Remis z Liverpoolem - 6 punktów przewagi

Remis z Liverpoolem - 6 punktów przewagi 09.01.2026, 08:47, Mateusz Kolebuk 471 komentarzy

Kanonierzy utrzymali sześciopunktową przewagę na szczycie tabeli po bezbramkowym remisie z Liverpoolem na Emirates Stadium. W meczu, w którym obie drużyny miały problemy z kreowaniem groźnych sytuacji, podopieczni Mikela Artety musieli zadowolić się podziałem punktów z obrońcami tytułu. To już ósmy mecz z rzędu bez porażki dla Arsenalu.

Pierwsza połowa nie obfitowała w emocje pod bramkami. Najbliżej zdobycia gola był Conor Bradley, którego strzał po nieudanym wznowieniu gry przez Davida Rayę odbił się od poprzeczki. Kanonierzy oddali pierwsze celne uderzenie w drugiej połowie dopiero w doliczonym czasie gry, ale punkt pozwolił im jeszcze bardziej odskoczyć rywalom w walce o mistrzostwo.

Początek spotkania

Mokry, wietrzny zimowy wieczór w północnym Londynie powitał kibiców na Emirates. Przed meczem stadion zamienił się w czerwono-białą fetę, a zawodnicy od pierwszych minut odpowiedzieli na doping trybun. Arsenal przejął inicjatywę, spychając gości do defensywy i kreując najlepsze okazje w pierwszych dwudziestu minutach.

Jurrien Timber przedłużył dośrodkowanie Declana Rice'a w pole karne, ale żaden z partnerów nie zdołał go wykończyć. Chwilę później Bukayo Saka genialnie ograł Milosa Kerkeza, dobiegł do linii końcowej i posłał płaskie podanie, które minimalnie minęło Martina Zubimendiego. Anglik spróbował jeszcze z dystansu, ale Alisson pewnie złapał piłkę w trudnych warunkach.

Błąd, który mógł być kosztowny

Wraz z ustępowaniem burzy za oknem, Liverpool przetrwał również sztorm na murawie i sam zaczął dyktować warunki gry. William Saliba niemal przysporzył problemów Rayi niefortunnym podaniem do tyłu, zmuszając bramkarza do pośpiesznej interwencji. Piłka trafiła pod nogi Bradleya, który przymierzył ponad golkipera, trafiając w poprzeczkę. Dobitką Cody'ego Gakpo zajął się już Timber.

Pod koniec pierwszej połowy Rice próbował szczęścia ze znacznej odległości, ale jego strzał nie sprawił problemów Alissonowi. Saka został z kolei odcięty od bramki, zanim zdążył oddać uderzenie. Ogólnie pierwszych czterdzieści pięć minut było dość ospałych, zwłaszcza w porównaniu z obiecującym początkiem.

Druga połowa

Po przerwie obraz gry się nie zmienił - przez pierwsze piętnaście minut żadna ze stron nawet nie oddała strzału. W 60. minucie Dominik Szoboszlai huknął z rzutu wolnego wysoko nad poprzeczką. The Reds przejęli kontrolę nad meczem, a Jeremie Frimpong swoją prędkością na prawym skrzydle sprawiał spore problemy defensywie gospodarzy.

Goście w drugiej połowie kontrolowali niemal trzy czwarte czasu gry. Arteta postanowił zmienić obraz meczu, wpuszczając na murawę Gabriela Jesusa, Gabriela Martinellego, Ebere Eze i Noniego Madueke. Pierwszy kontakt Madueke z piłką to niebezpieczne dośrodkowanie przed bramkę, którego niestety nikt nie sfinalizował. Szoboszlai ponownie spróbował z rzutu wolnego, ale znów niecelnie, gdy zbliżaliśmy się do ostatnich dziesięciu minut.

W doliczonym czasie Jesus główkował po rzucie rożnym, ale Alisson był na posterunku. Martinelli także spróbował z ostrego kąta, lecz bezskutecznie. To koniec szans w tym frustrującym wieczorze na Emirates.

Arsenal czeka teraz bezprecedensowa seria czterech wyjazdowych spotkań w czterech różnych rozgrywkach w ciągu dziesięciu dni. Najpierw trzecia runda Pucharu Anglii na Fratton Park przeciwko Portsmouth w niedzielę, następnie pierwszy mecz półfinału Pucharu Ligi przeciwko Chelsea w środę. W sobotę powrót do Premier League na wyjeździe z Nottingham Forest, a tydzień później wznowienie kampanii w Lidze Mistrzów w Mediolanie przeciwko Interowi.

LiverpoolPremier League autor: Mateusz Kolebuk źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia5678910 następna
MutatedBlueberry komentarzy: 37509.01.2026, 09:42

@Mastec30: dokładnie. Ja już nie wspomnę obrażania własnego zawodnika tutaj, co za klauny.

