Komentarze użytkownika KubasFCB

Znaleziono 309 komentarzy użytkownika KubasFCB.
Pokazuję stronę 8 z 8 (komentarze od 281 do 309):

poprzednia345678 następna
Komentowany temat: Puyol nie zagra z Arsenalem 06.03.2011, 18:10

To i tak było do przewidzenia. Nawet z "zielonym światłem" dla Tarzana Pep musiałby być idiotą, żeby wystawiać go na 90 minut chwilę po uporaniu się z zawsze poważną w tym wieku kontuzją kolana. Macie większe szanse na awans, bez względu na braki kadrowe. Nasza skuteczność poważnie szwankuje, wam z kontry gra się bardzo dobrze, do tego nie mamy człowieka, który zmobilizuje zespół, gdy nie będzie szło - Xavi nie jest nawet w jednym procencie takim kapitanem jak Carles. W tych kwestiach sytuacja pozostaje niezmienna od trzech tygodni.

Komentowany temat: Fabregas jednak zagra w finale? 26.02.2011, 12:37

janek_4 - wybacz, że nie rozpoznałem prawidłowo Twojej płci, ale nick sugeruje zdecydowanie co innego ;)

A Cules Barcy (wcale nie wszyscy, bo wbrew pozorom są w tej kwestii bardzo podzieleni, wielu z nich nie chce Cesca na Camp Nou widzieć, tak więc zawęźmy tę kwestią do tych, którzy go oczekują w lecie) chcą Fabsa u siebie, bo nie są ślepi i widzą jak Xaviemu we znaki dają się ilości spotkań rozgrywanych w sezonie. Klubowi lekarze są zgodni, że najlepiej, gdyby mógł odpocząć od piłki przynajmniej 3 miesiące, bo jego Achillesy są w opłakanym stanie, nawet jak na jego wiek. Gra tych spotkań tyle z prostej przyczyny - nie ma dla niego żadnej absolutnie alternatywy. Iniesta gra w środku, ale zdecydowanie nie jest to piłkarz pełniący rolę rozgrywającego, operuje bliżej pola karnego, jest dynamiczniejszy, oddaje więcej strzałów aniżeli Xavier. Czy Cesc grzałby ławę tak często? Nie, ponieważ po pierwsze - kiedyś już to w Barcie przerabiano, w środku grało dwóch kreatywnych zawodników i jeden defensywny. Defensywnym zawsze był Edmilson lub Marquez, a na dwa "kreatywne" miejsca byli Deco, Iniesta i Xavi (analogicznie teraz za Deco byłby Cesc) - pod koniec sezonu okazało się, że wszyscy trzej grali niemal po tyle samo, liczba spotkań jaką rozgrywa w dzisiejszych czasach klub pokroju Barcelony w sezonie, determinuje tego typu rotację zawodnikami. Po drugie - porównywanie sytuacji z kadrą Hiszpanii nie ma sensu, z tej prostej przyczyny, że Del Bosque gra przeważnie dwoma defensywnymi pomocnikami w środku, a nie jednym, jak Barca - stąd tak znikoma ilość minut Cesca w reprezentacji, to nie miało by miejsca w zespole z Camp Nou.
Pozdrawiam.

Komentowany temat: Arsenal powalczy z Tottenhamem o Bojana? 25.02.2011, 19:37

O tak kiedyś talentem eksplodował, bił rekordy Raula, kiedy ten miał 17 lat w La Liga. Jego wielkim problemem jednak było, że nigdy nie był na poważnie brany pod uwagę jako kandydat do podstawowego zawodnika na szpicę. Odszedł Eto'o, kupili Ibrę, odszedł Ibra kupili Villę. Od swojego piorunującego debiutu, zatrzymał się, wręcz cofnął w rozwoju, na mecze, gdzie ma grać od pierwszych minut wychodzi obsrany, jakny dopiero co z Barcy B go promowali, taki Thiago gra przy nim jak profesor jeśli idzie o doświadczenie. O ile potencjalny kupiec nie zakładałby regularnej gry Bojana w swoim zespole - transfer nie miałby zupełnie żadnego sensu.

Komentowany temat: Fabregas jednak zagra w finale? 25.02.2011, 19:31

W tym "wywodzie" nawiązałem do wszystkiego, co pisałeś w swojej poprzedniej wypowiedzi. Po pierwsze, gdyby Messi, Pique czy Puyol zaczęli się zachowywać w analogiczny sposób do Cesca, w kontekście ich przejścia do Realu - miałbym solidne podstawy do obaw. Po drugie - pisanie o SPORCIE czy MD "hiszpański szmatławiec" czy "gównianie źródło" w odniesieniu do wiadomości zamieszczanych przez nie na temat transferów hiszpańskich zawodników nie jest poważne, jasne przykłady podałem, że te dzienniki mają bardzo wiarygodne źródła. Po trzecie w Cesc potwierdził, że chciał odejść w letnim okienku, w chwili kiedy wiedział, że do tego na pewno już nie dojdzie. Co do "szczerości" Fabregasa - trzeba rozróżnić sytuację, kiedy ktoś po prostu nie ma jaj i nie wie czego chce, a kiedy nie chce podpaść kibicom i klubowi, który tak wiele dla niego zrobił, mimo że ciągnie go do miejsca, gdzie wszystko zaczynał. Tym bardziej teraz, kiedy widzi, że jako tako letnie zamieszanie mu kibice Kanonierów wybaczyli (wnioskuję choćby po komentach tutaj, że zależy wam by jako kapitan mógł unieść puchar).

Komentowany temat: Fabregas jednak zagra w finale? 25.02.2011, 18:51

janek_4 - wcale nie *******e. Gdyby Messi, Pique czy Puyol nagle zaczęli w samych superlatywach zaczęli się wypowiadać o Realu i nie chcieli komentować plotek łączących ich z tym klubem wiedziałbym, że coś jest na rzeczy. A już gdybym usłyszał coś w stylu "na razie nie myślę o mojej najbliższej przyszłości" czy "moja przyszłość, to ostatnia rzecz, o której teraz myślę" to już bym miał naprawdę poważne wątpliwości, co do chęci kontynuowania kariery przez któregokolwiek z nich w klubie, któremu kibicuję. Poza tym trochę nie doceniacie "macek" jakie mają Sport czy MD, zwłaszcza jeśli chodzi o wiadomości dotyczące hiszpańskich piłkarzy. Bardzo często posiadają numery telefonów samych zawodników, członków ich rodziny, ich agentów, przyjaciół, współpracowników. Potrafili w noc poprzedzającą transfer Davida Villi do Barcy podać treść pożegnalnego smsa, którego ten rozesłał do swoich kolegów z Valencii, o transferze Alvesa donieśli na miesiąc przed jego oficjalnym potwierdzeniem, wraz ze wszystkimi szczegółami kontraktu i kwoty transferowej, ostatnio napisali o debiucie Ignasiego Miquela w Arsenalu w rozgrywkach FA Cup, dzień przed podaniem przez Wengera wyjściowego składu - tutaj jasne jest, że młody Hiszpan podzielił się z kimś tą informacją zaraz po rozmowie z Wengerem z rodziną, a stąd już króciutka droga do największych katalońskich dzienników sportowych. To nie są As czy Marca, które potrafią zamieszczać fotomontaże zdjęć ukazujących pozycje spalone przy poszczególnych bramkach graczy Barcy. Oczywiście, czasem tworzą jakieś swoje teorie, ale przeważnie przy okazji pisania felietonów. To samo, przy okazji słynnej rozmowy już między Ceskiem a Wengerem w lecie. Wielu twierdziło, że pisze się tak dla podsycenia emocji w okół tej sprawy, tymczasem na konferencji podczas mundialu Fabregas potwierdził, że miała ona rzeczywiście miejsce. W przypadku pisania o tej konwersacji wszystkie angielskie dzienniki powoływały się na SPORT i MD.

Komentowany temat: Fabregas jednak zagra w finale? 25.02.2011, 17:30

Bynajmniej nie mam zamiaru zaczynać niekończącej się dyskusji, pragnę tylko zwrócić uwagę, że publiczne wyrażenie przez Ceska jego opinii nie jest żadną furtką do czegokolwiek. Niepotrzebnie przypisuje się temu tak wielkie znaczenie.

Komentowany temat: Fabregas jednak zagra w finale? 25.02.2011, 17:25

@kanonier91 - na oficjalne wypowiedzi Cesca odnośnie transferu zapewne przyjdzie poczekać do lata. On nie jest idiotą i dobrze wie, jak bardzo jemu i klubowi mógłby zaszkodzić takimi deklaracjami teraz. Zeszłego lata negowaliście wszystko, każde źródło mówiące o jego chęci odejścia do Barcelony, aż do momentu, w którym stwierdził w oficjalnym oświadczeniu, że faktycznie chciał dołączyć do kolegów z La Masii, mimo że się to nie udało. Wiedział o tym już wcześniej cały piłkarski świat, nawet sympatycy Realu, którzy o nim marzyli, poza kibicami Arsenalu wmawiającymi sobie coś innego. Teraz jest podobnie. Wiadomo jest także, że to że Cesc czegoś chce, wcale nie znaczy, że tak się stanie, tego też cały piłkarski świat się dowiedział. Stąd właśnie nawet kolejna oficjalna wypowiedź Fabregasa nic musi nic zmienić. Pozdro

