Komentarze użytkownika praptak
Znaleziono 9908 komentarzy użytkownika praptak.
Pokazuję stronę 12 z 248 (komentarze od 441 do 480):
A żeby było jasne - najbardziej zrównoważoną rozsądną pragmatyczną i mądrą w 2023/24. Bo my tu pragmatyzm bardzo różnie postrzegamy ^
@Artetaballer napisał: "No jak Havertz był na 8 to graliśmy najlepszą piłkę za Artety, ale wtedy w świetnej dyspozycji był Jesus, Ode, Gabi, Saka."
Absolutnie się nie zgodzę. Za Artety najlepszą piłkę graliśmy w 2022/23. Havertz przyszedł potem i grał tak dobrze na 8mce, że dopiero jako napastnik obronił się jako transfer.
@Artetaballer: Oczywiście że to trudne i wątpię by było do zrobienia, raczej nie w stylu Artety. Ostatnio często wystawialiśmy taki środek, że ofensywnych zawodników łącznie było góra trzech ^ (na szczęście to się zmienia) więc można wywnioskować, że z mojej strony ta koncepcja była pół-żartem. Na 8mce Kai już pokazał że najlepszym jest zawodnikiem - grając jako napastnik.. ^ co prawda ma jeszcze sporo kibiców którzy widzą go w okolicach pomocy i ok, ale nie jestem jednym z nich.
Co do obu ostatnich spotkań – imo w końcu można było dostrzec pewne zmiany w grze, więcej pomysłów z przodu i odwagi w decyzjach. Zwłaszcza przy naszym wyuczonym nacisku na własne działania defensywne, nietrudno docenić comeback w obliczu starcia ze Srokami, ponieważ to nie mogło przyjść łatwo na terenie Newcastle, zadeklarowanym od pewnego czasu fanom gardy. Nie spodziewam się wielkiej zmiany, ale już mignęły momenty w których próbowaliśmy być w końcu mniej przewidywalni, to się mogło podobać. Generalnie bardzo doceniam nasze ostatnie 2 spotkania (wliczając Olympiakos) – bo poza tym co standardowe od 2 lat, w końcu mieliśmy więcej płynnych akcji i mniej rozkładania rąk. I nasz leśniczy w końcu wyrwał jedną z 3 Płaczących Wierzb a na jej miejsce zasadził małego Enta z ADHD.
Jak dodamy do tego naszą ławkę (a raczej lożę VIPów)… Parę dni już kibicuję, ale nie przypominam sobie kiedy ostatnio mieliśmy tak szeroki a przy okazji jakościowy skład.
Z Gyokiem jest tak, że niektórzy byli bardzo ‘anty’ jeszcze przed jego transferem, więc średnimi występami chłop dodaje im tylko trafionych argumentów i to żadna niespodzianka. Jeszcze będzie miał okazje wybronić się wykorzystanymi szansami, ale lepiej niech nie zwleka zanadto. Powiedzieć że nie jest mu łatwo, to nic nie powiedzieć. Dobrze wie że póki co nie dźwiga ani numeru na koszulce, ani reszty presji wynikającej z innych powodów. Nie zazdroszczę mu i po jego minach czasami widzę że on sobie też nie zazdrości. Ale może źle odczytuję meandry pod jego czapką a Gyok po prostu myśli o podwieczorku.
Havertz kiedy grał, miał wiele okazji których nie wykorzystywał. Na tyle wiele, że te które wykorzystał przysporzyły mu wielu przyjaciół ^
Z kolei Gyok okazji ma niewiele. Powody, winy, zasługi – to już inna sprawa. Nie da się połączyć mocy obu. Skuteczność Bestii z wyczuciem miejsca Kaia. Może oni powinni grać razem? Najlepiej jeden obok drugiego w tych konkursowych portkach na trzy nogawki, Kai przyciąga Gyok strzela.
@Marzag napisał: "Teraz zamiast tracić czas na fryzjera to żona go obcina sama, dzięki temu ma 2h więcej snu dziennie. Stąd nowa fryzura."
Właśnie po tej fryzurze wiadomo że to wspaniała żona, bo widać że jedną ręką obcina, a w drugiej trzyma ebooka i recytuje tak piękne wiersze dla męża, że aż nie może oderwać od nich wzroku
@Theo10: Musisz się przyjrzeć tym malutkim niteczkom przy ramionkach Artety. To nie on podejmuje decyzje
@FlameDood: Takie sytuacje pokazują że VAR 'ma prawo' działać jak chce, a powinien tylko tak.
W ogóle smutna sprawa, już się wszyscy przyzwyczailiśmy (?) do tego, że VAR bardziej działa jak narzędzie w dłoniach dziecka, niż przedłużenie ręki sprawiedliwości. Dostępność wzroku do tak wielu szczegółów... Tyle par oczu... Obliczenia i analizy komputerowe... Możliwość zatrzymania gry... A tu tyle smrodów? I tak często..? Dlatego coraz bardziej wierzę losnumerosowi!!11oneone!!
@losnumeros napisał: "Mam swoje zasady. Część osób poszła by na to oraz większość. Żeby takie walki to musisz mieć plecy i dobrze o tym wiesz jak większość. Dobrze wiecie jak działa ten świat, a niektórzy robią z siebie inteligentów bo skończyli studia lub inne kursy i jak wypowiada się elita to tak ma być. Tak nie jest, do takich osób to nie dotrze"
Wiem co jest grane stary. "Strachy na Lachy" dobrze nawinął - 'dlaczego żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ****a'. Historia mojego życia. I tak w każdym aspekcie... Kupiłem śliwki to były z robaczkami. Miałem Malucha, to ona z bogolem Poldkiem odjechała...
@losnumeros napisał: "To tak samo jak ostatnio u jednego polityka znaleziono kasę z walizką i jest git bo nie ma śladów palców. To czas zacząć robić to samo. Pójdę wezmę kilka drogich obrazów ( tak żeby nie go moich odcisków palców) i będę miał taki sam argument jak prokuratura do polityka."
Nie no nie wolno. Myślę że nie potrafiłbyś zrobić tak złej rzeczy bo jest zła strasznie bardzo
Wszystko wygląda coraz lepiej oprócz tego że Crystal Palace zbliża się do powtórki The Invincibles
Ładnie zaakcentowaliśmy spotkanie ze Srokami - a ono było ostatnim z takich 'wyraźnie' trudnych na całkiem długi czas w PL. Dobrze byłoby zachować nastawienie i nawiązać do takiego stylu gry w kolejnych meczach (z koniecznymi korektami), potem rozjechać pularde F.C u siebie i mental wzmocnimy jeszcze bardziej
@Garfield_pl: Dopóki nie zaczną bać się popełniać błędów (celowo czy nie), będą je popełniać. Czasami zdarzy się że sędzia ewidentnie zostaje dotkliwie ukarany, ale to dzieje się tak rzadko że swoje cyrki uznają bardziej za 'God mode' niż hazard.
To co znamy i potrafimy w ofensywie gramy dobrze (dziś imo nawet najlepiej w tym sezonie) - tylko jakby niewiele było samych rozwiązań a pomysły szybko się kończyły. Mecz naprawdę dobry, trzeba jeszcze podszlifować grę z przodu (defensywa wiadomo - już jest jedną z najlepszych). Martinelli na takiego rywala, w dodatku gdy on prowadzi? Dla mnie trochę zaskakująca decyzja, ale jak widać nie przeszkodziła w odrobieniu strat więc gitara. Dłuższe momenty braku kreatywności i wycofywanie to masakra, jednak pokazaliśmy że da się zagrać odważnie, z determinacją wywaloną moszną na wierzch.
Brawo! Mój nieskromny werdykt - najlepszy mecz Arsenalu od miesięcy.
Dzisiaj możemy się podobać w ofensywie. Jest kontrowersja i bramka do odrobienia - łokcia nie poliżesz ani czasu nie cofniesz. Teraz można tylko zareagować i oby skutecznie COYG
Oby ten sędzia za karę musiał iść do okulisty żeby mu wyjął rzęsę z oka przez odbyt
Za coś takiego sędzia "powinien" ponieść konsekwencje nawet jeśli wygramy mecz.
Ale interesująco i przyjemnie ogląda się te pierwsze minuty. Oby częściej tak było
@thegunner4life: Ale to z Babcią, bagnem i termosem - cudo ^
O ładne zmiany!
Pewnie jeszcze przez długi czas Arteta będzie tak "zaskakiwać" składem i wychodzić "odważnie". Może nawet trudno będzie się od tego odzwyczaić ^. Teraz trzeba postawić na płynne akcje i pomysły ofensywne - czyli na to czemu poświęcamy najmniej uwagi ^. Możemy jeszcze zgarnąć punkty ale trzeba zacząć chociaż nabijać obrońców, żeby wykończyć ich rożnymi
Znowu zaskoczył i odważnie z tym składem. Dużo rożnych, zdrowia i szczęścia COYG
Ziomeńki - właśnie siedzę sobie u kolegi kolegi z jego kolegą (tym moim), który ma stary salon gier i poginamy w Cadillacs & Dinosaurs, potem pójdzie Mortal Kombat II i mam nadzieję że wjedzie też Alien 3. W końcu nie trzeba wrzucać tych żetonów, zawsze mnie to wkurzało za malutka
Jedynie Nwaneri trochę zaczyna mnie martwić. Wiek itd - ok, jednak mam wrażenie jakby włączyła mu się jakaś blokada. Początki niesamowite, teraz jakby te decyzje były niepoprzedzone szybkim przemyśleniem. Może przydałaby mu się rada którą otrzymał kiedyś Ramsey, by wrócić do "podstaw" (wiadomo że nie dosłownych) i wypełniać obowiązki z mniejszym animuszem - ale skutecznie i nawet trochę sztampowo, żeby powoli budować większą pewność siebie i podejmować lepsze decyzje. Na pewno musi się starać, bo Ode z ramionkiem na temblaku to zawsze może = Eze, na PS ma jeszcze trudniej. Przełącznik jest tylko trzeba go znaleźć
Ale te skrzydełka latające się robią. Nawet pod nieobecność Saki można było bez problemu czuć zadowolenie z prawego, Eze też imo powolutku wbije na wysoki poziom. Taktyka taktyką, ale fajnie mieć wykonawców którzy nie boją się piłki pod nieobecność Bukayo i grają z otwartą przyłbicą a nie zgarbieni jakby szukali drobnych
Gyok nawet jak ma popełniać jeszcze błędy, to niech przynajmniej ma ku temu okazje. Chłop mało co wącha piłkę
@vitold napisał: "EZE - MADUEKE"
Od pierwszych minut gramy na dwa skrzydła – samo to może cieszyć przed meczem, Eze z czasem będzie się rozkręcał. Brak Saki nie jest wieczny a Madueke też potrafi popracować nad równowagą obrońców. Jak już Gyok gapa dał się porwać z ‘wyspy czaszki’ to pewnie w końcu zerwie łańcuchy. (Oby tylko nie wspinał się potem na jakiś budynek...)
@Ups147 napisał: "Nie wiem jakoś mi się wydaje, że dzisiaj w końcu zagramy w piłkę, tym bardziej że Ange raczej autobusu stawiał nie będzie w polu karnym."
Jasna sprawa – zwycięstwo najważniejsze, ale też liczę na parę płynnych akcji, co to głaszczą oczki. Poza tym ta Twoja „czutka” nie mogła pojawić się znikąd ^ COYG!
@Ups147 napisał: "Ja dzisiaj z Gyo na kapitanie,mam jakąś czutke że on dzisiaj odpali ładnie. Wiec... Pewnie nic nie strzeli xd"
Bestia nadal jest w jakiejś klatce, ale dziś wygryzie kraty, szczęśliwy wybiegnie ze śliniaczkiem na szyi i zrobi wykałaczki ze słupków zanim zje NF.
