Komentarze użytkownika FlameDood
Znaleziono 2859 komentarzy użytkownika FlameDood.
Pokazuję stronę 2 z 72 (komentarze od 41 do 80):
Madueke kiedy jak nie teraz.
Żeby się nie okazało, że mu tego meczu nawet nie zremisujemy.
Co oni robią... Zamiast grać do końca to machają tymi łapami.
Czyżby akurat dzisiaj bramka będzie zaczarowana?
Byle tylko już więcej nie nastrzelali.
@Dzulian napisał: "Właśnie mnie fantazja poniosła, że przy dobrych wiatrach za tydzień możemy być mistrzami.
City wygrywając wszystko może mieć do końca max 83 pkt.
Jeśli dzisiaj zremisują, to mogą już mieć max 81 pkt.
My mamy 76 + 3 na WHU + 3 na Burnley = 82
So close..."
To byłby chyba najpiękniejszy możliwy scenariusz, jeśli moglibyśmy świętować mistrzostwo po meczu z Burnley u siebie w przedostatniej kolejce. Do tego oczywiście droga nie łatwa bo my musimy wygrać dwa mecze, a City stracić raz punkty dzisiaj lub w środę w zaległym meczu.
Mimo wszystko najważniejsze by ten mistrz był, nie ważne czy po ostatniej kolejce, czy być może po meczu Bournemouth-City ale musi być.
Ciekawostka - oto jedna ze słuchanek z dzisiejszej matury z j. angielskiego ;)
Two
Hi Mum, it’s John. I’ve arrived safely in London, and I’ve just got to Highbury, where my friend lives. You remember Highbury Stadium, don’t you? You know, the one which was the home of the famous Arsenal Football Club for over 90 years. Well, it turns out that the block of flats where my friend lives was built on the site of the stadium. That’s incredible! It’s crazy to think that he lives in the same place where famous footballers like Henry, Bergkamp, and Vieira scored so many goals. Some parts of the stadium are still here and that’s why it’s so attractive to fans of the game. For example, they’ve kept the pitch and made a beautiful garden out of it. It’s called Highbury Square now. They’ve also kept the players’ tunnel – you know, the tunnel which players walk through to get to the pitch. I’m actually standing in it right now, feeling the atmosphere. It leads from my friend’s block of flats to the garden. When I get back to the flat, I’ll send you some photos. Bye!
Nic tylko cieszmy się tą chwilą bo my kibice na to zasłużyliśmy. Obyśmy podchodzi do tego finału ze zwycięstwem premier league i wjeżdżamy na pełnej.
Coś niesamowitego.
Ale fart że grał do końca.
Zawodnicy Evertonu nie lepsi. Raz im załadował to myśleli że drugi raz się nie uda.
Brawooo Oliver pajacu
Kick off glitch
Aha.
Jeszcze trzeba ostudzić emocje bo tu jeszcze spokojnie 20 minut grania. Oby teraz autobus wytrzymał.
Co tu się dzieje
Ufff
@Gunner915 napisał: "To co był ten karny na Eze w końcu?"
Po pierwszej powtórce byłem pewien, że 100% karny jednak jak zaczęli puszczać tą powtórkę 10 razy z rzędu to z każdą kolejną byłem coraz mniej przekonany co do tego karnego. W Premier League na pewno była by podtrzymana decyzja z boiska a wczoraj w LM zdecydowali się cofnąć i w sumie osobiście jakoś nie czuje się oszukany.
Trzeci wyjazdowy mecz w fazie pucharowej LM i trzeci raz wynik lepszy niż gra. Nie ma co się oszukiwać, że gdybyśmy wczoraj przegrali, nie wygrali ze Sportingiem czy przegrali z Bayerem to nikt tym faktem nie byłby zaskoczony. Na całe szczęście jakoś przepychamy te mecze ale to wszystko jest na granicy.
Teraz jakoś przepchać mecz z Fulham, zrobić +6 i czekać na odpowiedź City.
Zaraz lód pęknie.
Dlaczego my się boimy strzelać....
Rice kopyto w nodze a holuje tą piłkę niewiadomo po co.
To jest żart... Jeden wrócił, dwóch wypada.
Bo ja osobiście jeśli by się okazało, że przegramy mistrza przez gorszy bilans to nie będę zwalał tego na bramki, że tu i tu mogliśmy więcej strzelić, a tu drużyna się bała zagrać odważniej jak wygrywaliśmy itp. tylko oczywiście będę szukał meczów, w których straciliśmy punkty a nie powinniśmy.
My przede wszystkim skupmy się na tym, co najważniejsze czyli na wygrywaniu, bo do końca sezonu możemy wygrać 4 meczem, w tym każdy z 4 lub 5 bramkową przewagą a jeden zremisować i wszystko to może pójść do kosza. Oczywiście, że bramki są ważne i dobrze będzie strzelać jak najwięcej ale ciężko mi jest sobie wyobrazić, że nagle będziemy się rzucać na przeciwników jakby to był rewanż w LM po przegranym pierwszym meczu dużą ilością bramek.
Dzisiaj najważniejsze to wygrana, nawet jeśli to będzie tylko jedną bramką.
@pioafc napisał: "W tym sezonie Premier League 5 meczow z rzedu wygralismy tylko raz (przelom grudnia i stycznia).
Jestesmy w kiepskiej dyspozycji, a historycznie kwiecien to najgorszy miesiac pod Arteta
Naprawde nie wiem skad w kimkolwiek, jakikolwiek optymizm, ze ten facet to dowiezie"
Ciężko jest być optymistą bo w tym momencie nie ma chyba argumentów, które by przemawiały za nami. Może faktycznie mamy trochę łatwiejszy terminarz ale wiadomo, że to jest tylko na papierze. Trzeba też pamiętać, że w naszym terminarzu trzeba uwzględnić dwumecz z Atletico, który może być dla nas zabójczy. Wszystko inne - doświadczenie, czy to trenera czy drużyny to jest deklasacja na korzyść City. Historia ostatnich lat i tego, jak dane drużyny kończyły sezon również City. Aktualna forma obu zespołów, czy to ogólnie piłkarska, fizyczna czy mentalna znów na korzyść naszych rywali.
To jest oczywiście wszystko na ten moment. Wszystko w każdej chwili może się zmienić i trzeba w to wierzyć ale nie w ślepo.
Ps. W sumie najmocniejszy argument, który może przemawiać za naszym mistrzostwem jest to, że to jest piłka nożna i wszystko jest możliwe - nawet takie cuda jak mistrzostwo Arsenalu ;) (Z przymrużeniem oka)
@youngboy napisał: ": City już nie straci punktów. Mają same drużyny grające o nic. Może z wyjątkiem Brentford, ale mecz u siebie, więc spokojnie to wygrają."
Teraz mają 3 mecze z rzędu z drużynami, które walczą o europejskie puchary.
U siebie Brentford i wyjazdy na Everton i Bournemouth i żadna z tych drużyn nie odpuści. Jak najbardziej jakiś jeden remis może tu wpaść pytanie tylko, czy my będziemy w stanie wygrać wszystko do końca. Niestety obawiam się, że u nas też jeszcze będzie jakaś wpadka.
@XandeR napisał: "City juz pierwsze. Tak do konca sezonu?"
A coś ty... W sobotę wracamy na fotel lidera po remisie z Newcastle :)
Chyba jednak będzie strzelanina.
Punkty może stracić każdy z każdym. Pewnie szansa na stracenie punktów przez City akurat w tym meczu nie jest większa jak z 5% ale zawsze jest. Dzisiaj bardziej trzeba liczyć na to, by Burnley dobrze zaparkowało autobus i nie przegrali więcej jak dwoma golami.
Rosenior miał mieć kontrakt na lata a kontraktu nawet do lata 2026 nie będzie. Z drugiej strony co się chłop ustawił do końca życia to głowa mała.
Urozmaićmy trochę tę wymianę argumentów, która trwa od zakończenia meczu z City, który nasz napastnik jest gorszy i dodajmy do tej dyskusji naszego trzeciego asa.
Ja rozpocznę:
Niech Jesus robi last dance w Arsenalu na ostatnie 5 meczów ligowych. Oby się tylko w nich nie połamał bo w lato już na 100% musi zrobić out z klubu.
@vitold napisał: "dziękuję za opinię, niestety fakty są takie że przegrywamy kolejny mecz z City przez brak skuteczności napastnika, a tym się wygrywa mecze a nie klepką z nadzieją że tam ze skrzydła wleci piłka na aferę ;)"
Panie Vitoldzie - graliśmy w tym sezonie już 2 mecze z City. W obu Gyokeres zagrał po 90 minut i w żadnym z tych spotkań nie oddał nawet jednego strzału. Wczoraj też zagrał około 15 minut i też nie oddał strzału, nawet piłki nie dotknął. I proszę nie tłumaczmy tego tym, że zawodnicy nie potrafią mu wypracował sytuacji bo wczorajszy mecz Havertza i jego liczne sytuacje to obalą.
Można się czepiać Havertza za niewykorzystane sytuacje, za te jego wywrotki bez większego kontaktu itp. ale mimo, że Kai nie zagrał nie wiadomo jak dobrego meczu to i tak to był nasz najlepszy zawodnik w tym spotkaniu. U nas niestety jest ten syndrom, że po praktycznie każdym meczu w 90% dostaje się napastnikowi po nieudanym spotkaniu - czy to Gyo czy Kai. Czasami albo nawet często jest to uzasadnione ale skupione tylko na nich.
Ja to zdecydowanie bardziej jestem zdenerwowany na naszą grę w defensywie po wczorajszym meczu. City nie grało nic wybitnego a my i tak pozwalaliśmy im na dużą swobodę, brak zdecydowania i boiskowej agresji u naszych zawodników. Obu straconych bramek dało się spokojnie uniknąć.
Niestety końcowy rezultat jest taki, jakiego można było się spodziewać choć była szansa ugrać chociaż ten remis. Słaba pierwsza połowa, praktycznie żadnego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Tyle dobrze, że Havertz wykorzystał błąd Donnarumy. Druga połowa też słaba z pojedynczymi momentami, jak dwa strzały Havertza i Eze w 2 minuty oraz doliczony czas. Od straty bramki w 65 minucie do 90 minuty graliśmy tak, jakbyśmy to my prowadzili. W obronie również pełno nerwowości i błędów.
Oprócz tego nasza ułomność przy wyprowadzaniu kontrataków jest niepojęta. City grało 10 piłkarzami na naszym 25-30 metrze a my tylko raz potrafiliśmy wyprowadzić dobrą kontrę. Kolejny kamyk do ogródka to nasza gra po stracie bramki na 2-1. Tak jak już pisałem, przez ponad 20 minut żadnego zagrożenia bodajże za jednym strzale w słupek po stałym fragmencie.
City również nie zagrało nie wiadomo jak dobrego meczu ale to oni go kontrolowali, wykorzystali błędy i mają swoje 3 pkt i stają się faworytem do mistrzostwa. Dla mnie sprawa jest jasna, jak wygramy wszystkie mecze do końca to jest szansa, że City chociaż raz straci punkty. Jednak czy jest to do wykonania z naszą formą i tym, że między meczami w lidze będzie zabójczy dwumecz z Atletico? Każdy niech sam sobie odpowie czy jesteśmy w stanie to zrobić.
Na ten moment szanse według mnie na końcowy triumf w lidze:
75%-25% na korzyść City.
Niestety końcowy rezultat jest taki, jakiego można było się spodziewać choć była szansa ugrać chociaż ten remis. Słaba pierwsza połowa, praktycznie żadnego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Tyle dobrze, że Havertz wykorzystał błąd Donnarumy. Druga połowa też słaba z pojedynczymi momentami, jak dwa strzały Havertza i Eze w 2 minuty oraz doliczony czas. Od straty bramki w 65 minucie do 90 minuty graliśmy tak, jakbyśmy to my prowadzili. W obronie również pełno nerwowości i błędów.
Oprócz tego nasza ułomność przy wyprowadzaniu kontrataków jest niepojęta. City grało 10 piłkarzami na naszym 25-30 metrze a my tylko raz potrafiliśmy wyprowadzić dobrą kontrę. Kolejny kamyk do ogródka to nasza gra po stracie bramki na 2-1. Tak jak już pisałem, przez ponad 20 minut żadnego zagrożenia bodajże za jednym strzale w słupek po stałym fragmencie.
City również nie zagrało nie wiadomo jak dobrego meczu ale to oni go kontrolowali, wykorzystali błędy i mają swoje 3 pkt i stają się faworytem do mistrzostwa. Dla mnie sprawa jest jasna, jak wygramy wszystkie mecze do końca to jest szansa, że City chociaż raz straci punkty. Jednak czy jest to do wykonania z naszą formą i tym, że między meczami w lidze będzie zabójczy dwumecz z Atletico? Każdy niech sam sobie odpowie czy jesteśmy w stanie to zrobić.
Na ten moment szanse według mnie na końcowy triumf w lidze:
75%-25% na korzyść City.
Kiedy jak nie teraz...
COYG!
Ode CAM, Eze LW, Havertz ST, Mosquera RB.
handofarsenal_
Mecz o ogromnej wadze, choć oczywiście jeszcze niczego nie przesądzi w 100%. Nasza drużyna w ostatnich tygodniach niestety nie daję argumentów by być choć w małym stopniu spokojnym o pozytywny końcowy rezultat ale to jest piłka nożna i wszystko może się wydarzyć.
Zwycięstwo, choć oczywiście mało prawdopodobne zagwarantuje nam autostradę do tytułu - na 5 meczów potencjalnie będziemy mieć porażkę i remis zapasu, przy remisie wszystko wraca do naszych rąk ale margines błędu dalej nie będzie duży bo już tylko jeden remis. Porażka będzie oznaczać, że prawdopodobnie trzeba będzie wygrać wszystkie ostatnie 5 meczów do końca sezonu i liczyć na jakieś potknięcie City.
Mimo wszystko trzeba wierzyć w dobry wynik bo co innego nam kibicom zostało.
Czyli już wiemy, że Saki na pewno nie zobaczymy. Timber dalej jedna wielka niewiadoma. Chodzą słuchy, że Calafiori ma być dostępny a Ode i Madueke są ukazani na Instagramie na zdjęciach przed treningiem więc kto wie, może obaj będą dostępni na City.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Jeeee