Komentarze użytkownika kwiatinho
Znaleziono 13511 komentarzy użytkownika kwiatinho.
Pokazuję stronę 1 z 338 (komentarze od 1 do 40):
Podziwiam Morgana Rogersa ale kto wie co myśli sobie Arteta? Rogers to głównie 10 czyli pozycja która jest bardzo dobrze obsadzona.
Czy Mikel chce pożegnać się z Odegaardem? A może Rogers miałby grać na lewym skrzydle? Czyli idealnie jak Eze. Wyszło tak że na skrzydle Eze traci 50% swoich walorów.
Morgan to kozak ale z całym szacunkiem jest nam zbędny. Potrzebujemy przede wszystkim klasowego skrzydłowego. Taki który będzie potrafił zrobić coś z niczego.
Kroupi to melodia przyszłości. Jeden bardzo dobry sezon i już 80 mln? No ja bym się wstrzymał. Gdyby miał przyjść to musi dostawać czas na boisku. Czyli ktoś z dwójki Gyokeres Havertz musiałby odejść. Niemiec ma bajeczny kontrakt więc nie odejdzie. Szwed po pierwszym sezonie też nie będzie chciał.
Potrzebny pomocnik? Rice Zubi Merino MLS Ece Odegaard Norgaard.
To będzie najtrudniejsze okienko wszechczasów. Kupić kogoś do mistrzowskiej drużyny tak żeby wzmocnił jeszcze nas sportowo będzie trudno.
Dla mnie ktoś za White'a i za Martinellego. Pożegnać dodatkowo Jesusa i Madueke
W zależności od dalszych ruchów z klubu uzupełniać kimś lepszym
@damianARSENAL napisał: "co pokazało? Posiadanie piłki przez równe 3/4 meczu. 887 podań do 285. Próby strzałów 21:7."
PSG nabijało sobie statystyki grając przez obrońców. Tak na prawdę to żaden strzał nie był jakiejś wielkiej klasy żeby Raya musiał się spocić.
Na myśl przychodzi mi rajd Barcoli ale tam Saliba go pressował a Skelly zablokował strzał.
Dużo posiadania piłki i dużo strzałów głównie w trybuny i bardzo mało okazji do zdobycia gola. Wystarczy nadmienić że gola strzelili dopiero po karnym i był to 3 celny strzał na bramkę. Pierwszy był z daleka bez szans powodzenia a drugi z rzutu wolnego gdzie Raya po prostu go złapał.
Arsenal dużo więcej biegał w całym spotkaniu i to głównie za piłką przeszkadzając rywalowi stąd takie dysproporcje
Słodko-gorzki koniec sezonu. Niby najlepszy sezon w historii ale z przegranymi dwoma finałami i półfinał z drugoligowcem.
Ostatnie kilka tygodni to brak świeżości brak formy ale to starczyło żeby dowieźć tytuł do końca sezonu. To jest wielka sprawa a mimo to pozostaje olbrzymi niedosyt.
Mogliśmy przejść do historii zdobywając puchar mistrzów i otwierając drzwi do kolejnych europejskich sukcesów a mimo to zagraliśmy przeciętnie ograniczając się głównie do wybijania rywali z uderzenia.
I tak można powiedzieć że PSG maszyna do zdobywania goli rozbiła Inter w zeszłorocznym finale i rozbiła Bayern w półfinale a nam z gry nie potrafiła choćby podnieść ciśnienia o tyle my zagraliśmy bojaźliwie z przodu.
Akcja z golem Havertza to było coś wielkiego ale potem to już męczarnie.
PSG dzisiaj nie było wielkie ale wygrało zasłużenie. Gonili wynik i to oni chceli bardziej wygrać. U nas zabrakło ognia i odrobiny szaleństwa.
Teraz jest czas decyzji i analiz. Sztab powinien pochylić się nad sytuacją kontuzji ale i też formą poszczególnych piłkarzy.
Saka dzisiaj i praktycznie większość sezonu to jest dramat. Odegaard cień piłkarza Zubi ostry zjazd Martinelli 1 gol w sezonie w PL Madueke to transderowa pomyłka. Można by tak wymieniać i wymieniać.