@Garfield_pl napisał: "@thegunner4life napisał: "Ale bym chcial juz nas mecz, Arsenal jest gorszy od narkotykow"
Jeszcze trochę :) moze będą lepiej kopać, tak jak narkotyki po przerwie;)"
BENDZIE dobrze.
*AI
- Zredukowałem tekst z formatu A4 do niezbędnego minimum
- Nie rozumiem polecenia: „Weź to jakoś sklej żeby wyglądało zajebiście”
- Doprecyzuj sformułowanie: „I odpowiedz jakoś fajnie temu kto tam się odezwie, że jest fragles”
- Uzasadnij stwierdzenie: „Tym razem to ma wyglądać jakby pisał człowiek a nie praptak ty uju”
- Zdefiniuj: „Jak spaprzesz temat to mam numer do Sary Connor. Zgadza się, matki Johna a nie jakiejś niemieckiej piosenkarki”.
@Theo44: To lepiej niech zmieni HR-owe narzędzia, bo narobi bałaganu i wyleci z roboty ^
@Theo44 napisał: "po prostu zle trafiles kolego poniewaz moj serdecznyczny przyjaciel pracuje jako HR manager w duzej korpo i ma narzedzia, kt. w 99.9% dekoduje cover lettery pisane przez GPT badz inne LLMy....
dedykuje to dla tych wszystkich, kt. nieumiejetnie redaguja CV przepuszczane przez GPT a potem wysylaja do firm i sie dziwia, ze nikt do nich nie odpowiada."
Gdzie źle trafiłem? Chłopie mój post nie ma w sobie nawet milimetra AI :D. Tekst jest napisany wyłącznie przeze mnie, w WORDZIE bez jakiejkolwiek obróbki. Fajnie że masz serdecznego przyjaciela w HR, ale to nie zmienia prawdy z którą próbujesz walczyć. To jakiś Matrix czy o co chodzi :D? Za chwilę obskoczy mnie tłum i będzie przekonywał że jestem Papieżem, tak długo, że aż sam w to uwierzę :D? To jakiś eksperyment społeczny? :D Tekst jest stworzony w 100% przeze mnie, a jak ktoś woli to niech będzie nawet że przez Kopernika.
@timiiiii napisał: "ze az musi uzywac inwetkyw zeby wyjsc na swoje"
Ty kłamliwa pało. – Gdybym to napisał, dopiero wtedy mógłbyś powiedzieć że cię wyzywałem. A tak – znowu kłamiesz. Przeproś Tymek i będzie OK
@timiiiii napisał: "nawet nie potrafisz zrozumiec wypowiedzi, a starasz sie odpowiadac blyskotliwie. a to mi zarzucano ze przyczepiam sie do kawalkow zdan wyciagnietycvh z kontekstu..."
Nie denerwuj się tak pochopnie, ja nie kwestionuję Twojego rozsądku. Twierdzę że go nie masz ^.
Możesz dalej powtarzać plotki jak żony rybaków, albo w końcu wykazać się kreatywnością i wypisać sobie powody dla których jesteś w błędzie. To nie powinno być trudne zadanie nawet dla Ciebie, ponieważ sporo Ci ich już dostarczono. Jeszcze jakieś obiekcje?
@Trempa napisał: "Przecież tam jest tyle baboli interpunkcyjnych, że samo to powinno dać jasną odpowiedź."
Wcale – nie. ma, baboli: interpunkcyjnych? ! @timiiiii napisał: "na pewno to potem zostalo przepuszczone i przeredagowane przez czata. na dzis - mimo ze duzo ludzie tego uzywa - 95% z nich robi to tylko w zakresie podstawowych funkcji i bez zbednego zaglebiania"
Z wielu Twoich wypowiedzi jasno wynika, że na pewno jesteś gejem. 95 % gejów pisze tak jak Ty. Nie jestem homofobem – stwierdzam fakt.
Fajnie? Długi język i krótki rozum to szkodliwe połączenie. To co próbujesz forsować na siłę jest nieprawdą. Jedyne miejsce, w którym wcześniej znalazła się moja wypowiedź, to WORD, ponieważ tam ją napisałem. Ale jak to się mówi: Nie muszę ci nic udowadniać - przyjaciele tego nie potrzebują a wrogów to i tak nie przekona.
@Theo44 napisał: "Widzisz brachu trzeba uwazac. wpisalem do GPT kt. komentarz z 2024...tez taki dlugi...najbardziej spropsowany i ten ponizszy i zapytalem sie GPT co o ty sadzi...."
Wyobraź sobie że w pracy urwało ci rękę do łokcia. Idziesz do lekarza, pokazujesz ją a on mówi ci: Panie, w czym problem? Piękna zdrowa kończyna! – Taki mindfuck można mieć czytając, że nie napisało się tego, co się napisało ^. Już jako drugi próbujesz odebrać mi prawa autorskie, ale jak widać Twoje AI ma zespół downa. Nigdy nie wkleiłem tutaj tekstu wygenerowanego przez AI. ANI JEDNEGO RAZU. Trzeba naoliwić ten kołowrotek w którym biega chomik Chatu gpt, jak widać ma jeszcze sporo nauki przed sobą.
Człowiek tygodniami siedzi sobie cicho, aż nadejdzie moment w którym punkt po punkcie wypisze swoje bolączki dotyczące klubu. Poświęci czas, włoży w to emocje, a przyjdzie taki Janusz co powie że to AI xD i uj dobranoc
@timiiiii: Pewnie celowo nie chciałeś mi schlebiać ale i tak dziękuję. Zawsze tak piszę dłuższe wypowiedzi - na przyszłość upewnij się, nawet jak coś insynuujesz.
Podkradnę Adasiowi Leonikowi tytuł: Okiem Kibica
Jak plan A zawodzi to plan B jest dla nas skrajnie trudny do zrealizowania, ponieważ zbyt mało uwagi poświęcamy rozbudowie elementów gry ofensywnej. W rezultacie - gdy przy dupie zbyt ciepło - „usiłujemy” gonić wynik, ale znakiem rozpoznawczym są wtedy gesty np. Odegaarda, który podciągnie z piłką X metrów (naturalnie przyklejony do prawej strony) i rozkłada ręce oddając ją do tyłu/w bok (dokładnie jak pod koniec ostatniego meczu kiedy trzeba było gonić).
Mega cieszy że przyszedł Eze. Największy plus że obskoczy dwie pozycje. Minus – że się nie rozdwoi. Bo choć Ode udowodnił nam swoją wartość a mimo to przechodzi zbyt długotrwały kryzys, Martinelli cofnął się w piłkarskim rozwoju. Nie chodzi o zmiany personalne ani taktyczne które „nagle spaprały mu skillsy”. Jest jedna akcja z poprzedniego spotkania która mówi wszystko co mam na myśli: Holujący piłkę Gabi z łbem standardowo „buszującym w zbożu” i przez całą swoją zaroślaną podróż zupełnie pomijający otwartego na podanie Gyoka. Zachowuje się jak te samochodziki co „nakręcasz” je cofając, puszczasz i on pogina nawet w ścianę bez jakiegokolwiek zasięgu ani udziału IQ operatora.
W mojej opinii należało wzmocnić zarówno lewe skrzydło, jak i po latach pobudzić Martina kimś kto z miejsca stanowiłby dla niego „zagrożenie”. Nwaneri jest jeszcze zbyt mało odpowiedzialny by grać na środku. To nieprzewidywalny zawodnik dla przeciwnika gdy ma dobry dzień i schodzi z prawej strony. ODEmu od dawien-dawna brakuje właściwego bodźca.
Wyjątkowe że tak rozbudowaliśmy SFG. Pytanie brzmi: Czy to na pewno właściwy kierunek, gdy zawodnicy i kibice zespołu który ma walczyć o mistrzostwo, czują ulgę wynikającą z poprzedzającej sytuację niemocy i ostrzą zęby - kiedy tylko pojawia się rzut wolny?
Arteta wiele razy nawiązywał do słowa „elastyczność”. W mojej opinii ona była prawie namacalna w sezonie 2023/24. Ostrożny, zdywersyfikowany atak plus odpowiednie wycofanie ale połączone z gotowością do płynnej „odpowiedzi”.
Naturalne że kontuzje mają znaczenie, błędy sędziowskie również – to są oczywiste elementy futbolu, których wartość można obniżyć odpowiednią strategią i właściwie dobranymi zawodnikami. Sama defensywa, brak pomysłu na konstruowanie ataków (tego nie da się nie widzieć), uzależnienie od średniego Trossarda i od lat kiepskiego Gabiego, Ode z monopolem na swojej pozycji, gra męcząca (plus, że również dla przeciwnika) kibica, nie wygląda najlepiej. Prawdą że dopiero 3 mecze za nami, ale niektórym pewnie już coś to przypomina i nie trudno o wizję przyszłości.
Od ponad 22 lat temat jest dla mnie żywy i daje mi frajdę, nawet gdy nie jest idealnie to jest to nadal Arsenal i dopiero parę pięter niżej Repra. Jednak kiedy przypomnę sobie powody dla których zacząłem mu kibicować – trochę zaczynam się martwić. Rozumiem kibiców którzy uważają że co by się nie działo – zawsze murem. Ja też stoję murem „na zewnątrz”. Tyle że widzę co ma miejsce i nie chcę się okłamywać bo do takiej wygody się przyzwyczaję.
Jak mają być „szachy”, niech staną się mądre. Ta nudna gra - nasz „pragmatyzm” - jeśli ma być akceptowalny to nie może przypominać strachu lub bezradności, tylko kreować realistyczne podejście przynoszące korzyść. „Elastyczność” „pragmatyzm” to hasła które należałoby u nas zredefiniować.
Oczywiście – prawdopodobnie znowu będziemy zdobywać sporo punktów, zamęczymy tym pozbawionym ikry futbolem mnóstwo zespołów co da nam korzyść, jednakże bez korekt w taktyce efekt końcowy będzie taki sam. Możecie ziomeńki wykorzystać całą mnogość „hojnych” przymiotników na mój temat, ale każdy inaczej postrzega dane hobby i emocje które miałoby ono przynosić. Dla mnie to co gramy jest nudne i nie ma nic wspólnego ani z dwoma świetnymi latami Artety które wymagały jedynie korekt a nie radykalnych zmian, ani z futbolem Wengera. Arteta twierdził że gra do której dąży ma być umiarkowana ale z nastawieniem na ofensywę, póki co wszystko idzie w odwrotną stronę. Czy to uczyniło nas zdobywcami prestiżowych nagród? No chyba że dopiero uczyni, progres trwa…
I takie pytanko – co Wy czujecie gdy oglądacie Arsenal od zeszłego sezonu? Jeśli się z nim utożsamiacie jak kiedyś – co to powoduje? Jeżeli porywa jego gra – jakie jej elementy? (oprócz wybitnych SFG). Jak oceniacie spędzony czas przed ekranem i co dawało pozytywne emocje poza ewentualnym korzystnym końcowym rezultatem?
Uważam że mogłoby być lepiej.
Najwyższy czas bo Live się rozkręca
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@ozzy95: Spodziewałem się nieporozumień, dlatego specjalnie dodałem potem drugi komentarz żeby doprecyzować, może przeoczyłeś ^. Zgadza się, 22/23 miałem na myśli widowiskową grę i przy okazji całkiem skuteczną, bo mimo nie tak dobrze dopracowanej obrony jak obecnie – jednak już wówczas walczyliśmy o mistrzostwo. I taka naiwna ta gra też nie była, od początku zdarzały się mecze, gdy na utratę bramki kilkukrotnie potrafiliśmy reagować natychmiastowo (np. Martinelli z dystansu od lewej strony, wynik był 4-2 Leicester). Ale tak – 2023/24 był najbardziej zrównoważony, resztę przymiotników na jego temat masz w tym komentarzu który chyba pominąłeś ^.