Mastec30 komentarzy: 1107609.01.2026, 09:40

W sumie śmieszna jest trochę ta granice 2 punktów od której bylibyśmy Bogami życia ale z 2 punktami mniej już jest widmo zesrańska. Czyli te 2 punkty to jest ta różnica

TomekO komentarzy: 286609.01.2026, 09:40

Mecz powinien być zamknięty w pierwszej połowie.
Długo sam przed sobą broniłem Gyo ale tego nie da się już bronić. Jesus wchodzi po mimo że nic mu nie wychodzi to go widać.
Dziwne czasy jak człowiek nie może doczekać się powrotu Kaia albo choć Merino na szpicy.

paciu06 komentarzy: 12209.01.2026, 09:40

Trudny mecz, Liverpool mocno się postawił i byli znacznie bliżej wygranej niż my. Jak tylko zobaczyłem te strugi deszczu na początku spotkania to już wiedziałem, że będzie sraka zamiast finezji. Upiekło się nam dzięki remisowi City i wszystko jest nadal w nogach Kanonierów, COYG!

fabregas1987 komentarzy: 2690509.01.2026, 09:39

Szkoda, ze takie dwa mecze zagrali w tym sezonie przeciw Liverpoolowi. Pomijając fakt 1 na 6 pkt możliwych to chyba po prostu dwa z 3/4 najgorszych występów. Gramy takie piękne 4:1 z lepszą w tym momencie Villą żeby schować głowę w piasek przecie The Reds. Sytuacja w tabeli jest dobra, ale po cichu liczyłem ze przekonywująco wygramy 2:0 chociaz

bobslej22 komentarzy: 1014609.01.2026, 09:37

@bizooon: Burnley(A), Everton(A), Brentford(H), Bournmouth(A), Villa(H)

To jest oprócz Villa autostrada dla Citi wg. CIebie ?

Nie ma czegoś takiego jak autostrada w tej lidze . Dodam tylko że Burnley może walczyć o utrzymanie a Brentford ma dobrą formę a Bou u siebie może narobić progblemów. Nawet Everton może.

Alffik komentarzy: 128109.01.2026, 09:27

@bizooon napisał: "Zagraliśmy jak 2 lata temu u City, gdzie można było zaryzykować i pójść po win a usiadliśmy w obronie zadowoleni z punktu."
Nie mogę czytać takich rzeczy ze spokojem. Przecież to, że Arsenal był w obronie przez długi czas, wynikało tylko z tego, że w momencie, kiedy mogliśmy tę piłkę odebrać, ona odbijała się pod nogi zawodników Liverpoolu. Mieliśmy problem z przejęciem drugich piłek, co zwykle się nie zdarza, tak jak to było w pierwszej połowie. Liverpool przez większość drugiej połowy grał z nami w grę na utrzymanie i nie chciał zdobyć bramki... W momencie, kiedy już tę piłkę mieliśmy to natychmiastowo graliśmy do przodu...

darek250s komentarzy: 12501 newsów: 509.01.2026, 09:25

Remis jest jak porażka. Niby trzeba uszanować ten punkt, jednak to tylko 6 punktów przewagi, wyjazd na Etihad nas czeka. W trakcie pewnie jeszcze pogubimy gdzieś punkty. Wracają demony z tamtego sezonu mimo, że na tym etapie lepiej punktujemy. Niestety trzeba powtórzyć wiosnę tak samo jak do świąt inaczej mistrz odjedzie na korzyść City.

Garfield_pl komentarzy: 4170609.01.2026, 09:24

@bizooon napisał: "Burnley(A), Everton(A), Brentford(H), Bournmouth(A), Villa(H). Jak nas pokonają to dostaną kopa i pewnie zwyczajowo ostatnie 5 meczów i 15 punktów zgarną"
No to Ci powiem że Burnley ok, łatwy, a reszta potrafiła napsuć krwi w tym sezonie faworytom, więc nie byłbym taki pewien tych 15pkt, to nie jest to samo City co w mistrzowskich sezonach. Tak czy inaczej nie ma co patrzeć na ich terminarz, tylko wygrywać swoje mecze, a u nich nie przegrać;)

Mastec30 komentarzy: 1107609.01.2026, 09:24

Wyolbrzymiona jest ta imba na Martinelliego. Widać na tych powtórkach że GM się uruchomił po tym jak Bradley przeczołgał się z lini bocznej kawałek na boisko i to mogło w ferworze walki zasugerować że nic mu nie jest tylko chcę przeciągać wznowienie gry. Przecież nikt rentgena w oczach nie ma i nie było wiadome z boiska że coś poważnego mu się stało. I fajnie Slot do tego podszedł. Mamy tyle symulek i przeciągania gry że każdy zawodnik w takiej sytuacji by to właśnie założył. Gdyby GM wiedział że coś poważnego faktycznie mu się stało to pewnie by tak nie zareagował. Przeprosił i po temacie. Każdy taki święty a większość zawodników w takich sytuacjach zachowuje się tak samo

markiz0 komentarzy: 86909.01.2026, 09:22

Na Anfield mozna bylo zarzucic Artecie, ze gra zbyt zachowawczo, tak jakby nie dal sobie nawet szansy na zwyciestwo. Tutaj nie mozna tego powiedziec, bo przez 25 minut na nich siedlismy, ale nie udalo sie strzelic.

To co najbardziej rozczarowuje to druga polowa - Liverpool byl po prostu lepszy. Zabral pilke i pozbawil nas okazji do stwarzania zagrozenia. Gdyby mieli Salaha w formie, to by nas skarcili. Duzo osob zapomina, ze 70% mistrzostwa LFC w poprzednim sezonie to zasluga Salaha, a w tym i tak jest bez formy, ale kto wie co by bylo gdyby gral.

Garfield_pl komentarzy: 4170609.01.2026, 09:22

UPDATED: Arsenal remain +15 up in points compared to the equivalent Premier League fixtures from last season to this season following the 0-0 draw with Liverpool.

krzykus1990 komentarzy: 651509.01.2026, 09:14

Wczorajsze zachowanie Gabriela Martinelliego z końcówki meczu zostało skrytykowane przez kibiców i ekspertów. Na konferencji został zapytany o to Arne Slot i trzeba przyznać, że wykazał się niesamowitą klasą

"Nie znam osobiście Gabriela, ale wydaje się sympatycznym gościem.

Jego problemem, a właściwie aktualnie całego futbolu jest to, jak często pojawia się kradnięcie czasu przez rywali. To potrafi być bardzo irytujące, gdy próbujesz zdobyć decydującą bramkę, a zawodnicy udają uraz, by tylko zyskać czas.

Nie mogę oczekiwać od niego, że w 94. minucie, w doliczonym czasie gry, przy tylu emocjach zrozumie, że Conor doznał urazu. W takiej chwili zawodnicy nie myślą racjonalnie. Jestem w 100% przekonany, że gdyby wiedział, jak poważna jest to kontuzja, z pewnością by się tak nie zachował. Jestem w stanie go zrozumieć, bo sami spotykaliśmy się z takimi sytuacjami wiele razy".

Gabriel Martinelli w swoich mediach społecznościowych opublikował krótkie oświadczenie:

"Skontaktowałem się z Conorem i przeprosiłem go. W tamtej chwili nie zdawałem sobie sprawy z jego urazu.

Chciałbym bardzo przeprosić za moje zachowanie. Trzymam kciuki za Conora i życzę mu jak najszybszego powrotu do zdrowia

bizooon komentarzy: 842309.01.2026, 09:13

@RageBoy9 napisał: "awno nie byłem tak w****iony nie chodzi o wynik ale o to że u siebie Liverpool sobie klepał a im się nawet nie chciało biegać ale lecimy dalej."
Zagraliśmy jak 2 lata temu u City, gdzie można było zaryzykować i pójść po win a usiadliśmy w obronie zadowoleni z punktu.
Szkoda, choć w końcówce była piłka meczowa z r ogu, może Bukayo by to lepiej dograł do Big Gabiego.

bizooon komentarzy: 842309.01.2026, 09:11

następne 5 kolejek to 13 punktów musimy zdobyć minimum, że po meczu z nami u siebie City ma w ostatnich 5 kolejkach autostradę i tylko Villa w ostatniej może ich zatrzymać (czego już raz nie zrobiła)
Burnley(A), Everton(A), Brentford(H), Bournmouth(A), Villa(H). Jak nas pokonają to dostaną kopa i pewnie zwyczajowo ostatnie 5 meczów i 15 punktów zgarną

RageBoy9 komentarzy: 33309.01.2026, 09:07

Nie ma co płakać po wczoraj, zagraliśmy bardzo słabo ale Liverpool też nic nie pokazał. Takie mecze też są ważne na pewno wyciągną wnioski a i tak solidna zaliczka no i odpoczynek ligowy. Dawno nie byłem tak w****iony nie chodzi o wynik ale o to że u siebie Liverpool sobie klepał a im się nawet nie chciało biegać ale lecimy dalej. Jesteśmy we wszystkich rozgrywkach i oby było tak dalej. COYG!!

titi_henry komentarzy: 369909.01.2026, 08:56

Tak już na chłodno to w sumie ważny 1 punkt. W zasadzie to jesteśmy bliżej mistrzostwa po tej kolejce :)

poprzednia5678910 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady