Awans do półfinału LM po zaciętym boju ze Sportingiem!

Awans do półfinału LM po zaciętym boju ze Sportingiem! 15.04.2026, 23:37, Patryk Bielski 71 komentarzy

Arsenal po raz pierwszy w historii awansował do półfinału Ligi Mistrzów drugi sezon z rzędu. Kanonierzy zapewnili sobie miejsce w najlepszej czwórce dzięki bezbramkowemu remisowi ze Sportingiem CP na Emirates Stadium. Mecz nie obfitował w okazje bramkowe, choć obie drużyny miały swoje momenty. Geny Catamo przed przerwą trafił w słupek, a w końcówce Leandro Trossard również obił obramowanie bramki.

Chociaż Arsenal nie zdołał zdobyć gola, to bramka Kaia Havertza z pierwszego meczu w Lizbonie oraz solidna defensywa zarówno w Portugalii, jak i w Londynie, dały awans do półfinału, gdzie czeka Atletico Madryt.

Sporting groźniejszy w pierwszej połowie

Historia pokazywała, że Arsenal zazwyczaj awansuje po wygranej na wyjeździe w pierwszym meczu dwumeczu. Jednak tym razem nie było łatwo. Mimo że Kanonierzy zaczęli z impetem, to Sporting miał lepsze okazje w pierwszej połowie. Już w 17. minucie Francisco Trincao miał szansę na gola, ale przestrzelił. Chwilę później Viktor Gyokeres oddał pierwszy poważny strzał dla Arsenalu, jednak nie trafił w bramkę.

Sporting, mając do odrobienia stratę, zaczął grać coraz odważniej i próbował kontratakować. Gabriel Martinelli musiał gonić Catamo, by powstrzymać jego rajd. Pedro Goncalves również próbował szczęścia, ale podobnie jak Trincao, nie trafił w światło bramki.

Portugalscy mistrzowie, dążąc do historycznego awansu do półfinału, mieli jeszcze jedną szansę tuż przed przerwą. Po ładnej akcji Maximiliano Araujo dośrodkował na dalszy słupek, gdzie Catamo uderzył z woleja, ale piłka tylko otarła się o słupek.

Obrona kluczem do sukcesu

Po przerwie Arsenal wyszedł na boisko z nową energią i zaczął częściej strzelać na bramkę. Ebere Eze i Martinelli próbowali swoich sił z dystansu, a Noni Madueke trafił w boczną siatkę.

Mecz stał się bardziej taktyczny, gdy Sporting zdawał sobie sprawę, że stracenie gola może być dla nich katastrofalne. Arsenal natomiast skupiał się na utrzymaniu przewagi z pierwszego meczu.

W 84. minucie Kanonierzy byli bliscy przypieczętowania awansu. Po rzucie rożnym Maxa Dowmana piłka trafiła do Trossarda, który głową obił słupek.

Ostatnie chwile meczu były nerwowe. Sporting desperacko próbował wyrównać, a Joao Simoes oddał strzał, który trafił w boczną siatkę. Kibice Arsenalu mogli odetchnąć z ulgą, widząc swój zespół po raz czwarty w historii w półfinale Ligi Mistrzów.

Co dalej?

Przed Arsenalem teraz kluczowy mecz ligowy z Manchesterem City w niedzielę, który może mieć ogromne znaczenie w walce o tytuł mistrza Anglii. Następnie Kanonierzy podejmą Newcastle United 25 kwietnia, a już 29 kwietnia zmierzą się z Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów.

Kai HavertzLiga MistrzówSporting CP autor: Patryk Bielski źrodło: Arsenal.com
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia12 następna
Socjopata komentarzy: 76815.04.2026, 23:59

@Arsenal2004: Wtedy wyjdzie Martinelli na prawej, a Trossard zagra na lewej, już kilka razy tak wychodziliśmy

Arsenal2004 komentarzy: 859515.04.2026, 23:57

Ciekawe co z Madueke, bo niedługo nie będziemy mieli kim grać na skrzydłach.

Semises komentarzy: 14215.04.2026, 23:55

@Arsenal2004: rozbawiło musze przyznać

Socjopata komentarzy: 76815.04.2026, 23:55

@pawulon: W końcówce fajnie Havertz zaasekurował pozycję Dowmana, młody ma trochę problemy taktyczne, często zostawia wolną przestrzeń na swojej stronie

mistrzu973 komentarzy: 71915.04.2026, 23:55

Po meczu z City mamy już tylko jeden wyjazd poza Londyn- do Madrytu. Terminarz trochę luźniejszy wiec mam nadzieje, że trochę się zregenerują i dowieziemy to mistrzostwo, a wisienką na torcie będzie mecz w Budapeszcie z udziałem Arsenalu.

pawulon komentarzy: 30515.04.2026, 23:53

Plusy tego meczu sa takie ze jak wszedl Dowman, Jesus i Havertz to potrafilismy zdominowac sportong i trzymac pilke, a nie np jak w dwumeczu z Wolvrs cofnac sie i przyjac kare :)

