielił w środku. Bez jego udziału piłka wręcz przez nas srodek nie przechodziła :)
@Numer10: moim zadaniem problem z kreatywnością to nie środek pola a skrzydła i brak Kaia, z Kaiem gra drużyny dużo lepiej wygląda z przodu. Chociaż Viktor wyraźnie się poprawił na przestrzeni sezonu w tym aspekcie.
Ja myślę, że to co przez wielu tutaj jest uznawane jako problem i coś co nie działa (para Rice-Zubimendi) przez Artetę jest uznawane za fundament naszego sukcesu. Były nawet w trakcie meczu podawane jakieś statystyki, że ta para rozegrała już ze sobą w tym sezonie jakąś rekordową liczbę minut, a Zubimendi zagrał najwięcej minut spośród wszystkich piłkarzy z pola i wybiegał najwięcej km z całej ligi. I co, myślicie, że Arteta nagle odstawi piłkarza, na którego najwięcej stawia, bo komuś się wydaje, że styl będzie lepszy? Arteta stawia na strukturę i organizację i to daje wyniki. Nie poświęci tego, w imię jakichś domysłów, że może piłkarz x, w danej sytuacji nie zagrałby do tyłu, tylko do przodu. Nie zrezygnuje z mechanizmu, który przez cały sezon prowadzi nas do tytułu. To jest na ten moment taka abstrakcja jak rozdzielenie pary Gabriel-Saliba, no bo może byśmy sobie spróbowali Mosquere zamiast Saliby (a były tutaj i takie pomysły w trakcie sezonu).
@pablofan napisał: "Partey zawsze był opcją cyz to dla ode czy Saki. Zubi niekiedy to nawet nie potrafi być opcja do odegrania dla naszych obrońców. Taka to niewielka różnica, ale jednak znacząca ;)"
Tu bym się nie zgodził, Parteya też potrafił przechodzić obok meczów i poza dobrym strzałem z dystansu często niewiele wnosił do rozegrania. Zrobi w formie jest od niego lepszy
@BizoNxd6: według mnie na dwoje babka wróżyła.
Już dla MU drukują Maguire wybija i brak rożnego dla AV
@kamo99111: Czasem też mam takie obawy. Zubimendi to był transfer marzeń dla większości światowego topu, ale chciał przyjść do nas, a potrzebowaliśmy kogoś 1-1 za Parteya. Można było jednak pójść właśnie w kierunku Declana na 6 i kogoś kto jest bardziej ofensywną opcją od Zubiego. Może tak jak mówisz - w następnym sezonie się chłopaki poprawią w ataku
Takie niby piękne i cudowne to United, a Villa ich ciśnie póki co.
@Numer10 napisał: "W sumie może to mała próbka, ale mecz z Villą u siebie pokazał, że nawet ten Merinos na lewej 8 czasem już nam daje o wiele więcej możliwości dominacji przeciwnika niż granie tam na siłę Ricem. Nikt normalny nie powie że Merino>Rice, w zasadzie w większości aspektów Declan go deklasuje, ale wtedy też pamiętam że nasza gra nabrała trochę kształtu i robiliśmy dużą część groźnych akcji też lewą stroną bo Merinos dobrze współpracował z Trossardem :D"
Hmm i tu pytanie czy przypadkiem nasi sie trochę nie za bardzo napalili na transfer Zubiego. Czy Arteta nie postąpił jak kobieta mająca 3 brązowe torebki, widząc kolejną na ekspozycji ją kupuje mimo, że nie do końca jest jej potrzebna. Według mnie Zubimendi byłby fajny do rotacji z Rice. Ale to zbyt dobry piłkarz żeby siedzieć na ławce (tu idealnie pasuje Norgaard) ale grając z środkiem Rice-Zubi za bardzo obcinamy kreatywność i dynamikę... Ale zobaczymy może Mikel jakoś to ogarnie w przyszłym sezonie i będzie to wyglądać inaczej. Może nauczy Zubiego grać do przodu :-)
@Rafson95 napisał: "No gdyby ich zamienić miejscami to mogłoby się skończyć 1:1, bo Gyo wygrał pojedynek po rożnym w polu karnym, czego Dowman mógłby nie zrobić."
Na szczęście Dowman nie miał wstępu do naszego pola karnego, i był jedynym zawodnikiem czekającym na piłkę do kontry bo w polu karnym mógłby stać co najwyżej na alibi.
