Arsenal pokonuje Chelsea 2:1!
01.03.2026, 20:12, Mateusz Kolebuk
154 komentarzy
Dzięki trafieniu Jurriena Timbera w drugiej połowie, Kanonierzy pokonali Chelsea 2:1 i przywrócili sobie pięciopunktową przewagę na szczycie tabeli. Mecz był pełen emocji, a Arsenal objął prowadzenie po golu Williama Saliby, który zdobył swoją pierwszą bramkę w lidze w tym sezonie. Niestety, tuż przed przerwą Piero Hincapie niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki, wyrównując wynik.
Rzut rożny kluczem do sukcesu
Po tygodniu od triumfu w derbach północnego Londynu, Mikel Arteta postawił na tę samą jedenastkę przeciwko Chelsea. Od początku meczu Arsenal naciskał na defensywę rywali. Viktor Gyokeres niemal odebrał piłkę Robertowi Sanchezowi na skraju pola karnego, a Martin Zubimendi i Ebere Eze próbowali zaskoczyć bramkarza gości strzałami z dystansu. W 21. minucie Bukayo Saka dośrodkował z rzutu rożnego, a Gabriel utrzymał akcję przy życiu, podając do Saliby, który skierował piłkę do siatki.
Chelsea jednak nie pozostawała dłużna i przed przerwą wyrównała po pechowej interwencji Hincapie. David Raya musiał wcześniej popisać się świetną interwencją po strzale Declana Rice'a, ale w końcu piłka znalazła drogę do bramki Arsenalu.
Zwycięski gol Timbera
Po przerwie Chelsea ruszyła do ataku, zmuszając Rayę do kilku interwencji. Jednak to Arsenal ponownie wyszedł na prowadzenie dzięki kolejnemu rzutowi rożnemu. Tym razem to Jurrien Timber wykorzystał zamieszanie w polu karnym i głową skierował piłkę do siatki, zdobywając 16. bramkę Arsenalu z rzutu rożnego w tym sezonie.
Bohaterskie interwencje Rayi
Mecz nabrał jeszcze większych emocji, gdy Pedro Neto został wyrzucony z boiska za faul na Gabrielu Martinellim. Arsenal próbował wykorzystać przewagę liczebną, ale Chelsea nie dawała za wygraną. Moises Caicedo oddał groźny strzał, a Raya musiał ratować drużynę po niebezpiecznym dośrodkowaniu Alejandro Garnacho.
W końcówce meczu Liam Delap trafił do siatki, ale jego gol został słusznie anulowany z powodu spalonego. Arsenal utrzymał prowadzenie i zdobył cenne trzy punkty.
Co dalej?
Przed Arsenalem kolejne wyzwania. W środę zmierzą się z Brighton & Hove Albion w meczu Premier League, a następnie czekają ich starcia w FA Cup z Mansfield Town oraz w Lidze Mistrzów z Bayerem Leverkusen.
źrodło: arsenal.com
18 godzin temu 4 komentarzy
19 godzin temu 2 komentarzy
23 godziny temu 1417 komentarzy
28.02.2026, 07:14 15 komentarzy
28.02.2026, 07:02 1 komentarzy
28.02.2026, 06:56 2 komentarzy
28.02.2026, 06:54 3 komentarzy
27.02.2026, 19:07 4 komentarzy
27.02.2026, 19:02 4 komentarzy
27.02.2026, 12:47 492 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Te końcówki meczów to powoli robi się trademark Arsenalu. Zero kontroli, wybijanie na pałę, a przeciwnicy i tak tworzą sobie sytuacje. I to niezależnie czy rywalizujemy z drużyną grającą w 10, czy z drużyną ze strefy spadkowej.
Zubi pokazuje, że nie potrafi wyciągnąć wniosków po swoich błędach i jest obecnie tykającą bombą. W każdej chwili może odebrać nasze ostatnie nadzieje na mistrzostwo Anglii.
@DyktatorArsene napisał: "Jest to związane z jego stylem gry ale czego się nie robi dla dobra drużyny, by coś zmienić?"
On to właśnie robi dla dobra drużyny :P
Raya tą interwencją w ostatniej minucie, czuję, że nam Mistrzostwo wygrał. Kozak dzisia
@DyktatorArsene:
Zgadzam sie Jamesa tez ladnie objechal, a ten gral dobry mecz.
@DyktatorArsene:
Był ciągle gdzieś w cieniu, asystował (choć w kontekście meczu to nietrafne), a nie prowadził grę. Jak junior. Dla mnie jest go za mało po prostu, nie wiem co potrafi, nie wiem jaki jest. Nie daje się poznać. Nie pamiętam sytuacji z karnym, ale miał jakąś akcję, gdzie mógł strzelac. Raz strzelił co bramkarz wyciągnął. Taki zawodnik nie od pracy, a od fajerwerków. Próba przelobowania Sancheza gdyby się udała, wywindowalaby ocenę, a poza tym... Jak cały Arsenal - nijaki.
Tak w ogóle to David Raya co bronił to majstersztyk.
Martinelli dał dobra zmianę, przeciwnicy nie radzili sobie z nim i wywalczył czerwona dla przeciwnika.
@bobocian:
Nie bierze za dużo odpowiedzialności na siebie ale jeśli już to chyba podejmuje dobre decyzje. Nie wiem sam, oglądałem że znajomymi przy piwkach więc nie zagłębiałem się zbyt mocno.
Raz wydawało się, że mógł chyba z pierwszej uderzyc po podaniu Rice? G
Gyokeres dobrze współpracował z resztą i walczył ale jak już miał sam na sam to trochę słabo. Nie wiem czy nie powinno być karnego na nim jak wycofywał się po jednej z akcji.
@DyktatorArsene:
Nieobecny. Typowalem go na dyrygenta środka pola, a zrobił tyle co zrobiłby Piotr Nowak po wejściu w 80 minucie w TSV.
A tak w ogóle jak oceniacie występ Eze? Jak dla mnie to na plus, próbował do przodu grać kiedy tylko była możliwość.
@Numer10: totalnie mi to niczego nie zmienia, ale czy byłbym w stanie zrozumieć ich zdanie? Tak
@Freo98 napisał: "Ale nawet jeśli, to czy wszyscy dookoła będą mówić że byliśmy najgorszym mistrzem i wygraliśmy przez gorszą dyspozycje innych zespołów? Tak. Czy będą mieli rację? Też tak"
Czy powinno nas to obchodzić? ;)
Dobrej nocy życzę
@bobocian: co? Skąd ty wziąłeś że potrzebuje kogoś zdania? Stwierdzam tylko fakty. A dwa ostatnio faktycznie zrobił się duży ruch na kibiców Arsenału w Internecie i trochę tego nie rozumiałem. Ale czasami faktycznie takie ślepe zapatrzenie w zespół o którym mówią to zdaje się być prawdą. Ja wiem jakim ja jestem kibicem, więc ostatecznie mi wisi co sadza o całym otoczeniu i jestem w stanie zrozumieć z czego to wynika
Dużo jeśli chodzi o nasz sukces będzie zależało od Havertza. Niech mu już się wiedzie. Dość tych kontuzji :(
@Mario145:
Saka jest jak czołg i gra swój futbol, nie zawsze taki jakiego potrzebujemy, może strzał nie siedzi ale jest dobry w tym co robi i nie da się przepychać. Wygrywa dużo pojedynkow. Mega szacun, że po tylu kopniakach dalej idzie po swoje. Ale ma też swój minus, to chyba jedyny gracz który nie współpracuje z Gyokeresem a piłkę na najczęściej. Jest to związane z jego stylem gry ale czego się nie robi dla dobra drużyny, by coś zmienić?
@Freo98: wolałbym byś nie pisał co ja myślę, bo łatwo wpaść we własne sidła. Czy gramy brzydko? Tak. Czy męczymy się? Tak. Czy oczekujemy więcej? Tak. Czy zachwycamy? Nie. Czy irytuje nas Arsenal? Tak. Czy wygrywamy mecze? I tak i nie. Czy jesteśmy liderem LM, ligi? Podwójne tak. Każdy wyciągnie wnioski takie jakie chce.
