Komentarze użytkownika FlameDood
Znaleziono 2859 komentarzy użytkownika FlameDood.
Pokazuję stronę 1 z 72 (komentarze od 1 do 40):
Ciężki to jest wieczór. Jest smutek i to duży ale taka jest piłka. Nie był to dobry finał w naszym wykonaniu. Ofensywny występ udowodnił, że potrzeba zmian, zarówno jeśli chodzi o zawodników jak i o sam sposób gry. Z drugiej strony występ defensywny pokazał, że mamy najlepszą obronę, jaką można sobie wymarzyć. PSG, które podobno miało nas zniszczyć nie strzeliło nam przez 120 minut bramki z gry ale jak wiadomo w tym momencie nie ma to absolutnego znaczenia, bo to oni drugi raz z rzędu zostają mistrzem Europy. Oczywiście zostają nim zasłużenie i duże brawa dla nich bo na to zasłużyli.
Nam nie pozostaje nic innego jak wyciągnąć z tego lekcję i walczyć dalej, by taki klub jak Arsenal w końcu sięgnąć po to trofeum. Dzisiejszy wieczór trzeba przecierpieć, bo boli niemiłosiernie ale jutro trzeba wstać z podniesioną głową i docenić to, co w tym sezonie osiągnęliśmy. Niech kibice jutro zrobią absolutny młyn, szczególnie Ci uczestniczący w paradzie ale i każdy z nas przed monitorami.
Mimo dzisiejszej porażki jest pięknie a będzie jeszcze lepiej. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce. COYG.
Człowiek wstał jak w każdą sobotę, niby normalna jak każda inna ale jednak ta dzisiejsza jest niezwykła. Oby to był nasz dzień i niech wszystko co dobre będzie dzisiaj z nami. Amen.
@sWinny napisał: "Nie wiem jak Wy, ale ja jakoś nie mam spiny przed finałem LM. Jakoś go bardziej traktuje jako bardzo miły dodatek do tego sezonu po tym co osiągnęliśmy w PL."
Cel na ten sezon, jakim było wygranie co najmniej jednego z dwóch najważniejszych pucharów został zrealizowany i nie ważne co się stanie w sobotę, to ten sezon i tak będzie ogromnym sukcesem, a jeśli uda nam się zdobyć dublet to w ogóle będzie coś, czego jeszcze jakiś czas temu było nie do pomyślenia.
Ja osobiście w tym momencie też jestem spokojny, jednak nie ma co ukrywać, że w sobotę wszystko się zmieni.
Panowie, obyś cię mieli siłę za tydzień podnieść jeszcze jedno trofeum. Co to jest za widok.
Ja śnie...
Chyba zdążyłem na celebrację.
Tyle dobrze, że w przyszłym sezonie będzie coś nowego, jeśli chodzi o beniaminków. Coventry City powrót po 25 latach, Hull powrót po 9 a Ipswich co prawda po roku, ale jednak wcześniej ich nie było bodajże ponad 20 lat więc i tak lepszy powrót takiego zespołu niż jakiegoś Southampton.
@Adrian1111 napisał: "Komu życzycie spadku West Ham czy Spursy? Spurs od kilku sezonów daje nam +6 punktów w sezonie więc trochę szkoda jakby spadli"
Mi osobiście jest to absolutnie obojętne, niech się dzieje w ostatniej kolejce ale jestem na prawdę ciekaw, jak wyglądała by przyszłość, gdyby totki faktycznie spadły. W pewnym sensie byłby to ogromny eksperyment piłkarski, gdyby taki klub spadł i czy by sobie szybko poradził. Po takim spadku pewnie ogromne roszady kadrowe, a co by nie mówić ich kadra jest warta ponad 800 mln euro.
Zobaczyłbym takie coś ale jednak z drugiej strony te derby północnego Londynu są piękną części ligi angielskiej, są z nami powiązane więc trochę szkoda by było.
O tym co wczoraj się wydarzyło można napisać książkę, i taka pewnie nie jedna powstanie ale tutaj na krótko. Zrobiliśmy to. Po 22 latach - nie czwarci, nie drudzy a PIERWSI, mistrzowie. Jak to w ogóle brzmi po tylu latach niepowodzeń.
Wczoraj po końcowym gwizdku, który dał nam mistrzostwo jeszcze przez dobre 10 minut patrzyłem się w ekran telewizora i niedowierzałem, siedziałem w ciszy z tysiącem myśli w jednej chwili, w totalnej ciszy. Dopiero po czasie, jak odpaliłem telefon to doszło do mnie to, co osiągnęliśmy i dopiero wtedy pękłem, gdy zobaczyłem te wszystkie filmiki, rolki itp. Piękny filmik od Premier League, od naszych socialów, radość naszej drużyny, gratulacje od innych kibiców czy byłych zawodników oraz przede wszystkim nas, czyli kibiców. Nie ważne czy pod Emirates, w pubach, domach - wspólna radość.
Cieszmy się tą chwilą, w niedzielę odbieramy to co nasze a następnie pora na wisienkę na torcie w tym sezonie - misja Budapeszt.
@Nicsienieda napisał: "Nie zmieniajcie tego artykułu aż do nowego sezonu xD"
Za półtorej tygodnia zmiana artykułu na - Arsenal Mistrzem Europy 2025/26.
Jeśli oni narobili takich nadziei i to się stanie to nie wiem...
Niepojęte.
Proszę, zakończcie to jedną kontrą.
Takie dobre akcje... A zaraz jakiś farfocel wpadnie pod drugiej stronie.
Nie ma to jak skupiać się na głosie zamiast na obrazie ;)
50 minuta a tu dalej głos do przodu...
Co jest z dźwiękiem? Za szybko?
45 minut, kupa czasu jeszcze wszystko może się wydarzyć.
Spokojnie. Uspokójmy się. Jeszcze dużo czasu.
Akurat dzisiaj takie pudło...
Matko... Żeby oni muszą nam to robić. Jak to się nie zakończy jutro to w niedzielę człowiek tego nie wytrzyma.
@kamo99111 napisał: "Druga połowa do zapomnienia..."
Żeby za chwilę się nie okazało, że cały sezon będzie do zapomnienia...
Ależ my się prosimy o problemy.
Ten mecz wygląda jakby miało się coś niedobrego odwalić.
Chyba pograne
W końcuuu.
Co jest kur....
To jest niemożliwe. Znów dzieje się to samo co z WHU.
Jak to nie jest kartka?
Samo Burnley i CP nie powinno nam narobić nie wiadomo jakich trudności czy problemów. Wiadomo, że nie poddadzą meczu walkowerem ale raczej nie będą mieć jakiejś dużej motywacji w obu spotkaniach.
Ja się dalej boję o nas, o to jak my się zaprezentujemy w tych meczach. Ostatnie mecze są super pod względem wyników, gra też wygląda lepiej ale to dalej nie są wyżyny. Jeśli w obu spotkaniach szybko strzelimy jedna, dwie bramki i ustawimy sobie mecz pod siebie to nie powinno być problemów, bo raczej ciężko będzie przeciwnikom w takim momencie wrócić do meczu. Jednak co jeśli znów będziemy nieskuteczni pod bramką rywali, i np znów do końcówki będziemy walczyć o zwycięstwo. Co jeśli dostaniemy jakąś głupią, pierwszą czerwona kartkę w tym sezonie i presją nas zje.
Ja mam w głowie wiele różnych scenariuszy, raczej większość jest pozytywna ale cały czas mam z tyłu głowy to, że jeszcze wszystko może się wydarzyć i żadnej gwarancji tytułu przed tymi meczami nie mamy.
Zróbmy swoje w meczu z Burnley i niech to się zakończy dzień później bo nie wiem czy jestem gotowy na walkę o tytuł do ostatniej kolejki.
Mi tam osobiście te Carabao Cup jakoś mocno nie przeszkadza. Do półfinału/finału to są rozgrywki dla rezerwowych, młodzików czy zawodników pierwszego składu, którzy mogą złapać jakieś minuty po kontuzji itp. W naszym przypadku tak było w tym sezonie z pojedynczymi przypadkami. Nikt by pewnie nie płakał gdyby tych rozgrywek nie było ale jak już są i można je dobrze wykorzystać to niech se będą.
Dużo bardziej mnie denerwuje ta liga Narodów.
@Matelko napisał: "Hull czy Southampton/Middlesbrough?"
Oczywiście Hull/Middlesbrough. Odgrzewany kotlet w postaci świętych nie jest potrzebny.
Gdyby taką bramkę odwołano na korzyść każdej innej drużyny to by to przeszło bez żadnego echa bo decyzja sędziego prawidłowa z przyznaniem faulu ale z uwagi na to, że taka bramka została nieuznana na korzyść największych "oszustów" w lidze to oczywiście musi być afera. Ciężko im się pogodzić, że po prostu do perfekcji opanowaliśmy "Dark arts" przy stałych fragmentach. Jeszcze kilka lat temu często popełnialiśmy przewinienia ale z czasem nauczyliśmy się grać na tej "granicy" faulu, wiemy czego trzeba unikać i wygląda to świetnie. Skoro sędziowie nie gwiżdżą fauli przy naszych różnych to nasza wina? Do tego jak widzę te porównania z innymi akcjami, jak chociażby z tą z pierwszej kolejki z meczu z United to śmiać się chce.
Sytuacja wygląda świetnie ale ja nadal nie wpadam w hurraoptymism. Zostały dwa mecz, na papierze dwa mecze, które powinniśmy wygrać bez większych problemów ale życie nauczyło, że wszystko może się wydarzyć. Z tyłu głowy cały czas mam Borussię sprzed kilku lat, gdzie wystarczyło im wygrać u siebie z Mainz, które już o nic nie grało i mieliby mistrza a i tak im się to nie udało. Oby nic takiego nas nie spotkało bo nawet nie chce sobie tego wyobrażać.
Zobaczymy co się stanie w środę, raczej nie zakładam, że CP będzie w stanie urwać punkty City ale wszystko jest możliwe. Najważniejsze to nie zlekceważyć Burnley i zrobić swoje w meczu za tydzień i czekać na odpowiedź City w meczu z Bournemouth, bo tam się może dużo wydarzyć.
Niech to się już skończy, z happy end'em.
Faul na Rayi mocno w stylu Arsenalu ale ten faul po prostu jest. Ależ będzie się działo na internetach po tej sytuacji.
Dzwońcie na 999. To mnie wykończy.
To nie ma moje nerwy.
To dalej nie jest wygrany mecz. Teraz pora na największą weryfikację.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@damianARSENAL napisał: "co pokazało? Posiadanie piłki przez równe 3/4 meczu. 887 podań do 285. Próby strzałów 21:7.
Jeden zespół przyjechał zgarnąć złoty medal. Drugi postawił 2 autobusy i liczył na cud. Od 7min postawiliśmy zajezdnie PKS."
Już mniejsza o te statystki. Oczywiście na papierze wygląda to fatalnie ale z tych ponad 20 strzałów nawet jeden nie był nie wiadomo jak groźny, by Raya musiał dokonać jakiejś parady itp. My musimy nauczyć się jednego - jeśli chcemy grać tak jak w tym finale to musimy być zabójczo skuteczni w kontratakach a jak wiadomo, jesteśmy w tym ciency.