Arsenal remisuje bezbramkowo z Nottingham Forest
17.01.2026, 20:50, Mateusz Kolebuk
931 komentarzy
Arsenal po raz kolejny nie zdołał przełamać defensywy Nottingham Forest, kończąc mecz na City Ground bezbramkowym remisem. Mimo że Kanonierzy mieli kilka dobrych okazji, nie udało się im zdobyć bramki. W pierwszej połowie Gabriel Martinelli i Martin Zubimendi mieli swoje szanse, ale ich strzały minęły cel. Po przerwie Bukayo Saka został zatrzymany przez świetną interwencję Matza Selsa, a sędzia nie uznał apelu o rzut karny za zagranie ręką. Mimo remisu, Arsenal powiększył przewagę na szczycie tabeli do siedmiu punktów.
Martinelli blisko trafienia
Trzeci z czterech kolejnych wyjazdowych meczów Arsenalu zaprowadził ich do Nottingham, gdzie stawką było umocnienie pozycji lidera. Po wyrównanym początku, Kanonierzy wywalczyli kilka rzutów rożnych. Martinelli miał świetną okazję po jednym z nich, ale jego strzał został zablokowany. Noni Madueke, zastępujący Bukayo Sakę, również próbował swoich sił, ale obrona Forest była czujna.
Ben White próbował szczęścia z dystansu, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Najlepsza okazja pierwszej połowy przypadła Martinellemu, który niepilnowany przy dalszym słupku nie trafił do siatki po strzale Madueke. Zubimendi także próbował swoich sił, ale jego strzał również minął cel.
Potrójna zmiana
Po chwilowej dominacji gospodarzy, Arteta zdecydował się na zmiany, wprowadzając Mikel Merino, Gabriela Jesusa i Bukayo Sakę. Saka niemal natychmiast stworzył szansę dla Declana Rice'a, którego strzał został jednak obroniony przez Selsa. Kolejne próby Arsenalu również nie przyniosły efektu – Sels był nie do pokonania.
Kontrowersje wokół rzutu karnego
Eberechi Eze wszedł na boisko jako ostatni zmiennik, a Jesus próbował znaleźć go w polu karnym po długim wybiciu Raya. VAR sprawdzał możliwe zagranie ręką przez Ola Ainę, ale decyzja sędziego pozostała niezmieniona. Arsenal musiał pogodzić się z kolejnym bezbramkowym remisem w lidze.
Co dalej?
Kanonierzy kontynuują swoją wyjazdową serię we wtorek, kiedy to zmierzą się z Interem Mediolan w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Następnie wracają do Premier League, by w niedzielę podejmować Manchester United na własnym stadionie.
źrodło:
14 godzin temu 4 komentarzy
14 godzin temu 6 komentarzy
04.02.2026, 10:03 6 komentarzy
04.02.2026, 10:00 8 komentarzy
04.02.2026, 07:08 10 komentarzy
04.02.2026, 07:05 3 komentarzy
03.02.2026, 23:50 518 komentarzy
03.02.2026, 20:12 5 komentarzy
03.02.2026, 20:04 1 komentarzy
03.02.2026, 16:00 8 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Marzag napisał: "Jesusowi znacznie trudniej piłkę zabrać niż Gyokeresowi. To nie jest nadzwyczajny jest wysiłek dla przeciwników by zabrać piłkę Gyokresowi. A czasem to wystarczy po prostu poczekać biegnąc obok i sam ją straci"
No jest trudniej zabrać ze względu na atuty techniczne Jesusa, ale gra obrońcy wtedy jest bierna, bardziej polega na przyglądaniu się bo, wie że przeciwnik jest szybszy i lepszy technicznie, więc łatwo dla niego o faul. W przypadku Gyokeresa obrońcy idą all in. Tak samo wygląda gra w Lewego w Hiszpanii gdzie obrońcy często go faulują a sędzia sobie z tymi nic nie robi.
