Komentarze użytkownika bmwz5
Znaleziono 6296 komentarzy użytkownika bmwz5.
Pokazuję stronę 7 z 158 (komentarze od 241 do 280):
@losnumeros
Akurat u mnie mamy 450 godzin praktyk w firmach, które współfinansują nam kierunek i raczej z nimi powinniśmy wiązać najbliższą przyszłość :p
@losnumeros
Ja też mam nadzieję na dość dobrze płatną pracę po studiach. Takie to dziwne?
@JanikK
Ale akurat mucha, która wchodzi do matrycy urządzenia, niestety nie jest czymś nadzwyczajnym... W internecie są setki takich tematów i jeszcze więcej filmików z tym.
A no właśnie, kiedy będą wyniki matur? :D
@Shinev
Co kto woli. Pracować w domu pomocy społecznej, szpitalu psychiatrycznym itp bym nie chciał - do administracji samorządowej, dziennikarstwa akurat takich studiów nie potrzeba. Śmiejąc się, śmiałem się bardziej z pedagogiki (na socjologii mam dwie koleżanki i wiem akurat, co mogą po tym robić, widać że chcą i to rozumiem, sam bym jednak w tym kierunku nie chciał iść), gdyż pedagogika daje niewiele więcej niż zrobienie samego kursu pedagogicznego...
@Shinev?
Srsly? A co chcesz po tym robić? ;d Idź na kulturoznawstwo, wyśpisz się przynajmniej... :P
@Shinev
Chcesz samo studenckie życie, to idź na jakieś zarządzanie czy inną pedagogikę :P
@Maestro
Niestety nie, znam kilka osób z pierwszego i kogoś z drugiego roku studiów jedynie. Ale faktem jest, że na tym pierwszym roku już zazwyczaj pojawiają się jakieś pomysły co robić po tym kierunku i czy odpowiada mi to, a skoro są zadowoleni, to raczej mają jakiś pomysł na siebie :P
@lays
Mam kilku znajomych na tym kierunku i raczej są zadowoleni.
@Rafson
Z tyłu monitora masz pewnie takie otwory - robaki mogły wejść tamtędy. W moim przypadku ustawiłem lampkę z boku laptopa, gdzie jest mała szczelina - i przez nią właśnie wylazły. Po to na tyle czasu trzeba to zostawić, żeby znalazły drogę do światła i wyszły.
@Rafson
Miałem ten sam problem, ale w laptopie. Wyłącz monitor, odłóż go w ciemne pomieszczenie i przy miejscu gdzie potencjalnie mogła wejść, ustaw jakąś lampkę z mocną żarówką. Po jakimś czasie powinno to ją wywabić stamtąd.
Poleci mi ktoś jakieś dobre, czeskie komedie? Obejrzałem już "Vrchni,Prchni!" i "Guzikowców", a chętnie bardziej zagłębiłbym się w tę tematykę:)
@Rivaldo
Aż spojrzałem na kilku stronach i praktycznie wszędzie siatkówka jest nad rugby. Nad siatkówką natomiast tenis, ale chodziło Ci chyba o sporty drużynowe :)
@Rivaldo
Zamiast rugby wziąłbym pod uwagę siatkówkę. Z tego co kiedyś czytałem 3 najpopularniejsze sporty na świecie to 1.piłka nożna, 2. koszykówka, 3. siatkówka.
Wakaaacje! :)
Okej, naukę na najgorszy egzamin czas zacząć.
@kelob
Ale ja miałem rok przerwy od matematyki :p jedyne co liczyłem w ciągu ostatniego roku, z takiego zakresu z matury, to procent składany.
Ej, tegoroczna matura z matmy taka trudna nie była, jak przeglądałem arkusze.
@Traitor
Chce zostać premierem Danii.
Słyszeliście o Bendtnerze? xd
@AJR
Ja tam ogólnie się nie zakładam. Sama idea tych zakładów jest dla mnie bezsensowna :P
Też macie zakłady... :)
@Novazzy
Czyżby jakiś wpływ na to miała wygrana FA Cup? :)
@songoku
Ja wiem? Telegraph, Guardian i BBC to moim zdaniem źródła o podobnym stopniu wiarygodności.
@songoku
Wczoraj o Cechu pisał Telegraph :)
@Kanonier
Ten gość to jakaś marna podróbka KSI :|
Powraca temat Draxlera. Widzielibyście go w Arsenalu?
@arsenal159
Kiedyś grałem, teraz nie ma kiedy. Może w wakacje :)
Dzisiaj zjadłem sobie jakiś nowy smak Top Chipsów. Smakowały jak zielone laysy, czyli w sumie moje ulubione :)
Wracając do tematu wykładów - w pierwszym semestrze miałem w bodajże środy dwa wykłady po sobie - Naukę o Komunikacji i Podstawy Zarządzania. To pierwsze było nudne, niezbyt ciekawe (poza jakimiś dwoma tematami) i prowadzone w trochę odpychający sposób (zmieniło się to zaledwie jakieś 3 wykłady przed końcem). Były obowiązkowe, możliwe były dwie nieobecności. Potem były Podstawy Zarządzania, prowadzone zupełnie inaczej, ciekawie, prowadzący rzucał różne anegdoty, dawał przykłady ze swojego życia zawodowego, czasami zarzucił jakimś żartem. Było to nieobowiązkowe. Na pierwszych wykładach była zazwyczaj prawie pełna sala (pod koniec zajęć lista była czytana i osoby, których nie było, były wykreślane z niej), na drugich czasami było zaledwie 15-20 osób. Z obu byłem w stanie coś wynieść i nauka na egzamin z tego pierwszego polegała w dużej mierze na przypominaniu sobie tego, co było powiedziane na wykładach (mimo, że dostaliśmy na maila wszystkie prezentacje z zajęć, to bardzo dużo osób poległo), z drugiego przedmiotu na zaliczenie było wypracowanie, do napisania którego użyłem w sumie zaledwie własnych notatek i jednej pozycji z bibliografii podanej na pierwszym wykładzie (książki akurat tego wykładowcy). Oprócz tego dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, przekazanych w naprawdę przystępny sposób. Dlatego też uważam, że naprawdę warto chodzić na wykłady, choć bardzo dużo zależy od samego prowadzącego.
@Kanonier
Jak te z Biedronki!
Telegraph pisze o 10 milionach za Cecha - podobno Abramowicz dał zielone światło dla tego transferu i pozostało dogadać się w kwestii tygodniówki itp.
@peciakk
Też zależy od szkoły... U mnie w miejscowości technikum każdemu odradzam, ale już kilka na przykład łódzkich techników to szkoły, na które pracodawcy patrzą bardzo przychylnym okiem :)
Wszystko zależy też od samej osoby, jej motywacji, ukierunkowania i dalszych planów ;)
@arsenal159
Dlatego warto złożyć papiery na przynajmniej dwa ciekawiące Cię kierunki i na dwóch różnych uniwersytetach - nie dostaniesz się na jeden, to zawsze możesz dostać się na ten sam na innej uczelni, a po roku przenieść się tam gdzie chciałeś iść pierwotnie (takie coś też jest możliwe). Albo iść właśnie na inny, podobny kierunek - jeżeli faktycznie jest podobny, to część przedmiotów się będzie pokrywać. Więc w międzyczasie można poprawić maturę i zdać kilka egzaminów, z których ocenę będzie można przepisać na drugi kierunek. Wtedy będziesz miał trochę więcej czasu (bo odpadną Ci te przedmioty) w którym zawsze możesz na przykład iść do pracy :)
Akurat u mnie na studiach nie warto ściągać. Przynajmniej teraz, w pierwszym roku - niemalże wszystkie przedmioty z pierwszego semestru był wprowadzeniem do tych, które są w drugim i później. Dlatego teraz, ucząc się na niektóre egzaminy, wystarczyło odświeżyć informacje z pierwszego semestru i je trochę rozszerzyć (również obecność na wykładach pomogła - zawsze łatwiej coś skojarzyć).
Co do przerwy po liceum, przed studiami - nie polecam. Im dłuższa przerwa, tym mniej chętnie człowiek później wraca do nauki. Widzę to po kilku znajomych, którzy już po rocznej przerwie, w czasie której poszli do pracy (fizycznej) niezbyt chętnie chcą powrócić na uczelnię (mimo wcześniejszych deklaracji poprawienia matury i pójścia na inny kierunek).
@AJR
Akurat na studiach wszystko jest tak jakby od zera, więc podstawy nie mają zbyt dużo znaczenia :p Oprócz tego to, że ktoś zdawał wcześniej maturę dosłownie nic nie znaczy - zawsze może być to jego drugi kierunek (u mnie na początku było kilka osób, które jednocześnie były na 4-5 roku na innym kierunku), równie dobrze mógł odpuścić poprzedni po roku czy nawet dłuższym czasie i zacząć teraz na nowo, z nowym kontem. Zresztą przy odpowiedniej motywacji wiek nie gra roli - moja mama na przykład zrobiła magistra na swoim drugim kierunku jakoś po 35 roku życia.
@AJR
Dlaczego? Co w tym takiego dziwnego? :)
@Kyrtap
Akurat na moim kierunku w pewnym sensie to działa. A przynajmniej mam taką nadzieję - powstał we współpracy z firmami, w których mamy później 3 miesiące praktyk. No i osoby z tych firm (ogólnie z outsourcingu) wybrały nam w sumie główne przedmioty z toku studiów i języki, których potrzebują.
@AJR
Z tego co wiem to tak samo - rejestrujesz się i wpisujesz wyniki. Tylko zaznaczasz chyba rok zdawania matury i którą maturę zdawałeś (nową czy tę starszą)
Powiem tyle - nie warto iść na studia, na które ktoś nas namawia. Ale warto iść na to, co Cię naprawdę interesuje. Akurat do tego przydają różnego typu testy predyspozycji zawodowych :)
Aczkolwiek warto iść na studia w kierunku, który nas interesuje, bo skoro zamierzamy pracować w danej branży, to większe szanse na zatrudnienie są zawsze z tym przysłowiowym "papierkiem" niż bez niego.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Rivaldo
Nie. Filologia angielska jako sam przedmiot jest teraz słabo opłacalny, ze względu na bardzo dużo osób, które na niego idą i go kończą. Prędzej angielska+drugi język. Choć i tak bardziej opłaca się zrobić jakiś certyfikat - nie trzeba kończyć filologii angielskiej, żeby dawać korepetycje. W sumie jedyna rzecz, do której filologia angielska jest wymagana, to tłumacz przysięgły, ale z tym jest dużo roboty - dodatkowe kursy, egzaminy, a też jest ich bardzo dużo - zwłaszcza z tego właśnie języka.