Na szczęście ten sezon już się skończył. Był bardzo męczący. Teraz trzeba odpocząć od Arsenalu żeby od pierwszej kolejki nowej kampanii znowu wariować
@TlicTlac napisał: "Przeszkadza mi, ale 0-6 z Chelsea czy 2-8 z United to tragiczne blamaże, gdzie nie było drużyny i to sporo gorsze mecze niż przepychany mecz z Burnley, gdy ważne są punkty."
Tylko że klasa rywala była inna. Na wyjeździe z City Chelsea czy United Fergusona to nie wstyd jeśli po walce.
Na Etihad zagraliśmy bardzo dobry mecz. Przegraliśmy ale możemy żałować niewykorzystanych okazji. Słupki poprzeczki i parady Donnarumy uchroniły City przed stratą punktów.
Dzisiaj gdyby też mecz trwał jeszcze z 90 min to dalej zakończyłby się wynikiem 1:0
3/4 piłkarzy zagrało poniżej swoich możliwości w meczu z ogórkiem.
Wiem że za kilka tygodni nikt nie będzie pamiętał stylu ale gdyby z Palace przytrafił się remis a City wygrałoby swoje mecze to dzisiaj straciliśmy tytuł.
Dzisiaj należało nawbijać 4-5 goli I świętować a nie wdawać się w kopaninę
@TlicTlac napisał: "No nie wiem, mnie bardziej boli 2-8 z United niż 1-0 z Burnley, które w tym meczu nie miało praktycznie żadnej groźnej sytuacji"
Nie przeszkadza Ci że w tak ważnym i wyjątkowym meczu u siebie z 19 drużyną która ma najgorszą obronę w lidze przed 60k kibiców kopali się po czole?
Z gry nie zrobiliśmy nic żeby wygrać. Burnley nie miało żadnej okazji ale by też. Strzał Trossarda w słupek był super. Potem stały fragment gry i niecelny strzał Saki po długim rogu. Tak na prawdę to liczyłem że rzucą się na Burnley i za wszelką cenę będą chcieli nawbijać im goli. Co zobaczyłem? Zadowolenie z 1:0 szczęśliwie niewyrzucony z boiska Havertz i solidna gra z tyłu.
Dla mnie to trochę mało
@TlicTlac napisał: "2-8 z United to już nie pamięta?"
Pamiętasz okoliczności? To co się działo w tym meczu? Ja bardzo dobrze. Było mnóstwo walki i potem łzy i krew. Dzisiaj widziałem przestraszonych piłkarzy którzy byli obsrani że najgorsza drużyna w lidze urwie im punkty na the Emirates
Obrzydliwie słaby mecz. Graliśmy u siebie ostatni mecz w tym sezonie. Jesteśmy liderem a kibice świętują kiedy Gyokeres wydębił rzut z autu.
Kibicuję Arsenalowi mniej więcej od sezonu 96/97 może ciut później i takiego słabego Arsenalu to nie pamiętam.
Oczy krwawiły. Późny Wenger ewentualnie końcówka sezonu z Emerym. Jakiś dramat.
Havertz powinien wylecieć z boiska. Jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu bo to był smutny poziom.
Gdybyśmy mieli lepszy bilans bramkowy to wystarczyłby remis z Crystal Palace a tak musimy wygrać jeśli jutro City wygra swój mecz.
Dla mnie żenada jeśli chodzi o poziom. Tego nie dało się oglądać. Zero pomysłu na sforsowanie obrony najgorszej drużyny w sezonie.
3 celne strzały w tym 2 bardzo smutne. Wygrali ale to niejest poziom mistrzów najlepszej ligi na świecie
Można prosić linka z polskim komentarzem? Z góry wielkie dzięki
Z jednej strony cudownie że City zgubiło punkty z drugiej strony zabrakło sekund i przegrali by mecz. To dopiero byłby komfort.
Teraz zagrać 5 finałów i uciszyć hejterów
Arteta naoglada się dzisiaj Bayernów z PSG a jutro zasiądzie przy swoim biurku w gabinecie i układając skład na być może najważniejszy mecz w jego karierze i wybierze na skrzydła Martinelli i Madueke
Dzisiaj pewnie rozmyśla jak to by chodziło mając Olise i Kvarashelie a jutro będzie instruował duet MM z nadzieją że pilka nie zrobi im krzywdy
Wracając do wczorajszego wydarzenia. To ogromny sukces dojść drugi raz z rzędu do półfinału LM mimo że nigdy nie wygraliśmy tego turnieju. W sumie tak samo jak Atletico z którym zmierzymy się w drodze do finału.
Mieliśmy sporo szczęścia w losowaniu bo na Sporting czy Leverkusen mogliśmy równie dobrze trafić w Lidze Europy. Nie odbierając im niczego to nie są to największe kluby w Europie. Druga część drabinki jest zdecydowanie trudniejsza. I można pisać że przecież graliśmy z Bayernem Interem czy Atletico w fazie ligowej to jednak faza przegrywający odpada rządzi się swoimi prawami tak jak w zeszłym sezonie z PSG
Wracając do tematu o którym chciałem napisać. Jak to możliwe że do ostatniej chwili nie było wiadomo czy Rice będzie fit na ten mecz chłop gra do końca spotkania mając na ławce choćby Norgarda który w całym sezonie zagrał tylko kilka spotkań i jest głodny minut?!
Kupiliśmy kapitana Brentfordu który spisywał się znakomicie w zeszlym sezonie który jak dostawał szansę gry to najczęściej spisywał się wyśmienicie przesiaduje na ławce całe spotkanie ze średniej klasy rywalem u siebie a w to miejsce zajeżdżamy biednego Rice'a który znowu będzie musiał dźwigać zespół za kilka dni w meczu o wszystko na wyjeździe z City.
Czy Norgard jest tak słaby czy Arteta był tak obsrany że się wywrócimy na Sportingu czy o co chodzi?! Teraz tylko czekać aż Rice złapie długoterminową kontuzję bo musi grać wszystko nawet kiedy nie jest w pełni sprawny.
Dla mnie w niedzielę City jest pewniakiem do wygranej w tym meczu. Widać u nich świeżość i że złapali drugi oddech. U nas męczarnie od dłuższego czasu. Nie stwarzamy okazji pod bramką rywali słabo idzie nam gra w ataku pozycyjnym i nawet stałe fragmenty gry już nie są naszą mocną stroną na dodatek Arteta zajeżdża najlepszych i najważniejszych piłkarzy.
Dla mnie to dwója z tego sprawdzianu. Druga dwója to to że większość piłkarzy już od wielu tygodni gra poniżej swoich możliwości. Martinelli Trossard Gyokeres Odegaard Saka (kontuzjowany) grają po prostu słabo.
Tak wiem. Rozegrali 53 spotkania plus mecze reprezentacji ale to jest rola i obowiązek sztabu żeby wydobyć z piłkarzy jak najwięcej a jak jest dołek to jak najszybciej piłkarza z niego wyciągnąć.
Od jakiegoś czasu oglądanie Arsenalu jest męczarnią i mimo że to wciąż może być najlepszy sezon od ponad dwóch dekad to informacje o nowym kontrakcie dla Artety w tym czasie to wielki błąd. Wszyscy powinni się skupić na jak najlepszej grze i wynikach a nie przejmować się pierdołami.
Oby w niedzielę stał się jakiś cud i żeby Arsenal pokazał że jest wielkim klubem. Żeby podjął rękawicę i żeby wzniósł się na wyżyny możliwości i ugrał dobry wynik na Etihad
Jak Guardiola z City wygra potrójną koronę to te wszystkie gwiazdy i znawcy piłki którzy już skreślili City a nam dawali tytuły to powinny mieć bana na wypowiadanie się w mediach
Nie wiem co bardziej irytowało wynik brak składnych akcji czy durne wyprowadzanie piłki przez Raye.
Jak tylko Raya miał piłkę to wpadałem w szał. Albo sprowokował sytuację dla Bournemouth albo szczęśliwie uniknął kompromitacji albo grał na czas kiedy wynik był do bani. Nie wiem czy Oni poczuli się już tacy świetni czy wykończeni sezonem że głowy przestały pracować
Mówcie co chcecie ale mecz ważny o mistrzostwo czy mniej ważny o puchar pocieszenia to taki wynik z drugoligowcem to pp prostu wstyd.
Tacy piłkarze jak Madueke Skelly Jesus Martinelli White to bardziej poziom właśnie Southampton niż Arsenalu.
Lepiej żebyśmy przeszli Sporting i wygrali mistrzostwo Anglii bo inaczej Arteta powinien zmienić pracę.
Tak wiem że grały rezerwy że po przerwie na reprezentacje że we wtorek kolejny finał ale od jakiegoś czasu brakuje energii a tacy piłkarze jak Odegaard Saka grają po prostu poniżej swojego naturalnego poziomu przez całysezon. To niedopuszczalne
Przegrać z drugoligowcem to jest wstyd i ktoś musi za to beknąć
@Srubaa:
Nie jest faworytem nawet do finału ale decydujące mecze będą dopiero za kilka tygodni. Wtedy będzie liczyła się forma a nie ta która była tydzień temu. Pojedyncze mecze będą decydowały. Poza tym post jest o Camavindze. Co do niego to kilka spraw. To ogromny talent który nie ma sufitu przynajmniej tak wydawało się jeszcze ze 2 sezony temu. Od tamtej pory nie widać wielkich postępów do czego przyczyniły się kontuzje.
Poza tym ma wielkie ego. Czasami jest to wartość dodana a czasami przeszkadza i psuje relacje w szatni. Do tego dochodzą wydatki związane z kontraktem. Założę się że Camavinga czuje się gwiazdą i będzie chciał mieć takie zarobki i pewność gry w pierwszym składzie.
To może być strzał w 10 albo niepotrzebne problemy. Dla mnie tak ale za rozsądne pieniądze i trzymać go krótko
W 31 kolejce zapewniliśmy sobie Top5 w lidze. Mało tego. Gdyby Liverpool wygrał wszystkie mecze do końca sezonu a Arsenal przegrał to trzeba by było policzyć bilans.
Liverpool mając mistrzowską drużynę wzmocnił skład piłkarzami za 500 mln I ma wyłącznie matematyczne szanse dogonić Arsenal.
Niech Ci wszyscy fachowcy jak Neville Scoles i Obi Mikel niech wrócą do swoich nor. Lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać
Panowie z prośbą... gdzieś na FB latała tabela Premier League uwzględniająca błędy sędziów.
Nie mogę jej znaleźć. Może ktoś ogarnia temat
To była tabela ile która drużyna miałaby punktów i które miejsce gdyby sędziowie nie popełniali oczywistych błędów.
Jeśli ktoś pomoże to wielkie dzięki
Nie wiem czy mnie coś ominęło czy może o czymś nie wiem bo dla mnie Gordon od zawsze był przereklamowany. Według mnie nie jest to piłkarz który mógłby odmienić naszą grę. W dodatku za takie pieniądze o jakich się pisze można szukać w Europie piłkarza lepszego
Gyokeres wreszcie doczekał się zasłużonych pochwał po meczu.
Mi o dziwo nie zaimponowały bramki albo może inaczej bramki też ale.bardziej to co zrobił zaraz na początku meczu z lewej strony wszedł w pole karne i pięknie choć niecelnie strzelił oraz to jaką pracę wykonał przy drugim golu Eze.
W innych meczach również miał takie momenty jak wypuszczenie Timbera w akcji meczu gdzie Martinelli nie zdołał strzelić w meczu z Brentfordem (o ile dobrze pamiętam)
Gdyby koledzy nie marnowali okazji gdyby też grali bardziej na Szweda tyczy się głównie Saki to liczby też by miał inne.
Potrzebujemy piłkarzy w formie na ostatnią część sezonu. Oby chłopaki złapali odpowiednią moc
Powiem szczerze że Gyokeres w tym sezonie na pewno nie spełni pokładanych w nim nadziei ale takimi występami to zamyka buzie nawet największym hejterom.
Od samego początku spotkania był mobilny, naładowany energią, chciał się bić i stwarzał okazje. Dołożył do tego dwa gole i miał udział przy kilku dobrych okazjach.
To zdecydowanie jego najlepszy występ w Arsenalu. Oby teraz utrzymał taką formę
Raya ma bardzo dobry sezon ale drugi gol i strata punktów dzisiaj idzie na jego konto.
