Komentarze użytkownika Czeczenia
Znaleziono 13043 komentarzy użytkownika Czeczenia.
Pokazuję stronę 319 z 327 (komentarze od 12721 do 12760):
Ta wiadomość oznacza jedno na pewno - zielone światło dla Almunii w lecie. Jeżeli już przegrywa z emerytem, to w Arsenalu nie ma miejsca dla niego. Jestem po prostu zszokowany że ktoś taki na początku sezonu był numerem jeden.
Podobnie jeżeli chodzi o Denilsona. Nie jest tajemnicą że jest gorszy od Songa i Wilshere'a, Diaby też ma przebłyski, czego o Brazylijczyku powiedzieć nie można. Wiadome było że nie znajdzie się w kadrze meczowej w obliczu powrotu Songa, jednak ogłoszenie tego przez Wengera, w taki a nie inny sposób, oznacza nic mniej, nic więcej jak: Denilson OUT!
Jack powinien usiąść na ławce w meczu z kogutami, bo widać że jest wyraźnie przemęczony. Ostatnie jego mecze, były co tu dużo mówić - kiepskie. Do tego może kierować się emocjami w meczu z takim rywalem, a że Giggsem nie jest pod względem czerwonych kartek, to trzeba uważać żeby nie osłabić głupio zespołu. Jak Diaby będzie sobie słabo radził, to Jack może spokojnie wejść.
Ja też nadal wierzę w mistrzostwo, i wierzyć będę nawet gdy szanse będą już tylko czysto matematyczne. Nie takie historie w futbolu miały miejsce, więc dlaczego nie tym razem?
A ja byłem szczęśliwy oglądając ostatni mecz, a w szczególności pierwszą połowę. I chociaż brakowało strzałów, brakowało czasami ostatniego podania, a główni dowodzący w ekipie rozczarowywali, to czułem autentyczną radość oglądając to widowisko. I oczywiście, zdaję sobie sprawę że to nie był wybitny mecz Kanonierów, ale z Arsenalem czuję się jak w starym małżeństwie. Niby żona zrzędzi, marudzi i nie wygląda już tak jak kilka lat temu, ale dla mnie wciąż jest najpiękniejsza, i najbardziej właśnie ją kocham i jej pożądam. Może właśnie dlatego każde dobre podanie, każdy rajd czy dośrodkowanie sprawia mi taką radość, nawet gdy Armatki przegrywają mecz, nierzadko "wygrany" mecz. Arsenal gra "romantyczny" futbol, bo chociaż często zdarza się przełknąć gorycz porażki i sromotnie rozczarować, to nadal jesteśmy razem i wzajemnie się o siebie troszczymy. Nie sztuką jest być z kimś, kiedy wszystko się układa po naszej myśli. Sztuką jest się wspierać w trudnych momentach, i mieć nadzieję na "lepsze jutro". Ale w końcu my jesteśmy starym małżeństwem...
Ale to już było! Ile ta beksa się będzie jeszcze kajać? Zawalił co miał zawalić i tyle. Ciekawi mnie tylko jak sobie obliczył te 70%? I dlaczego nie przykładowo 67 albo 83? I niech się w końcu zadeklaruje gdzie chce grać, bo to trochę niepoważne tak się zachowywać.
Akurat bramkarzy mamy dobrych, co na jesieni było kwestionowane. Widać więc że polityka Wengerowska się sprawdza. Mówiło się o Schwarzerach i innych dziadkach, a tu proszę, taki diament pod nosem.
Póki co to tylko plotka, więc nie ma się czym podniecać.
Mógłby nie czytać tego newsa, bo zaczyna się od słów "Media donoszą". Jednak powiem tak: Eboue to bardzo wartościowy zmiennik i śmiem twierdzić że zagra na Emirates przynajmniej jeszcze jeden sezon.
Jestem bardzo usatysfakcjonowany postawą Armatek. Jak się czyta takie newsy, to gęba sama się uśmiecha.
A tak a propos Hleba. Skoro jest zawodnik o nazwisku Hleb, to ciekawe też czy jest Bółka?
A może lepiej pójść śladem Koreańczyków z Północy i kupić kibiców? Czasami jak oglądam mecz Arsenalu, to pod względem kibicowskim czuję się jak na meczu Termalici Bruk-Bet Nieciecza. Taka złośliwość ode mnie na dobranoc, a propos transferów.
Ściągnięcie Hleba to dla Wengera bułka z masłem. Pytanie po co? W takim wieku to już chyba tylko do oldboyów Arsenalu. Jednak jeżeli weźmie się w garść, i solidnie potrenuje to już za pięć sezonów może zapukać do drzwi trampkarzy Milanu.
On z pocałowaniem ręki powinien dziękować działaczom Birmingham za posadkę w klubie, bo jego umiejętności nie są nawet bardzo dobre w skali takiego klubu. O Arsenalu nawet nie ma mowy, i mówiąc w żargonie forumowym:
Hleb OUT !!!
Nie każdy David, nie każdy.
W Dallas było dziś słychać strzały... jak przystało na prawdziwych Kanonierów. Brawo Armatki!
Dlatego że ocenili występ zawodnika w meczu, a nie końcowy wynik.
Zdania są podzielone, i nie ważne kto zaczął i co zrobił. Fani wyzywają od chamów i prostaków jednego albo drugiego, ale sami zainteresowani już dawno się pogodzili i problemu po prostu nie ma, więc nie doszukujcie się jakichś podtekstów.
Tzn może inaczej. FA Cup to bardzo prestiżowe trofeum, jednak z racji obsady finału, nie spodziewam się zainteresowania finałem w Polsce.
GO GO STOKE? Może być... ; ).
Wszyscy się dziwią tym Berbatovem, ale 21 goli robi swoje. Przypominam - najwięcej w PL.
Bale - 2 asysty i 7 bramek, to jego bilans w PL. Całkiem przyzwoicie jak na lewego obrońcę, z zapędami ofensywnymi. Jedna przyzwoicie to za mało by wygrać tak prestiżową nagrodę. Z drugiej jednak strony, nie było na przestrzeni całego sezonu gracza, który grałby jakoś fenomenalnie. Każdy wybór byłby kontrowersyjny, bo nikt nie wmówi mi że Nani albo Tevez zasłużyli na tę nagrodę, również grając w kratkę.
Bardzo przeciętnie to wygląda od dłuższego czasu. Nie chcę pisać kto ma szanse przebić się do pierwszego składu Arsenalu, bo każdy kto się interesuje, ten wie. Ale wydaje się być pewne, że część graczy może opuścić północny Londyn w lecie.
Widzicie "fani", więcej dystansu. Są tacy którzy Wengera najchętniej nabiliby na pal i publicznie ukamienowali.
Jednak was rozumiem. Ta narastająca frustracja w związku z brakiem trofeów, jest z pewnością nie do zniesienia. Warto jednak wziąć przykład z Dalglisha, i spojrzeć na to wszystko z dystansem.
Nie chce mi się nawet zastanawiać nad słusznością tych ocen, bo z góry wiem że to bzdura.
To taki puchar o paczkę czipsów. W Polsce mało kto to obejrzy, bo fanów te kluby nie mają zbyt wielu. Spotkanie tylko dla fanatyków angielskiej kopanej.
Szkoda że taka krótka ta wypowiedź, bo miałem nadzieję że czegoś ciekawszego się dowiem. Karny i w konsekwencji wynik meczu nie za bardzo mnie interesują, bo spotkanie przecież widziałem, i sam potrafię wyciągać wnioski.
Wiadome przecież że Nasri nie miał szans na zwycięstwo, pisałem to już zresztą kiedyś, gdzieś.
A propos meczu - jestem zadowolony z widowiska.
Mógłbym coś napisać, ale @CLEVER napisał wszystko.
Jeżeli praktycznie bezrobotny Wojtek dostaje najwyższą ocenę, to nie mam więcej pytań.
Uwielbiam newsy w których czytam tylko kilka pierwszych wyrazów, bo wiem że reszta to bzdura. W tym wypadku "dotarłem" aż do miejsca "Sunday Mirror donosi".
@xThierryHenry
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Są zawodnicy pokroju Bendtnera czy Denilsona, ale nie ma pewności że "znane nazwisko" grałoby lepiej, vide chociażby Torres. Z drugiej strony, gdyby nie taka polityka, to być może nigdy byśmy nie usłyszeli o takich zawodnikach jak Fabregas czy Wilshere.
Na pewno taka polityka ma swoje wady, ale ma też zalety, i na prawdę nie mam zamiaru nikogo przekonywać czy to słuszna droga czy nie.
Myślę bardzo podobnie co Winterburn.
I bardzo mnie taka wiadomość cieszy.
Cieszy mnie taki wynik, bo solidne pieniądze na tym zarobiłem.
Wspaniała postawa tercetu: Silva-Toure-Balotelli, przy czym ten ostatni pod koniec grał nieco słabiej. Na plus Joe Hart - widać że to będzie bramkarz reprezentacji na długie lata.
Faul Scholes'a karygodny. Zawodnik tak doświadczony nie ma prawa tak się zachować. Liczę na surową karę dla niego, bo to co zrobił to po prostu chamstwo, by nie nazwać tego bandytyzmem.
@Gunner_995
Więcej szacunku dla rywali.
A tak a propos City, zacytuję tylko to co napisałem o 18:04
W FA Cup wygra dziś City, w Hiszpanii Real (...)
Także czekać cierpliwie na 22
"Według doniesień brytyjskiego bulwarowego dziennika" - skończyłem czytać.
Jeżeli już niżej mowa o następcy Wengera, to polecam zapamiętać jedno nazwisko: Andre Villas Boas.
Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem USA.
W takiej formie:
Grzegorz Podstawek > Torres
W FA Cup wygra dziś City, w Hiszpanii Real i kto tam jeszcze dziś gra? Amen.
Liverpool jak łapie wiatr w żagle, to jest prawdopodobnie najlepszym zespołem na świecie. Ja liczę na to że jeszcze nie nadszedł ten moment, i w Londynie zostaną trzy punkty. Jedno jest pewne - mecz będzie niezwykle ciężki.
Anglicy są głównym faworytem tych mistrzostw obok Hiszpanii. Ja jednak na miejscu Jacka zrezygnowałbym z ME, z drugiej jednak strony selekcjoner młodzieżówki. Jeżeli obrazi się na Jacka w przypadku jego odmowy, to może mu zamknąć drogę do igrzysk. Sytuacja jest więc na pewno trudna, i Wilshere na tym wszystkim straci.
@Mizzou
Jeżeli mieliby grać w różowym, to nie miałbym nic przeciwko. Na przykładzie Palermo widać że, sensowny odcień różu dobrany z odpowiednim kolorem uzupełniającym (w tym wypadku czarny lub biały) może wyglądać bardzo sensownie, a już na pewno jest to do zaakceptowania przez kibiców. W dzisiejszych czasach mężczyźni, i bynajmniej nie chodzi mi tu o metroseksualnych chłopaczków z gimnazjum, a poważni faceci, i to na stanowiskach, co raz chętniej zrzucają swoje koszule w "nudnych" barwach, niebieskim czy białym i zakładają właśnie róż. Mnie osobiście różowy kolor koszulek Arsenalu by nie przeszkadzał. A to z tego powodu, że stroje meczowe nie są dla mnie jakoś szczególnie istotne. Ogólnie lubię raczej stonowane barwy, ciemne kolory, albo klasycznie - biały. Czerwonego koloru raczej do tej grupy bym nie zaliczył, a jednak z Arsenalem "trzymam" od lat.
Natomiast czy kolor strojów ma wpływ na grę? Śmiem wątpić. Przynajmniej nie ma póki co na ten temat żadnych danych. Owszem, można wyciągać wnioski że najczęściej triumfują zespoły o barwach białych/niebieskich/czerwonych, tylko że powód jest prozaiczny. Takich klubów jest najwięcej. Najważniejsze żeby gracze czuli się komfortowo w strojach, więc raczej materiał i krój samej koszulki jest ważniejszy od koloru.
A o samych koszulkach, wyżej zaprezentowanych raczej się nie wypowiadam. Wolę poczekać na oficjalne stanowisko Arsenalu w tej sprawie, bo "przecieki" i "plotki" nie szczególnie mnie interesują. Zresztą nawet na oficjalne info nie czekam z zapartym tchem. Mówiąc innymi słowami, i podsumowując to w jednym zdaniu:
Ubranie zawsze po pierwsze powinno pełnić funkcję termoizolacyjną, a dopiero w dalszej kolejności estetyczną. To chyba tyle ; ).
Dla mnie to mogą grać nawet za przeproszeniem z gołym tyłkiem. Byle cieszyli me oczy swą grą.
Eboue to bardzo dobry zawodnik. Gdy jest na boisku w końcu Arsenal coś gra, patrz ostatni mecz i mecz z Barcą u siebie.
Natomiast skoro wraca Wojtek, Almunia jest już zbędny. Zbędny do tego stopnia, że mam nadzieję że mecz z Blackburn był jego ostatnim w karierze, w barwach Arsenalu.
Przede wszystkim to Fabregas musi zadecydować czy chce dalej grać z armatką na piersi. Reszta jest drugorzędna.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Skoro przytoczył przykład Puyola, to co mają powiedzieć Polscy piłkarze? Oni nawet po 50 nic nie osiągną.
Mnie tego typu deklarację nie interesują. Jeżeli Fabregas ma ochotę odejść do Barcelony - proszę bardzo. Owszem, jest świetnym playmakerem, ale nie ma ludzi niezastąpionych. Z Arsenalu nie takie gwiazdy odchodziły, vide chociażby Heniek i nadal jakoś to się kręci. Tylko żeby za trzy sezony nie było płaczu, jak "kariera" w Barcelonie nie będzie zadowalająca. Drzwi wtedy mogą być już zamknięte.
Warto się więc zastanowić. Grać w klubie, który nie zdobywa tylu trofeów, ale jednak to top europejski, czy grzać ławę tam gdzie koledzy i trofea? Być legendą Arsenalu, czy kolejnym piłkarzem-najemnikiem?
I w końcu miej te jaja Fabregas i powiedz co i jak, bo nim ty się zdecydujesz, to pewnie Torres prędzej coś strzeli dla Chelsea.