Gyokeres zapewnia Arsenalowi zwycięstwo nad Evertonem
20.12.2025, 23:56, Mateusz Kolebuk
435 komentarzy
Na pierwszej wizycie na stadionie Hill Dickinson, Arsenal pokonał Everton 1:0 dzięki bramce z rzutu karnego Viktora Gyokeresa. Dzięki temu zwycięstwu Kanonierzy utrzymali się na szczycie tabeli Premier League na Święta Bożego Narodzenia.
Szwedzki napastnik pewnie wykorzystał jedenastkę w 26. minucie, po tym jak Jake O'Brien z Evertonu zagrał ręką w polu karnym przy rzucie rożnym. Było to już siódme trafienie Gyokeresa w barwach Arsenalu.
Po przerwie Leandro Trossard i Martin Zubimendi mieli swoje szanse, ale ich strzały zatrzymały się na słupku. Jednak jedno trafienie wystarczyło, by Mikel Arteta mógł świętować swoje szóste urodziny jako menedżer Arsenalu.
Skuteczny rzut karny
Mimo że Arsenal rozpoczął mecz na nieznanym terenie, szybko wrócił na właściwe tory. Po spokojnym początku, Kanonierzy zaczęli stwarzać zagrożenie. Martin Zubimendi oddał strzał nad poprzeczką po nieudanym wybiciu Michaela Keane'a, a Gyokeres minimalnie chybił głową. VAR odrzucił jednak apelacje o rzut karny po starciu Szweda w polu karnym.
Chwilę później VAR ponownie był w centrum uwagi, gdy okazało się, że Jake O'Brien zagrał piłkę ręką przy rzucie rożnym. Po długiej analizie Gyokeres podszedł do piłki i pewnie pokonał Jordana Pickforda.
W pierwszej połowie Arsenal dominował w posiadaniu piłki, ale brakowało klarownych sytuacji. Declan Rice przestrzelił z dystansu, a James Tarkowski skutecznie zablokował Gyokeresa tuż przed przerwą.
Słupek ratuje Everton
Po przerwie Everton miał kilka okazji na wyrównanie, ale Martin Zubimendi skutecznie neutralizował zagrożenie ze strony Thierno Barry'ego. VAR ponownie interweniował przy starciu Saliby z Barrym, ale decyzja była korzystna dla Arsenalu.
Kanonierzy mieli szansę na podwyższenie wyniku, ale dwukrotnie trafili w słupek. Najpierw Leandro Trossard po składnej akcji z Timberem i Odegaardem, a chwilę później Zubimendi po podaniu od Saki.
Mimo nerwowej końcówki, Arsenal utrzymał prowadzenie i powrócił na szczyt tabeli Premier League na Święta Bożego Narodzenia.
Co dalej?
Arsenal czeka teraz ćwierćfinał Pucharu Ligi przeciwko Crystal Palace we wtorek na Emirates Stadium. Następnie Kanonierzy zmierzą się z Brighton & Hove Albion w sobotę, 27 grudnia. Rok 2025 zakończą domowym meczem z Aston Villą we wtorek, 30 grudnia.
źrodło: arsenal.com
58 minut temu 1 komentarzy
19 godzin temu 5 komentarzy
09.01.2026, 16:44 12 komentarzy
09.01.2026, 08:59 16 komentarzy
09.01.2026, 08:58 7 komentarzy
09.01.2026, 08:53 12 komentarzy
09.01.2026, 08:52 9 komentarzy
09.01.2026, 08:47 471 komentarzy
08.01.2026, 21:48 2 komentarzy
08.01.2026, 18:48 4 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Theo10: niby tak, ale co do Isaka, to niestety nie ma co w ogóle brak pod uwagę. W końcu facet by zaczął grać mecz po meczu, a jeszcze nie zdążył wejść w buty salaha, a już nogę mu połamali. Natomiast do tej pory to faktycznie cała 3 zdecydowanie poniżej oczekiwań, choć Sesko to był transfer głównie talentu niż wartości na „już”.
Dla mnie jak i wielu byłych piłkarzy z Anglii komentujących PL Gyo obecnie, to ogromne nieporozumienie. Jest to ewidentny przypadek typu Martinelliego i nie ma co się łudzić, że gość sie poprawi jeśli on ma elementarne braki. Po prostu Umiejętności nie na ten poziom i faktycznie zostanie się tylko cieszyć, że całościowo nie jest to jakiś ogromny transfer w obecnych warunkach.
@Theo10: rozliczać ich będziemy na koniec sezonu. Na wiosnę wiele może się zmienić
Patrząc na to co gra Sesko i na aktualną sytuację Isaka, to z tej trójki Gyo był najlepszą opcją, bo przynajmniej wyszedł najtaniej XD
Kto by pomyślał, że lepsi od tej trójki się okażą Ekitike i Woltemade.
@miki9971: Mamy dobrych zmienników, dadzą radę. Niech Norgaard czy Nwaneri coś pograją.
Gwiazdy niech będą gotowe na dalszą walkę o to co nas interesuje, czyli LM/PL.
@Garfield_pl napisał: "Alexander Isak set for period on sidelines with suspected leg break from challenge in Liverpool win at Spurs. #LFC yet to comment on severity but scans poised to confirm fears of fracture to left side; recovery time typically a few months @TheAthleticFC"
Złoty interes zrobili z tym Isakiem xd
@KapitanJack10 napisał: "My to zawsze gramy jakoś nie tak."
Dziwisz się? Kibic Arsenalu to kibic straumatyzowany :D Człowieku jakbyś przez kilkanaście lat nie potrafił dobiec do kibla na czas to choćbyś wiedział, że teraz dasz radę to i tak byś ubrał pampersa :D
Podobnie jest z nami. Przerobiliśmy wszelkie możliwe warianty niefarta, kontuzji, błędów sędziowskich, finansowego dopingu rywali itd. że jak nie gnieciemy rywala w każdym meczu i nie mamy przewagi choćby 15 pkt nad drugim zespołem w tabeli to jest po prostu nerwówka. Kibicuje tej drużynie wystarczająco długo żeby wiedzieć jaka presja ciąży na tym klubie. Jak Mikel wygra w tym roku mistrza to gwarantuje Wam, że w mediach wydźwięk będzie taki, że "wreszcie" lub "najwyższa pora", a nie że "super" i że mega osiągnięcie. Jednak wszyscy odetchną i "napinka" zejdzie.
Dlatego jak pojawiają się syptomy, że coś jest nie tak, to w kibicach zaczyna kiełkować lekka panika, zwątpienie i czarnowidztwo. Jak na to spojrzeć szerzej to niestety ma to swoje gruntowne uzasadnienie. Kibice nawet po słabszym okresie są spokojni. Są wystarczająco "syci" i tam nikt nie wywozi ani nie wywoził Pepa na taczce. Podchodzą z dużą dozą cierpliwości do przebudowy zespołu, która ma teraz miejsce. Oni nawet nie przejmują się zbytnio tym procesem FA. Nikt im nie odbierze tego co przeżyli, nawet jakby City zostało zdegradowane (w co wątpię). U nas jest na odwrót. Jesteśmy jak ostatni prawiczek z ekipy kumpli... Czym bardziej chcemy to tym bardziej nie wychodzi, a koledzy mają z nas polew. Dlatego frustracja jest olbrzymia.
@clash123:
Jak już wleciał zdrowy rozsądek to nie ma co krytykować.
Po prostu jedni ludzie szybciej krytykują, drudzy później. Ja mam ochotę teraz go krytykować, Ty może później. Mogę walnąć tu argumentem bardzo populistycznym - czyli wolność słowa.
Nie robię mu żadnej krzywdy - krytykując go na forum polskim, bo nie zna tego języka, nie wie o istnieniu takiego portalu, więc?
Dyskusja trochę nie ma sensu, bo wymieniamy opinię - kiedy można krytykować gracza, Ty dajesz argumenty czasu, że po sezonie, po okresie przygotowawczym, a mnie to z kolei nie obchodzi, bo krytykuję go za to, co tu i teraz, co już było; jak odpali i będzie grał lepiej, to go pochwalę; po sezonie ocenię go (lub też nie) za ten sezon, itd.
@losnumeros napisał: "Tylko Ty oraz podobne osoby zakochane w Mikelu tak piszecie, nikt nie oczekuje lania po 4/5-0, tylko zdecydowanie lepszą grę. Na ten moment przepychamy punkty, tylko tak przypomnę jaka była podnieta że mamy 7 pkt przewagi nad drugim zespołem. Co z tej przewagi zostało? Wiesz dlaczego?"
No, a jaka jest definicja przepychania punktów? Bo Everton oprócz potencjalnego karnego, który mógł im sędzię podyktował nic sobie nie stworzył, z Wolves rzeczywiście w ostatniej akcji się wyratowalismy, a inne mecze to chyba tylko City było przepchnięte
Bo finalnie w każdym meczu w którym punktowalismy byliśmy lepsi
No i dziwnym trafem jak wygrywamy pewnie to i tak jest to albo tamto ale, i nie ma docenienia, a przypominam że dalej to my jesteśmy liderem
No, ale to kibice na forum drużyny której kibicują nie mogą się cieszyć z tego że bylo 7 pkt przewagi?
Chyba po to jest piłka żeby dawać radość, nie ma co świętować mistrzostwa w listopadzie, ale sam się cieszyłem z 7 pkt przewagi i czułem dumę z tej drużyny, teraz to stopniało, trudno, ale chłopaki muszą pokazać że to nic dla nich nie znaczy i dalej będą mocno punktowac
@jumanji: oczywiście że będzie ładował już od przyszłej kolejki ;)
@losnumeros: „nikt nie oczekuje lania po 4/5-0, tylko zdecydowanie lepszą grę.”
@KapitanJack10: „Niektórzy to cały czas oczekują lepszej gry.”
Nie no, czasami jest cisza na forum. Na przykład jak wygramy 4-1 ze spurs, 3-1 z Bayernem czy 5-1 z City.
Ale ogólnie to przecież nikt nie oczekuje lania po 4/5-0, bo to jeszcze musi być lanie jakiejś renomowanej drużyny, a nie byle leszcza. Najlepiej żeby zlać taki Real 5-1 w dwumeczu, to wtedy chwila mija zanim ktoś wymyśli, że w sumie to był najsłabszy Real od lat itp.
@Koroniarz napisał: "Teraz na CP wystawiamy zmienników i dajemy odpocząć Rice, Zubiemu i Calafioriemu"
To będziemy na trofeum kolejny rok czekać.
@Be4Again napisał: "Ktoś kiedyś powiedział, że kibicowanie AFC jest jak posiadanie dziecka z zespołem downa... Trzeba kochać, ale bez nadziei, że kiedy wyzdrowieje."
O kur. Takiego porównania to by się nawet Mickiewicz nie powstydził.
@losnumeros napisał: "Tylko Ty oraz podobne osoby zakochane w Mikelu tak piszecie, nikt nie oczekuje lania po 4/5-0, tylko zdecydowanie lepszą grę. Na ten moment przepychamy punkty, tylko tak przypomnę jaka była podnieta że mamy 7 pkt przewagi nad drugim zespołem. Co z tej przewagi zostało? Wiesz dlaczego?"
Niektórzy to cały czas oczekują lepszej gry. Na początku po 5 kolejkach już 5pkt straty do Live było i oczekiwaliśmy lepszej gry, potem w kolejnych 7 wygrywaliśmy i zbudowaliśmy 7pkt przewagi, ale to jakieś 1:0 z Fulham czy Crystal, albo słaba 2 połowa z Burnley, więc też oczekiwaliśmy lepszej gry, teraz po kilku potknięciach i meczach z Wolves i Eve mamy 2pkt przewagi tylko, więc oczekujemy lepszej gry.
My to zawsze gramy jakoś nie tak. City jest w genialnej formie, chociaż w ostatnich meczach zdarzyło im się przyfarcić z Leeds i narobić sobie problemów z Fulham, ale nikt o tym nie mówi. My wygrywamy 1:0 z Evertonem nie dając im pół szansy na strzelenie gola i marnując 2 setki i musimy grać lepiej, bo ten poziom jest niedopuszczalny..
Nauczmy się doceniać to, co mamy, a nie na każdym kroku szukać problemu.
@aguero10 napisał: "Nie byłbym taki pewien z tym wyjaśnianiem . Jak patrzę na naszą ofensywę to mam wątpliwości ."
Ktoś kiedyś powiedział, że kibicowanie AFC jest jak posiadanie dziecka z zespołem downa... Trzeba kochać, ale bez nadziei, że kiedy wyzdrowieje.
Więc kochamy
@jumanji napisał: "Też mam nadzieję, że to dołek formy. Zastanawiam się natomiast czy jak wróci Havertz do gry, to czy posadzi na ławce Gyokeresa, czy Arteta nadal będzie uparcie stawiał na Szweda."
Wenger miał swoich pupilów i takiego ma Mikel, czyli Havertz
Też mam nadzieję, że to dołek formy. Zastanawiam się natomiast czy jak wróci Havertz do gry, to czy posadzi na ławce Gyokeresa, czy Arteta nadal będzie uparcie stawiał na Szweda. Niemiec do gry wróci pewnie dopiero w styczniu. Do tego czasu jak Gyokeres się nie ogarnie to faktycznie Havertz może go wygryźć ze składu.
Dla mnie to dość smutne, bo byłem za transferem Szweda, dużo bardziej wolałem go niż Sesko. Teraz się jednak okazuje, że Szwed kompletnie sobie nie radzi, no cóż, liczę na to, że to może jeszcze ten okres aklimatyzacji i Arsenal gra po prostu inną piłkę niż Sporting do czego Szwed musi się przystosować. Mam nadzieję i wierzę w to, że na wiosnę Gyokeres wreszcie odpali. Nie wiem, może Arteta zmieni sposób grania i ustawi zespół bardziej pod Szweda.
Jeżeli Gyokeres nie odpali to będę zawiedziony, mam tylko szczerą nadzieję, żeby nie okazał się totalnym flopem, bo już co niektórzy go porównują z Pepe, że jest jeszcze gorszy. Na takie opinie to jeszcze zdecydowanie za wcześnie. No zobaczymy jak go zweryfikuje liga angielska na koniec kampanii. Na razie wygląda to kiepsko i jak go jeszcze Havertz posadzi na ławce to w ogóle będzie dramat. A na to się póki co niestety zanosi.
Szczerze to nie wyobrażałem sobie takiego scenariusza, bo uważałem, że Szwed będzie po prostu ładował bramy i myślałem, że jest to gracz już gotowy pod ligę angielską. Po prostu myślałem, że jest to gracz światowej klasy i z buta wejdzie do ligi, jednak póki co liga brutalnie obnaża jego wady.
Miejmy nadzieję, że nasza "bestia" się wreszcie obudzi z tego letargu.
@domino178 napisał: "Sam sobie przeczysz. Skoro bezpośrednie spotkania są be, ponieważ możne nastąpić nierównowaga kadr, to idąc tym samym tokiem na koniec sezonu w bezpośrednim meczu może być tak samo więc gdzie sens?
Poza tym football to gra na zdobywanie bramek i dlatego ci którzy są w tym dobrzy są premiowani. Moim zdaniem to jak najbardziej sprawiedliwe."
Po części masz rację. Suma sumarow każda z drużyn grała tyle samo meczów i nie bez przyczyny np jest remis na koniec sezonu. Moim zdaniem dodatkowy mecz, byłby sprawiedliwy. Jedni potrafili wygrywać z lepszymi, a inni z słabszymi. Futbol to nie tylko zdobywanie bramek, też umieć bronić. Idąc takim tokiem rozumowania to najlepiej jakby nie było spalonych i gwizdać każdą rękę w polu karnym.
@adek504 napisał: "Przecież ta strona eksploduje co chwilę, wystarczy, że będąc liderem nie wygramy meczu 7:0 i jest eksplozja frustracji"
Tylko Ty oraz podobne osoby zakochane w Mikelu tak piszecie, nikt nie oczekuje lania po 4/5-0, tylko zdecydowanie lepszą grę. Na ten moment przepychamy punkty, tylko tak przypomnę jaka była podnieta że mamy 7 pkt przewagi nad drugim zespołem. Co z tej przewagi zostało? Wiesz dlaczego?
@adek504 napisał: "Istnieje też coś takiego jak zwyżka formy
Z taką formą ja City prezentowało na początku sezonu to wielo myślało że wykoleja się z walki o mistrza już we wrześniu, a teraz niektórzy już ich koronują
Tak samo my, już czytałem tutaj że tylko Sunderland nam może zagrozić, albo co lepsze we wrześniu już była koronacja LFC..."
No i trzeba się cieszyć, że my przyzwoicie punktujemy w naszym dołku formy. Bo to jest dołek mam nadzieję i niedługo ruszymy z kopyta.
Teraz na CP wystawiamy zmienników i dajemy odpocząć Rice, Zubiemu i Calafioriemu
@adek504 napisał: "Istnieje też coś takiego jak zwyżka formy
Z taką formą ja City prezentowało na początku sezonu to wielo myślało że wykoleja się z walki o mistrza już we wrześniu, a teraz niektórzy już ich koronują
Tak samo my, już czytałem tutaj że tylko Sunderland nam może zagrozić, albo co lepsze we wrześniu już była koronacja LFC..."
Nikt nic nigdy nie wygrał w grudniu, ale niektórym nie wytłumaczysz xD
Alexander Isak set for period on sidelines with suspected leg break from challenge in Liverpool win at Spurs. #LFC yet to comment on severity but scans poised to confirm fears of fracture to left side; recovery time typically a few months @TheAthleticFC
@Be4Again:
Nie byłbym taki pewien z tym wyjaśnianiem . Jak patrzę na naszą ofensywę to mam wątpliwości .
Wierzę, że kolejne dwie kolejki bierzemy lekko 6pkt, oby City w tym czasie coś zgubiło.
@damianARSENAL napisał: "taką formą i grą wykoleimy się już w styczniu"
Istnieje też coś takiego jak zwyżka formy
Z taką formą ja City prezentowało na początku sezonu to wielo myślało że wykoleja się z walki o mistrza już we wrześniu, a teraz niektórzy już ich koronują
Tak samo my, już czytałem tutaj że tylko Sunderland nam może zagrozić, albo co lepsze we wrześniu już była koronacja LFC...
@aguero10: z taką formą i grą wykoleimy się już w styczniu
@TlicTlac: Masz rację , nikt nigdy nie powiedział , i nie ma żadnej komisji, która mówi na jakim etapie sezonu można oceniać zawodnika . Ale ja , w tym wypadku , kieruje się zdrowym rozsądkiem . Nie musisz się zgadzać . Ale jeszcze raz napiszę, nie przepracował z zawodnikami Arsenalu większości okresu przedsezonowego . Zmienił ligę na znacznie mocniejszą, dołączył do klubu , w którym jest jednym z wielu a nie niekwestionowanym liderem . Kontuzja dodatkowo wyrzuciła go z gry i treningów na kilka tygodni ( biorąc pod uwagę jak długo jest w klubie , kilka tygodni procentowo stanowi dość sporo czasu. A teraz dam przykład Calafiori. W zeszłym sezonie dołączył do klubu, trapiły go kontuzje , potrzebował adaptacji , nawet jak był zdrowy , MLS był raczej pierwszym wyborem . Zmienił ligę , nie kosztował mało , zeszły sezon średni co najwyżej . Dziś , patrząc na to jak gra, nie wyobrażam sobie najmocniejszego składu Arsenalu bez Riccardo. Nie mówię ze tak właśnie będzie z Gyökeresem, bo nie wiem . Ale , patrząc na przykład Kalafiora ( a przykłady można mnożyć ) nie odbieram mu szansy na znacznie lepszą grę , która zamknie krytykom usta
Dajcie spokój z tą AV. Oni co sezon łapią formę na 2-3 miesiące i potem przychodzi weryfikacja.
U siebie są mocni. Teraz dostaną w papę na wyjeździe z Chelsea, a potem z nami i się skończy bitwa o mistrzostwo. :D
Amator Slot wygrał w pierwszym sezonie mistrza to czemu nie Emery ?
Tak na serio to City albo my chodź nam może znowu głowa nie dojechać i wykoleimy się na koniec .
Nie rozumiem po co te dyskusje czy Aston Villa bije sie o mistrza, czy nie? Czy tsm jakis Arsenal albo City. Oczywiste jest, ze tylko ManU ma szansę na wygraną
@tyson880 napisał: "Przecież Aston Villa jest 7-krotnym mistrzem Anglii, to jak nigdy nie biła się o mistrza :D"
Chodzi mi o ten sezon.
@Damper napisał: "Kurde, myślałem, że City z Pepem i Haalandem odpalili maszynę i rozpędzili walec, ale okazuje się, że Emery może ich zatrzymać."
Może to głupie co teraz napiszę i pochopne. Ale generalnie my wyglądamy jak City dwa trzy lata temu w analogicznym okresie, tzn. ospała i czasem mało przekonująca gra ale w miarę dobre punktowanie. Oni teraz wyglądają jak my w tamtym czasie, wesoły football, dużo chaosu, nieco mniej kontroli. Psiocze na nasz styl, ale szczerze powiedziawszy dalej punktujemy i jesteśmy liderem. Jak po drodze Arteta naoliwi maszynę, przestanie się bać i wjedzie Dubaj to może wiosnę będzie jeszcze lepsza i efektowniejsza, no i tryb potwór odpalimy my, a nie City. Chciałbym.
@darek250s:
Przecież Aston Villa jest 7-krotnym mistrzem Anglii, to jak nigdy nie biła się o mistrza :D
@Dziadyga napisał: "A nie mam pojęcia xD w klubie by trzeba było się zapytać najważniejszych głów."
Nie trzeba w klubie, poczekajmy tutaj chwilkę :)
@Dziadyga napisał: "Jeśli Emery by nawet wygrał mistrza to by chyba ta strona eksplodowała.
A słynny "projekt" 6 letni w jedną chwilę w pi**u."
Przecież ta strona eksploduje co chwilę, wystarczy, że będąc liderem nie wygramy meczu 7:0 i jest eksplozja frustracji
A pierwszy w kolejce jest Pan ostoja obiektywizmu ;)
@GreKa napisał: "A to jeszcze jest ten proces?"
A nie mam pojęcia xD w klubie by trzeba było się zapytać najważniejszych głów.
@GreKa:
6 rok procesu uczenia się Artety na żywym organizmie.
Kurde, myślałem, że City z Pepem i Haalandem odpalili maszynę i rozpędzili walec, ale okazuje się, że Emery może ich zatrzymać.
@Dziadyga napisał: "A słynny "projekt" 6 letni"
A to jeszcze jest ten proces?
Jeśli Emery by nawet wygrał mistrza to by chyba ta strona eksplodowała.
A słynny "projekt" 6 letni w jedną chwilę w pi**u.
@losnumeros:
Sam sobie przeczysz. Skoro bezpośrednie spotkania są be, ponieważ możne nastąpić nierównowaga kadr, to idąc tym samym tokiem na koniec sezonu w bezpośrednim meczu może być tak samo więc gdzie sens?
Poza tym football to gra na zdobywanie bramek i dlatego ci którzy są w tym dobrzy są premiowani. Moim zdaniem to jak najbardziej sprawiedliwe.
@lordoftheboard napisał: "już jesteśmy memem, trzeci rok z rzędu na Święta na pierwszym miejscu"
Memem to są chyba kibice, którzy nawet nic nie wiedzą o klubie
Byliśmy pierwsi na święta w sezonie 22/23 i w tym to nie wiem jaki 3 rok z rzedu
@clash123 napisał: "A chciałem zauważyć że my nie jesteśmy nawet jeszcze w połowie jego pierwszego sezonu w Premier League ! Ja nie byłem orędownikiem tego transferu , ale biorąc pod uwagę między innymi te okoliczności , mówię że za wcześnie jest na ocenianie już w tym momencie tego transferu jako wpadki . Dajmy mu czas, wiekszosc zawodników go potrzebuje . Po pełnym sezonie można obiektywnie oceniać ."
Jesteśmy po 16 kolejkach.
Gdzie jest napisane czy powiedziane, że po sezonie ma się krytykować danego piłkarza jak słabo gra?
Dlaczego akurat po sezonie, a nie po pół czy po 10 meczach? - bo tak stwierdziłeś Ty czy jakaś komisja?
Od momentu kupienia do teraz kupno Gyokeresa to nieudany transfer, ofc. życzę, żeby się odbudował, bo kibicuję temu klubowi i zwyczajnie, jakby lepiej grał, to i więcej goli by wpadało / groźnych sytuacji się rodziło, póki co tego nie robi.
Oceniam go subiektywnie, oceny indywidualne są zawsze subiektywne, jeden będzie go wielbił, jak vitold, drugi będzie miał go gdzieś, trzeci będzie krytykował. Krytyka też jest subiektywna, jak jest jej więcej, to zazwyczaj jest poparta np. statystykami, jak jest jej mniej, to albo tych danych jest mało, albo dotyczy danej sytuacji (jak dla mnie np. bzdurny faul Zubimendiego na "17m"), albo jest szukana na siłę, itp. itd.
Niestety lub stety od paru lat Arsenal wspiął się na taki poziom, że można mówić o wyższych fazach w LM czy o mistrzostwie i od jego zawodników też wymaga się gry na takim poziomie; to już nie bitwa o top4; że drogi transfer ma czas na aklimatyzacje sezon, dwa czy kij go wie ile.
Po prostu Gyokeres w otoczeniu zawodników, z którymi gra jest jednym z, jeśli nie najsłabszym zawodnikiem z danej podstawowej 11-tki, którą wystawia Arteta.
Tutaj nie ma co lekceważyć AV, tak samo można pisać o nas że nie dojeżdżamy na sam koniec sezonu. Jakby Emery wygrał lige z AV, to jest nokaut dla nas i dopiero byłaby jazda po nas w necie, taka jest prawda. Patrzmy na siebie, na ten moment 1 mecz powoduje iż możemy odskoczyć rywala lub spaść na 2 miejsce o zrównać się z AV punktami.
Najbardziej mam obawy że będzie decydować bilans bramkowy na koniec sezonu, to nie jest fair. Dlaczego faworyzuje się drużynę która strzela więcej bramek i też traci z drużyną która strzela mniej a ma solidną defensywę? Widzę to inaczej, dodatkowy mecz na Wembley tydzień później po zakończeniu 38 kolejki i to byłoby moim zdaniem coś sprawiedliwego. Bezpośrednie mecze? Tak może okazać się że rywal w tych meczach ma lepszą sytuacje kadrową przez kartki/kontuzje itp. Co myślicie?
Na koniec, my tutaj o premier league a spójrzcie sobie na ekstraklase, tam to dopiero dzieje się :)
Formą
@cieniak14 napisał: "Faworyt bo obecnie mają formę, która zwyżkuje i w ich grze nie ma przypadku. U nas niestety formy brak i ledwo wygrywamy z druzynami, które powinniśmy wyjaśniać już w pierwszej połowie"
Nie wiem czy nie przesadzamy z tą mityczną firma City. W meczu z CP równie dobrze mogli przegrać i póki CP nie zaczęło się otwierać to meczyki bułę i klepali po obwodzie, okazje miało Pałace. Zagrali z WHU, które jest w tym sezonie bardzo bez formy. Chyba ich największym osiągnięciem w tym sezonie jest wygrana z Realem, ale oni wygrali z nimi bez formy 2:1, a my z Bayernem który wszystkich równał z ziemią wiele pewniej. Ich przewaga to chyba tylko doświadczenie w wygrywaniu trofeów.
@darek250s napisał: "niektórzy to porównują z Leicester xd."
No cóż może jakiś dziwny głód i ssanie jest na takie historie. Ja pamiętam jeszcze fantastyczny start sezonu Tottenhamu w 23/24, mieli być nami z poprzedniego sezonu, albo j Leceister. AV też przez chwilę w tamtym sezonie uchodziła za kandydata na mistrza, a scenariusz był dokładnie taki sam jak teraz, mieli dużo spotkań z czołówka u siebie, np ograli City i nas chyba nawet w jakimś mega krótkim odstępie. Żeby nie było ja nie jestem hejterem Draculi, ale on naprawdę ze wszystkimi swoimi ekipami nie jest w stanie ogarnąć całego sezonu na wysokim poziomie, to się wszędzie powtarza. Nie można im odmówić dyscypliny, przygotowania fizycznego, nieustępliwości ale gdzie później powietrze z nich uchodzi. Druga sprawa jest taka, że oni oszukują przeznaczenie z tym overperformance xG. No i skończą jak bohaterowie tej serii :P
@Rynkos7 napisał: "Ale mimo wszystko potrafimy zagrać mecze jak ten z Bayernem. W poprzednim sezonie wyglądaliśmy tak samo blado przez większość czasu jednak różnica jest taka, że w tym sezonie mimo wszystko punktujemy i jesteśmy na 1 miejscu w tabeli, a nawet tabelach bo taka sama sytuacja jest w LM . W poprzednim Liverpool dość szybko nam odjechał. Arteta to pragmatyk i trzeba mieć świadomość, że często ta gra będzie tak wyglądać."
Punktujemy, jednak trzeba przyznać,że w ostatnim okresie rozstwoniiliśmy przewagę i City nas dogoniło. Patrząc na oba zespoły,na obecna chwile to City lepiej wygląda. Ogladalem ich ostatnie 3 mecze w lidze i prezentują się lepiej od Arsenalu.
A co ta Villa szczególnego dzisiaj zagrała 2 przebłyski Rogersa z osłabionym United ?
@Olczyck napisał: "Był na początku sezonu przecież"
Zakładam że jeszcze jakieś kłopoty się tam pojawią do końca sezonu :)
@cieniak14 napisał: "Faworyt bo obecnie mają formę, która zwyżkuje i w ich grze nie ma przypadku. U nas niestety formy brak i ledwo wygrywamy z druzynami, które powinniśmy wyjaśniać już w pierwszej połowie."
Ale mimo wszystko potrafimy zagrać mecze jak ten z Bayernem. W poprzednim sezonie wyglądaliśmy tak samo blado przez większość czasu jednak różnica jest taka, że w tym sezonie mimo wszystko punktujemy i jesteśmy na 1 miejscu w tabeli, a nawet tabelach bo taka sama sytuacja jest w LM . W poprzednim Liverpool dość szybko nam odjechał. Arteta to pragmatyk i trzeba mieć świadomość, że często ta gra będzie tak wyglądać.