Arsenal rozbija Fulham 3:0 i umacnia się na szczycie tabeli
02.05.2026, 21:43, Patryk Bielski
1515 komentarzy
Arsenal rozpoczął kluczowy tydzień w najlepszy możliwy sposób, pokonując Fulham 3:0 i zwiększając przewagę na czele Premier League do sześciu punktów. Pierwsza połowa była prawdziwym pokazem siły Kanonierów. Viktor Gyokeres otworzył wynik po świetnej akcji Bukayo Saki, a następnie sam asystował przy golu Saki, który podwoił prowadzenie.
Szwed dołożył jeszcze jedno trafienie w doliczonym czasie pierwszej połowy, co dało Arsenalowi komfortową przewagę przed przerwą. Choć po zmianie stron nie udało się już powiększyć dorobku bramkowego, to pewne zwycięstwo poprawiło bilans bramkowy i morale drużyny przed rewanżem z Atletico Madryt w półfinale Ligi Mistrzów.
Gyokeres daje sygnał do ataku
Jeśli były jakieś nerwy wśród kibiców, to na boisku szybko je rozwiano. Już po dwóch minutach Leandro Trossard oddał groźny strzał, a chwilę później Saka wykorzystał błąd Raula Jimeneza, który grał na nietypowej dla siebie pozycji lewego obrońcy. Po efektownym dryblingu Saka podał do Gyokeresa, który z bliska zdobył swoją 20. bramkę w sezonie.
Podwójny cios i kontrola meczu
W 28. minucie Saka ponownie błysnął, tym razem asystując przy golu Ebere Eze, który jednak został anulowany z powodu spalonego. Arsenal dominował, oddając dziewięć strzałów w pierwszej półgodzinie – najwięcej od dwóch lat w Premier League. W końcu, pięć minut przed przerwą, Eze idealnie podał do Gyokeresa, który odegrał piłkę do Saki. Ten z zimną krwią umieścił piłkę w siatce przy bliższym słupku Leno.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Trossard przeprowadził dynamiczną akcję, zakończoną dośrodkowaniem do Gyokeresa, który głową zdobył swoją drugą bramkę, zapewniając Arsenalowi pełną kontrolę nad meczem.
Bezpieczna druga połowa
Po przerwie Saka został zmieniony, a Fulham próbowało odrobić straty. Jimenez i Castagne mieli swoje szanse, ale to Leno uratował gości przed kolejnymi golami. Arsenal skupił się na utrzymaniu wyniku, mając na uwadze nadchodzący mecz z Atletico Madryt.
David Raya musiał interweniować po strzale Castagne'a, a Emile Smith Rowe trafił w boczną siatkę. Blisko czwartej bramki był Riccardo Calafiori, którego strzał głową odbił się od poprzeczki. Max Dowman zaliczył efektowny rajd, a Myles Lewis-Skelly przez całe spotkanie imponował w środku pola.
Statystyki i fakty
Arsenal przedłużył swoją rekordową serię bez porażki na własnym stadionie przeciwko Fulham do 33 meczów (26 zwycięstw i 7 remisów). Viktor Gyokeres stał się drugim zawodnikiem Arsenalu w XXI wieku, który zdobył 20+ goli w swoim debiutanckim sezonie, dołączając do Alexisa Sancheza.
Bukayo Saka osiągnął imponujący wynik 150 goli i asyst dla Arsenalu we wszystkich rozgrywkach. W wieku 24 lat i 239 dni stał się czwartym najmłodszym zawodnikiem z 200 występami w Premier League.
Co dalej?
Teraz Arsenal skupia się na rewanżu z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, który odbędzie się we wtorek na Emirates Stadium. Następnie Kanonierzy zmierzą się z West Hamem na wyjeździe, a sezon zakończą domowym meczem z Burnley 18 maja.