Komentowany temat: Fabregas jednak zagra w finale? 25.02.2011, 13:36

* Juan Furrando ;)

Komentowany temat: Fabregas jednak zagra w finale? 25.02.2011, 13:35

Juan Ferrando powiedział coś jeszcze odnośnie Ceska dwa dni temu powiedział rozgłośni ONA FM, ale nie mam zamiaru prowokować, kto poszuka, ten znajdzie, życzę powodzenia w niedzielnym finale - sami tylko możecie sobie to trofeum odebrać.

Komentowany temat: Fabregas: Jestem oddany klubowi 19.02.2011, 14:33

Arnold14, w niczym mnie nie urażasz, z carlota4 tym rozmawiałem - każdy ma prawo do własnej interpretacji tego gestu. Pique i Cesc to dwaj dobrzy przyjaciele od lat gówniarskich i szczerze wątpię, by pozwalali sobie na na agresję i złośliwość wobec siebie na boisku. Powtarzam takich zagrań ogląda się wiele i rzadko kto interpretuje je jako agresywne starcie - agresywnie, chamsko i złośliwie wobec swoich dawnych "kolegów" to zachowywał się Adebayor, szczególnie jak Van Persiemu przeorał korkami czachę w pierwszej konfrontacji z zespołem Kanonierów po przejściu do City. Między jedną a drugą sytuacją nie ma żadnego nawet porównania.
A jeśli uważasz, że nie mogłem/nie mogę się pogodzić z porażką ostatnią, to nie czytałeś moich komentarzy zaraz po meczu.

Carlota4 - i ta "większość" dzieci kibicujących Barcelonie, które się tu wypowiadają używa zwrotu "Farca" czy setek jego wariacji? A gdy obserwuje się takie gówniarskie zachowanie u usera mającego ponad 3000 komentarzy, to naprawdę smutne. Ja tylko podkreślam, że na dwóch największych serwisach poświęconych Barcelonie takie zachowania się tępi w zarodku, bez względu na to, czy sprawa dotyczy szydzenia z Realu, Arsenalu czy jakiejkolwiek innej drużyny i widać tego efekty. Tam trzeba było sobie kilka razy radzić z nalotami sezonowców i dzieciaków, tak więc powzięto pewne zdecydowane kroki. Mniejsza zresztą o to, jak sobie radzą na innych serwisach. Jeśli użyjesz normalnej nazwy klubu zamiast Farsy, Barki czy czegokolwiek, szacunku na serwisowym podwórku Ci nie ubędzie.

Komentowany temat: Fabregas: Jestem oddany klubowi 19.02.2011, 14:00

Gunner48 nie mamy żadnych wart, nie interesują mnie inni kibice Barcelony się tu wypowiadający, to normalne, że interesują mnie sprawy związane z
Ceskiem skoro jest wychowankiem klubu, któremu kibicuje. A ty najpierw dorośnij, później bierz się za dyskusję. "Farsy" to używają dzieci w przedszkolu jak się kłócą, który klub jest lepszy, a nie normalni kibice. Na stronach Barcelony za używanie obraźliwych zwrotów wobec innych klubów są warny, a przynajmniej te komenty się usuwa, tutaj widzę wolna amerykanka, ale w sumie redaktorzy mające takie a nie inne avki dają dobry przykład. Później możecie się dziwić, że tyle dzieci się tu wypowiada. Tyle ode mnie nie będę się taplał w gównie, jakim jest polemika z Tobą. Udaj się na onet, tam masz wielu sobie podobnych, dyskusje będą zacięte.

Komentowany temat: Fabregas: Jestem oddany klubowi 19.02.2011, 13:48

A dlaczego Pique miało być do śmiechu, kiedy jego drużyna przegrywała, zwłaszcza parę minut po drugiej bramce dla Arsenalu? Cesc mógł się pośmiać, przecież Arsenal wygrywał, a mimo to bardziej niż na fetowaniu zwycięstwa skupił się na pocieszaniu kolegów z La Masii. I tak, to jak najbardziej wasza sprawa, tym niemniej, średnio poważne jest weryfikowanie takich filmików pod kątem możliwości jego odejścia.

Komentowany temat: Fabregas: Jestem oddany klubowi 19.02.2011, 13:29

@Vpr, to naprawdę śmieszne, że szukasz ukojenia odnośnie odejścia Cesca w takich filmikach. Jeśli tam jest jakiś ślad złośliwości, agresji, czy niechęci Fabregasa wobec Pique, to ja jestem kibicem Arsenalu :) Takie "brutalnie odepchnięcia" to na co dzień na każdym treningu każdej drużyny między jej zawodnikami zachodzą.

Komentowany temat: Fabregas: Jestem oddany klubowi 19.02.2011, 12:01

Gdyby dla Cesca jego pozostanie w drużynie Arsenalu było sprawą tak jasną, jak niektórzy z was to określają, to stwierdził by, że chce tu zostać na lata już dawno temu, zaraz po zakończeniu letniego okienka. Cały czas wasz kapitan odcina się od kwestii swojej dalszej, niż do końca obecnego sezonu, przyszłości. Nie chce składać żadnych obietnic, by nie stać się wrogiem nr 1 dla swoich fanów, tak jak to ma miejsce z Torresem i kibicami LFC teraz, w przypadku ich nie dotrzymania. Nie mam tu zamiaru nikogo prowokować, sam byłbym cholernie przewrażliwiony na tym punkcie, gdyby sprawa tyczyła się Messiego w Barcelonie, ale mimo wszystko myślę, że nie wmawiałbym sobie rzeczy, które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Tutaj jest jasne, że on nie wie, co będzie w przyszłym sezonie, ostatnie przytoczone z jego wypowiedzi zdanie świadczy o tym dobitnie i ciężko to kwestionować. Albo się waha, albo już wie, że odejdzie. W żadnej mierze nie jest na 100% zdecydowany pozostać tu na następne sezony.

Komentowany temat: Fantastyczny comeback! Arsenal 2:1 Barcelona 17.02.2011, 00:48

Pozostaje pogratulować Arsenalowi i jego kibicom, zasłużonego zwycięstwa. Pep nie jest nieomylny, nikt nie jest, szkoda tylko, że czasem uwydatnia się to w takich meczach. Ściągnął Villę, który był dla Barcy pożyteczny, poprzez wywieranie ciągłej presji na obronie Londyńczyków (dlaczego pozostawił Pedro, który tego wieczory rzucił się w oczy tylko raz, gdy obesrał się na rzadko zamiast lobować w dobrej sytuacji), wprowadzając Keitę, piłkarza widmo, od sezonu ponad grającego kaszanę. Guardiola chciał pokazać, że się uczy, po tym jak rok temu przy prowadzeniu 2:0 chciał dalej atakować i wyjechał z remisem. Teraz postawił na defensywę, przecząc całej prezentowanej przez klub filozofii grania w piłkę, przy prowadzeniu 1:0 do tego jeszcze dokonując beznadziejnej zmiany. Dla odmiany Arsene Wenger doskonale wiedział, które trybiki w swojej maszynie wymienić. Teraz wasi piłkarze będą jak w transie. Po remisie Dumy Katalonii z Gijon pewnie poczuli, że to ekipa z Camp Nou to też ludzie, do ogrania jak każdy. Przed meczem cholernie trudnym wydawało się pokonanie Barcy, teraz kiedy to już się stało, podopieczni Wengera są jeszcze bardziej nabuzowani, wyzbyci resztek respektu, gotowi grać rewanż choćby i jutro. Jeden z najgorszych błędów Guardioli, jeśli chodzi o decyzje personalno-taktyczne podczas meczów, plus frajerstwo naszych, zapewne skończy się fatalnie dla Barcelony, ale to jest Liga Mistrzów, jej faza play-off, takie momenty decydują o pozostaniu lub odpadnięciu z rozgrywek, każdy wiedział to przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego wieczoru. Ciężko nie odczuwać cholernej goryczy z perspektywy kibica Barcelony. Wiadomo, że ta bajka kiedyś się skończy, że przegrane przyjdą, że kiedyś spuścimy z tonu. Normalne, że będziemy odpadać z tak elitarnych rozgrywek, ale kuźwa mać, nie kiedy dysponujemy najlepszym składem w historii, nie kiedy mamy przywilej być świadkami powstawania legendy w dziejach tego przecież i tak bardzo utytułowanego klubu. Nie przez takie głupie błędy. Tym bardziej należą się chłopcom z The Emirates słowa uznania za nieustępliwość, wiarę w siebie i charakter. Oni też po takim zwycięstwie, o ile zachowają rozwagę i koncentrację, mogą zacząć tworzyć legendę.

Komentowany temat: Handel żywym towarem, czyli o Cesku raz jeszcze... 19.01.2011, 18:19

Wszystko fajnie, pięknie, szkoda tylko że totalnie mijające się z prawdą w kwestii Henryego. Zgoda, że najlepsze lata spędził w Londynie, ale jak można pisać, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei w Barcelonie? Pierwszy sezon jego sezon na Camp Nou był słabym okresem całej drużyny kończyła się epoka Ronaldinho i Rijkaarda, już wtedy piekielnie dobry Messi odpadł na kilka miesięcy z powodu kontuzji podobnie jak Generał Xavi, bez poważnych urazów nie obył się również i Eto'o. Pomimo tego Francuz był czołowym strzelcem klubu. W następnym sezonie stery objął Pep, odszedł Dinho, Barca się podniosła, Henry zanotował ustrzelił 19 bramek w lidze, co biorąc pod uwagę, że grał na skrzydle było świetnym rezultatem, bywały mecze, w których to on ciągnął zespół, że nie wspomnę o epickim występie na Bernabeu podczas słynnego 2-6. Walnie przyczynił się do zdobycia potrójnej korony, w tym tak bardzo upragnionej LM. Zdobył to, czego chciał, i później ewidentnie brakowało mu już motywacji, co wykorzystał wcześniej nikomu nieznany Pedro bezwględnie. Bez Titiego nie było by Barcy 6 pucharów, z czego każdy Cule doskonale zdaje sobie sprawę.

Komentowany temat: Fantastyczne widowisko na Emirates. Arsenal 3-1 Chelsea! 28.12.2010, 14:36

howareyou - co ma druga część mojego nicku do tego, jak postrzegam wczorajszy mecz? Oglądałem cały i w pamięć zapadła mi bardzo dobra postawa Walcotta, opanowanie Cesca wtedy, kiedy najbardziej było potrzebne, aktywny i pożyteczny w środku pola Song, czasem się gubiący, ale mimo wszystko robiący zamieszanie Nasri. RvP kojarzy z paru zagrań, np pudła w sytuacji, gdzie być może lepiej było podać ze lewego skraju pola karnego. Może na moją ocenę jego gry wpływa to, do jakiej gry ten zawodnik zdążył mnie przyzwyczaić. Zastrzegam, że "przejść obok meczu" nie znaczy dla mnie olać go i się nie starać, bo widać było że mu zależy, nie wszystko mu jednak wychodziło.

Komentowany temat: Fantastyczne widowisko na Emirates. Arsenal 3-1 Chelsea! 28.12.2010, 14:21

No i Cesc w ważnym momencie zagrał jak należy, choć mimo wszystko daleki byłbym od stwierdzenia, że jakiś kapitalny mecz rozegrał. Był dwa razy (w sumie to trzy na upartego) tam gdzie być powienien i wykonał swoje zadanie. W tym meczu naprawdę świetnie spisał się Walcott, słowa uznania dla Anglika gdyż pociągnął wczoraj ten zespół do wygranej nas Chelsea. Jak dla mnie obok meczy trochę przeszedł Van Persie, być może Shamakh od początku byłby lepszym rozwiązaniem, widać było że póki co nazwisko Holendra robi swoje i w meczu z rywalem ze szczytu tabeli Enger wolał postawić na Holendra bardziej obytego w bataliach z gigantami Premier Legaue. Inna sprawa, że generalnie takiego wyniku można było się spodziewać, bo podopieczni Ancelottiego ostatnimi czasy są w kiepskiej formie, gdyby spotkanie odbywał się na SB może miałbym jakieś wątpliwości co do wyniku na korzyść Arsy, ale na Emirates remis byłby dla The Blues rezultatem wyśmienitym.

Komentowany temat: Futbolowa wojna w finale! Hiszpania sięga po złoto! 13.07.2010, 01:46

@ivexo123 - krótko i na temat - Puyol za nic nie dałby sobie założyć koszulki Realu :] Puyol nie waha się całe lato, czy zostaje w Barcelonie, czy idzie do Realu - w założeniu sytuacja jeszcze śmieszniejsza.

Tekstów o ławce w Barcelonie też już nie mam zamiary prostować, bo żadnego sensu w walce z wiatrakami nie dostrzegam. Proponowałbym tylko dokładniej przestudiować taktykę i obsadzenie pozycji poszczególnymi piłkarzami w zeszłym sezonie w Barcie.

Komentowany temat: Futbolowa wojna w finale! Hiszpania sięga po złoto! 13.07.2010, 01:40

@RahU, no fakt w swoich notowaniach pominąłem Eboue, ale zwyczajnie z nowinami na temat jego żartów nie miałem aż tak częstej styczności, choć z Koreańczykami nieźle się wstrzelił ;)

Mam nadzieję, że żartu Pique, gdy rzucał słonecznikiem w Cesca na Camp Nou w tegorocznej konfrontacji LM nie odbieraliście jako brak szacunku do Fabregasa czy Arsenalu. Taki to już wesoły człek.

