Komentarze użytkownika Numer10
Znaleziono 1483 komentarzy użytkownika Numer10.
Pokazuję stronę 21 z 38 (komentarze od 801 do 840):
@alexis1908: oj wróć..
@Mastec30: kibice United też bardzo jechali Sesko do ostatniego meczu. Ja ich dużo nie oglądam więc nie wypowiem się co daje a czego nie daje tak naprawdę drużynie :/
Nie na co już dyskutować o Sesko vs Gyokeres. Jak narazie obaj są na podobnym poziomie, lekko może ze wskazaniem na Słoweńca ze względu na bramki, a może Gyo ze względu na walkę fizyczną z obrońcami. Obaj muszą wiele poprawić, przy czym Sesko ma 22 lata a Gyokeres 27.
Póki co uważam że fajnie byłoby popróbować tak jak ktoś niżej pisał innych opcji na ataku. Może właśnie Martinelli? Może ten Merino który grał tak dobrze? Może Eze, przecież fizycznie to jest kocur? Jesus też szczególnie nie zachwyca i nie wiem czy w ogóle jest gotowy być starterem, wczoraj mnie na przykład irytował jeszcze bardziej niż Gyokeres - no ale generalnie miał mecze gdzie dawał więcej.
Muszą coś zrobić z tym Gyo..
@Piotrek_175: @alexis1908: to też się zgadzam, jakiś kompletny brak umiejętności wyjścia z akcją był u nas w drugiej połowie. Jak w starych ciemnych czasach przełomu Emery/Arteta jeszcze..
No ale na to ja nie mam wytłumaczenia, natomiast co lepiej by mogło zadziałać w ataku przez pierwsze 45 minut- myślę że właśnie to :D
@Marzag napisał: "on się wręcz chowa, nie da mu się zagrać piłki, a zwłaszcza takiej z którą by sobie poradził bo z jego techniką nie jest łatwo"
Czasem tak to wygląda, a czasem nawet dobrze wyjdzie. Nie będę się po tym meczu nad Szwedem znęcać bo poza obroną to wszyscy chyba zagrali fatalnie w drugiej połowie.
@Alffik: no wiadomo. To znaczy ze słabszymi przeciwnikami często wchodzą w pole karne nasi obrońcy, szczególnie boczni i te wrzutki rzeczywiście działają, ale na takie Live dobrze by było zrobić coś innego
Jeśli mamy dociekać czego zabrakło w tym meczu, szczególnie w tej pierwszej połowie gdzie graliśmy ok do przodu to byłoby to więcej gry przez środek i strzałów z dystansu. My mieliśmy sporo okazji żeby oddać taki szybki strzał z dystansu, szczególnie pamiętam jak Zubi dostał na lewej taką piłkę i dalej podawał, ale było tego więcej. Nie idzie inaczej to trzeba próbować. Już nawet nie chodzi o to żeby strzelić z dystansu, ale rywal jeśli widzi że strzelamy z dystansu to automatycznie inaczej podchodzi do obrony- i wtedy można łatwiej zagrać jakąś piłkę w pole karne tak jak Rice zagrał do Saki.
Gdybym był Artetą to kazałbym teraz naszym pomocnikom trenować strzały z dystansu z pierwszej piłki. Czasem naprawdę aż się prosi żeby z takiej połpozycji uderzyć
@Alffik: mamy ich w obronie, a w ataku Saka przy dośrodkowaniu ma Gyo (średnio się wystawia), Trossarda (niziutki) i ewentualnie czasem Rice lub Hincapie (rzadko razem) wbiegają. Najgorsze że czy to Saka czy dziś Madueke czasem zagrywają taką piłkę wzdłuż bramki i ani jeden ani drugi napastnik nigdy tego nie odczytują
@pawel_1986 napisał: "Na ten moment to nasz magiczny atak nie wygląda na mistrzowski :D Aż dziw bierze, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy grając Gyo na 9"
Czasem wygląda, ale Gyokeres póki co daje tylko walkę wręcz- resztę robi drużyna. Czekam niecierpliwie na Havertza (czego kiedyś bym się sam po sobie nie spodziewał), chłop jest jaki jest, trochę pokraczny, ale trzeba mu oddać że wie gdzie i kiedy się ustawić albo wybiec w polu karnym
No i Gyok walczył imo wszystko i chociaż fizycznie coś wygrywał i nie dawał się przewracać. Wszyscy by chcieli takiego Ekitike z Live który się urwie obrońcy, a mamy Gyokeresa który się zastawi i spowolni akcję oraz Jesusa który czasem wygra drybling, ale jak nie ugra sprytem to jest kasowany w 90% przez lepszych obrońców
@Marzag napisał: "@xGPhilosophy
·
1 g.