Gabriel musi wybić tą piłkę jak najdalej a Raya dostaje wylewu i wskakuje mu na plecy.
Swoją drogą faul na Trossardzie bez piłki to jest żółta kartka i w konsekwencji czerwona. Wtedy jest po meczu
Reasumując jako jedyny piłkarz w całym sezonie Rice to klasa światowa. Reszta z Saką Martinellim i Madueke na czele grają po prostu przeciętnie.
Do Rice'a dodam jedynie chyba tylko Gabriela.
Dzisiaj nawet Zubimendi oraz Timber przeciętnie.
Stracić punkty z ostatnią drużyną to jest cios. Teraz to dopiero dołożyli sobie ciśnienia
@Adrian1111 napisał: "gościu ma 23 lata, jego pierwszy sezon w Arsenalu a ty już twierdzisz że pewnego poziomu nie przeskoczy brawo"
Madueke pewnie i zrobi jakieś postępy ale ja również nie wierzę w jego sukces w Arsenalu. Dla mnie jest chaotyczny i przeciętny. Podejmuje głupie decyzje I jest niesolidny.
Wyróżnia się energią której ostatnio brakuje Sace i głodem goli oraz asyst ale poza tym to dla niego za wysokie progi. Będzie back upem Bukayo i tylko tyle.
Moim zdaniem przestrzelony transfer za duże pieniądze. Niewiele więcej kosztował Semenyo a jest absolutnie klasą
Trochę nie rozumiem tego narzekania na Gyokeresa. Tzn rozumiem że nie spełnia pokładanych w nim nadziei bo każdy wyobrażał sobie że będzie bił się o koronę króla strzelców ale z drugiej strony....
Nie przekonują mnie teksty typu a bo z karnego a bo do pustej a bo ktoś zrobił za niego całą robotę. Piłka nożna to sport gdzie na wyniki pracuje cały zespół. Wczoraj Havertz wyratował błąd Raya a Martinelli zrobił rajd i zaliczył piękną asystę czy to umniejsza Szwedowi? Miał być w tym miejscu i mial wbić piłkę do siatki. Po to go kupili.
Wiele rzeczy składa się na obecną sytuację. Po pierwsze odkąd pamiętam to Arsenal gra piłkę kombinacyjną i prócz Giroud nie mieliśmy typowej 9. Nawet Giroud z klocka zaczął grać technicznie i rozgrywać mając przecież w zespole Ozila czy Alexisa.
Sprowadzając Gyokeresa do zespołu Arteta musiał liczyć się z tym że będzie musiał zmienić taktykę i grać dużo piłek w pole karne żeby wykorzystać atuty Szweda. Niestety bądź stety zespół jeszcze nie przestawił się na takie granie a piłkarze jak Saka czy Odegaard nie za chętnie dzielą się piłkami z Gyokeresem.
Gyokeresowi brakuje techniki szybkości finezji ale jest dzikiem który bije się z obrońcami. Kiedy zacznie wykorzystywać okazje a koledzy jego atuty to będzie znacznie lepiej.
Wczoraj było widać jak bardzo cierpiał na boisku Jesus grając od początku na 9... tak samo słabo często wygląda Gyokeres ale to też jest wina zespołu a nie tylko Viktora
Jutro Liverpool pociśnie City na 100%
Po pierwsze Liverpoolowi lepiej się gra z drużynami które chcą grać w piłkę. Po drugie będą chcieli rewanżu za pierwsze ich spotkanie. Po 3 City może i po rotacji w składzie ale mimo wszystko grało w środku tygodnia mecz rewanżowy pucharu Anglii. Po następne kolejka ułożyła się tak że Liverpool nie może teraz stracić punktów bo przeciwnicy odjadą a walka jest o grube miliony.
City jest już zmęczone Guardiolą. Zrobili świetny ruch zimą że dołożyli energii do składu. W innym przypadku już by było po nich. Drużyna już jest świadoma jak duża przewaga jest między nam8 a nimi i że wyjątkowo regularnie tracą pkt.
Reasumując City będzie chciało za wszelką cenę nie przegrać tego meczu i dostaną w kiełbasę. Posypią się kartki i zrobi się syf w szatni.
Tak to widzę
@kuzguwu:
Tonali i Odegaard to dwie różne role w drużynie.
Zobaczymy jak będzie wyglądało okienko transferowe latem. Kilku piłkarzy noe będzie chciało pogodzić się z rolą rezerwowego i wtedy będą przetasowania.
Merino Havertz White Martinelli czy Jesus będą chcieli grać.
Jeśli odszedłby Merino który był sprowadzany jako wzmocnienie pomocy to w jego miejsce mógłby przyjść Tonali.
Wiem że Merino lepiej spisywał się w roli fałszywej 9 ale teraz kiedy przy zdrowiu są wszyscy napastnicy to jego rola jako napastnika będzie iluzoryczna.
@NeverLie2Me napisał: "Tłumaczy się z głupoty, a właściwe z tego, że musiał wypuścić"
Masz lepsze info? Coś na potwierdzenie swoich słów? Rozumiem że możesz wierzyć bądź nie ale żeby podważyć rzetelność jednej ze stron trzeba mieć jakieś dokładne info.
Ornstein puścił dokładne to o czym teraz pisze. Był kontakt ze strony obozu piłkarza ale nie było szans na przeprowadzenie takiej operacji w tak krótkim czasie.
Dzisiaj Rice zniszczył Enzo i Caidedo razem.
Hincapie chyba najlepszy mecz. Timber grał swoje. Cała obrona łącznie z Kepą dobrze.
Ogólnie przebieg meczu był do przewidzenia. Chelsea zagrała Va Bank i tym razem się nie udało.
Brawo dla Roseniora za pomysł przy rzutach rożnych i za taktykę gdzie dwóch bardzo dobrych piłkarzy wchodzi po godzinie nawalanki.
Brawo dla Chelsea ale świetny zespół poznać po serii dobrych wyników a nie tak że wygrywają z Barcelona z nami grają super mimo osłabienia a potem przez kilka tygodni kopią się po czole.
Przyjęliśmy pomysł na ten mecz podyktowany przez Chelsea. Wytrwaliśmy i ostatecznie zagramy w finale więc wszystkie inne dyskusje są zbędne
To by było ciekawe wypożyczenie Ruben Neves. Mądry ruch
@Mastec30 napisał: "Czy ja wiem czy ćwierćfinał łatwiejszy. Real czy City z problemami. a PSG czy Barca jak się rozpędzą tak jak w poprzednim sezonie to w kwietniu mogą byc mega trudne mecze"
Według mnie PSG nie będzie tak groźne jak w zeszłym sezonie z kilku powodów. Przede wszystkim LM w głównej mierze przyczynił się Donnaruma a nam w pierwszym.meczu zabrakło choćby Parteya który był mega ważnym ogniwem oraz Gabriela. Do tego mamy bardziej kompletny skład i doświadczenie zdobyte w poprzednim sezonie.
PSG wydaje się nieco słabsze. Doue już nie szaleje. Kvitcha ciut słabiej. W obronie również miewają problemy.
Co do Realu to z żółwiem ninja który jest w swoim prime nigdy nic nie wiadomo. Niby nie są mocniejsi ale moim zdaniem są niebezpieczni. City wiadomka. Barca nikt nie wie na co ich stać. Na pewno są mocni
Półfinał w teorii oczywiście zapowiada się łatwiejszy niż ćwierćfinał. Tak ułożyła się drabinka.
W ćwierćfinale takie firmy jak Real czy City albo np Inter w 1/2 PSG Liverpool czy Barcelona
Na pewno w drodze do finału nie możemy trafić na Bayern
Trafiamy na jedną z drużyn Olympiakos Atalanta Dortmund Leverkusen.... to pokazuje że prawdziwe granie zaczyna się dopiero na wiosnę i że kluby niezbyt przywiązują wagę do pierwszej części turnieju.
Myślę że taki Real nie przejmuje się że nie był w Top8 i mimo że zagra dodatkowe dwa spotkania to pewnie poradzi sobie i zajdzie daleko. Tak samo Inter czy PSG
Można być na miejscu 4 czyb7 i lepiej trafić niż nr 1
Czytałem tą wypowiedź wielokrotnie na zagranicznych stronach i powiem jasno i dobitnie.... żadna inna wypowiedź pseudofachowców tak mnie nie w****.... jak ta.
Jeśli Arsenal zdobędzie tytuł to będzie najgorszy mistrz? Przypomnę tylko że Arsenal rozjechał fazę grupową LM nie dając rywalom nic do powiedzenia. Bayern Inter Atletico to są bardzo mocne ekipy.
Mimo porażki w słabym stylu z United I gorszej formy w ostatnich tygodniach należy pamiętać że gramy od kilku miesięcy co 3-4 dni. Mamy w nogach chyba 12 meczów więcej niż piłkarze United. Jesteśmy w fazie pucharowej LM Jesteśmy liderem PL Jesteśmy w półfinale pucharu Anglii i kolejnej rundzie pucharu ligi. Na ten moment nie można zdobyć więcej.
O ile punktów można było mieć więcej w lidze o tyle nikt nie będzie pamiętał pojedynczych porażek jeśli Arsenal wygra tytuł.
Scholes Ferdinand Neville czy inne Rooneye powinni zamknąć się albo przynajmniej swoje mądrości zachować dla siebie.
Arsenal staje się nielubiany w świecie sportu a to dobrze świadczy o Arsenalu. Wypowiedzi zawodników Realu Atletico Bayernu świadczą że ciężko jest im pogodzić się z tym że drużyna Arsenalu jest tak silna. Są memy są drwiny ale do czasu. Kiedy wygramy tytuł i będziemy dokładać kolejne trofea to skończy się rumakowanie
Arsenal jest jedyną drużyną w tym sezonie Premier League, która gdy strzelała pierwsza bramkę w meczu, zawsze wygrywała! Miało to miejsce aż trzynaście razy w tym sezonie
Tymczasem jedyną drużyną, która w tym sezonie nie podniosła się i przegrała każdy mecz ligowy, w którym jako pierwsza straciła bramkę, jest... Manchester City (4 razy)
@Gunnerrsaurus napisał: "Zmieniając temat to porozmawiajmy proszę o Rice. Ja wiem, że to tytan pracy, niesamowicie wytrzymały piłkarz, fizycznie na najwyższym poziomie, ale czy jemu aby na pewno nie brakuje trochę inteligencji? Po co ta żółta kartka w końcówce, to nie była groźna sytuacja, wynik nie był zagrożony… po co?"
Nie chciałbym Cię obrazić ale zastanów się trochę. Będzie pauzował w meczu w którym i tak by nie zagrał. Będziemy grać rezerwami bo u siebie z ostatnią drużyną w tabeli.
To idealne zagranie wręcz majstersztyk w wykonaniu Rice'a i zapewne sztabu Artety.
W zeszłym sezonie w pierwszym meczu półfinałowym za kartki zabrakło Parteya i zagraliśmy słabo a jego brak był widoczny z kilometra.
Teraz Rice wyzeruje licznik na fazę pucharową bo dopiero wtedy zacznie się poważne granie.
Także głowa do góry. Zdaj się na tych co mają głowę na karku
Zapominamy o meczu. Zostało 17 meczów i tyle.
Liverpool dzisiaj zagrał uważnie i bardzo dobrze w obronie i środku pola. My dzisiaj jakby nie byliśmy sobą.
City będzie jeszcze grało na Anfield więc tam też może być różnie. Robimy swoje i tyle
@damianARSENAL napisał: "Wylatuje Rice, Saliba, Gabriel albo Timber i taka zaliczka punktowa może szybko się zmienić. W dodatku bezpośrednie starcie na Eithad."
A co nie graliśmy bez Saliby i Gabriela? Ostatnio Rice grał na prawej obronie za Timbera i White'a
Powiem tak. Nieskromnie. Nie będę pisał o procentach i szansach na tytuł ale każdy kto pisze że przewaga 6 czy 8 pkt to niewielka zaliczka pisze tylko dlatego że nie jest przyzwyczajony do tytułów Arsenalu i ma w pamięci słabe momenty jeszcze z poprzednich sezonów.
Rzeczywistość jest taka że nikt nie chce zapeszać choć nie ma czegoś takiego jak zapeszanie bo czy ktoś będzie otwarcie mówił że Arsenal wygra albo nie wygra to i tak wszystko rozstrzygnie się na boiskach PL.
Gdyby to City miało przewagę 8 pkt to 90% kibiców już by kończyło sezon bo to jest różnica nie do odrobienia. Przypomnę tylko że nie mamy do czynienia z Arsenalem późnego Wengera czy Emery'ego. Nie mamy do czynienia z piłkarzami typu Sokratis Mustafi Santos czy inny Denilson.
Jesteśmy wicemistrzem Anglii w trzech ostatnich sezonach. Budowani za setki milionów funtów właśnie z myślą o takich sytuacjach. O wykorzystywaniu okazji na odejście przeciwnikom. Kupiliśmy wielu wartościowych piłkarzy mamy poukładany zespół i trenera który wyciągnął wnioski z poprzednich sezonów.
Mamy topowych zawodników którzy wiedzą co mają robić. Był słabszy okres? Jasne. Każdy kiedyś ma.
Mistrz kraju wydaje 600 mln i jest kilkanaście pkt za nami. City trochę się rozsypało i potraciło punkty których nikt się nie spodziewał więc kiedy jak nie teraz. To nie tak że raptem wyskakuje klub środka tabeli na czoło stawki i liczy że uda się to dowieźć. Jesteśmy Arsenal. Pokonaliśmy City w zeszłym sezonie porządnie wzmocniliśmy się latem i obowiązkiem jest po prostu wygrać tą ligę.
Jestem z tych starych którzy pamiętają ostatni tytuł i jeszcze wcześniejsze i nigdy nie było łatwo. Nie ma być łatwo ale ma być.
Jak czytam to widzę strach kibiców że może się udać. Ciekawe zachowanie
@Dzulian napisał: "Wygrywając z Live nasze szanse w OPTA wzrosną do 90% (obecnie 84%)
Superkomputer większe wyliczenie po 20 kolejce zrobił tylko raz w historii. Liverpool w sezonie 19/20 miał 20 punktów przewagi.
Albo tytuł, albo największe frajerstwo w historii futbolu. Nic pomiędzy."
World supercomputer Opta now gives Arsenal an 89.13% chance to win the Premier League, making them clear favourites.
To dzięki temu że ilość meczów do końca zmalała o 1 to bez naszego nawet grania zwiększyły się szanse
@Numer10 napisał: "Panowie, nawet 8 punktów przewagi, 6 czy 5- to nie jest bezpieczna przewaga w tej lidze. Jeden, dwa głupie remisy (a przecież gramy jeszcze kilka meczów na top 6) i już może być różnie. Był kiedyś sezon gdzie Live oddało mistrza United przy 10 punktach przewagi. Trzeba się pilnować, patrzeć jak na finał (bez remisów) na każdy kolejny mecz i wygrywać, wygrywać, wygrywać. Dobrze że Mikel i drużyna właśnie taki mają mental :D"
Nawet jeśli będziemy mieć 8 pkt przewagi po jutrzejszym meczu to nie możemy jeszcze świętować mistrza Anglii ale jeżeli to nie jest bezpieczna przewaga to ja już nie wiem co nią jest?!
Każdy będzie jeszcze grał z topowymi przeciwnikami i każdy będzie tracił punkty ale margines błędu będzie olbrzymi.
Pewnie że może wydarzy się wszystko do końca sezonu. Jakaś seria remisów porażki ale zarówno nam jak i City.
Każdy z nas brałby w ciemno taką tabelę po 21 kolejkach. Wierzyliśmy przed sezonem więc teraz piłkarze i Arteta muszą to dowieźć nie oglądając się na rywali
Jak dopatrzyłem się że gramy 4 wyjazdy w 4 różnych rozgrywkach w ciągu 10 dni to szał mnie wziął bo przy takich obciążeniach to może wydarzyć się wszystko. Do tego dodatkowa presja jutro żeby zwiększyć przewagę nad City i AV
Wiem że z Portsmouth zagrają rezerwy i to wystarczy ale z drugiej strony Liverpool Chelsea Inter to są prestiżowe mecze
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
A szkoda bo takie 80k kibiców zawsze robi wrażenie. Rozumiem że ciężko o tak duży stadion w mieście w którym jest kilka dużych obiektów jednak dodatkowe 5k nie zrobi wielkiej różnicy