Komentarze użytkownika thegunners101
Znaleziono 2768 komentarzy użytkownika thegunners101.
Pokazuję stronę 1 z 70 (komentarze od 1 do 40):
Akurat Zubimendi dziś nie jest nijaki, tylko szwankuje u niego decyzyjność w kluczowej fazie. Ogromny progres względem jego ostatnich występów. Środek dominuje ostro.
Przede wszystkim złe decyzje - gramy ok, ale kuleje wykończenie akcji. A to Eze za późno odda strzał, a to Rice się nie zdecyduje, Saka wali jak już tłok się zbierze albo Zubimendi panikujący w ostatniej fazie każdej akcji. Więcej koncentracji, Everton nic nie gra wielkiego (choć sytuacje mieli lepsze). Brawa dla Ryśka za uratowanie nas.
Timber to raczej potłuczenie, jakbyście mecz oglądali. White dopiero co wrócił, rozumiem że wszyscy wiedzą w jakiej jest formie i ile minut może dostać? Zazdroszczę.
No patrząc na wyniki zespołów to może honoru nie ratujemy lidze angielskiej, ale neutralny status zachowujemy.
Przykro mi, ale Saka pierwszy raz w życiu w moich oczach od razu do zmiany. Do pary z Zubimendim (jeszcze gorszy). Reszta przeciętnie, Gyo dziś nieźle wygląda, ale z kim ma grać? Do roboty.
Mosquera się wyłączył totalnie.
No to w środę kolejny mecz o wszystko i mam wrażenie, że najtrudniejszy (poza Etihad) który został. Wygrana w moich oczach urealni nasze szanse. Każdy inny wynik raczej kaplica.
Obrzydliwe 3 punkty, nawet nie mam złudzeń, że mogą o czymkolwiek zaważyć. No z taką grą (już nawet nie chodzi o indolencję z przodu czy defensywną grę, tylko o absolutny brak kontroli nad przebiegiem meczu) nie mamy czego szukać. City szuka najwyższej formy, ale tam jest skoncentrowanie na 100% i tendencja zwyżkowa.
Trossard schodzi spacerkiem xd
Nie no bez jaj, Arteta to dziś zeżarł Roseniora, ten mecz jest jeszcze otwarty tylko z powodu naszej niechlujności. Tak czy siak, trzeba im szybko dowalić bo czelsi dziś nie przyjechała grać w piłkę.
Gramy dość otwarty futbol dziś, jak nie za Artety. Tylko niechlujnie strasznie Eze z Saką i Zubimendim, muszą się dostosować do lewej strony bardziej.
Gyokeres dziś ma ochotę pograć z klepki. Jest postęp.
No mamy w tym sezonie historyczną szansę, żeby 1 kwietnia obudzić się z trofeum i grą na 3 frontach na poważnie.
Byle nie wejście Madueke czy Martinelliego, to nam zabije mecz totalnie.
Nie gramy źle, ale Rice nam zaburza mocno płynność. Mecz, w którym gromiliśmy niezłego rywala ostatnio to był z Villą u siebie, który był bez Declana właśnie. Mamy z nim jakieś schematy, które pewnie pozwalają lepiej kontrolować rywala, ale osłabiają szybkie granie. I przy słabszej dyspozycji Declana niestety to widać.
Dzisiaj rację mają sceptycy Artety - co go Edwards ośmieszył to nie mam pytań. Z pressingu zero, z rozegrania zero. 80% drugich piłek dla Wilków. Zostaliśmy taktycznie zmasakrowani, wciągnięci w grę Wolves i to w sytuacji, gdy nasza kadra B nie miałaby prawa już wypuścić wyniku.
Chciałbym dodać być może niepopularną opinię: konus na bramce już z piąty raz nam sprzedaje mecz rywalowi swymi idiotycznymi pomysłami. Donnarumma zadecydował o mistrzostwie, bo już złudzeń nie mam, że City zgarnia.
Szczerze mówiąc, widziałem wiele gorszych wejść samego Romero, które obyły się bez konsekwencji.
Trossard faktycznie dziś najsłabszy na boisku. Strasznie się mu spieszy z zagraniami.
Gramy z pełną kontrolą, to bardzo dobrze. Po przerwie to się zmieni i liczę na jeszcze twardsze warunki z naszej strony, żeby szybko uciszyć gospodarzy. Przydałby się Eze za Havertza, jak już wyczerpie limit czasowy. Btw Rice dzisiaj po profesorsku, na tle innych w takim meczu widać jego wartość.
Wielka szansa dla Havertza. Mimo wszystko spore ryzyko, po wejściu z Chelsea w Carabao nie wyglądał najlepiej. Liczę na minimum 3 nasze gole dzisiaj.
Eze jak najszybciej trzeba do składu wdrożyć, chłop potrafi wspaniałe piłki zagrywać i myśli na tym boisku. Odegaard to nie wiem, myślałem że to wielki talent 3 sezony temu i będzie top 1 na świecie, ale on po prostu nie ma tej magii w sobie.
Może i lepiej, że nie bijemy kolejnego bezużytecznego rekordu. W tym sezonie czas na konkrety.
Mocne te United, z kim oni w Lidze Mistrzów teraz grają?
Niemniej wyzwiska w stronę Zubimendiego to dziecinada - weźcie rozpęd i dalej wiadomo co robić. Jego błąd to był efekt totalnego chaosu i nieporadności w rozegraniu, kolo gra nam wszystko i trzyma lidera w dwóch najważniejszych rozgrywkach. No ale tak, jeden błąd i w Jagiellonii by się już nie łapał. Żenua.
Po strzeleniu naradzali się minutę po to, by kompletnie stracić panowanie nad meczem. Komedia, United mogło w 5 minut strzelić 3 bramki, co tam jest znowu nie tak? Przecież tym remisem to pachniało, to nie była bramka z niczego.
City z Haalandem przegrywało, to stracił miejsce w składzie. To samo nie tyczy się Gyokeresa, wbrew pozorom.
No to Villa nas rzeczywiście postraszyła. Za tydzień ruszamy z nową serią, z nową energią, być może przy pełnej kadrze. Teraz będzie czas na powiększenie przewagi. Ostatni miesiąc to była katorga fizycznie dla piłkarzy, więc doceńmy pełny obraz naszej sytuacji. Potraciliśmy naprawdę niewiele, zarówno punktowo jak i kadrowo.
Czyli reasumując sobotę 17 stycznia - od jutra my już tylko i wyłącznie równia pochyła w lidze (nie ma opcji, że Arteta ogląda mecze, wyciąga wnioski i próbuje poprawić grę w ataku), a Villa i City wszystko wygrywają nawet pomimo meczu bezpośredniego?
Niektórzy to chyba żyją jeszcze w 2017 roku. Mamy już prawie 10 lat później, liga się wyrównała, mecze są coraz cięższe, trenerzy bardziej świadomi taktycznie, no ale to tylko Arsenal jest zły jak nie wygrywa. Nie ma czegoś takiego przecież w piłce nożnej (i w sporcie w ogólności), że gra też rywal, który - uwaga uwaga - też ma trenera i swoich zawodników. Zawsze to Arteta jest winny, najlepiej to niech wejdzie na boisko i hattricka walnie z dwoma fikołkami, to pokaże dopiero swój kunszt. Ba, nawet jak wygramy to będziemy najgorszym: a) mistrzem, b) zdobywcą FA Cup, c) zdobywcą Carabao, d) zdobywcą Ligi Mistrzów. Więc tak czy siak Arteta Out.
Z narzekaczami jest zabawnie. Wygrana z Chelsea podstawą - źle, bo zajechani piłkarze, zaraz znowu szpital. Gdyby tam wyszli zmiennicy i nie udałoby się wygrać to nie wiem czy Arteta by dotrwał na Forest. Lider, 7 punktów przewagi, gra na wszystkich frontach, kadra zaraz kompletna - no co ten Arteta zrobił znowu, połowa składu to by się w Burnley nie łapała, od Gyokeresa to Rafał Siemaszko był lepszy etc. etc. Ciekawe spostrzeżenia, choć niezbyt trafne.
Villa to choćby z racji dwóch ostatnich kolejek nie ma absolutnie szans na majstra. Kadra po odejściu Mallena też jest na styk u nich. Na papierze, mimo tego lekkiego kryzysu w lidze, wygląda to wciąż bardziej niż obiecująco. A jak gdzieś w końcu złapiemy oddech, dojdzie Rysiek z Hincapiem, no to będziemy śmigać aż miło.
Zamiast się zbytecznie emocjonować to radzę wziąć pod uwagę, że to nie jest Fifa, żeby wymieniać skład wedle widzimisię. W mistrzowskich sezonach City na tym etapie nie traciło już punktów niemal, dodatkowo z reguły mieli pełny skład. Teraz tracą gorzej od nas (przypominam, że my cały czas powiększamy tę przewagę) i grają obroną na poziomie QPR. No, ale najłatwiej zdissować pół składu, Artetę i - jak zwykle - "znowu metr przed kiblem". Dno, nie kibicowanie to jest. W lidze gra 20 drużyn, a nie Arsenal kontra własna psychika.
Po pierwsze, mamy 7 pkt przewagi nad głównym rywalem. To bardzo dużo. Po drugie, mamy za sobą dwumecz z Villą - ważny aspekt. Po trzecie, jesteśmy zajechani fizycznie powoli. Spójrzmy na prosty fakt: Arteta zmian robić nie lubi, a teraz rotuje aż nadto. Wyraźnie obawia się kontuzji i chce skompletować kadrę na luty. Czy to mu się opłaci to zobaczymy. Po czwarte, cała liga traci ze sobą punkty i jest niesamowity ścisk, nie ma co panikować.
PS Muły dostaną od nas podwójnie za dwie ostatnie kolejki, tak będzie.
Aha, i to potężne City piąty mecz z rzędu i remisuje i ktoś tu myśli, że oni oglądają nasze mecze i się cieszą z czegokolwiek? No bądźmy poważni. Obserwować to można Emerego, ale oni kadry nie mają raczej.
W tym meczu byliśmy wyraźnie zajechani. Nie trafił sztab z przygotowaniem fizycznym niestety. Mecz absolutnie do wygrania, ale nic dziś nie wychodziło.
A Zubimendi dziś ma plastra przez cały mecz, stąd musimy grać inaczej niż przez środek.
Przecież Madueke gra dziś jeden z lepszych swoich meczów. O co chodzi z tą nagonką? Tylko jego stroną coś się dzieje rzeczowego, setka GM po jego woleju, w obronie bardzo solidnie.
Jednego dziś z pewnością nie potrzebujemy - Jesusa na napadzie. To zabije nam mecz.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Jest kontrola, ale nie do przesady. Strzelić musimy i spokój jest. Każdy dziś wygląda na poziomie.