Viktor Gyokeres generated 0.00(xG) and 0.01(xA) against Liverpool.
klasa, a hejterzy i tak będą mówić że źle gra"
Chłopa nie było na boisku, ale ze 3 razy się pojawił żeby zagrać fajne podanie na wybieg z boku boiska. To i tak więcej niż Jesus po wejściu, który się odbijał od Konate, a raz zmarnował w sumie piłkę meczową. I mówię to jako zwolennik wpuszczania Jesusa na końcówki jeszcze przed ostatnimi 2 meczami
Co ciekawe po pierwszej połowie byłem dziś większym optymistą niż po pierwszej połowie z Aston Villą u siebie.. Dziwny ten futbol czasami
@Armata500 napisał: "Takie mecze się zdarzają, ale muszę przyznać, że czuję się, jakby mi ktoś tonę betonu wlał do bani - tak ciężki mam łeb. I nie chodzi o sam wynik, bo remis nie jest dla nas najgorszy, ale gra była koszmarna, obrzydliwa w drugiej połowie. Można chyba bez cienia wątpliwości stwierdzić, że to była najgorsza połowa w tym sezonie. Nawet w meczach gdzie przegrywaliśmy nie wyglądało to tak źle. I w zasadzie ja czuje się jakby nas Liverpool przewalcował kilkoma bramkami, depresyjnie i aż nie dowierzam, że mogliśmy zagrać taki syf na własnym stadionie. No nie dało się tego oglądać. MLS wszedł i to był koszmarny występ. Ja nie wiem co się zrobiło z tym chłopakiem, ale od dłuższego czasu słabiutko wygląda. Martinelli i to zachowanie względem Bradleya było tak samo obrzydliwe i niesportowe jak nasza gra i niejako było podsumowaniem naszego występu. Takie zachowania należy oceniać karygodnie niezależnie czy zrobi to ktoś z United, Tottenhamu, City czy u nas. Wiadomo, emocje, ale nie zamierzam czegoś takiego bronić, bo to nie jest fair play. Jasne - ktoś zaraz powie, a no bo Bradley zamiast zejść za linię, to kradł czas. Tak? A my przepraszam co robiliśmy? Raya całą wieczność zastanawiał się w tym meczu do kogo piłkę podać z piątki niemal za każdym razem. Jakoś nie widziałem, by nam się śpieszyło, tak jakbyśmy na własnym stadionie bronili tego remisu. I nagle pod koniec Martinelliemu tak się zaczęło śpieszyć, że ciężko kontuzjowanego popycha, a przecież wcześniej jeszcze walnął go piłką celowo, co było widać na powtórce. Gdyby takie coś zrobił ktokolwiek spoza Arsenalu przeciwko naszemu graczowi, to by życia już nie miał na tej stronie i byłby na czarnej liście, tak jak Fernandez, Guimaraes, Garnacho i inne cudaki, którym odbija palma czasami bez powodu.
Jak się tak śpieszyło by jednak wygrać ten mecz, to trzeba było o tym pomyśleć na początku drugiej połowy, a nie w 94 minucie. Wszystko było tak powolne, wybijanie piłek na oślep, toporność w każdym zagraniu. Dla obiektywnego widza ten mecz był antyreklamą piłki nożnej i Premier League.
No ale jak napisałem na wstępie, słabe, czy bardzo słabe mecze się przydarzają, a dzisiaj nie przegraliśmy. 6 pkt przewagi jest. Gra o mistrzostwo jest w grze, wciąż jesteśmy faworytem, wszystko w naszych nogach i mam nadzieję, że następne mecze będą lepsze i znowu nam trochę frajdy dadzą chłopaki - a raczej na pewno tak będzie. Mówić o tym, że nie wygramy mistrzostwa po dzisiaj - bzdury. Można ocenić ten mecz, ja jestem totalnie zażenowany, ale nie zaślepia mnie złość czy smutek i wiem, że sytuacja wciąż jest dobra i zagramy jeszcze nie raz świetne spotkanie w tym sezonie. Tyle."