@Marzag napisał: "Wydaje mi się że wybór był między:
a) przepłacamy za Sesko i pokazujemy że można nam wcisnąć każdą cenę i ją zaakceptujemy
b) bierzemy Gyokeresa, sprawdzony w lidze portugalskiej, Artecie się nie podoba ale przecież nie może być aż tak źle ( prawda? ;) )
c) nie bierzemy nikogo, czekamy do kolejnego okienka, jedyni napastnicy to Havertz, Merino i Jesus"
Ostatecznie wywaliliśmy grube miliony przez okno a napastnika jak nie było, tak nadal nie ma. I co teraz? Latem ruszamy po kolejnego czy udajemy że z przodu wszystko jest ok?
@enrique napisał: "Real Madrid are considering Mikel Arteta as one of four leading candidates for the managerial role, with the club planning to appoint a new permanent head coach before next season."
Nierealne dla nich, ale było wiadomo że każdy klub z topki chciałby Artete na trenera zatrudnić jeśli by kogoś szukali.
@enrique napisał: "To rewelacja, klub opierający swoją politykę transferową na zasadzie "jakoś to będzie"."
Wydaje mi się że wybór był między:
a) przepłacamy za Sesko i pokazujemy że można nam wcisnąć każdą cenę i ją zaakceptujemy
b) bierzemy Gyokeresa, sprawdzony w lidze portugalskiej, Artecie się nie podoba ale przecież nie może być aż tak źle ( prawda? ;) )
c) nie bierzemy nikogo, czekamy do kolejnego okienka, jedyni napastnicy to Havertz, Merino i Jesus
Wyjazdowe spotkania Arsenalu w Premier League do końca tego sezonu.
• Leeds United (bilans u siebie 5-4-2)
• Brentford FC (7-3-1)
• Tottenham Hotspur (2-3-6)
• Brighton & Hove Albion (5-4-1)
• Wolverhampton (1-1-8)
• Manchester City (8-2-1)
• West Ham United (2-1-8)
• Crystal Palace (2-6-3)
Jak widać Leeds, Brentford, Brighton oraz Manchester City na swoim terenie praktycznie nie przegrywają. Brentford jedyny mecz jaki przegrało u siebie to z Manchesterem City. W tych meczach będziemy mieli nie lada problemy żeby wyciągnąć 3 punkty.
@Rynkos7 napisał: "Taki Gyokeres może nie utrzyma się przy piłce, ale zamęczy obrońce przeciwnika znacznie mocniej."
Przecież to już bardzo mocne odcięcie się od rzeczywistości i pełne ukierunkowanie się na świat wyobraźni.
Jesusowi znacznie trudniej piłkę zabrać niż Gyokeresowi. To nie jest nadzwyczajny jest wysiłek dla przeciwników by zabrać piłkę Gyokresowi. A czasem to wystarczy po prostu poczekać biegnąc obok i sam ją straci
BREAKING: Real Madrid are considering Mikel Arteta as one of four leading candidates for the managerial role, with the club planning to appoint a new permanent head coach before next season.
@Marzag napisał: "Bo musieliśmy kogoś kupić, sam Havertz i kruchy Jesus to za mało.
moja teoria jest taka, że Berta nie znał realiów premier league i założył, że przecież nie może być aż tak źle z chłopem skoro dużo goli strzelił w portugalskiej, i Arteta uznał że może ma rację i tak to poszło :P"
To rewelacja, klub opierający swoją politykę transferową na zasadzie "jakoś to będzie".
@kamo99111 napisał: "Czyli w takim razie uważasz Berte i Artete za totalnych amatorów ;-)"
Prędzej za ludzi, bo każdemu człowiekowi się zdarza od czasu do czasu popełnić błąd niezależnie od tego jak dobrym fachowcem by był.
@Marzag napisał: "moja teoria jest taka, że Berta nie znał realiów premier league i założył, że przecież nie może być aż tak źle z chłopem skoro dużo goli strzelił w portugalskiej, i Arteta uznał że może ma rację i tak to poszło :P"
Czyli w takim razie uważasz Berte i Artete za totalnych amatorów ;-)
@mistrzu973:
Jako postronny kibic widzisz takiego Jesusa i myślisz, że on utrzymał się przy piłce a rzeczywistość jest taka, że obrońca mu odpuścił bo bał się przekraczać przepisy. Taki Gyokeres może nie utrzyma się przy piłce, ale zamęczy obrońce przeciwnika znacznie mocniej.
@mistrzu973:
Nie zgodzę się. Inaczej wygląda gra defensywna obrońcy gdy ma do czynienia z kimś takim jak Jesus a inaczej gdy jest to Gyokeres. Z tym drugim możesz grać twardo i często przekraczać przepisy przepychając go, faulując itd. W przypadku Jesusa tak nie ma bo chłop przewróci się od samego krzyku przeciwnika. Jest niski i lekki i dla kogoś silnego granica między oparciem się o niego a przewróceniem go jest niska. Sędziowie potem odgwizdują takie faule bo widzą przewróconego, do tego technicznie grającego piłkarza. Jak dalej nie wiesz o czym mówię to wyobraź sobie albo przypomnij jak wygląda twoja gra w piłkę, jak grasz z kolegą o takich samych gabarytach fizycznych a jak wygląda gra z gościem, który jest 15 cm niższy od ciebie, albo w szkole jak grałeś z kimś o 2-3 lata młodszym.
@enrique napisał: "Ok, to zadam teraz takie proste pytanie: NA JAKIEGO UJA GO KUPILIŚMY?
Przecież mamy cały sztab specjalistów, skautów, gości od statystyk, raporty meczowe, analizy itd. I co, żadna z nich nie wykazała, że koleś sobie u nas nie poradzi, że nie ogarnia żadnego z 4-5 podstawowych atutów, które muszą charakteryzować nowoczesnego napastnika poza umiejętnością dobijania bezdomnych piłek?"
Bo musieliśmy kogoś kupić, sam Havertz i kruchy Jesus to za mało.
moja teoria jest taka, że Berta nie znał realiów premier league i założył, że przecież nie może być aż tak źle z chłopem skoro dużo goli strzelił w portugalskiej, i Arteta uznał że może ma rację i tak to poszło :P
@Rynkos7: a to kim jest dla obrońców gyokeres? Jak ktoś tu kiedyś trafnie napisał że jak gra szeed to lazda para stoperow wygląda jak Nesta i Maldini
@Tomi7 napisał: "Bez kitu, uwielbia przeinaczać sens czyjejś wypowiedzi, więc dyskusja nie ma sensu..."
A powiedz mi, co i na co przeinaczyłem :)
@Marzag napisał: "Nie widzę w nim żadnej piłkarskiej umiejętności prócz strzału gdy mu nikt nie przeszkadza stojącej na wyższym poziomie niż u chłopaczków co sobie na orliku grają.
Nie potrafi prowadzić piłki w biegu
Nie potrafi się utrzymać przy piłce ani stojąc i chroniąc ją ani biegnąc
Nie potrafi potrafi podać w tempo
Jego gra bez piłki jest słaba
Jest powolny
Ciężko go za coś prócz czasem za chęci pochwalić.
On nie ma żadnej umiejętności która by go uprawniała do grania w ofensywie."
Ok, to zadam teraz takie proste pytanie: NA JAKIEGO UJA GO KUPILIŚMY?
Przecież mamy cały sztab specjalistów, skautów, gości od statystyk, raporty meczowe, analizy itd. I co, żadna z nich nie wykazała, że koleś sobie u nas nie poradzi, że nie ogarnia żadnego z 4-5 podstawowych atutów, które muszą charakteryzować nowoczesnego napastnika poza umiejętnością dobijania bezdomnych piłek?
@Furgunn napisał: "Jak wiem że Ty każdy komentarz, każdego użytkownika potrafisz przerobić tak żeby pasowało pod Ciebie xD dlatego strata czasu, żyjesz w swoim świecie"
Chłopie, ty tam napisałęś że to dla Artety niedopuszczalne żeby porzucić Gyokeresa bo go chwali na konferencjach.
Ja ci mówię że on chwali zawsze niezależnie od rzeczywistości więc to nic nie znaczy bo on nigdy nie będzie krytykował swoich piłkarzy publicznie.
A ty na to że ty o żadnej krytyce nie pisałeś xd
Ty coś piłeś?
Może trzeba z jokeresa zrobić środkowego obrońcę, bo póki co jako napastnik fatalnie mu idzie
@Furgunn napisał: "Jak wiem że Ty każdy komentarz, każdego użytkownika potrafisz przerobić tak żeby pasowało pod Ciebie xD dlatego strata czasu, żyjesz w swoim świecie"
Bez kitu, uwielbia przeinaczać sens czyjejś wypowiedzi, więc dyskusja nie ma sensu...
@Marzag napisał: "On nie ma żadnej umiejętności która by go uprawniała do grania w ofensywie."
Ma, tylko nie na tym poziomie co trzeba mieć w Premier League. Mówiłem od początku, że Brighton, które ma akurat świetne oko do talentów nieprzypadkowo kopnęło gościa w dupę.
@enrique:
Dlatego będzie sobie grał ze słabszymi zespołami albo w pucharach, ale tam gdzie robota ma być wykonana to gra Gyokeres. Jesus przecież dla obrońców w tej lidze jest tym kim jest mały chłopczyk z podstawówki dla licealisty.
@Marzag napisał: ""a to pewnie dla Artety niedopuszczalne po tym jak go opowiada jaki on ważny.""
Jak wiem że Ty każdy komentarz, każdego użytkownika potrafisz przerobić tak żeby pasowało pod Ciebie xD dlatego strata czasu, żyjesz w swoim świecie
Druga kwestia - Gyo jest strasznie słaby, tak słaby, że nawet jego przeciwnicy nie mogli się spodziewać, że aż tak. Nie zmienia to faktu, że bez niego też często wyglądamy fatalnie. Czy to w tym sezonie czy w zeszłym. Ci, którzy twierdzą, że z GJ czy Merino wyglądamy znacznie lepiej, pamiętają te lepsze mecze, a ja pamiętam też te gorsze i pamiętam choćby jak czekałem na Gyo, gdy miał uraz i grał Merino. Nie spodziewałem się, że Szwed będzie wyglądać po kontuzji gorzej, niż przed.
@Rynkos7 napisał: "Moim zdaniem nie chodzi o jego upartość a fakt, że nie ma wyboru. Havertz nie grał w piłkę pół roku i dopiero wraca po kontuzji, a z Jesusem to dajmy sobie spokój. Chłop jest stworzony do gry na orliku czy na jakimś osiedlowym Brazylijskim podwórku. Fajną ma technikę, fajnie się buja, ale z tego nigdy nie ma żadnego pożytku. Można się zastanowić czemu nie gra Merino, ale moim zdaniem Arteta traktuje Gyokeresa jako takiego żołnierza pierwszej linii, gościa na przetarcie, zmęczenie i rozbicie defensywy przeciwnika żeby potem wszedł ten drugi i zrobił robotę."
W takim momencie, każdy zawodnik jest dla nas ważny, nawet Jesus w wersji osiedlowej. My gramy na 4 frontach, to jest od groma spotkań, a kontuzje nas nie omijają, do tego my nie City że sobie kupimy 2 zawodników za +120 milionów zimą, bo mamy dziury w formacji.
Nie będę ukrywał, moim zdaniem priorytetem jest PL i to tutaj powinniśmy wystawiać najlepszą formację; też nie do końca rozumiem wczorajszy skład meczowy ale ja nie jestem trenerem i nie siedzą w szatni, coś musiało wynikać z czegoś że tak zdecydowano.
A co do Gyo powiem tak - moim zdaniem ten koleś to będzie ekstremalny niewypał, nie widzę nawet światełka w tunelu na ten moment, by koleś zaczął nam ratować tyłek i strzelać ważne bramki (których zabrakło wczoraj), by dać nam te kilka dodatkowych punktów. Oczywiście chcę się mylić, z chęcią napiszę w czerwcu ALE SIĘ CHOLERNIE MYLIŁEM jak koleś w kolejnych 20 meczach załaduje z 10-15 bramek. Albo chociaż z 9...
@Furgunn napisał: "Ale ja nie powiedziałem nic o krytykowaniu przecież. Tylko o posadzeniu Gyo na ławce."
"a to pewnie dla Artety niedopuszczalne po tym jak go opowiada jaki on ważny."
@Mizzou napisał: "No właśnie, dlaczego akurat Gyo nie odpoczywał po meczu z Chelsea, tylko Saka i Trossard?"
Przy kruchym zdrowotnie ataku w postaci Jesusa i Kaia to Arteta chce miec jednego gracza, ktory nie wyladuje po chwili w szpitalu.
Wiec po niezlym spotkaniu z Chelsea chcial budowac dalej szweda.
Na Havertza tez stawial z uporem maniaka.
Pytanie ile bedzie mial Arteta cierpliwosci do Gyo.
To ja może wyjaśnię: gra Gyo, bo czekamy aż Havertz będzie mógł grać. Dmuchamy i chuchamy na niego, żeby znowu nie wypadł. Jesus grać nie może, bo jakby grał to pewnie już by się połamał. Dlatego jeszcze ze 2-3 tygodnie w podstawie będzie grać Kłoderes.
@Marzag napisał: "Arteta nigdy nie krytykuje pilkarzy publicznie, zawsze przedstawia ich w samych superlatywach."
Ale ja nie powiedziałem nic o krytykowaniu przecież. Tylko o posadzeniu Gyo na ławce.
@enrique napisał: "Umieć to umie, inaczej nie byłby w miejscu w którym jest obecnie."
Nie widzę w nim żadnej piłkarskiej umiejętności prócz strzału gdy mu nikt nie przeszkadza stojącej na wyższym poziomie niż u chłopaczków co sobie na orliku grają.
Nie potrafi prowadzić piłki w biegu
Nie potrafi się utrzymać przy piłce ani stojąc i chroniąc ją ani biegnąc
Nie potrafi potrafi podać w tempo
Jego gra bez piłki jest słaba
Jest powolny
Ciężko go za coś prócz czasem za chęci pochwalić.
On nie ma żadnej umiejętności która by go uprawniała do grania w ofensywie.
@Theo10 napisał: "Ale Kane by to “klepanie” też tworzył. Z Gyo jest ten problem, że on w grze kombinacyjnej nie istnieje, a jednocześnie zajmuje centralną pozycję w ataku. Nie uważasz, że to komplikuje sprawę?"
Z Gyo czy bez to od 2 sezonów większość meczów tak przeciętnie/słabo wyglada w ataku.Kane ma super rozegranie,ale to też nie robót i chciałby trochę więcej miejsca mieć.W kurach tak miał,nawet w Bayernie często dobra kontrę potrafią przeprowadzić z szybkim atakiem.U nas tego nie ma.
n14etiah wroc!!!!1!!1!
Ciekawe kto wystawia Gyokeresa w pierwszym składzie? kto to może być?
@Adamo1006 napisał: "W meczu z United musi to się zmienić, bo przewaga zacznie topnieć. Arteta musi też podejmować odważniejsze decyzje, np. grać Jesus'em od początku"
Przecież Jesus jest tak samo beznadziejny jak Gyo. Kto się jeszcze nabiera na te jego kółeczka w środku pola. Ten człowiek wiecznie się przewraca i ma pretensje do sędziego, że się odbija od obrońców. Jeżeli coś ma wypalić w ataku to tylko Havertz wracający do formy o ile jego kondycja na to pozwala.
@Matelko napisał: "Chciałbym taki skład na Inter:
Trossard - Havertz - Saka
Rice - Eze - Zubimendi
Calafiori- Gabriel - Saliba - Timber
Raya"
to by oznaczało, że Arteta oszalał.
Chciałbym taki skład na Inter:
Trossard - Havertz - Saka
Rice - Eze - Zubimendi
Calafiori- Gabriel - Saliba - Timber
Raya
@DavidSilva21 napisał: "Z Interem będzie kolejne męczenie buły i może wygramy 1:0. Mam nadzieję że Eze w końcu zluzuje Odegaarda bo ciężko się to ogląda."
Z Interem to rezerwy, w LM sytuacja jest tak komfortowa, że tam można młodzików z u21 wystawić. A na końcu Kairat Almaty.
@enrique napisał: "Bo on cały czas liczy na to, że Szwed zaskoczy. Arteta jest uparty, co pokazał na początku swojej kadencji w Arsenalu, gdzie był taki moment że byliśmy w drugiej połowie tabeli, bo żelazna jedenastka cały czas zawodziła i dopiero wręcz wymuszona sytuacją zmiana linii ofensywnej odmieniła nasze oblicze."
Moim zdaniem nie chodzi o jego upartość a fakt, że nie ma wyboru. Havertz nie grał w piłkę pół roku i dopiero wraca po kontuzji, a z Jesusem to dajmy sobie spokój. Chłop jest stworzony do gry na orliku czy na jakimś osiedlowym Brazylijskim podwórku. Fajną ma technikę, fajnie się buja, ale z tego nigdy nie ma żadnego pożytku. Można się zastanowić czemu nie gra Merino, ale moim zdaniem Arteta traktuje Gyokeresa jako takiego żołnierza pierwszej linii, gościa na przetarcie, zmęczenie i rozbicie defensywy przeciwnika żeby potem wszedł ten drugi i zrobił robotę.
@Marzag napisał: "Ale to nie tak że "Gyo znowu zwalił" on po prostu nie umie grać w piłkę nożną."
Umieć to umie, inaczej nie byłby w miejscu w którym jest obecnie. Problem bardziej taki, że PL to nie Portugalia, gdzie 3 silne ekipy robią sobie robi liczby na statystach (wystarczy spojrzeć jak tam szaleją Kiwior i Bendarek); kolejna taka że on nadal wygląda na boisku jak ciało obce, a nie zawodnik zgrany z zespołem.
No i nie ukrywajmy, wczoraj dostał ze dwie takie piłki że powinien coś z nią zrobić, ale oczywiście się zaplątał zgubił itd. W finale z Realem Lewy dostał mega piłkę ze środka pola od Pedriego, cudownie ją sobie pociągnął do przodu i strzelił świetnego gola. Szwed sorry, ale prędzej by się na niej przewrócił albo ją zgubił, tyle jeśli chodzi o jego wykończenie na ten moment.
@Furgunn napisał: "Przecież to będzie przyznanie się do tego, że Gyo jest na ten moment nietrafionym transferem, a to pewnie dla Artety niedopuszczalne po tym jak go opowiada jaki on ważny."
Ale Arteta będzie opowiadał że Gyokeres jest ważny nawet jakby od miesiąca na trybunach był. Arteta nigdy nie krytykuje pilkarzy publicznie, zawsze przedstawia ich w samych superlatywach.
Z Interem będzie kolejne męczenie buły i może wygramy 1:0. Mam nadzieję że Eze w końcu zluzuje Odegaarda bo ciężko się to ogląda.
@Theo10 napisał: "Też nie rozumiem uporu Artety z Gyo przy jednoczesnym sadzaniu Merino na ławce."
Przecież to będzie przyznanie się do tego, że Gyo jest na ten moment nietrafionym transferem, a to pewnie dla Artety niedopuszczalne po tym jak go opowiada jaki on ważny. Mam nadzieję, że Havertz jeszcze w styczniu będzie gotowy do grania i wzrośnie rywalizacja z przodu z korzyścią dla obu panów, Jesusa nie liczę, bo to gość któremu się coś uda raz na pół roku, jeśli akurat się trafi że nie jest na L4.
Ten punkt zdobyty na wyjeździe trzeba szanować, bo Premier League po raz kolejny pokazuje jak trudną jest ligą. Liverpool stracił przecież punkty z Burnley. Niepokojący jest jednak brak skuteczności w drugim ligowym meczu z rzędu. W meczu z United musi to się zmienić, bo przewaga zacznie topnieć. Arteta musi też podejmować odważniejsze decyzje, np. grać Jesus'em od początku, a Gyo posadzić na ławie. To samo tyczy się Odegaarda, który od kilku meczów jest kompletnie bez formy. Merino wygląda dużo lepiej.
@noth: tylko kogo? Ani Gyo ani Sesko nie sprawdzili się do tej pory
@alexis1908 napisał: "@Damper: chociaż tu mamy zgodność, tak samo jak stawienie na Odegarda który gra jeden dobry mecz na 5"
Odegaarda w składzie jestem w stanie zrozumieć, bo miał ostatnio kilka niezłych meczów i udawało się odtworzyć pewne automatyzmy, które kiedyś fajnie działały. Chociażby akcja w meczu z Bou, kiedy Ode ładnie wypuścił Sakę, a ten wyłożył Rice'owi, albo gol z Brighton, gdzie Saka ściągnął na siebie obrońców i podał na strzał do niepilnowanego Odegaarda. Mecz z Villą też był udany dla Ode, więc były symptomy, że łapie formę. Tylko, że wczoraj jak Ode był na boisku to nie było Saki, Saka wszedł, Ode zszedł, więc nawet nie daliśmy sobie szansy, aby spróbować grać na prawej stronie to co w sezonach 22/23 i 23/24 super funkcjonowało, czyli zrozumienie na linii White-Saka-Ode. Nie podobały mi się wczorajsze decyzje personalne Mikela.
@enrique napisał: "Gorzej jeśli cała linia ofensywna zawodzi, wtedy problem to nie tylko "Gyo znowu zwalił"."
Ale to nie tak że "Gyo znowu zwalił" on po prostu nie umie grać w piłkę nożną.
Inni zagrali słaby mecz, ale on zagrał po prostu to co zwykle. Dlatego ludzie go tak niektórzy nie obwiniają, bo przecież zagrał jak zawsze.
I dlatego jest problemem. Bo on po prostu zawsze gra słabo, nawet jak strzela to gra słabo, on próbuje grać, widać że dostaje jakieś wskazówki ale jedyne co on ma z piłkarza to kondycję pozwalającą na granie 90 min w meczu.
@Theo10 napisał: "Też nie rozumiem uporu Artety z Gyo przy jednoczesnym sadzaniu Merino na ławce."
Bo on cały czas liczy na to, że Szwed zaskoczy. Arteta jest uparty, co pokazał na początku swojej kadencji w Arsenalu, gdzie był taki moment że byliśmy w drugiej połowie tabeli, bo żelazna jedenastka cały czas zawodziła i dopiero wręcz wymuszona sytuacją zmiana linii ofensywnej odmieniła nasze oblicze.
To jest prawie pewne że jak Szwed usiądzie na ławie, i zastąpi go Havertz/Merino ładując regulanie do siatki, to Szwed z tej ławki za szybko nie zejdzie.
@Marzag napisał: "Problemem jest to że nie wykorzystaliśmy świetnych sytuacji, bo bardzo dużo ich stworzyliśmy. Ale nie da się wygrać meczu bez strzelonego gola."
No to już pytanie do naszego sztabu, dlaczego tak się dzieje. Jeżeli problemem jest jeden zawodnik, który notorycznie marnuje, pora posadzić go na ławie. Gorzej jeśli cała linia ofensywna zawodzi, wtedy problem to nie tylko "Gyo znowu zwalił".
@enrique napisał: "Problem taki, że niektórym panom nie bardzo się wczoraj chciało, a inni dosłownie przeszli koło meczu, ich zaangażowanie było na poziomie "jestem na boisku"."
Problemem jest to że nie wykorzystaliśmy świetnych sytuacji, bo bardzo dużo ich stworzyliśmy. Ale nie da się wygrać meczu bez strzelonego gola.
Też nie rozumiem uporu Artety z Gyo przy jednoczesnym sadzaniu Merino na ławce. W zeszłym sezonie bywało różnie, ale w tym za każdym razem Merino jest wartością dodatnią w składzie, jest w naprawdę dobrej formie i powinien grać.
Martinelli to akurat jest w miarę w formie, Sace niby coś dolegało, może dlatego wylądował na ławce.
Jak byśmy latem kupili normalnego napastnika a nie drewnianego kloca ze Szwecji to dzisiaj byłoby 10+pkt przewagi