Komentarze użytkownika losnumeros
Znaleziono 17366 komentarzy użytkownika losnumeros.
Pokazuję stronę 1 z 435 (komentarze od 1 do 40):
Skakał jak małpa przy karnym i to nie pierwszy raz, mieliśmy tego efekt. Gość sam nie wiedział w który róg już uderzyć, lewy czy prawy i bramkarz stwierdził że zostanie na środku bo i tak nie trafi
@NicolasJover: Dziekuje, również zdrowia i miłego wieczoru. Po prostu nagle przypomniały się pewne teksty o których pisali niektórzy odnośnie VG
I nie wiekszosc
@NicolasJover: Tutaj niektórych większość przerasta własne ego, Ja z tym problemu nie mam, ale też nie lubię jak wymaga się od jednej strony a nie widząc błędów u siebie i wtedy jest git
@Dziadyga: @arsenallord: Tak to tutaj jest. Kai strzeli bramkę i bohater, co z tego że w meczu z Burnely kopał się 30 min po czole, tego nie można wspominać bo liczy się gol
@Theo10: Myślę że wiesz do czego pisałem. Gol to gol, asysta to asysta i cieszmy się że mamy 2 zawodników o innym charakterze gry bo to jest na duży plus
@NicolasJover: Nie, tylko w jedną stronę jechać to jest git, ale od siebie wymagać i ktoś coś wspomina to już w tyłku źle
@Theo10: Karny to nie gol, tak samo asysta z rzutu rożnego to nie gol i asysta, chociaż u nas w pierwszej części sezonu rożny to był jak karny
@NicolasJover: Też swoje napisałem i dałem porównanie. Gol to gol i asysta to asysta nie ważne czy na 1-0 czy 3-0 :), każdy gol i asysta jest ważna
@NicolasJover: Wykonuje karne bo jest lepszy i umie. To rozumiem ze asysty tez z rożnych i rzutów wolnych odejmujemy bo to jest niemiarodajne? Jak zwykle podwójne standardy
@alexis1908: „ ja tu nigdy nie przeczytałem że to kluczowy element tylko że ich nie liczymy ;D„
Zależy od aspektu, jak będzie kluczowym elementem czyli wygrana 1-0 to i tak karny to pikuś i kazdy trafi xd
@polishbrigadesx: „ Karny to karny gol to gol co za z*****e myślenie xd„
Zależy kto strzela xd
@mistrzu973: @Damper: Tak tylko pytam się. Grono zacne i to nie ma co zaprzeczać
@Damper: Na podstawie tych statystyk chcesz udowodnić że Kai to lepszy napastnik niż niżej wymieniona trójka? Czy jak?
Co to za gol na 3-1 on nic nie znaczy xd
Z karnego nie liczy się xd
@WygramyTo: USA vs Iran w finale, byłby ogień i to dosłownie
@arsenallord: Wykonuje tytaniczną pracę na boisku?
Jaki słaby ten Haverzt, 0 goli przeciwko takim słabej reprezentacji ;)
@Dominik11: Nasi to wielkie gwiazdeczki, bardziej czekałem na występy Hajto, Boruca itp, swoje odwalali ale zdecydowanie trudniej było dostać się na imprezy wielkie. Obecnie mieli jedną swoją okazję i jej nie wykorzystują w 2016 roku
@pablofan: @Ashburton: Panie a zasadził ktoś kopa gdzieś
@Ashburton: „ Do dupy ten mundial. Jakieś kurakao, kto to widział, gdzie to kuźwa leży?„
Dobre hahaaaa. Jak nie wiadomo o co rozchodzi się, to wiadomo że o kasę a propo kurako mówi to panu coś?łap: https://youtu.be/xnQUivXoDRk
@MuodyWenger: Chyba nie było żadnej aktualizacji
@MuodyWenger: Zaraz będę ogarniał, dzięki za radę
Może ktoś zna się lub wie. Mam PS4 i pad w ogóle nie chce się połączyć zdalnie i na kabel, najlepsze że jak ładuje to widać ikonkę i świeci się dioda na żółto. Znajomy twierdzi że jest potrzebny oryginalny kabel do podłączenia pada i ps bo nie jest kompatybilny. Ktoś coś może doradzić?
@alexis1908: „ Ciekawe czy pójdą po jakieś duże nazwisko do ofensywy jeszcze.„
Już zagięli parasol na lepszych napastników i ktoś z nich przejdzie xd: Havertz, Sesko i Gyokeres
@arsenallord: Dodaj do tego zupełnie inne pokolenie i Jose też nie jest z tych łagodnych. Żeby z jakiś czas nie okazało się że stracie Valverde z Tchouameni to będzie pikuś. Jak tam nie zmieni się podejście że piłkarze rządzą to żaden trener nie da rady
@Nicsienieda: To sobie poczekasz, ale odnośnie tekstu o mundialu to gość ma 100% racji, a jak ktoś tego nie widzi to już nie moj problem
NAJDROŻSZY MUNDIAL W HISTORII. ŚWIĘTO DLA CAŁEGO ŚWIATA, NA KTÓRE POŁOWA ŚWIATA NIE MA JAK WEJŚĆ
Dostajesz zaproszenie na największą imprezę świata. Masz ważną wizę. Masz akredytację. Czeka na ciebie boisko.
Lądujesz w Miami.
A po kilku godzinach wsadzają cię z powrotem do samolotu. Do Stambułu.
Tak skończył się mundial dla Omara Artana. Pierwszego Somalijczyka w historii wyznaczonego na sędziego mistrzostw świata. Taki ich Szymon Marciniak.
Ważna wiza nie wystarczyła. Amerykańska straż graniczna uznała go za — cytuję — “osobę niedopuszczalną.”
A kilka tysięcy kilometrów dalej zwykły kibic patrzy na bilet na finał za prawie 11 000 dolarów i zastanawia się, czy to żart.
Na papierze to ma być święto dla całego świata.
W praktyce coraz bardziej wygląda na imprezę, na którą połowa świata nie ma jak ani po co wejść.
Komu właściwie ma służyć ten mundial?
No właśnie.
Maszyna do drukowania pieniędzy
FIFA spodziewa się z samego turnieju około 9 miliardów dolarów. W całym czteroletnim cyklu — blisko 13. Rekord, jakiego w futbolu nie było.
A ile to wszystko kosztuje samą FIFA? Budżet operacyjny całego turnieju to około miliard dolarów.
Czyli organizacja największego wydarzenia sportowego planety kosztuje federację mniej więcej tyle, ile zarabia ona w dwa, trzy tygodnie sprzedaży biletów.
To nie jest turniej.
To maszyna do drukowania pieniędzy z logo piłki.
FIFA siedzi na rezerwach rzędu 4 miliardów dolarów. A pakiet wynagrodzenia Gianniego Infantino przekroczył w ostatnim raporcie 4,6 miliona — po podwyżce pensji podstawowej o jedną trzecią.
To człowiek, który tłumaczy wysokie ceny biletów troską o rozwój futbolu. I przy okazji bierze 33% podwyżki.
Sam nazwał ten turniej “najwspanialszym wydarzeniem w historii ludzkości.” Lubi takie zdania. Przy innej okazji policzył, że 104 mecze w 39 dni to jest jak 104 finały Super Bowl.
I z perspektywy kasy federacji ma rację. Im więcej drużyn, im więcej meczów, tym więcej treści do sprzedania. Dlatego turniej spuchł z 32 do 48 zespołów i z 64 do 104 spotkań.
Kto realnie klepie kasę
Bo zaraz ktoś powie: dobra, FIFA słaba, ale przecież na takim turnieju zarabia mnóstwo firm.
Prawda. Tylko że to nie FIFA. To spółki, które obsługują cały ten cyrk dookoła.
Pierwsza nazwa — Visa. Oficjalny partner płatniczy FIFA od blisko 20 lat. Visa nie sprzedaje wam piwa ani koszulek. Visa pobiera myto od każdej transakcji. Kibic płaci kartą za bilet, hotel, jedzenie, pamiątkę — a procent zostaje na liczniku. Najbezpieczniejszy biznes na tym mundialu, bo nie zależy od tego, kto wygra.
