Komentarze użytkownika FlameDood
Znaleziono 2859 komentarzy użytkownika FlameDood.
Pokazuję stronę 4 z 72 (komentarze od 121 do 160):
Nie byłem w stanie oglądać wczorajszego meczu ale emocji musiało być co niemiara. Zarówno w naszym meczu jak i City. Brawo drużyna, po prostu trzeba przepychać te mecze i dowieźć tego mistrza.
MAX DOWMAN!
@Numer10 napisał: "Raya może?"
Raya i Rice to chyba jedyni zawodnicy, którzy zagrali na tym minimalnym poziomie akceptacji, który wymagany jest od takich zawodników. Cała reszta w mniejszym bądź większym stopniu zagrała poniżej tych minimalnych oczekiwań.
Co do samego meczu to nie ma się nad czym rozwodzić. Wynik lepszy niż gra i to chyba jedyny pozytyw tego meczu. Tak jak w lidze jest mi totalnie obojętne jak będziemy grać byle tylko na końcu było to upragnione mistrzostwo po ponad 20 latach, tak puchary (szczególnie LM) były (mam nadzieję, że nadal będą) ciekawą odskocznią tego, co prezentujemy w lidze. Wczoraj niestety zobaczyliśmy tą drużynę z Premier League - bez planu, wolno i przewidywalnie. Mam nadzieję, że był to jednorazowy wyczyn naszej ekipy i w rewanżu zagramy tak, jak graliśmy w fazie ligowej i oczywiście awansujemy do kolejnej rundy i unikniemy absolutnej kompromitacji.
Gramy na utrzymanie wyniku.
No panowie... Nie będzie już bronienia. Może w końcu zaczniemy grać w piłkę.
Po pierwszej połowie nie ma czego komentować.
Zasłużyli na tego gola.
Tego jeszcze nie grali...
Mecz będzie po kadrach. Oby zawodnicy po nich nie byli jakoś mocno zajechani i na spokojnie można wyjść mieszanką pierwszego i rezerwowego składu i półfinał powinien być nasz, choć święci to oczywiście półka lub dwie wyżej niż nasi poprzedni przeciwnicy w FA Cup.
No i klasa.
Otamendi i bramkarz wysłani do kosmosu.
No i mamy lekkie niespodzianki w FA Cup. 2.- i 3.-ligowiec w ćwierćfinałach.
Jest awans, który był obowiązkiem. Występ oczywiście żałosny i nie ma tu co więcej komentować. Oczywiście nie obyło się też bez potencjalnych kontuzji.
Brawa dla Mansfield, kawał dobrej piłki i serca z ich strony jak na ich możliwości.
Ale młyn.
https://sport.tvp.pl/91911760/mansfield-town-arsenal-na-zywo-transmisja-online-meczu-pucharu-anglii-live-stream-7032026-gdzie-ogladac
Normalna transmisja.
Jest klimacik z tym stadionem.
@Arsenal2004: No ja tu widzę potencjał na 3-4-3 z Havertzem i Norgaardem w środku + Gabi i Madueke na wahadłach. Kiedy nie próbować eksperymentować jak w takim meczu ;)
Jest ogień - 6 typowo ofensywnych zawodników, bez nominalnej 6. Ciekawe jakie ustawienie będzie w trakcie meczu. Kto wie, może zagramy trójką z tyłu.
Kepa - Calafiori, Hincapie, Mosquera, Salmon - Norgaard, Havertz, Eze - Martinelli, Jesus, Madueke.
Szkoda tego MLS'a bo prawdopodobnie znów będzie musiał grać Hincapie od pierwszej minuty a ostatnio gra bardzo dużo chyba, że Saliba będzie dostępny choć mocno w to wątpię. Nie ma White'a, prawdopodobnie nie będzie Ode więc nic innego raczej nie wykombinujemy na ten mecz.
od 30 minut nowy post.
Dobry wieczór.
Po dzisiejszym meczu to przydały by się dwie statuetki gracza MOTM. Gabriel i Hincapie TOP.
Wykończy mnie to wszystko. Najważniejsze 3 pkt nawet w takim stylu jak dzisiaj. Przecierpimy to byle tylko na końcu móc świętować.
Ja cię pierd*le. Akurat przełączyłem na ostatnią akcje City.
Gyo oczywiście gra słaby mecz ale czemu tu nikt nie mówi o Eze? W sumie się nie dziwie, bo jego w tym meczu w ogóle nie ma. Na papierze idealny styl gry prezentuje Brighton by Eze mógł się zabrać z piłką, podprowadzić kilkanaście metrów, zrobić coś ciekawego ale go po prostu nie ma.
Powiem wam, że nie jest najgorzej. Zagraliśmy prawdopodobnie najgorszą połowę w tym sezonie a i tak prowadzimy. Gramy oczywiście dno ale co się dziwić, jak 9 na 11 piłkarzy nie dojechało na ten mecz. Tylko Hincapie i Gabriel trzymają solidny poziom. Albo zaczniemy grać w piłkę w drugiej połowie albo na 80% stracimy tu punkty.
@Marcel90 napisał: "To była druga zolta tak szczerze mówiąc"
Jak nie dał kartki na faulu na Martinellim to tutaj tym bardziej nie miał prawa dać kartki.
I co tutaj kartki nie ma?
@Theov47 napisał: "Czemu my co mecz mamy jakiś wylew?"
Ostatnio w naszych meczach to standard. My sami sobie stwarzamy więcej zagrożenia pod własną bramką niż przeciwnicy.
Pięknie zaczynamy... Byłaby kolejna stracona bramka po błędzie indywidualnym.
Nie ważne jak, najważniejsze by na końcu były 3 pkt.
Stracone bramki Arsenalu w tym sezonie w lidze:
Stracone bramki po 29 kolejkach - 22.
Liverpool - 1 (stały fragment)
City - 1 (bramka z gry)
Newcastle - 1 (stały fragment)
Sunderland - 2 (stały fragment, błąd indywidualny - niepotrzebne wyjście Rayi)
Tottenham - 1 (błąd indywidualny - strata Zubiego)
Chelsea - 1 (stały fragment)
Aston Villa - 2 (bramki z gry) Ps. Mimo wszystko warto dodać, że przy pierwszej bramce zaspał Eze a druga była konsekwencją wyjścia za linię boczną z piłką Hincapie.
Wolves - 1 (bramka z gry)
Brighton - 1 (bramka z gry)
Aston Villa - 1 (bramka z gry)
Bournemouth - 2 (błąd indywidualny Gabriela, bramka z gry zza pola karnego)
Man UTD - 3 (błąd indywidualny Zubiego, 2 bramki z gry zza pola karnego)
Brentford - 1 (stały fragment gry)
Wolves - 2 (bramka z gry zza pola karnego, błąd indywidualny Raya+Gabriel)
Tottenham - 1 (błąd indywidualny Rice'a)
Chelsea - 1 (stały fragment) Ps. Można też dodać błąd indywidualny Hincapie.
Stałe fragmenty - 6
Błąd indywidualny - 6
Bramka z gry zza pola karnego - 4
Bramka z gry - 6
Procenty:
Stałe fragmenty - 27%
Błędy indywidualne - 27% (blisko 41%, jeśli doliczylibyśmy dzisiejszy samobój Hincapie + 2 gole z Villą ale one jednak nie były bezpośrednimi błędami prowadzącymi do straty bramki)
Bramki z gry - 45% (40% zza pola karnego, 60% z pola karnego)
Wnioski każdy może wyciągnąć sobie sam, jednak to co najbardziej razi w oczy to oczywiście procent straconych bramek poprzez błędy indywidualne i procent bramek z gry, jeśli chodzi o te z dystansu.
Chętnie bym zobaczył podobną statystykę jeśli chodzi o rozłożenie bramek na te, które my zdobyliśmy i jak do nich doszło ale tego już mi się nie chce sprawdzać.
Matko niech się to już kończy.
Co ten sędzia wyprawia...
To jest niesamowite jak my się nie potrafimy odnaleźć w polu karnym przeciwnika.
Powinniśmy prowadzić co najmniej 2 bramkami a mamy remis. Masa złych decyzji w polu karnym i mamy tego efekty. Upiekło się przy ręce Rice'a, tak szybko postanowiliśmy oddać bramkę, oczywiście znów po indywidualnym błędzie.
No i oczywiście gol po błędzie indywidualnym.
Największe zagrożenie pod bramką Arsenalu może stworzyć sam Arsenal.
No i pięknie nas pokarało za zmarnowane sytuację....
Ależ my dzisiaj kombinujemy w polu karnym... Żeby zaraz to się nie zemściło.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Aston Villa od "walki" o mistrza pewnie zmierza do wypadnięcia z TOP5.