Komentowany temat: Futbolowa wojna w finale! Hiszpania sięga po złoto! 13.07.2010, 01:15

Dobra, być może mój komentarz z deczka tendencyjny, ale trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że najbliżej podczas tego mundialu Cesc trzymał się właśnie z zawodnikami z Barcy i ciężko przypuszczać, że to jakieś ich umyślne lobby, by przyśpieszyć jego transfer. Po prostu chłopaki się lubią, świętują największy sukces w życiu i tego typu akcje mają miejsce.

Łatwo jest powiedzieć przy tym, że Cesc może i sam sobie winien, bo nie potrafi jasno się określić, gdzie chce grać. Cóż, gdyby był bojaźliwym dzieckiem, bez szacunku do obecnego klubu, myślącym tylko o sobie, co niektórzy mu zarzucają, to pewnie by tak właśnie stwierdził: "odchodzę i ch**". A, że taki właśnie nie jest, taka deklaracja z jego ust na bank nie padnie, co nie może jednocześnie być równoznaczne z faktem, iż do Barcelony dołączyć nie chce. Jest w bardzo głupiej sytuacji i tyle.

Komentowany temat: Futbolowa wojna w finale! Hiszpania sięga po złoto! 13.07.2010, 01:05

Zwykły dżołk, towarzystwo całe już pod wieczór podchmielone, a spinacie się jakby wam sędzie mistrzostwo Premiership odebrał. Zwłaszcza po tym, jak Wenger uciekał przed Rosellem w RPA powinniście być bardziej utwierdzeni w przekonaniu, że Cesc jednak zostanie. Pique znany jest jako największy piłkarski żartowniś, a do tego to najlepszy kumpel Cesca z czasów gry w młodzikach Barcy, a jeśli Fabregas już Puyolowi, Xaviemu, Pique i reszcie piłkarzy Barcy powiedział, że zdecydował już o przenosinach na CN (przecież nigdy nie będą w mediach tak szczerzy jak między sobą), to przy zaistniałych okolicznościach wielce łagodzących (było nie było zdobyli pewien pucharek) faktycznie można to odebrać za tak chamskie zachowanie?

Komentowany temat: Pique: Cesc ma w sercu Barcelonę 04.07.2010, 16:48

@Gigi - wszystko się zgadza, pod warunkiem, że Zalatan nie opuści Camp Nou, a na to jednak się zanosi moim zdaniem.

kibic-FCB - w tym sezonie nawet, gdy Iniesta nie miał kontuzji częściej był wystawiany na skrzydle, co przecież wzbudzało żywe dyskusje wśród Cules. Ileż to razy Pep w minionym sezonie mając do dyspozycji Iniestę, decydował się na środek pola Xavi-Busquets-Keita, Kastylijczyka wystawiając na flance. Jakkolwiek raz lepiej raz gorzej grał w Barcie na tej pozycji, stopniowo się do niej przyzwyczajał, a teraz w Hiszpanii gra na niej co najmniej dobrze.

Komentowany temat: Pique: Cesc ma w sercu Barcelonę 04.07.2010, 15:21

@pelek - bardzo śmieszne :)

Tekst o DNA Barcy wymyślił Laporta nawiązując po prosty do faktu zdobywania piłkarskich szlifów w sekcjach młodzieżowych Barcelony, oraz ciepłych relacji łączących go z piłkarzami obecnego składu Dumy Katalonii, które nawiązały się między nimi właśnie wtedy. Zgadzam się jednak, że to sformułowanie było stanowczo przez Joana nadużywane i też mam go powyżej uszu.

Komentowany temat: Pique: Cesc ma w sercu Barcelonę 04.07.2010, 15:12

@CharlieTheUnicorn - najprawdopodobniej na opiewającą właśnie na ok 50 mln euro ofertę zdecyduje się Rosell.

