Komentarze użytkownika Armata500
Znaleziono 4501 komentarzy użytkownika Armata500.
Pokazuję stronę 5 z 113 (komentarze od 161 do 200):
@Mastec30 napisał: "Nic nie deprecjonuje tylko zauważyłem, że mieliśmy dość łatwy terminarz"
No jednak trochę deprecjonujesz. Burnley i Sheffield, ok, słabeusze. No ale West Ham na wyjeździe, Liverpool i Newcastle to chyba nie są słabe drużyny. Wystarczy prześledzić ostatnie nasze mecze przeciwko West Hamowi czy Newcastle, było straszliwie pod górkę i urywali nam punkty. My teraz zrobiliśmy z nich totalną miazgę, nawet nie pierdnęli. Liverpool, czołowa drużyna świata, bo za taką trzeba ich uważać pomimo tego, że grają tylko w LE, zmietliśmy ich z planszy, gola sami sobie strzeliliśmy. Więc nie, nie zgodze się, że mieliśmy mega łatwy terminarz. Było kilka drużyn wyraźnie odstających, ale też kilka, które spokojnie mogły nam zagrozić. I w każdym z tych meczów (oprócz Nottingham, gdzie się trochę męczyliśmy) zrobiliśmy z rywala totalną miazgę, nie było co zbierać - i to niezależnie od jego klasy. Skupiasz się chyba tylko na rozwalcowaniu beniaminków, a zapominasz o zmiażdżeniu Liverpoolu, Newcastle, West Hamu czy Crystal Palace, które akurat też nie jest wcale super wygodnym przeciwnikiem.
@Mastec30 napisał: "To będzie pierwszy poważny sprawdzian ligowy od momentu Liverpoolu."
I nie cierpię takiego pierdzielenia. Nie, stary. Poważny sprawdzian to jest tutaj co kolejkę. To jest Premier League. Już się przekonaliśmy w grudniu co to znaczy nie mieć dnia, kiedy dostaliśmy od Fulham czy West Hamu. Z Nottingham też męki były akurat, choć wygrany mecz. Mecz z City będzie mega, mega ważny, tym bardziej jeśli do tego spotkania obie drużyny wszystko będą wygrywały, to wiadomo, że bezpośrednio zadecyduje o miejscu w tabeli po spotkaniu. Natomiast na nic ten mecz, jeśli byśmy stracili punkty z Live, WHU czy Newcastle, co przecież mogło się wydarzyć, ale się nie wydarzyło. Ja oglądam tą ligę od 16-17 lat i kluczem do zwycięstwa jest najczęściej regularność w ogrywaniu słabych i średnich. A na razie robimy to fenomenalnie. Z dużymi też problemów nie mamy. Ograliśmy United, City, Liverpool, Newcastle. Tylko nie spłycajmy też tego co do tej pory osiągnęliśmy i nie pierdzielmy o jakichś "prawdziwych" sprawdzianach z City, bo to jest typowa gadka ludzi z devilpage czy lfc.pl, że ooo, teraz to dopiero sprawdzian będą mieli, bo przecież poprzednie zwycięstwa z dupy się wzięły, wiadomka.
@GreKa napisał: "Paradoks Carabao Cup jest taki, że wszyscy nazywają go pucharem myszki Miki, a wygrywając szaleją z radości."
Nie doszukiwałbym się tutaj paradoksów. Fakty są takie, że jest to najmniej prestiżowy ze wszystkich pucharów do zdobycia w trakcie sezonu. Logiczne więc, że jeśli odpadniesz w jakiejś wcześniejszej fazie, to aż tak to nie boli, jak np. odpadnięcie z Ligi Mistrzów czy z walki o mistrzostwo i zazwyczaj macha się na to ręką, szczególnie jeśli jesteś w grze o cenniejsze trofea. Natomiast jeśli już wygrasz, to wiadome, że się cieszysz, no bo jakiś puchar jednak wpada do gabloty i lepiej wygrać Carabao niż skończyć sezon bez żadnego trofeum.
Dlatego ja trochę rozumiem lekceważenie tego pucharu gdy się z niego odpada, natomiast tak samo jestem w stanie zrozumieć radość z jego wygrania. Tym bardziej, że to może być ostatnie trofeum Kloppa z Liverpoolem. I wiadomo też, że to trofeum cenią bardziej kluby z niższej półki, które o nic nie walczą w trakcie sezonu (tylko o środek tabeli/utrzymanie). Arsenal ma jednak znacznie większe ambicje i w tym też leży powód lekceważącego podejścia, co nie znaczy, że nie byłoby radości wygrywając finał.
@miki9971 napisał: "Kurde nie wiedziałem, że Nigeryjski Messi gra teraz w Fulham. Znowu ktoś się nabrał na Iwobiego."
On akurat idealnie pasuje do takich klubów jak Everton czy Fulham, więc nie wiem czy to kwestia nabrania się, raczej nie. Myślę, że nie jest jakimś giga rozczarowaniem w takich klubach.
Ja uważam, że wczoraj ten mecz tak wyglądał z kilku powodów, jak komuś się chce, niech przeczyta. Kolejność przypadkowa.
1. Sędzia.
Facet był wczoraj dramatyczny. Od bardzo dawna nie widziałem tak fatalnie poprowadzonego meczu. Wiadomo, że to nie jest Premier League i siłą rzeczy sędziowie mogą częściej korzystać w gwizdka w tych rozgrywkach niż w Anglii, ale to, co on wczoraj gwizdał, to jest jakiś absurd i totalna skrajność. On gwizdał przecież wszystko, każdy kontakt z rywalem to był faul. Gra była przez to bardzo szarpana i nie pomagało to w nabraniu odpowiedniego rytmu, za to bardzo sprzydało to Porto, które korzystało na wyprowadzaniu z równowagi Arsenalu. Dla mnie nie ma dla sędziego usprawiedliwienia, bo tak nie można gwizdać w Lidze Mistrzów.
@Mastec30 napisał: "Jest to coś nowego do czego musimy przywyknąć."
Dlatego z całym szacunkiem, ale nie zgadzam się. Mamy przywyknąć do tak dramatycznego poziomu sędziowania w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach piłkarskich świata? No chyba sobie żartujesz. Uważasz, że to, co zaprezentował wczoraj ten sędzia, to jest standard w Lidze Mistrzów? Proponuję obejrzeć jakiekolwiek inne mecze tego turnieju, bo ja od lat oglądam Ligę Mistrzów i jakoś nie przypominam sobie, żeby sędziowie gwizdali każdy kontakt, jak wczoraj. W ogóle oglądałeś mecze Arsenalu w fazie grupowej? Tam też tak gwizdali? Bo ja sobie nie przypominam. To przestań w końcu sprowadzać postawę sędziego do tego, że tutaj tak po prostu jest i to normalne. Nie. Tak nie jest i to nie było normalne. Sędzia był katastrofalny. Nie popadajmy w jakieś skrajności. To, że tutaj nie sędziują jak w Premier League to rzecz oczywista, natomiast nie mogą sędziować też w taki sposób jak wczoraj, bo to przestaje być piłką nożną na najwyższym poziomie, tylko jakimś mongolskim baletem.
2. Sposób gry Porto.
Niestety dla nas postanowili grać w taki sposób, żeby jak najwięcej nam przeszkadzać, uprzykrzać życie, prowokować oraz wybijać z rytmu. Fantastycznie wyczuli poziom sędziego i korzystali z tego przez cały mecz, wywracając się właściwie przy każdym kontakcie. Ba, nawet przed kontaktem, bo sędzia i tak gwizdał. Było to straszliwie irytujące i z pewnością nie pomagało Arsenalowi w nabraniu rozpędu. Trzeba też im oddać - bronili się dobrze oraz ich pomoc zredukowała wczoraj kreatywność naszego środka pola, trudno było się przebić. Nienawidzę takiego sposobu gry, ale przyniosło to dla nich pozytywny efekt, a liczba oddanych przez Arsenal strzałów to ukazuje.
3. Brak doświadczenia Arsenalu w LM.
Niestety wyszedł wczoraj też brak doświadczenia naszej młodej drużyny w tych rozgrywkach. Na pewno miało to wpływ, a wygranie fazy grupowej czy regularne granie w Lidze Europy to jednak za mało. Liga Mistrzów jeńców nie bierze, a FC Porto, choć jest na papierze klubem wyraźnie słabszym od nas - ma tego doświadczenia i sprytu znacznie więcej.
4. To był po prostu słaby mecz Arsenalu.
Wszystkie trzy punkty powyżej składają się i na ten punkt, ale zdecydowanie to nie był nasz dzień. Nie wychodziło nam za wiele i nawet wtedy, gdy przeciwnik jakoś specjalnie nie naciskał, operowaliśmy piłką, coś było nie tak. Podania były często bardzo niedokładne, albo za lekkie, albo za mocne, albo niecelne, albo za plecy. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Być może wynikało to z braku doświadczenia, a co za tym idzie stresu i braku pewności siebie. A może po prostu nie mieliśmy dnia i tyle. W każdym razie to był zupełnie inny Arsenal niż ten, który walcuje rywali w lidze.
5. Czy 1:0 dla Porto jest wynikiem zasłużonym?
Można krytykować postawę sędziego - słusznie. Można krytykować sposób gry Porto - słusznie. Można krytykować postawę naszych - też słusznie. No i niestety wynik z przebiegu gry jest sprawiedliwy w mojej ocenie. Porto zagrało po swojemu i plan zrealizowało. Stworzyli sobie lepsze sytuacje, szczególnie ta zmarnowana setka w 1 połowie, właściwie dwie setki w przeciągu 1 sekundy. Byliśmy wczoraj słabi, nic nie wychodziło, sędzia był słaby - to nie był nasz dzień. Wygrali zasłużenie.
6. Czy należy się załamywać i podnosić alarm?
Nie. Wpadki się zdarzają i to naturalne. Wiadome było, że nie będziemy od teraz do końca sezonu każdego rywala pokonywać 5:0, szczególnie w LM. Był słabszy mecz z Lens na wyjeździe, a potem rozwalcowaliśmy przeciwnika na Emirates. Uważam, że wciąz jesteśmy faworytem tego dwumeczu i jedna bramka straty nie jest katastrofą. Wierzę, że odrobimy tego gola i to z nawiązką. Wiem, że rok temu ze Sportingiem też miało być kolorowo, a nie było, ale po prostu czuję, że na Emirates wygramy wysoko i każdy zapomni o pierwszym spotkaniu. Jestem przekonany, że zagramy dużo lepiej, Porto wyjdzie nastawione tylko na obronę, to oczywiste, ale uda się coś wcisnąć i poleci. Sędzia również będzie lepszy, bo nie wierzę, że trafimy ponownie na takiego pajaca z gwizdkiem. Damy radę, nie widzę powodów, by panikować.
Niemal dokładnie 14 lat temu był dwumecz, który pamiętam, jakby to było wczoraj. Też z FC Porto. Pierwszy mecz na wyjeździe. Zagraliśmy dramatycznie. Wylewy w obronie, błędy Fabiańskiego, bezzębność w ataku. Przegraliśmy 2:1. No ale potem przyszedł rewanż na Emirates. 5:0. Nie było czego zbierać, zagraliśmy mecz wybitny. Bendtner z hat-trickiem. Nasri z fenomenalnym rajdem i jednym z goli sezonu. Tak więc mówię, spokojnie. Głowy do góry. Teraz jedziemy Newcastle w sobotę, a w marcu pociśniemy Porto - trzeba wierzyć, a nie się załamywać. Nie przegraliśmy kilkoma bramkami, tylko jedną.
@metjuAFC: No i co z tego, że to nie Premier League? Tutaj gwizdane jest wszystko? Tu, czyli gdzie? Bo chyba nie w Lidze Mistrzów. Trochę meczow w życiu widziałem w tych rozgrywkach i coś takiego pierwszy raz chyba. To Twoim zdaniem usprawiedliwia sędziowanie? Przecież to jest Liga Mistrzów, najwyższy poziom. To co wyprawia ten sędzia jest skandaliczne. Tak się nie sędziuje nigdzie, w żadnej profesjonalnej lidze. Sędzia jest dzisiaj katastrofalny. Natomiast sposób gry Porto jest równie żenujący.
@miki007 napisał: "Jak można się poślizgnąć w takim momencie"
Zapytaj Gerrarda.
@Necro napisał: "Dokładnie. Niech wywalą wszystkich, którzy zarabiają po 300k funtów tygodniowo za nic i niech kupią takiego Rice'a za 100mln i wokół niego budują nową drużynę. Skoro w czasie przebudowy drużyny Arsenal, Man City czy Liverpool nie spadły z ligi to tym bardziej Crystal Palace sobie poradzi."
Chciałeś być zabawny, ale według mnie nie pykło. Co ma piernik do wiatraka? Twoim zdaniem słabszych zespołów się nie przebudowuje, bo się nie da? Są słabe i już, więc mają wiecznie bić się o utrzymanie i balansować na krawędzi? No to niestety, ale muszę Cię uświadomić, że nie tylko wielkie kluby są przebudowywane, średnie i słabe również. Bo możesz wierzyć lub nie, ale takie kluby też mają swoje cele, którym może być np. pewne utrzymanie lub środek tabeli, albo nawet walka o TOP 10. I do tego może być potrzebna, tak, przebudowa i świeże pomysły trenera. Według Ciebie do takiej przebudowy trzeba kupować Rice'a, płacić 300k tygodniówki? Skąd Ty się urwałeś w ogóle.
@Loka napisał: "Nie wiem czy zauważyliście ale ten portal meczyki to jakieś dno. Arsenal wygrywa 6-0 w derbach a ani nie pisną o tym skrótu nie ma artykułu na głownej stronie żadnego. Chyba ten co zarządza tą stroną to jakiś kibić totenhamu"
Akurat to co piszesz to nieprawda. Meczyki są dnem z innego powodu, ponieważ są takim piłkarskim pudelkiem i to fest. O ile kanał na YouTube sie broni mocno, tak portal bardzo zszedł na psy jeśli chodzi o jakość newsów.
Natomiast po meczach Arsenalu zawsze sprawdzam z ciekawości meczyki i w 99% przypadków po naszym meczu jest to news główny tam z wielką ilością komentarzy (o ile równocześnie nie grały jakieś Barcelony lub Reale). Wczoraj było inaczej, ponieważ w tym samym czasie były skoki i Żyła sobie nieźle radził i to dali na główny news, potrafię to zrozumieć. News dotyczący naszego meczu był pod spodem, ale widoczny i było tam dużo komentarzy.
Dla mnie dużo większym nieporozumieniem jest weszło. News główny - oczywiście Barcelona z outsiderem La Ligi. Jest news o Milan-Napoli. Natomiast o naszym meczu ZERO. Nic. To jest tym bardziej żenujące, że dodali tam przedmeczowy news z zakładami bukmacherskimi na to spotkanie. Jak portal piłkarski, który ma uchodzić za poważny, nie zrobi artykułu ze zwycięstwa Arsenalu aż 6:0 na wyjeździe w derbach, kiedy to 90 minut w barwach jednego z najlepszych klubów świata zagrał Polak, Kiwior? Niezrozumiałe dla mnie, ale akurat na Weszło od dawna panuje totalny burdel i mam wrażenie, że Stanowski to upośledzonym ludziom oddał we władanie.
Ale pass Kiwiora. Koroniarzyk nadal pewnie w swoim świecie, żenujące.
@Koroniarz napisał: "Kiwior hahaha to jest kurrr poziom polskiej ekstraklasy a nie drużyny walczącej o mistrza Anglii"
Takim jak ty powinno się prewencyjnego bana dawać na czas meczów, jeśli nie potrafisz wytrzymać 10 minut bez napisania tak durnego komentarza.
Wszyscy ci, którzy tak psioczą na tego Jorginho, powinni się w głowę puknąć, albo co najmniej zastanowić nad tym, co wypisywali. Niedawno odpowiadałem tutaj na komentarz, który stwierdzał, że czas Jorginho powinien dobiegać końca w Arsenalu. Nadal tak sądzisz, jeśli to czytasz @Kaczaza? Chłop jest mega wartościowym piłkarzem. Kiedy niektórzy ślepcy to dostrzegą?
Tak samo Kiwior wszedł. Ile tu jadu sączycie, ludzie. Mecz na straty spisany, nawet 10 sekund chłopak nie rozegrał, a już toksyna aż wysączała się z ekranu.
@Fabri4 "O nie, Kawior, no to pograne"
@mel75 "Kiwior za Zine. Zmiana zycia"
@MarkOvermars "Kiwior czyli niestety mecz w plecy"
@Mastec30 "Tośmy se pograli"
@1886gunner1886 "Oho czyli rzucamy rękawice"
@Marcel90 "Kiwior.. teraz to dopiero bedzie karuzela"
@damianARSENAL "O Boże. Jednak dzisiaj w pape :D"
@havoc "no to juz po meczu, wszedl ten polski rozdawca goli"
Jakież to jest naprawdę dla mnie niezrozumiałe. Naprawdę nie można się powstrzymać z takimi komentarzami, kiedy chłopak nawet piłki nie zdążył dotknąć? A teraz powinniście tutaj głowę popiołem posypywać, bo Kiwior zaliczył naprawdę dobre wejście. Nie można kogoś skreślać na samym starcie. Kiepsko te wasze pisane w emocjach komentarze się zestarzały i trochę to przykre jednak...
@Oldgunner3 napisał: "bo Havertz robi wiatr i tyle."
I tyle? Zacznij mecze oglądać. Bardzo dobry mecz Havertza. Jak można chłopa nie doceniać po takim występie. Może i nie strzelił bramki, może wywrócił się w polu karnym, ale wykonał dzisiaj tytaniczną pracę. To jest już serio niesprawiedliwe co wy niektórzy piszecie na jego temat.
@Mastec30 napisał: "Szkoda tylko że z tego wyniku to chyba najbardziej się cieszy Guardiola."
Masz rację. Trzeba było więc kurczę zremisować albo zrobić Liverpoolowi autostradę do mistrzostwa i się położyć, przynajmniej City byśmy nosa może utarli na spółkę z Liverpoolem (FACEPALM)
Pomimo tego, że Klopp lubi sobie pomarudzić na różne sprawy - lubię chłopa. Człowiek bardzo charyzmatyczny oraz ze świetnym warsztatem i osiągnięciami. Ta wiadomość to jednak szok.
Mimo wszystko przyjemnie czyta się płacz i lament liverpoolskiej czerwoniki na ich stronie. Za te wszystkie podłe komentarze w stronę Arsenalu - a płaczcie ile wlezie gamonie. Klopp sobie fajną pracę na pewno znajdzie, a wy mam nadzieję dołek na kilka lat. Pozdro.
@Ups147 napisał: "Ta Iga to coś wygrała prócz tego French Open?"
Ja w ogóle fanem tenisa nie jestem, żadnego meczu nie obejrzałem w całości, ale ona wygrała chyba trzy razy French Open i raz US Open. A do tego szereg innych, mniejszej rangi turniejów. Więc faktycznie, jesteś Januszem, podobnie jak ja, natomiast przynajmniej sprawdzić na wikipedii potrafię :D Koniec końców wydaje mi się, że wygrała wystarczająco dużo szlemów + mniejszych turniejów, by być "1".
Trochę nie zgadzam się z Twoimi argumentami.
@Be4Again napisał: "Cele sportowe odstawił na bok już rok temu, po co miałby on sam chcieć wracać do Arsenalu? Każdy piłkarz wie jakie MA ma podejście do treningu i dyscypliny. Benzema miałby chcieć wymieć "ciepłe wczasy", za które płacą po kilka mln miesięcznie na deszczowy i zimny "obóz pracy" pod dyktaturą MA i min 10krotny spadek zarobków?"
No tego czego chce piłkarz to akurat nie możesz wiedzieć. Jeśli z jakiegoś powodu źle się czuje w Arabii, to mógł uznać, że może za wcześnie zdecydował się na pójście tam i że jeszcze mógłby coś pokazać w dużej piłce. Różnie w życiu bywa i tylko krowa nie zmienia zdania. Aczkolwiek to też tylko moje domysły - tak samo jak i Twoje. Nikt nie wie co chodzi po głowie Benzemie.
@Be4Again napisał: "Facet ma 36 lat i jak ktoś liczy, że po tak słabym sezonie w Arabii jest on w stanie "wybawić" atak naszej drużyny w najtrudniejszej lidze świata to naprawdę łapie srogą odklejkę :D"
Tyle tylko, że Arsenal przy dajmy na to wypożyczeniu Benzemy, raczej niewiele ryzykuje i niewiele może stracić, a zyskać można potencjalnie bardzo dużo. I wydaje mi się, że w klubie doskonale zdają sobie sprawę, że mogą więcej zyskać niż stracić. Chłop rok temu zdobył Złotą Piłkę. Rok temu. Nie 5 lat temu, nie 10 lat temu, nie 20 lat temu. Rok. A nie gra na poważnym poziomie PÓŁ ROKU.PÓŁ ROKU! P Ja wiem, że przez rok w piłce może się wiele zmienić, ale też nie popadajmy w jakieś totalne skrajności, że chłop już kompletnie do niczego się nie nadaje i przez tych kilka miesięcy zapomniał co się robi z piłką, bo to to jest dopiero odklejka. Mając do wyboru zostać z beznadziejnym Nketiahem i co chwila łamiącym się Jesusem, który jest nieskuteczny gdy jest zdrowy, a móc pozyskać chociaż na pół roku w ramach wypożyczenia faceta, który rok temu był najlepszym piłkarzem świata i twierdzić, być wręcz przekonanym, że w żaden sposób taki gość nie może pomóc drużynie (mając w pamięci NKETIAHA chociażby), to to dla mnie jest dopiero odklejka.
@Be4Again napisał: "Może w pakiecie Zlatana ściągniemy z emerytury? :D"
No chłopie. Jeśli dla Ciebie nie ma różnicy, czy piłkarz ma 42 lata, czy 36, no to o czym w sumie z Tobą dyskutować?
@Be4Again napisał: "Dla Benzemy to nie jest czas i miejsce żeby przychodzić do EPL. Nawet dla jego wizerunku to może przynieść same straty jak się okaże, że nawet obrońcy Luton "chowają go do kieszeni"."
A co Ty, jesteś jakimś jego PR-owcem? Mówisz o tym, że jeśli sobie nie poradzi w Premier League, to straci na wizerunku i podajesz to jako argument, że nie będzie chciał, czy wręcz nie powinien do nas przychodzić, a sam w tej samej wypowiedzi przecież piszesz, że poszedł już na emeryturę odcinać kupony do Arabii, nie przykłada się do treningów i dyscypliny. No to co jest gorsze dla jego wizerunku? Próba swoich sił w najlepszej lidze świata po "emeryturze" w Arabii czy wspomniane odcinanie kuponów i wywalone na dyscyplinę i treningi, o których piszesz? Nie uważasz, że to sprzeczne jest ze sobą? Nie mam pojęcia co na temat własnego wizerunku sądzi Benzema, ani czy mu na nim zależy, czy nie, ale przyjmując Twoje słowa o tym, że gość odcina kupony i ma wywalone na wszystko, to Twój późniejszy argument o tym, że jego ewentualnie przyjście do Premier League negatywnie wpłynie na jego wizurenek - trochę kupy się nie trzyma.
@Be4Again napisał: "Trochę tak jakby dzisiaj Adamek miał walczyć o pas z Tysonem i znaleźli by się optymiści, którzy by mówili że ma szanse i że to fajnie..."
No i kolejny argument z tyłka. Kiedy Adamek zakończył poważną karierę bokserską na najwyższym poziomie, a kiedy Benzema skończył z graniem na najwyższym poziomie? No chłopie, zastanów się trochę. Serio dla Ciebie to jest ta sama sytuacja? Albo nawet "trochę" ta sama? Bo jak dla mnie to kompletnie nie można tego porównać, wręcz to absurdalne porównanie. Adamek poważną karierę zakończył lata, lata temu, natomiast Benzema zdaje sie, że PÓŁ ROKU TEMU 1 lipca przechodząc do Arabii. Dla Ciebie to to samo?
To tutaj ludzie Toneya chcą, który zagrał jeden dobry sezon w Premier League i który także jakoś pół roku jest TOTALNIE bez gry, a Ty masz problem z najlepszym piłkarzem świata sprzed roku, który GRA w na słabszym poziomie od pół roku :D Jasne, Toney jest perspektywiczny, 27 lat to nie 36, ale wiadome, że Benzema byłby tylko na już, na tu i teraz.
Ja Benzemy nie lubię. Nie lubię go jako człowieka przede wszystkim. Wszystkie te afery z nim związane, naprawdę, nie przepadam za typem. Mimo wszystko jeśli mamy nikogo nie sprowadzić i zostać ze słabym Nketiahem, to nie widzę powodów by nie spróbować z wypożyczeniem do końca sezonu Benzemy. Przecież chłop jest 5 klas wyżej od Nketiaha. Czemu nie spróbować? To nie są moje pieniądze, a uważam, że klub wcale dużo nie ryzykuje, a zyskać można znacznie więcej niż stracić w razie niepowodzenia. A na pewno lepiej spróbować tak niż zostać bez jakiegokolwiek ruchu mającego na celu wzmocnić nasz przód. Benzema to tylko tymczasowe rozwiązanie i w lecie będzie można pozyskać piłkarzy na stałe do długoterminowego projektu.
@Rynkos7 napisał: "Tu nie chodzi o żadną historię czy emocje tylko o kulturę arabską i życie tam będąc kompletnie odizolowanym od "zachodniego świata"."
Zgadza się. Gdyby takie same warunki finansowe jak w tej lidze arabskiej oferowali w USA czy jakiejś lidze chorwackiej, greckiej czy cypryjskiej - nikt stamtąd by się nie ruszał. Nie każdy jest jak Ronaldo, który jest 100% profesjonalistą, nie pije, nie pali, nie potrzebuje nocnych klubów, dyskotek i domówek... To bardziej efekt zderzenia z arabską rzeczywistością i szok kulturowy niż kwestia poziomu piłkarskiego, kibiców na trybunach czy braku historii.
@damianARSENAL napisał: "Benzema na wypożyczenie to byłoby coś."
No tak. Tylko Benzema to pewnie czuje się tam jak ryba w wodzie, przecież to zadeklarowany i praktykujący muzułmanin z Algierii. Tzn. z Francji. Ale na jedno wychodzi akurat.
@Kaczaza napisał: "Czas w Arsenalu Jorginho, Elnenego i Pareya powinien dobiec końca."
Jorginho jest w Arsenalu pół sezonu i już jego czas dobiega końca? Chłop popełnił jeden jedyny poważny błąd zakończony utratą bramki, ale to były na jego nieszczęście NLD i już ta łatka gościa co się do niczego nie nadaje została przyklejona i odkleić się nie chce, został przez niektórych naznaczony. Trochę tego nie rozumiem jak przez pryzmat jednego błędu można kogoś skreślić. Ja uważam, że Jorginho to bardzo solidny rezerwowy, którego warto mieć w drużynie. Jest dużo lepszy niż Elneny, jest doświadczony i widać, że chłop dobrze wkomponował się w drużynę, nie przyszedł tutaj odcinać kuponów raczej, skoro często widać jak żywiołowo reaguje przy ławce czy linii gdy się rozgrzewa podczas meczów.
@SMAEY napisał: "ale może będzie "nana" dobrze pasować do przyśpiewek :D"
ONANA, What's my name?
ONANA, What's my name?
What's my name? What's my name? ONANA!!!
@Rynkos7:
Zgadzam się z tym co piszesz, natomiast tak jak już wczoraj napisałem, na pewno trzeba dostrzec to, że do samych sytuacji dochodzimy. To jest plus. Decyzyjność i wykończenie są katastrofalne, tak naprawdę nie od trzech spotkań jak pisałem wczoraj, tylko od meczu z Aston Villą to się mocno nasiliło. I nie jest to też szukanie pozytywów na siłę tam gdzie ich nie ma, można nie przykładać dużej wagi do xG czy liczby oddanych strzalów ale jednak to też nie bierze się znikąd, tylko z aktywności w ataku i potencjalnego niebezpieczeństwa, jakie potrafimy stworzyć. Tylko problem jest taki, że gdy już przeprowadzamy groźną akcję, ostatni jej etap jest partolony i to zazwyczaj w sposób niewytłumaczalny. Jest to bardzo irytujące i nie chcę powiedzieć ile włosów z głowy sobie wyrwałem przez ten okres, obym do Turcji na jakiś przeszczep zaraz nie musiał jechać, ale jeśli mam być szczery - wolę rozmawiać o marnowanych szansach, kiedy jednak je stwarzamy i nie wykorzystujemy niż o totalnej anemii z przodu, kiedy np. nie oddawalibyśmy strzałów i bylibyśmy całkowicie zneutralizowani przez rywali, którzy nie dopuszczaliby nas do groźnej sytuacji. Według mnie tak nie jest, potrafimy stworzyć grożną akcję, jesteśmy aktywni w ataku i to bardziemy my sami neutralizujemy siebie niż przeciwnicy nas. Bo może i jesteśmy bardziej czytelni i rywal blokuje więcej strzałów lub potrafi odebrać piłkę w idealnym momencie, natomiast ile strzałów było oddanych w doskonałych sytuacjach, ale obok bramki? Były też poprzeczki i słupki, albo wręcz brak strzału kiedy było mnóstwo miejsca na jego oddanie, a na to jak leci piłka czy na brak decyzji o strzale kiedy masz autostradę przed sobą rywal aż takiego wpływu już nie ma, a gol być powinien. Celowniki są fatalne i brakuje też po prostu szczęścia oraz decyzji. I tak jak wczoraj wspomniałem, to jest kwestia przełamania. Jak coś siądzie, wyjdzie ta jedna akcja, to to pójdzie. I nie mówię tutaj o takim golu jak Saki z Fulham, gdzie ta bramka była jednak dość przypadkowa, tylko o normalnej, składnej, dobrej akcji. Nie wiem, może jestem naiwny, ale przecież ci piłkarze nie zapomnieli chyba jak się gra w piłkę, wierzę w nich. Irytują mnie, bo mi zależy, jak wszystkim, natomiast wierzę, że odblokowanie przyjdzie i po prostu blokada się zwolni.
@silvano95 napisał: "Przegrał 3 mecze ale warto patrzeć jak gramy cały sezon , masę szczęścia mieliśmy że byliśmy na 1 miejscu , bo graliśmy słabo"
Ja to mam wrażenie, że jak mieliśmy szczęście wcześniej, tak teraz po prostu całkowicie go nie mamy. I nie jest to do końca kwestia tego, że gramy beznadziejnie słabo. Z Fulham owszem, słaby mecz, ale z WHU uważam, że w dużej mierze zabrakło szczęścia. Nam się totalnie nic nie układa pod bramką od 3 spotkań. Dzisiaj tak samo, przecież do przerwy Liverpool był dużo słabszy i spokojnie mogło być i z 2:0 dla nas, ba, nawet w 2-giej słabszej połowie Saka musiał wyłożyć patelnię koledze i powinno być 1:0, a nawet nie potrafię opisać co to było w jego wykonaniu.
Nasza skuteczność jest po prostu KATASTROFALNA, ale czy to oznacza, że gramy słabo w piłkę? Ja bym powiedział, że słabo byśmy grali, gdyby nie było żadnych sytuacji, a rywal by nas miażdżył. Natomiast tak nie jest, stwarzamy sobie dużo sytuacji na gola, ale totalnie nie ma szczęścia pod bramką, ciągle czegoś brakuje, a to zbyt wolna reakcja, a to pochopna decyzja, kiedy trzeba spokoju, a to słupek, a to poprzeczka, a to nieudane podanie lub strzał z dobrej pozycji, a to brak strzału z dystansu i tak dalej i tak dalej... Arsenal jest groźny, bo stwarzamy sytuacje pod bramką przeciwników, ale nie mam pojęcia co się porobiło z ich skutecznością. To wygląda jak jakieś fatum, klątwa. Tutaj potrzeba solidnego przełamania, bo ja uważam, że jak już zacznie nam siedzieć, wyjdzie kilka akcji, przyjdzie ten jeden mecz skuteczności, to to pójdzie po prostu do przodu i ruszy się.
Tutaj wychodzi też gigantyczna frustracja piłkarzy, bo im bardziej chcesz, tym gorzej wychodzi.
A zwalniać Artetę w tym momencie to może tylko dureń. Jest połowa sezonu... Może poczekajmy z takimi wnioskami na czerwiec?
Ci z lfc.pl to też dobrzy odklejeńcy. Znowu zaczyna się wyzywanie nas od "VARsenalu", ale doszły też komentarze, że jesteśmy najbardziej obrzydliwym typem drużyny, jak Barcelona kiedyś, bo jesteśmy płaczkami, symulantami i biegamy ze skargami, że nas faulują.
Ale to są niewiarygodne matoły.
@executer1 napisał: "Gramy u siebie a to Liverpool dyktuje warunki gry jeszcze w okrojonym składzie. Niesamowity zjazd zanotowaliśmy względem zeszłego sezonu. Idziemy w bardzo złym kierunku, a mieli młodsi być tylko lepsi"
Po przeczytaniu tego wysrywu wyciągnąć można trzy wnioski:
1) Nie oglądasz meczu
2) Nie znasz się na piłce
3) Jesteś ślepy
Ewentualnie wniosek nr 4 - jesteś trollem. Nie kompromituj się chłopie.
Kiepomen trochę przesadził z tym "platfusem" Saki, bo ja uważam, że nasz ulubieniec ma dobre wykończenie i bardzo dobrą lewą nogę - tylko po prostu aktualnie ma słabą formę, piłka mu nie siedzi (ostatnio każdemu graczowi w naszym klubie nie siedzi). Przecież jak Saka jest w dobrej formie, to lewą nogą mógłby krawaty wiązać i to jest fakt. Salah jest fantastycznym zawodnikiem, ale też zdarzają mu się kiepskie chwile, jak np. ten fatalny karny wczoraj.
Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę tylko i wyłącznie ostatnią formę, a o to chyba Kiepomenowi chodziło pisząc o platfusach Saki i Jesusa, no to ich wykończenie faktycznie wygląda dramatycznie. Rzecz jasna to się może wkrótce zmienić i wszystko może zacznie siedzieć.
Natomiast Ty Piotrek zachowujesz się co najmniej jakby ktoś obraził Twoją matkę. Rzucasz się na gościa jak wściekły pies, wyzywasz, nazywasz głupkiem i że ma pusty łeb, sugerujesz brak inteligencji, bo ktoś miał czelność nazwać strzały Saki platfusami, przez co na 99% Kiepomen miał na myśli ostatnie strzały w jego wykonaniu, ale raczej nie całokształt Saki jako piłkarza. Może trochę ochłoń, bo jest dopiero 2024 się zaczął, a Ty już od 2 w nocy i 6 rano przeprowadasz jakiś zmasowany atak na stronie.
Mnie też zdarzało się nie wytrzymywać jak przeczytałem coś na tej stronie w komentarzach i w nerwach pisałem coś głupiego, ale nie warto. A jeszcze personalnie kogoś atakować tym bardziej.
I nie wiem czy nazwanie ostatnich strzałów Saki "platfusami od Saki" to taka wielka obraza.
Nie kończymy tego roku tak jak sobie mogliśmy tego życzyć, jest mi smutno z powodu dzisiejszej porażki i słabej gry, ale czy się załamuję? Nie. Co to da, co to zmieni? Nie mam na to żadnego wpływu podobnie jak nikt z nas.
Pomijając FA Cup - wracamy do gry dopiero 20 stycznia. Ostatnio pisałem, że dobrze, że po porażce (z West Hamem) nie trzeba długo czekać na kolejny mecz, bo nie lubię takich przerw i lubię się szybko odbijać. Natomiast po dzisiejszym spektaklu zmieniam zdanie - dobrze, że ta przerwa jest. Może przez te 3 tygodnie coś się zmieni, wróci świeżość, Arteta pewnie rzeczy przemyśli i gra oraz wyniki będą wyglądały lepiej.
Ja uważam, że wciąż jesteśmy w grze, to półmetek sezonu i nawet jeśli od jutra będzie 5 pkt straty do Liverpoolu wcale nie musi to oznaczać końca walki. Trzeba wierzyć, co innego pozostaje. Jest LM, zobaczymy czy uda się przejść Liverpool, walka w lidze wciąż będzie z pewnością ciekawa.
Uważam też, że w zimie musi przyjść napastnik, choćby Toney. Nie wiem czy uda się pozyskać jeszcze jakiegoś konkretnego pomocnika zważywszy na Financial Fair Play oraz kwestię, że w zimowym okienku generalnie ciężko kogoś dobrego wyjąć, ale jeśli miałbym wybierać między pozycjami, które wymagają wzmocnienia, czyli obrona, pomoc i atak, to ja wybieram atak. Naszą ogromną bolączką są marnowane sytuacje. Oczywiście, wylewy w obronie, niedokładność podań to też są poważne bolączki, ale jesteśmy niesamowicie bezzębni w ataku. Musi to się zmienić i tutaj dobry napastnik, król pola karnego, mógłby odczarować niemoc w polu karnym przeciwnika.
Życzę Wam udanego Sylwestra i wszystkiego dobrego w Nowym Roku - głowy do góry. Arsenal nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i przyniesie nam w tym sezonie jeszcze długie chwile radości - jestem o tym przekonany. Cierpliwości, wierzę w to co robi Arteta pomimo jego wad.
Dobra, mój plan na weekend i Nowy Rok:
Dzisiaj Villa pewnie wygra. City na 99.9% wygra. Spadniemy na 4. miejsce w tabeli. Jutro ogramy Fulham i wrócimy na fotel lidera. W poniedziałek Newcastle ogra Liverpool na Anfield, ponieważ to jest Premier League i ich słabsza forma nie będzie miała znaczenia w tym dniu. Tak więc w 2024 rok wejdziemy jako liderzy i zostaniemy nimi co najmniej do następnej kolejki :)
I uważam też, że bardzo brakowało wczoraj Havertza. Właśnie on mógł coś ustrzelić gdyby stał tam gdzie Jesus... Taki wysoki drągal w polu karnym, kto wie, ale uważam, że z nim w składzie mogłoby to wczoraj lepiej wyglądać, konkretniej.
Według mnie najbardziej brakuje nam rasowego egzekutora w polu karnym, takiej typowej 9-tki, która po prostu dostawi nogę, oszuka obrońcę w polu karnym, przepchnie, wyskoczy wyżej. Przeczytałem tutaj komentarz, że Giroud miałby hat-tricka we wczorajszym meczu i ja się pod tym podpisuję. Przecież to co miał Jesus, to Giroud robi z tego co najmniej 2 gole. Tutaj na gwałt potrzebny jest egzekutor, który będzie siedział w tym polu karnym, wtedy te wszystkie wrzutki i dogrania w pole karne będą miały większy sens. Jesus jest dobrym piłkarzem, fajnym gościem, ale on nie wystarczy i to nie jest "ta" charakterystyka której aktualnie potrzebujemy. Jako uzupełnienie składu, skrzydełko - spoko, ale 9-tka musi być konkretniejsza. A Nketiah...To nie jest piłkarz na mistrzostwo Anglii.
I tym bardziej dziwi mnie, że pomimo braku tego typu piłkarza w polu karnym za wszelką cenę chcemy wejść z tą piłką do bramki. Dlaczego oddajemy tak mało strzałów z dystansu, kiedy jest ku temu okazja? To albo kółeczko, albo odegranie do boku, a potem nic z tego nie wynika.
Martinelli jest w katastrofalnej formie. Jemu nie wychodzi nic. Dochodzi już do tego, że jak widzę, że się rozpędza i biegnie na obrońcę, to ja wiem, że za chwilę straci piłkę, bo ktoś mu ją odbierze lub poda do nikogo. Tylko tak na niego psioczymy, ale kto za niego? Trossard też formą nie zachwyca, a Nelson to Nelson, też słabo. Arteta posadzi Gabiego, wystawi Nelson/Trossarda, ci zagrają słabo i zaraz będzie, żeby wpuszczać Martinelliego, stara i znana śpiewka.
O Zinchenko nie chce mi się już pisać, cholera jasna, bo on jest tak daremny w obronie, że to niepojęte.
Mimo wszystko można wyciągnąć jakieś pozytywy. Pomimo tylu wylewów w obronie wciąż mamy drugą obronę w lidze wyobraźcie to sobie. I pomimo ogólnie słabszej gry jesteśmy drudzy w tabeli mając tylko 2 pkt straty do Liverpoolu, który przecież też chyba nie jest jakimś totalnym walcem, który wszystkich zmiata z planszy. Oni stracą punkty jeszcze, spokojnie. Mamy połowę sezonu, 2. miejsce, 2 pkt straty do lidera, gramy w 1/8 LM, jeszcze nie odpadliśmy z FA Cup (hehe), a tutaj niektórym udzielają się nastroje, jakbyśmy już wszystko stracili, bo przegraliśmy mecz w Premier League, gdzie każdy może wygrać z każdym. Spokojnie.
Dobrze, że kolejny mecz jest już w niedzielę, bo nie lubię po porażkach długo czekać, męczy mnie to. Mam nadzieję, że pomyślnie zakończymy ten rok i wrócimy na dobre tory przed Nowym Rokiem.
BTW. Dobrze, że United ograło Villę jednak... :P
@Dawid04111 napisał: "Karny na Sace w mojej opinii też się należał. Anglik byl po prostu szybszy, przejął piłkę a wejście obrońcy bylo spóźnione."
O ile piłka raczej wyszła i tutaj znowu błąd sędziego na naszą niekorzyść w przeciągu 1.5 miesiąca (ALE PRZECIEŻ MY JESTEŚMY VARSENAL!!! SĘDZIOWIE NAM POMAGAJĄ- w oczach pajaców i głupków), o tyle tam Saka ewidentnie tego karnego szukał i według mnie już upadał zanim był kontakt z jego nogą. Prawidłowa decyzja. Gdyby było na odwrót i to piłkarz West Hamu by tak chciał wymusić, to byśmy mówili, że karnego nie było jednomyślnie - tak zakładam.
@MarkOvermars napisał: "Chyba nikt nie liczył że City dzisiaj zgubi punkty xd"
Niby dlaczego? Ja liczyłem na jakiś remis czy fartowną wygraną Evertonu 1:0. Nie pykło, ale ostatnio City jest w słabszej formie.
@wajktor1998 napisał: "Widze, ze Przemek Pełka komentuje ponownie nasz mecz z West Hamem. Super, uwielbiam ogladac mecze z jego komentarzem, a tymbardziej nasze mecze, on i Twaro top jesli chodzi o emocje przekazywane w meczu."
Zgadzam się, chociaż według niektórych naszych kolegów z tej strony jest on stronniczy, przynosi nam pecha i nienawidzi Arsenalu, ponieważ zawsze faworuzuje drużynę przeciwną :D Nie wiem gdzie ci ludzie mają uszy, ale ponieważ są Święta, nie powiem gdzie i niech to pozostanie tajemnicą poliszynela. Przemek Pełka TOP i tyle w temacie.
Ja remis uważam za bardzo dobry wynik i uczciwie trzeba przyznać, że chyba zasłużony. Obie ekipy miały swoje lepsze i gorsze momenty. Najważniejsze, że udało się zachować pozycję lidera i możemy ze spokojem ducha podchodzić do meczu z West Hamem na tygodniu. Z zawodników nie podobał mi się dzisiaj Martinelli oraz Zinchenko.
Nigdy nie powiem, że Gabi jest za słaby na Arsenal tak jak niektórzy tutaj wypisują, bo to oczywista nieprawda, ale trzeba to jasno powiedzieć - jest w bardzo słabej formie. Podejmuje złe decyzje, jego dryblingi w większości są nieudane, a nawet jeśli uda mu się kogoś przejść, to głupieje i nie wie co zrobić z piłką, po czym zamiast groźnej sytuacji następuje strata piłki. I te jego kółeczka z piłką, które również w 95% przypadków kończą się stratą. Problemy z podejmowaniem decyzji, słaba skuteczność. No jest to irytujące.
A drugi nasz rodzynek to Zinchenko. Kurczę, w dużych meczach on naprawdę nie potrafi bronić, popełnia karygodne błędy, które doprowadzają albo do groźnej akcji rywala, albo do straty bramki. Wydaje mi się, że broni na alibi, nie jest pewny w tej obronie i nie czuje się najlepiej na tej pozycji. To dobry piłkarz, fajny chłopak, zawsze dzień dobry na klatce mówi, ale myślę, że na pozycji pomocnika, a nie obrońcy. A już na pewno nie w starciu z tak klasowym przeciwnikiem i nie na Salaha. Nie pozbywałbym się Ziny, bo to istotna postać w szatni oraz bardzo dobry element szerszego składu, na słabszych rywali lub na innej pozycji - super opcja. No ale dzisiaj zawodził i to nie pierwszy raz.
Co do sytuacji z Odegaardem, ekhm, przepraszam, OdeGORDEM (pozdrowienia dla komentatorów Polsatu) to oczywisty rzut karny. Nie potrafię zrozumieć jak to możliwe, że nie było chociaż analizy tej sytuacji. Tutaj to było nie do wybronienia, nie był nabity z bliska, on tę piłkę jakoś tak dziwnie zagarnął. Gdyby to było przeciwko nam, to przecież strona by tutaj wybuchła chyba z pociskami na sędziego. Tym razem to my mieliśmy farta w tej sytuacji. Sędzia był dzisiaj słaby - to ci nowość. W tej lidze to już się robi po prostu kryminał z tymi panami z gwizdkami. Co kolejka, to jest duża kontrowersja. Dzisiaj powiedzmy, że kontrowersja na naszą korzyść, ale za tydzień zaraz znowu to nas wydymają, a potem Wolves czy inne Brighton.
I tak samo jak nie rozumiem braku karnego w tej sytuacji, tak nie czaję skąd się niektórym kibicom-debilom innych klubów wzięło powiedzonko "VARsenal". No ludzie kochani, naprawdę? Przecież to jest nie tylko skrajnie durne, ale też niesprawiedliwe. Mam wrażenie, że ci ludzie w ogóle Premier League nie oglądają i nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa. Ile to razy nas wyruchali w tym sezonie chociażby już? City i brak czerwa dla Kovacica? Gol Newcastle? Nieuznany gol Havertza z Villą i ręka Casha?
Dzisiaj sędziowie pomylili się na naszą korzyść, a jutro pomylą się na korzyść Liverpoolu... Tak wygląda sytuacja w tej lidze z tymi pajacami z gwizdkiem. Każdy na tym cierpi, pytanie tylko na kogo padnie tym razem.
Nie przypominam sobie żadnej sytuacji, kiedy to na naszą korzyść Var w ogóle zadziałał, więc też nie czaję tego obraźliwego przydomku, jaki spotykany jest w necie jak czytam na nasz temat. Jeszcze wielu się nie podoba, że często zdobywamy gole w doliczonym czasie gry i że jak był kiedyś Fergie time, to teraz jest Arteta time, a bo sędziowie za dużo doliczają, bla bla bla. No tak, tylko co ma z tym wspólnego VAR akurat, to też nie wiem.
@LeBob napisał: "@Marcel90: właśnie że zajebiście, jak na Highbury"
Bzdura. Na Highbury kamera była nisko, ale nie aż tak jak w Luton i obraz z niej był też bardziej oddalony, pole widzenia było lepsze. Poza tym to, że do Highbury mam ogromny sentyment i z łezką w oku wspominam ten legendarny stadion nie oznacza, że wszystko tam było doskonałe. Zdecydowanie wolę kamerę z Emirates czy innych dużych stadionów niż z obiektów bardziej kameralnych. Co kto lubi, ale dla mnie i większości ludzi jak się ogląda mecz to jednak chyba chodzi o to, by oglądało się komfortowo i żeby dużo było widać. Mnie taka kamera jak w Luton bardzo nie odpowiada, bo za przeproszeniem, ale gówno widać. Mimo wszystko nie życzę spadku Luton z powodu nieodpowiadającej mi kamery. A takie stadiony też mają swój urok i fajne są takie historie w Premier League.
@Adamarsenal1 napisał: "Jedno jest pewne, przechodząc Porto już słabych rywali nie będzie."
Porto też nie jest słabym rywalem. To mocna drużyna, nie można ich lekceważyć.
Porto. Fajne losowanko.
@Traitor napisał: "Transmituja gdzies w pl losowanie grup lm?"
14 sekund w wyszukiwarce Google.
Polsat Sport Premium 1, polsatsport.pl + oficjalna strona UEFA i aplikacja Polsat Box GO.
@kubeczek85 napisał: "Ten gol havertza to taki fart,że szok XD on powinien to po rogu zapakować,a to ledwo pod ręką przeszło"
Zgadzam się. Powinien wbiegając w pole karne podrzucić sobie piłkę do góry, obrócić się i uderzyć w przewrotki pod poprzeczkę, a nie walić będąc sam na sam obok bramkarza. Kto tak robi? Na pewno nie piłkarz klasy Arsenalu.
@sWinny napisał: "Często mam taką rozkmine co by się stało jakby wsadzić do dobrego zespołu Karola Świderskiego."
Czasami też się zastanawiałem jak taki gość jak Karol Świderski może grać tylko w USA. Piłkarz pracowity, bardzo użyteczny ale też skromny, ciężko go nie lubić. Na poziomie reprezentacyjnym prawie zawsze daje coś ekstra. Myślę, że spokojnie mógłby sobie poradzić w solidnym zespole w ligach TOP 5 i mam nadzieję, że do takiego transferu dojdzie.
Dzisiaj jestem team Premier League i chociaż Newcastle dało nam w kość (razem z sędziami) w bezpośrednim meczu, to chciałbym, żeby awansowali do 1/8 LM. Emocje i złość już trochę minęły po tamtym spotkaniu (a chciałem wówczas by przegrywali wszystko co się da). Od tamtego czasu kilka porażek było, dostali kilka lekcji, United się totalnie skompromitowało w tej edycji, a jednak fajnie by było zobaczyć jak nie 4, to 3 angielskie drużyny w fazie pucharowej. W ogóle to byłaby fajna historia, że Newcastle nie mające wcale wybitnego składu wychodzi z takiej grupy, zostawiając w tyle PSG i Milan.
Dlatego dzisiaj liczę na zwycięstwo lub remis BVB z PSG, a także na zwycięstwo Newcastle z Milanem.
Oni mylą Trossarda z Nketiahem :D :D Jezu :D
Rajs Nelson, Marten Odegord. Chrysta Panie... Zlitujcie się ludzie.




Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
---|---|---|---|---|---|
1. Liverpool | 29 | 21 | 7 | 1 | 70 |
2. Arsenal | 30 | 17 | 10 | 3 | 61 |
3. Nottingham Forest | 30 | 17 | 6 | 7 | 57 |
4. Chelsea | 29 | 14 | 7 | 8 | 49 |
5. Manchester City | 29 | 14 | 6 | 9 | 48 |
6. Newcastle | 28 | 14 | 5 | 9 | 47 |
7. Brighton | 29 | 12 | 11 | 6 | 47 |
8. Fulham | 30 | 12 | 9 | 9 | 45 |
9. Aston Villa | 29 | 12 | 9 | 8 | 45 |
10. Bournemouth | 29 | 12 | 8 | 9 | 44 |
11. Brentford | 29 | 12 | 5 | 12 | 41 |
12. Crystal Palace | 28 | 10 | 9 | 9 | 39 |
13. Manchester United | 30 | 10 | 7 | 13 | 37 |
14. Tottenham | 29 | 10 | 4 | 15 | 34 |
15. Everton | 29 | 7 | 13 | 9 | 34 |
16. West Ham | 30 | 9 | 7 | 14 | 34 |
17. Wolves | 30 | 8 | 5 | 17 | 29 |
18. Ipswich | 29 | 3 | 8 | 18 | 17 |
19. Leicester | 29 | 4 | 5 | 20 | 17 |
20. Southampton | 29 | 2 | 3 | 24 | 9 |
Zawodnik | Bramki | Asysty |
---|---|---|
Mohamed Salah | 27 | 17 |
E. Haaland | 21 | 3 |
A. Isak | 19 | 5 |
C. Wood | 18 | 3 |
B. Mbeumo | 15 | 5 |
C. Palmer | 14 | 6 |
Y. Wissa | 14 | 2 |
O. Watkins | 13 | 6 |
Matheus Cunha | 13 | 4 |
J. Kluivert | 12 | 6 |
-
A wszystko to przez Havertza...
- 19.02.2024 30 komentarzy
-
Red Dead Redemption
- 17.07.2023 12 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne: Tequila
- 25.09.2022 15 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne: Idealny początek
- 19.08.2022 16 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne: Podsumowanie sezonu 21/22 cz.3 - Widoki na przyszłość
- 05.07.2022 27 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Podania Jorginho przypominają mi trochę podania Songa przed lat.