@Numer10: Partey zawsze był opcją cyz to dla ode czy Saki. Zubi niekiedy to nawet nie potrafi być opcja do odegrania dla naszych obrońców. Taka to niewielka różnica, ale jednak znacząca ;)
Wiadomo co z Timbera ? Będzie dostępny na LM ?
@pablofan: Raczej nie podejrzewam że to była kwestia Parteya, a reszta zawodników dalej jest w składzie. Martinelli i Gyokeres to temat rzeka generalnie więc nie ma co zaczynać. Moim zdaniem zarówno system z Ricem na lewej 8 zaczął przeszkadzać, taktyka z bocznymi obrońcami którzy mniej wspierają skrzydła, no i przede wszystkim słabsza forma naszych ofensywnych
@Kredens: rozumiem euforię po meczu, ale marzag zwraca uwagę na dość ważny element w grze Gyo gdzie niestety wygląda to bardzo słabo. Czyli przyjęcie piłki i ruszenie sprintem do przodu tu Gyo bardziej kojarzy się z wozem z węglem niż napastnikiem czołowego zespołu premier league. Kolejny rzeczą którą Max zrobił świetnie, a u Gyo wygląda to słabo jest minięcie w pełnym sprincie zawodnika rywala idącego "na raz", niestety ale ten element u Szweda też kuleje.
@Numer10: oczywiście, że graliśmy, ale wtedy jedynym który kaleczył był Martinelli. Nawet Partey potrafił świetnie uruchamiać Ode czy Sake. Obecnie mamy więcej graczy, którym szybkie granie bardziej przeszkadza niż pomaga. O napastniku nawet nie ma co wspominać bo on nawet ledwo ze stojącej piłki potrafi dobrze podać. Także poziom, co by nie było, spadł znacząco.
@Rafson95:
szkoda nerwów, olej typa
@Marzag napisał: "Swoją drogą dyby piłka zamiast Dowmana trawiła do Gyokeresa przy tym rożnym to by się mecz zakończył 1:0."
No gdyby ich zamienić miejscami to mogłoby się skończyć 1:1, bo Gyo wygrał pojedynek po rożnym w polu karnym, czego Dowman mógłby nie zrobić. |
Więc Szwed jako silny zawodnik świetnie wykonał w tej akcji swoje zadanie jakie przed nim postawiono.
@Marzag napisał: "True, w tym sezonie było dwóch mistrzów i nie było wśród nich Arsenalu.
Liverpool - mistrz koronowany w sierpniu 2025 przez kanonierzy.com
City - mistrz koronowany w styczniu przez kanonierzy.com"
Prawda, jeszcze coś słyszałem o mistrzu United, ale to na innej stronie. xD
@Marzag napisał: "Swoją drogą dyby piłka zamiast Dowmana trawiła do Gyokeresa przy tym rożnym to by się mecz zakończył 1:0."
Na szczęście Dowman nawet nie musiał strzelać tego gola, bo i tak wygralibyśmy po golu potężnego Szweda ; >
@Bartek_ napisał: "W sumie patrząc na przewagę 9 punktów, tym bardziej jest mi szkoda, że przecież przegraliśmy sezon już w okresie przygotowawczym ; >"
True, w tym sezonie było dwóch mistrzów i nie było wśród nich Arsenalu.
Liverpool - mistrz koronowany w sierpniu 2025 przez kanonierzy.com
City - mistrz koronowany w styczniu przez kanonierzy.com
W sumie patrząc na przewagę 9 punktów, tym bardziej jest mi szkoda, że przecież przegraliśmy sezon już w okresie przygotowawczym ; >
Swoją drogą dyby piłka zamiast Dowmana trawiła do Gyokeresa przy tym rożnym to by się mecz zakończył 1:0.
Oby Gyokeres w przyszłym sezonie się poprawił technicznie.
@Ups147 napisał: "To tez dzięki temu, że mamy furę szczęścia co do losowań w tym sezonie. Możemy rotować składem, a i tak jesteśmy zajechani. My trochę przypominamy Liverpool z tamtego sezonu, też do pewnego momentu byli koronowani na najlepszą drużynę w Europie, a potem zjazd na kluczowe momenty, tylko my mamy to szczęście,że zagramy z Bayerem i Bodo a nie PSG. W lidze też podobnie, nawet jak lider się potyka, to nie bardzo ktoś chce to wykorzystać. Tylko w tym roku akurat my jesteśmy liderem"
Ja uważam że jednak głowa tu ma główne znaczenie. City i Live to nie są słabe zespoły, na papierze City ma nawet lepszych zawodników z przodu niż my - ale dalej są jak to mówisz w kryzysie. Liga jest lepsza w tym, że ciężej wygrywać mecze z dołem tabeli, my w tym wszystkim nawet gdy się męczymy (choć zdecydowanie powinniśmy w mniejszej ilości meczów) to dowozimy te punkty i na tym trzeba się skupić. Era City i Live Kloppa trochę ludziom zasłoniła oczy- większość mistrzów Anglii sprzed kilku lat też nie robiła co sezon rekordów strzeleckich i punktowych - po prostu solidnie szli.po swoje jak my teraz ;(
@determinat00r napisał: "Panowie, myślicie, że finał CC będzie gdzieś transmitowany w TV czy znowu pozostają bukmacherzy i jakieś strimsy?"
Niestety strimsy
@pablofan napisał: "Słuszna uwaga. Paradoks to dobre określenie ;) Ale też warto zwracać uwagę, że każda drużyna z topu ma/miała swoje problemy w obecnym sezonie. Rywalizacja głównie polega na tym, kto lepiej potrafi radzić sobie z kryzysami i nimi zarządzac. Pod tym względem poprzednie sezony nas najwidoczniej przygotowały najlepiej ;)"
Ostatecznie jak dla mnie liczy się w tym sezonie dowiezienie ligi przede wszystkim. Jeśli mamy strzelać bramki po rożnych z xG 0,5 na cały mecz ale wygrywać to warto poświęcić swoje oczy :D W przyszłości jednak trzeba będzie pokombinować aby ta gra w ofensywie dorównała obronnej. @pablofan napisał: "Ale przed Merino też wrzucaliśmy piłkę. Nawet jak Jesus grał to też były wrzucane piłki. Dlatego upatrzono sobie Sesko jako target mana z dobrą dynamika."
Wrzucaliśmy na napastnika jak każda drużyna, to dalej często najlepsza opcja na niskie obrony czy ogólnie na atak. Ale to się jakoś rozkładało, potrafiliśmy zagrać szybko, po ziemi, dryblingi skrzydłowych robiły robotę czy Ode w środku. 2 sezony temu przecież biliśmy rekordy bramek w sezonie tego klubu - no nie powiesz mi że wszystkie ataki wtedy graliśmy na wrzutkę ;)
Panowie, myślicie, że finał CC będzie gdzieś transmitowany w TV czy znowu pozostają bukmacherzy i jakieś strimsy?
Gramy siła rzeczy brzydziej bo brakuje nam w składzie dynamicznych i kreatywnych techników.
Wczoraj z całej 11 tylko Saka i Eze spełniali powyższe kryteria, ale Saka jest daleki od swojej najlepszej formy. Wszedł Dowman jako trzeci tego typu zawodnik i rozruszał naszą grę.
@Numer10 napisał: "Paradoksalnie właśnie taką grą jesteśmy na najlepszej pozycji we wszystkich rozgrywkach od lat :D"
To tez dzięki temu, że mamy furę szczęścia co do losowań w tym sezonie. Możemy rotować składem, a i tak jesteśmy zajechani. My trochę przypominamy Liverpool z tamtego sezonu, też do pewnego momentu byli koronowani na najlepszą drużynę w Europie, a potem zjazd na kluczowe momenty, tylko my mamy to szczęście,że zagramy z Bayerem i Bodo a nie PSG. W lidze też podobnie, nawet jak lider się potyka, to nie bardzo ktoś chce to wykorzystać. Tylko w tym roku akurat my jesteśmy liderem.
@kamo99111: W sumie może to mała próbka, ale mecz z Villą u siebie pokazał, że nawet ten Merinos na lewej 8 czasem już nam daje o wiele więcej możliwości dominacji przeciwnika niż granie tam na siłę Ricem. Nikt normalny nie powie że Merino>Rice, w zasadzie w większości aspektów Declan go deklasuje, ale wtedy też pamiętam że nasza gra nabrała trochę kształtu i robiliśmy dużą część groźnych akcji też lewą stroną bo Merinos dobrze współpracował z Trossardem :D
@Numer10: Ale przed Merino też wrzucaliśmy piłkę. Nawet jak Jesus grał to też były wrzucane piłki. Dlatego upatrzono sobie Sesko jako target mana z dobrą dynamika.
Słuszna uwaga. Paradoks to dobre określenie ;) Ale też warto zwracać uwagę, że każda drużyna z topu ma/miała swoje problemy w obecnym sezonie. Rywalizacja głównie polega na tym, kto lepiej potrafi radzić sobie z kryzysami i nimi zarządzac. Pod tym względem poprzednie sezony nas najwidoczniej przygotowały najlepiej ;)
@pablofan napisał: "Od juz kilku sezonów gramy toporny futbol, ale obecny to już jest szczyt i mimo, że mamy najmniejszą liczbę straconych bramek, to jednak nie jesteśmy już tak pewni przed własnym polem karnym jak miało to miejsce w poprzednich latach. Panuje chaos, szarpana gra i nie raz brak skutecznego wyjścia spod pressingu przeciwnika, które kończy się wybiciem/ laga czy błędem w obronie, po którym pada gol."
Nie zgodzę się, bo gramy tak max od zeszłego sezonu od kontuzji Havertza. Mikel Merino idealnie zastąpił go na 9, ale kompletnie przebranżowilismy się na to aby dorzucać piłkę z bocznych stref co w sumie nie jest dziwne bo Hiszpan w ten sposób był z przodu najbardziej użyteczny. @pablofan napisał: "Mam nadzieję, że zubi na jakiś czas usiedzie na ławkę i zaczniemy grać Ricem na 6tce. Bo daleko na takiej grze nie dojdą"
Paradoksalnie właśnie taką grą jesteśmy na najlepszej pozycji we wszystkich rozgrywkach od lat :D Zubi nie jest tak zły jak go przedstawiasz moim zdaniem, ale często potrzebujemy po prostu czegoś innego w środku aby gra lepiej wyglądała.
Nie da się grać lewą, zostaje tylko prawa. Prawa zostaje zagęszczona. Gramy lewą i się nie da grać.
@adek504: „ Coś w tym pomyśle nie działa, za dużo jest ładowanych zawodników w pole karne a za mało jest do rozegrania”
Akurat ja bym do rozegrania w ataku się nie czepiał bo wczoraj i w sumie w większości spotkań, jest tego aż za dużo xD ile wczoraj było sytuacji, że w sytuacji dogodnej na sztal oni sobie piłkę klepali miedzy sobą w polu karnym to głowa mała. Everton ja tylko mógł to od razu strzelał i obijał nam słupki czy interweniował Raya/Calafiori. Ten aspekt cały czas kuleje i to nie jest problem tylko tego sezonu.
Sprowadzenie Gyo miało niby temu coś zaradzić, ale niestety jest jeszcze gorzej niż było.
@adek504 napisał: "Według mnie problemem nie jest gra Zubiego z Ricem a to co się dzieje w fazie ataku z tzn ten dziwny pomysł z wchodzeniem bocznych obrońców w pole karne, przez co skrzydłowi są podwajani i ciężko wygrać pojedynek kiedy boczny obrońca nie obiega i nie daje Ci wsparcia"
Chyba się Artecie podoba to, że boczni obrońcy paradoksalnie mają więcej wpływu na fazę przejściową do obrony wtedy. Sam nie wiem, z jednej strony dobrze jak są opcją do dośrodkowania i Calafiori naprawdę tak chodził w pierwszej części sezonu. Z drugiej tak jak mówisz, nasi skrzydłowi są skazani tak naprawdę na pojedynki z obrońcami aby być w ogóle jakikolwiek pożyteczni. Ja bym połączył i kombinowanie różnymi zawodnikami w środku i właśnie trochę częstsze bieganie Saki przez PO. Czasem fajnie gdy Saka jest sam na skrzydle i wygra pojedynek, dosrodkuje idealnie na nos Timbera, ale w szczególności gdy to nie idzie to musimy próbować zrobić przewagę z boku w inny sposób
Gramy po prostu za wolno. Wczoraj pierwsze 20 minut meczu to była szybka gra z dużą ilością podań z pierwszej piłki i częstą wymiennością pozycji. Później coś siadło znowu.
@Numer10: w tym rzecz, że Gyo to nie jest dobry zawodnik a do dobrego napastnika wiele mu brakuje. Natomiast nie umniejszam mu bo strzelił, co właściwie doceniam, ale nie wpływa to na mój osad w jego kwestii. Podobnie ja gra Martinelliego, którego regularnie od 3 sezonów krytykuje. Grunt, że dostrzegasz poziom tych panów jest niewystarczający na grę dla Arsenalu.