źrodło: Arsenal.com
30.05.2026, 20:47 0 komentarzy
5 godzin temu 1 komentarzy
5 godzin temu 1 komentarzy
5 godzin temu 3 komentarzy
6 godzin temu 1 komentarzy
9 godzin temu 5 komentarzy
29.05.2026, 08:31 9 komentarzy
29.05.2026, 08:21 6 komentarzy
28.05.2026, 16:05 3 komentarzy
28.05.2026, 09:19 19 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Thoneick napisał: "@damianARSENAL napisał: "Ja ogólnie postawiłem 1000zl na majstra City przy kursie ponad 2. Także zawsze będzie jakaś nagroda pocieszenia gdyby coś"
W marcu było jakoś 5,60"
Hhaa pamietam oburzenie jak ktos sie dowiedzial w jaki sposob ktos swoje prywatne pieniadze zainwestowal xd Ponoc nie jestes prawdziwym kibicem z tego co pamietam
Brak Timbera, czyli chyba Mosquera. Punkt zapalny to będzie (White też byłby takim).
Arsenal have never received any contact from UEFA to suggest they are investigating comments made by Declan Rice after the Atletico Madrid draw. The Englishman will be available for the second-leg tomorrow night.
Kai Havertz & Martin Ødegaard are NOT in full first-team Arsenal training today, despite Mikel Arteta previously thinking both of them could be available to face Atletico Madrid tomorrow.
Jurrien Timber & Mikel Merino are also not in attendance.
@delgard: aaa ok, dzieki :)
@Dzulian napisał: "My mamy +4 przewagi"
Co do przewagi bramek, to de facto mamy tylko maksymalnie +2, bo zakładając że w ogóle zrównają się z nami punktami, muszą w obu zaległych meczach podgonić nas minimum jeden gol na mecz.
@damianARSENAL napisał: "Ja ogólnie postawiłem 1000zl na majstra City przy kursie ponad 2. Także zawsze będzie jakaś nagroda pocieszenia gdyby coś"
W marcu było jakoś 5,60
@MutatedBlueberry napisał: "Rice niby nie rzuca się w oczy ofensywnie, ale on jest bodajże drugi w lidze w wykreowanych szansach"
Zdziwiło mnie to bardzo jak usłyszałem, może SFG dużo dodaje? Nie umniejszam, ale ciekawe jak to się rozkłada u niego z gry/z SFG.
@executer1: nie jest elektryczny, po prostu ma takie ruchy próbuje balansować ciałem na lewo i prawo i często przy tym gubić przeciwników, pewnie lepsze zespoły niż Fulham potrafiłby temu zaradzić
Przejść do tego finał za wszelką cenę a potem terminarz mocno się zluzuje. W PL nie opuścimy już Londynu a do finału LM będziemy grali 1 mecz na tydzien. Będzie i czas sobie dychnąć i potrenować. W międzyczasie meczyk ze spadkowiczem albo z CP które może być tuż przed finałem LKE. Takiego okresu potrzebowaliśmy od dawna. Trzeba tylko do tego doprowadzić i jakieś szanse w tym finale będą
@jumanji napisał: "Jeżeli od przyszłego sezonu chcielibyśmy grać bardziej polotną i finezyjną piłkę, to wtedy wydaje się, Zubimendi albo Rice musiałby usiąść na ławce."
Rice niby nie rzuca się w oczy ofensywnie, ale on jest bodajże drugi w lidze w wykreowanych szansach i trzeci w big chancesm inna sprawa, że do Bruno Fernandesa i tak jest przepaść.
Skelly ponownie w srodku pola imo wyjdzie najwczesniej w meczu z Burnley. To bedzie typowy mecz na podreperowanie bilansu bramkowego. Z Atleti i WHU safety first i zayrglowanie tylow, licza sie awans i 3 punkty w niedziele.
@executer1: Zubi za to nie potrafi podciągnąć akcje do przodu ale za to potrafi idiotycznie stracić w środku pola
Skelly w środku pola jest jeszcze zbyt elektryczny i naiwny. Gość potrafi pociągnąć akcję ale równie umiejętnie potrafi stracić piłkę w idiotyczny sposób. Na tym etapie nie ma na to szans
@Elastico07 napisał: "Jak myślicie Zubi czy Skelly jutro ?"
Ja jestem przekonany, że Zubimendi zacznie mecz w podstawie. Dla mnie Hiszpan daje radę, nie jest taki zły. Jeżeli od przyszłego sezonu chcielibyśmy grać bardziej polotną i finezyjną piłkę, to wtedy wydaje się, Zubimendi albo Rice musiałby usiąść na ławce. Ja wybieram Hiszpana, Anglika cenię bardziej. Wtedy w miejsce Zubimendiego musiałby grać np. Eze, no i Odegaard.
Jednak niestety wątpię w taki obrót spraw, Arteta raczej na to nie pójdzie.
@Elastico07:
Raczej Zubi wątpię, że Arteta zaryzykuje. Jutro będziemy grać raczej "nasz" football i czekać na błędy Atletico.
Jak myślicie Zubi czy Skelly jutro ? Ja bardzo bym chciał Skellego dlatego że jestem strasznym anty fanem Zubiego od początku ale niestety wiem że to była tylko rotacja w ostatnim meczu i od jutra wracamy z Zubimendim do końca sezonu
A może jeszcze w tym sezonie na boisku ujrzymy Merino? Kto wie?? :D
Swoją drogą dużo też być może będzie zależało od naszego starboya - Saki. Miejmy nadzieję, że podczas swojej "przerwy" odpoczął i wróci naładowany "rządzą krwi" i poprowadzi nas w triumfalnym pochodzie ku mistrzostwu Anglii.
@jumanji: prawda. Musimy próbować strzelić jak najwięcej. Na szczęście to już ostatni mecz w środku tygodnia. Więc trzeba wygrać z WHU i powinny być siły na 2 ostatnie mecze. Może być na ostrzu noża :)
Wszystko się zgadza z City, ale my musimy przede wszystkim patrzeć na siebie. W ten weekend czeka nas decydujące stracie z West Hamem, które trzeba wygrać, a łatwo z pewnością nie będzie. Oni zrobią wszystko, żeby ten mecz wygrać, więc najlepiej by było już w pierwszej połowie wybić im z głowy wygraną. Czyli w skrócie, należy zagrać podobny mecz jak z Fulham, ale czy to się uda?? Wierzę, że tak. Musimy pokazać swoje aspiracje i kto "rządzi i dzieli" w Londynie. :)
Ja ogólnie postawiłem 1000zl na majstra City przy kursie ponad 2. Także zawsze będzie jakaś nagroda pocieszenia gdyby coś
@Dzulian napisał: "City ma ciężkie wyjazdy na Everton i Bournemouth. Które cisną i chcą zagrać w LE."
Jeszcze Brentford - też gra o LE.
A może sie okazać, że 6 miejsce daje LM. Jeśli AV będzie na 5 miejscu i wygra LE. Więc City ma rywali mocno zmotywowanych :)
No City ma taką chamską presje teraz. Nie ma czegoś takiego, że pojadą, wygrają 0-1 czy 1-2 i zadowoleni bo 3 pkt.
Oni te zaległości muszą wygrać oba po 2:0 żeby wyjść z nami na zero.
A żeby zrobić minimalną przewagę, to muszą wygrać 3:0
@executer1:
No zobaczymy jak pójdzie im dzisiaj. Ja myślę, że jak City ma stracić punkty to albo z Palace albo z wisienkami hehe, na Everton jakoś specjalnie nie liczę.
@thegunner4life: Zazwyczaj drużyny grające o nic grają bez presji mając wywalone i nie kalkulując i grają najlepszy futbol. To na City ciązy presja ostatnich wyników
U buków wciaż Arsenal faworytem do majstra 1.55 vs 2.25 City.
W sumie patrząc na bilans i terminarz to sie zgadzam.
City ma ciężkie wyjazdy na Everton i Bournemouth. Które cisną i chcą zagrać w LE.
My mamy +4 przewagi bilansu i Burnley na Emirates które już spadło (więc szacują, że też im wpakujemy z 2-3 sztuki na czysto)
I Crystal Palace, które 3 dni po naszym meczu zagra finał Ligi Konferencji (wygrali 1-3 na wyjeździe pierwszy półfinał)
Jak wygramy na West Hamie. I to w takim pewnym stylu typu 0-2/0-3 to będzie już mega "close"
@Furgunn napisał: "Najwyższa pora poprawić staty, kiedy jak nie teraz.."
Tyle, że Everton o nic nie walczy. Wątpię, że interesuje ich LK, a na LE to muszą liczyć na to, że Bou jeszcze przegra chociaż jeden mecz.
@thegunner4life napisał: "Nie chcę nic mówić, ale Everton ostatni raz ugrał cokolwiek z City w PL u siebie w 2017 roku. Tak to non stop mają porażki."
Najwyższa pora poprawić staty, kiedy jak nie teraz..
@thegunner4life: dobry moment na przełamanie
@thegunner4life napisał: "Nie chcę nic mówić, ale Everton ostatni raz ugrał cokolwiek z City w PL u siebie w 2017 roku. Tak to non stop mają porażki."
Nowy stadion! jest nadzieja xd
Koledzy, kto może, niech stawia dziś kasę na City. Razem oszukamy przeznaczenie!
Nie chcę nic mówić, ale Everton ostatni raz ugrał cokolwiek z City w PL u siebie w 2017 roku. Tak to non stop mają porażki.
Akurat mecze z West Hemaem należa do jednych z łatwiejszych, nawet bardziej te wyjazdowe niż domowe. Pytanie z jakim mentalem przystąpimy do tego meczu, bo jeśli jutro odpadniemy to może być nie ciekawie wtedy
@Mastec30 napisał: "Teraz wystarczy że Ci się na Transfermarkt liczby zgadzają i jest ok. Pomijany jest cały kontekst"
Generalnie masz rację i zgadzam się z tym. Wrzuciłem to jako luźną statystykę, a nie po to, żeby coś komuś udowadniać. Wiadomo jaki jest kontekst- Isak przez większość sezonu kontuzja, Wirtz potrzebował czasu żeby przystosować się do nowej ligi (swoją drogą dla Gyokeresa to też jest nowa liga, więc też się adaptował). Kontekst też jest taki, że Gyokeres, mimo tych liczb słabo wyglądał pod względem piłkarskim (sam nie jestem fanem jego talentu i wrzucałem bardziej zaawansowane statystyki niż tylko g/a, które namacalnie obrazowały jego słabości i ograniczenia). Niemniej jednak, krótkoterminowo Liverpool na razie nie dostaje oczekiwanego zwrotu ze swojej inwestycji- a zapłacili za tych zawodników kolosalne pieniądze. Być może to się zmieni w przyszłym sezonie, ale na teraz efekt jest taki, że ich ruchy doprowadziły ich z pozycji mistrza w okolice 4/5 miejsca. Być może też płacąc taką cenę za Isaka niedoszacowali ryzyka zdrowotnego, bo jest to piłkarz, który mimo dużych umiejętności nie słynął nigdy z mocnego zdrowia. Gyokeres, mimo swoich ułomności gwarantował dostępność, co było ważne, bo kiedy Havertz, Merino nie byli zdolni do gry, a Jesus przeplatał okres niezdolności do gry z okresem słabej gry, to on pozostawał dostępny i dawał też jakieś liczby. Jeśli zdobędziemy trofeum/trofea to w podsumowaniach transferów ten transfer zostanie raczej powszechnie uznany za udany, pod kątem zapłaconej ceny do otrzymanego efektu. Bo będzie to wyglądać tak, że za 67 milionów kupiliśmy piłkarza, który strzelił te 20-25 bramek w sezonie i pomógł wygrać klubowi trofeum.
Panowie ciekawostka:
Carrick objął United od meczu z City (17.01) - jest najlepszym punktującym w lidze od tego czasu, a drużyna zagrała AŻ 14 meczy
Arsenal w tym samym czasie zagrał tych meczy: 26
City: 22
Mamy prawo być zmęczeni trzeba przyznać
@Nicsienieda: ale gol warty na 2-0 gdy potem tracimy na 2-1 tez ma inna wartosc :)
@Mastec30 napisał: "Teraz wystarczy że Ci się na Transfermarkt liczby zgadzają i jest ok. Pomijany jest cały kontekst"
a każdy youtuber albo dziennikarz z dostępem do statsbomb robi za analityka ;) w sumie z każdej statystyki można zrobić użytek i budować narrację. Tylko jeśli spojrzysz na dwa przytoczone przykłady (Isaka i Wirtza) to na razie patrząc na wydaną kasę i zapewnione liczby to jest poziom dużo poniżej oczekiwań.
Gyokeres jeśli zrobi 20+ goli w całym sezonie to już będzie wyglądać przyzwoicie, biorąc pod uwagę to jak często nie antycypował w grze, a szczególnie w pierwszej części sezonu gdy nie stanowił prawie żadnego zagrożenia pod bramką rywala. Może będzie można postawić te pół plusa Szwedowi na koniec sezonu. Osobiście uważam, że gra z pierwszej części 25/26 ciąży na nim i nadal jest odbierany negatywnie przez część kibiców, choć w drugiej odsłonie sezonu poczynił postępy i to nie tylko liczbowe. Częściej jest pod grą, przy okazji widać, że nabrał więcej pewności siebie, lepiej wygląda w pojedynkach fizycznych. Nawet ten pierwszy gol z Fulham niby tap in, ale jeszcze kilka miesięcy wstecz Szwed w takich sytuacjach ustawiłby się na alibi za plecami obrońców i stał jak pipa. Wtedy w ogóle nie walczył o pozycję i separację, a tu ładnie wyszedł do piłki, powalczył i strzelił. Szału nie ma, ale dalej uważam, że jechany jest przez niektórych dla zasady
Jeśli brać serio liczbę bramek, to tylko: za wyłączeniem karnych (świadczą o czymś innym); per 90 minut; większą wartość wagową ze względu na zmianę sytuacji punktowej (tj. gol na 1:0 ma większą wagę niż na 2:0, który ma większą niż na 3:0, itd.); różna wartość wagowa ze względu na jakość przeciwnika; większa wartość wagowa ze względu na różnych przeciwników (2 bramki w dwóch meczach mają średnio większą wartość w naszym kryterium niż 2 bramki w jednym meczu). Generalnie bramki są oczywiście najważniejsze, ale ich kontekst jest równie ważny, a z mojego doświadczenia wiele ludzi po prostu ogląda skróty, a czasami nawet tylko patrzy kto strzelił gole, i na tej podstawie ocenia. To sprawia że takie przerzucanie się liczbą bramek kojarzy mi się tylko z wybitnie banalnymi analizami.
@Marcel90: Bo dzisiaj holiday w UK.
Everton-City 1:2
Arsenal -Atletico 2:0
@lordoftheboard: Ale tego by było już za dużo.
Narazie zobaczmy City, a my możemy nakręcać się na jutrzejszy dzień
@Goonder: typowy tydzień kibica Arsenalu
Ważne żeby jutro wygrać
@Fabri4: oby nie skończyło się tym, że Everton zremisuje z City. A my przegramy z WHU za tydzień. Bo nie wiem czy to przeżyje
@Mastec30 napisał: "@ozzy95 napisał: "w jakim sensie?"
Teraz wystarczy że Ci się na Transfermarkt liczby zgadzają i jest ok. Pomijany jest cały kontekst"
To prawda, ale na sam koniec - będziesz rozliczany ze swojego dorobku. I też to zmienia się pod daną chwilę. Ile lat tutaj można było czytać, że brakuje nam liczb itd, potem zmieniało sie to powoli w "drużynę", "rozkładanie bramek" itd, wbija Havertz który pozwala nam rozgrywac lepiej, ale były głosy o częstej nieksutecznosci itd, ale cos tam strzelał na minuty - OK. Przychodzily rozne mecze w której widac był brak KLASYCZNEGO napastnika i zaczęły sie głosy o zakupach mocnych, zawodnikach ktorzy pomogą Sace i pociągną zespół w słabszych chwilach, a w momencie gdy nam juz idzie dobrze ta narracja idzie w strone "to tylko liczby" itd.
Nie krytykuje, ale często to sie zmienia. Chciałbym żebyśmy mieli więcej zawodników którzy będą śmiało zbliżać się no powiedzmy do tej granicy 25 G/A
Przykładowo. Wypadnie nam Saka, leci tam Madueke. Nie tylko ja chciałbym mieć zawodnika który zastąpi go chociaż w 50%
Pozdrawiam Vitold
@Fabri4 napisał: "Dzisiaj Everton bierze to?"
Ciężko będzie, ale wierzę w Pickforda :D remis i gitara.
@ozzy95 napisał: "w jakim sensie?"
Teraz wystarczy że Ci się na Transfermarkt liczby zgadzają i jest ok. Pomijany jest cały kontekst
@Mastec30 napisał: "Excel zniszczył postrzeganie piłki obecnie"
w jakim sensie?
@Fabri4 napisał: "Dzisiaj Everton bierze to?"
Tak! :]
@Damper napisał: "Alexander Isak (145m) + Florian Wirtz (125m) = 22 g/a
Viktor Gyokeres (67m) = 24 g/a"
Excel zniszczył postrzeganie piłki obecnie
Dzisiaj Everton bierze to?