Arsenal remisuje bezbramkowo z Nottingham Forest
17.01.2026, 20:50, Mateusz Kolebuk
931 komentarzy
Arsenal po raz kolejny nie zdołał przełamać defensywy Nottingham Forest, kończąc mecz na City Ground bezbramkowym remisem. Mimo że Kanonierzy mieli kilka dobrych okazji, nie udało się im zdobyć bramki. W pierwszej połowie Gabriel Martinelli i Martin Zubimendi mieli swoje szanse, ale ich strzały minęły cel. Po przerwie Bukayo Saka został zatrzymany przez świetną interwencję Matza Selsa, a sędzia nie uznał apelu o rzut karny za zagranie ręką. Mimo remisu, Arsenal powiększył przewagę na szczycie tabeli do siedmiu punktów.
Martinelli blisko trafienia
Trzeci z czterech kolejnych wyjazdowych meczów Arsenalu zaprowadził ich do Nottingham, gdzie stawką było umocnienie pozycji lidera. Po wyrównanym początku, Kanonierzy wywalczyli kilka rzutów rożnych. Martinelli miał świetną okazję po jednym z nich, ale jego strzał został zablokowany. Noni Madueke, zastępujący Bukayo Sakę, również próbował swoich sił, ale obrona Forest była czujna.
Ben White próbował szczęścia z dystansu, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Najlepsza okazja pierwszej połowy przypadła Martinellemu, który niepilnowany przy dalszym słupku nie trafił do siatki po strzale Madueke. Zubimendi także próbował swoich sił, ale jego strzał również minął cel.
Potrójna zmiana
Po chwilowej dominacji gospodarzy, Arteta zdecydował się na zmiany, wprowadzając Mikel Merino, Gabriela Jesusa i Bukayo Sakę. Saka niemal natychmiast stworzył szansę dla Declana Rice'a, którego strzał został jednak obroniony przez Selsa. Kolejne próby Arsenalu również nie przyniosły efektu – Sels był nie do pokonania.
Kontrowersje wokół rzutu karnego
Eberechi Eze wszedł na boisko jako ostatni zmiennik, a Jesus próbował znaleźć go w polu karnym po długim wybiciu Raya. VAR sprawdzał możliwe zagranie ręką przez Ola Ainę, ale decyzja sędziego pozostała niezmieniona. Arsenal musiał pogodzić się z kolejnym bezbramkowym remisem w lidze.
Co dalej?
Kanonierzy kontynuują swoją wyjazdową serię we wtorek, kiedy to zmierzą się z Interem Mediolan w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Następnie wracają do Premier League, by w niedzielę podejmować Manchester United na własnym stadionie.
źrodło:
15 godzin temu 4 komentarzy
15 godzin temu 6 komentarzy
04.02.2026, 10:03 6 komentarzy
04.02.2026, 10:00 8 komentarzy
04.02.2026, 07:08 10 komentarzy
04.02.2026, 07:05 3 komentarzy
03.02.2026, 23:50 518 komentarzy
03.02.2026, 20:12 5 komentarzy
03.02.2026, 20:04 1 komentarzy
03.02.2026, 16:00 8 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@KapitanJack10: Dokładnie
@Patriko: do wygrania ligi jeszcze długa droga. Tyle tak na to czekam, że nic nie jestem pewne póki po to nie sięgną. Niestety. Myślę, ze to normalne odczucia. Szczególnie, że w ostatnich latach udowodnili, że utrzymanie ciężaru związanego z Pogonią za mistrzostwem nie jest łatwą rzeczą. Presja będzie rosła z każdą kolejką; każda taka „wpadka” i swój objaw będzie miała w tym jak będziemy wyglądali na boisku.
@Bartek_ napisał: "Jak ostatnio wygrywaliśmy mistrzostwa (te 100 lat temu za Wengera) to też traciliśmy punkty ze spadkowiczami/walczącymi o utrzymanie.
Czy to coś zmienia lub na coś wpływa dziś? Nie. No ale tak było."
Bo tak naprawdę poza kilkoma wyjątkami to mistrzowie kraju zdobywali 85-90pkt. To jest jakieś 25pkt straconych w sezonie, czyli 8 porażek, albo 12 remisów. Invincibles tracili punkty średnio co 3 mecz.
Strata punktów to jest normalna rzecz, liczy się ogólna konsekwencja. A my tutaj po każdym remisie piszemy epitafia na grobie naszego Mistrzostwa.
