Komentarze użytkownika FlameDood
Znaleziono 2730 komentarzy użytkownika FlameDood.
Pokazuję stronę 3 z 69 (komentarze od 81 do 120):
Ogólnie szkoda tego dzisiejszego wyniku. Po bramce Szobo nie spodziewałem się, że City zdoła ten mecz wygrać i nawet taki ewentualny remis byłby w porządku. Co tydzień temu zabrał im Tottenham tak teraz oddał Liverpool więc +/- się to jakoś wyrównuje. My musimy po prostu robić swoje, dalej jest 6 pkt różnicy. Z jeden strony nadal dobra przewaga ale nie jest to nic takiego, co daję nam jakiś duży komfort.
Póki my wygrywamy w danej kolejce to nie ma co się martwić o to, co zrobi City.
Coś się oczywiście musiało odwalić na koniec meczu...
Gyo x Havertz - ale to chodzi.
Brawo też dla Leo za podanie.
Co my wyprawiamy w tej obronie...
Trzeba wykorzystać w drugiej połowie to, że Sunderland nie muruje i grają do przodu. Będzie dużo okazji do kontr.
Nie fart i tyle.
Oby teraz pójść za ciosem. Oby ta bramka nas poniosła do przodu.
Brawooo. Tyle razy powtarzam, że jak nie idzie w ataku to trzeba próbować strzałów z dystansu.
Myślisz piłkarz mem - mówisz Romero. Jaki to jest bezmózg to głowa mała.
Jutro należy wykonać swoją robotę i na spokojnie będzie można czekać na mecz LFC- City. Sunderland oczywiście jest rewelacją tego sezonu ale jak się spojrzy głębiej w tabelę to można zobaczyć, że jest przepaść między ich grą u siebie a na wyjeździe (3 miejsce w tabeli u siebie, 17 na wyjeździe i tylko 6 bramek strzelonych w 12 meczach).
Czy będzie to miało faktyczne odzwierciedlenie na boisku? Mam taką nadzieję ale dobrze wiemy, jakie są realia tej ligi i może wydarzyć się wszystko. Najważniejsze by ostatecznie 3 pkt zostały na Emirates.
@krzykus1990 napisał: "Dla mnie to właśnie ważne bo nie wiem ile browara i popcornu zabezpieczyć. Jeśli będzie możliwość dogrywki to muszę się lepiej poprostu zabezpieczyć i wziąść wolne na następny dzień w pracy."
Jak nie wiesz ile browara przygotować to tutaj jest jedyny właściwy poradnik, który powie jak, co i w jakich ilościach przygotować na finałowy mecz z City.
https://www.youtube.com/watch?v=rYQJiNZz07U
@krzykus1990 napisał: "Wie ktoś, którego może być finał EFL cup?"
22.03 - 16:00
@tyson880 napisał: "Chelsea na tym etapie swojego projektu i tak zaszła daleko, więc wszystko się zgadza. Kibice Chelsea powinni być zadowoleni."
Patrząc jakich mieli rywali w CC to półfinał był u nich obowiązkiem (Lincoln, Wolves i Cardiff). A jak przyszło zagrać w półfinale to nic wielkiego nie pokazali.
A co do finału. Mecz odbędzie się w niedzielę 22.03, a więc nasz mecz z Wolves (21.03) będzie przełożony. A przed finałem 17 lub 18 marca zagramy rewanżowy mecz 1/8 LM więc na papierze będzie 4 lub 5 dni odpoczynku po lidze mistrzów. Ale tym się będziemy przejmować za półtorej miesiąca. Teraz kolejna misja czyli Sunderland.
Najważniejsze, że jest awans. Oprócz tego warto jeszcze dodać, że mamy finał. No i już na końcu powiem, że jedziemy na Wembley.
Tyle można w sumie powiedzieć o tym meczu. No i super, że ta brameczka jeszcze wpadła na końcu.
Strasznie szkoda Merino bo już w tym momencie wiadomo, że to poważniejszy uraz. Co do jego potencjalnego zastępstwa - prawda jest taka, że dopóki Rice nie nabawi się jakiejś (tfuu) dłuższej kontuzji to dużego problemu nie powinno być. Opcji w teorii na tą lewą 8 jest dużo ale nie oszukujmy się, żadna z nich nie jest ani typową 8 ani box-to-box. Havertz, Ode czy Eze to bardziej do przodu, a Norgaard na 8 to w sumie nie wiadoma.
Co zrobi klub? Sam nie wiem, jednak jeśli będzie jakaś ciekawa opcja by wypożyczyć jakiegoś zawodnika to powinni to zrobić. Gramy na 4 frontach, nigdy nie wiadomo co przyniosą kolejne dni, tygodnie czy miesiące i lepiej być ubezpieczonym.
@tyson880 napisał: "Ciekaw jestem jak Arteta ustawi skład na Chelsea. Ważne, żeby awansować jak najmniejszym nakładem sił i bez kontuzji."
Dużo się nie zmieni, może jedna czy dwie zmiany w porównaniu do wczorajszego meczu.
Mówi się o Cherkim, teraz o Semenyo a Donnaruma to jest tak na prawdę ich najlepszy transfer w tym sezonie. Co chłop ich ratuje w większości meczów to jest hit.
62 303 widzów w euforii na Tottenham Hotspur Stadium po bramce Cherkiego.
Jak trzeba faulować zawodnika i przerwać akcje to nie faulują...
@krzykus1990 napisał: "Jeśli Aston Villa przegra ten mecz w takich okolicznościach to są frajerami kolejki."
Daj United jeszcze parę minut i może to przebiją.
Bardzo wymagający styczeń za nami. Mecze pucharowe zaliczone w 100%, niestety w lidze już tak dobrze nie było. Najważniejsze, że wczoraj nadeszło przełamanie i oby kontynuować zwycięską ścieżkę w lutym, który zapowiada się na jeden z "przyjemniejszy" miesięcy w sezonie. Tylko 5 spotkań, w tym tylko 3 mecze ligowe na których trzeba zrobić komplet punktów. Do tego dwa mecze pucharowe, w tym ten najważniejszy już we wtorek z Chelsea.
Trzeba dobrze wykorzystać luty zarówno pod względem terminarzu jak i pewnego rodzaju odpoczynku bo w marcu wracamy do meczowego armagedonu.
Brawo drużyna. Bardzo ważne zwycięstwo i to w dobrym stylu. Czyste konto, bramki postrzelane i lecimy dalej. Martwi oczywiście uraz Saki ale trzeba liczyć, że nie będzie to nic aż tak poważnego. Jeszcze raz brawa za dzisiaj, chwila odpoczynku i pora zameldować się w finale CC.
Eze za Trossarda i White za Timbera.
Brawo Gabi, brawo Gyo!
Brak żółtej to żart.
Dużo obaw przed tym meczem - do tego jeszcze ten uraz Saki... No nic mimo to trzeba być dobrej myśli i liczyć na zwycięstwo.
Do boju.
Na papierze dwie mocniejsze zagrają ze sobą (BVB-Atlanta) i dwie trochę słabsze (Bayer-Olympiacos).
Zadanie wykonane. Świetna faza ligowa w naszym wykonaniu zarówno jeśli chodzi o wyniki jak i samą grę w większości spotkań. Co do wczorajszego spotkania to oczywiście trochę siara stracić 2 bramki z Ałmatami ale patrząc na okoliczności tego meczu to ja nie przykładam do niego jakieś większej wagi.
Teraz miesiąc przerwy od ligi mistrzów i pora skupić się na angielskim podwórku bo mamy w nim co robić. Przede wszystkim Premier League gdzie trzeba wrócić do wygrywania bo sytuacja coraz bardziej się komplikuje. Oprócz tego trzeba dowieźć mecz z Chelsea w Carabao i awansować do kolejnej fazy FA Cup. Oczywiście wszystko w swoim czasie a w tym momencie skupić się tylko i wyłącznie na meczu z Leeds, który zapowiada się na mega ciężki (w sumie jak większość meczów w tym sezonie w lidze).
@Czeczeniec napisał: "Najwięksi wygrani fazy ligowej: Sporting, Club Brugge, Qarabag"
Ja bym jeszcze dodał Bodo. Ugrali awans do 1/16 wygrywając w ostatnich trzech kolejkach z City i Atletico i remisując z Borussią.
Ja to czekam na powrót Calafiora bo on powinien rozruszać trochę tą lewą stronę. Potrafi zagrać na obieg z Trossardem czy znaleźć się kilka razy w trakcie meczu w jakieś sytuacji bramkowej.
@Jogurt napisał: "Oni mają tylko 5 punktów straty do nas i jeszcze bezpośredni mecz z nami xD
City po prostu przyzwyczailo wszystkich do niewiarygodnego poziomu"
W tym momencie 4 pkt. Co do City zdania nie zmieniam. Racje, ze przyzwyczaili nas do niesamowitego poziomu ale chyba nikt nie powie, że City mając 9 strat punktów na 23 mecze, w tym aż 5 porażek to jest jakaś ich stabilna norma. Jest to na pewno poniżej ich dobrego standardu. Punktują słabo a problem jest w tym, że my zaczynamy robić dokładnie to samo.
@Adi17 napisał: "Trafił ktoś wynik w typerze? O_o"
Ja trafiłem wynik tylko niestety zamiast 3 przy Arsenalu widnieje ona przy United.
W tym sezonie o mistrza walczymy już sami ze sobą. Liverpool już w połowie sezonu wyłączył się z walki o mistrza. City punktuje bardzo słabo i gra też nie powala na łopatki ale my w ostatnich kolejkach wyglądamy dokładnie tak samo jak reszta. W tym momencie nie ma co patrzeć na naszą grę i styl tylko pora wrócić w lidze do wygrywania, nie ważne w jaki sposób. Mieliśmy szansę jeszcze bardziej odskoczyć rywalom, nie zrobiliśmy tego aż w końcu ta przewaga się zmniejszyła.
Tak jak ktoś napisał niżej - naszym obowiązkiem jest wygrać 3 najbliższe mecze w lidze bo na papierze tu nie ma mowy w tym momencie o stracie punktów. City szczególnie w dwóch najbliższych kolejkach będzie miał okazję coś stracić ale najważniejsze żebyśmy w końcu wrócili do wygrywania.
Arsenal w lidze a Arsenal w pucharach to dwie inne drużyny. Oczywiście wiadomo z jakich powodów gra nam się zdecydowanie łatwiej w pucharach (szczególnie europejskich) niż w Premier League ale to nie jest żadnym wytłumaczeniem naszego grania w lidze. Tak jak w ofensywie od początku sezonu wyglądamy praktycznie cały czas tak samo, czyli przeciętnie ale stabilnie, tak coś co było naszą największą zaletą czyli gra defensywna nie wygląda już tak dobrze. I nie mówię tu o traceniu nie wiadomo jakiej ilości bramek ale ilości błędów jakie popełniamy. Wczoraj większość zagrożenia, szczególnie w pierwszej połowie to są nasze błędy, straty czy dekoncentracja. Najgroźniejsza akcja Liverpoolu w meczu z nami to nasze nieporozumienie, wcześniej Bournemouth gdzie tak jak wczoraj fatalny błąd indywidualny, którego ceną też była strata bramki i jest tego zdecydowanie więcej. My sami sobie tworzymy większe problemy niż robi to drużyna przeciwna.
Co do ofensywy to ja już na prawdę nie wiem, jak Arteta chce zacząć przełamywać te grube bloki defensywne rywali. Wczoraj oprócz SFG i wrzutek nie było widać nic. Z gry nie było praktycznie żadnego zagrożenie (może pierwsza akcja bramkowa i strzał przy słupku Saki w drugiej połowie). Nie podejmujemy ryzyka próbując strzelać z dystansu a United nam wczoraj pokazało jak to można robić. Ciągle ten sam problem i ciągle nie ma na to lekarstwa innego niż SFG.
W lidze zostały 4 pkt przewagi. Granica robi się coraz cieńsza. Zaraz wyjazd do Leeds, gdzie będzie to kolejny mecz pokroju Sunderlandu, Nottingham czy kilku innych. Trzeba się brać do roboty w lidze i jeśli remisy z Liverpoolem i Forest nie były wystarczająco przekonujące do tego, by się w końcu ogarnąć, tak porażka u siebie z United jest już chyba największym możliwym ciosem jaki drużyna mogła dostać i zobaczymy jak na to odpowie.
Gratulacje dla United. Przyjechali na boisko lidera, drużyny która nie przegrała meczu u siebie i wywozi w 100% zasłużone zwycięstwo. Zrealizowali świetnie swój plan na mecz i mają tego rezultat.
Naszego PAŹDZIERZU nie mam zamiaru nawet komentować, bo słowa które miały by go opisać skończyły by się banem.
Sami sobie rzucamy kłody pod nogi. Każda akcja united jest po naszych błędach, stratach, dekoncentracji czy jakiegoś chwilowego zawahania. Źle to wygląda.
Osobiście czekałem na mecz Jesusa od pierwszej minuty w Premier League w asyście najmocniejszego składu. Zobaczymy jak to będzie chodzić.
Chyba pierwszy raz w tym sezonie mamy dostępny cały skład na treningu (oby i na meczu z United).
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Czyli wszystko rozchodzi się o faul Haaland'a, który uniemożliwił wybicie piłki Szobo z linii bramkowej? Gdyby Szobo chwycił Haalanda ale piłki by się wturlała do bramki to sędzia by zastosował korzyść uznając bramkę i oszczędzając Szobo?