Komentarze użytkownika thegunners101
Znaleziono 2750 komentarzy użytkownika thegunners101.
Pokazuję stronę 1 z 69 (komentarze od 1 do 40):
Trossard faktycznie dziś najsłabszy na boisku. Strasznie się mu spieszy z zagraniami.
Gramy z pełną kontrolą, to bardzo dobrze. Po przerwie to się zmieni i liczę na jeszcze twardsze warunki z naszej strony, żeby szybko uciszyć gospodarzy. Przydałby się Eze za Havertza, jak już wyczerpie limit czasowy. Btw Rice dzisiaj po profesorsku, na tle innych w takim meczu widać jego wartość.
Wielka szansa dla Havertza. Mimo wszystko spore ryzyko, po wejściu z Chelsea w Carabao nie wyglądał najlepiej. Liczę na minimum 3 nasze gole dzisiaj.
Eze jak najszybciej trzeba do składu wdrożyć, chłop potrafi wspaniałe piłki zagrywać i myśli na tym boisku. Odegaard to nie wiem, myślałem że to wielki talent 3 sezony temu i będzie top 1 na świecie, ale on po prostu nie ma tej magii w sobie.
Może i lepiej, że nie bijemy kolejnego bezużytecznego rekordu. W tym sezonie czas na konkrety.
Mocne te United, z kim oni w Lidze Mistrzów teraz grają?
Niemniej wyzwiska w stronę Zubimendiego to dziecinada - weźcie rozpęd i dalej wiadomo co robić. Jego błąd to był efekt totalnego chaosu i nieporadności w rozegraniu, kolo gra nam wszystko i trzyma lidera w dwóch najważniejszych rozgrywkach. No ale tak, jeden błąd i w Jagiellonii by się już nie łapał. Żenua.
Po strzeleniu naradzali się minutę po to, by kompletnie stracić panowanie nad meczem. Komedia, United mogło w 5 minut strzelić 3 bramki, co tam jest znowu nie tak? Przecież tym remisem to pachniało, to nie była bramka z niczego.
City z Haalandem przegrywało, to stracił miejsce w składzie. To samo nie tyczy się Gyokeresa, wbrew pozorom.
No to Villa nas rzeczywiście postraszyła. Za tydzień ruszamy z nową serią, z nową energią, być może przy pełnej kadrze. Teraz będzie czas na powiększenie przewagi. Ostatni miesiąc to była katorga fizycznie dla piłkarzy, więc doceńmy pełny obraz naszej sytuacji. Potraciliśmy naprawdę niewiele, zarówno punktowo jak i kadrowo.
Czyli reasumując sobotę 17 stycznia - od jutra my już tylko i wyłącznie równia pochyła w lidze (nie ma opcji, że Arteta ogląda mecze, wyciąga wnioski i próbuje poprawić grę w ataku), a Villa i City wszystko wygrywają nawet pomimo meczu bezpośredniego?
Niektórzy to chyba żyją jeszcze w 2017 roku. Mamy już prawie 10 lat później, liga się wyrównała, mecze są coraz cięższe, trenerzy bardziej świadomi taktycznie, no ale to tylko Arsenal jest zły jak nie wygrywa. Nie ma czegoś takiego przecież w piłce nożnej (i w sporcie w ogólności), że gra też rywal, który - uwaga uwaga - też ma trenera i swoich zawodników. Zawsze to Arteta jest winny, najlepiej to niech wejdzie na boisko i hattricka walnie z dwoma fikołkami, to pokaże dopiero swój kunszt. Ba, nawet jak wygramy to będziemy najgorszym: a) mistrzem, b) zdobywcą FA Cup, c) zdobywcą Carabao, d) zdobywcą Ligi Mistrzów. Więc tak czy siak Arteta Out.
Z narzekaczami jest zabawnie. Wygrana z Chelsea podstawą - źle, bo zajechani piłkarze, zaraz znowu szpital. Gdyby tam wyszli zmiennicy i nie udałoby się wygrać to nie wiem czy Arteta by dotrwał na Forest. Lider, 7 punktów przewagi, gra na wszystkich frontach, kadra zaraz kompletna - no co ten Arteta zrobił znowu, połowa składu to by się w Burnley nie łapała, od Gyokeresa to Rafał Siemaszko był lepszy etc. etc. Ciekawe spostrzeżenia, choć niezbyt trafne.
Villa to choćby z racji dwóch ostatnich kolejek nie ma absolutnie szans na majstra. Kadra po odejściu Mallena też jest na styk u nich. Na papierze, mimo tego lekkiego kryzysu w lidze, wygląda to wciąż bardziej niż obiecująco. A jak gdzieś w końcu złapiemy oddech, dojdzie Rysiek z Hincapiem, no to będziemy śmigać aż miło.
Zamiast się zbytecznie emocjonować to radzę wziąć pod uwagę, że to nie jest Fifa, żeby wymieniać skład wedle widzimisię. W mistrzowskich sezonach City na tym etapie nie traciło już punktów niemal, dodatkowo z reguły mieli pełny skład. Teraz tracą gorzej od nas (przypominam, że my cały czas powiększamy tę przewagę) i grają obroną na poziomie QPR. No, ale najłatwiej zdissować pół składu, Artetę i - jak zwykle - "znowu metr przed kiblem". Dno, nie kibicowanie to jest. W lidze gra 20 drużyn, a nie Arsenal kontra własna psychika.
Po pierwsze, mamy 7 pkt przewagi nad głównym rywalem. To bardzo dużo. Po drugie, mamy za sobą dwumecz z Villą - ważny aspekt. Po trzecie, jesteśmy zajechani fizycznie powoli. Spójrzmy na prosty fakt: Arteta zmian robić nie lubi, a teraz rotuje aż nadto. Wyraźnie obawia się kontuzji i chce skompletować kadrę na luty. Czy to mu się opłaci to zobaczymy. Po czwarte, cała liga traci ze sobą punkty i jest niesamowity ścisk, nie ma co panikować.
PS Muły dostaną od nas podwójnie za dwie ostatnie kolejki, tak będzie.
Aha, i to potężne City piąty mecz z rzędu i remisuje i ktoś tu myśli, że oni oglądają nasze mecze i się cieszą z czegokolwiek? No bądźmy poważni. Obserwować to można Emerego, ale oni kadry nie mają raczej.
W tym meczu byliśmy wyraźnie zajechani. Nie trafił sztab z przygotowaniem fizycznym niestety. Mecz absolutnie do wygrania, ale nic dziś nie wychodziło.
A Zubimendi dziś ma plastra przez cały mecz, stąd musimy grać inaczej niż przez środek.
Przecież Madueke gra dziś jeden z lepszych swoich meczów. O co chodzi z tą nagonką? Tylko jego stroną coś się dzieje rzeczowego, setka GM po jego woleju, w obronie bardzo solidnie.
Jednego dziś z pewnością nie potrzebujemy - Jesusa na napadzie. To zabije nam mecz.
Mecz mieszany póki co, na spory minus lewa strona - Timber chwiejny, zdekocentrowany (ile on luk zostawia?!?), a Martinelli gra klasyczny swój mecz w podstawie, choć dokłada do tego beznadzieję w defensywie dziś. Niewidoczny znów Odegaard. Spore zaskoczeniem mam z Madueke - chłop poprawił nawet boiskowe iq, do tego dobrze w obronie, jedna kluczowa interwencja i spory pożytek na swojej stronie. Trzeba nam Leosia w takim meczu.
Dziś tak potrzebujemy tego zwycięstwa, że aż sam zaczynam odczuwać presję. Walić ten Inter, cała naprzód dziś.
Nie jestem zadowolony, mogło być śmiało z 4/5-1. Na awans to pewnie wystarczy, ale trzeba będzie angażować pierwszy garnitur znowu.
Tak, Gyokeres dziś nawet jest znacznie szybszy niż zazwyczaj i chętniej sprintuje. Gramy niestety niechlujnie, a i Saki czy Odegaard niezbyt widać (przynajmniej pod względem produktywności). Chelsea kompletnie bez pomysłu wydaje się, albo trener im wpaja coś na siłę od razu - z 12 razy mogli już stracić piłkę na swojej połowie.
Po takim meczu Saka również potwierdził, dlaczego to on jest symbolem tego klubu i grajkiem elitarnym. Potrajany, a i tak jedyny cokolwiek mógł zdziałać i odciążał nas od obrony jak mógł. Wygrywał pojedynki jeden na jeden, był często sprytniejszy. Nikt, nawet Rice nie zbliżył się do stworzenia takiej przewagi na swojej pozycji. Fizycznie, taktycznie i indywidualnie nas stłamsili na ile umieli (bo Live też na dużej bojaźni jednak). Kasujmy regularnie dół tabeli to dociągnięmy.
Gorzej już zagrać nie możemy, tyle z plusów.
W takim meczu zabrakło mi Merino - co jak co, ale chłop nigdy nie pęka, "podostrzyłby" w granicach tolerancji boiskowej. Mimo wszystko liczyłem na zamknięcie ich, pressing. Z jednej strony to byłoby ryzykowne. No ale z drugiej - przecież ten Liverpool ma problem z absolutnie każdym, to pewnie przy nacisku nie prowadziłby tak jak w drugiej połowie (w sposób upokarzający Arsenal, zwłaszcza u siebie). Remis to jest baaardzo dobry wynik, bo bramką dla nas ni hu, hu nie śmierdziało.
Kurde no niby człowiek wściekły na Artetę, ale jak tak patrzyłem na indolencję naszych w absolutnie wszystkim, to już sam nie wiem kto zawinił.
Saka jest dziś akurat najlepszy na boisku, ale gra sam z sobą.
@Adamo1006: No nic głupszego chyba już tu nie przeczytamy. Uwierz mi, że granie od tyłu spełnia swoje zadania w aktualnej taktyce, a nawet strategii Arsenalu.
No ale do diaska - wielbłąd Gabiego i wonder goal młodego to były niemal jedyne realne zagrożenia. Mimo to, WYGRALIŚMY. To nie był nasz zły mecz, tylko bardzo dobry i wygrany mimo przeciwności. W tej lidze nie ma łatwych meczów, to chyba ustalone. Mamy nasz wynik i teraz cała naprzód na Live.
Gyokeres dziś wyglądał z 3 razy lepiej od Jesusa, zresztą nie pierwszy raz Szwed potrafi się odnaleźć w meczach mocno fizycznych, z reguły na wyjeździe. Ważne zwycięstwo, styl nie był taki najgorszy jak wszyscy piszą. Wisienki to gwarant bramek. Teraz można się zrelaksować i patrzeć na resztę.
Gramy totalne zero dziś, od boku do boku i piłka do Hincapie, który w karierze w Arsenalu piłkę wrzucił z 2 razy. Madueke jedyny i Timber chyba tylko trzymają poziom. Leo in czem prędzej.
@alexis1908: Powinien, ale w tym meczu wygląda dobrze tak czy siak.
A Gyokeres dzisiaj bardzo przyzwoite zawody, gdyby się nie kładł w polu karnym to już w ogóle o to chodzi. Czepiać to się należy Saki, który nie patrzy w ogóle i knoci każdą akcję.
Pomarańczowa kartka, gdyby to było Spurs to z tym sędzią czerwona. Gramy bardzo dobrze, ale niechlujnie w ataku w ostatniej fazie. Brighton to po co dzisiaj wyszło na boisko? Tragiczne ustawienie.
Gra niby wyglądała bardzo dobrze, ale golem imo nie pachniało aż tak. Gdyby Eze się odnalazł w którejś z sytuacji to by pewnie siedziało, a tak raczej trzeba liczyć na zmienników.
Dzisiaj akurat w pełni zasłużone zwycięstwo, bardzo dobra druga połowa. Ktoś jeszcze na tej stronie ogląda mecze? Tylko skuteczność przedłużała niepewność. Odegaard jak chce, to jednak potrafi grać szybko, ba - wyglądał w drugiej połowie świetnie fizycznie. Teraz hattrick u siebie w domu i można kończyć rok.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Szczerze mówiąc, widziałem wiele gorszych wejść samego Romero, które obyły się bez konsekwencji.