Wyrównać rachunki: Arsenal vs Liverpool
07.01.2026, 21:44, Patryk Bielski
2173 komentarzy
Arsenal z nadzieją na utrzymanie przewagi na szczycie tabeli podejmie na Emirates obrońców tytułu, Liverpool. Ostatnie kolejki były dla Kanonierów wyjątkowo korzystne, gdyż wszyscy rywale z "Wielkiej Szóstki", w tym Liverpool, pogubili punkty. Po zwycięstwach nad Aston Villą i Bournemouth, Arsenal cieszy się sześciopunktową przewagą nad Manchesterem City.
Po porażce z Aston Villą, Arsenal zanotował pięć kolejnych zwycięstw w Premier League, co pokazuje ich siłę i głębię składu. Zespół Artety pokonał drużyny, z którymi w zeszłym sezonie miał problemy, co jest dowodem na ich rozwój.
Gabriel Magalhaes popełnił błąd, który dał Bournemouth prowadzenie, ale szybko się zrehabilitował wyrównującym golem. Druga połowa należała do Declana Rice'a, który zdobył dwa kluczowe gole, zapewniając Arsenalowi trzy punkty.
Teraz Arsenal zmierzy się z Liverpoolem, a Mikel Arteta podkreśla, że jego drużyna ma coś do udowodnienia. Arne Slot, trener Liverpoolu, również ma wiele do udowodnienia po trudnym sezonie, który wywołał niezadowolenie wśród kibiców.
Na papierze Liverpool jest niepokonany od ośmiu meczów, ale cztery z nich to remisy. Ostatnie dwa mecze zakończyły się podziałem punktów z Leeds i Fulham. Cody Gakpo myślał, że zapewnił zwycięstwo w doliczonym czasie gry, ale Harrison Reed wyrównał pięknym strzałem z dystansu.
Informacje o składach i taktyce
Arsenal: Mikel Arteta nie zgłasza nowych kontuzji po meczu z Bournemouth. Riccardo Calafiori i Cristhian Mosquera są bliscy powrotu do składu. Kai Havertz może wrócić do kadry, choć raczej nie zacznie od pierwszej minuty. Arteta prawdopodobnie postawi na ten sam trzon zespołu co ostatnio, z możliwymi zmianami na skrzydłach. Bukayo Saka i Leandro Trossard mogą zastąpić Noni Madueke i Gabriela Martinellego.
Przewidywany skład (4-2-3-1): Raya; Timber, Saliba, Gabriel, Hincapie; Zubimendi, Rice; Saka, Odegaard, Trossard; Gyokeres
Liverpool: Arne Slot ma kilka problemów kadrowych. Hugo Ekitike prawdopodobnie nie zagra z powodu urazu mięśnia. Cody Gakpo może ponownie wystąpić jako napastnik. Mohamed Salah jest na Pucharze Narodów Afryki, więc Dominik Szoboszlai może zagrać na prawym skrzydle.
Przewidywany skład (4-2-3-1): Alisson; Bradley, Konate, van Dijk, Robertson; Gravenberch, Jones; Szoboszlai, Mac Allister, Wirtz; Gakpo
Kluczowe statystyki
Arsenal wygrał pięć ostatnich meczów w Premier League i jest niepokonany na Emirates w tym sezonie. Liverpool nie przegrał w 25 z ostatnich 28 spotkań z Arsenalem we wszystkich rozgrywkach. Bukayo Saka strzelił gola w trzech ostatnich meczach domowych przeciwko Liverpoolowi.
Zawodnik do obserwacji
Declan Rice: Rice pokazał swoją klasę w meczu z Bournemouth, zdobywając dwa gole i dominując w środku pola. Przed starciem z Liverpoolem Arteta liczy na jego formę, która może być kluczowa dla wyniku meczu.
Nasz typ: Arsenal 2-1 Liverpool
źrodło: thehardtackle.com
15 godzin temu 7 komentarzy
23 godziny temu 13 komentarzy
23 godziny temu 7 komentarzy
23 godziny temu 11 komentarzy
23 godziny temu 9 komentarzy
08.01.2026, 21:48 2 komentarzy
08.01.2026, 18:48 4 komentarzy
08.01.2026, 05:48 8 komentarzy
08.01.2026, 05:46 9 komentarzy
07.01.2026, 21:44 2173 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady

Hincapie a MLS dzisiaj to była przepaść. Od zejscia Piero zaczęły się problemy na lewej stronie, gdzie MLS ciągle się dawał ogrywać Frimpongowi. Hincapie sobie nieźle z nim radził
@sebaarsenal: piszesz to 3 sezonach gdzie chłopaki jechali na dupie i byly 2 miejsca. Max z ich strony z głupimi wpadkami. Ale czy mistrzowski Liverpool albo City nie miało wpadek? Miało.
@Cartman_KG: Za późnego wengera i unaia nie mieliśmy tylu szans na majstra. Za to za Artety kilka szans już było i wiecznie była kupa w decydujących momentach. Taka kupa jak dziś z live u siebie. Słaba masz pamięć
@Garfield_pl napisał: "No i zagrał jak średniaki okopany i liczył na kontry. Mówisz że my bezproduktywnie klepiemy? Spójrz na tabelę, zastanów się jeszcze raz i wróć :) dlaczego tak o tym mocno nie piszesz gdy wygrywamy? ;)"
Wygrywać wygrywamy... Oczywiście - zgadzam się. Zgadzam się też z tym, że jesteśmy liderem. Ale ile meczów cieszylismy się z jakiegoś.2:1 albo 1:0 po słabym meczu uratowanym przez sfg? Gdyby nie one to raczej nie byłoby tak różowo. Dziś znowu zostało to udowodnione, że my przeciwko murującym zespołom nie potrafimy grać. Od lat to się nie zmienia i Arteta nie potrafi tego zmienić. @Garfield_pl napisał: "No można całe życie pesymistycznie podchodzić i poddawać się od początku. Widzisz z lepszymi zespołami wygrywamy, sprawdź sobie ;) jak ktoś idzie na wymianę ciosów to dostaje zazwyczaj oklep ;) ja wam tu nieraz pisałem, że będą różne mecze nasze i rywali, ale jakoś jak was rozpieszczają wygrane, to potem o tym zapominacie, a rada prosta, mniej emocji, więcej chłodnego spojrzenia:) przypomnę, że live u siebie też broniło i strzał życia dał im 3pkt ;) City na Emirates też murarka, i ciężko znaleźć miejsce żeby wcisnąć. Były okazję, zabrakło szczęścia, za to było szczęście pod naszą bramka, i w sumie to jedyna taka akcja live. Teraz wygrać z Forrest, live straci kolejne punkty i kolejna drużyna z wygranym remisem przeciwko AFC się nie rozpędzi;)"
Zaraz czeka nas też United z którymi też zawsze ciężkie mecze są niezależnie od ich formy/sytuacji. Pierwszy mecz szczęśliwie wygrany, gdzie wszyscy nastawiali się na "spacerek", a przynajmniej większość. Zonaczymy jak będzie dalej. Ale tak jak napisałem - takimi meczami jak dziś wygrywa się lub przegrywa mistrzostwo.
@Numer10: spokojnie Hincapie w ofensywie też ogarnie on późno do nas doszedł potem kontuzja zacznie łapać schematy i będzie git plus dojdą gole ze stałych fragmentów bo ma tą czutke ;)
Gyokeres ostatni gol z gry 1 listopada
@Cartman_KG: Wtedy też nie było mentalności mistrza.
I wciąż ciągnie się to za nami.
@Piotrek_175 napisał: "Kibice Liverpoolu pewnie po tym meczu puknęli się ze swoimi chłopakami na dobranoc"
A podobno to my jesteśmy anale
@kamo99111: w pierwszej połowie byl potrajany nawet Saka bo.mial.mnostwo siły a drugiej było widać zajechanie. Gdzie Liverpool opanował środek pola? Jak wszystko szło prawą stroną na Ping Ponga? Głupoty Pan piszesz idź Pan spac
@Gunnerrsaurus: nie no kumam. Ja to wgl najbardziej lubię sam mecze oglądać bo się wtedy skupiam. Ale Ci bardziej wtajemniczeni wiedzą że Hiszpania zaczyna znacznie odstawać od PL i to był po prostu wyrównany mecz.
@Piotrek_175 napisał: "Dali chłopak z siebie dużo w meczu z Bou i AV a po drodze był sylwester. Połowa z was pewnie dopiero dziś wytrzeźwiała"
No ale to z Bou grali bliżej sylwestra i było lepiej. Czyli może gdyby grali na bombie dziś to byłoby skuteczniej, kto wie.
@bizooon: Nie chodziło mi z kim grali a o presję wyniku i odskoczenie na 8 punktów
@Gunnerrsaurus:
Przypatrz się Rice'owi, Zubiemu i Odegaardowi, oni bardzo często się wymieniają pozycjami czy pod rozegranie od tyłu piłki, czy wchodzenie ze środka w pole karne.
Arteta on Gyokeres: “He did a lot of things right. At the end, the ball has to arrive there to have the opportunity to do it and you play against two world-class centre-backs as well. They know very well what to stop you that's why they are the champions.”
Marzag w ogóle tak narzekał że Hincapie w ostatnim meczu puścił krycie i cyk jeden mecz i się poprawił do końca szedł za pimpongiem :D
@alexis1908: to już mi się wszystko pomieszało. Wybacz, nie chce mi się już szukać i sprawdzać :D
Hincapie elektryczny jest z piłką, w obronie jest stabilny, czasem trochę nie ogarnia ale między nim a MLS w obronie jest ogromna różnica. W zasadzie odkąd zszedł to chyba nawet gorzej wyglądaliśmy bo piłkarze mieli w głowie że wystarczy jedna piłka prawą stroną Liverpoolu i jest sraka. To też wpływa na taktykę i głowę piłkarzy
@sebaarsenal napisał: "Problem jest głębszy niż forma dnia. Bo takie występy nie biorą się z taktyki. One biorą się z mentalności. Mentalności, której nam brakuje w decydujących momentach."
Czytając takie coś i przypominając sobie mental za późnego wengera lub unaia to mnie się Panie Ferdku aż pić chce.
Mamy 6 pkt przewagi nad drugim w tabeli ale pamiętajcie, że mamy rewanż na Etihad i kfc, u siebie z Chelsea, Newcastle i United więc łatwo nie będzie
Kibice Liverpoolu pewnie po tym meczu puknęli się ze swoimi chłopakami na dobranoc i poszli spać- nawet nie zaglądali na lfc.pl.
A my tu siedzimy w setkach i komentujemy. Każdy ma swoje zdanie. To jest piękne xd
Najgorętsze w tym wszystkim to po prostu taki brak zaangażowania i chęci a potem się dziwić,że mimo takiego składu i umiejętności od wielu spotkań gramy taki pazdzierz.
Mi się dzisiaj Saliba bardzo podobał, choć to chyba on podawał do Rayi, jak Bradley miał świetną okazję, czy to Gabriel był (?), poza tym na plus Saka, Hincapie i Timber.
@Piotrek_175:
Ale to są oglądacze, dla nich liczy się widowisko, a nie oszukujmy się, taka Barca z Celtą , zwłaszcza z tymi swoimi nieudolnymi pułapkami ofsajdowymi przez które Celta robi 5 x sam na sam to jest fenomenalne widowisko dla oglądacza.
@Cartman_KG napisał: "to jaka to była taktyka opisz mi ją. Bo ja tam taktyki nie widziałem, żadnej. Nawet małej."
Przede wszystkim opanować środek pola i wyłączyć nasze skrzydła przez podwajanie Saki i Trossa. I to się im udało. My nie bylismy w stanie.dotrzeć do ich pola karnego. A.nawet jak Saka czy Tross mieli piłkę to ją tracili. Zauważ zmianę gry na Sake w stosunku do pierwszej połowy. Gdzie Anglik sobie objeżdżał Kerkeza raz po raz. W drugiej Kerkez miał zawsze kogoś bliżej siebie do asekuracji i Sace już było trudniej.
@kamo99111 napisał: "Czyli dokładnie to co my robimy przez pół sezonu. A należy też wziąć pod uwagę, że Liverpool ma ogromne problemy kadrowe. Jak my takie mieliśmy to wielce jęczałeś, że biedny Arczi bo nie ma kim grać."
No i zagrał jak średniaki okopany i liczył na kontry. Mówisz że my bezproduktywnie klepiemy? Spójrz na tabelę, zastanów się jeszcze raz i wróć :) dlaczego tak o tym mocno nie piszesz gdy wygrywamy? ;) @kamo99111 napisał: "Żeby na koniec nie było tych dram o 2 pkt. Możesz pisać co chcesz. Ja tam zawsze jestem aktywny. Przed meczem też.dużo pisałem. Tak jak nieraz to mowisz - też mam swoje życie i nie zawsze mam tyle czasu aby pisać. Aczkolwiek po dobrych meczach zostawiam zawsze choć jeden komentarz z "dobrym słowem". Nasza druga połowa była tragiczna i to jest to co zawsze mowię - "taka gra z lepszym przeciwnikiem nie da nam pubktów". Ale na ten moment Liverpool nie jest jakimś "lepszym przeciwnikiem". Przy ich formie i brakach kadrowych to my powinniśmy być chociaż lepsi - a nie byliśmy. Druga sprawa jest taka, że właśnie takimi meczami pezegrywa się mistrzostwo. Guardiola się wzmacnia i żeby potem nie było wymówek jak 2 i 3 sezony temu - "no z Pepem robiącym taka.serię.na wiosnę.to nie da się wygrać....""
No można całe życie pesymistycznie podchodzić i poddawać się od początku. Widzisz z lepszymi zespołami wygrywamy, sprawdź sobie ;) jak ktoś idzie na wymianę ciosów to dostaje zazwyczaj oklep ;) ja wam tu nieraz pisałem, że będą różne mecze nasze i rywali, ale jakoś jak was rozpieszczają wygrane, to potem o tym zapominacie, a rada prosta, mniej emocji, więcej chłodnego spojrzenia:) przypomnę, że live u siebie też broniło i strzał życia dał im 3pkt ;) City na Emirates też murarka, i ciężko znaleźć miejsce żeby wcisnąć. Były okazję, zabrakło szczęścia, za to było szczęście pod naszą bramka, i w sumie to jedyna taka akcja live. Teraz wygrać z Forrest, live straci kolejne punkty i kolejna drużyna z wygranym remisem przeciwko AFC się nie rozpędzi;)
To było kompromitujące. Nie słabe, nie przeciętne a kompromitujące.
Arsenal wyszedł na drugą połowę jak drużyna, która mentalnie została w szatni. Zero intensywności. Zero agresji. Zero reakcji. Zbieranie drugich piłek? Nie istniało. Pressing? Udawany. Ruch bez piłki? Martwy. To nie był zespół walczący o dominację to była grupa piłkarzy biernie czekających, aż mecz sam się skończy lub przeciwnik strzeli bramkę.
Bez charakteru, bez ambicji, bez choćby cienia wkur***a po złych decyzjach czy straconych sytuacjach.
Druga połowa to idealny przykład pt. „jak NIE grać w piłkę na tym poziomie”. Każda minuta wołała o reakcję z ławki, o sygnał: „hej, obudźcie się”. Nic nie przyszło. Brak pomysłu był porażający, ale brak woli walki był niewybaczalny.
Problem jest głębszy niż forma dnia. Bo takie występy nie biorą się z taktyki. One biorą się z mentalności. Mentalności, której nam brakuje w decydujących momentach.
Stracone 90 minut życia, a szczególnie 45 minut drugiej połowy.
@maniekuw napisał: "Ale tu nie chodzi o łatwe strzelanie ale jest problem jak Calafiori lepiej wchodzi w pole karne niż nominalna 9"
Żeby strzelać bramki trzeba właśnie umieć to w jakiś sposób robić. Gyokeres umiał wygrać walkę wręcz z 2 obrońcami z Portugalii i przebijesz sprintem 1/3 boiska żeby strzelić.
Wejść na wrzutkę czy obrócić się z piłką/dostać prostopadłą na małej odległości i wygrać walkę z angielskimi obrońcami jak widać - nie umie
@Numer10: Ale ja pisałem o Hincapie a nie o Skellym xD
I mam niestety wrażenie, że Zubi nie jest aż tak dobry jak myśleliśmy. Oczywiście jest to dobry zawodnik, ale w tych trudniejszych meczach często tracimy tą kontrole w środku i mam wrażenie że czegoś mu brakuje.
Największe zaskoczenie meczu - Mikel wariujący przy linii i gestami wypychający naszych zawodników do przodu. Myślałem że to on bardziej nas cofa, a jednak jest trochę inaczej.
To był mecz z tych cięższych gdzie wychodzi to co wielu tutaj pisze i często jest wyśmiewanych, bo jak można obrażać Rice, który jest może i najlepszym zawodnikiem w zespole? Może i jest najlepszy, ale nie ma dla niego miejsca na boisku. Na pewno nie obok Zubiego, bo jesteśmy wtedy zbyt nudni w środku i gramy po prostu gowno. Chyba że trafimy na przeciwnika na którego to wystarczy.
Dziwny przypadek Rice - najlepszy piłkarz w zespole dla którego nie ma miejsca na boisku, bo niewiadomo kim on tak naprawdę jest. Najlepiej to by się sprawdził po prostu w przeciętnym zespole bez żadnego zgrania na środku pomocy i niech tam robi wszystko.
@Marzag: oby! Oby tak było. Bo kilka lat zajęło MA, aby odstawić Martinelliego… więc liczę na to, że jednak potrafi już wyciągać wnioski zdecydowanie szybciej
Hejtujecie ewentualny transfer Guehiego, ale od niego już niedaleko jest do Gabriela na szpicy :P
@piter1908 napisał: "Coo? Przecież nie miał pojęcia że Bradley jest rzeczywiście poważnie kontuzjowany, myślał że gra na czas i specjalnie odsunął się od linii końcowej na boisko żeby nie wznowiono gry. Bradley niby umierał z bólu ale jednak miał wiele wczołgać się sportem kilka metrów.
Dla mnie to po prostu boiskowe zdarzenie i emocje wzięły górę"
Ja rozumiem emocje, ale no chłop się zwija z bólu a ty go popychacz? Trochę słabo
@Piotrek_175: Dziś nawet Rice miał kiepskie podania, to pokazuje że dyspozycja była kiepska. Dali chłopak z siebie dużo w meczu z Bou i AV a po drodze był sylwester. Połowa z was pewnie dopiero dziś wytrzeźwiała
Otóż to. Trzeba docenić ilość punktów w tym trudnym okresie bo w zeszłym sezonie może by były dwa z trzech takich meczów.
@Kiepomen napisał: "Mamy parę punktów więcej niż powinniśmy i większość oczywiście urządza się w tej cudownej rzeczywistości, ale jak się ściągnie różowe okulary i spojrzy na formę i występy poszczególnych zawodników z przodu, to jest to bardzo niepokojące.
W ogóle też mając lidera i przyjmując słaby Liverpool nie stworzyć sobie jakichś lepszych sytuacji i grać mega zachowawczo to też mówi sporo o mentalu artety. Ten styl gry nie przystoi przyszlemu mistrzowi naprawdę"
Styl Artety? Przecież on kazał piłkarzom wychodzić wyżej i pressowac w drugiej połowie ale ewidentnie nie mieliśmy na to sił. Arteta ich nie cofa, on wymaga od nich więcej niż nasi piłkarze są w stanie dać od siebie. Pierwsza połowa kosztowała nas bardzo dużo, Liverpool to wytrzymał i w drugiej pokazał że też coś potrafi, mam nadzieję, że nauczymy się grać po mistrzowsku i będzie to widać już w przyszłym sezonie.
@kamo99111: to jaka to była taktyka opisz mi ją. Bo ja tam taktyki nie widziałem, żadnej. Nawet małej.
@pablofan: “czuję, że dzisiaj „zaufanie” do Gyo się już skończyło.”
Niestety nie podzielam tego optymizmu :P
@alexis1908 napisał: "nie wygląda elektrycznie dobry mecz gra pimpong go nadepnął jak sie wywalał już xD"
Wyglądał tragicznie. Lubię go, ale już się nie dziwię dlaczego nie grał więcej. Niewiele zostało z jego formy z poprzedniego sezonu. Wygląda jakby wrócił do juniorów niestety
Tam w tej ostatniej główce Gabriela to Jesus mu przeszkadzał robił jako obrońca Liverpoolu czy jak ? xD
@Garfield_pl: oby był cały, bo na lewej został tylko Skelly, a do najlepszej formy sporo mu brakuje.
@Er4s napisał: "Tragiczna zagraliśmy drugą połowę i to musi Arteta piłkarzom powiedzieć po meczu w szatni."
Nie no oni pewnie po meczu to nie gadają... analiz nie ma ani nic.
@pLYTEK: Kartka Gabiego słuszna ale Bradley wczołgujący się na boisko byle tylko nie mogli wznowić to zupełnie inny poziom dzbana.
@Melek napisał: "Merino, który jest teoretycznie defensywnym pomocnikiem"
Merino to nie jest żaden defensywny pomocnik, skąd wy to bierzecie
Na orlikach też są ładne akcje
@Dziadyga: to ile już tych tragicznych meczy było w tym sezonie?? Bo to jednak kolejny z wielu a nie „pojedynczy” epizod.
@tom8203 napisał: "Przy pierwszym lepszym ciśnieniu już obsrani presją"
No nie pierwszy lepszy , bo z mistrzami jednak grali
@sWinny napisał: "Takie spotkania się zdarzają i tyle. Nie przegraliśmy, trzeba się skupić na nadchodzących spotkaniach."
Dokładnie, przeanalizować, zapomnieć, jechać dalej. Mecz koszmarny w drugiej połowie, ale klasycznie- szanse były i gdybyśmy coś wcisnęli (a w sumie takich dobrych sytuacji mieliśmy więcej od nich) to każdy by się teraz cieszył z 8 punktów. COYG :D
@Gunnerrsaurus:
To Ci sami kibice LaLipy co oglądali spuszczane manta w lidze mistrzów? Potężna Barcelona klepała piłeczkę na stamford bridge? Daj już spokój xd
Moje wnioski po tym meczu:
1.pogoda w pierwszej połowie niestety dość skutecznie utrudniała nam wykańczanie tych akcji były one też bardziej chaotyczne niz zwykle
2. MLS dał niestety bardzo słabą zmianę i zaburzył w mojej opinii pewność siebie drużyny w budowaniu akcji i ustawianiu się bardziej agresywnie
3. Punkt w mojej opinii jest w porządku trzeba go uszanować
4. Niewiem jak wam ale mi cholernie brakowało Merino w drugiej połowie Ja bym go zmienił z Zubimendim i to dość szybko
Po takim meczu Saka również potwierdził, dlaczego to on jest symbolem tego klubu i grajkiem elitarnym. Potrajany, a i tak jedyny cokolwiek mógł zdziałać i odciążał nas od obrony jak mógł. Wygrywał pojedynki jeden na jeden, był często sprytniejszy. Nikt, nawet Rice nie zbliżył się do stworzenia takiej przewagi na swojej pozycji. Fizycznie, taktycznie i indywidualnie nas stłamsili na ile umieli (bo Live też na dużej bojaźni jednak). Kasujmy regularnie dół tabeli to dociągnięmy.
@Garfield_pl napisał: "Dobra płaczki, macie swoje 5min , norki opuszczone, psy szczekają, karawana jedzie dalej xD dobranoc, pozdrówcie losnumerosa,bo na pewno przypadkowo zawita dziś xD"
Ty to jesteś całe życie na holenderskim haju jednak :D