Komentarze użytkownika Czeczenia
Znaleziono 13093 komentarzy użytkownika Czeczenia.
Pokazuję stronę 1 z 328 (komentarze od 1 do 40):
@tyson880 napisał: "Arteta musi znaleźć tą magie z pierwszej części sezonu. No coś musi pyknąć wreszcie."
Nie musi.
Arteta nie wyciąga wniosków. Bodajże dwa sezony temu, Porto grało to samo co Sporting. Długa piłka z naszą drugą linię, a my kompletnie tego nie umiemy powstrzymać. Pierwszy mecz ze Sportingiem i również był z tym problem.
Jaka jest rola Zubimendiego w defensywie?
Niesamowite jest to, że Bayern strzela się z Realem, a my tu, jak jeden mąż, oglądamy takie gówno.
@Bartek_ napisał: "To znaczy ja nie cieszę się, że trafiliśmy na taką drabinkę, tylko cieszę się, że pierwszym miejscem wywalczyliśmy sobie takie rozstawienie. Pochwalmy czasami też to, co naszym udało się osiągnąć, bo to, że teraz grają poniżej standardu jest wiadome."
Akuart o tym, że nie jesteśmy na miejscu Bayernu, zadecydował ślepy los.
@darek250s napisał: "3-4. Źle się zestarzało."
No, mega źle, że pieprzone Como nie wygrało z Interem, który sobie zjada tę ligę.
Odkąd przyszedł tam Fabregas, ludzie dowiedzieli się, że jest tam jeszcze coś innego niż jezioro. Fakt, nie opinia.
Ulubiony Papież Artety, to Jan Paweł Drugi.
Boli tylko jedno. Że znowu uwierzyliśmy.
@marimoshi napisał: "No dalej brakuje Nam piłkarzy do gry w kwietniu. Na 10 nie masz piłkarza, który jest w stanie zagrać 90 minut - fizycznie Ode, Eze czy Havertz nie mają już sił.
Prawe skrzydło Saka mimo chuchania na niego wypadł niewiadomo do kiedy. Musimy się ratować teraz 16latkiem.
Lewa obrona to gra trzeci wybór w tym sezonie MLS. Niezniszczalyn wcześniej Hincapie od razu po transferze łapie jakieś urazy.
Prawa obrona Timber został zajechany, a White nie ma sił na 90 minut.
Zubimendi wygląda jak 50letni dziadek - nie ogarnia co się dzieje. Gość pierwszy sezon i gra od deski do deski.
Jedynymi zawodnikami z pierwszwego składu, którzy dadzą radę biegać przez 90 minut to Rice i wysmiewany Gyokeres. Reszta po 30 minutach oddycha rękawami."
Rice też już nie wygląda jak pół roku temu.
Zubimendi to nie jest dzieciak, tylko mistrz europy, grający przez dekadę w jednej z najlepszych lig na świecie. Grał już porównywalne liczby minut w Sociedad, a Arteta ma przecież Norgaarda, czyli zabezpieczenie jest.
Na boki obrony mamy teoretycznie po trzech graczy.
Saka wypada? Po coś ten Madueke przyszedł. Dowman to dar z nieba.
Środek z Ode i Eze to taki komfort, że Nwaneri nie mieści się nawet na ławce.
Nigdy nie mieliśmy tak szerokiej kadry. W Europie nie wiem czy ktoś ma taki komfort jak my. A to, że ktoś nie ma formy, że ktoś wypadnie na kilka tygodni, to nie jest kwestia szerokości kadry. I tak omijają nas długoterminowe kontuzje. Wypadł tylko Merino. Odegaard jeszcze zbyt często ma problemy.
@thegunner4life: 77-79 punktów nie da mistrzostwa.
@Marzag napisał: "Romantyzowanie Emerego przy jednoczesnej checi zwolnienia Artety jest jak romantyzowanie bylego chlopaka co bil dziewczyne, i mowienie ze ten nowy to nie lepszy bo wczoraj byla roznica a on kwiatow nie kupil."