@Gigi - problem migrujących userów - kibiców innych drużyn na waszą i inne strony i podobnej tematyce, narasta i będzie narastał wraz z coraz powszechniejszym dostępem do internetu i braku w zasadzie jakichkolwiek realnych wymagań i zobowiązań przy rejestracji, co oczywiście nie jest specjalnie zależne od redakcji danego serwisu. Nie wiem, w jakim stopniu to zjawisko występuje tutaj, ale np na stronach Barcy problemem są olbrzymie ilości żałosnych komentarzy kibiców Realu których celem jest jedynie prowokacja, a co mniej rozgarnięci kibice Barcy na nią odpowiadają i przez to w komentarzach następuje chaos - naprawdę można współczuć redakcji starającej się go jakoś ogarnąć ("migrujący" 11-letni kibice Barcy też nie są święci spamując niemiłosiernie strony Realu). Nie wiem, może 1 na 20 takich "emigrantów" chce normalnie porozmawiać z kibicami innej drużyny - cała reszta, wiadomo co, i nie ciężko to w jakikolwiek sposób kontrolować. Nie warto jednak wystawiać pochopnie oceny kibicom danego klubu jako ogółowi, bo naprawdę wielu z nich to userzy piszący na poziomie i z którymi można rzeczowo podyskutować, a już na forum danego serwisu zwłaszcza, gdzie z natury jest samych użytkowników znacznie mniej, a administracja jest łatwiejsza.
Oczywiście inną kwestią jest to, że ewidentnie Barcie w ostatnich latach przybyło kibiców lawinowo - nie chce być zbyt sceptyczny określając wielu z nich sezonowcami, bo akurat Barca gra dobrze, ale siłą rzeczy tak jest. Gdy Messi strzelał gola w finale LM Manchesterowi w pubie w moim regionie świętowało ponad 100 osób. Gdy w słabszym sezonie zbieraliśmy baty na Santiago Bernabeu 4-1, mecz oglądało nas zaledwie sześciu.
Co do wymienionych przez Ciebie piłkarzy mogących grać na skrzydle - Villa, Pedro, Messi jak najbardziej, niestety Zlatan w tym sezonie nie sprawdził się na flance, a Bojan, w którym wszyscy pokładają tak wielkie nadzieje, błyszczy tylko na szpicy, grając na skrzydle niestety zwykł przechodzić całkiem obok meczu.

Komentowany temat: Pique: Cesc ma w sercu Barcelonę 04.07.2010, 14:41

@IceMan, howareyou - to oczywiste, że w przypadku pozostania Ibry, sytuacja staje się o wiele bardziej zagmatwana. Wiadomo, że wtedy na skrzydło idzie Villa, tak jak gra teraz w kadrze (inna sprawa, że nikt poza Del Bosque w Hiszpanii nie wie, dlaczego "szpicę" zabiera Davidowi znajdujący się totalnie pod formą Torres, dla którego ławka to jedyna słuszna "pozycja") i w środku faktycznie panuje tłok.
Na pewno pamiętacie jednak mniej więcej sytuację Barcy z sezonu 2004/2005 czy 2005/2006, gdy w kadrze znajdowało się 3 środkowych pomocników o bardzo podobnych parametrach - Xavi, Iniesta, Deco. Zawsze środek tworzyła dwójka z nich plus jakiś DM (Edmilson lub Marquez). Co ciekawe, gdy pod koniec sezonu podliczono im ilość spędzonych minut na boisku, różnice były minimalne. Jednak, aby analogiczna sytuacja miała miejsce tutaj faktycznie musiałby pozostać Ibra, a krótko rzecz ujmując, Szwed jest w tej chwili na wylocie. Pierwszym jasnym sygnałem był zakup Davida Villi, dla którego przecież Zlatan rok temu był zaledwie alternatywą. Po drugie wypowiedzi zawodników Barcy - niemal wszyscy dosyć "dyplomatycznie" pytani o Szweda mówią, że jeśli komuś odpowiada gra w Barcie i jego rola, to świetnie, jeżeli jednak nie - powinien odejść (a jest to duży kontrast w stosunku do ich wypowiedzi podczas sezonu). Po trzecie i najważniejsze - ewidentnie zarząd nieco zmiękł, jeśli chodzi o Ibrę i kwestię jego pozostania w Barcelonie. Na początku twardo twierdzili, że nie ma tematu jego sprzedaży, teraz mówią o "nieprzewidywalności rynku transferowego". Poza tym, oni wiedzą jak uzyskać duże pieniądze za zawodnika, którego chcą się pozbyć- na pewno mówiąc, że Ibra nie jest potrzebny nie osiągną celu. Dlatego wciąż podkreśla się, że jest dla nich bardzo ważny, tym niemniej, odpowiedniej ofercie (najlepiej od The Citizens) na pewno się jej przyjrzą. Przecież tak było z Toure , który mimo, iż wyraził chęć odejścia, został sprzedany za 30 mln euro, a za kwotę odpowiednią dla pierwszoplanowej postaci w zespole, którą poprzez zapatrzenie Pepa w Busquetsa nie był (nad czym swoją drogą gro fanów Barcy boleje).