@kosbat napisał: "Z realnie mogących zrobić różnicę napastników:
- w 2026 roku umowy kończą Lewy i Vlahović
- w 2027 roku kontrakty kończą Kane (o ile zakład że przedłużą?), Ferran Torres (j/w), Mateta (tutaj z lekkim zwątpieniem patrzyłbym na tę "różnicę"), Richarlison (XD) i 32-letni Lukaku
Na dalsze lata nie patrzę bo to jeszcze mniejsze szanse wyjąć coś sensownego."
My nie potrzebujemy mega kozaka za 100mln zeby nam roznice zrobil, nam by wystarczyl mlody, zdolny napastnik ktory potrafi sie utrzymac przy pilce, odegrac do najblizszego kolegi albo na skrzydlo i sobie dobrze w powietrzu radzi. Reszty by sie nauczyl u Artety i by gral Havertz w podstawie do czasu az ten mlody by go nie wygryzl.
Arteta zlokalizowal problem w wywiadzie po meczu.Byl to nie podytkowany rzut karnmy.W tej druzynie tylko Rice ma mentalnosc zwyciezcy.Na pewno nie ma jej trener.
@Marzag:
Nie nie, Ty bo nikomu się chce rozkminiac tego co piszesz przez cały tydzień.
@Patriko: wystarczy spojrzeć na tabele i cała liga w tym sezonie mocno się zmaga z problemami
@kamo99111 napisał: "Tak jak np. Gyo czy Ode dzisiaj. Obaj w pierwszej połowie byli niewidoczni. W zasadzie graliśmy w 9..."
No ale zmiana Gyokeresa na Jesusa była słabą zmianą, atak nam dalej nie funkcjonował i można się było tego spodziewać że w takim meczu Jesus wiele nie zdziała. @kamo99111 napisał: "Zapomniałeś do tej trójki dodać Odegaarda, czyli najslabszego zawodnika Arsenalu w pierwszej połwie... no może obok Gyo, który nie pokazał nic lepszego."
Najsłabszy był Gyokeres, ale Odegaard też nie pomagał drużynie, z tym że nie mogłem go tu umieścić bo musiałbym skłamać że można się było po nim spodziewać że zagra bezbarwny mecz. A u tamtych to niestety jest gwarancja.
@kamo99111 napisał: "Dlatego napisałem, że bym się zastanowił... Bo szczerze to nie wiem czy na rynku są obecnie opcje, które byłyby upgradem w stosunku do Havertza czy Merino. Bo od Gyo to obecnie chyba nawet Rasiak by zagrał lepiej."
Z realnie mogących zrobić różnicę napastników:
- w 2026 roku umowy kończą Lewy i Vlahović
- w 2027 roku kontrakty kończą Kane (o ile zakład że przedłużą?), Ferran Torres (j/w), Mateta (tutaj z lekkim zwątpieniem patrzyłbym na tę "różnicę"), Richarlison (XD) i 32-letni Lukaku
Na dalsze lata nie patrzę bo to jeszcze mniejsze szanse wyjąć coś sensownego.
@alexis1908: no to wisienki. W którym kolejnym też zrobił OG. Już nie pamiętam dokładnie.
Generlanie robi swoje
@Dziadyga napisał: "Mental to pokazują piłkarzyki,że zesrani na samą myśl,że można mieć prawie dwucyfrową przewagę.Te mecze na chodzi ego jak y właśnie jaja im związali.
Przez miesiąc to dobra była tylko 2 połowa z Villą.A tak own gole i karny."
Own gole nie padły z baboli, ale przy dobrym zagraniu naszych. W przeciwieństwie do mentalnych potworów z kanapy, z jajami jak arbuzy ponoć, to mental zawodników jest na 3x wyższym poziomie;) udowodnili to nieraz już w tym sezonie:)
@Furgunn napisał: "Arteta :) oby ten wózek dojechał, nie będziemy poważnie traktowani jeśli nie będziemy wykorzystywać takich okazji."
Moim zdaniem w takich meczach jak dziś to nie Arteta jest problemem. Przecież ci piłkarze wiedzą jak grać w piłkę, jak tworzyć okazję, podawać i tak dalej. Rolą trenera jest stworzyć przewagę i sprawić aby zespół potrafił reagować na stratę piłki mimo że czasem w 7 piłkarzy byliśmy na wysokości pola karnego Nott. Przecież Arteta nie wyjdzie i nie dośrodkuje dokładnie, nie dostawi głowy, nie pobiegnie Gyokeresem czy nie zacznie rozgrywać lepiej i dryblować Odegaardem.. Wątpię aby on im zabraniał robić rzeczy dobrze, a to że każe im zabezpieczać tyły - myślę że wcale na tym nie musimy tracić..
@Er4s napisał: "Będzie nerwowo bo potraktowaliśmy mecz z Chelsea w pucharze myszki miki poważniej niż mecz który mógł znacząco wpłynąć na wyścig o mistrzostwo. Kto w tej układance okazuje się debilem?"
Pep Guardiola, który potraktował mecz z Newcastle poważniej niż mecz ligowy z United?
Coś miłego:
"From a tactical point of view, if you watch Arsenal closely they show things that I have never seen in any other team." - Luis Enrique
@Er4s napisał: "Kto w tej układance okazuje się debilem? Odpowiedz sobie sam"
Ty, bo nie zrozumiałeś nic z tego co napisałem
Ogólnie to nie jest przypadek, że zmiany robi się w między 70 a 80 minutą.
@Marzag napisał: "Moim zdaniem zmiany nie mają być szybkie tylko dobre. Eze nic nie dał w tym meczu, Trossard podobnie. Jesus też nie za wiele."
Jeżeli mamy piłkarzy, którzy w pierwszej połowie są nieobecni to trzeba robić zmiany szybkie. Tak jak np. Gyo czy Ode dzisiaj. Obaj w pierwszej połowie byli niewidoczni. W zasadzie graliśmy w 9...
Trossard niestety jest takim typem. On jest zawodnikiem momentów i nie raz ratował nam dupki. Tym razem się nie udało ale na pewno zrobił więcej niż Martinelli.
Co do Eze - zgoda. Ale on wszedł chyba najpóźniej ze wszystkich i dostał jakieś 15 minut. Niestety bez regularnej gry i budowania pewności siebie nie będzie wymiatał - to akurat normalne. Aczkolwiek wolę jego niż Odegaarda. @Marzag napisał: "A całości możnaby było uniknąć gdybyśmy nie grali przez 60 min wykastrowani. W pierwszej połowie dużo sobie tworzyliśmy, łatwo nam było zaskoczyć Nottingham ale nie było komu skończyć tego golem, bo graliśmy z przodu Martinellim, Gyokeresem i Madueke, ani jednej odpowiedzialnej osoby w ataku."
Zapomniałeś do tej trójki dodać Odegaarda, czyli najslabszego zawodnika Arsenalu w pierwszej połwie... no może obok Gyo, który nie pokazał nic lepszego.
@Garfield_pl napisał: "@pablofan napisał: "w tym rzecz, że nie my jesteśmy tacy mocni tylko city takie słabe ;)"
Ah ten mental kibiców, to są te jaja ;)"
Tak jakby jedno wykluczało się z drugim, jesteśmy pierwsi, bo jesteśmy mocni, póki co najmocniejsi ze wszystkich, ciekawe czy tak sobie Real jak LM wygrywa ujmuje, że gdzieś tam po drodze mieli kluby w gorszej formie niż x lat temu, albo City czy Liverpool gdy wygrywali PL, że przecież akurat ci drudzy i Arsenal nie byli tacy dobrzy... bez sensu.
Patrząc na ostatnie wyniki drużyn z góry tabeli można rzec, że mistrzostwo to lawa
@Marzag: Boże co za looser xD
Jakby moja była dupa zostawiła mnie dla lepszego typa i by im nie pyklo tak samo jak mi z nową naciąganą miłością to ogólnie jest zajebiśce. Boże żeby mózg Artety był jak najdalej od tych farmazonów panujących w Twoim.
Tu trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Zagraliśmy jak parówy, z****lismy jak parówy. Będzie nerwowo bo potraktowaliśmy mecz z Chelsea w pucharze myszki miki poważniej niż mecz który mógł znacząco wpłynąć na wyścig o mistrzostwo. Kto w tej układance okazuje się debilem? Odpowiedz sobie sam
@Garfield_pl: co nie zmienia faktu, że oni dowieźli, a Ty się myliłeś, dlatego powinieneś mieć trochę więcej pokory
Ale o czym Wy mówicie? Punkt zdobyty nad City, punkt zdobyty nad City... żeby nam się zaraz drugi Leicester nie wydarzył, bo jutro się może okazać, że Villa nadrobiła 2 punkty.
@kamo99111 napisał: "I oni też kilka razy odrabiali pkt do nas ;-) i dobrze o tym wiesz. Gdyby to było takie jednostronne to byśmy już odjechali na 12-15 pkt... Tak więc to działa w obie strony."
Dlatego nie rozumiem dram, bo liga ma 38 kolejek, tylko macie jakieś traumy i czy mamy 7 pkt przewagi, czy gonimy City, to nadal drama i strach , majty pełne, a nawet po zmarnowaniu ostatnio 7 pkt przewagi, ponownie ją mamy, czyli jesteśmy chyba najbardziej regularni w punktowaniu póki co. @kamo99111 napisał: "Myślę jednak, że musimy poprawić a nie utrzymać... Grając na remisy niestety nie dowieziemy tego. Musimy wrócić na zwycięzką ścieżkę i nią kroczyć do końca sezou, a remisy i porażki traktować jako wypadki przy pracy, a niw rutynę."
Jak będziemy mieć serie 5 zywciestw i remis , to nie jest źle, ale oczywiście zgadzam się że najlepiej wrócić do serii samych zwycięstw. @kamo99111 napisał: "Tu nie chodzi o pełne majty. Po prostu widząc naszą grę w ostatnim czasie nie mogę patrzeć optymistycznie. Jedynie co funkcjonuje to obrona (a i tu czasem pojawiają się pęknięcia). W ataku wyglądamy bardzo mizernie i mamy problemy z kreacją. Dochodzimy do 3 tercji i nie wiemy co robić z piłką. Trzeba to odmienić bo niestety ale uważam, że City nie będzie remisować/przegrywać do końca sezonu. Trzeba się wiziąć w garść i zacząć wygrywać mecze, żeby na koniec sezonu znowu nie było wymówek i gadki, że kolejny sezon to już na pewno będzie ten sezon!"
Ale to nie jest prawdą, bo chwilę wcześniej masz wyniki 4:1 z AV czy ostatni mecz ze smerfami, xG też nie jest niskie, czasem zabraknie skuteczności jak dziś. Jedynie te mecze z live były takie mizerne i na styku, ale mniejsza z tym. I wiadomo , że City nie będzie traciło cały czas, ale też nie wygląda na to w tym sezonie, żeby mieli złapać serie 16 zwycięstw, nawet po transferze Guehi. Każda drużyna ma lepsze i gorsze mecze, przypomnij sobie City z lepszym składem, fartem wygrali np z Fulham itp. więcej wiary ;)
Jakiś taki dołek mamy w lidze !Zobaczymy jak się zaprezentujemy w środku tygodnia na tle mocnego rywala i wtedy będziemy widzieć więcej!
@kosbat napisał: "Pytanie brzmi - ile realistycznie przydatnych i możliwych do wyjęcia opcji znajdzie się na rynku latem?"
Dlatego napisałem, że bym się zastanowił... Bo szczerze to nie wiem czy na rynku są obecnie opcje, które byłyby upgradem w stosunku do Havertza czy Merino. Bo od Gyo to obecnie chyba nawet Rasiak by zagrał lepiej.
@kosbat napisał: "Pytanie brzmi - ile realistycznie przydatnych i możliwych do wyjęcia opcji znajdzie się na rynku latem"
City to nawet zimą ogarnie takiego Semenyo i Guehi'ego.
@kamo99111 napisał: "Jedynym pozytywem dzisiejszego meczu były szybkie zmiany. Arczi tu mnie rzeczywiście zaskoczył. I oprócz tego, że były celne to na dodatek trafione bo zeszli piłkarze, których w zadadzie nie było na boisku. Takich reakcji oczekiwałbym od naszego menago co mecz..."
Moim zdaniem zmiany nie mają być szybkie tylko dobre. Eze nic nie dał w tym meczu, Trossard podobnie. Jesus też nie za wiele.
A całości możnaby było uniknąć gdybyśmy nie grali przez 60 min wykastrowani. W pierwszej połowie dużo sobie tworzyliśmy, łatwo nam było zaskoczyć Nottingham ale nie było komu skończyć tego golem, bo graliśmy z przodu Martinellim, Gyokeresem i Madueke, ani jednej odpowiedzialnej osoby w ataku.
Bezpłciowa pierwsza połowa z bezproduktywnym napastnikiem, lewo skrzydłowym i rozgrywającym. Szkoda straconych 45 minut. Była szansa odskoczyć, a tak to pozostaje się zastanawiać czy Man Utd nie zaczęło kroczyć po mistrza i co nam za tydzień zaserwują. Ehh.
@kamo99111 napisał: "Dodatkowo przy spieniężeniu Jesusa zastanowiłbym się nad nowym napastnikiem (jak kolwiek to brzmi w obliczu transferu Gyoko ostatniego lata)."
Pytanie brzmi - ile realistycznie przydatnych i możliwych do wyjęcia opcji znajdzie się na rynku latem?
Jak ostatnio wygrywaliśmy mistrzostwa (te 100 lat temu za Wengera) to też traciliśmy punkty ze spadkowiczami/walczącymi o utrzymanie.
Czy to coś zmienia lub na coś wpływa dziś? Nie. No ale tak było.
@tomaszszef napisał: "Chyba w lato bedzie kilka pozegnań
Martineli i Jesus polecą . Nie kumam jak Martinelli moze tyle akcji marnowac... on powinien w lidze miec ok 10 goli. Nie wiem co z Ode sie dzieje ? Wstrzas Eze nic nie dal bo sam Eze cos stanął w miejscu . Gyo kazdy widzi ze flop transferowy. Niech ten havertz juz gra od początku . Arteta obudz sie !!!!"
Dla mnie w lato LS to jest mus. Jedziemy na jednym Trossardzie i gdy on ma kontuzje lub zniżkę formy to ta lewa strona kuleje. W dodatku jak zbiega się to z absencją Calafiora to już w ogóle lewa strona leży i kwiczy. Dodatkowo przy spieniężeniu Jesusa zastanowiłbym się nad nowym napastnikiem (jak kolwiek to brzmi w obliczu transferu Gyoko ostatniego lata). No i na koniec najważniejsze - ŚPO. Na moje postawą naszych probkemów z kreacją jest właśnie himeryczność Odegaarda. Kiedy on gra dobrze to gramy tak jak drugą połowę z AV... jak on gra słabo (a tych meczy jest zdecydowana większość) to gramy jak dziś czy z Live....
@Garfield_pl napisał: "Ah ten mental kibiców, to są te jaja ;)"
Mental to pokazują piłkarzyki,że zesrani na samą myśl,że można mieć prawie dwucyfrową przewagę.Te mecze na chodzi ego jak y właśnie jaja im związali.
Przez miesiąc to dobra była tylko 2 połowa z Villą.A tak own gole i karny.
W sumie ciekawy był ten mecz pod takim kibicowsko-psychologicznym względem, bo niby remis 0-0, ale dla nikogo on nie był jak remis, jakoś na początku meczu kibice Nottingham odśpiewali to co lubią bardzo często śpiewać do kibiców większości zespołów z którymi grają czyli "Champions of Europe you’ll never sing that" (chociaż uważam, że prędzej my wygramy LM po raz pierwszy niż oni się do niej zakwalifikują) i rzeczywiście dla nich z każdą kolejną minuta gdy utrzymywał się wynik bezbramkowy i czuli, że mogą urwać nam punkty to było jak kolejne mistrzostwo Europy, atmosfera na trybunach była dzisiaj u nich bardzo dobra, dla Arsenalu odwrotnie, coś tam czasami nasi śpiewali, było słychać, że starają się jakoś wesprzeć drużynę, ale im bliżej końca meczu tym było coraz bardziej nerwowo i finalnie niby jest kolejny punkt przewagi zdobyty nad City, ale mecz, gra i wynik były dzisiaj rozczarowujące jak porażka. Tak czy siak zdarza się, sezon trwa dalej i ciągle wszystko w naszych rękach, czy tam nogach piłkarzy.
@Garfield_pl napisał: "“We made a step, a smaller one than the one that we wanted, but it's a step.”"
Niektórym użytkownikom wypadałoby to na czole flamastrem napisać
@kamo99111 napisał: "zeszli piłkarze, których w zadadzie nie było na boisku. Takich reakcji oczekiwałbym od naszego menago co mecz..."
No i dużo nie brakło źeby coś weszlo. Dobrr szanse Merino i Saki. Niemniej zmarnowana szansa. Oby przyszła skutrczność na United
Chyba w lato bedzie kilka pozegnań
Martineli i Jesus polecą . Nie kumam jak Martinelli moze tyle akcji marnowac... on powinien w lidze miec ok 10 goli. Nie wiem co z Ode sie dzieje ? Wstrzas Eze nic nie dal bo sam Eze cos stanął w miejscu . Gyo kazdy widzi ze flop transferowy. Niech ten havertz juz gra od początku . Arteta obudz sie !!!!
@KapitanJack10: bardziej chodzi o to, że Arsenal zazwyczaj nie dowozi. Inne drużyny, gdy są w dobrej pozycji to z reguły to robią. My jednak gramy strasznie wolno, nie widać pomysłu w budowaniu akcji, gramy jedno i to samo, bez jakiekolwiek elementu zaskoczenia. Dlatego też ludzie są sfrustrowani i zaczynają tworzyć czarne scenariusze. Niestety, ale Arsenal nas sam do tego przyzwyczaił...
Ciężko być optymistą kibicując temu klubowi
Arteta: “We came here to win the game and we haven't managed to do that for different reasons. First of all, credit to them because they are really well organised and they are really good at breaking momentum when you have certain dominance in the game.
“But the reality is we created four massive chances as well with Martinelli an open goal, Declan Rice attacking, Mikel [Merino] and the header of Bukayo [Saka] and on top of that, obviously, a very clear penalty in the box that has not been given…
“So, without conceding a single shot on target, again, the fact that we haven't won the game with that is disappointing and on top of that, I think we can do things better, especially in attacking.
“Every week is an opportunity, obviously, and we want to win every game and if we would have done that, we would have been in a different position.
“We made a step, a smaller one than the one that we wanted, but it's a step.”
Już z tymi wnioskami które Arteta wyciągnie bym nie przesadzał
@Perconte: Nie pamiętam przypadku w PL, żeby kandydat do mistrzostwa wtopił w ostatniej kolejce z drużyną grającą o nic. Niestety terminarz ma znaczenie. Możemy sobie gdybać co by było, gdyby mecz Spurs - City sprzed 2 lat nie został przełożony ze względu na FA Cup na końcówkę sezonu. Na innym etapie sezonu mocny wówczas Tottenham mógł urwać punkty City…
@Alffik napisał: "Za to całe forum czytało, jak to pisałeś, ze Liverpool w końcu spuchnie, no i spuchł, ale dopiero jak zdobył mistrzostwo :)"
Spuchł wcześniej, ale niestety my też , straciliśmy zbyt wielu podstawowych graczy by walczyć do końca;) cóż taka już uroda bycia kibicem ,wierzy się zawsze, a co do live to ten sezon tylko potwierdził, że trenera mają średniego, i robotę zrobiła stara gwardia Kloppa w 90% ;)
Czyli reasumując sobotę 17 stycznia - od jutra my już tylko i wyłącznie równia pochyła w lidze (nie ma opcji, że Arteta ogląda mecze, wyciąga wnioski i próbuje poprawić grę w ataku), a Villa i City wszystko wygrywają nawet pomimo meczu bezpośredniego?
Jedynym pozytywem dzisiejszego meczu były szybkie zmiany. Arczi tu mnie rzeczywiście zaskoczył. I oprócz tego, że były celne to na dodatek trafione bo zeszli piłkarze, których w zadadzie nie było na boisku. Takich reakcji oczekiwałbym od naszego menago co mecz...
@Marzag napisał: "Oni mają 11 piłkarzy nadających się na tę ligę. Nie ma szans żeby nam zagrozili. Właśnie sezon wkracza w najbardziej wymagający sezon, zaraz z top3 wypadną."
Leicester mieli 6 piłkarzy I udało się. Oczywiście mówię jak jest. Walczą o mistrzostwo ale faworyt jest jeden Arsenal!!!
Siarczyście mnie zirytuje to, jakby City wygrało mistrza. To dzisiejsze bezjajeczne City, które dostało 3-0 w papę w derbach Manchesteru.
Arsenal od początku sezonu przegrał tylko 2 mecze - z Liverpoolem po wyrównanym meczu i przepięknym golu Szobo i z AV po wyrównanym meczu ze straconą bramką w końcówce, bo Hincapie odcięło prąd. Najgorszy mecz to zdecydowanie remis 1-1 z Chelsea, grając 60 minut w przewadze.
Dzisiaj Forest murowało, w drugiej połowie cała 11 na 40 metrach od swojej bramki i tylko i wyłącznie liczenie na farciarską kontrę lub stałe fragmenty gry. Arsenal zagrał całkiem dobrze w drugiej połowie, tylko taki Saka (do którego Arsenal najczęściej gra w krytycznych momentach) był praktycznie zawsze podwajany.
Arsenal ogromnie traci bez wjazdów obu bocznych obrońców, brak Kalafiora i Timbera na swojej pozycji, oni zazwyczaj robią zamieszanie w Arsenalu.
@mel75 napisał: "Leicester przeleciało sezon jedną jedenastką i do konca nikt nie wierzył że to się wydarzy. Nie szukam analogii tylko przypominam :P"
Z tym, że trochę inne czasy były i Leicester nie grali w LM ;p
Nie ma own goalow,nie ma gry.W grudniu sporo farta było to teraz natura oddaje.
@pablofan napisał: "O toż to! Powinni dziś wyjść i pokazać wyższość nad rywalem. Energię, determinację i przede wszystkim chęć! A jednak ten mecz wyglądał jak jakieś niedzielne granie na prowincji"
Dokładnie. Tym bardziej, że graliśmy z 17 drużyną ligi... @Garfield_pl napisał: "Zrobiliśmy to już w tym sezonie kilka razy;) nie jest możliwe robić to za każdym, i dobrze o tym wiesz."
I oni też kilka razy odrabiali pkt do nas ;-) i dobrze o tym wiesz. Gdyby to było takie jednostronne to byśmy już odjechali na 12-15 pkt... Tak więc to działa w obie strony. @Garfield_pl napisał: "My utrzymamy swoją, i tyle wystarczy, bo jesteśmy najbardziej regularną drużyną póki co:)"
Myślę jednak, że musimy poprawić a nie utrzymać... Grając na remisy niestety nie dowieziemy tego. Musimy wrócić na zwycięzką ścieżkę i nią kroczyć do końca sezou, a remisy i porażki traktować jako wypadki przy pracy, a niw rutynę. @Garfield_pl napisał: "Mordeczko jeszcze niedawno czytałem o tej serii 7 czy 9 spotkań gdzie potracilismy punkty w zeszłym sezonie, i pełne o aw komentarze tutaj, a bilansik tego bardzo na plus ;) wy to macie takie wahania nastrojów, że ręce opadają, teraz widzę etap pełnych majt, bo muły wygrały z City a my remis na Forrest. A jak wygramy to zaś się odwróci xD może za tydzień nie pokażemy nic, a może muły z dziś, za tydzień będą dzisiejszym City ;) ja tam sobie czekam na meczyk z Interem, potem z mułami, zapewnić sobie top2 w LM byłoby fajnie już w środę, a w weekend ograć u siebie diabły i utrzymać 7pkt przewagi, byłoby fajnym rezultatem."
Tu nie chodzi o pełne majty. Po prostu widząc naszą grę w ostatnim czasie nie mogę patrzeć optymistycznie. Jedynie co funkcjonuje to obrona (a i tu czasem pojawiają się pęknięcia). W ataku wyglądamy bardzo mizernie i mamy problemy z kreacją. Dochodzimy do 3 tercji i nie wiemy co robić z piłką. Trzeba to odmienić bo niestety ale uważam, że City nie będzie remisować/przegrywać do końca sezonu. Trzeba się wiziąć w garść i zacząć wygrywać mecze, żeby na koniec sezonu znowu nie było wymówek i gadki, że kolejny sezon to już na pewno będzie ten sezon!
@Mario145 napisał: "Jak to jest możliwe że mając taka kadrę tak ciężko to czasem wygląda."
Arteta :) oby ten wózek dojechał, nie będziemy poważnie traktowani jeśli nie będziemy wykorzystywać takich okazji. Powinno być 11 punktów przewagi nad City i temat powoli zamykany, tymczasem drugi raz zawalamy, wielka szkoda. Jednak w końcu nadal wszystko zależy od nas, City jak widać swoje problemy też ma i będzie miało.
Arteta on rotation: “Bukayo [Saka] had a lot of minutes, and as well, he had a niggle before the games so we need to manage our players, and we have some fantastic players that can provide different things.
“We did try from the beginning. We tried after half time as well in the next taking more risk and bringing even more players in those attacking options. And we tried in every way and it wasn't enough, unfortunately.”