Niewykorzystane sytuacje się mszczą, Arsenal 1-2 BVB
22.10.2013, 21:36, Sebastian Czarnecki 1590 komentarzy
Mimo że Kanonierzy byli stroną dominującą w spotkaniu z Borussią, to nie potrafili tego wykorzystać i w konsekwencji ulegli dortmundczykom na własnym stadionie 1:2. Nie był to mecz, który stał na wysokim poziomie, brakowało w nim widowiskowych akcji i kombinacyjnej gry, a przypominał on ciężką walkę w środku pola, o każdy centymetr boiska. Drużyna gości okazała się nie tylko mocniejsza psychicznie, ale także potrafiła wykorzystać wszystkie sytuacje, co pomogło im w wywiezieniu trzech punktów z trudnego terenu.
Arsenal: Szczęsny - Sagna, Mertesacker, Koscielny, Gibbs - Arteta, Ramsey (86. Bendtner) - Rosicky (89. Gnabry), Wilshere (58. Cazorla), Özil - Giroud
Borussia: Weidenfeller - Grosskreutz, Subotić, Hummels, Schmelzer - Bender, Sahin - Błaszczykowski (68. Aubameyang), Mchitarian (68. Hofmann), Reus (87. Papastatopulos) - Lewandowski
Wbrew oczekiwaniom kibiców, początek spotkania był bardzo niemrawy. Obie drużyny bały się odważniej zaatakować, a gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Warto jednak zauważyć, że to goście byli stroną dominującą; częściej byli przy piłce, podczas gdy Kanonierzy spokojnie pilnowali dostępu do swojej bramki, wyczekując okazji do kontrataków.
Pierwsza groźna akcja miała miejsce w 12. minucie. Marco Reus oddał mocny strzał z dystansu, jednak futbolówka minęła bramkę Wojciecha Szczęsnego.
Słaba gra Arsenalu zemściła się w 16. minucie. Aaron Ramsey stracił piłkę tuż przed własnym polem karnym, a w nim momentalnie znalazł się Robert Lewandowski, który odegrał do lepiej ustawionego Mchitariana. Ormianin oddał mocny strzał na krótki słupek, a zaskoczony Szczęsny w ogóle nie wiedział, co miał zrobić. 1-0 dla Borussii.
Stracony gol sprawił, że Kanonierzy wyszli z własnego pola karnego i zaczęli szukać okazji. W końcu zaczęli konstruować akcje i próbowali jak najszybciej doprowadzić do wyrównania.
W 22. minucie Olivier Giroud został sfaulowany kilkanaście centymetrów przed polem karnym, toteż sędzia podyktował rzut wolny z szesnastki, z ostrego kąta. Mesut Özil dośrodkował ze stałego fragmentu gry do Laurenta Koscielnego, ale jego strzał głową okazał się za mało precyzyjny.
Siedem minut później swoją sytuację miał Jack Wilshere, który otrzymał dobre podanie od Ramseya i wyszedł sam na sam z Weidenfellerem. Niemiecki bramkarz wyszedł jednak górą w tym pojedynku i sprytnie powstrzymał angielskiego pomocnika.
W 38. minucie Kanonierzy mieli fenomenalną okazję do wyrównania. Tomas Rosicky przejął piłkę w okolicach pola karnego i po przyjęciu jej klatką piersiową, oddał potężny strzał z woleja. Co prawda Weidenfeller nie zdołał sięgnąć futbolówki, ale w porę wybił ją z linii Mats Hummels.
Trud Arsenalu w końcu przyniósł upragnionego gola! Bacary Sagna dośrodkował w pole karne, a nieporozumienie Weidenfellera z Suboticiem i ogromny błąd obu panów wykorzystał Olivier Giroud, który wpakował piłkę do praktycznie pustej bramki!
Do końca pierwszej połowy nie ujrzeliśmy już żadnej bramki, Arsenal remisuje z Borussią 1:1.
Druga połowa zaczęła się dokładnie tak samo jak pierwsza - ospale. Żadna z drużyn nie próbowała podjąć rękawic i ruszyć do odważnego ataku, zupełnie jakby remis satysfakcjonował obie ekipy w tym meczu. Co jednak najważniejsze, sytuacja taka trwała przez ponad 15 minut.
W 58. minucie w miejsce Wilshere'a wszedł Santiago Cazorla i ta zmiana znacznie ożywiła poczynania Arsenalu. Już kilka chwil po swoim wejściu, groźnie dogrywał w stronę bramki Weidenfellera, ale niemiecki golkper pewnie przechwycił piłkę.
W 70. minucie znowu w natarciu obserwowaliśmy Santiego Cazorlę! Dobra i składna akcja Arsenalu zakończyła się strzałem Hiszpana z pierwszej piłki, który zakończył się na... poprzeczce. Weidenfeller mógł odetchnąć z ulgą, bo gdyby były gracz Malagi uderzył kilka centymetrów niżej, musiałby wyciągać futbolówkę z siatki.
Kilka minut później Cazorla znowu spróbował strzału zza pola karnego, ale tym razem trafił w jednego z obrońców Borussii Dortmund.
Mimo że Arsenal był stroną dominującą, to Borussia zdobyła bramkę. Szybka kontra zapoczątkowana dalekim wybiciem Grosskreutza zakończyła się mądrą akcją Reusa, dośrodkowaniem do Lewandowskiego i mocnym strzałem Polaka z pierwszej piłki. Szczęsny nie miał szans, 2-1 dla gości.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Arsenal przegrał na własnym stadionie z Borussią i po trzech kolejkach ma tyle samo punktów co dortmundczycy i włoskie Napoli.
źrodło: własneDrużyna | M | W | R | P | Pkt |
---|---|---|---|---|---|
1. Liverpool | 11 | 9 | 1 | 1 | 28 |
2. Manchester City | 11 | 7 | 2 | 2 | 23 |
3. Chelsea | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
4. Arsenal | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
5. Nottingham Forest | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
6. Brighton | 11 | 5 | 4 | 2 | 19 |
7. Fulham | 11 | 5 | 3 | 3 | 18 |
8. Newcastle | 11 | 5 | 3 | 3 | 18 |
9. Aston Villa | 11 | 5 | 3 | 3 | 18 |
10. Tottenham | 11 | 5 | 1 | 5 | 16 |
11. Brentford | 11 | 5 | 1 | 5 | 16 |
12. Bournemouth | 11 | 4 | 3 | 4 | 15 |
13. Manchester United | 11 | 4 | 3 | 4 | 15 |
14. West Ham | 11 | 3 | 3 | 5 | 12 |
15. Leicester | 11 | 2 | 4 | 5 | 10 |
16. Everton | 11 | 2 | 4 | 5 | 10 |
17. Ipswich | 11 | 1 | 5 | 5 | 8 |
18. Crystal Palace | 11 | 1 | 4 | 6 | 7 |
19. Wolves | 11 | 1 | 3 | 7 | 6 |
20. Southampton | 11 | 1 | 1 | 9 | 4 |
Zawodnik | Bramki | Asysty |
---|---|---|
E. Haaland | 12 | 0 |
Mohamed Salah | 8 | 6 |
B. Mbeumo | 8 | 1 |
C. Wood | 8 | 0 |
C. Palmer | 7 | 5 |
Y. Wissa | 7 | 1 |
N. Jackson | 6 | 3 |
D. Welbeck | 6 | 2 |
L. Delap | 6 | 1 |
O. Watkins | 5 | 2 |
- A wszystko to przez Havertza...
- 19.02.2024 30 komentarzy
- Red Dead Redemption
- 17.07.2023 12 komentarzy
- Zagadnienia taktyczne: Tequila
- 25.09.2022 15 komentarzy
- Zagadnienia Taktyczne: Idealny początek
- 19.08.2022 16 komentarzy
- Zagadnienia taktyczne: Podsumowanie sezonu 21/22 cz.3 - Widoki na przyszłość
- 05.07.2022 27 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
- Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
- Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
- Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
- Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
- Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Już nie dramatyzujcie. Niezasłużona porażka. BVB nas wypunktowało. Wypadło na słabszy dzień kilku czołowych piłkarzy. Trzeba lecieć dalej i pozytywnie zareagować.
No Jack na skrzydle to nie jest dobry pomysł.
Dortmund wczoraj miał trochę szczęścia. Prawda jest taka, że sprawiedliwy byłby remis. A gdybyśmy my mieli tego szczęścia więcej to byśmy wygrali 2-1. Nie ma co panikować. Niemiecki zespół nic wielkiego wczoraj nie zagrał. Po prostu zagrali mądrze i wygrali (z odrobiną szczęścia, jeszcze raz podkreślę). Wyciągamy wnioski i jedziemy dalej. Niedługo wrócą Theo, Podolski, później OX.
Wczoraj przecież brakowało Flaminiego, przez co Ramsey nie grał tam gdzie powinien i z przodu przez to nasza gra trochę kulała.
mallen- no po Bayernie i Borussii to Wenger chyba w końcu dojdzie do wniosku że na ekipy cisnące pressingiem i mocne fizycznie trzeba inną taktykę.
ludi72- BvB jeśli chodzi o umiejętności piłkarzy technikę i nawet aspekty fizyczne jest w zasięgu, gorzej że oni grają bardzo sensownie taktycznie. I właśnie po wejściu Cazorli się otworzyliśmy: na naszej lewej Santiago był wysoko, tymczasem na prawej Sagna przy bramie pobiegł na atak i po dryblingu nie wrócił. Można gdybać że Flamini takiej dziury by nie zostawił niezałatanej, "gdybanierowanie":P Dziwi mnie że Wenger nie chciał remisu. Mielibyśmy punkt a BvB musiałoby walczyć z Napoli do końca pewnie.
Wenger chciał zawalczyć o 3 pkt, dał Cazorle i Ramsey poszedł troche do przodu, bramka wisiała w powietrzu, ale dostaliśmy kontre.
Po Wengerze widać, że bardzo chcę, wcześniej nie był taki agresywny,teraz czesto wstaje w ławki i to nie do sędziego,ale po to aby ogarnąć chłopaków.
Jedziemy dalej i robimy swoje.
Ciekawe jak Ramsey zaprezentuje się w następnym meczu.
Prawda jest taka, że ten mecz równie dobrze my mogliśmy wygrać (strzał Rosy wybity z lini i spojenie Santiego). Mieliśmy zły dzień, wierzę, że rewanż będzie nasz!
Mam nadzieję, że będziemy uczyć się na błędach i ta porażka pomoże nam wygrywać następne mecze!
@Oggy
A według mnie przegraliśmy taktycznie i o. BVB zrobiła świetną robotę pozbawiając nas wszelkich atutów. Ja nie robię tragedii z jednego meczu. Oczywiste jest to, że będziemy przegrywać jakieś spotkania.
Od początku sezonu było wiadomo, że z tak wąską i nierówną kadrą nie będzie szans na walkę na wszystkich frontach, a co dopiero teraz gdy w składzie nie ma nawet jednego nominalnego skrzydłowego. A jeśli chodzi o bieganie to ważne jest to żeby biegać inteligentnie po boisku, a nie jak najwięcej.
Oczywiscie nie byl zly mecz, lecz BVB.,byli mocniejsi fizycznie a juz w sobote nastepny mecz juz mamy. ...
Mecz nie był aż taki tragiczny w wykonaniu arsenalu. Borussia wygrała szczęśliwie, ale nie zdominowała tego meczu, wykonała dobrze plan taktyczny i wykorzystała jedną z z niewielu sytuacji. Arsenal przegrał, ale równie dobrze mógł ten mecz wygrać. sytuacja paradoksalna, ponieważ gdy arsenal zaczął na dobre przejmowac inicjatywe i podkręcac tempo spotkania, został akurat skontrowany i stracił bramke. można było odnieść wrażenie, że brakowało nam 12-tego zawodnika co może wydawać sie dziwne bo gralismy u siebie. mysle, ze nie ma co wyciągać pochopnych wniosków z tego spotkania. jesli tak miał wyglądać spadek formy arsenalu to tragedii nie ma. Mam nadzieje, że w rewanżu arsenal podtrzyma forme meczów wyjazdowych i udowodni, że ta porazka była przypadkowa
Musimy odpocząć zmęcznie bylo widoczne u Mesuta bardzo widac bylo przemeczenie ... Cala drużyna potrzebuje odetchnać ....
nie ogladalem wczorajszego meczu szkoda tej porazki no ale coz musiala kiedys przyjsc .. teraz trzeba skupic sie na CP !:D a potem wielki mecz z ch
youngboy
no co Ty, zmian spodziwajmy sie dopiero na CC. Wenger nie odpusci meczu ligowego i słusznie
kamil_malin- graliśmy na naszym stadionie, przegraliśmy nie potrafiąc pokazać dobrej gry. Borussia nie jest w formie podobno, my byliśmy, jeśli tak wygląda słaba bvb i mocny Arsenal to nie jest dobrze :P
Oggy, a czym Borussia postraszyła Arsenal? Fajna kontrą i bramką po wielbłądzie Ramseya. Poza tym wielkie nic.
Ja mam nadzieję, że będzie jak z Bayernem przed rokiem. Przegrana na Emirates i sukces na wyjeździe :)
Cazorla strzelał z dystansu zza naszego zawodnika, taki strzał z pierwszej wychodzi raz na 10 nawet Hiszpanowi. To wszystko czym postrasztyliśmy bvb;P
Myślicie, że City dzisiaj wygra? Bo nie wiem czy na kupon wstawić :P
Ciągle o przebiegniętych kilometrach, nie byłoby tematu gdyby strzał Cazorli leciał 30cm niżej.
BvB dużo biegała, ale z gry praktycznie nie zagroziła. To tyle na temat statystyk.
Jeśli sie zepniemy to jesteśmy w stanie wygrać na Signal Iduna Park. Borussia nie jest jakos super mocna, zebysmy nie mogli jej postraszyc na ich terenie.
Sa silni, ale my tez. I wczorajszy mecz nie zmieni mojej oceny w tym temacie- wcale nie odstajemy od BVB na ten moment.
Ich wygrana jest wynikiem naszej słabszej gry niz dotychczas, a nie ich wielkiego meczu. Spotkanie było ewidentnie na remis.
Porazka nieco komplikuje nasza sytuacje w grupie- musimy teraz wygrac ktorys z meczow wyjazdowych. Wszystko przed nami, ja tam nadal mam nadzieje nawet na wygranie grupy. Fakt, ze terminarz mamy najgorszy, no ale trzeba walczyć.
Daleko mi do stawiania krzyżyka na Arsenalu po słabszym meczu z finalistą LM ; p
carlosV- tu nie chodzi o żaden optymizm czy pesymizm. Jak widzisz u turysty rok temu też ograliśmy tych których ograliśmy, that's all. Wydaje mi się że popełniamy wielki błąd przypisując nam znacznie większy potencjał niż rok temu. Trochę to efekt dziennikarskiego pompowania balonika. Arsenal przewodzi w tabeli bo mieliśmy chyba najłatwiejszy terminarz dotychczas, MU, CFC na pewno miało trudniejszych przeciwników, podobnie LFC.
Ee tam, Oggy, przesadzasz trochę, nasza obecna pozycja w lidze nie jest przypadkiem, a ta 'mocna' Chelsea również przegrała u siebie, i to z rywalem teoretycznie słabszym od Borussii, wczorajszy mecz nastroił Cię chyba jeszcze bardziej pesymistycznie :P Damy radę, teraz na rozkładzie jest Crystal Palace, które zbiera u siebie cięgi z przeciętnym Fulham, później Liverpool, z którym też powinniśmy sobie poradzić, bo nie dość, że wróci Flam, to Wengah winien wyciągnąć wnioski na temat tego jak należy grać z mocnym rywalem na własnym stadionie. No i na koniec United, jeżeli nie złapią jako takiej formy to to spotkanie również nie musi być wielce przerażające. Chelsea w COC nie liczę, bo tam wchodzą w grę rotacje składu, a ławki bez obecnie kontuzjowanych graczy nie mamy za mocnej, więc może być baardzo ciężko.
ja sie tam nie martwie.Wypadek przy pracy.Jak bedziemy silni to sobie poradzimy w grupie..proste
Wenger powiedzial, ze zawodnicy sa przemeczeni to co to bedzie zaraz mamy mecze pod rzad Chelsea, Liverpool, Borussia, Manchester United. Zastanawiam sie jak to bedzie? Czy cos odpusci? Jesli przegramy z Borussia to raczej po lidze mistrzow a na to sie zanosi bo przed tym meczem mamy Liverpool. Najblizsze 2-3 tygodnie wiele wyjasnia.
liga to maraton i póki co nie można niż prorokować - można za to analizować fakty
lh5.googleusercontent.com/-LifuMJ4hvOU/UmYVxqHFOMI/AAAAAAAAKPo/Q4qkjLt3xiE/w632-h344-no/Screen+Shot+2013-10-22+at+9.05.54+AM.png
nadal, jak od samego początku, twierdzę że ligę wygra City
Rafi,
za wczesnie cos mowic,
jak na koniec marca bedziemy no1 to wygrywamy lige, wczesniej niestety trudno powiedziec
Oggy- moim zdaniem na nasze szanse na tytuł wskazuje kilka czynników. Liga jest bardzo długa i najważniejsze będzie to jak będziemy grali z zespołami niżej notowanymi. Jeżeli unikniemy potknięc w starciach ze średniakami i do tego ugramy coś w kilku meczach z czołówką to powinniśmy na koniec sezonu mieć ok 86 pkt. Nie jestem wcale taki pewien czy cfc i szejki będą aż tacy mocni. Na pewno też zaliczą kilka wpadek. Ważne abyśmy my ich uniknęli. Natomiast w LM trafiamy na jakiś mocny zespół i w dwumeczu jesteśmy w sumie bez szans. BPL wygrywa się meczami ze średniakami, a LM z mocnymi drużynami. Dlatego uważam że szanse na mistrzostwo Anglii mamy, ale nie twierdze oczywiście że jesteśmy murowanymi faworytami.
u nas brak 12 zawodnika,
jak bylem na wembley w polskim sektorze to bylo bydlo ale doping byl przez duze D. angole mogli tylko sluchac
wczoraj zas na Emirates pelna kulturka, za duzo panow pod krawatem, sztywniactwo
slychac sie dalo ino BVB fanow - nos stop caly czas
AlexVanPersie,
gralismy dobrze, inne nastawienie mentalne zespolu niz rok temu, chcieli wygrac a remis=porazka, niestety zaplacili za to. ale w dlugiej perspektywie sie oplaci
Porażka ale nie jakaś dołująca.
Ostatnio nie graliśmy z klasowymi drużynami więc straciliśmy trochę punkt odniesienia. Teraz już wiemy mniej więcej gdzie stoimy.
Tak jak pisął sebasz w sprawie Artety i taktyki. Plany awaryjne powinny być w głowie zawodników i uruchamiać się automatycznie w trakcie gry a nie dopiero gdy Papcio powie w szatni.
Taktyka to działka w której Wenga przyswaja informacje najwolniej, ale liczę że z Flamingiem jakoś to ogarną na rundę rewanżową.
Rafi - w BPL ściga nas CFC, po meczach z czołówką my będziemy musieli ścigać ich. Czelska z każdym miesiącem będzie tylko mocniejsza, podobnie City. Nie wiem co ma niby wskazywać na nasze szanse na tytuł. Może transfer za 50 mln euro?
Jeżeli wyjdziemy z 2 miejsca to zapewne trafimy na kogoś z grupy: Bayern, Real, Barcelona, PSG, Atletico. I tak naprawdę to na straconej pozycji nie będziemy stać tylko w przypadku dwumeczu z Atletico, albo PSG. A znając nasze szczęście to trafimy na Bayern albo Barcelonę. Moim zdaniem celem nr.1 na ten sezon powinno być zwycięstwo w BPL. Bo na to naprawdę mamy realne szanse. LM to za wysoki poziom. Nawet jeżeli dojdziemy jakimś cudem np do półfinału to i tak wątpie żebyśmy coś zwojowali.
carlosV- no i teraz tak pokonane Norwich, świetnie. Ale mamy teraz nóź na gardle w LM kiedy akurat są mecze z czołówką. Wenger tak dawno temu walczył o tytuły że już zapomniał chyba o rotowaniu składem. Do tego Reusa się udało powstrzymać, co pewnie na Signal Iduna będzie wiele trudniejsze. Zupełnie nie rozumiem czemu nie próbował zagrać na remis. Mógł znowu wrzucić Monreala i Vermę i zamulić mecz.
wyjście z tak trudnej grupy na pewno nas dowartościuje i nawet z bardzo trudnym rywalem w 1/8 powalczymy
Symbiosis
od wejscia Santiego to my gralismy piłka i bramka wisiała w powietrzu.
Tytuł newsa wyssany z palca
No niby nasza sytuacja w grupie nie jest taka zła, ale żeby mieć szanse na awans do ćwierćfinału to musimy wyjść z 1 miejsca. W inym wypadku trafimy na którąś z drużyn z którymi wielkich szans nie mamy. Nie jesteśmy aż tacy mocni jak nam się wydawało. Na BPL to może wystarczyć, jednak na LM zdecydowanie nie. Dlatego nas urządza jedynie 1 miejsce w grupie, o które po wczorajszej porażce będzie bardzo trudno.
Taa najwiecej mielismy tych sytuacji ...... ; / nie moglismy przejsc na ich polowe
tak już na chłodno, sytuacja wygląda tak, my 6 punktów, BvB i Napoli też po 6, doliczając, że każdy wygra z Marsylią, ( co wydaje mi się mało prawdopodobne), wszyscy mają po 9, zostają mecze bezpośrednie i tu nie wygląda już tak różowo, bo mamy 2 wyjazdy, więc 2 punkty z tych meczach spokojnie dadzą nam awans, czyli 2 remisy lub 1 zwycięstwo, a to jest realne jak najbardziej
Oggy
Myślę, że dla Papcia w meczu z Norwich plany trochę pokrzyżowała bramka dla Kanarków, bo zaraz po niej było zbliżenie na twarz Bossa i dało się wyczytać z ruchów warg, że ten chciał zdjąć Ozila. A on wyglądał wczoraj na wyjątkowo zmęczonego.
sebasz- wiele z tego co piszesz jest całkowicie trafne, zauważ że BvB DM ich też oddają piłkę pod presją. Tyle że oni mają Hummelsa który podania ma na wysokim poziomie tak długie jak i krótkie. U nas dociskany Arteta oddawał piłkę jak piszesz stoperom albo na boki. Tyle że tam nie było nikogo kto potrafi zrobić z piłką cokolwiek sensownego.
Zgodzę się że za mało było biegania (tak do walki jak do podań na wolne przestrzenie).
Jak dla mnie Wenger przyznając że są w pierwszym składzie zmęczeni gracze przyznał się do błędu: po co nam 4 bramki z Norwich na przykład? Wenger mało dba o stan fizyczny piłkarzy pod kątem takich spotkań. Nie uwierzę że nie wiedział jak gra Borussia.
Oggy - to, że Arteta podawał wszystko prawie do tyłu, albo do boku to własnie efekt tego, że nie mógł się odwrócić. Czasami, żeby się mógł odwrócić musiał wejść aż między stoperów, żeby wyjść spod krycia, ale stamtąd ciężko podać do Ozila czy Ramseya, albo na skrzydło. OK Mikel miał dużo czasu piłkę, ale dostawał piłkę, ktoś doskakiwał i oddawał w najmniej ryzykowany=przewidywalny ( mało kreatywny ) sposób. Głównie postawa fizyczna przyczyniła się do porażki. Nie wybiegaliśmy tego meczu.
Przejeżdżałem wczoraj przez Zieloną Górę i Wrocław i chciałem się gdzieś na mecz zatrzymać ale to bym dopiero teraz do domu wrócił :D i w efekcie wcale go nie widziałem, bo cały dzień za kółkiem...
Nie do końca na temat, ale jest już dostępny oficjalny międzynarodowy kalendarz na przyszły sezon po małych zmianach:
chomikuj.pl/TheNWOChannel/Terminarze+Pi*c5*82karskie+(m.in.+Premiership+i+Primera+Division)/Kalendarz+FIFA+po+reformie+2014-2018
Wenger nie odpuści z CP, na pewno zagrają Sagna, Gibbs i Giroud i nie rozdzieli pary stoperów. Rotacje dopiero w meczu z Chelsea
Nie ma co płakać panowie ;D nie można być cały sezon zayebistym, dla zasady trzeba kilka razy przegrać :D
Ramsey wczoraj wyglądał jak w poprzednim sezonie.
oczywiście zamiast jednego Monreala chodziło mi o Jenkinsona*