Semises komentarzy: 14215.04.2026, 23:53

szczerze mowiąc, ja myślę, że to nie jest w 100% wina Artety, że gramy jak gramy. Padaka ofensywnie jest cały sezon, a nie zawsze tak było za Artety. Brak Saki (w formie), Trossard to cień samego siebie, Madueke......., Gyokeres strzela tylko to co mu się wyłoży, Jesus kopie się po czole, a Martinelli to piłkarz do bólu nieregularny. Ważny w ofensywie Kai też dopiero wraca do formy. Kim my tak właściwie mamy kąsać defensywy przeciwników? Nie możemy liczyć, że Eze będzie strzelał bomby w każdym meczu.

Arsenal2004 komentarzy: 859515.04.2026, 23:52

O kurde oni zrobili skrót z tego meczu xd

Arsenal2004 komentarzy: 859515.04.2026, 23:52

Ale za taki wynik jak dzisiaj w niedzielę oddałbym wiele.

Arsenal2004 komentarzy: 859515.04.2026, 23:51

Bayern i PSG będą mieli miękkie nogi i pełne gacie w pófinale, wiedząc że Arsenal nikogo w finale nie oszczędzi. A Atletico to nawet nie wyjdzie na boisko przez strach przed nami xdddd

pawulon komentarzy: 30515.04.2026, 23:51

@Be4Again: jak myslisz ze zawodnikow nie kosztuje intesywnosc sezonu to spojrz na ilosc urazow od 5lat, typowy kanapowicz

pawulon komentarzy: 30515.04.2026, 23:50

No to fajnie ze gramy ****owo, fakty sa takie ze w LM nie przegralismy zadnego meczu, drabinke sami sobie wywalczylismy. Cudownie ze sracie nad Realem ktory poszedl na wymiane - fajnie nie graja ani w LM ani juz w lidze - cudo. Niestety na przestrzeni lat pilka sie tak zmienila ze jak chcesz cos wiecej to grasz efektywnie a nie efektownie. Pozdro

kamo99111 komentarzy: 973115.04.2026, 23:49

Spokojnje.... trofeów i tak nie będzie. Można się rozejść. Dobranoc.

Arsenal2004 komentarzy: 859515.04.2026, 23:46

Mecz trochę lepszy niż poprzednie, ale ciągle bardzi biernie i powolnie gramy. Boję się tego meczu z City

tomaszszef komentarzy: 207415.04.2026, 23:44

Mecz cieniutki ale o niebo lepszy niz kilka poprzednich spotkan . Co sie dzieje ? Dzis mozna bylo ladnie rozegrac kilka razy ale zawodnicy jakby byli zablokowani . Martinelli kilka dryblingow znow mial , ktorymi swiat sie zachwyca :) gyokeres dzis kompletnie nic. Eze mimo wszystko wyglada lepiej niz Odegard.

Be4Again komentarzy: 615915.04.2026, 23:44

@Power10 napisał: "Mecz tragedia. Mam nadzieję, że jedynym wytłumaczeniem jest to , że oszczędzali się na City ."

Oni się oszczędzają od początku sezonu...

Regulus komentarzy: 6015.04.2026, 23:44

@Power10:

Oni się nie oszczędzali. Po prostu to wszystko, na co stać ich w tym momencie. Dopóki działa nikt nie robi z tego dramy. Jak przestanie to wywali serwer :D

FlameDood komentarzy: 277915.04.2026, 23:43

Był ogień.

Power10 komentarzy: 147915.04.2026, 23:40

Mecz tragedia. Mam nadzieję, że jedynym wytłumaczeniem jest to , że oszczędzali się na City .

kamo99111 komentarzy: 973115.04.2026, 23:39

Arteta po ledwie zremisowanym meczu cieszy się jakby wygrał PL i LM. Mikel prosze Cie weź już zluzuj majty. Wygrasz to wygrasz, nienwygrasz to nie. Zrobiłeś z zespołu bandę defensorów. Oprócz gry na 0:0 nie interesuje Cie nic wiecej. Daj trochę radości fanom. Twoja wizja gry jest jak Twoja wybita 1. Wstswiona jakaś proteza, która nawet prawdziwego zęba nie przypomina. Zacznij grać ofensywnie, a nie schowany za podwójną gardą. My jesteśmy Arsenal a nie jakieś chromolone Stoke. Jeszcze żeby ta gra defensywna przyniosła jakieś rezultaty w poataci trofeów. A Tu ni hu hu. Póki co Ty i Twoja banda defensorów robicie pośmiewisko z tego klubu. Wszyscy juz się śmieją - od Scholes'a po Linekera. Weź wrzuć na luz Mikel... Mikel???

Piotrek_175 komentarzy: 279115.04.2026, 23:39

Nie mówcie tylko Mikelowi że można wygrać Ligę mistrzów grając wszystkie pozostałe mecze na 0:0 xd

poprzednia12 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady