Niedosyt po meczu na Anfield: Liverpool 1:0 Arsenal
31.08.2025, 20:04, Łukasz Wandzel
233 komentarzy
Arsenal przystępował do rywalizacji na Anfield w trudnej sytuacji kadrowej. Po meczu z Leeds United do kontuzjowanego Kaia Havertza dołączył Bukayo Saka, a Martin Odegaard rozpoczął spotkanie z Liverpoolem na ławce rezerwowych. Mimo to dzięki transferom Mikel Arteta wciąż miał do dyspozycji szeroką kadrę, dla której głównym wyzwaniem pozostaje zgranie nowych zawodników z resztą zespołu.
W hicie na Anfield pierwsza połowa zdecydowanie należała do londyńczyków, jednak w drugiej lepszy fragment gry Liverpool zwieńczył fantastycznym golem z rzutu wolnego w wykonaniu Dominika Szoboszlaia. Arsenal może być rozczarowany, bo stadion The Reds to bardzo trudny teren, a rywale byli w zasięgu Kanonierów. Jednak o niedosycie może mówić przede wszystkim postronny kibic, ponieważ jedyną ozdobą niedzielnego szlagieru była piękna bramka węgierskiego pomocnika.
Składy obu drużyn:
Liverpool: Alisson – Szoboszlai, Konate (79' Gomez), Van Dijk, Kerkez – Gravenberch, Mac Allister (61' Jones) – Salah, Wirtz (89' Endo), Gakpo – Ekitike (79' Chiesa)
Arsenal: Raya – Timber, Saliba (5' Mosquera), Magalhaes, Calafiori – Merino (70' Odegaard), Zubimendi, Rice – Madueke (89' Dowman), Gyokeres, Martinelli (70' Eze)
Kłopoty zdrowotne w kadrze Arsenalu pogłębiły się już w 5. minucie, gdy boisko z powodu urazu opuścić musiał William Saliba. Francuza zastąpił Cristhian Mosquera, który z powodzeniem zajął jego miejsce na boisku.
W pierwszej połowie goście prezentowali się solidnie. Stosowali wysoki pressing i agresywnie doskakiwali do rywali, co utrudniało Liverpoolowi budowanie akcji. Gra toczyła się głównie w środku pola, a klarownych sytuacji bramkowych brakowało po obu stronach. Największe zagrożenie stwarzały akcje prawym skrzydłem, napędzane przez Jurriena Timbera i Noniego Madueke.
Obraz gry zaczął zmieniać się po przerwie. W 60. minucie Liverpool był bliski objęcia prowadzenia. Po strzale Floriana Wirtza i interwencji Davida Rayi do piłki dopadł Ekitike, jednak gol słusznie nie został uznany z powodu spalonego. Anfield było pobudzone, a gospodarze przejęli inicjatywę. Arteta próbował zareagować, wprowadzając na boisko w 70. minucie Odegaarda oraz Eberechiego Eze, lecz Arsenal nie był w stanie odzyskać kontroli nad meczem.
Decydujący cios padł w 83. minucie. Dominik Szoboszlai podszedł do rzutu wolnego i technicznym, precyzyjnym strzałem nad murem pokonał bramkarza gości, ustalając wynik spotkania na 1-0. W ostatnich minutach londyńczycy próbowali odwrócić losy meczu za pomocą długich podań w pole karne, jednak defensywa Liverpoolu nie dała się zaskoczyć.
źrodło: własne

30.08.2025, 19:50 2 komentarzy

30.08.2025, 18:17 6 komentarzy

30.08.2025, 10:42 1900 komentarzy

30.08.2025, 08:44 9 komentarzy

30.08.2025, 08:26 11 komentarzy

29.08.2025, 12:49 8 komentarzy

29.08.2025, 12:48 6 komentarzy

29.08.2025, 12:45 4 komentarzy

28.08.2025, 20:57 7 komentarzy

28.08.2025, 20:42 491 komentarzy
Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
---|
Zawodnik | Bramki | Asysty |
---|
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 6 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
-
Powrót do domu: Jak Arsenal odzyskał wychowanka po 14 latach
- 25.08.2025 16 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #36: Trzy punkty na trudnym terenie
- 19.08.2025 13 komentarzy
-
Okiem kibica #1: 15-letni fenomen
- 17.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@WindKai napisał: "my tego nie robimy, co więcej, absolutnie NIE POTRAFIMY TEGO ROBIĆ. Jesteśmy kompletnie ułomni w grze z kontry, tragiczni wręcz. Jaki jest sens ustawiać zespół zarówno personalnie jak i taktycznie defensywnie i z nastawieniem na kontrataki jednocześnie ZWALNIAJĄC KAŻDĄ AKCJE PO ODBIORZE PIŁKI, dosłownie KAŻDĄ"
Ja jestem ciekawy, czy gdyby Arteta mógł i odbyłoby się to bez linczu piłkarsko społecznego, to by wystawił na skrzydle też kogoś defensywnego, bo to co robi to typowe mydlenie oczu jak piszesz, że on chce w jakikolwiek inny sposób niż SFG zdobyć bramkę.
Wiecie co jest najgorsze? Że nawet z Ricem, Zubim i Merino ten mecz zwyczajnie był do wygrania.
Nie rozumiem co to była za taktyka. Wyszliśmy z trójką mniej lub bardziej defensywnych pomocników, mieliśmy na skrzydle Martinelliego, który fakt, kopie się po czole, ale wciąż bazuje na szybkości i w defensywie bardzo dobrze uzupełnia Calafioriego, a gra z kontry to coś w czym mimo wszystko czuje się najlepiej.
Po drugiej stronie również bardzo szybki Madueke, a na szpicy Gyokeres, dosłownie każdy z tych piłkarzy lubi grać z kontry.
Betonujemy środek pola, betonujemy boki obrony, pozwalamy Liverpoolowi rozgrywać, wyglądamy lepiej fizycznie, stwarzamy sobie wręcz idealne warunki do zagrania z kontrataku...
Ale my tego nie robimy, co więcej, absolutnie NIE POTRAFIMY TEGO ROBIĆ. Jesteśmy kompletnie ułomni w grze z kontry, tragiczni wręcz. Jaki jest sens ustawiać zespół zarówno personalnie jak i taktycznie defensywnie i z nastawieniem na kontrataki jednocześnie ZWALNIAJĄC KAŻDĄ AKCJE PO ODBIORZE PIŁKI, dosłownie KAŻDĄ.
Tyle razy Rice mógł podciągnąć akcje holowaniem piłki, tyle razy Zubimendi mógł zagrać mocną, dłuższą, penetrującą piłkę, tyle razy Merino mógł zagrać z pierwszej piłki do przodu, a wolał się zastawić i oddać do obrońców.
Jedynym wytłumaczeniem takiego grania jest to, że my zwyczajnie pojechaliśmy tam z jednym nastawieniem. Nie po trzy punkty, a byle nie przegrać. Zagrać bezpiecznie do granic możliwości i może uda się utrzymać jeden punkt, albo ukłuć coś ze stałego fragmentu gry.
No przecież to jest niepojęte. Jesteśmy tak cholernie niekonsekwentni i miałcy w tym co chcemy grać, że aż żal na to patrzeć. Albo dobierzmy ofensywny skład i narzucajmy swój styl gry z wysokim pressingiem i kontrolą, albo grajmy szybko i bezpośrednio, kiedy jesteśmy nastawieni na kontry.
Nie da się grać zawsze tylko i wyłącznie minimalistycznie i bezpiecznie, gdzieś w tym wszystkim musi być balans pomiędzy ofensywą, a defensywą. My aktualnie go nie mamy. Niech Mikel to sobie w końcu uzmysłowi i poukłada, niech zdecyduje się czy to Rice jest 6 czy Zubi, niech chociaż jeden z nich w końcu dostanie trochę wolności.
Zapominamy i lecimy dalej ;)
Płaczki jeszcze nie śpią? Do rodziców do łóżka migusiem!
Zobaczycie, że Arteta po wy*ebaniu miliarda na transfery i tak skończy graniem martinelli Havertz saka w pewnym momencie sezonu xD ten menadżer przerośnie samego siebie
A to też jeszcze jedno moje spostrzeżenie. Mecz z united? Wyglądaliśmy z nimi jak juniorzy a oni jak chady, weryfikacja? United dalej jest żałosne.
Liverpool miał być w końcu do puknięcia, jechaliśmy bez strachu i mieliśmy ich zajechać w obronie bo ponoć są w tym słabi. Efekt ? Jeden strzał celny i żadnej sytuacji praktycznie stworzonej.
Czy kogoś to nie zastanawia?
Dobrze myślę,że z Arteta nic już nie osiągniemy. Wiem,że to początek sezonu ale koleś jest totalnie bezjakeczny . Trzyma się jednego schematu,brak mu odwagi a metody treningowe powodują na okrągło kontuzję. Nawet laicy widzą,że coś jest nie tak i można oczywiście grać bezpiecznie jeśli dopracuje się grę z kontry q tutaj kuleje jakakolwiek kreacja ataku. Liverpool był do ugryzienia..Sroki grając w 10 prawie wyrwali remis My nie mogliśmy nawet wykreować groźnych sytuacji i mimo,że było kogo wpuścić z ławki to nie gramy na remis a tak nie zaszczepia się mentalności ludziom którzy mają sięgać po największe laury. Optpwalem jako jeden z pierwszych za zwolnieniem Wengera i widać Arteta udoskonalił się ale nie dość żeby popchnąć Nas za linię mety..Przed Nami jeszcze kolejne ciężkie mecze a raczej w teorii ciężkie lecz oni jak zawsze z kimś kto budzi respekt wyjdą zachowawczo i poza nielicznymi wyjątkami będą liczyć na różne które dziś Liverpool stlamsil zupełnie. Jak dla mnie po tym sezonie albo nawet w trakcie Arteta jest do odpalenia .Nie dlatego,że jest zły lecz nie może postawić kropki nad i wydając grubą kasę.
Z Arteta nie dość, że nic nie wygrywamy, to jeszcze gość upodobał sobie męczenie kibiców do bólu swoją taktyka, w której każdy aspekt ma znaczenie ale nie ten z grą do przodu.
Boje się, że będziemy się z nim bujać jeszcze parę lat i już kompletnie zabije we mnie chęć oglądania mojego kochanego klubu, serio.
Tyle transferów a wyszliśmy jak co roku po to, żeby zremisować a nie wygrać to spotkanie. Zmiany późne, Dowman zaledwie kilka minut a Nwaneri w ogóle się nie zameldował. Czy ktoś może powiedzieć Artecie, że to nie sa dwumecze czy faza pucharowa? Że każdy mecz to potencjalne 3 pkt?
No ciekawe mamy teraz tylu kreatywnych / szarpiących do przodu zawodników jak Ode, Eze, Nwaneri, Madueke, Saka. Aż się wierzyć nie chce ze oni będą przez Arteta grać asekuracyjnie
@fabregas1987: Siemka, graliśmy tak jak zawsze, świetnie na swojej połowie, zabawa w kotka i myszkę z ofensywnymi zawodnikami Liverpoolu. W ofensywie jak w starym kinie, wolno, bez chęci spróbowania szybkiego ataku, kontry. Jak już ktoś cos fajnie zrobił to zaraz się poślizgnął itp. W sytuacji gdzie możemy pokusić się o strzał to próbujemy wejść z piłką do bramki. W pierwszej połowie gospodarze trup, dzięki naszej grze, my również dzięki naszej taktyce. Druga w sumie dosyć podobna, chodź Liverpool był już groźniejszy niż w pierwszej połowie. Gol ciasteczko z wolnego. My mamy 7? różnych bez zagrożenia. Kolejna kontuzja zawodnika już w 5 minucie. Ogólnie ciężko będzie cokolwiek wygrac w tym sezonie bo nam brakuje charakteru(mentalu). Ten na ławce zajedzie zaraz Viktora. Trossard musi oglądać kapiącego się po czole gabiego m. Tyle siana w tym okienku i wygląda to podobnie jak w ostatnich sezonach. COYG
@fabregas1987 napisał: "Panowie niestety przez robotę nie mogłem oglądać na żywo. Ze skrótu wynika, ze raczej zacięte spotkanie i było blisko remisu. Jak graliśmy? Widziałem, ze Madueke głównie coś szarpał? Kto najlepiej/ najgorzej i czy Gabi XD Jak debiut Eze?"
Szybko podsumowując. Zagrali gówno taka jak ich arteta uczy od zeszłego sezonu, zero polotu tylko defensywne i asekuracyjne granie.
Martineli to już powinien być spakowany.
Madueke to chyba jedyny ofensywnie nastawiony piłkarz dzisiaj.
Eze coś tam szarpnął ale te zmiany były za późno.
@wojtek1256: a wiesz dlaczego tak jest? Dlatego, że wychodzimy 3 nominalnymi defensywnymi pomocnikami w środku, z których każdy został ukształtowany piłkarsko w taki sposób żeby przecinać podania, przerywać akcje rywali i podawać do rozgrywającego. Nie bez powodu Arsenal grał najładniej kiedy na boisku był 1 DM, 1 CM i 1 AMF. Coquelin, Cazorla i Ozil to był właśnie taki tercet. Arteta postawił na siłę i przyspawanie Odegaarda do prawej strony i teraz wygląda to jak wygląda.
@kamo99111 napisał: "Gyo to typowy „lis pola karnego” - jego atutami sa szybkosc i dobrze ułożona stopa. Tylko ile on dziś dostał takich piłek na czystą pozycję? Prawie wszystko szło „na ścianę”, z obrońcą na plecach. A to kompletnie nie jego styl.
Jeśli Arteta dalej będzie próbował zrobić z niego target mana, to rzeczywiście lepszym wyborem byłby ktoś w typie Seska, bo Gyo przypomina raczej Haalanda - on potrzebuje miejsca i podań za linię obrony."
Zaraz się okaże, że kupiliśmy nie tego napastnika. My nie gramy jak Sporting.
@wojtek1256 napisał: "Stałe fragmenty zadecydowały, gdyby nie strzelony gol z stałego fragmentu to nie wiem czy tak łatwo bysmy przełamali ofensywe."
Jakbym słyszał to prawie co drugi mecz ze słabszym przeciwnikiem.
@fabregas1987 napisał: "i czy Gabi XD"
tak
Panowie niestety przez robotę nie mogłem oglądać na żywo. Ze skrótu wynika, ze raczej zacięte spotkanie i było blisko remisu. Jak graliśmy? Widziałem, ze Madueke głównie coś szarpał? Kto najlepiej/ najgorzej i czy Gabi XD Jak debiut Eze?
Wkurza mnie, że nie ma żadnego elementu zaskoczenia ani przyspieszenia.
Jest szansa szybko zagrać z autu -NIE, 20 sekund i piłka do tyłu
Można wypuscić na wolne pole kogoś - NIE, kołeczko i piłka w bok
Szansa na kontre - NIE, zatrzymanie sie i od nowa w zółwim tempie budowanie akcji
Nasza gra ofensywna jest toporna i nie ma elementu zaskoczenia. Polega głownie na tym żeby dośrodkowywać
W sumie to mental Artety to podsumowuje skład jaki wystawił po wydaniu miliarda na transfery. Raya - ŚO ŚO ŚO ŚO - DMF DMF DMF - defensywny skrzydłowy (martinelli) Gyo (bez serwisu bezużyteczny) i Madueke.
Czemu ktoś dał Pulisowi miliard do wy*ebania?
@Koroniarz:
nie wiadomo czy to fizjo ,Arteta tez moze ich zajezdzac na treningach , zawsze robil pozno zmiany to tez swoje robi.
Przed meczem byla mowa damy rade ,przeciez 1-2 kolejka LFC osmieszalo sie w obornie nagle z nami nie mialo to miejsca.
Jesli ktos ma popelniac bledy w obronie trzeba na niego nacisnac, nasi tego nie potrafia , Arteta boi sie cokolwiek zaryzykowac.
Tak szczerze to mecz z Leeds mógł przysłonić też obraz naszej ofensywy. Super, fajnie, strzeliliśmy 5 bramek, ale czy nasza gra ofensywna była taka super jak wskazuje wynik? Stałe fragmenty zadecydowały, gdyby nie strzelony gol z stałego fragmentu to nie wiem czy tak łatwo bysmy przełamali ofensywe. Bo wszystko jest strasznie schematyczne.
@Mario145 napisał: "No powiem szczerze że troszkę martwi topornosc Gyo ,wygląda jakby miał buty za ciasne;)"
Mnie akurat Gyo nie martwi - bardziej martwi mnie Arteta, który nie potrafi odpowiednio wykorzystać takiego napastnika. To trochę tak, jakby kazać Merino grać jak Zidane’a - po prostu nie ten profil piłkarza.
Przed sezonem Arteta zapowiadał bardziej wertykalną grę, ale jak zwykle skończyło się na gadaniu. Gyo to typowy „lis pola karnego” - jego atutami sa szybkosc i dobrze ułożona stopa. Tylko ile on dziś dostał takich piłek na czystą pozycję? Prawie wszystko szło „na ścianę”, z obrońcą na plecach. A to kompletnie nie jego styl.
Jeśli Arteta dalej będzie próbował zrobić z niego target mana, to rzeczywiście lepszym wyborem byłby ktoś w typie Seska, bo Gyo przypomina raczej Haalanda - on potrzebuje miejsca i podań za linię obrony. W City nikt nie zmuszał Haalanda do gry kombinacyjnej, tylko De Bruyne czy Silva wypuszczali go na czyste pozycje.
Mam wrażenie, że u nas Arteta na siłę chce zrobić z Gyo napastnika, którym on nigdy nie będzie.
Można oczywiście mówić, że dziś Arsenal walczy o najwyższe cele, a kiedyś byliśmy „chłopcami do bicia” bez odpowiedniego mentalu. Ale moim zdaniem trudno porównywać drużynę Wengera z obecną ekipą Artety. Wystarczy spojrzeć, ile Arteta wydał pieniędzy i jaką ma kadrę – dokładnie taką, jaką sam sobie zbudował.
I to nie jest tak, że skoro jesteśmy słabsi, to musimy grać tak, jak gramy. Wręcz przeciwnie – im bardziej ta drużyna jest ułożona pod Artetę, tym styl staje się mniej atrakcyjny. Jasne, lepiej grać brzydziej i wygrywać, niż grać efektownie i regularnie przegrywać. Ale za czasów Wengera mieliśmy po prostu dużo słabszy skład na tle innych topowych zespołów.
Teraz sytuacja jest zupełnie inna – bukmacherzy stawiają nas na równi z Liverpoolem jako faworyta do mistrzostwa. I skoro kadra jest coraz mocniejsza, a umiejętności drużyny rosną, to mamy pełne prawo oczekiwać nie tylko wyników, ale też ładnej, ofensywnej gry
Gramy jak gramy to wiadomo ale szkoda tego meczu. Liverpool znów wygrywa po jakimś strzale życia, z gry nic nie potrafili ugrać. W sumie my też nie. Niemniej kontrolowaliśmy spotkanie i powinniśmy również remis.
Na pewno obrona funkcjonuje u nas swietnie ale to też wiemy od dawna. Mosquera podołał zadaniu perfekcyjnie, to cieszy.
Niestety im wyżej idziemy tym wygląda to gorzej. Środek potrafi jedynie klepać z obrońcami, ale kreatywności do przodu zero. Dziś było widać, że jednak ten Odegaard choć ostatnio krytykowany to jednak jest niezastąpiony. Jeszce gdyby Mikel wystawił w jego miejsce Eze/Ethana może jakoś by to wyglądało, Merino natomiast nie nadaje się w sumie do niczego, mimo całej sympatii bo gole potrafi strzelać ale na atak za słaby, na pomoc jedynie do topornego Stoke Pottera.
No i atak... Martinelli niestety nie dojeżdża, to nie jest jego poziom, obawiam się że to zawodnik który umiejętności sensu stricto ma na poziomie Championship. Madueke próbuje próbuje i na pewno zasługuje na szansę, ale dziś nie udało się przebić. Gyokeress, no tutaj wychodzi hurraoptymizm pewnej grupy kibiców. Nie chcę go skreślać, ale facet wygląda na gracza który będzie strzelał, ale Sunderlandowi czy Leeds, czyli rywalom z jakimi mierzył się w Sportingu. Dzisiaj podobnie jak na Old Trafford chłopa nie było lub przegrywał co się da. Szkoda Havertza, bo zwłaszcza z takimi zespołami na pewno ma większe umiejętności gry kombinacyjnej.
Podsumowując, Liverpool po 3 meczach w których powinni wywieźć max 3 pkt mają 9. My mamy 6 i niestety kreatywności nadal nie ma. Wygląda kropka w kropkę jak rok temu.
Kolejna sprawa to te kontuzje… może zamiast wydawać kolejne 50 baniek na kolejnego obrońcę warto wydać 10 na nowy sztab fizjo. Na transmisji padło, że live ma jakiś speców od monitorowania zmęczenia
Nie miałem okazji oglądać dzisiaj meczu na żywo i odpaliłem go z odtworzenia. No cóż, Live nie jest w formie, a jednak mimo to Arsenal nie potrafił wywalczyć choćby 1 oczka. Szkoda bo Arteta dostał zaufanie i sporo kasy, a porównując styl gry pomiędzy tym co prezentują Kanonierzy teraz, a jeszcze 2-3 sezony temu trochę rozczarowuje. Wlał na ten mecz beton do środka pola i nawet nie zamieszał. Dodatkowo na trudnym terenie, gdzie przegrywając walczymy o remis wpuszcza 15 latka... Nie ujmuję Dowmanowi talentu, ale to chyba jednak nie ta ranga meczu.
@Garfield_pl: strategia na ten mecz była tylko jedna, oby nie stracić gola. Policz ilu defensywnych piłkarzy mieliśmy w wyjściowym skladzie, a jak gra ruszyła po stracie gola
Macie rację co do Artety , zmian itp ale czy ktoś mi powie jaka drużyna po tych 3 kolejkach sie wyróżnia? Bo ja jeszcze takiej nie widzialem.
@Kiepomen napisał: "A też wam powiem, że narazie Zubemendi to się nie prezentuje jakos super pamiętając jaka jakość Partey dawał. Narazie to jedynie do tyłu zagrywa i zwalnia"
Akurat w poprzednich dwóch meczach grał co najmniej dobrze.
@Mario145 napisał: "No powiem szczerze że troszkę martwi topornosc Gyo"
Zobaczymy po rundzie czy złapie tempo PL. Może ze słabszymi będzie grał lepiej. Dziś nakryty czapką.
A też wam powiem, że narazie Zubemendi to się nie prezentuje jakos super pamiętając jaka jakość Partey dawał. Narazie to jedynie do tyłu zagrywa i zwalnia
Szczerze? Mecze Arsenalu powinny być połowę tańsze z takim podejściem Artety do zabijania futbolu. Jakbym chciał pooglądać szachy to bym sobie odpalił a nie płacił krocie za bilet na stadion.
To jest takie smutne, że jak my chcemy to się da. Ciśnieniu Liverpool w ostatnich 10 minutach tylko dlatego, że przegrywamy. Arteta z takim składem nie ma żadnych wymówek, ale na moje? Polegnie ze swoim pragmatycznym podejściem safety first
@Mundek: No powiem szczerze że troszkę martwi topornosc Gyo ,wygląda jakby miał buty za ciasne;)
@Kiepomen napisał: "Jakby spojrzeć to na pozycję Rice'a nie ma dosłownie nikogo kto mu zagraża, bo merino to jest żart. Chłop niby 8 jest a się boi z piłką odwrócić, ten transfer to porażka."
Ja tam widzę Eze z łatwiejszymi rywalami na początek
Niedosyt to byłby po remisie... Teraz to tragedia,taki mecz przegrać.
Długo broniłem Martinelliego,ale facet jest beznadziejny. A Arteta jeszcze gorszy beton,że mu tak długo daje grać.
@djmacius napisał: "A jeszcze nakręcając się przed Deadline Day. Próbujemy jutro spieniężyć Martinellego za około 50 milionów do Bayernu/Arabii/kogoś z średniaka z Anglii i bierzemy Wisse. Tak czy nie?"
Wymiana za Senenyo z Nelsonem gratis
@Kiepomen:
Kij z wystawieniem Martinellego. Każdy sie spodziewal jak zagra - dobry w obronie, mizerny w ataku.
Bardziej boli zestawienie pomocy- nie pamiętam kiedy dobrze ze sobą grali Merino ŚP i Rice.
@Er4s napisał: "Nketiaha, ESR, Nelsona, Baloguna a inwestować kasę w kolejnych obrońców i defensywnych pomocników bo tam jak widać i tak non stop będzie szpital. Mamy być Stoke to róbmy transfery pod swoją taktykę."
Ale Arteta dalej kontynuuje swoje dzieło, kompletnie nie było potrzeby kupowania nowego obrońcy bo umówmy się na SO może grać Gabriel saliva moscera calafiori white nawet timber.
Jakby spojrzeć to na pozycję Rice'a nie ma dosłownie nikogo kto mu zagraża, bo merino to jest żart. Chłop niby 8 jest a się boi z piłką odwrócić, ten transfer to porażka.
No ale Arteta ma swoich drwali więc zadowolony
A jeszcze nakręcając się przed Deadline Day. Próbujemy jutro spieniężyć Martinellego za około 50 milionów do Bayernu/Arabii/kogoś z średniaka z Anglii i bierzemy Wisse. Tak czy nie?
@Er4s napisał: "Chyba słabo pamiętasz Stoke"
Bardzo dobrze pamiętam, i w niczym nie jesteśmy podobni, jedynie dla płaczków to wymyślone porównanie,które powtarzają przy stracie punktów;) tak btw idąc waszym tokiem, to teraz po 3 kolejkach to co najmniej połowa drużyn jest jak Stoke, przez dalekie wyrzuty z autu, ale jakoś umyka to wam xD
https://x.com/Raws_LFC/status/1962205671845437562
Kai, wracaj jak najszybciej.
Naprawdę wstyd dla Artety, widząc taka przepaść umiejętności na korzyść Eze nad Martinellim i tak wolał nim grać bo "ubezpiecza" "pomaga w obronie" czy posiada tam inne "zalety" skrzydłowego, którymi jak widać dla Artety bynajmniej nie są umiejętności gry do przodu.
Wystarczyło 20 minut!!!! I eze zrobił tyle ile ja nie widziałem od początku preseasonu w martinellim.
Porażka na konto artety i jego po porzygu zaciągniętego ręcznego w grze w poważniejszym przeciwnikiem.
@Er4s napisał: "Skupmy sie na naszych problemach. Póki co to my mamy czkawkę i pajaca przy linii bocznej"
Nope, ani jedno ani drugie, a zwyczajnie zapytałem, bo takie plotki dziś widziałem i dziwi mnie że się nabierają xD
@Garfield_pl:
Chyba słabo pamiętasz Stoke
@Er4s napisał: "Po co wydaje kasę na Gyokeresa, Madueke, Eze"
mam wrażenie, że z tej trójki to tylko Madueke jest jego autorskim pomysłem. Gyokeres to przeforsowany transfer Berty, a Eze by nie było gdyby nie kontuzja Havertza. To rzuca trochę inne światło na nasze wzmocnienia, co nie? :)
@Er4s napisał: "Mamy być Stoke to róbmy transfery pod swoją taktykę."
To jest tak daremne porównanie, że ręce opadają xD
@Garfield_pl:
Skupmy sie na naszych problemach. Póki co to my mamy czkawkę i pajaca przy linii bocznej.
@kamo99111:
Ze wszystkim zgoda poza jednym. Liverpool nie wygrał zasłużenie.
Po prostu wygrał.
Minęły 3 kolejki i mają komplet punktów, ale gdyby mieli na tym samym etapie 2 lub 3 po tym jak zagrali to też moglibyśmy mówić, że zasłużenie. Oglądałem wszystkie 3 mecze w całości, i tam nie ma ani kontroli nad spotkaniem, ani tej mitycznej finezji i polotu w ataku - jedynie kliniczność do bólu - ale to się przecież nam zarzuca.
Do tego City nam się wykłada jak na tacy.
Z tego sezonu Arteta powinien być serio rozliczony.
Po co wydaje kasę na Gyokeresa, Madueke, Eze….
Jeśli chce grać dalej uparcie ten swój beton to mógł zostawić Nketiaha, ESR, Nelsona, Baloguna a inwestować kasę w kolejnych obrońców i defensywnych pomocników bo tam jak widać i tak non stop będzie szpital. Mamy być Stoke to róbmy transfery pod swoją taktykę.
Schmeichel: "Arteta... LET YOUR TEAM PLAY FOOTBALL! Let them LOOSE, let them be FREE! I am absolutely convinced that if Arteta does this, they will WIN more games!"