Komentarze użytkownika Nicsienieda
Znaleziono 3637 komentarzy użytkownika Nicsienieda.
Pokazuję stronę 21 z 91 (komentarze od 801 do 840):
Tragicznym jest widzieć oczami wyobraźni, co taki Sesko robiłby przy naszych ciągłych crossach, a co wtedy robi Gyokeres. Gość się chowa, żeby nie ryzykować urazu głowy.
@Damper: Miałem podobny pogląd z zewnątrz. Niestety gdyby Arteta stawił na swoim, czyli Sesko, to straciłby potrójnie. Stawiłby się Bercie, który stoi przynajmniej na podobnej pozycji w hierarchii. Brak jakiegoś transferu ma to do siebie, że nie da się go zweryfikować czy byłby to błąd, więc Berta i fani mieliby uraz. Tym mocniejszy, że stawienie na Sesko zaczęłoby się zwracać dopiero na kolejne lata. Finalnie Arteta ustawił Bertę na kolejne okienka transferowe, ale klub jest stratny 60 mln. Berta to gość który ściągał wynalazki typu Felixa, więc śmieszył mnie hurraoptymizm w lecie na jego temat. A co do Artety to już pisałem, że to Machiavelli jakich mało.
Fundamentalne problemy w pomocy. Pora rotować i zobaczyć jaka trójca jest faktycznie najlepsza, bez pupilków. W tej chwili to nie funkcjonuje na poziomie, żeby regularnie kreować. Fakty faktami, że mieliśmy parę okazji, a przeciwnik żadnej, ale przydałoby się trochę więcej jak gramy ze średniakami. Problemy też w ataku, mimo transferów wciąż brakuje jakości. Oczywiście skala problemów wciąż pierwszego miejsca w lidze, ale żeby wejść na kolejny poziom trzeba to rozwiązać. Odegaard, Gyokeres dzisiaj fatalnie. Eze po wejściu też, więc może wracamy po prostu do systemowych problemów w pomocy, a niekoniecznie indywidualnych.
Trzeba ściągnąć to szwedzkie ciało obce
@Jogurt napisał: "wogole ktos moze powiedziec co united zrobilo takiego ze city nawet nie pierdlo?"
Super solidnie w obronie, walczaki. Dobre kontry i brak jakości w obronie w City. Bez tego Guehiego bym powiedział, że City wypadło z rywalizacji o tytuł z takim składem. Ale niestety jeszcze przedwcześnie.
Guehi widzę dostał 350k, czyli mniej więcej tyle co u nas najlepiej zarabiający Saka.
Benny Blanco to kreatywny geniusz, magik stąpający po powietrzu, człowiek Dobre Rozwiązanie. Nie da się mu dorównać z przodu na PO. Timber jak ulał na trudnych skrzydłowych, a White jak trzeba rozrywać bloki.
@miki9971 napisał: "Jak sztos, jak dwie bramki w pizde."
A który gol na jego konto?
Saliba dzisiaj sztos. Po cichu przy boku strzelającego Gabriela, ale kapitalny sezon i coraz ciężej znaleźć jakiekolwiek słabości u niego.
Sporting to się okazał klub wydmuszka, zresztą jak cała liga portugalska. Napastnik, który nie wie co to ruch bez piłki i trener, który potrafi grać tylko jedną formacją. Żeby ratować jakoś transfer tego szwedzkiego ogóra, może spróbować go na lewym skrzydle.
Swoją drogą kością niezgody między Marescą i klubem była między innymi duża kontrola sztabu medycznego nad gotowością zawodników do składu meczowego. To tak w ramach dyskusji czy mogą istnieć zwarcia na tej linii też w naszym klubie, bo mi ludzie wciskali, że trener przecież nie ma tu nic do gadania.
Mecz o którym zadecydowała pomoc. Mieliśmy więcej jakości w ataku (kontuzje LFC) i w obronie od Liverpoolu, ale nie mogliśmy z tego skorzystać. Mac Allister, Szobo i Wirtz bez problemów omijali nasz pressing i skuteczniej go zakładali. Z trójki Zubi, Rice i Ode, tylko Zubi w miarę. Nie jestem przekonany co do Rice'a w meczach, gdzie trzeba zrobić różnicę techniką. Merino powinien był wejść za niego w drugiej połowie. Ode słabo. Calafiori zrobiłby różnicę, bo Hincapie miał sporo czasu na piłce. Ustawiliśmy, może przesadnie, niski blok na drugą połowę, żeby nie dawać się tak rozgrywać w pomocy, a w takiej sytuacji Liverpool był OK z graniem na remis.
Dodatkowo czasami irytuje przesadne unikanie ryzyka przy wyprowadzaniu piłki. Raya, Rice, Gabriel, Hincapie zbyt gorliwie wybijali piłkę do przodu przy pressingu Liverpoolu. Na taki mecz gdzie przeciwnik był przede wszystkim zainteresowany trzymaniem piłki, trzeba było ją bardziej szanować.
Absolutnie kluczowy mecz dzisiaj. Nie tyle, że strata punktów będzie jakąś tragedią, o ile myślę że zwyciestwo już nas poniesie. Trzymam kciuki nawet bardziej niż zwykle.
Swoją drogą jestem przekonany, że gdyby Martinelli był wystawiany na ŚN i miał tam tyle samo minut co Gyokeres to miałby od niego lepsze liczby.
Serio was dziwi, że nie mamy prawie nikogo w topce rozegranych minut? No nie mamy, bo wszyscy łapią kontuzje xD Problemem nie są minuty. Jak kupisz kogoś podatnego na kontuzje i ze sztucznym kolanem, to grasz nim mniej niż kimś kto tych kontuzji nigdy nie łapie. Tak samo jak wraca zawodnik po długiej kontuzji, to rozgrywasz go po 10, potem 20, potem 45 minut, a nie wcale, żeby potem wrzucić go na 90 minut trzy razy w tygodniu. Jeśli wiesz o kim w tej chwili mówię, to znaczy że mam rację.
Z tak wybitnym zarządzaniem zdrowiem piłkarzy rzeczywiście nigdy nie będziemy mieli nikogo w topce rozegranych minut, bo z przymusu zamiast tego minuty zaczną łapać Salomon czy Hairy Anus.
Widzę kolejny doświadczony piłkarz za 50 mln wywalony do kosza jak wyciśnięta cytryna. Chyba największę osiągnięcie tego hiszpańskiego przygłupa na ławce to jest dojenie Kroenke na kolejne transfery, bo jego zarządzanie zdrowiem piłkarzy jest śmieszne. Skreślamy White'a, zajedziemy i skreślimy Timbera, ale co to za różnica, jak w lecie dostaniemy kolejne 100 mln na kolejną parę kaloszy. Miarka już się przelała, oglądam ten sport dla piłkarzy z polotem, a nie dla jakiejś manii zakompleksionego trenera, wyniszczającej wszystko i wszystkich obok. Jeśli nie wygramy w tym sezonie LM lub PL pora się pożegnać, bo nic nie na uczy tego geniusza szanowania zdrowiem piłkarzy.
@pawel_1986 napisał: "No to na pewno z tym, że live kupiło 2 z których jeden dalej radę. Z drugiej strony my nie tworzymy Gyo żadnych sytuacji a on raczej dryblować to nie umie"
Ta, i każdy z nich pojedynczo był droższy niż nasz Gyo, a Isak nawet dwukrotnie. Wyobraź sobie być teraz kibicem Liverpoolu :D
@pawel_1986 napisał: "Śmiali się tu z Woltemade i Ekitike a to my wyszłyśmy najgorzej z transferem wymarzonej 9 i to po tylu latach. Ciężki żywot :)"
Nie tak źle jak absolutne przegrywy z Liverpoolu z Isakiem czy spadkowicze z Sesko.
@pioafc napisał: "O czym warto pamiętać to to, że generalnie sam Miczi to kryptonit napastników."
Skrytykowałbym że mieliśmy do tej pory słabych napastników, ale może coś w tym jest. Kojarzę, że Arteta ostrzegał Gyokeresa, że potrzebuje napastnika który się nie frustruje jeśli nie strzeli w paru meczach. Przy naszej mocno wyrachowanej grze i systemowym futbolu, jest mniej okazji z obu stron. Mimo wszystko taki futbol bardziej profituje wszechstronnych napastników, którzy potrafią sami stworzyć akcje.
Widzę dzisiaj mój ulubiony typ komentarza na forum - nie wiemy nic, lepiej się nie odzywać. Arteta wie więcej, więc wie lepiej, więc nie można nic kwestionować. W polityce też lepiej schować ogon między nogi, politycy wiedzą lepiej i zrobią tak, że będzie dobrze. W ogóle lepiej nie rozmawiać ze sobą, nie dzielić się opiniami, po co to komu.
@Marzag napisał: "Jak skończy na 8 miejscu w tabeli strzelców to myślę że by to był mega wynik dla niego"
W Arsenalu na ósmym miejscu może się uda
@alexis1908 napisał: "Havertz i poprawa wykończenia xD"
Na tej samej zasadzie co Gyokeres i poprawa... chyba wszystkiego możliwego w piłce nożnej xD
Swoją drogą w środę wyszły na jaw dwa błędy Artety:
1. Nie zarejestrowanie Jesusa do Ligi Mistrzów aż do kontuzji Dowmana. Patrząc na dyspozycję Brazylijczyka, duży błąd uchroniony 'fartem'. W innych okolicznościach niekoniecznie kosztem Dowmana, ale któregoś z młokosów.
2. Norgaard. Fajne spotkanie, brak powodów czemu nie wykorzystujemy go do odciążania innych zawodników.
@ozzy95: Nieee, oczywiście masz rację, że nie kupimy nikogo nowego (o ile nie sprzedamy) i będziemy się męczyć z Gyokeresem. Po prostu mówię, że lis pola karnego, do spółki z Havertzem na pozostałe mecze, to byłby optymalny rozkład akcentów na różne spotkania. Teraz już mleko się rozlało.
@Placio napisał: "Ale budujmy taką narrację, proszę bardzo. Przecież on stoi przez cały mecz i nie da mu sie piłki zagrać."
Tak buduję narrację, że Jesus w 20 minut robi 3 strzały, a Gyokeres przez 70 żadnego :D
Przy obecnym stanie rzeczy, Eddie Nketiah byłby bardziej przydatny niż Gyokeres. Przynajmniej Edek potrafił zaskakująco przyjąć i huknąć, a do Gyokeresa nie da się nawet podać. Też patrzę na jego ruch w polu karnym, za każdym razem ten sam, bez przyspieszenia. Nawet nie próbuje uciec obrońcy. Najbardziej potrzebujemy lisa pola karnego w tej chwili.
Gdybyśmy kupili Szyszkę przynajmniej mielibyśmy kogoś rozwojowego.
Van Persie przede wszystkim leżałby w szpitalu 80% sezonu.
Jesus się lepiej zastawia niż Gyokeres. Gyokeres mógłby słonie podnosić na siłce, ale fakty są takie, że każdy go spycha do pozycji w których nie jest w stanie nic zrobić z piłką. Jesus jak na swoje gabaryty ma ten taniec dużo lepiej opanowany.
Dawać łapki jeśli zgadzacie się z moją hierarchią na napastnika:
1. Havertz
2. Merino
3. Jesus
...
10. Raya
11. Gyokeres
Swoją drogą ładnie mnie dzisiaj Madueke zatkał, oby tak dalej.
@vitold napisał: "A to ciągnie się od wielu wielu lat, nie od 2 lat"
Nie ciągnie się od wielu lat, bo dopiero od trzech lat mamy kibel w ogóle w zasięgu pola widzenia :D
@vitold napisał: "akcja z transferem Suareza, który chciał odejsc i przejsc do lepszego klubu, ale Arsenal zesrał sie metr przed kiblem nie dając dobrej oferty tylko bawiac sie w 1 funta. Przegrany finał LE"
To są wszystko sprawy za poprzednich trenerów, za poprzedniego zarządu. Dyskusja wyszła od krytyki Artety, a teraz zmieniasz ją do szerszego kontekstu, żeby się trzymać tezy o sraniu pod siebie. Stąd pytanie - czy masz problem z Artetą, czy masz problem z klubem, czy masz problem z sensem kibicowania. Wygląda to na frustrację bardziej niż cokolwiek innego, skoro cały klub to statek Tezeusza i niewiele nas łączy ze schyłkowym okresem Wengera. Innymi słowy, jak narzekacie to to musi być konkretne i krytyczne, bo wylewania żalów tylko utrudnia znalezienie faktycznych problemów, które istnieją i których rozpoznanie zbliży nas do podniesienia trofeum. Narzekanie jest proste, ale zdiagnozować gdzie jest faktyczny problem już nie.
To jest kamo99111 o którego walczę i którego pamiętam:
@kamo99111 napisał: "Ciesze się po każdym wygranym meczu. Czy nawet przy udanum okresie. Zawsze jak idzie dobrze wchodzę i piszę, że zagrali elegancko itd... ja jestem typowym kibicem, który respektuje hasło: "dumni po zwycięstwie wierni po porażce"" @kamo99111 napisał: "Zobacz co się działo jak Arsenal po wielu latach bez żadnego trofeum zdobył FA w 2014.... Jaka tam była feta. Słynne "what do you think of Tottenham" Wilshere'a albo oblanie szampanem Wengera przez Podolskiego. Piękne to były chwile... wyobraź sobie teraz jaka by była feta jakby Arsenal zdobył mistrzostwo... no coś pięknego!!!"
Podłapanie tekstu o 'zesraniu się przed kiblem' przez naszych kibiców tylko pokazuje siłę narracji i dezinformacji. Panowie, myślcie za siebie, żadnej logiki w tym stwierdzeniu nie ma.
@kamo99111 napisał: "Yyy chyba można się cieszyć i jednocześnie chcieć więcej??"
Taaa. To pokaż jak się cieszysz.
@alexis1908 napisał: "Ekitike zgrywa piłkę łapa do konate a komentatorzy że nie widać że była ręka omg nie da się ich słuchać na tym c+"
Płacę za ten komentarz dno, a na strimkach miałem przyjemność słuchać serbskiego i nic nie rozumieć. Skandal, że nie ma opcji wyłączenia komentarza i włączenia dźwięku samych trybun. W przerwie zamiast powtórek zawalają reklamami bukmecherów i kryptowalut. Canal+ jest fatalny!
Sporting radzi sobie lepiej bez Gyokeresa?
@Furgunn napisał: "Ty to miałeś ten zakład z kimś? :D"
Najłatwiejsze 100 zeta w moim życiu, a pracowałem w korpo z domu.
@vitold napisał: "Gdyby Emery dostał tyle kasy i choć część zaufania jakie dostaje Arteta od zarządu, to dawno mielibyśmy LM i +2-3 mistrzostwa więcej"
O kurde, dobra narracja jakbyśmy coś w końcu wygrali. losnumeros od razu podłapie.
A na serio, to pomyślałem o paru porównaniach. Po pierwsze potrzebaliśmy wywalić gwiazdeczki typu Guendouzi, Ozil, Aubameyang. Emery sobie z tym nie poradził. Arteta się postawił i chwała mu za to. Po drugie bardzo pragmatyczny, defensywny futbol i sama gra z kontry za Emery'ego. Dostawaliśmy dziesiątki strzałów od przeciętniaków i polegaliśmy na Leno. Źle się to oglądało. Arteta od początku stawił na kontrolę piłki wciąż słabym składem, a wsparcie rosło razem z wynikami. Też przypomnę, że w tym samym czasie co Emery u nas pracował, Arteta zdołal wygrać Puchar Ligi. Po trzecie, mimo wszystko charyzma i komunikatywność Artety są na innym poziomie niż Emery.
Ale nie ukrywam, że może potrzebowaliśmy porażki Emery'ego, żeby wywietrzyć z klubu z raulów i gazidisów, którzy mu nie pomogli. Gdybyśmy zatrudnili Artetę już oryginalnie, bezpośrednio po Wengerze (a była o tym mowa), myślę że by nie dostał takiego wsparcia i poleciał.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Dużo myślałem nad tym. Myślicie że jest opcja, żeby po prostu podkraść Sesko z United? Zatrudnić jakiś dwóch gangusów, wysłać ich w nocy do jego mieszkania, wrzucić go do wora i wystawić w składzie na następny dzień. Może nikt się nie skapnie.