Pires: Kontrataki kluczem do sukcesu Kanonierów

Pires: Kontrataki kluczem do sukcesu Kanonierów 30.05.2026, 12:46, Patryk Bielski 0 komentarzy

Robert Pires, były gwiazdor Arsenalu, jest przekonany, że Kanonierzy mają wszystko, by pokonać Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów. Według niego, drużyna Mikela Artety nie powinna być traktowana jako outsiderzy, mimo że PSG przyjeżdża jako obrońca tytułu.

Arsenal przystępuje do tego starcia po triumfie w Premier League, co zdaniem Piresa zmieniło mentalność zespołu przed najważniejszym meczem w historii klubu. Zamiast przytłoczenia presją, widzi drużynę uwolnioną przez sukces na krajowym podwórku, gotową na finał w Budapeszcie.

- Widziałem bardzo szczęśliwą grupę, która odetchnęła po zdobyciu mistrzostwa Anglii - powiedział Pires w rozmowie z Ouest France. - Przygotowują się do finału w świetny sposób. Presja jest mniejsza od momentu zdobycia tytułu. Są teraz bardziej zrelaksowani.

To może mieć znaczenie przeciwko PSG, które z pewnością będzie chciało narzucić swoje tempo od początku. Pires przewiduje, że francuscy mistrzowie zaatakują od pierwszego gwizdka, ale widzi też szanse dla Arsenalu, szczególnie w kontratakach i na skrzydłach.

- PSG nie ma wielu słabych punktów - zauważył Pires. - Arsenal może mieć okazje, gdy odzyska piłkę. Muszą szybko kontratakować, bo paryżanie nie bronią się dobrze w przejściu z ataku do obrony. Powinni atakować bokami, bo Achraf Hakimi i Nuno Mendes grają wysoko i zostawiają przestrzenie.

Ambicje ofensywne PSG mogą być ich siłą, ale także słabością, otwierając przestrzenie za bocznymi obrońcami. Arsenal, dysponując najlepszą defensywą w rozgrywkach oraz szybkością i siłą w ataku, ma szansę na zwycięstwo bez konieczności dominowania w posiadaniu piłki.

Pires nie zgadza się z prostym podziałem na faworytów i outsiderów, nawet jeśli PSG przybywa jako obrońca tytułu.

- Dlaczego Paryż miałby być faworytem, a Arsenal outsiderem? - pyta Pires. - To finał, wszystko jest możliwe. Może paryżanie są faworytami, bo bronią tytułu, ale uważam, że Anglicy mają broń, by wygrać Ligę Mistrzów. Paryż gra piękną piłkę. Kiedy grasz ofensywnie, mogą pojawić się luki w obronie i Mikel Arteta o tym wie. Będzie starał się je wykorzystać.

Drużyna Artety nie przegrała jeszcze w tych rozgrywkach i Pires uważa, że dyscyplina będzie kluczowa, by poradzić sobie z początkowym naporem PSG i utrzymać grę pod kontrolą.

- Myślę, że Paryż będzie chciał mocno zaatakować, by zdobyć pierwszego gola. Arsenal ma najlepszą obronę w rozgrywkach i nadal nie przegrał. Kanonierzy muszą być zdyscyplinowani i wytrzymać jak najdłużej. To będzie mecz dwóch bardzo różnych stylów gry.

Pires szczególnie czeka na występ Viktora Gyökeresa, którego starcie z Williamem Pacho i Marquinhosem może okazać się kluczowe dla losów finału. Napastnik Arsenalu pokazał przeciwko Atletico Madryt, że potrafi narzucić się elitarnym obrońcom, a Pires wierzy, że jego fizyczna gra może być decydująca.

- Czekam na pojedynek Viktora Gyökeresa z obroną Pacho-Marquinhos. Może ich pokonać, co pokazał przeciwko Atletico Madryt w półfinale. To typ obrońców, których lubi. Jego celem będzie wchodzenie w pojedynki z tymi zawodnikami i próba zmęczenia ich przez jak najdłuższy czas. Jestem ciekaw, jak paryska defensywa sobie z nim poradzi.

Liga MistrzówRobert Pires autor: Patryk Bielski źrodło: dailycannon.com
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady