Wyrównać rachunki: Arsenal vs Liverpool
07.01.2026, 21:44, Patryk Bielski
2173 komentarzy
Arsenal z nadzieją na utrzymanie przewagi na szczycie tabeli podejmie na Emirates obrońców tytułu, Liverpool. Ostatnie kolejki były dla Kanonierów wyjątkowo korzystne, gdyż wszyscy rywale z "Wielkiej Szóstki", w tym Liverpool, pogubili punkty. Po zwycięstwach nad Aston Villą i Bournemouth, Arsenal cieszy się sześciopunktową przewagą nad Manchesterem City.
Po porażce z Aston Villą, Arsenal zanotował pięć kolejnych zwycięstw w Premier League, co pokazuje ich siłę i głębię składu. Zespół Artety pokonał drużyny, z którymi w zeszłym sezonie miał problemy, co jest dowodem na ich rozwój.
Gabriel Magalhaes popełnił błąd, który dał Bournemouth prowadzenie, ale szybko się zrehabilitował wyrównującym golem. Druga połowa należała do Declana Rice'a, który zdobył dwa kluczowe gole, zapewniając Arsenalowi trzy punkty.
Teraz Arsenal zmierzy się z Liverpoolem, a Mikel Arteta podkreśla, że jego drużyna ma coś do udowodnienia. Arne Slot, trener Liverpoolu, również ma wiele do udowodnienia po trudnym sezonie, który wywołał niezadowolenie wśród kibiców.
Na papierze Liverpool jest niepokonany od ośmiu meczów, ale cztery z nich to remisy. Ostatnie dwa mecze zakończyły się podziałem punktów z Leeds i Fulham. Cody Gakpo myślał, że zapewnił zwycięstwo w doliczonym czasie gry, ale Harrison Reed wyrównał pięknym strzałem z dystansu.
Informacje o składach i taktyce
Arsenal: Mikel Arteta nie zgłasza nowych kontuzji po meczu z Bournemouth. Riccardo Calafiori i Cristhian Mosquera są bliscy powrotu do składu. Kai Havertz może wrócić do kadry, choć raczej nie zacznie od pierwszej minuty. Arteta prawdopodobnie postawi na ten sam trzon zespołu co ostatnio, z możliwymi zmianami na skrzydłach. Bukayo Saka i Leandro Trossard mogą zastąpić Noni Madueke i Gabriela Martinellego.
Przewidywany skład (4-2-3-1): Raya; Timber, Saliba, Gabriel, Hincapie; Zubimendi, Rice; Saka, Odegaard, Trossard; Gyokeres
Liverpool: Arne Slot ma kilka problemów kadrowych. Hugo Ekitike prawdopodobnie nie zagra z powodu urazu mięśnia. Cody Gakpo może ponownie wystąpić jako napastnik. Mohamed Salah jest na Pucharze Narodów Afryki, więc Dominik Szoboszlai może zagrać na prawym skrzydle.
Przewidywany skład (4-2-3-1): Alisson; Bradley, Konate, van Dijk, Robertson; Gravenberch, Jones; Szoboszlai, Mac Allister, Wirtz; Gakpo
Kluczowe statystyki
Arsenal wygrał pięć ostatnich meczów w Premier League i jest niepokonany na Emirates w tym sezonie. Liverpool nie przegrał w 25 z ostatnich 28 spotkań z Arsenalem we wszystkich rozgrywkach. Bukayo Saka strzelił gola w trzech ostatnich meczach domowych przeciwko Liverpoolowi.
Zawodnik do obserwacji
Declan Rice: Rice pokazał swoją klasę w meczu z Bournemouth, zdobywając dwa gole i dominując w środku pola. Przed starciem z Liverpoolem Arteta liczy na jego formę, która może być kluczowa dla wyniku meczu.
Nasz typ: Arsenal 2-1 Liverpool
źrodło: thehardtackle.com
15 godzin temu 7 komentarzy
23 godziny temu 13 komentarzy
23 godziny temu 7 komentarzy
23 godziny temu 11 komentarzy
23 godziny temu 9 komentarzy
08.01.2026, 21:48 2 komentarzy
08.01.2026, 18:48 4 komentarzy
08.01.2026, 05:48 8 komentarzy
08.01.2026, 05:46 9 komentarzy
07.01.2026, 21:44 2173 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady

@Numer10:
W tym meczu zabrakło narzucenia swojego stylu gry tak jak to robiliśmy przez 15 minut pierwszej połowy. Gdybyśmy to robili w drugiej to looserpool pękł by prędzej czy później, a my oddaliśmy im piłkę jak w meczach z Wolves, Brighton i Sunderlandem.
@Alffik: no wiadomo. To znaczy ze słabszymi przeciwnikami często wchodzą w pole karne nasi obrońcy, szczególnie boczni i te wrzutki rzeczywiście działają, ale na takie Live dobrze by było zrobić coś innego
Ale tak serio to by się wszystko zgadzało że Gyokeres nas nabrał z tej ligi portugalskiej ( nas to pół biedy, ale nasz zarząd xd). Bo patrzcie, w porto furorę robi duet Bednarek Kiwor, a gwarantuje że taka para ancymonów w jakimś klubie z Premier League to 5 goli na dziurę w każdym meczu. Przepaść
Jeśli mamy dociekać czego zabrakło w tym meczu, szczególnie w tej pierwszej połowie gdzie graliśmy ok do przodu to byłoby to więcej gry przez środek i strzałów z dystansu. My mieliśmy sporo okazji żeby oddać taki szybki strzał z dystansu, szczególnie pamiętam jak Zubi dostał na lewej taką piłkę i dalej podawał, ale było tego więcej. Nie idzie inaczej to trzeba próbować. Już nawet nie chodzi o to żeby strzelić z dystansu, ale rywal jeśli widzi że strzelamy z dystansu to automatycznie inaczej podchodzi do obrony- i wtedy można łatwiej zagrać jakąś piłkę w pole karne tak jak Rice zagrał do Saki.
Gdybym był Artetą to kazałbym teraz naszym pomocnikom trenować strzały z dystansu z pierwszej piłki. Czasem naprawdę aż się prosi żeby z takiej połpozycji uderzyć
@Numer10: tylko, że nasi ŚO nie mogą za kazdym razem wbiegać na wrzutkę w pole karne, a Gyo nie potrafi dobrze grać głową. Tak naprawdę pozostaje Rice, który zabezpiecza środek pola w razie kontrataku i Merino, który nie wejdzie, dopóki Rice i Ode są zdrowi.
@Numer10 napisał: "Saka przy dośrodkowaniu ma Gyo (średnio się wystawia)"
on się wręcz chowa, nie da mu się zagrać piłki, a zwłaszcza takiej z którą by sobie poradził bo z jego techniką nie jest łatwo
@Alffik: mamy ich w obronie, a w ataku Saka przy dośrodkowaniu ma Gyo (średnio się wystawia), Trossarda (niziutki) i ewentualnie czasem Rice lub Hincapie (rzadko razem) wbiegają. Najgorsze że czy to Saka czy dziś Madueke czasem zagrywają taką piłkę wzdłuż bramki i ani jeden ani drugi napastnik nigdy tego nie odczytują
@pawel_1986 napisał: "Na ten moment to nasz magiczny atak nie wygląda na mistrzowski :D Aż dziw bierze, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy grając Gyo na 9"
Czasem wygląda, ale Gyokeres póki co daje tylko walkę wręcz- resztę robi drużyna. Czekam niecierpliwie na Havertza (czego kiedyś bym się sam po sobie nie spodziewał), chłop jest jaki jest, trochę pokraczny, ale trzeba mu oddać że wie gdzie i kiedy się ustawić albo wybiec w polu karnym
@pawel_1986: przy niskim bloku gra w ataku ogranicza się do gry 1v1 na skrzydłach oraz do wrzutek. Naszym problemem jest to, że nie za bardzo mamy ludzi, którzy potrafią grać głową, mimo że mamy sporo wysokich zawodników.
@Piotrek_175 napisał: "Gdzie jest wskaźnik xPraca dla drużyny? Te co podałeś nie pokazują tytanicznej pracy Gyokeresa"
Masz mnie, trochę zmanipulowałem i specjalnie nie podałem xPracy
@Numer10: Na ten moment to nasz magiczny atak nie wygląda na mistrzowski :D Aż dziw bierze, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy grając Gyo na 9
Gyokeres mia w tym meczu jedno fajne podanie do Timbera, takie dość niekonwencjonalne a przede wszystkim efektywne. Ale to tyle - nic więcej. Takich plusów to my możemy szukać u napastników w ekstraklasie czy innej rumuńskiej lidze. Takie szukanie pojedynczych pozytywnych zagran jest żenujące
No i Gyok walczył imo wszystko i chociaż fizycznie coś wygrywał i nie dawał się przewracać. Wszyscy by chcieli takiego Ekitike z Live który się urwie obrońcy, a mamy Gyokeresa który się zastawi i spowolni akcję oraz Jesusa który czasem wygra drybling, ale jak nie ugra sprytem to jest kasowany w 90% przez lepszych obrońców
@Marzag napisał: "@xGPhilosophy
·
1 g.
Viktor Gyokeres generated 0.00(xG) and 0.01(xA) against Liverpool.
klasa, a hejterzy i tak będą mówić że źle gra"
Chłopa nie było na boisku, ale ze 3 razy się pojawił żeby zagrać fajne podanie na wybieg z boku boiska. To i tak więcej niż Jesus po wejściu, który się odbijał od Konate, a raz zmarnował w sumie piłkę meczową. I mówię to jako zwolennik wpuszczania Jesusa na końcówki jeszcze przed ostatnimi 2 meczami
Chyba faktycznie pora by zacząć mecz od pierwszej minuty z Jesusem na ataku bo nic na tym nie stracimy a możemy zyskać. I mówię to jako zwolennik Gyo. Przez pierwszy miesiąc, a nawet i dwa można było przymykać oko na to wszystko ale wchodzimy w drugą część sezonu a jest coraz gorzej. Gyo się po prostu nie potrafi odnaleźć jako rasowa 9 w polu karnym i dlatego on praktycznie nie oddaje strzałów. Dobrze wiemy, że Jesus i Havertz nie są killerami ale oni zawsze potrafią się dobrze ustawić i mieć masę sytuacji (gorzej z wykończeniem). Nawet pomocnik Merino potrafi to robić i zdobywać bramki. Ponad pół sezonu to zdecydowanie za długo by zwalać winę na innych zawodników, że nie potrafią obsłużyć Gyokeresa.
Absolutnie jeszcze nie skreślam Gyo i liczę, że coś się magicznie odblokuje ale pora by dać szansę komuś innemu.
@Marzag:
„Viktor Gyokeres generated 0.00(xG) and 0.01(xA) against Liverpool.
klasa, a hejterzy i tak będą mówić że źle gra”
Gdzie jest wskaźnik xPraca dla drużyny? Te co podałeś nie pokazują tytanicznej pracy Gyokeresa
@Alffik: Powinnismy wreszcie zacząć umieć tworzyć klarowne sytuacje na nisko ustawionego rywala. Jak City za najlepszych lat. Brzmi niemożliwie ale może wreszcie nasz atak zacznie naprawdę grać bo od zeszłego sezonu wygląda to bardzo źle z akcji. Za mało kreujemy i strzelamy z gry. Poza tym 2 połowa to totalne zażenowanie i nic więcej. Oby to był tylko wypadek przy pracy. Należy też spojrzeć, ze city to nie to samo co kilka lat temu także mamy naprawdę jedną z najłatwiejszych dróg do mistrza od wielu lat. Jak tego nie ogarniemy to będzie dramat i nic więcej.
Co ciekawe po pierwszej połowie byłem dziś większym optymistą niż po pierwszej połowie z Aston Villą u siebie.. Dziwny ten futbol czasami
@Armata500 napisał: "Takie mecze się zdarzają, ale muszę przyznać, że czuję się, jakby mi ktoś tonę betonu wlał do bani - tak ciężki mam łeb. I nie chodzi o sam wynik, bo remis nie jest dla nas najgorszy, ale gra była koszmarna, obrzydliwa w drugiej połowie. Można chyba bez cienia wątpliwości stwierdzić, że to była najgorsza połowa w tym sezonie. Nawet w meczach gdzie przegrywaliśmy nie wyglądało to tak źle. I w zasadzie ja czuje się jakby nas Liverpool przewalcował kilkoma bramkami, depresyjnie i aż nie dowierzam, że mogliśmy zagrać taki syf na własnym stadionie. No nie dało się tego oglądać. MLS wszedł i to był koszmarny występ. Ja nie wiem co się zrobiło z tym chłopakiem, ale od dłuższego czasu słabiutko wygląda. Martinelli i to zachowanie względem Bradleya było tak samo obrzydliwe i niesportowe jak nasza gra i niejako było podsumowaniem naszego występu. Takie zachowania należy oceniać karygodnie niezależnie czy zrobi to ktoś z United, Tottenhamu, City czy u nas. Wiadomo, emocje, ale nie zamierzam czegoś takiego bronić, bo to nie jest fair play. Jasne - ktoś zaraz powie, a no bo Bradley zamiast zejść za linię, to kradł czas. Tak? A my przepraszam co robiliśmy? Raya całą wieczność zastanawiał się w tym meczu do kogo piłkę podać z piątki niemal za każdym razem. Jakoś nie widziałem, by nam się śpieszyło, tak jakbyśmy na własnym stadionie bronili tego remisu. I nagle pod koniec Martinelliemu tak się zaczęło śpieszyć, że ciężko kontuzjowanego popycha, a przecież wcześniej jeszcze walnął go piłką celowo, co było widać na powtórce. Gdyby takie coś zrobił ktokolwiek spoza Arsenalu przeciwko naszemu graczowi, to by życia już nie miał na tej stronie i byłby na czarnej liście, tak jak Fernandez, Guimaraes, Garnacho i inne cudaki, którym odbija palma czasami bez powodu.
Jak się tak śpieszyło by jednak wygrać ten mecz, to trzeba było o tym pomyśleć na początku drugiej połowy, a nie w 94 minucie. Wszystko było tak powolne, wybijanie piłek na oślep, toporność w każdym zagraniu. Dla obiektywnego widza ten mecz był antyreklamą piłki nożnej i Premier League.
No ale jak napisałem na wstępie, słabe, czy bardzo słabe mecze się przydarzają, a dzisiaj nie przegraliśmy. 6 pkt przewagi jest. Gra o mistrzostwo jest w grze, wciąż jesteśmy faworytem, wszystko w naszych nogach i mam nadzieję, że następne mecze będą lepsze i znowu nam trochę frajdy dadzą chłopaki - a raczej na pewno tak będzie. Mówić o tym, że nie wygramy mistrzostwa po dzisiaj - bzdury. Można ocenić ten mecz, ja jestem totalnie zażenowany, ale nie zaślepia mnie złość czy smutek i wiem, że sytuacja wciąż jest dobra i zagramy jeszcze nie raz świetne spotkanie w tym sezonie. Tyle."
Chyba nic mądrzejszego o tym meczu nie da się napisać
Oglądając ten mecz doszedłem do jednego wniosku ,że grając z Saką i Gyokeresem nie jesteśmy stworzyć sobie tyłu okazji pod bramką co z Madueke ! Jak dla mnie na ten moment Saka powinien wychodzić z Jesusem do 65-70min a na końcówki Madueke i Gyokeres . Piłki od Noniego są przeszywające pole karne i tam potrzeba rasowego snajpera ...Dramatu nie ma ,wiadomo że szkoda utraty punktów ,no ale jesteśmy najbliżej zdobycia mistrzostwa od dawien dawna i wierzę w ten zespół a krytykowanie tego klubu ,choć jest się "niby" kibicem Arsenalu nie przystoi w tym momencie ! Panowie i Panie jesteśmy liderem Najlepszej Ligi Świata !!! Jesteśmy Liderem Champions League !!! Gramy zaraz 1/2 finału Carabao z Smerfami !!! A Wy narzekacie ? Seriooo...niektórzy to weźcie się ogarnijcie, albo weźcie rozpęd i uderzcie głową w ścianę ,bo to już jest przesada... Ja tam do roboty chodzę z podniesioną głową bo koledzy drżą jak im wspomnę jak mogą trafić na potężny Arsenal ! Pozdrawiam prawdziwych fanów :)
Czy ktoś mi wyjaśni dlaczego gramy w dziesięciu a nie jedenastu? Gyökeres był chyba z raz przy piłce.Powinno się go sprzedać do Niecieczy lub Goczałkowic.
@pawel_1986: ale co Arteta ma do tego, że piłkarze nie potrafili zagrać tego, czego on od nich wymagał? To są normalni ludzie, jak wszyscy, a Liverpool nie dawał za wiele do powiedzenia. Poza tym wszystkie drugie pilki trafiały pod ich nogi. Liverpool nawet nie chciał zdobyć bramki i grał z Arsenalem w dziadka. Arteta dlatego wpuścił Martinellego i Jesusa, żeby wykorzystać ewentualny błąd i pójść z kontratakiem, ale tych błędów było bardzo mało ze strony Liverpoolu.
W pierwszych 35 minutach meczu rzuciliśmy się na nich całą drużyną i tylko Rayi brakowalo z przodu...
Było bardzo intensywnie w ataku i w obronie. Liverpool nie istniał w pierwszej połowie. My za to nie istnieliśmy w drugiej.
@Damper: Ale nie rozmawiamy tu o tej łysej pale tylko o naszej drużynie. Po co te wzmianki o slocie gdzie oni już się nie licza w tym sezonie. Patrzmy na siebie i tyle
Srac na tego Bradley's . Jest remis . Patrząc na mecz to cieszmy się z punktu . Koniec tematu
@pawel_1986 napisał: "@Alffik: No szkoda, że jeszcze nie zszedł z boiska a kazał im grać. Prawdziwy geniusz taktyki"
No nie to co Slot, prawdziwy geniusz taktyki. Ma 14 punktów straty do lidera, a jego zespół jako urzędujący mistrz kraju nie oddaje celnego strzału na bramkę po raz pierwszy od 600 meczów czyli 2010 roku.
@xGPhilosophy
·
1 g.
Viktor Gyokeres generated 0.00(xG) and 0.01(xA) against Liverpool.
klasa, a hejterzy i tak będą mówić że źle gra
@mistrzu973 napisał: "zachowanie martinellego było karygodne, ale zachowanie Bradleya też dosyć dziwne, że miał jeszcze w głowie i siły na to żeby się wturlac na boisko"
Gdyby Martinelli był świadomy co się stało to pewnie by tego nie zrobił, a co do Bradleya, to piłkarze zawsze to robią żeby trochę czasu ukraść, wie że jakby się cały za linią boczną zmieścił to by gra mogła być kontynuowana podczas gdy lekarze by się nim zajmowali
@Alffik: No szkoda, że jeszcze nie zszedł z boiska a kazał im grać. Prawdziwy geniusz taktyki
@Marzag: zachowanie martinellego było karygodne, ale zachowanie Bradleya też dosyć dziwne, że miał jeszcze w głowie i siły na to żeby się wturlac na boisko
@Marzag: ja to wiem
@Marzag: nie daj Boże zagra 8-my i ta statystyka nie ruszy. Już nawet saka zaczął próbować strzałów bo widzi, że z gry z nim nie ma.
@pawel_1986: Arteta był tak samo zły na ten paździerz, co grał ten zespół, jak każdy z nas. Nie raz było widać, że Arteta kazał im przyspieszyć grę i pchać piłkę do przodu xd
@alexis1908: oby :D
@Alffik napisał: "Chlop tylko widział, że przeciwnik kopnął piłkę na aut i się położył to od razu pomyslal pewnie, ze ten udaje xd"
Bradley mimo swojego cierpienia chciał za wszelka cenę przeturlać się na boisko żeby nie można było kontynuować gry, mądrze z jego strony ale to właśnie dlatego Martinelli założył że on chce po prostu marnować czas i nic poważnego mu nie dolega.
@Damper: Umówmy sie, że czekaliśmy uj się na co w 2 połowie. Chyba nie powiesz mi, że to była znakomita taktyka i tylko pech spowodował, że zremisowaliśmy? Wyglądaliśmy jak sparaliżowani grając u siebie i nie oddaliśmy prawie do końca 2 połowy jednego celnego strzału. Rozumiem wypadek przy pracy ale nie to, że staliśmy całą 2 połowę
@Armata500 napisał: "Martinelli i to zachowanie względem Bradleya było tak samo obrzydliwe i niesportowe jak nasza gra i niejako było podsumowaniem naszego występu"
A skąd Martinelli mógł wiedzieć, ze on skręcił kolano? XD
Chlop tylko widział, że przeciwnik kopnął piłkę na aut i się położył to od razu pomyslal pewnie, ze ten udaje xd
@pawel_1986 napisał: "@Damper: Nie drogi kolego. Analizuje cały okres pracy Artety i już zacieraliśmy ręce na majstra. A później przychodziły takie mecze jak dziś gdzie oddawaliśmy go bez walki. Oby to był wypadek przy pracy a nie powrót do przeszłości"
Oddaliśmy mecz bez walki, to znaczy, że Liverpool nas zdemolował jak rozumiem. Czy jednak nie oddał strzału na bramkę?
@Damper: Nie drogi kolego. Analizuje cały okres pracy Artety i już zacieraliśmy ręce na majstra. A później przychodziły takie mecze jak dziś gdzie oddawaliśmy go bez walki. Oby to był wypadek przy pracy a nie powrót do przeszłości
@djmacius: Oby było jak mówisz, że dziś nie poszło i tyle. Ja już znam naszego trenera i jak wiesz nie jestem jego fanem. Wyglądaliśmy dziś jak amatorzy w drugiej połowie a nie przyszły mistrz. Wyglądaliśmy tak, jak wielokrotnie grając pod presją za Artety. Jakby związali nam nogi a trener nie miał żadnego pomysłu na zmianę taktyki. Tak to właśnie wyglądało.
@pawel_1986 napisał: "@djmacius: Nie po każdym wyniku innym niż wygrana. Tylko jeśli przez 6 lat widzi się te same błędy i to jak wyglądamy pod presją to wtedy mówi się o Artecie i jego wpływie na zespół. Czego tu nie możesz zrozumieć?"
Jak grasz o tytuł to pod presją jesteś w każdym meczu. Z AV nie było presji? Po prostu nie przyjmujesz do wiadomości, że nie da się wygrać wszystkich meczów. Po serii 5 zwycięstw przytrafia się remis z Liverpoolem, a Ty wyskakujesz ze swoim tradycyjnym ogólnikowym bełkotem o dźwiganiu presji czy mentalu.
Takie mecze się zdarzają, ale muszę przyznać, że czuję się, jakby mi ktoś tonę betonu wlał do bani - tak ciężki mam łeb. I nie chodzi o sam wynik, bo remis nie jest dla nas najgorszy, ale gra była koszmarna, obrzydliwa w drugiej połowie. Można chyba bez cienia wątpliwości stwierdzić, że to była najgorsza połowa w tym sezonie. Nawet w meczach gdzie przegrywaliśmy nie wyglądało to tak źle. I w zasadzie ja czuje się jakby nas Liverpool przewalcował kilkoma bramkami, depresyjnie i aż nie dowierzam, że mogliśmy zagrać taki syf na własnym stadionie. No nie dało się tego oglądać. MLS wszedł i to był koszmarny występ. Ja nie wiem co się zrobiło z tym chłopakiem, ale od dłuższego czasu słabiutko wygląda. Martinelli i to zachowanie względem Bradleya było tak samo obrzydliwe i niesportowe jak nasza gra i niejako było podsumowaniem naszego występu. Takie zachowania należy oceniać karygodnie niezależnie czy zrobi to ktoś z United, Tottenhamu, City czy u nas. Wiadomo, emocje, ale nie zamierzam czegoś takiego bronić, bo to nie jest fair play. Jasne - ktoś zaraz powie, a no bo Bradley zamiast zejść za linię, to kradł czas. Tak? A my przepraszam co robiliśmy? Raya całą wieczność zastanawiał się w tym meczu do kogo piłkę podać z piątki niemal za każdym razem. Jakoś nie widziałem, by nam się śpieszyło, tak jakbyśmy na własnym stadionie bronili tego remisu. I nagle pod koniec Martinelliemu tak się zaczęło śpieszyć, że ciężko kontuzjowanego popycha, a przecież wcześniej jeszcze walnął go piłką celowo, co było widać na powtórce. Gdyby takie coś zrobił ktokolwiek spoza Arsenalu przeciwko naszemu graczowi, to by życia już nie miał na tej stronie i byłby na czarnej liście, tak jak Fernandez, Guimaraes, Garnacho i inne cudaki, którym odbija palma czasami bez powodu.
Jak się tak śpieszyło by jednak wygrać ten mecz, to trzeba było o tym pomyśleć na początku drugiej połowy, a nie w 94 minucie. Wszystko było tak powolne, wybijanie piłek na oślep, toporność w każdym zagraniu. Dla obiektywnego widza ten mecz był antyreklamą piłki nożnej i Premier League.
No ale jak napisałem na wstępie, słabe, czy bardzo słabe mecze się przydarzają, a dzisiaj nie przegraliśmy. 6 pkt przewagi jest. Gra o mistrzostwo jest w grze, wciąż jesteśmy faworytem, wszystko w naszych nogach i mam nadzieję, że następne mecze będą lepsze i znowu nam trochę frajdy dadzą chłopaki - a raczej na pewno tak będzie. Mówić o tym, że nie wygramy mistrzostwa po dzisiaj - bzdury. Można ocenić ten mecz, ja jestem totalnie zażenowany, ale nie zaślepia mnie złość czy smutek i wiem, że sytuacja wciąż jest dobra i zagramy jeszcze nie raz świetne spotkanie w tym sezonie. Tyle.
@LeGrove
7th Premier League game Gyokeres has failed to have a single shot
@pawel_1986: idąc tą logiką Ferguson po pierwszym mistrzostwie już nigdy nie powinien przegrać, bo jak można wracać do błędów, które nie dawały mistrzostwa?
Jasne, może dziś zabrakło umiejętności, może nie był nasz dzień, może zabrakło spokoju lub pewności siebie, ale cofnijmy się kilka miesięcy i miażdżymy u siebie City lub Chelsea. Wygrywamy na wyjazdach z United czy Tottenhamem. Dziś nie poszło i już.
Liverpool i Slot lepiej to rozegrali. Wiedzieli że jak się za bardzo otworzą to dostaną lanie i grali ultra spokojnie, trzymali piłeczkę a My nie mogliśmy poszaleć. Remis sprawiedliwy, widowisko słabe i tyle. Wiem że liczyliśmy na drugą połowę jak z Villa i jest rozczarowanie ale cóż......
@djmacius: Nie po każdym wyniku innym niż wygrana. Tylko jeśli przez 6 lat widzi się te same błędy i to jak wyglądamy pod presją to wtedy mówi się o Artecie i jego wpływie na zespół. Czego tu nie możesz zrozumieć?
A ja mam jedno pytanie. Czy uważacie, że Arsenal i Arteta są tak fantastyczni, że powinni wygrać 38 meczów w sezonie? Czy nie wpadliście na pomysł, że Arsenal nie jest sam na boisku, zawsze jest porządny rywal (w tym sezonie jest ich jeszcze więcej niż we wcześniejszych) i każdy chce wygrać?
Były takie anomalie w ostatnich latach, że City lub Liverpool deklasowały ligę, ale to są pojedyncze epizody, w których też zdarzały im się wpadki. Zresztą czemu mówię o wpadce po remisie z obecnym mistrzem.
Abstrahując od taktyki, formy czy umiejętności - nie da się wygrać wszystkiego, a tu po każdym innym wyniku niż wygrana (a często też po wygranych) jest zasiewany ogrom pesymizmu i krytyki.
@FlameDood: właśnie o Salmona mi chodziło, zapomniałem jego nazwiska
Swoją drogą, dziś Liverpool bez celnego strzału na bramkę, oni tu w ogóle nie zamierzali strzelać bramek, dlatego dużo większy komfort psychiczny mieli w tej 60 minucie jak sobie rozgrywali piłkę.
@Marzag: i co wynikało z jego kontaktów z piłką ? Najlepsze jest to jak symulował ale jak już go Konate ciągnął za koszulkę i mógł się wywalić w tym polu karnym to tego nie zrobił tylko sam sfaulował sorry jego wejście nie zmieniło nic w naszej grze a może zmieniło na gorsze już mógł Merino wejść może by mu Saka coś na głowę wrzucił ;)
@sebaarsenal: On nie zrozumie tego, że oni byli jak maszyny i jakimś cudem nie grali takiego padła jak zdobywali mistrza pl.