@Freo98 napisał: "coraz mniej się jednak dziwię że ludzie najeżdżają na kibiców Arsenalu. Macie klapki na oczach"
A weźże rozwiń. Jakich kibiców masz na myśli? Tych pryszczatych gołowąsów sprzed klawiatury czy brytyjskich gangusów? I ponownie, skąd się te kompleksy biorą, by oceniać cokolwiek na podstawie nie własnego osądu, a tego co inni o Tobie powiedzą
@bobocian: w każdym innym bym miał inne podejście, a ten sezon pod względem stylu gry jest najgorszy. Takie drużyny są nieefektywne i to wychodzi. Nie da się grać całego sezonu nie narzucając jakiegoś stylu. I to już widać. Mogliśmy mieć 12 pkt przewagi mamy 2, czy 5 jak już tak wolisz pewnie. Dochodzi presja i ta drużyna w każdym meczu drży o wynik. Fajnie jak zodbedziemy mistrza, ale w tym sezonie Arsenal totalnie mi obrzydził piłkę nożną
@Freo98 napisał: "wszyscy dookoła będą mówić że byliśmy najgorszym mistrzem i wygraliśmy przez gorszą dyspozycje innych zespołów"
A co mnie czy Ciebie w takim przypadku miałoby obchodzić co inni będą mówić? Mogę posłuchać tych wynurzen, ale będę słuchał z pierwszego miejsca. Należy hehe wyciągnąć wnioski i nie popełniać więcej tych samych błędów, dozbroic zespół i jedziemy dalej. A krytyczne momentarze jeśli nie są konstruktywne jak wiele tutaj, wynikają najczęściej z zazdrości i niemocy. A mnie zazdrość i niemoc reszty stawki może tylko cieszyć. @Freo98 napisał: "akurat mogę się założyć że nie zdobędziemy mistrzostwa"
Z takim podejściem dziwi mnie jak ludzie potrafią funkcjonować, wstawać rano i stawiać sobie wyzwania. Musi być ciężko z niewiarą w jakiekolwiek powodzenie.
Topornie nam idzie gra w tym sezonie, Saka tak jakby osiągnął już Swój sufit i teraz leci w dół, ciężko mu wygrać pojedynki 1 na 1 i męczy się straszliwie. A to On powinien ciągnąć ten wózek w ofensywie. Na plus że mamy stałe fragmenty opanowane i ratują na tylek, ale czy to wystarczy????City też szału nie robi i to jest szansa na tytuł. Taki jest ten sezon że w LM też nie ma super ekipy, takiego pewniaka. Każdy z faworytów ma jakieś problemy....Bayern ma słabszą obronę, Psg podobnie jak My gra topornie, Barca gra tak odkryta że tylko im wbijać z kontry itd W niższym poziomie tego sezonu jak i w PL i LM widzę naszą szansę, bo niestety szału to u Nas nie ma;)
I coraz mniej się jednak dziwię że ludzie najeżdżają na kibiców Arsenalu. Macie klapki na oczach
@DyktatorArsene napisał: "Taka narracja już od dawna jest że mamy wstydzić się cieszyć, celebrować, strzelać lub wygrywac mecze. Każda akcja w naszym meczu jest na świeczniku, a jak zrobimy jakiś błąd to w innym meczu przy takiej samej akcji już zero lamentu nawet gdy akcja jest dużo gorsza i szkodliwosc czynu większa."
Dokładnie, najgorsze że ludzie z kanonierzy.com przesiąkli tymi bzdurami z twittera czy od punditów, uwierzyli że to prawda i tu rozsiewają tę zarazę dalej.
W następnym meczu Brighton boję się tego spotkania bardziej niż dzisiejszego z Chelsea. Ktoś z was też tak ma?
@bobocian: nie będzie wstyd, ale akurat mogę się założyć że nie zdobędziemy mistrzostwa, jeśli gra nie ulegnie zmianie. Ale nawet jeśli, to czy wszyscy dookoła będą mówić że byliśmy najgorszym mistrzem i wygraliśmy przez gorszą dyspozycje innych zespołów? Tak. Czy będą mieli rację? Też tak
@bobocian:
Taka narracja już od dawna jest że mamy wstydzić się cieszyć, celebrować, strzelać lub wygrywac mecze. Każda akcja w naszym meczu jest na świeczniku, a jak zrobimy jakiś błąd to w innym meczu przy takiej samej akcji już zero lamentu nawet gdy akcja jest dużo gorsza i szkodliwosc czynu większa.
@Freo98:
Jeżeli uda się wygrać ligę bez tej dominacji, to powinni się zrzec tytułu? Czy wstydzić? Mistrzem jest ten kto ma więcej punktów i basta. Skoro już tak lubimy się kajać i porównywać do innych, pokaż palcem zespół, który powiedziałby, że nie chce mistrzostwa, jeżeli miałby grać nieefektownie lub nie do końca panując nad tym co się dzieje na boisku. Cała liga chciałaby być dziś na naszym miejscu, a brak stylu w zamian za medal wzięliby z pocalowaniem rączek.
No dobrze, raczej bliżej 10 meczów graliśmy męcząco ze średniakami w tabeli żeby nie było. Każdy kibic chciałby żeby te mecze wyglądały inaczej, ale koniec końców liczy się tylko wynik tych spotkań
W tym sezonie to nikt nie panuje nad tym co się dzieje. Wszystkie drużyny mogą sprawić niespodziankę. Chyba wszystkie poza Tottenhamem.
@Freo98: Mówiłeś o meczach w których graliśmy dobrą piłkę - moim zdaniem to było blisko 50% naszych spotkań w lidze do tej pory - więc siłą rzeczy nie mogliśmy w tych meczach tracić panowania. Zgadzam się co do tego, że mistrz nie powinien dawać się tak spychać do defensywy w ostatnich minutach w innych meczach, ale to chyba jest po prostu kwestia presji albo tego że nasi najlepsi piłkarze to chyba po prostu lubią bronić bardziej niż atakować xd Powinniśmy dążyć do tego o czym mówisz - tu się zgadzam, ale też nie uważam że akurat w meczu z Chelsea czy innym topowym teamem to jest zawsze do zrobienia. Czasem też warto jest się mądrze cofnąć i zagrać na kontrę. Z przeciwnikami niżej notowanymi powinniśmy umieć tą grę lepiej poprowadzić i to jest problem tych 5-10 spotkań w których gra nie porywała.
Live Słota to jest inne uniwersum - oni w połowie meczu to gonili wynik i strzelali w końcówce - też nie wiem czy to takie dobre na dłuższą metę mimo że fajniej wygląda jak cały mecz starasz się atakować.
@Freo98 napisał: "ale my nie mówimy o 3 latach tylko nawet o poprzednim sezonie. Uważam że mistrz powinien panować nad tym co się dzieje na boisku."
No to w tym sezonie mistrza nie będzie, City nie panuje nad tym co się dzieje na boisku, Arsenal w końcówce też nie. W zeszłym sezonie też nie było mistrza bo Liverpool nie panował nad tym co się działo na boisku ale miał Salaha w mega formie.
@Dziadyga napisał: "Cały czas pisze,że będzie najsłabszy mistrz od 10 lat czy to my czy City.Gdzie nam do prime City z przed kilku lat,grali porywający futbol,gnietli rywala nawet w ostatniej fazie meczu,głód mieli niesamowity."
Porywający futbol? Nie mogę się absolutnie zgodzić. Grali full kontrolę ofensywna ale tych meczów nie dało się oglądać. To była katorga dla przeciętnego widza. Mieli za to full kreatywnych graczy, że potrafili otworzyc mecz golem w każdym meczu. My teraz liczymy na sfg, oni mieli tyle jakości że tego nie potrzebowali.
@Numer10: ale my nie mówimy o 3 latach tylko nawet o poprzednim sezonie. Uważam że mistrz powinien panować nad tym co się dzieje na boisku. A my w tym sezonie mam wrażenie że co tydzień ostatnio tracimy kompletnie panowanie nad meczami. Tu nie chodzi o cudowną grę, a o kontrolę. Nie wymagam by w każdym meczu byli wybitni. Wymagam jakiejś kontroli nad meczem, chęcią dominacji, pokazaniem że my jesteśmy na 1 miejscu i że nas się powinno bać że wbijemy kolejne bramki a nie pokazywać że każda drużyna jest w stanie nam zrobić krzywdę
@Lamoreaux: no właśnie. A co jak wygramy tym stylem poczwórną koronę? Też będziemy najsłabszym mistrzem od dawna? Przecież to niedorzeczne. Sezony się powinno rozpatrywać osobno - wiadomo że City 3 sezony temu robiła 100 punktów w ładnym stylu - zresztą my wtedy też zrobiliśmy 90, ale liczy się tylko i wyłącznie ten sezon. To czy ktoś mi będzie gadał że jesteśmy najsłabszym czy najgorzej grającym mistrzem to mnie szczerze mówiąc ani ziębi, ani grzeje.
@Marzag: to długo jeszcze pograł w takim stanie w takim razie. Ja obstawiam po prostu kopniaka w drugiej połowie :D
@Dziadyga napisał: "Cały czas pisze,że będzie najsłabszy mistrz od 10 lat czy to my czy City.Gdzie nam do prime City z przed kilku lat,grali porywający futbol,gnietli rywala nawet w ostatniej fazie meczu,głód mieli niesamowity"
Też taką narrację utrzymywałem przez pewien czas, ale doszedłem do wniosku, że to zwyczajne *******enie.
Już wyjaśniam.
Jak zdobędziemy mistrza to będzie ciśnięcie, że boeing Arsenal i tylko stałe fragmenty. A jak się zdarzy, że City wygra to będzie w mediach narracja - niesamowita wola walki, pogoń prawidzego mistrza itp.
Mistrz to mistrz. Jak ma mniej punktów to znaczy, że mocna liga i tyle. Gramy na czterech frontach, podobnie jak City. Stres w obu ekipach ogromny i będą decydować detale.
@Numer10 napisał: "może dostał kopniaka po prostu - nie wyglądało to jakoś groźnie przy tym zejściu. Warto poczekać na jakieś poważne źródła lub klub z tymi informacjami"
Wydaje mi się, że po tym rożnym nieudanym zaczął utykać, może zarył w ziemię wtedy, dlatego tak ten rożny wyszedł.
@Marzag napisał: "Meczu nie oglądałeś że dopiero teraz się dowiedziałeś? Utykał."
Że schodził to widziałem,ale,że utykał to nie.Przyznam,że oglądałem,ale dziś nie łapałem szczegółów w moim stylu jak zazwyczaj,bo miałem gości i był chaos.
@Marzag: może dostał kopniaka po prostu - nie wyglądało to jakoś groźnie przy tym zejściu. Warto poczekać na jakieś poważne źródła lub klub z tymi informacjami
@Dziadyga napisał: "Cały czas pisze,że będzie najsłabszy mistrz od 10 lat czy to my czy City.Gdzie nam do prime City z przed kilku lat,grali porywający futbol,gnietli rywala nawet w ostatniej fazie meczu,głód mieli niesamowity."
To prawda, a waga piórkowa dużo lepsza od wagi ciężkiej w boksie, każdy piórkowy by pokonał zawodnika z wagi ciężkiej bo wagi piórkowych są efektowniejsze :)
Ta sama logika.
@Dziadyga napisał: "Ryż ponoć kontuzja xD"
Meczu nie oglądałeś że dopiero teraz się dowiedziałeś? Utykał.
Cały czas pisze,że będzie najsłabszy mistrz od 10 lat czy to my czy City.Gdzie nam do prime City z przed kilku lat,grali porywający futbol,gnietli rywala nawet w ostatniej fazie meczu,głód mieli niesamowity.
@Dziadyga napisał: "Ryż ponoć kontuzja xD"
Nawet tak nie mów xd
@Freo98: ja się zgadzam że City za KDB byli lepsi od nas z tego sezonu - ale tu chodzi tylko i wyłącznie o nas teraz. Po co się porównywać do drużyny sprzed 3 lat - to w piłce nożnej jest już bardzo dużo czasu i inaczej też wygląda liga. Zresztą my w przypadku braku wyniku też potrafimy dominować w większości - gorzej bywa jak już ten wynik mamy ostatnimi czasy. W moim poprzednim komentarzu napisałem że poza właśnie tymi City i Live Kloppa to wcześniej żaden mistrz nie grał pięknej piłki w każdej kolejce. Jak nam taka gra pozwoli zdobyć mistrzostwa to w to mi graj szczerze mówiąc - a też jestem zwolennikiem teorii że gdy już pierwszy raz wygramy to z naszych ciężar zejdzie na tyle, że i grą znacząco nabierze kolorów
Ryż ponoć kontuzja xD
Po tym meczu powiem wam, że ja się nie dziwię, że z takimi letnimi „wzmocnieniami” gramy jeszcze gorszą piłkę niż sezon czy dwa temu.
Gyo wyczyny już szkoda komentować bo chłop nadaje się do tarcia chrzanu, a nie do klubu jak Arsenal. Facet jest gorszy piłkarsko od Martinelliego, a miał być gotowym produktem na napad co da bramki… tylko żeby je zdobywać, to trzeba kur.*a umieć biegać z piłkarz przy nodze i robić wiele innych rzeczy na boisku.
Kolejny ananas to Zubi…… nie bez powodu mamy chaos w środku i nasze rozgrywanie z głębi praktycznie nie istnieje jak gosc nie potrafi sie rozdawać piłek i na dodatek regularnie wrzuca na minę naszą obronę czy bramkarza.
Jak uda się wygrać cokolwiek w tym sezonie to ja będę ogromnym szoku.
W trakcie oglądania tego meczu powiedziałem sobie, że jak obrońcy nie strzelą z jakiegoś SFG, to nic nie ugramy… na szczęście się to dokonało, ale krymina jak na boisku był tak dalej jest. Szczególnie ten w naszej pomocy i generlanie… kiepska gra w końcówkach.
Mam tylko nadzieję, że Kai wróci i posadzi tego parodystę z ataku na ławkę, a cała reszta jakoś ruszy…
@krzykus1990: Kibic od 2006.
To nie jest marudzenie, tylko to jest konstruktywne wyciągnięcie wniosków.
Dziś udało się wyrwać 3 punkty, ale pewne rzeczy zaszwankowały. Więc trzeba zwrócić na nie uwagę i je poprawić, żeby w kolejnych spotkaniach tych problemów które mieliśmy dzisiaj i nie drżeć w 90 minucie o to czy dowieziemy 3 punkty, czy może City już się z nami zrówna.
@Numer10: totalnie chyba nie masz pojęcia jak wyglądały city i liverpool przez ostatnie lata. To były drużyny które w przypadku braku wyniku potrafiły totalnie dominować przecinwików i spychać ich pod własne pole karne. To nie są pojedyncze sezony. Ten sezon może cie to boleć czy nie ale jest najgorszy ich sezon od lat, a city i tak jest blisko i nie potrafimy im odjechać mimo totalnie drogi ustawionej pod nas wcześniej
@ksowa90: trochę im też uratował tyłek Hincapie bo gdyby strzelili tego karnego to pewnie do przerwy i tak by się skończyło 1:1
@Freo98: jak dla mnie to znajdziesz jak prześledzisz wszystkie mecze jeszcze kilka fajnych - z Sunderlandem u siebie chociażby. Myślę że dobre 10-15 meczów naszych można by nazwać koncertem. Czyli w połowie meczów wygraliśmy dość gładko po dobrej grze. Jak dla mnie naprawdę ok statystyka patrząc na poziom ligi, ilość meczów w jakich gramy też poza nią, a przede wszystkim na to, że nawet grając taką męczarnię dla oczu potrafimy też dowozić wyniki. Tak naprawdę poza City Guardioli w prime i może Live Kloppa w tym jednym sezonie to nie było mistrzów którzy grali mecz w mecz idealnie i ładnie dla oka - i to moim zdaniem nie bez przyczyny