Emery to było g***o. Jestem dumny, że byłem przeciwko niemu od jego pierwszego dnia tutaj.
@thegunner4life napisał: "Nie ma po co porównywać Guardioli do kogokolwiek z obecnych trenerów. On jest wyjątkowy tak jak wyjątkowy był np. Ferguson."
Wystarczy wygrywać swoje mecze. Matematyka jest nieubłagana. To Arsenal zaprasza City do tańca o tytuł. Geniusz Guardioli nie sprawi 4 punktów za zwycięstwo.
Zresztą, oni są w fazie przebudowy. Tylko do cholery to nie trwa u nich w nieskończoność.
@kamo99111 napisał: "I moim zdaniem trochę przesadzasz bo my nie gramy kosztem wyniku. Tak to robił Mourinho. Tam była defensywa, defensywa i jeszcze raz defensywa ale były trofea."
Nie, nie, nie. Mourinho zabijał grę, ale jednocześnie potrafił zrobić użytek z ofensywnych graczy, grając agresywny kontratak.
My gramy jakąś mityczną kontrolę. Zero ryzyka, zero tempa, zero agresji. SFG były fajnym, groźnym dodatkiem. Dziś są wszystkim, a i tak nie funkcjonują. Zero faz przejściowych, granie od bramkarza kiedy nie możemy przekroczyć połowy boiska. Nawet Saka już nie robi żadnej przewagi.
Nawet już bronić nie umiemy jak jesienią. Rzucam nawet luźną tezą, że City straci w tym sezonie ligowym mniej bramek.
@darek250s napisał: "Chłopaki tutaj 7 lat oglądają Arsenal o mówią o progresie klubu w którym właściciele wyłożyli większą kasę niż w City Guardioli xD progres by był jakby zamiast Artety siedział na naszej ławce Klopp albo właśnie Guardiola, a jestem pewny że z nimi na ławce już dawno byśmy mieli co najmniej 2 mistrzostwa Anglii."
Prawda jest taka, że żaden trener na świecie, w klubie z tej półki, nie ma takiego komfortu pracy. Nie ma klubu w Europie który bije się o najwyższe cele i pozwala sobie na tyle lat bez trofeum, jednocześnie nie zwalniając trenera. Wenger to miał przynajmniej bardzo długo pusty portfel.
Arteta nie może nic wygrać, a ludzie dalej wierzą w projekt. Guardiolę zwalniają przez pół roku, zaraz może zrobić krajowe treble.
Różnica.
@Melek: żona Artety to najszczęśliwsza kobieta na świecie, bo Mikel zawsze kończy drugi.
@Mastec30 napisał: "No jednak nasze DNA przez dekady było inne. Wielu jest wychowanych na Wengerze a gramy brzydzisj niż Mourinho z Simeone razem wzięci. Ciężko tutaj o jakąś wielką ekscytację fanów. Co innego było 2/3 lata temu ale tamten potencjał zmarnowano obecnym stylem"
Dlatego tu nie ma żadnej idei za którą kibic może stanąć. Ideą jest wynik, a jeżeli go nie ma...
@ArsenalChampion napisał: "Czyli zwolnimy trenera, któremu często zarzucamy brak doświadczenia żeby zatrudnić szkoleniowca z jeszcze mniejszym doświadczeniem. Wy myślicie ze Fabregas do Arsenalu wejdzie z buta? Przecież mu też by zajęło czasu uczyć się prowadzenia topowego klubu w najlepszej lidze. Jak wymieniać Arteta to najlepiej na trenera z doświadczeniem w topowych klubach."
Trener to nie tylko doświadczenie. Mamy młody skład, ale taki który nic nie wygrał. Kluczem jest znalezienie trenera który dotrze do tej grupy. Doświadczony/niedoświadczony to zbyt duże upraszczanie.
@thegunner4life napisał: "Na razie jeszcze szansa na mistrzostwo jest bardzo duża, ludzie zapominają, że City też nie jest bestią w tym sezonie. Żeby wykorzystać nasza porażkę, oni muszą najpierw wygrać swój zaległy mecz. A oni grają w kartkę."
Tak, ale widać tendencję. Mamy zapas, ale grając tak, jak gramy ostatnio, szybko to roztrwonimy. Nie możesz patrzeć w kierunku City kiedy wszystko masz w swoich rękach.
Od meczu z Brighton na początku marca, tylko dwa razy wychodziliśmy na prowadzenie przed 89 minutą. Raz z Mansfield i raz w rewanżu z Leverkusen.
@kamo99111 napisał: "Dla mnie brak trofeum w tym sezonie to powinien być koniec Artety w Arsenalu."
Brawo. Dla mnie to oczywiste. Wyrzekliśmy się naszych wartości sportowych, kosztem grania na wynik za wszelką cenę. Jeżeli wyniku nie będzie, to co tu kontynuować?
Jeżeli sezon zostanie położony, koniecznie trzeba monitorować sytuację Fabregasa. Wiemy, że Chelsea będzie próbowała go ściągnąć. Tak ważne jest to by ich uprzedzić.
Abstrahując od tego czy jesteście fanami Fabregasa czy nie, nie wierzę, że TAKIM przegranym sezonie piłkarze dźwigną temat. Taka kampania już się nie powtórzy. I nie chodzi mi o cztery fronty, a o intensywność tego haramball.
Widać, że piłkarze są już tym zmęczeni. Póki była wiara, że tak trzeba, że to przynosi efekt, wyglądało.to dobrze. Kiedy sypie się to jak domek z kart, nie ma żadnego punktu zaczepienia.
Jeżeli Arteta przegra, nic już więcej nie zrobi. Projekt dobiegł końca. Liga albo śmierć. Piłkarze potrzebują bodźca.
A, jeszcze nawiązując do projektu, jesteśmy na etapie, gdzie skład już wymaga pewnej przebudowy. To niedopuszczalne by zaczynać to od nowa kiedy niczego nie wygrałeś
Przyznam, że futbolowi Bogowie mają nieograniczoną fantazję jeżeli chodzi o znęcanie się nad Arsenalem.
Trzy tygodnie temu wyciągnięte ręce po cztery puchary. A nie dość, że skończy się bez niczego, to na dodatek City ma ogromną szansę zrobić krajowe treble. Szalone.
Arteta kompletnie zatracił instynkt zwycięzcy. Obsesja kontroli skończy się perfekcyjną kontrolą drugiego miejsca. Fizycznie nas nie ma. Mentalnie jesteśmy zgruzowani. Widać na boisku, że boją się brać odpowiedzialności. Że siedzą im w głowie kolejne błędy. Widać coraz częstsze pretensje i przejawy frustracji.
Nie podniosą się z tego. Nie ma szans, że Arsenal nagle wróci do tego co grał jesienią.
Ale jeszcze City musi wygrywać. Jeszcze Arsenal niejeden mecz przepchnie. Będziemy liczyć te punkty.
Za tydzień w ryj. To oczywiste.
MLS pójdzie drogą Maitlanda-Nilesa, coraz częściej o tym myślę.
Nwaneri niedoceniony. To jest chłopak na grę przez 10 lat w Premier League, ale nie sądzę że na skrzydle.
@vitold napisał: "Szkoda, ze trafił sie nam 1 na 10 milionów skrzydłowych brazyliczyjów który nie potrafi dryblowac :D"
A na koniec i tak pojedzie na MŚ. Dziwne, skoro ta Brazylia ma tylu wspaniałych skrzydłowych. Ale nie walczę by was przekonać, bo wiem, że Martinelli ma tu zły PR.
@vitold napisał: "Tymczasem 9/10 decyzji Garbiego to głowa dół i sprint"
Nieprawda. Świetnie czuje linię spalonego, potrafi dorzucić piłkę w biegu, doskonale szuka pozycji i gra bez piłki. No i oprócz szybkiego biegania do ataku, równie szybko potrafi odbudować pozycję.
A że słabo drybluje, ma problem z wygraniem pojedynków 1 vs 1, to zupełnie inna sprawa. Do tego to prawa strona jest przeładowana, więc siłą rzeczy on/Leo często mają niewidoczne mecze.
Madueke dryblować potrafi lepiej, ale co z tego, skoro to Gervinho 2.0 i prawie zawsze biegnie do linii końcowej i dorzuca na pałę.
Martinelli jest totalnie underrated.
Ja wiem, że frustruje kibiców jego nieudolny drybling, że są lepsi skrzydłowi w europie.
Ma głupi drybling, ale piłkarskie IQ ma na wyższym poziomie niż większość naszych ofensywnych graczy. Spójrzcie na gola ze Sportingiem. Wzięcie ze sobą dwóch zawodników, zejście do środka, kontrolowanie pozycji Havertza i idealne przeczytanie ruchu Niemca.
Madueke nie wejdzie nigdy na taki poziom rozumienia gry i czucia przestrzeni. Świetnie mieć takiego gracza, chociażby z ławki. A na pewno nie jesteśmy gotowi by kupić dwóch kozaków w jednym okienku na jedną pozycję.
Martinelli dał świetną zmianę, dał więcej konkretów w meczu niż pozostali zawodnicy ofensywni.
Wiecie, o każdym można powiedzieć, że obniżył loty. Natomiast jestem przekonany, że każdego z tych zawodników stać już dziś na więcej.
Arteta powie, że to obsesja kontroli. Ja powiem, że niczego nie kontrolujemy, tylko gramy na zaciągniętym ręcznym.
Martinelli jest mega niedoceniony. Albo inaczej, krytykowany jest na wyrost. O ile bywa i jest frustrujący, dostaje z każdej strony. Wielu innym uchodzi na sucho ich partactwo.
Gramy absolutnie straszny haramball. Jesteśmy nastawieni wyłącznie na wynik.
I kibice to zaakceptowali. Ale jeżeli wyniku nie będzie, to nawet nie ma tu czego bronić.
Za pierwsze miejsce na wielkanoc pucharów nie dają. Nie dziwię się, że kibice są zaniepokojeni mimo dobrego miejsca w tabeli. O ile jesienią filozofia Artety nie odbiegała od tego co gramy teraz, tak wtedy przynajmniej byliśmy zabójczo skuteczni w obronie. Nawiązała się realna dyskusja na temat rekordu Chelsea.
Jeżeli nie oglądasz meczów na livescore, to widać, że ta drużyna męczy się potwornie. To już naprawdę jest przepychanie meczów kolanem.
Miejmy nadzieję, że obecna przewaga wystarczy, bo pary już od dawna brakuje.
Samo odpadnięcie to niewielki problem
Abstrahując od tego, że porażka z zespołem z niższej ligi, zawsze jest haniebna, wypada Gabriel, a za 2 tygodnie tłuczemy się z City.
Co by nie mówić, próbowaliśmy grać w bardziej bezpośredni sposób. Z różnym skutkiem, ale najbardziej boję się reakcji Artety. Ten, rozczarowany rezultatem, już całkowicie zafiksuje się na mitycznej kontroli, a w kluczowych meczach zagramy bagno jak w finale Carabao.
Paradoksalnie, fizycznie było w porządku. Ale koncentracja i mental leżą. Mental w sensie brania odpowiedzialności, decyzyjność itd.
W porównaniu do jesieni, obrona już nie broni, a SFG nie są żadną bronią. Dziś 7:0 w rożnych i zero stresu. Nie widzę żadnej reakcji Artety.
@MutatedBlueberry: no to oczywiście, że obrona to była radosna twórczość. Dlatego tak jak napisałem - skąd ten strach skoro mamy z tyłu takich kozaków. Za Wengera pressing nie istniał przecież.
Teraz potrafimy zebrać piłkę wysoko, a rozgrywamy do tyłu lub do boku. Tego nie rozumiem.
Salah to oczywiście zupełnie inna charakterystyka piłkarza niż Saka, ale dziś to Arteta definiuje Arsenal swoją filozofią kontroli ponad wszystko. Gramy schematycznie i ślamazarnie atak pozycyjny. Zupełnie nie rozumiem skąd strach przed odważniejszym rozgrywaniem piłki w ataku pozycyjnym, kiedy mamy topowych obrońców, a wysoki pressing potrafimy założyć Realowi czy Bayernowi.
C+ pokazuje czasami skróty archiwalnych spotkań. Jaramy się Alexisem, ale zobaczcie np. jakie taki Alex Song rzucał piłki do RvP. Cholerny Alex Song.
@Ryszard_Bocian: gdybym był złośliwy, to napisałbym, że nikt po jajach podrapać się nie mógł, bo w składzie same p**dy.
Ale absurdalne jest to, że już w meczu z Evertonem brakowało graczy do wzięcia odpowiedzialności i ratował nas młody. W nagrodę dostał oczywiście 0 minut w dwóch meczach, ale ważne, że zachowaliśmy kontrolę po 70 minucie.
@Numer10 napisał: "Gyokeres był dziś kompletnie bezużyteczny"
Na początku meczu dobrze naciskał w pressingu plus w jedenej akcji szarżował odgrywając z bocznego sektora.
O ile to jest nic, co jasne że wymagania są większe, tak taktyczne, 40-metrowe lagi na zapalenie płuc, to mało wyszukana taktyka. A na koniec dnia, po 15 minutach meczu, z przodu nie dzialo się nic. To jest problem systemowy, nie przegraliśmy przez napastnika.
@arsenallord napisał: "Walcott bez formy chyba dałby więcej obecnie"
Od rana ze dwa razy podrapałem się po jajach, a to wciąż więcej niż pokazali dziś Saka, Trossard, Madueke i Martinelli.
@mistrzu973 napisał: "Środkowi obrońcy robią u nas za stoperów rozgrywających i strzelających, może inni by ich trochę odciążyli"
Peak taktyki Artety to wrzutki środkowego obrońcy z bocznego sektora, 30m od bramki rywala. Co orawda nikt jeszcze nie zrobił tego dobrze (świece Saliby), ale gramy do porzygu.
Ciekawe, że w pewnym momencie mieliśmy bodajże 3 skrzydłowych i dwóch napastników, a grę robił lewy obrońca.
@Arsenal2004: co mam powiedzieć, no tak było. Do czasu kasowane wszystko, ale w rozegraniu obchodziliśmy światowy dzień chorych na downa.
Btw, po co grać krótko we własnym polu karnym na ryzyku, wciągać napastników, jeżeli pałujesz na oślep od 20 metra? Obrzydliwy mecz.
Gdyby za Wengera, Saka zagrał pełne 90 minut na takim poziomie, nawet w Zakopanem mielibyście flagi "Wenger Out".
@Arsenal2004 napisał: "W sumie dzisiaj to nie wiem kto zagrał dobrze, znowu chyba Raya najlepszy xddd"
Środkowi obrońcy zagrali dobrze, ale na tym poziomie trzeba pokazać coś więcej niż ślepe wybicie na środkowe koło.
@Marzag napisał: "Havertz nie zagrał dobrego spotkania, ale gdyby Gyokeres takie zagrał jak on to byłoby to jedno z lepszych spotkań Gyokeresa w koszulce Arsenalu. Dlatego ludzie krytykują Gyokeresa."
Gdyby Gyokeres zmarnował taką patelnię jak Havertz, dzwonilibyśmy na 998, bo nawet twój światłowód nie wytrzymałby tego grilla.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Ciekawe czy był nudniejszy dwumecz na etapie 1/4 w XXI wieku.