No a z tym, że u was Cesc odgrywa role o wiele istotniejszą, niż kiedykolwiek mógłby odgrywać w Barcelonie nie polemizuję, bo to fakt (przynajmniej na kilka najbliższych lat, choć często pierwszy sezon weryfikuje tego typu scenariusze w różny sposób).

Pozdr.

Komentowany temat: Pique: Cesc ma w sercu Barcelonę 04.07.2010, 14:11

@Charlie - tym niemniej, gotów jest zaoferować znacznie więcej, niż Laporta.

Z zainteresowaniem czytam wszelkie opinie, jakoby Fabregas w Barcie grał równie często co teraz w kadrze Hiszpanii. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że kadra ta gra dwoma DMami, czego nie robi Barca - jednym z tych dwóch DMów jest przecież Alonso, piłkarz Realu Madryt, a więc nie do końca środek pola Hiszpanii = środek pola Barcy.
Ktoś odpowie - no to wtedy w środku Xavi+Iniesta+Busquets, Cesc na ławę. Niby logiczne, ale nie wiem, jak szczegółowo śledziliście poczynania Barcelony w ubiegłym sezonie, na pewno nie tak jak Arsenalu, co zrozumiałe, toteż muszę powiedzieć, iż Iniesta w ubiegłym sezonie znacznie częściej niż w środku, grał na skrzydle, najczęściej lewym, podobnie jak teraz w La Furia Roja. Tutaj jest miejsce dla Cesca, które widzą kibice Barcy jak i sztab szkoleniowy. Poza tym, naprawdę myślicie, że Rosell w porozumieniu z Pepem wykładał by niemal 50 baniek na piłkarza, który wg planów trenera byłby rezerwowym? No nie bardzo. Przecież Zlatan ostatnią część sezonu był wystawiany w podstawowej "11" mimo, że grał gorzej od Bojana i każdy wiedział dlaczego - to nie Serb kosztował Dumę Katalonii 54 mln + Eto'o.

To mój pierwszy komentarz na tym serwisie, naprawdę nie leży w mojej intencji prowokacja kibiców Kanonierów, chcę jednak sprostować pewne mylne przekonania odnośnie planów Barcy odnośnie Cesca. Rozumiem jak najbardziej, że wasza perspektywa na sagę o odejściu Cesca jest zupełnie inna aniżeli moja, pewnie gdyby sprawa dotyczyła analogicznie Messiego i Barcy również by mnie to drażniło. Proponuję tylko postawić się w sytuacji Cesca. Szanuje klub, w którym tak wiele się nauczył, gdzie postawiono na niego bardzo wcześnie, gdzie zaufał mu trener, bardzo ważna postać w jego życiu, bardzo wcześnie, co zrozumiałe szanuje również kibiców Arsenalu. Czy na jego miejscu nawet, gdybyście chcieli odejść do Barcelony, potrafilibyście to tak wprost powiedzieć, wiedząc że wszystkim wymienionym przeze mnie wyrządzi się krzywdę mniejszą lub większą? Przecież chęci odejścia nikt mu nie może zabronić, ma prawo chcieć dołączyć do swoich przyjaciół, z którymi latał za piłką za czasów gry w dziecięcych sekcjach Barcelony, mam tu na myśli głównie Pique i Messiego. Jeszcze bardziej krępuje mu ręce kwestia opaski kapitańskiej, którą mu powierzono, nie wiem, czy nie za wcześnie. Jakim on jest porównaniem jeśli chodzi o bycie kapitanem, jeśli zestawić z nim charaktery wcześniejszych, takich jak Adams czy Vieira - chodzi oczywiście o sferę mentalną? Naprawdę chłopak jest w ciężkiej sytuacji, a mało kto w ogóle tutaj to zauważa. Pozdrawiam.

poprzednia345678 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Everton - Arsenal 5.04.2025 - godzina 13:30
? : ?
Arsenal - Fulham 1.04.2025 - godzina 20:45
2 : 1
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool29217170
2. Arsenal301710361
3. Nottingham Forest30176757
4. Chelsea29147849
5. Manchester City29146948
6. Newcastle28145947
7. Brighton291211647
8. Fulham30129945
9. Aston Villa29129845
10. Bournemouth29128944
11. Brentford291251241
12. Crystal Palace28109939
13. Manchester United301071337
14. Tottenham291041534
15. Everton29713934
16. West Ham30971434
17. Wolves30851729
18. Ipswich29381817
19. Leicester29452017
20. Southampton2923249
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah2717
E. Haaland213
A. Isak195
C. Wood183
B. Mbeumo155
C. Palmer146
Y. Wissa142
O. Watkins136
Matheus Cunha134
J. Kluivert126
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady