Komentarze użytkownika FlameDood
Znaleziono 2799 komentarzy użytkownika FlameDood.
Pokazuję stronę 2 z 70 (komentarze od 41 do 80):
Mecz średni, wynik bardzo dobry. Samym przebiegiem gry nie jestem absolutnie zaskoczony, podobny mecz do tego pierwszego z Bayerem. Zadanie wykonane, teraz pora w lidze zrobić swoje w meczu z Bournemouth i potem w rewanżu ze Sportingiem pokazać, że to my w 100% zasługujemy na awans do półfinału, tak jak to zrobiliśmy z Bayerem w rewanżu.
Chcąc nie chcąc w tym momencie trzeba postawić grubą kreskę nad tym co się stało w poprzednich dwóch meczach i rozpocząć najważniejszy moment w sezonie. Kompromitujących porażek z City i Southampton już nie cofniemy i pora skupić się na tym, co najważniejsze, czyli przede wszystkim Premier League oraz LM, bo to one ostatecznie zdefiniują ten sezon.
W lidze zostało 7 finałów i nie ważne w jaki sposób, liga musi zostać dowieziona do końca. Z drugiej strony zobaczymy jak potoczy się LM. Tutaj dojście do półfinału to jest absolutne minimum ale raczej każdy ma prawo oczekiwać więcej. Jednak żeby w ogóle o tym myśleć trzeba zrobić swoje właśnie w dwumeczu ze Sportingiem, co wcale może nie być łatwe.
W tym momencie jakiekolwiek wymówki się skończyły. Dużo grania w tym sezonie nie zostało i pora pokazać, że jesteśmy w końcu gotowi postawić kropkę nad "i" w tym projekcie.
@krecik349 napisał: "Też mam nadzieję że dowiozą, być może po ogarnięciu mistrza trochę spadnie presja i będą grać nieco luźniej, z polotem- taka moja nadzieja."
Może niektórzy powiedzą, że jestem naiwny ale też wierzę, że jeśli uda się zdobyć w końcu to mistrzostwo to coś ruszy do przodu. Jestem w stanie uwierzyć, że presja jest ogromna i mocno to siedzi w głowach i jeśli to przełamiemy to może być pięknie zarówno jeśli chodzi o kolejne potencjalne trofea jak i ładną grę. A Arteta już pokazał, że jego Arsenal może być ładny. Gry jak w sezonie 22/23 raczej już nie uświadczymy ale tą grę z drugiej połowy sezonu 23/24 jak najbardziej. To wtedy byliśmy najbardziej zbalansowani i bardzo dobrze się to oglądało.
Niestety totalnie zawalone ostatnie dwa mecz. Pierw kompromitacja z City - i tu już nawet nie chodzi o samą przegraną, bo przegrać z drużyną City Pepa Guardioli to nie jest żaden wstyd (nawet jeśli drużyna i trener mają już swoje prime'y za sobą) ale sposób w jaki tego dokonaliśmy to już była kompromitacja. Otoczka tego finału, zapowiedzi trenera czy Saki jak to drużyna nie jest gotowy na ten mecz, zapowiedzi itp. a wyszło jedno wielkie g.
Wczoraj był kolejny bardzo ważny mecz, mecz o półfinał FA Cup na Wembley. Idealna okazja by zmazać trochę plamy po meczu w CC, złapać pewność siebie, pokazać po raz kolejny, że po porażkach jesteśmy w stanie robić serie po ponad 10 meczów bez porażki z rzędu to zawaliliśmy po całości i żadne wymówki typu rezerwowy skład, pora skupić się na dwóch najważniejszych puchar itp. tego nie zmienią.
Przed tym sezonem absolutny plan minimum był jasny - wygrać co najmniej jedno z dwóch najważniejszych trofeum (w tym momencie jest to w 100% Premier League). I po tym jak odpadliśmy z dwóch krajowych pucharów, nawet jak nie uda się w LM a na koniec osiągniemy mistrzostwo, to ten plan minimum będzie absolutnie zadawalający i będzie to najlepszy sezon od ponad 20 lat. Jednak żeby tak było trzeba tą ligę dowieźć do końca i w tym momencie wszystkie wymówki się skończyły.
Dziady. W dwa tygodnie z 0/4 robimy 2/4 ale nie w tą stronę, w którą chcieliśmy. KOMPROMITACJA.
@daniken napisał: "Naprawde Arteta wystawi znowu tego ręcznika co mu finał pucharu ligi zawalił ?XD Chłop faktycznie się na błędach nie uczy .."
Kepa żadnego finału nie zawalił. Zawalił co najwyżej pierwszą bramkę a finał to zawaliła cała drużyna, każdy w większym bądź mniejszym stopniu z trenerem na czele.
Trzeba się spiąć na ten mecz. Niby przeciwnik z niższej ligi ale jednak na papierze jest kilka razy mocniejszy niż poprzedni nasi przeciwnicy i do tego jest w bardzo dobrzej formie (14 meczów z rzędu bez porażki).
Kepa - MLS, Gabriel, Mosquera, White - Norgaard, Havertz, Ode - Martinelli, Jesus, Dowman (ew. Saka)
@henry1996 napisał: "wracając do istotnych tematów - wiadomo coś jak wygląda aktualizacja kontuzji? czy trzeba czekać do przedmeczowej konferencji Artety?"
Tak na prawdę to trzeba czekać do ogłoszenia składów przed meczem ze świętymi i wtedy się dokładnie dowiemy. Ewentualnie czekać na jakieś zdjęcia czy filmiki z treningów przed meczem kto jest w treningu.
Tak na prawdę kontuzjowanych w tym momencie mamy Merino i Eze. Jak wiadomo Merino out prawdopodobnie do końca sezonu a Eze około miesiąca (dwa tygodnie miną teraz na przerwę kadrową).
Na papierze dalej kontuzjowani są Ode i Timber ale raczej wszystko powinno iść w kierunku ich powrotów po kadrach.
Z potencjalnych urazów, których można być pewnym jest Madueke a cała reszta (Gabriel, Saliba, Hincapie, Zubi, Rice, Trossard, Saka) to RACZEJ po prostu oszczędzanie zawodników.
Niestety na trofeum przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Oby nie dłużej jak do maja. Gratulacje dla City, w 100% zasłużone zwycięstwo. Doświadczenie i mental zdecydowanie zwyciężył nad aktualną formą drużyn, co nie jest żadnym zaskoczeniem w finałach. Pierwsza połowa przeciętna obu drużyn, druga to już deklasacja na korzyść City.
Mimo iż porażka boli, tak chyba jeszcze bardziej boli to, jak się zaprezentowaliśmy. Jak wygrywasz finał to nie ważne jest, w jakim stylu to zrobiłeś, jednak jak już przegrywasz to chociaż dobrze jest to zrobić z honorem i po walce. Z naszej strony tego nie było. Ani po straceniu pierwszej bramki, ani przez jakiś czas po drugiej. Były dwie sytuacje, które mogły nas podłączyć do meczu lecz zabrakło trochę szczęścia ale to i tak było zdecydowanie za mało.
Nie zostało nic innego jak walczyć dalej. Wygrać ligę, która jest absolutnym priorytetem i liczyć na to, że do potencjalnego finału/ów w pozostałych rozgrywkach będziemy podchodzić z większą pewnością siebie.
Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce.
Najgorsze jest to, że nasi zawodnicy już chyba pogodzili się z porażka.
Po grane. Nie istniejemy w drugiej połowie.
Nie potrafimy piłki wyprowadzić...
Tak długo musieliśmy czekać na jakiś finał i w końcu się doczekaliśmy. Dla nas to nie jest tylko walka o trofeum ale przede wszystkim o mentalność, którą musimy przełamać.
Szanse oceniam 50/50. Za nami przemawia aktualna forma i momentum, za City zdecydowanie doświadczenie i sam fakt, że jest to po prostu finał. Zadecydować może wszystko, również dyspozycja dnia czy po prosto szczęście. Zróbmy dziś to, co do nas należy i postawmy pierwszą kropkę nad "i" w tym sezonie.
Newcastle poszło na wymianę ciosów od początku i mamy tego efekty.
@monterpg12345 napisał: "Dajcie dziś jakiekolwiek szanse Newcastle? Dla mnie tak 80/20 dla Barcelony"
Jeśli postawią bardzo mocny i solidny autobus oraz będą skuteczni w kontratakach to mają szansę. Jeśli jednak postawią busik, który ledwo by przeszedł przegląd i nie będą w stanie wykorzystać swoich okazji (a na pewno będą je mieć) to po prostu nie awansują.
Proste jak budowa cepa.
Brawo drużyna. Komfortowe zwycięstwo choć kilka razy trzeba było się wysilić w obronie. Zwycięstwo było by bardziej okazałe gdyby była lepsza decyzyjność w ataku, szczególnie podczas kontrataków.
Teraz czas na kilka dni resetu i pora postawić pierwszą kropkę nad "i" w tym sezonie i zgarnąć pierwsze trofeum.
@ladinho91 napisał: "Cieszy mnie fakt ze jest ostre narzekanie na Sake, bo to prawdopodobnie oznacza, że zaraz wygra nam jakis mecz przebłyskiem geniuszu :)"
Oby, najlepiej żeby tak było już w najbliższą niedzielę :)
Sytuacja w lidze wygląda na prawdę bardzo dobrze ale nie ma co popadać w hurraoptymizm i rozdawać medali. Na papierze 7 meczów w lidze ale to nadal jeszcze długa droga bo jak wiadomo, końcówki często się dłużą. W lidze tak na prawdę dopiero po 2 następnych kolejkach dowiemy się na czym stoimy - czyli przede wszystkim bezpośredni mecz z City oraz wcześniej nasz mecz z Bournemouth i wyjazd City na Chelsea. Mam nadzieję, że po tych dwóch meczach będzie co najmniej podtrzymany aktualny bilans punktowy a najlepiej oczywiście jakby się jeszcze powiększył.
Teraz mamy praktycznie miesiąc przerwy od ligi ale nadal bardzo ważne spotkania we wszystkich pozostałych rozgrywkach, które trzeba zrealizować:
1. 1/4 LM
2. Wygranie CC
3. Awans do półfinału na Wembley w FA Cup
Step by step aż do celu.
Aston Villa od "walki" o mistrza pewnie zmierza do wypadnięcia z TOP5.
Nie byłem w stanie oglądać wczorajszego meczu ale emocji musiało być co niemiara. Zarówno w naszym meczu jak i City. Brawo drużyna, po prostu trzeba przepychać te mecze i dowieźć tego mistrza.
MAX DOWMAN!
@Numer10 napisał: "Raya może?"
Raya i Rice to chyba jedyni zawodnicy, którzy zagrali na tym minimalnym poziomie akceptacji, który wymagany jest od takich zawodników. Cała reszta w mniejszym bądź większym stopniu zagrała poniżej tych minimalnych oczekiwań.
Co do samego meczu to nie ma się nad czym rozwodzić. Wynik lepszy niż gra i to chyba jedyny pozytyw tego meczu. Tak jak w lidze jest mi totalnie obojętne jak będziemy grać byle tylko na końcu było to upragnione mistrzostwo po ponad 20 latach, tak puchary (szczególnie LM) były (mam nadzieję, że nadal będą) ciekawą odskocznią tego, co prezentujemy w lidze. Wczoraj niestety zobaczyliśmy tą drużynę z Premier League - bez planu, wolno i przewidywalnie. Mam nadzieję, że był to jednorazowy wyczyn naszej ekipy i w rewanżu zagramy tak, jak graliśmy w fazie ligowej i oczywiście awansujemy do kolejnej rundy i unikniemy absolutnej kompromitacji.
Gramy na utrzymanie wyniku.
No panowie... Nie będzie już bronienia. Może w końcu zaczniemy grać w piłkę.
Po pierwszej połowie nie ma czego komentować.
Zasłużyli na tego gola.
Tego jeszcze nie grali...
Mecz będzie po kadrach. Oby zawodnicy po nich nie byli jakoś mocno zajechani i na spokojnie można wyjść mieszanką pierwszego i rezerwowego składu i półfinał powinien być nasz, choć święci to oczywiście półka lub dwie wyżej niż nasi poprzedni przeciwnicy w FA Cup.
No i klasa.
Otamendi i bramkarz wysłani do kosmosu.
No i mamy lekkie niespodzianki w FA Cup. 2.- i 3.-ligowiec w ćwierćfinałach.
Jest awans, który był obowiązkiem. Występ oczywiście żałosny i nie ma tu co więcej komentować. Oczywiście nie obyło się też bez potencjalnych kontuzji.
Brawa dla Mansfield, kawał dobrej piłki i serca z ich strony jak na ich możliwości.
Ale młyn.
https://sport.tvp.pl/91911760/mansfield-town-arsenal-na-zywo-transmisja-online-meczu-pucharu-anglii-live-stream-7032026-gdzie-ogladac
Normalna transmisja.
Jest klimacik z tym stadionem.
@Arsenal2004: No ja tu widzę potencjał na 3-4-3 z Havertzem i Norgaardem w środku + Gabi i Madueke na wahadłach. Kiedy nie próbować eksperymentować jak w takim meczu ;)
Jest ogień - 6 typowo ofensywnych zawodników, bez nominalnej 6. Ciekawe jakie ustawienie będzie w trakcie meczu. Kto wie, może zagramy trójką z tyłu.
Kepa - Calafiori, Hincapie, Mosquera, Salmon - Norgaard, Havertz, Eze - Martinelli, Jesus, Madueke.
Szkoda tego MLS'a bo prawdopodobnie znów będzie musiał grać Hincapie od pierwszej minuty a ostatnio gra bardzo dużo chyba, że Saliba będzie dostępny choć mocno w to wątpię. Nie ma White'a, prawdopodobnie nie będzie Ode więc nic innego raczej nie wykombinujemy na ten mecz.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Dziadyga napisał: "Bogowie futbolu nad nami się litują,albo ktoś komuś w łapę,że te drabinki takie proste mamy.Czym tu się podniecać dziś?"
Zajęliśmy pierwsze miejsce w fazie ligowej z bilansem 8-0-0 więc dobrze, że jak komuś miało dopisać szczęście w losowaniu, to akurat nam bo na to zasłużyliśmy.