Toksyczna atmosfera
31.10.2019, 16:32, Adam Leonik 36 komentarzy
W niedzielne popołudnie na The Emirates coś w tej drużynie pękło. Oczywiście rysy na powierzchni widać było od samego początku sezonu, lecz nie sądziłem, że ta chwiejna struktura zacznie się walić tak szybko.
Przed meczem wyjściowa jedenastka wyglądała znacznie lepiej niż w ostatnich spotkaniach. Kieran Tierney miał wreszcie zaliczyć swój ligowy debiut, a kibice nie mogli się doczekać, aby w końcu obejrzeć w ataku nasze dynamiczne trio.
Po pierwszych 15 minutach miałem wrażenie, że na stadion Kanonierów zaczyna pomału wracać magia, którą dało się czasem czuć w powietrzu przez wiele lat, gdy drużynę prowadził Arsene Wenger. Niestety czar prysł dość szybko, a zawodnicy w czerwono-białych koszulkach po szybko zdobytych dwóch bramkach cofnęli się do obrony i oddali inicjatywę przeciwnikom. Dość powiedzieć, że Crystal Palace miało w pierwszej połowie większe posiadanie piłki, a przecież pod tym względem jest to co najwyżej ligowy średniak. Jeszcze do niedawna taka sytuacja na The Emirates byłaby nie do pomyślenia.
Choć w tym meczu od początku na boisku zobaczyliśmy Daniego Ceballosa, nadal brakowało nam zawodnika na pozycji nr 10. Wraz z Mattéo Guendouzim oraz Granitem Xhaką tworzy on grupę pomocników, którzy zamiast się uzupełniać, powielają ten sam styl gry. Wszyscy trzej operują z głębi pola, wracają się po piłkę i próbują rozpoczynać akcje swojego zespołu. Niestety łącznika pomiędzy pomocą i atakiem wciąż brak.
Gdy w 61. minucie spotkania kapitan Arsenalu schodził z boiska, na stadionie rozległy się ironiczne brawa, a później przeciągłe buczenie. Pomimo tego, że podobne sytuacje zdarzały się już w przeszłości, takiej reakcji zawodnika chyba nikt się nie spodziewał. Najpierw rzucił on opaskę kapitańską na murawę, czym wprawił w osłupienie Aubameyanga, później zbyt wolno - zdaniem wielu - schodził z boiska i słysząc reakcje kibiców, swoimi gestami eskalował jeszcze sytuację. Na koniec rzucił kilkakrotnie wulgarne "pozdrowienie" w kierunku trybun, ostentacyjnie zdjął klubową koszulkę i udał się do szatni. Widząc całą tę sytuację oraz w jakim stanie znajdował się schodzący z murawy Xhaka, z ławki rezerwowych poderwał się Lucas Torreira i w niemym geście zwrócił się do buczącego tłumu, "co wy robicie".
Granit zawsze znany był z impulsywnych reakcji na boisku. Tym razem jednak chodziło o coś więcej. Obrażany od tygodni w mediach społecznościowych, również przez kibiców własnego klubu, świeżo upieczony ojciec nie wytrzymał ciśnienia i eksplodował, kończąc tym samym karierę jako kapitan naszego zespołu.
Sportowo Szwajcar nie dawał zbyt wiele Arsenalowi już od dłuższego czasu. Celne krosowe podania na drugą stronę boiska czy otwierające drogę do bramki prostopadłe piłki, dawno przeszły już do lamusa.
W ostatnim czasie pod naporem krytyki Xhaka ograniczyła się tylko do najprostszych rzeczy na boisku i podawał piłkę do najbliższego kolegi z zespołu.
Emery mianując go pierwszym kapitanem, wrzucił sobie, ale także całej drużynie na plecy ogromny ciężar. Kapitan powinien być liderem w szatni, ale także, może nawet przede wszystkim, dawać przykład na boisku.
Na pozycji, na której wystawiał go Unai, w nowoczesnym futbolu zwykle grają dwa typy zawodników. Pierwszy to odbierający w stylu N'golo Kante, gdy występował jeszcze w Leicester City. Jego zadaniem jest odzyskać piłkę i jak najszybciej dostarczyć ją bardziej kreatywnym kolegom. Drugi to cofnięty rozgrywający operujący z głębi pola. Mózg drużyny, przez który przechodzi większość podań. Zawodnik taki potrafi rozegrać kilka szybkich podań na małej przestrzeni, uruchomić długim podaniem skrzydłowych czy prostopadłą piłką spenetrować linię obrony rywala. Najlepszym przykładem może tu być Jorginho.
Xhaka nie jest żadnym z powyższych. Za wolny i zdecydowanie za mało zwrotny, aby skutecznie i bez faulu odbierać piłkę rywalom oraz zbyt pasywny i za mało wyszkolony technicznie, żeby wykreować cokolwiek partnerom.
Szczęście w nieszczęściu polega na tym, że problem niejako rozwiązał się sam i w najbliższych meczach raczej Granita na boisku nie zobaczymy.
Moim zdaniem cała ta sytuacja może wpłynąć na klub na dwa sposoby. Albo będzie to punkt zwrotny w tym sezonie i drużyna niczym oblężona twierdza zjednoczy się w obliczu kryzysu i ruszy razem do walki, albo będzie to kolejny gwóźdź do trumny grzebiący nasze szanse na Ligę Mistrzów w kolejnym sezonie.
Aby stało się to pierwsze, konieczna jest zmiana. Na początek kapitana.
Dla mnie naturalnym wyborem do tej roli jest nasz pierwszy wicekapitan, Pierre-Emerick Aubameyang.
Patrząc na wymyślne stroje oraz luksusowe samochody produkowane na specjalne zamówienie, można by odnieść bardzo mylące wrażenie, że jest to kolejny bardzo bogaty futbolista, któremu woda sodowa wyraźnie uderzyła do głowy.
Syn hiszpańskiej artystki i zawodowego piłkarza rodem z Afryki ma w sobie sporo ekstrawagancji, ale jest też najwyższych lotów profesjonalistą. Zawsze uśmiechnięty zaraża swoim optymizmem wszystkich wokół.
Sven Mislintat, łowca talentów, który sprowadził go z Saint-Etienne do Dortmundu, a później do Arsenalu stwierdził kiedyś, że jeżeli masz problem z postawą Aubameyanga, to powinieneś popracować nad własną.
Pierre-Emerick to przede wszystkim gracz drużynowy. Choć jego zespół kolejny rok gra tylko w Lidze Europy, a on sam często występuje nie na swojej nominalnej pozycji, nie zobaczysz go narzekającego. Zawsze pozytywny strzela kolejne gole i nawet gdy nie idzie, cały czas jest naszym najlepszym zawodnikiem.
Daje również przykład i pomaga młodym zawodnikom w integracji z zespołem. Wziął pod swoje skrzydła Mattéo Guendouziego, gdy ten trafił w zeszłym roku do Arsenalu. Wspiera w adaptacji Martinellego, ponieważ jako jeden z nielicznych w drużynie zna trochę język portugalski.
Najlepszym przykładem tego, jak bardzo Aubameyang troszczy się o innych, było oddanie rzutu karnego Pepe, który jak powietrza potrzebował wtedy bramki. Dla napastnika walczącego o koronę króla strzelców nie jest to łatwa sprawa.
Toksyczna atmosfera w klubie wymaga szybkiego oczyszczania i Gabończyk wydaje się idealnym do tego kandydatem.
Jeżeli jednak nie uda się - dość szybko - przeobrazić tej drużyny w dobrze naoliwioną maszynę, kolejną rzeczą do zmiany będzie trener.
źrodło:Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
---|---|---|---|---|---|
1. Liverpool | 11 | 9 | 1 | 1 | 28 |
2. Manchester City | 11 | 7 | 2 | 2 | 23 |
3. Chelsea | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
4. Arsenal | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
5. Nottingham Forest | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
6. Brighton | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
7. Fulham | 11 | 5 | 3 | 3 | 18 |
8. Newcastle | 11 | 5 | 3 | 3 | 18 |
9. Aston Villa | 11 | 5 | 3 | 3 | 18 |
10. Tottenham | 11 | 5 | 1 | 5 | 16 |
11. Brentford | 11 | 5 | 1 | 5 | 16 |
12. Bournemouth | 11 | 4 | 3 | 4 | 15 |
13. Manchester United | 11 | 4 | 3 | 4 | 15 |
14. West Ham | 11 | 3 | 3 | 5 | 12 |
15. Leicester | 11 | 2 | 4 | 5 | 10 |
16. Everton | 11 | 2 | 4 | 5 | 10 |
17. Ipswich | 11 | 1 | 5 | 5 | 8 |
18. Crystal Palace | 11 | 1 | 4 | 6 | 7 |
19. Wolves | 11 | 1 | 3 | 7 | 6 |
20. Southampton | 11 | 1 | 1 | 9 | 4 |
Zawodnik | Bramki | Asysty |
---|---|---|
E. Haaland | 12 | 0 |
Mohamed Salah | 8 | 6 |
B. Mbeumo | 8 | 1 |
C. Wood | 8 | 0 |
C. Palmer | 7 | 5 |
Y. Wissa | 7 | 1 |
N. Jackson | 6 | 3 |
D. Welbeck | 6 | 2 |
L. Delap | 6 | 1 |
O. Watkins | 5 | 2 |
- A wszystko to przez Havertza...
- 19.02.2024 30 komentarzy
- Red Dead Redemption
- 17.07.2023 12 komentarzy
- Zagadnienia taktyczne: Tequila
- 25.09.2022 15 komentarzy
- Zagadnienia Taktyczne: Idealny początek
- 19.08.2022 16 komentarzy
- Zagadnienia taktyczne: Podsumowanie sezonu 21/22 cz.3 - Widoki na przyszłość
- 05.07.2022 27 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
- Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
- Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
- Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
- Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
- Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
W mojej opinii Xhaka jest skończony w tym klubie. Już dawno to on powinien zostać odsunięty od składu, a nie Ozil. Z tej dwójki to Szwajcar wypada zdecydowanie gorzej. Nie dość, że gra mizernie (jak na klub aspirujący do walki o najwyższe cele) to jeszcze bezczelnie rzuca opaską kapitańską i burzy się do kibiców. Dla mnie takim zachowaniem to wbił sobie gwóźdź do trumny. Każdy inny w tej drużynie będzie lepszym kapitanem niż Granit. Nie znam osobowości, charakterów tych graczy, ale sugerując się tym kto jak walczy na boisku to wybierałbym z trójki Auba, Laca i Matteo. Matteo może małolacik, ale walczy jak lew o ten klub, a to powinno się liczyć.
Chłopak ma ładne pióro, ale co mecz zmienia zdanie. Uwidacznia swój brak wiedzy, prawie jak Unai "Emeryt". Wystarczy przeczytać jego artykuł "Niedokończona rewolucja", "Czy w tym szaleństwie jest jakaś metoda?" Dwa sprzeczne artykuły.
@Jack_Herrer: No to widocznie myli Ci się kapitan z frustratem. Frustratem może być każdy, kapitanem nie.
A mnie się wydawało, że prawdziwy kapitan to taki, który wie kiedy cisnąć opaską kapitańską w kolegę i potrafi powiedzieć kibicom wyp....
@Tevez: jest ważne bo kapitan to osoba która powinna umieć wesprzeć drużynie kiedy nie idzie i mieć podsłuch w szatni
Oby to była prawda że Xhaki nie zobaczymy.Od teraz to może być inny lepszy Arsenal.Szwajcar w pełni zasłużył na obecną sytuację i sam do niej doprowadził.Kibice powinni mu nie dac już spokoju i doprowadzić do tego żeby odszedł jak trenerzy nie mają jaj tego zrobić.
SOKRATIS NA KAPITANA !!!!!!!
ma wszystko, jest doświadczony, ma szacunek u innych, cos tam w piłce zdobył i jest mega walczakiem. Dziwne że on nie został pierwszym kapitanem bo dla mnie to oczywisty wybór na nr 1...
@Bednar: O czym Ty rozmawiasz, to nie piaskownica tylko najwyższa klasa rozgrywkowa na świecie, a wszyscy zarabiają ciężkie pieniądze. Sam Xhaka mógł powiedzieć że są lepsi w szatni do tego. Xhaka nigdy nie grał wybitnie, umówmy się że 1 dobry mecz na rundę to trochę za mało.
Szybkie pytanko do was- Potwierdzone że Xhaka nie będzie już kapitanem?
Kwestia tego kto powinien nosić opaskę to akurat najmniejszy problem tej drużyny.
Martinelli musisz!! Udowodnij wszystkim, że zasługujesz na grę w pierwszej jedenastce
"Pierwszy to odbierający w stylu N'golo Kante, gdy występował jeszcze w Leicester City. Jego zadaniem jest odzyskać piłkę i jak najszybciej dostarczyć ją bardziej kreatywnym kolegom."
Mamy takiego Urugwajczyka na ławce
Litości! Nie dawać opaski Aubameyangowi. Każdy kibic Kanonierów wie gdzie kończą kapitanowie Arsenalu...w innych klubach.
Ta kandydatura ma sens, ale poważnie się martwię, że passa sprzedawania kapitanów zostanie podtrzymana.
Największy problem z Xhaką jest fakt,że go zawodnicy Arsenalu prywatnie lubią co nie jest na rękę kibicom którzy chcieliby Granita widzieć co mecz na ławce rezerwowych.Tutaj nie ma przypadku,Xhaka ma cechy aby być kapitanem ponieważ on pełni taką funkcję w reprezentacji Szwajcarii.Kolejny problem to klasa sportowa Szwajcara.Jak dla mnie to on jest zawodnikiem zbyt słabym aby grać w Arsenalu.Wolę w jego miejsce zobaczyć Torreirę.
Ozil rzucił kurtką w Emerego, Koscielny zastrajkował, Xhaka odwala takie cyrki. Pytanie brzmi kto następny, a nie kto się nadaje na kapitana. Jest to kwestia mało istotna, szczególnie jak się wybiera ich po pięciu.
Auba to może być toksyna w stanie uśpienia. Oby nie zachowywał się za parę tygodni jak Alexis.
kończąc tym samym karierę jako kapitan naszego zespołu. - skąd to wiadomo?
Na moje to Emery trochę wsadził na konia Xhake i to podwójnie. Nie dość, że powierzył mu funkcję kapitana w momencie kiedy ten nie jest jednym z ulubionych graczy fanów Arsenalu, to jeszcze widząc, że jest bez formy wystawiał go cały czas. Frustracja u kibiców wzrastała z meczu na mecz, bo ten słabo gra, a jest regularnie nagradzany. Frustracja u Xhaki wzrastała, bo ciągle był krytykowany, a on sam też chyba wie, że nie do końca jest w formie. Emery za to, zachowywał się tak jakby niczego nie widział i liczył na to, że nagle Xhaka zacznie grać dobrze, a kibice go pokochają. Stało się dokładnie na odwrót.Teraz trzeba wypić to piwo, a nie udawać że to nie mój kufel i zachowywać się jakby nic się nie stało.
@Patryk: No ok, po prostu jak dla mnie, nie ma potrzeby pisania co chwilę takich tekstów, bo to co jest w ich treści przewija się setki razy na forum.
Nie chcę wywołać jakiejś gównoburzy jak coś, po prostu mówię co myślę.
@KapitanJack10: Adam pisze, jak jest. Opisuje cotygodniowe perypetie klubu. Pierwszy z jego tekstów miał raczej pozytywny wydźwięk. Ale co miał napisać tym razem, po takim meczu jak ten z CP. Te teksty będą ukazywały się regularnie.
To teraz będą co 3 dni artykuły o tym jak jest ciulowo? Nie żebym nie szanował pracy autora, ale ileż można czytać o tym co wszyscy wiedzą..
"kończąc tym samym karierę jako kapitan naszego zespołu."
Nie byłbym tego taki pewny :(
@kubex: A Auba to nie tylko uśmiech i gole, wystarczy przeczytać dokładnie tekst powyżej
Laca albo Sokratis. Innych kandydatów nie widzę.. Auba spoko ale kapitan to nie tylko uśmiech i gole.
W formie przerwy od pracy polecam dobre kino
https://www.youtube.com/watch?v=OPasPLfdy3M
READING 5 - 7 ARSENAL
minęło dokładnie 7 lat
Jaka magia po pierwszych 15 minutach? Dwie bramki ze stałych fragmentów? Gry nie było i nie ma.
Ibra w styczniu za frajer jest!!! I z kapitanem byłby spokój...;-)
Tylko nie Aubazette bo klątwa naszych kapitanów ich dosięgnie!
Niby Auba powinien dostać kapitana ale ja bardziej widziałbym w tej roli Lacazetta. Bardzie zadziorny, nie odpuszcza a i dyskutować potrafi jak trzeba
Może być Auba.
Byle nie krzaka.
@maniek56:
Torreira nie zna języka. Ciężko mu się komunikować z kolegami z drużyny a co dopiero z sędzią kiedy trzeba trochę się pokłócić
Lacazette na Kapitana!
A może tak dać pierwszy skład Torreirze i jego zrobić kapitanem? Jakościowo o wiele lepszy od Xhaki, waleczny, zaangażowany, nigdy się nie poddaje. Do tego Urugwajczyk jest skromny i cichy, to co prawda niezbyt pożądane cechy jak na kapitana ale za to jego przywództwo nie rodziłoby kontrowersji i konfliktu w grupie.
Jeśli zmiana kapitana to nie na wesołego przyjaznego Aube tylko walczaka który zawsze chce więcej i nigdy nie ma dosyć. Lacazette to naturalny kapitan
jak ja tesknie za rambo :) :( on tu powienien byc kapitanem
Aubie to i jak swego czasu Cazorli bliżej do orderu uśmiechu niż opaski kapitańskiej. Zresztą ona nic nie znaczy w tym klubie to raz, a dwa nie stawilbym kasztanów przeciwko orzechom, że Xhaka jest skończony jako kapitan. Nie z Emerym, nie w tym klubie.
"kończąc tym samym karierę jako kapitan naszego zespołu."
Trochę na wyrost, bo idzie ku temu że kapitanem nadal pozostanie.