Arsenal pokonuje Chelsea 2:1!
01.03.2026, 20:12, Mateusz Kolebuk
403 komentarzy
Dzięki trafieniu Jurriena Timbera w drugiej połowie, Kanonierzy pokonali Chelsea 2:1 i przywrócili sobie pięciopunktową przewagę na szczycie tabeli. Mecz był pełen emocji, a Arsenal objął prowadzenie po golu Williama Saliby, który zdobył swoją pierwszą bramkę w lidze w tym sezonie. Niestety, tuż przed przerwą Piero Hincapie niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki, wyrównując wynik.
Rzut rożny kluczem do sukcesu
Po tygodniu od triumfu w derbach północnego Londynu, Mikel Arteta postawił na tę samą jedenastkę przeciwko Chelsea. Od początku meczu Arsenal naciskał na defensywę rywali. Viktor Gyokeres niemal odebrał piłkę Robertowi Sanchezowi na skraju pola karnego, a Martin Zubimendi i Ebere Eze próbowali zaskoczyć bramkarza gości strzałami z dystansu. W 21. minucie Bukayo Saka dośrodkował z rzutu rożnego, a Gabriel utrzymał akcję przy życiu, podając do Saliby, który skierował piłkę do siatki.
Chelsea jednak nie pozostawała dłużna i przed przerwą wyrównała po pechowej interwencji Hincapie. David Raya musiał wcześniej popisać się świetną interwencją po strzale Declana Rice'a, ale w końcu piłka znalazła drogę do bramki Arsenalu.
Zwycięski gol Timbera
Po przerwie Chelsea ruszyła do ataku, zmuszając Rayę do kilku interwencji. Jednak to Arsenal ponownie wyszedł na prowadzenie dzięki kolejnemu rzutowi rożnemu. Tym razem to Jurrien Timber wykorzystał zamieszanie w polu karnym i głową skierował piłkę do siatki, zdobywając 16. bramkę Arsenalu z rzutu rożnego w tym sezonie.
Bohaterskie interwencje Rayi
Mecz nabrał jeszcze większych emocji, gdy Pedro Neto został wyrzucony z boiska za faul na Gabrielu Martinellim. Arsenal próbował wykorzystać przewagę liczebną, ale Chelsea nie dawała za wygraną. Moises Caicedo oddał groźny strzał, a Raya musiał ratować drużynę po niebezpiecznym dośrodkowaniu Alejandro Garnacho.
W końcówce meczu Liam Delap trafił do siatki, ale jego gol został słusznie anulowany z powodu spalonego. Arsenal utrzymał prowadzenie i zdobył cenne trzy punkty.
Co dalej?
Przed Arsenalem kolejne wyzwania. W środę zmierzą się z Brighton & Hove Albion w meczu Premier League, a następnie czekają ich starcia w FA Cup z Mansfield Town oraz w Lidze Mistrzów z Bayerem Leverkusen.
źrodło: arsenal.com
01.03.2026, 11:38 4 komentarzy
01.03.2026, 11:23 2 komentarzy
01.03.2026, 07:03 1417 komentarzy
28.02.2026, 07:14 15 komentarzy
28.02.2026, 07:02 1 komentarzy
28.02.2026, 06:56 2 komentarzy
28.02.2026, 06:54 3 komentarzy
27.02.2026, 19:07 4 komentarzy
27.02.2026, 19:02 5 komentarzy
27.02.2026, 12:47 492 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
O Martinellim można powiedzieć wiele, ale jedno ZAWSZE będzie prawdą - będzie biegał jak pies, dopóki nie padnie. Czasem bez sensu, czasem z sensem, ale zapału odmówić mu nie można. O Gyokeresie za dużo powiedzieć się nie da.
@Urban1993 napisał: "Tak w ogóle wiedzielibyście Viniciusa żeby śmigał na LS u nas? Na pewno to mega dobry zawodnik ale ten charakter.Gordon w naszej sytuacji patrząc na LS nie wydaje się zła opcją"
Vini to klaun i oby jak najmniej tu takich.