Druga — Coca-Cola. Partner FIFA nieprzerwanie od 1978 roku, z wyłącznością na napoje. Pepsi w tym turnieju w ogóle nie istnieje.
Trzecia kategoria — hotele. Marriott, Hilton, Hyatt. Przychód na pokój ma w miastach-gospodarzach skoczyć w czerwcu i lipcu o kilkanaście, miejscami nawet o ponad 20%.
Do tego wypożyczalnie aut — bo blisko 60% meczów gra się w miastach, po których nie da się poruszać inaczej niż samochodem. Pieszo nawet nie dojdziesz.
I jedna uczciwa uwaga, bo my tu nie sprzedajemy marzeń. Część tych spółek urosła już zawczasu, na samym oczekiwaniu. Realne rezerwacje wyszły potem bardziej mieszane.
Narracja to jedno. Zaksięgowany przychód to drugie.
Kto za to płaci
I tu jest najlepszy trik całego modelu.
FIFA zgarnia przychód centralnie — transmisje, sponsoring, bilety. A koszty — bezpieczeństwo, transport, stadiony, strefy kibica, służby, logistyka — spadają na miasta i rządy gospodarzy.
W Kanadzie rządowe wsparcie oszacowano na ponad miliard dolarów kanadyjskich. Przy 13 meczach wychodzi około 82 miliony za jeden mecz. Z publicznej kasy.
A teraz historia, którą warto znać, zanim ktoś powie wam, że mundial to żyła złota.
Recenzowane badanie przejrzało 14 mistrzostw świata rozegranych między 1966 a 2018 rokiem. Wynik: 11 z nich przyniosło gospodarzom deficyt budżetowy.
Organizator prawie zawsze dopłaca.
Zarabia FIFA. Dopłaca podatnik.
Sam parking przy stadionie potrafi kosztować od 200 do 300 dolarów za miejsce na jeden mecz. Tysiąc złotych za postawienie auta.
A umowy? Przegląd kontraktów miast-gospodarzy w USA pokazał, że samorządy często podpisywały je, nie znając do końca szczegółów. Tych szczegółów nie znali też ich mieszkańcy. A to oni ostatecznie zapłacili.
Witaj, zapłać i spadaj
Wróćmy do Omara Artana. Bo jego historia to nie wyjątek. To zapowiedź.
Sędzia z ważną wizą, wyselekcjonowany przez FIFA, zawrócony w Miami. Sama FIFA przyznała, że była bezsilna.
A teraz Iran. Zawodnicy dostali wizy jakieś 10 dni przed pierwszym meczem. Część sztabu nie dostała ich wcale. Rozwiązanie jest tak absurdalne, że trzeba je powiedzieć wolno:
Iran stacjonuje w Meksyku. Na mecz wjeżdża do Stanów. Rozgrywa spotkanie. I wraca na południe od granicy.
Reprezentacja mundialu jako goście, których wpuszcza się na jeden wieczór i odprawia.
Irakijski napastnik zatrzymany na kilka godzin na lotnisku w Chicago — z przeglądaniem telefonu włącznie. Fotograf reprezentacji Iraku przetrzymany 10 godzin i ostatecznie niewpuszczony. RPA z takimi opóźnieniami wizowymi, że minister sportu nazwał to publicznie kompromitacją.
A Infantino?
Przy sędzim rozkłada ręce: “Byliśmy bezsilni.” W tej samej rozmowie chwali się, że to on osobiście załatwił wjazd reprezentacji Iranu.
Przy jednym bezsilny, przy drugim wszechmocny. Wybierzcie sobie wersję, która akurat pasuje.
I to nie dzieje się w próżni. Dla części krajów wprowadzono kaucje wizowe — od 5 do nawet 15 000 dolarów depozytu, zwracane dopiero, jeśli turysta grzecznie wyjedzie. A czas oczekiwania na samą wizę turystyczną dla kibica z Brazylii, Kolumbii czy Turcji sięga od 600 do 700 dni.
Dla fana z Brazylii — kraju, który futbolem oddycha — kolejka po wizę jest dłuższa niż dwa lata.
A wisienka? W 2018 roku, walcząc o prawo do organizacji turnieju, amerykańska strona zagwarantowała FIFA, że wszyscy zawodnicy, oficjele i kibice ze wszystkich krajów wjadą bez dyskryminacji.
Osiem lat później sędzia z ważną wizą wraca do Stambułu, a Iran nocuje w Meksyku.
Obietnica i wykonanie to dwie różne historie.
Gra w klasy na pół kontynentu
Załóżmy, że masz wizę, masz bilet i wpuścili cię do środka.
Gratulacje.
Teraz czeka cię gra w klasy na pół kontynentu. 16 aren rozciąga się na blisko 2800 mil. Cała Europa z północy na południe ma jakieś 2100.
Gospodarz Meksyk przejedzie w fazie grupowej około 625 mil. Reprezentacja Curaçao — ponad 6200. Dziesięć razy więcej.
Cztery strefy czasowe. Dziesiątki godzin w samolotach. Jetlag jako element taktyki.
A do tego upał. Część meczów zaplanowano w samo południe, w pełnym słońcu — bo tak pasuje telewizji po drugiej stronie planety. Czyli nam.
20 ekspertów od zdrowia i sportu wysłało do FIFA list otwarty. Politykę dotyczącą upału nazwali wprost niewystarczającą i grożącą zawodnikom przegrzaniem.
Żeby zadowolić oglądalność na drugim końcu świata, każe się ludziom grać w warunkach, przed którymi eksperci otwarcie ostrzegają.
Bilety, czyli osobny rozdział wstydu
W ofercie przetargowej obiecywano finał za maksymalnie około 1550 dolarów.
Realnie najtańszy standardowy bilet na finał sięgał blisko 5800. Najdroższe miejsca — prawie 11 000. Cztery lata temu w Katarze bilety zaczynały się od kilkudziesięciu dolarów.
Po fali krytyki FIFA dorzuciła kategorię za 60 dolarów. Kilkaset miejsc. Na stadionie mieszczącym 80 000.
No wow.
A na własnej platformie odsprzedaży federacja inkasuje 15% prowizji — i od kupującego, i od sprzedającego. Na jednym bilecie potrafi zarobić dwa, trzy razy.
Efekt? Dni przed startem mówiło się o jakichś 180 000 niesprzedanych biletów.
I tu uczciwie, bo prawda jest niewygodna w obie strony. Chętnych było mnóstwo — FIFA chwaliła się 150 milionami zgłoszeń w dwa tygodnie. Popyt jest realny.
Problem w tym, że federacja potraktowała ten popyt jak coś, co można doić bez końca.
Sedno
Z jednej strony fasada. Infantino: “najwspanialsze wydarzenie w historii ludzkości.” Liczby z konferencji — 30 miliardów dla gospodarki, 200 000 stałych miejsc pracy z imprezy, która trwa 39 dni.
Z drugiej realia. Sędzia z ważną wizą odesłany z Miami. Reprezentacja Iranu nocująca w Meksyku. Kibic z Brazylii w dwuletniej kolejce po wizę. Bilet na finał za 11 000 dolarów i 180 000 pustych miejsc.
To nie jest święto dla całego świata.
To impreza, na której świat ma zapłacić, popatrzeć i wrócić do domu, zanim skończy się ważność wizy. A garstka VIP-ów będzie się bawić w klimatyzowanych lożach. Za darmo.
A kto zarobi? Nie kibic. Nie gospodarz. Ci, którzy pobierają myto — federacja i kilka globalnych spółek.
Na każdym wielkim święcie ktoś stoi przy kasie, a ktoś za nie płaci.
Sztuka polega na tym, żeby wiedzieć, po której stronie bramki się stoi.
Świat jest inny, niż wam się wydaje.
Nie wszystko trzeba rozumieć.
Chaos Dnia FB
Z tego co wiem to Carlo raczej zawsze wolał starszą gwardię niż młodych, może wyjdzie mu bokiem lub wygra MS i przyjdzie czas refleksji. Jakoś mnie te MS nie grzeją
https://sport1.pl/arsenal-rozbije-bank-dla-18-latka-wielki-talent-z-lille-podjal-kluczowa-decyzje
Nie wiem ile prawdy, aby wrzucam
Ten Marokańczyk ma 18 lat, o kurde. Trochę poczytałem i wielki talent szykuje się, ale czasem wiadomo jak z tym bywa. Jak się nie kupi to za kilka lat może być nawet 2 razy droższy lub całkowicie zniknąć jako wielki talent, nie ma na to złotej recepty,
@WygramyTo: „ przecież Maroko to dziś ścisła topka swiatowa„
To racja, niech nawet wygrają lub Portugalia
@Dzulian: @MadMax14: Zapomnieliście dodać że bramki na 2-0,3-0,4-0 itp są mało ważne i nie liczą się za bardzo. Najlepsze że Szwed musi nauczyć się pewnych rzeczy i oczywiście może to być ciężkie, tak samo Kai musi nauczyć się wykańczać sytuacje i to też będzie ciężkie ( proszę nie pisać o zobacz strzelił gola w lm czy z burnley, swoje też marnuje). Każdy z nich ma swoje wady i plusy oraz nadaje się pod inną gre która Mikel powinien urozmaicić
@domino178: Mój błąd miało być: u nas nie będzie zachowywał się jak placzek
Vini to topka, gość z automatu da więcej w ofensywnie niz Gabi czy Trossard. Łatwiej ogarnąć jednego na swoim ternie, niż kilkanaście małp na nie swoim terenie. Uważam ze to może wyjść na dobre VJ, u nas chyba nie będzie taktowany jak placzek i też ogarnie się w niektórych sprawach, już Rice mu da lekcje wychowawczą xd
@thegunner4life: “ U nas trzeba LS i kogoś do środka, co robi więcej niż podanie do tyłu na bok. I myślę, że wtedy nawet Merino sobie strzeli te 15x bramek:D“
Najpierw to trzeba grę ofensywne zmienić, bo jak mamy grać to samo co większość sezonu i finał LM, to żadne transfery nic nie zmienia w ofensywie. Zawodnicy jakoś w maju umieli grać ofensywną i szybką piłkę i nagle wszytsko zmieniło się w finale Lm. Myślałem że po tym mistrzowie chłopaki znajdą trochę luzu na czele z Mikelem i finał będzie inaczej wyglądać ( nie rozchodzi mi się iść na wymianę ciosów, tylko trochę odważniej zagrać ofensywnie), czekamy na następny sezon co wymsli Mikel. Jak nie zmieni nic, to słabo widzę następny sezon. Vini w innym środowisku może ogranie się i przestanie pajacować jak małpa lub gorzej i to dotyczy części graczy z Madrytu. Łatwiej ogarnąć jedną osobę u siebie niż x zawodników jako nowy trener. Rice chwyci go za szmaty i pokaże mu miejsce w szeregu :)
@Damper: A czy są osoby, które nie lubią Kaia, a na widok Szweda mają mokro?
Znam zalety i wady obydwóch, obydwoje swoje dają drużynie i pomogli w mistrzostwie. Niestety jedni widzą błędy tylko u jednego lub drugiego a w drugą stronę już nie
Tak tylko przypomnę że Kai przez 30 minut kopał się po czole w meczu z Burnley, strzelenie bramki nie powinno zakrzywiać pewnego obrazu, miał jescze podanie do Saki. Więc parafrazując do pewnego Szweda, od Haverzta też piłka potrafi odbić się jak od drewna lub w ogóle nie wie gdzie jest piłka. Czasem warto spojrzeć w dwie strony, a nie tylko jedną
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Matelko: „ Chelsea zainteresowana Nwanierim.
Ponoć bylibyśmy skłonni sprzedać za około £45 mln.„
Oby nie, dopiero zrobiłby deal. Oni nam Madueke a my im Nwaneri, deal życia w wykonaniu CFC. Oby to były plotki.
@darek250s: „ Ludzie się nigdy nie nauczą... Sanchez w Arsenalu super kozak, poszedł do United i przepadł. Z każdym zawodnikiem jest 50/50. Albo się udo/albo nie udo.„
Otóż to, jest tylko chyba kilka pewniaków zawsze znajdą sie tacy , jednym z nich moim zdaniem jest Vini ( myślę że jednego gracza są w stanie ogarnąć, tym bardziej na naszym terenie)