Komentarze użytkownika kamo99111
Znaleziono 9028 komentarzy użytkownika kamo99111.
Pokazuję stronę 1 z 226 (komentarze od 1 do 40):
@alexis1908 napisał: "Tak swoją drogą wykończenie Jesusa wczoraj perfekcyjne żeby on częściej z takim spokojem akcje kończył ;)"
Ojj taaak. Aż mi się Heniek przypomniał :-) deseczka i przy słupeczku :-)
@Marzag napisał: "My nie mamy problemu z tworzeniem akcji, często po prostu nie ma komu tworzyć."
No z tworzeniem nie mamy. Ale dochodzimy do 16 przeciwnika i jest koniec. Gyo w małej grze się nie odnajduje i jak jest gęsto (a tak się robi w ataku gdy gra się atakiem pozycyjnym jak my). I taki Ode z wczorajszej drugiej połowy jest to w stanie przełamać takim podaniem jak wczoraj do Zubiego np. @Marzag napisał: "Tu bardzo wiele osób myśli że kreacja wychodzi od pomocnika i to od niego zależy czy będą kreowane sytuację ale to jest nieprawda. Bo pomocnik nie wyśle podania do zawodnika który nie stworzy sobie przestrzeni."
Wiesz zgadzam się, że do zagrania musi być ruch. Jednakże pomocnik ten ruch musi dostrzec i zagraćdokładnie piłkę. A Ode miał z tym ostatnio problem. Chodziły tu filmiki ostatnio jak choćby Gyo wychodzi w jedną stronę a ten mu albo nie zagrywa albo zagrywa koślawo. @Marzag napisał: "Pomocnik jest od tego by to zauważyć i posłać mu podanie w tempo."
O właśnie. To jest to co napisałem wyżej. W tempo i dokładnie. A Ode z tym miał problem ostatnimi czasy. Wczoraj w drugiej połowie coś zatrybiło w końcu. @Marzag napisał: "A u nas z tym jest największy problem. Gyokeres robi wszystko by tej przestrzeni nie tworzyć, gra reaktywnie, czeka najpierw na podanie i dopiero przy przewadze obrońcy w takiej sytuacji(obrońca zawsze tu będzie mieć łatwiej bo nie musi dokładnie przyjmować, kiwać, być precyzyjnym) reaguje na podanie."
Gyo nie umie grać na małej przestrzeni i to jego największy problem. Ale tu powinirn odpowiednio Arczi dobraf taktykę do swoich zawodników. @Numer10 napisał: "W pierwszej Odegard grał dobrze, jako kapitan wybiegał, odbierał piłkę i rozgrywał na dobrym poziomie. To co mu nie wychodziło to te ostatnie podania- 2/3 razy za nisko podał piłkę prostopadłą i nie siedziały mu stałe fragmenty."
Grał lepiej nis w kilku ostatnich mrczach. Ale znów te problemy z dokładnością. To jest coś co środkowy pomocnik powinien mieć na najwyższym poziomie. @Numer10 napisał: "Ale no takie podania to nie jest coś co komukolwiek wychodzi za każdym razem (może KDB w prime, ale też niekoniecznie), a w drugiej już poszło kilka takich dobrych piłek dodatkowo i to przełożyło się na wynik."
Ja nie wymagam od niego takixh zagrań za każdym razem. Bo wiadomo, że na to musi być przrsyrzeń. Ale od śp a tym bardziej śp grajqcego bardziej ofensywnie należy wymagać dokładności i pchania gry do przodu. A z tym to Ode mial ogromne problemy, a jest to podstawa rzemiosła piłkarskiego. @Numer10 napisał: "Całościowo uważam dobry mecz Norwega i całej naszej drugiej linii."
Tak, wczorajszy mecz całościowo był bardzo dobry. Ale to głownie dzięki drugiej połowie. Według mnie to nasza najlepsza połowa w tym sezonie. Wychodziło po prostu wszystko.
Wczorajszy mecz pokazał czego nam brakuje do pełni szczęścia - konkret kreatora...
To nie przypadek, że pierwsza połowa wyglądała słabo, a druga ocierała się o perfekcję. W pierwszej Ode grał na swoim stałym ostatnio słabym poziomie. W drugiej się odpalił i zaczęła się impreza!
Nasze problemy w ostatnich meczach zaczynały sie pod polem karnym przeciwnika. My do 16 przeciwnika potrafimy grać. Ale tam właśnie zaczynają się problemy i brakuje nam zazwyczaj kreatywnowci aby postawić kropkę nad i. We wcześniejszych sezonach w dużej mierze nasza gra zależała od Saki, który fajnie potrafił złamać z prawej strony do środka i strzelić albo dograć. Teraz Anglikowi jest ciężej gdyż zazwyczaj jest moxno kryty, a trenerzy drużyny przeciwnej kładą nacisk na jego neutralizację. I w tym momencie to Odegaard ma.trochę więcej miejsca i powinien ciągnąć naszą grę. Generalnie oczekuje od niego takiej gry jak wczoraj w drugiej połowie. Asysta do Zubiego to był majstersztyk (swoją drogą Zubi to wykończył jak rasowy napastnik :-D you know what I mean?? :-D). Generalnie grał do przodu nie robił głupich obrotów i strat. Grał dokładnie tak jakbym oczekiwał od 10 Arsenalu.
Oby tak dalej. GO GO GUNNERS!!
Pierwszy jak obecnie Arsenal w tabeli.
No w końcu jakiś promyk nadziei. O ile pierwsza połowa to nasz poziom z kilku ostatnich meczów (czyli niezbyt wysoki) o tyle druga połowa ocierała się niemal o perfekcję. Ciekawe jest też to, że zespół zaczął grać w momencie w którym Ode "zaskoczył" i w końcu zaczął grać jak na kapitana i lidera zespołu przystało. Taki Arsenal chciałbym oglądać zawsze (tak, wiem że nie każdy mecz da radę tak zagrać). Ale generalnie dzisiejsza druga połowa była bardzo dobra zarówno pod względem indywidualnym jak i zespołowym. GG Gunners!!
PS: brameczka Jesusa to aż normalnie Heniek się przypomina. Elegancko deseczką wsadzona piła przy słupku. Swoją drogą nie wiem czy na miejscu Arcziego nie dałbym zagrać Jesusowi od początlu w jednym z najbliższych meczów. Widać u niego ten błysk. W każdym meczu w którym wchodził robił coś dobrego i wyglądał conajmniej dobrze.
PS2: Fajnie, że wracają kontuzjowani. Widok Havertza czy White na ławce bardzo mnie cieszył. Martwi mnie tylko co z Big Gabim i Rice, czy to będą długie cxy raczej "chwilowe" absencje.
Co to w ogole ma być? Nasza gra to tragedia. Jesteśmy w dołku. Oby przepchnąć to nawet jedną bramką...
@arsenallord napisał: "przynajmniej 2-0 ich ogramy"
Chiałbym być takim optymistą. Obecnie Villa to chyba zespół który nam najmniej leży w PL. Unai ma na nas patent i trzeba przyznać, że mecze z nimi to dla nas katorga.
@Koroniarz napisał: "ja mam wrażenie, że my tak gramy od zawsze, w sensie odkąd jest mikel. Dominujemy, strzelamy, prowadzimy, ale jak stracimy bramkę to my już nie istniejemy i wtedy tylko jest strach, żeby przeżyć. Nie rozumiem tego, że przez tyle lat nie ogarnęliśmy się psychicznie" @Ups147 napisał: "Właśnie to jest nasz problem. Wchodzimy w mecz spokojni, dominujemy,ale wystarczy jeden błąd, jedna dobra akcja rywala, jakąś głupią bramka i my zaczynamy panikować. Nie rozumiem tego kompletnie. Cały plan się mam wrażenie wtedy sypie. Do tego jeszcze ta nieskuteczność i problemy gotowe."
Tak, też to zauważyłem. No niestety taki jest ten nasz Arsenal. Póki wygrywamy to wystarczy ale przyjdzie mecz gdzie przez takie coś dostaniemy w trąbę i będzie problem.
To był mecz dwóch części. Do straty bramki i po. Do straty byliśmy stroną dominującą, po stracie niestety pokazaliśmy swoją najgorszą stronę - oddaliśmy przeciwnikom pole i gdyby nie genialna interwencja Rayi to teraz "cieszyli byśmy się" z jednego punktu. Ode to samo.... do przerwy genialnie po przerwie znowu jakieś "krzywe" zagrania...
Mikel ogarnij ten zespół bo zaraz przyjdzie mecz z Villa, City itd i tam już taka chałtura już nie przejdzie!
Ode w końcu gra tak jak powinien. Bez zbędnego chromolenia. Prosto i do przodu. Oby tak dalej!
O lol... ale dzisiaj skład koślawy.... oby po wygraną. Go go Gunners!!
@Furgunn napisał: "Chyba Cię jeszcze trzyma po świętach, przemyślenia przy flaszce, zostaw dla flaszki :)"
Ja mam podejrzenia, że Marzag to jedno z multi Rivaldo :-p styl wypowiedzi i ton by pasował :-p a nie wierzę, że poczciwy użytkownik Riv. Od tak sobie by poszedł ze strony :-D
A tak btw..
Jak wczoraj nasza gra bo nie miałem okazji obejrzeć...
Ktoś się wyróżnił? Ktoś na minus? Jakieś wnioski?
:-D
@Garfield_pl napisał: "William Saliba on what he would prefer to win out of the Premier League or Champions League: “We always have this talk with my teammates, but I think even if I love the Premier League, I think Champions League is my favourite for me. Because Arsenal, they never won the Champions League before and I think this is my favourite. But if we can take both. We won't say no.”"
Szmery bajery :-D wygrać chce każdy. Nie znam sportowca, który by powiedział: "ja nie chcę wygrywać". Niech ziomki udowodnią to na boisku i w końcu coś wygrają. A takie gadanie mnie po prostu denerwuje.
I tak wyprzedzę to co powiesz, że to tylko pytanie od dziennkarza. Tak zgadza się. Ale po prostu mnie to denerwuje. Bo o wygrywaniu trofeów słyszę już od kilku ładnych lat a oprócz gadania nic z tego nie wychodzi :-p
@darek250s napisał: "Villa nigdy nie biła i nie będzie się biła o majstra."
O Leicester też tak pisałeś w 2015/2016? :-D
Jeszcze mogę dodać do ostatniego komentarza jedną rzecz...
I właśnie przez brak lidera wyglądamy jak wyglądamy. Kiedy nasi łapią formę to wyglądamy jak w meczu z Bayernem. Wyglądamy jak drużyna kompletna. Ale wystarczy jakaś zniżka formy u dwóch - trzech zawodników i zaczynają się schody jak w meczu z Wolves czy Evertonem - nie ma kto ciągnąć tego wózka.
@Be4Again napisał: "Wenger jakby miał nawet 2mld w budżecie to i tak by wyszukiwał jakieś perełki w L1 lub w LL :D On trochę próbował udowodnić, że można wygrywać bez rekordowych sum wydawanych rok w rok. Niestety rzeczywistość go zweryfikowała… Przyjście Romana do Chelsea odmieniło tą ligę na zawsze."
Wenger też by wydawał. Tylko za jego czasów była taka bida, że np. Z transferu Heńka żeśmy budowali centrum treningowe. To, że wyszukiwał perełki to nie było jego widzi misię tylko potrzeba sytuacji.
Widzę u nas jeden podstawowy problem. Nie mamy wybitnego lidera, który potrafiłby pociągnąć drużynę do zwycięstw w takich meczach jak z Villą czy Chelsea. Liverpool w zeszłym sezonie miał Salaha, City wcześniej De Bruyne, a do tego doszedł jeszcze Haaland. U nas po prostu nie ma piłkarza tego typu.
Mamy oczywiście "world class" jak Saliba czy Rice, który robi ogrom pracy i jest wybitny. Ale to nie jest ten typ lidera. Gra głębiej i nie w każdym meczu będzie ratował nam wynik czy strzelał gole jak z Realem.
Jeszcze 2 - 3 lata temu miałem nadzieję, że kimś takim będzie Saka albo Ødegaard. Saka jednak nie zrobił takiego progresu, jakiego się spodziewałem - nadal jest zawodnikiem momentów, tak jak był wcześniej. Ødegaard z kolei zaliczył wyraźny zjazd formy. Momentami wygląda, jakby nawet nie potrafił dokładnie podać piłki.
O ile Saka ma jeszcze czas, o tyle Ødegaard już go nie ma. W przyszłym roku skończy 28 lat, czyli wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza. De Bruyne w tym wieku był najlepszym ofensywnym pomocnikiem na świecie i czarował kibicow City i nie tylko. Tymczasem nasz Norweg gdzieś zginął w tłumie.
Saka przynajmniej miewa przebłyski. Nawet gdy gramy przeciętnie, on i tak się wyróżnia. Wczoraj został przecież zawodnikiem meczu.
I to wszystko przy wydanym miliardzie na skład. Coś tu chyba nie pykło. A na tym idealnym obrazie Arsenalu Artety budowanym przez ostatnie kilka lat zaczynają pojawiać się rysy.
@Numer10 napisał: "Szkoda że był najlepszym piłkarzem na boisku xd"
Tak z przepięknym zagraniem do Gyoko.... pwoli to jego "firmóweczka" :-D
Mój komentarz przed meczem:
"Odegard i nie mam więcej pytań. Będzie bicie głową w mur. Byle 1:0 i odzyskać prowadzenie w tabeli..."
Dziękuję, dobranoc.
Karny...
A potem wszyscy narzekają na Gyo... Jak chłop dostaje takie podania to co on ma z tym zrobić? To nie messi, że kiwnie 5 i jeszcze bramkarza i do pustej załaduje...
Odegaard to jest fajtłapa jakich mało. On już nawet prosto piłki podać nie potrafi :-(
Zagranie Ode do Gyokeressa pokazuje 2 rzeczy:
1) cały kunszt Ode
2) dlaczego Gyokeress ma tak mało bramek i dlaczego jego gra wygląda tak jak wygląda.
Odegard i nie mam więcej pytań. Będzie bicie głową w mur. Byle 1:0 i odzyskać prowadzenie w tabeli...
Ale nie przesadzajmy moze to bedzie "ten sezon". Nie ma co wyrokować czy dziś wygramy czy przegramy. Na rozliczenie Mikela jeszcze przyjdzie czas. Po sezonie bedzie czas aby usiasc i zrobić podsumowanie. Moze Arteta zamknie nam mordy i wygra podwojna korone?
@Damper napisał: "Zawsze ida po swoje, a 4 razy przegrali."
Zobaczymy w końcowym rozrachunku. Nie da się wygrać wszystkiego ale w kluczowych momentach potrafią wrzucić wyższy bieg.
@Garfield_pl napisał: "a nam wypadło 3 podstawkowych graczy wtedy i bez backupu."
Ale kto jest temu winny? Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Każdy buduje kadrę taką aby spełnić zakładane cele. Artrta zbudował taką a nie inną i twierdził, że ugra cele więc po co to narzekanie? :-D @Garfield_pl napisał: "Nie ,nie jest to duży dołek, bo jak sobie popatrzysz na rozegrane w jego trakcie spotkania, to są to mecze bardzo dobre, przeplatane z takim jak wczoraj, duży byłby, gdybyśmy ten maraton przegrali w każdym spotkaniu, a tak i smerfy i my mogliśmy wygrać ( GyO by to wbił gdyby nie Timber) Villa ostatnie sekundy stracony remis ( dwa ciężkie wyjazdy) u siebie kury i Bayern ładnie ograne, żenujący ale wygrany mecz z wilkami, zwycięstwo z Brugge."
Pożyjemy zobaczymy jak to będzie się dalej układało. Na razie słabo to wygląda od kilku meczów. @Garfield_pl napisał: "natomiast jakie znaczenie miałoby wygrywanie każdego meczu po stałym fragmencie? Inaczej liczone punkty? Wtedy była narracja że nie strzelamy z gry, teraz jest gadka, że od kontuzji Gabriela nie strzelamy z SFG, ale przecież to był problem wcześniej, że tylko tak potrafimy wygrywać, więc o co tu chodzi xD"
Chodzi o to aby zachować różnorodność. Na razie to się udaje.bo na ten moment rzeczywiście strzelamy z różnych sytuacji i to akurat jest na plus. @Garfield_pl napisał: "Ale ja tu nic nie zwalam na kontuzje, pisze że jedynie nie ma sytuacji w której drużyna mogłaby się rozpędzić i zgrać dłużej, bo pewnie byłoby łatwiej w czasie kryzysu."
No dobra. Ale skoro mamy tu tyle kontuzji to może ppra zatrudnić kogoś kto zrobi z tym porządek? To nie jest normalne aby tylko nam zawszs przeszkadzały kontuzje... To znaczy, że albo robimy coś źle z obciążeniami itd. Albo nie wiem :-D @Garfield_pl napisał: "Tu nie trzeba pomysłu żeby nas wyciągać z dołka, trzeba grać swoje. Drużyny słabsze już nie próbują z nami grać jak kiedyś, tylko murują i próbują z kontry, my będziemy bić głową w mur, i nawet jakbyśmy mieli samych kreatorów na boisku, to jest wciąż możliwe, że nie udałoby się wcisnąć gola gdy broni 11 piłkarzy w obrębie 16. Oczywiście, że to musimy dalej poprawić, nikt tego nie neguje."
Wszystkie mocne drużyny są w takiej sytuacji... Z City słabsze (a nawet mocniejsze) drużyny też tak grają tyle, że oni potrafią to przełamać i u nich to nie jest wymówka - zawsze idą po swoje. @Garfield_pl napisał: "Natomiast nie liczył bym że będziemy się rzucać od 1 minuty na każdego na pełnej, bo takie intensywne powroty za kontrą potem mogą kończyć się jak z Benem."
Oczywiście, że nie zawsze bedziemy się rzucać. I rozumiem w meczach z mocnymi rywalami... Ale żeby z ostatnią drużyną w lidze co ma 2 punkty?? No i też nie przesadzajmy z tymi kontuzjami... Bo jak jesteśmy tak krusi, że łapiemy kintuzje przy powrotach to może pora zmienić dyscyplinę na szachy?? To jest sport profesjonalny, a nie jakieś picipolo. @Garfield_pl napisał: "Teraz trzeba po prostu punktować, choćby wygrywając 1:0 co mecz i oszczędzać siły. No i nie można zakładać że jakikolwiek mecz wygra się za samą obecność jako lider na boisku."
Tu pełna zgoda!
@adek504 napisał: "Wiadomo chciałoby się 7:0, mecz totalnie do wykazania z pamięci, ale 3 pkt są no są"
Nie musi być żadne 7:0.... Mogłoby być nawet i 1:0 ale po pewnej grze. A my męczyliśmy bułę z zespołem co po prawie połowie sezonu ma 2 pkt na koncie... @adek504 napisał: "A z Chelsea to też odlatujesz, bo rzeczywiście grali dobrze, ale oni mieli jedno pół groźne sytuacji z którego strzelili gola, a my strzał Merino, czy główkę Timbera który ściągnął piłkę Gyko, naprawdę w innych drużynach to kolka nie zobaczysz, a w Arsenalu to drzazgi się dopatrzysz"
xD chciałbym zauważyć, że w tamtym meczu ponad połowę graliśmy w przewadze. Póki były wyrównane składy to myśmy sztycha ugrać nie potrafili. Mega słaby mecz w naszym wykonaniu. Po prostu. I nie ma co zakłamywać rzeczywistości.
@Numer10 napisał: "Pić potrafią, gorzej z całą resztą"
:-D
@Garfield_pl napisał: "No i puchło tylko my też ;)"
Czy ja wiem czy tak puchło... Gdyby musieli się spinać do końca ugraliby 90 pkt +. @Garfield_pl napisał: "natomiast nie jest to jakiś bardzo duży dołek"
xD na prawdę? Nie jest duży dołek?? Człowieku my wczoraj zagraliśmy totlane padło z ostatnią drużyną ligi u siebie. Z drużyną, która po 15 kolejkach miała tylko 2 punkty. Dodatkowo mecz z Chelsea wyglądaliśmy jak pokraki grając ponad połowę meczu w przewadze. Gdzie spokojnje mogliśmy go jeszcze przegrać (to Chelsea była bliżej bramki). Więc jak to nie jest jakiś duży dołek to nie wiem co według Ciebie jest... Chyba właśnie to co pokazuje Wolves :-D @Garfield_pl napisał: "A teraz ratują nas gole z gry, czy może wjedzie narracja że samobójcze?"
No wczoraj akurat ratowały nas samobójcze :-p ale to już akurat była skrajność - życie - czasem i takie szczęście jest potrzebne. Jedak szczęściu trzeba pomóc a my mamy z tym problem. @Garfield_pl napisał: "Nasza pozycja rozumiem to tylko fart, bo inni byli słabi?"
Nigdy i nigdzie tego nie powiedziałem. @Garfield_pl napisał: "Nie jest to zapewne nasz sufit, dlatego fajnie jakby urazy już odpuściły i dało się grać najmocniejszym składem, ale jest jak jest i trzeba sobie radzić i mimo wszystko nie jest źle"
Ale kontuzje mamy w obronie. W ataku jest praktycznie komplet. A to właśnie z grą w ataku mamy największy problem. Bijemy głową w mur i tyle. Zrzucanie całej winy na kontuzje jest trochę nie na miejscu. Ja rozumiem jak byśmy atakowali, grali elegancko w ataku i tracili 3 bramki... Można wtedy zwalać na kontuzje. W tym momencie jedt po prostu słabo. A tak jak pisałem - Arteta chyba nie bardzo ma pomysł jak nas z tego dołka wyciągnąć. @Garfield_pl napisał: "Za tydzień zdobyć kolejne 3 pkt, może nawet i po paskudnym meczu, mało to istotne w tym okresie sezonu, byle punktować."
Wiele razy to pisałem, że jeżeli brzydkie zwycięstwa dadzą nam tytuł to nikt nie będzie nas za to sądził, a na tym kawałku blachy s gablocie na podstawie będzie dopisek 2025/2026 Arsenal F.C i tylko to się będzie liczyć. Na ten moment jednak to wygląda tak, że przy naszych brzydkich meczach jest fifty-fifty z Wolves udało się ślizgnąć ale z Chelsea albo Villą już nie.
@Garfield_pl napisał: "live już we wrześniu było mistrzem, dalej nie rozumiem rozdawania tytułu teraz ;)"
Tak jak w zeszłym roku w lostopadzie była mowa o puchnięciu Liverpoolu...
No niestety ale patrząc na to jak gramy w obecnym momencie to jest to słabe. A chciałbym zauważyć, że sezon też rozpoczynaliśmy niemrawo (ratowały nas stałe fragemnty). Dlatego nie ma co tworzyć historii pod swoją narracje. Jesteśmy póki co w dołku i Arteta chyba nie ma za bardzo pomysłu jak z niego wyjść. Trzeba po prostu liczyc na szczęście i przbłyski gwiazd typu Rice czy Saka....
@Numer10 napisał: "Jeśli masz rocznikowy to lepszy. Jeśli masz ten sylwestrowy z cyrylicą na etykiecie to boję się że może się to źle skończyć :D"
Mówią, że fe z cyrylicą najlepsze. Co jak co ale Ruscy w alko potrafio xD
@Numer10 napisał: "Oj nie wiem czy nie lepiej zainwestować w nowego szampana po tym czasie :D"
Mówią, że alkohol im starszy tym lepszy :-D
@enrique napisał: "Mieliśmy, i uwierz, jeszcze ładnych parę razy będziemy go potrzebować. Jak Wilki strzeliły w końcówce 99,9% użytkowników tutaj widziało końcowy remis, a jakieś 95% widziało już City na szczycie i koniec marzeń o tytule.
Pamiętasz początek tego sezonu i Live wygrywające swoje 3-4 mecze pod rząd totalnie przypadkowo, last minute, tu karny tam samobój? My też tego będziemy potrzebować."
Oczywiście, że będziemy potrzebować. Ale jak to mówią - szczęściu trzeba pomóc. My na razie robimy wszystko aby mu przeszkodzić.
@enrique napisał: "Musimy być bezwzględni i skuteczni, ale przede wszystkim, musimy mieć też wiele szczęścia, coś jak Leicester w swoim mistrzowskim sezonie."
No wczoraj to myślę, że mieliśmy bardzo dużo szczęścia.... Akurat na to w tym sezonie to chyba narzekać nie możemy.
@Numer10 napisał: "Ja myślę że jednak po takiej przewadze przeciwnika jednak z tej niższej ligowej półki (Crystal to wg. tabeli poziom niższy niż Villa czy Newcastle) ludzie by pisali :D No ale mniejsza, generalnie masz rację, trzeba się skupić na sobie i niech im tam Rice z Artetą powybijają zęby żebyśmy więcej takiego gówna jak wczoraj nie zagrali (Artecie Declan też może wybić)"
Git! Oby. Mam nadzieję, że Arteta ogarnie towarzysywo bo ostatnio na prawdę strasznie to wygląda. A chciałbym w końcu otworzyć tego szampana co leży w szafe od ponad 20 lat xD
@Numer10 napisał: "Tak, ale to nie zmienia faktu że kolega też ma rację. My z Wolves zagraliśmy najgorszy mecz w tym sezonie (ew. po Chelsea i AV). Crystal powinno pluć sobie w brodę że nie wykorzystało swojej przewagi w tym meczu i dało się wypunktować na koniec, niektórzy ludzie przy takiej przewadze Crystal by w przerwie na tej stronie wyrzucili Artetę już 5 razy :D"
Generalnie myślę, że niekoniecznie. Raczej ludzie cieszą się ze zwycięstw na takich trudnych terenach. Co innego gdy "ledwo" wygrywasz u siebie z najgorszą drużyną PL od kilku lat a w dodatku od 80 minuty bronisz z tą drużyną wyniku...
@enrique napisał: "Za każdym razem, jak patrzyliście w ostatnich latach na LFC albo City z nadzieją że pogubią punkty, kończyło się tak samo.
I teraz jest to samo. Pora patrzeć na siebie, wygrywać własne mecze, a nie bawić się w kalkulatory."
+100
Jeszcze kilia kolejek temu mieliśmy 7(?) Pkt nad drugim miejscem? Dzisiaj mamy 2 i trzęsiemy się przed każdą kolejką bo drużyna jest w takim gazie. Gdybyśmy utrzymali tę przewagę to nikt by dzisaj nie "kalkulował".
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@krzykus1990 napisał: "Przy powrotach zawodników po kontuzjach Ethan Nwaneri nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych wczorajszego meczu."
Nie będę cytował całego komentarza ale ogólnie odniosę się do całości.
Akurat Nwaneri w tym sezonie nie pokazał nic co by mogło go ustawić przed kimś z wymienionych zawodników. Jak dla mnie to on się trochę zatrzymał trochę w rozwoju. W jeżeli to by ode mnie zależało to w styczniu dałbym go na wypożyczenie do jakiegoś średniaka Premier League. Po pierwsze mógłby tam udowodnic swoją wartość i zdobyć trochę doświadczenia. Jeżeli by się pokazał z dobrej strony to miałby szansę na przeskoczenie wyżej w hierarchii. Saliba doef długo się tułap po wypożyczeniach ale jak wrócił to z grubej rury. Dlatego też nikt nie powiedział, że musi się skończyć jednym wypożyczeniem za 1,5 roku nie będzie już tu prawodopodobnie Trossarda i Jesusa. Jak Gyo będzie dalej grał jak gra to też pewnie zostanie wypchnięty z klubu. Dlatego Ethanowi trzeba dać szansę na wypożyczeniach.