@pablofan: z tym flopem bym się jeszcze wstrzymał, Martinelli faktycznie strzela teraz tyle ważnych bramek że szok niedługo koniec sezonu w lidze a on ma aż jedną xd a Gyokeres to nie jest przecież zawodnik dryblujący tylko wykańczający akcje szału narazie nie robi ale oceńmy go na koniec sezonu.
@Urban1993: noo tak świetnie zagrał, że aż oczy mnie bolały od jego akcji. Rozumiałbym jakby to był jeden mecz na 10, ale chłop potwierdza, że to „drewno” a mecze z wymagającymi przeciwnikami to za wysokie progi.
Gość za 70 baniek, który jest najgorszym technicznie zawodnikiem w drużynie. Najsłabiej prowadzącym piłkę przy nodze podczas biegu - Martinelli przy nim to neymar. Czy Najgorzej podającym piłkę do kolegów. Co więcej rzadkością jest, że uderzy z główki bo nie potrafi się dobrze odnaleźć w polu karnym bądź regularnie przegrywa pojedynki fizyczne. Dryblingu u tego pana to tylko w grze komputerowej doświadczysz. Nie ma za co go chwalić.
Martinelli jest jak jest, ale jedno mu można oddać - strzela ważne gole. Gyo to sie pokazuje na dół tabeli a w innych meczach wyglada jak allien. Flop i tyle. Juz Peter Crouch by u nas lepsze staty wykręcił
@Nicsienieda napisał: ". Każdy z nas tutaj ma gorzej niż oni,"
Nikt Ci nie bronił być piłkarzem z topowego klubu, ale pewnie zdarzyła się kontuzja czy inna rzecz nie do przeskoczenia (?)
Ludzie nie zdają sobie sprawę z problemów innych, bo widzą często tylko czubek własnego nosa (własne przeżycia) i zazwyczaj nie potrafią postawić się w miejscu innej osoby.
Dla takiego np. dziecka dostanie 3-jki z jakiegoś przedmiotu, w którym zawsze dostawało piątki, może być trudnym przeżyciem, bo uważa, że zawiodło rodziców, bo uważa, że zawaliło sprawę.
Tak samo "biedny" człowiek może być szczęśliwszy niż "bogaty", tak samo na odwrót. Oczywiście za pieniądze można sobie sporo kupić i dużo ułatwiają, ale trzeba też mieć olej w głowie, gospodarować tym, co się ma i z pieniędzmi można łatwiej dopomóc szczęściu.
Kończąc, mnie to nie obchodzi ile zarabiają sportowcy, politycy, itp., bo sam też mogłem pójść ich drogą, po prostu oni wykorzystali bardziej nadarzające się możliwości, Balotelli miał genialny talent, a jakiś wybitny polityk umiał przekonywać ludzi.
Bardzo rzadko w obecnych czasach osiąga się coś bez nakładu pracy, włożonej ambicji, chyba że lecisz po znajomościach, ale to inny temat.
Tak w ogóle wiedzielibyście Viniciusa żeby śmigał na LS u nas? Na pewno to mega dobry zawodnik ale ten charakter.Gordon w naszej sytuacji patrząc na LS nie wydaje się zła opcją
@pablofan: akurat Gyokeres ostatnio gra poprawnie i dobije do tych 15 bramek w samej lidze, Trossard siadł kompletnie nie daje z przodu nic ostatnio, Saka też jakoś tak jak nie on.
@Nicsienieda napisał: "Nie będzie mi nigdy przykro piłkarzy z topowych klubów. Zarabiają takie pieniądze że z lekka w 2 miesiące ustawiliby się do końca życia. Mogliby uniknąć tego straszliwego, przerażającego hate'u, którego im tak współczujecie, idąc na emeryturę albo przechodząc do gorszego klubu. Każdy z nas tutaj ma gorzej niż oni, proste."
Mam nadzieję że to jakiś trolling. Bo inaczej właśnie powiedziałeś, że nie powinno się być ambitnym w dziedzinie w której jest się wybitnym, ponieważ możesz zarabiać więcej niż przeciętni, a wtedy inni mają prawo cię krzywdzić z zawiści lub podobnych powodów, i sam sobie jesteś winien że się wyróżniasz.
Nie będzie mi nigdy przykro piłkarzy z topowych klubów. Zarabiają takie pieniądze że z lekka w 2 miesiące ustawiliby się do końca życia. Mogliby uniknąć tego straszliwego, przerażającego hate'u, którego im tak współczujecie, idąc na emeryturę albo przechodząc do gorszego klubu. Każdy z nas tutaj ma gorzej niż oni, proste.
Panie zlicz pan tam typerke
@Barney: „Wczoraj odkad Chelsea grala w dziesiatke wymienila 114 podan ,a Arsenal 55 to jak Mikel mial kupe w gaciach i prawie przegral mecz to dramat.
My powinnismy w 11 bez peoblemu trzymac pilke z dala od nich ,a jak trzeba to ich dobić. Dobrze ,ze sie udalo niech szczescie będzie dalej z nimi moze jak juz cos wygraja to bedzie lepiej. Blokade maja w tych glowach na pewno”
Nic dziwnego. Na 6tce mamy zawodnika, co nie potrafi grać pod presją. Najczęstsze podania jakie wykonuje to w kierunku obrońcy lub bramkarza, co już kilkukrotnie w tym sezonie zakończyło się stratą bramki. Co najgorsze bardzo często unika podania czy przejęcia odpowiedzialności za rozgrywanie w środkowej strefie (widok jego za plecami graczy ofensywnych drużyny przeciwnej gdy nasi obrońcy mają piłkę to juz reguła).
Kolejny ananas biega w ataku, który nie dość, że ma podstawowe problemy z gra w piłkę, to jeszcze nie można na niego liczyć w kwestii bramek - a głównie po to został sprowadzony.
Mając takich wirtuozów, to nie dość, że pozostali muszą wykonywać więcej pracy na boisku, to jeszcze wygląda to tak jakbyśmy grali w 10 lub nawet 9 co spotkanie.
@Ryszard_Bocian napisał: "gdzie napisałem że trzeba trzymać ich pod kloszem"
A to nie przytyk do Ciebie, tylko moje zdanie do czego może prowadzić ta ogólna tendencja.
I tak, podałeś przykłady hejtu wprowadzonego w czyn, o które pytałem od początku. Dziękuję.
Jak problemy zostają w sieci to ok, ale dobrze zachować ostrożność bo wg mnie psycholi nie brakuje.
@bobocian: Można dalej grzebać "João Cancelo (2021): Piłkarz został zaatakowany w swoim domu przez czterech napastników po okresie nasilonego hejtu pod adresem jego i jego rodziny. Cancelo stawił opór, co zakończyło się ranami ciętymi twarzy i obrażeniami fizycznymi."
@bobocian: Ale teraz popadasz w skrajności - gdzie napisałem że trzeba trzymać ich pod kloszem? Twierdzę jedynie że nie ma sensu naiwnie wierzyć że hejt to "zawsze" tylko internet. Poza tym podałem więcej przykładów, a tamten ma znaczenie, bo mimo że piłkarze są pod czujnym okiem ochrony, jak widać zdarzają się problemy. Jesse Lingard był lżony w internecie a potem grupa osób, która wcześniej publikowała obraźliwe treści, czekała na niego przy autokarze. Dobrze że tragedii z piłkarzami jest niewiele ale może właśnie dlatego, że nie wszyscy lekceważą niebezpieczeństwo.
@Ryszard_Bocian:
Wszystko się wzajemnie przenika i ma na siebie wpływ. Tylko nie zgadzam się z tym, by wszystko wrzucać do jednego wora i trzymać chłopaków pod kloszem, bo jeden psychopata odstrzelil 30 lat temu Kolumbijczyka w ramach kary za samobója. Idąc tą drogą trzeba będzie za kilka lat ich karmić w obawie przed wydlubaniem sobie oka łyżeczką
@Dominik11 napisał: "Jedynie co muszą robić to przez 90 min raz lub dwa na tudzień biegać i się starac jak najlepiej zagrać."
Nie no bez przesady. Myślę, że większość tu komentujących zamieniając się na tydzień z piłkarzem PL płakało by o powrót. Generalnie piłka nożna to nie tylko mecze ale karkołomne treningi. Nie raz daje się usłyszeć jak w okresach przygotowawczych treningi są tak wymagające, że pilkarze żygają. Na pewno sport zawodowy nie jest łatwym kawałkiem chleba i upraszczanie tego do 90 minut tygodniowo jest nie fair. Co do ich wypłat - wszystko ma swoją cenę. Skoro kluby stać na to aby im tyle płacić tzn. Że Ci zawodnicy są tego warci i tyle. Dlatego ja nie zamierzam im zazdrościć bo wiele też wyrzeczeń mają z tytułu wykonywanego zawodu.
@bobocian: Kumam, ale mam trochę inne zdanie bo uważam że hejt to nie zawsze sieć, a czasami uczucie które zmienia się w pasję. Do tego dochodzą zaburzenia osobowości i dlatego zdarzają się ataki na celebrytów (mniej i bardziej przemyślane).
@Dziadyga: No to np Jack Grealish dostał z pięści w potylicę, bogol czy okręgówka
@gbn: No i pewnie dlatego też Rice jeden to widzi, jest z innej gliny lepiony i bierze się za wszystko na boisku.
@Ryszard_Bocian:
Napisałem wcześniej. Hejt w sieci, a agresja fizyczna to dwie różne rzeczy. Hejt w sieci to agresja werbalna, mija najczęściej po odejściu od komputera. Nie musimy iść od razu w skrajności inpsac o "miłości". Przecież ci sami ludzie co wyzywają w necie idą pod stadion i czekają na fotki z piłkarzami. Hejt online to odreagowanie, fizyczna agresja to impulsywna kara, mentalność tłumu. O! hejtem była np. cała jazda z Harrym Maguirem. To był hejt w najczystszej postaci. Co gość wytrzymał to jego i ukłony za psychikę. Ale zdaje się fizycznych napaści nie było.
@Ryszard_Bocian napisał: "LZS Piotrówka (Polska, 2015), Sparta Szamotuły (Polska, 2024)"
Nie wiem co tam się stało,ale podałeś jakiś amatorów z okręgówki albo innej b-klasy co są na poziomie takim samym jak zwykli śmiertelnicy,nie mieszkają w zamkniętych osiedlach i nie mają bodyguardów koło siebie.Te przyklady nie pasują do typowych bogoli z najlepszych klubów piłkarskich.
@bobocian napisał: "Z tym, że niektórzy w obliczu takich przeciwności podnoszą głowę, gryzą trawę i cały hejt biorą na klatę, inni cofają się i próbują unikać błędów i przetrwac. Można wybrać - popełnić błąd ryzykując, albo chowając się za podwójną gardą."
No tak to działa...
U naszych chłopaków najwyraźniej działa to drugie, pewnie przez te niepowodzenia z poprzednich sezonów, dlatego teraz grają tak asekuracyjnie, może bojaźliwie....
@Dziadyga napisał: "Tu na stronie jacyś frustracji są?"
TYLKO I WYŁĄCZNIE :D
@adek504 napisał: "frustratow jak na k.com"
Tu na stronie jacyś frustracji są?
@gbn napisał: "Dlatego piszę, postaw się z drugiej strony, psychika to psychika i różnie się zachowuje, nie nam to oceniać co im siedzi w baniach..."
Z tym, że niektórzy w obliczu takich przeciwności podnoszą głowę, gryzą trawę i cały hejt biorą na klatę, inni cofają się i próbują unikać błędów i przetrwac. Można wybrać - popełnić błąd ryzykując, albo chowając się za podwójną gardą.
@bobocian napisał: "Mowa była o hejcie i przykładach wprowadzenia hejtu w czyn."
Czyli te przykłady które podałem, to efekt miłości? Bo wg mnie, tam w niektórych przypadkach hejt szybciej zmienił się w czyn, a w niektórych później ale "paliwem" zawsze jest hejt od myśli do słów aż po czyny.
@Ryszard_Bocian napisał: "Nie no, była mowa o zagrożeniach"
Mowa była o hejcie i przykładach wprowadzenia hejtu w czyn.
@bobocian napisał: "Pomijam słuszność czy nie hejtu i presji, ale tak po chłopsku, czy pryszczatyc gołowąs zza klawiatury grożąc i piszący obelgi ma wpływ na milionera mieszkającego na strzeżonym osiedlu, odciętego od "zwykłego" obywatela kordonem ochroniarzy i ogrodzeń? Żyjącego w swoim świecie, który z tym piszącym styka się jedynie poprzez monitor? I oni boją się tych komentarzy i biorą na serio, bo może swe groźby w czyn wprowadzic? Dobrze rozumiem?"
Dlatego piszę, postaw się z drugiej strony, psychika to psychika i różnie się zachowuje, nie nam to oceniać co im siedzi w baniach...
@aguero10 napisał: "Niestety będąc osoba publiczna trzeba sie liczyć z hejtem we wszechobecnych mediach ."
Mam się wydaje, że to takie proste...
Arsene Wenger's controversial proposed changes to the offside law have moved a step closer to becoming reality after being granted a trial in Canada. Wenger has been trying to change the offside rule since joining FIFA in November 2019 and his idea will be put to the test next month.
@bobocian: Nie no, była mowa o zagrożeniach, a Ty je sprowadziłeś do "wąsatego Janusza" i piłkarzom nic nie grozi. Więc podałem przykłady. To nie kwestia psychologii, a zagrożenia bo o nim rozmawialiście, więc dodałem swoje 3 grosze. Twój nick jest również wspaniały :))
@Ryszard_Bocian:
Kirklanda też swego czasu zaatakowali. Ale z hejtem to nie miało nic wspólnego. Poza tym masz spoko nick :D
@Ryszard_Bocian:
Owszem zdarzają się, z tym, że pod kątem psychologicznym trochę zbaczasz. Escobar to nie hejt, lecz widzimisię bossa narkotykowego, dla którego życie jest warte tyle co nic. To była kara, a nie "wprowadzenie hejtu" w czyn. Reszta co wymieniłes, nie znam wszystkich przypadków, ale podejrzewam agresję tłumu, impulsywna, eskalacje tu i teraz. Bo czyż to co wymieniłes miało swoje preludium w sieci, czy było wybuchem danej chwili? A ja o komentarzach pisałem, które są bez konsekwencji dla autorów, bo ich agresja kończy się na werbalnych atakach.
@bobocian napisał: "Na miejscu Artety kazałbym im kontrolować grę, strzelać po 3 bramki i nie tracić żadnej."
Hahahaha złoto XD
@GunnersFan9: Arczi powie , ze pozniej mamy trening i sie zobaczy...
Wiadomo co z Ricem?
@bobocian napisał: "Na miejscu Artety kazałbym im kontrolować grę, strzelać po 3 bramki i nie tracić żadnej."
TRENERZY GO NIENAWIDZĄ!!! [ZNALAZŁ SPOSÓB NA COROCZNE PUCHARY] ZOBACZ JAK !
@bobocian:
Np zabójstwo Andrés Escobar (Kolumbia, 1994)
Brutalne napaści fizyczne: Piłkarze Schalke 04 (Niemcy, 2021), LZS Piotrówka (Polska, 2015), Sparta Szamotuły (Polska, 2024), Jack Grealish (Anglia, 2019)
@bobocian: dobrze gada, polać mu
@Barney napisał: "Ale zobaczcie LFC walczylo z Kloppem o mistrza po tylu latach byla na nich taka jazda jak na Arsenal no nie wydaje mi sie."
Ale też najpierw swoją ilość razy się powykładał na ostatniej prostej, chociażby pamiętny poślizg Gerarda
Henry chyba coś takiego powiedział, że presją przed wygrana jest niemiłosierna i ja się nie dziwię temu, dodatkowo mam wrażenie że nie pomaga temu fakt że właściwie nie ma u nas zawodników którzy znają smak zwycięstwa w PL, bo jedyny jest Jesus i przez to nie ma kto często tego uspokoić
Nawet taka skala jak Rice w meczu ze Spurs pokazuje że koncentracja, po czym sam wali babola i oddaje bramke
@arsenallord napisał: "A kto jest odpowiedzialny za sposób gry?"
Na miejscu Artety kazałbym im kontrolować grę, strzelać po 3 bramki i nie tracić żadnej.
@arsenallord napisał: "kto jest odpowiedzialny za sposób gry?"
Ale Ty serio myślisz że im kazał wybijać piłkę na oślep?
Obejrzyj dokładnie mecze, wiele było takich sytuacji że drużyna się cofała a Mikel ich wyganiał wyżej, a oni swoje
@domino178 napisał: "John Lennon taki pierwszy z brzegu."
Lennon. Pierwszy z brzegu. Dziękuję.
@Dominik11 napisał: "Presja dobre sobie. Człowiek który musi utrzymać rodzinę za 4 - 5 tyś może miec presje.
Piłkarz zarabia 100 tyś na tydzien nie mięsiąc tydzień.
Oczywiście to też ludzie ale jakie oni mają problemy. Zdrowie a i tak jak są kontuzjowani to biorą taką samą kasę za nic.
Nie muszą się martwić o podatki, o jedzenie o opłaty. Jedynie co muszą robić to przez 90 min raz lub dwa na tudzień biegać i się starac jak najlepiej zagrać.
Dlatego nie lubię jak się tak usprawiedliwia piłkarzy bo za bieganie za pilką tyle zarabiają że to chore. I przykre bo człowiek na budować w fabrykach itp powienien tyle zarabiać. A oni skoro to jest ich pasja ok i praca ale głównie pasja. To niech zarabiaja ty max 10 tyś na miesiąc."
Jak to mówią biedny bogatego nie zrozumie
Oczywiście wiadomo kasa wiele rzeczy może rozwiązać, ale to nie jest tak że oni żyją w złotych klatkach i spijają sobie śmietankę tym bardziej w erze mediów społecznościowych gdzie właściwie fani mogą z nimi mieć bezpośredni kontakt
Jedną rzeczą jest to jak kibice potrafią po rozczarowujących wynikach się odpalać co tutaj na tej stronie widać, a oni na pewno mają całe skrzynki tym wypełnione, ale dodatkowo jest presją że twoje decyzje które zależą od ułamków sekund często rzutują na miliony osób
Wyobraź sobie że ktoś robi jakiegoś babloa w meczu, a miliony takich frustratow jak na k.com na całym świecie mają rozwalone nerwy i oddziałują tym na społeczeństwo
Jest to na pewno inna presja niż mają osoby które ratują życie czy osoby które wiążą ledwo koniec z końcem, ale mówienie że oni nie mają presji to odklejka
@bobocian: John Lennon taki pierwszy z brzegu.
@adek504 napisał: "A to Mikel był na boisku czy piłkarze?"
A kto jest odpowiedzialny za sposób gry?
@domino178 napisał: "A skąd wiesz czy ten zza monitora nie wcieli swojego planu w życie? Mało to takich psycholi chodzi po świecie? Mało było takich, co im się udało? Piłkarz też człowiek i chce żyć jak człowiek, a nie jak małpa w klatce."
Jest taka możliwość. A możesz podać przykład z życia, kiedy ktoś już wprowadził swój plan w życie? Poza tym nasi politycy to jest chyba inna liga, bo oni na obelgi i groźby codziennie leją i dumnie kroczą pośród nienawistnych spojrzeń. To kto z nich jest nierozwazny?
@bobocian: A skąd wiesz czy ten zza monitora nie wcieli swojego planu w życie? Mało to takich psycholi chodzi po świecie? Mało było takich, co im się udało? Piłkarz też człowiek i chce żyć jak człowiek, a nie jak małpa w klatce.
@Dominik11 napisał: "Dlatego nie lubię jak się tak usprawiedliwia piłkarzy bo za bieganie za pilką tyle zarabiają że to chore. I przykre bo człowiek na budować w fabrykach itp powienien tyle zarabiać. A oni skoro to jest ich pasja ok i praca ale głównie pasja. To niech zarabiaja ty max 10 tyś na miesiąc."
Piłkarze tyle zarabiają, bo my biedaczki i szaraczki na to łożymy i chcemy oglądać. Nie oznacza to jednak, że nie mają presji czy że hejt powinien być w jakikolwiek sposób usprawiedliwiany...
Ale zobaczcie LFC walczylo z Kloppem o mistrza po tylu latach byla na nich taka jazda jak na Arsenal no nie wydaje mi sie.
@gbn:
Niestety będąc osoba publiczna trzeba sie liczyć z hejtem we wszechobecnych mediach .