Co do zubiego to należy zwrócić uwagę, że gdyby nie Calafiori to większości akcji by w środku pola nie było. Co więcej Everton robił z naszej obrony momentami co chciał, a zubi nie potrafił utrzymać środka tak jak do tego przyzwyczaił nas Partey. Wręcz razi mnie to, że nasi obrońcy przejmują rolę cofniętych rozgrywających a gdy komuś trzeba podać piłkę z pomocy, aby przenieść grę wyżej to Zubiego nie ma.
Od juz kilku sezonów gramy toporny futbol, ale obecny to już jest szczyt i mimo, że mamy najmniejszą liczbę straconych bramek, to jednak nie jesteśmy już tak pewni przed własnym polem karnym jak miało to miejsce w poprzednich latach. Panuje chaos, szarpana gra i nie raz brak skutecznego wyjścia spod pressingu przeciwnika, które kończy się wybiciem/ laga czy błędem w obronie, po którym pada gol.
Mam nadzieję, że zubi na jakiś czas usiedzie na ławkę i zaczniemy grać Ricem na 6tce. Bo daleko na takiej grze nie dojdą.
@Theo10 napisał: "To wszystko można wybronić, ale aktualnie już naprawdę jest pora, żeby to dowieźć. Tu już nie ma żadnego uzasadnienia, żeby to się nie udało."
Oczywiście że nie ma, uda się.
Ale nie ma co przesadzać że w tym sezonie się uda/nie uda a tak to już nigdy.
@kamo99111 napisał: "I tu właśnie pytanie. Sam zauważyłeś, że układ Zubi - Rice nas ogranicza. Czy nie powinniśmy grać Rice/Zubi zamiennie na DP, a obok jednego z nich kogoś bardziej ofensywnego kto by "pchał" grę do przodu?"
Ja jestem właśnie za tym! To znaczy obaj mogą grać w części meczów, w szczególności gdy trzeba te tyły trochę bardziej zabezpieczać ( tak graliśmy z Bayernem, Interem, Atletico), ale gdy trzeba przełamywać łów blocki to często się to nie sprawdza. Ostatecznie można tak jak wczoraj zmieniać Zubiego na ofensywniejszą opcję aby ruszyć z miejsca. Ja osobiście jestem za wdrożeniem Havertza i testowaniem różnych ustawień w środku :D
@adek504 napisał: "Według mnie problemem nie jest gra Zubiego z Ricem a to co się dzieje w fazie ataku z tzn ten dziwny pomysł z wchodzeniem bocznych obrońców w pole karne, przez co skrzydłowi są podwajani i ciężko wygrać pojedynek kiedy boczny obrońca nie obiega i nie daje Ci wsparcia
Co więcej Rice i Zubi też idą w gąszcz i Gabriel i Salina stają się rozgrywającymi
Coś w tym pomyśle nie działa, za dużo jest ładowanych zawodników w pole karne a za mało jest do rozegrania"
W tym też coś jest. Zresztą nie raz pisałem, że Timber piłkarsko jest lepszy ale do naszej taktyki bardziej pasuje White, który obiega Sake. Bo dzięki temu nie robi gąszczu w środku.
Jednak z drugiej strony w tym układzie Rice-Zubi jesteśmy mega słabi w fazie przejścia. I nawet jeżeli w konstrukcji nam by nie szło to przy możliwości kontry ppwonniśmy dawać radę. A często jest tak, że zaczynamy fajnie wychodzić z piłką, jest szansa aby ominąć tym samym niski blok przeciwnika, a z niewiadomych przyczyn nasz zawodnik (najczęściej Zubi/Timber/Ode - ten oststni jak gra) zatrzymuje się, zwalnia i gra do tyłu. Wtedy przeciwnik się wraca i jesteśmy zmuszeni grać przeciwko autobusowi. Fajnie to było widać we wczorajszym meczu gdzie kilkukrotnie tak to było rozegrane.
Dokładnie, Rice musi grać sam na dm a przed nim 2 ofensywnych pomocników. Wtedy dopiero gra idzie jak powinna. Dużo ryzykujemy takim ustawieniem gdzie sami się ograniczamy ofensywnie i dopiero w końcówce włączamy wysoki bieg i następuje walka z czasem by w końcu wcisnąć. Nawet nasza kontrola meczów w końcówce nie istnieje z Zubim jako 2 pivotem, najlepsza obrona w takich momentach to atak.
Według mnie problemem nie jest gra Zubiego z Ricem a to co się dzieje w fazie ataku z tzn ten dziwny pomysł z wchodzeniem bocznych obrońców w pole karne, przez co skrzydłowi są podwajani i ciężko wygrać pojedynek kiedy boczny obrońca nie obiega i nie daje Ci wsparcia
Co więcej Rice i Zubi też idą w gąszcz i Gabriel i Salina stają się rozgrywającymi
Coś w tym pomyśle nie działa, za dużo jest ładowanych zawodników w pole karne a za mało jest do rozegrania
jak to mówił Conte możesz mieć złą żonę, ale nie możesz mieć słabego napastnika :)
@Mizzou: dobre :D
@Numer10:
Bardzo fajna wypowiedź :-) zgadzam się w 100% z tym co napisałeś ;-)
I tu właśnie pytanie. Sam zauważyłeś, że układ Zubi - Rice nas ogranicza. Czy nie powinniśmy grać Rice/Zubi zamiennie na DP, a obok jednego z nich kogoś bardziej ofensywnego kto by "pchał" grę do przodu?
@Marzag napisał: "Tak się mówiło, 3 sezony temu, 2 sezony temu, sezon temu"
Jak śmiesz wspominać te porażki w dniu ślubu Arsenalu z 9 punktami przewagi?
@arsenallord napisał: "Tylko ja czekam na mecz gdzie zobaczymy Sake na PS, Havertz na ŚPO, Eze na LS i Gyo na ST? To może fajnie działać"
Nie będzie działać bo w środku będzie Rice z Zubim. A ten układ dalej będzie nas zmuszał do gry przeciwko niskiemu blokowi. Tak jak widać to Saka na PS nie będzie za każdym razem mijał potrojone krycie. Ja bym chciał zobaczyc Eze obok Rice w pełnym wymiarze czasu :-) reszta może być Kai na ŚPO, PS Saka, LS Martinelli i w ataku Gyo.
@pablofan napisał: "Szwed i Brazylijczyk po wejściu sprawili, że gra kompletnie siadła i zaczęliśmy kopać się po czole jeszcze bardziej niż wtedy gdy na boisku był Kai Madueke. To, że Szwed strzelił bramkę to jego psi obowiązek z takiego miejsca, ale nie przypisuj mu zasług za coś czego nie zrobił i generlanie rzadko potrafi. Gość jest do odpalenia razem z Martinellim i mam nadzieję, że tak się stanie"
Ja generalnie też uważam że potrzebujemy lepszych zawodników, ale przy obu bramkach ci zawodnicy akurat mieli udział. Gra może i wyglądała lepiej (chociaż na lewej stronie z Madueke chyba raczej podobnie), ale liczy się rezultat.
Zubi z Ricem rozegrali razem kilka fajnych meczów, mi się podoba generalnie to co potrafi czasem Zubi, ale w zasadzie czasem to mi się wydaje że on powinien właśnie grać wyżej a Rice na 6 jak już. Akurat wczoraj Zubi dobrze dość wyglądał w obronie, ale te wejścia w ataku siłą rzeczy będą słabsze niż typowego ofensywnego pomocnika. Tak jak uważam że Zubi i Rice razem nas często ograniczają, tak nie uważam że Hiszpan jest jakimś kiepskim zawodnikiem na 6. Z nim zagraliśmy świetnie na przykład z AV bez Declana i przez kilka miesięcy przecież był dobrym kandydatem do zawodnika miesiąca na początku.
@pablofan napisał: "jak saka ostatnio nam tyłek uratował dobrą indywidualną akcją to tu narzekanie było, że nic poza tym nie pokazał, a gdzie Gyo poza bramką był jeszcze gorszy niż saka wtedy, to się chłopa chwali… błagam. Dajcie już z spokój z tym drewnem."
Saka jest lepszym zawodnikiem od Gyo, to jest pewne i nikt normalny na ten temat nie dyskutuje. Faktem jest jednak że Gyok wczoraj jakoś tam się znalazł żeby strzelić bramkę a to zawodnik który prawie zawsze jak nie strzeli to wygląda najgorszej w drużynie. Taki typ playera i mimo że też raczej bym go wymienił w lecie jakby to ode mnie zależało to trzeba oddać mu co cesarskie i bramkę (kolejną już w tym roku) strzelił - dobry napastnik nie zawsze musi strzelać po rajdzie i strzale po długim - czasem to będzie umiejętność ustawienia się lub fart
@arsenallord: nie nie tylko ty i tak to może bardzo dobrze funkcjonować