Chyba nic mądrzejszego o tym meczu nie da się napisać
@alexis1908: oby :D
@alexis1908: to już mi się wszystko pomieszało. Wybacz, nie chce mi się już szukać i sprawdzać :D
Hincapie elektryczny jest z piłką, w obronie jest stabilny, czasem trochę nie ogarnia ale między nim a MLS w obronie jest ogromna różnica. W zasadzie odkąd zszedł to chyba nawet gorzej wyglądaliśmy bo piłkarze mieli w głowie że wystarczy jedna piłka prawą stroną Liverpoolu i jest sraka. To też wpływa na taktykę i głowę piłkarzy
@maniekuw napisał: "Ale tu nie chodzi o łatwe strzelanie ale jest problem jak Calafiori lepiej wchodzi w pole karne niż nominalna 9"
Żeby strzelać bramki trzeba właśnie umieć to w jakiś sposób robić. Gyokeres umiał wygrać walkę wręcz z 2 obrońcami z Portugalii i przebijesz sprintem 1/3 boiska żeby strzelić.
Wejść na wrzutkę czy obrócić się z piłką/dostać prostopadłą na małej odległości i wygrać walkę z angielskimi obrońcami jak widać - nie umie
@piter1908 napisał: "Coo? Przecież nie miał pojęcia że Bradley jest rzeczywiście poważnie kontuzjowany, myślał że gra na czas i specjalnie odsunął się od linii końcowej na boisko żeby nie wznowiono gry. Bradley niby umierał z bólu ale jednak miał wiele wczołgać się sportem kilka metrów.
Dla mnie to po prostu boiskowe zdarzenie i emocje wzięły górę"
Ja rozumiem emocje, ale no chłop się zwija z bólu a ty go popychacz? Trochę słabo
@alexis1908 napisał: "nie wygląda elektrycznie dobry mecz gra pimpong go nadepnął jak sie wywalał już xD"
Wyglądał tragicznie. Lubię go, ale już się nie dziwię dlaczego nie grał więcej. Niewiele zostało z jego formy z poprzedniego sezonu. Wygląda jakby wrócił do juniorów niestety
@sWinny napisał: "Takie spotkania się zdarzają i tyle. Nie przegraliśmy, trzeba się skupić na nadchodzących spotkaniach."
Dokładnie, przeanalizować, zapomnieć, jechać dalej. Mecz koszmarny w drugiej połowie, ale klasycznie- szanse były i gdybyśmy coś wcisnęli (a w sumie takich dobrych sytuacji mieliśmy więcej od nich) to każdy by się teraz cieszył z 8 punktów. COYG :D
@alexis1908 napisał: "Swoją droga nasza pomoc zupełnie nie pomagała naszej ofensywie Saka miał ochotę dzisiaj pograć dobrze wszedł w ten mecz czemu oni go nawet nie próbowali uruchomić piłka za linię obrony ?"
Saka to był.podwajany jak zwykle już w drugiej połowie. Tutaj brakowało czego innego - zamiast grać tą piłkę na siłę doinii to się prosiło aż kilka razy zagrać to do środka do Ode i żeby on zszedł do pola karnego na strzał, albo jak go blokują to na klepkę z napastnikiem czy innym. Raz tak poszli i po podaniu Rice Saka prawie miał setkę (obrońcy go jakimś sposobem wyblokowali)
@maniekuw napisał: "Jak się ogląda szweda to nie wiem jak on tyle bramek nakosił. Akcja idzie skrzydłem, a on biegnie to nawet nie próbuje wbiec przed obrońce, żeby mieć sytuacje po ewentualnym dośrodkowaniu tylko schowany za nimi."
Bo on wybiegał w Portugalii za obrońców, przepychał ich i mijał na pełnym sprincie, często prawie z połowy boiska. Ja nie wiem dlaczego ludzie myśleli że on będzie miał łatwo strzelać bramki w tej lidze, naprawdę...
I jak mi generalnie szkoda że nie wygraliśmy, szkoda że nie ma tych punktów bo można było tutaj coś uszczypnąć - jakieś akcje mieliśmy i tak naprawdę brakowało trochę kogoś kto pomyśli jak może zagrać skrzydłowy to: przez Martinellego po części może i dobrze że nie wygraliśmy w końcówce? No co to było za zachowanie w ogóle? Fajnie wyglądał w końcówce (pomijając jakość ostatniego zagrania), ale to co odwalił z kontuzjowanym Bradleyem to powinien być jakiś ban wewnątrzklubowy..
Ja rozumiem że piłkarz nie może być melomanem unikającym brzydkich słów, ale no nie można by się takim baranem..
Nic, szkoda że udało im się uwidocznić nasze braki w 2 i w szczególności 3 linii, szkoda że MLS nie dowozi, Eze nic nie daje po wejściu a Jesus tylko zmienił Gyokeresa i dał jeszcze mniej..
Można było mimo wszystko wygrać (sytuacja Zubiego, różny w ostatniej minucie, Saka wcześniej, setka z głowy Jesusa)- obyśmy wyciągnęli z tego lekcję i wrócili na zwycięską ścieżkę
A no i Jesus pokazał dzisiaj dlaczego nie gra. Nie wiedziałem że można przegrywać więcej pojedynków niż wczesny Gyokeres i tak fatalnie pressować. Kiedyś on przecież potrafił biegać z przodu. Wykończenie też klasycznie już niewystarczające po prostu..
Brak Gyokeresa lepiej pokazuje co nam daje niż sam Szwed..
Ja wiem że graliśmy z mistrzami i to nie mógł być tak łatwy mecz jak się niektórym wydawało że będzie. No ale druga połowa to kryminał, w pierwszej my prowadziliśmy grę i można powiedzieć że byliśmy lepsi (live miało szansę po naszym błędzie tylko i wyłącznie), w drugiej kompletnie nie istniała w sumie nie wiem, druga linia?
Ważne że nie przegraliśmy i jakby nie było, strata punktów u siebie tylko z City i Liverpoolem to nie jest tragedia, ale no pozostaje duże rozczarowanie po dzisiejszym meczu..
Może Eze na LS? :D
@determinat00r napisał: "Dziś by siadło jakby Eze wszedł za Zubiego, a Rice na śpd"
Oj nie wiem, on liczą na kontry więc Rice biegający w 2 strony robi robotę.
Generalnie to jedną sytuację miało Live o to było po naszym błędzie.
Oby Hincapie nic nie odwalił bo wygląda elektrycznie dzisiaj.
Ja bym chętnie zobaczył MLS- na pewno dałby więcej w rozegraniu..
@Garfield_pl napisał: "Gabi i Gabi to też nie jest zły pomysł, bo akurat jak obaj grają to wygląda to zazwyczaj dobrze."
Martinelli ma patent na LFC, a Jesus na pewno zrobi więcej niż Gyokeres zrobił w pierwszej połowie (bo ja mu naliczyłem 2 dobre podania)
@Furgunn napisał: "To nie kwestia nieszczęścia, po prostu wielu fanów Edka N. Nie pogodziło się z jego odejściem."
Nketiah dzisiaj z hat-tric.. nie, a mógłby
Co za podły los
@Garfield_pl: kto jest lepszy od Semenyo? Kupimy Viniciusa? :/
@Garfield_pl napisał: "Arsenal ready to enter Marc Guehi transfer race after Man City make first move"
To już nie lepiej tego Semenyo przechwycić? :D
@Mastec30 napisał: "Tylko właśnie jakich akcji ? Czy nam poprzedni rok pokazał że nie mamy finishera ? U nas mocno dominowały SFG i z tego xG się generowało. Nie było tak, że my mieliśmy nagle 5/6 okazji na mecz z gry tylko wszyscy pudłowali. Było wiadome od początku że 9tka nie będzie miała tych okazji dużo więc nie zgodzę się że potrzebowaliśmy kogoś do wykańczania. U nas 9 musi grać a nie czekać na piłki i okazje"
No właśnie nie do końca. Oczywiście że mieliśmy dużo okazji ze stałych fragmentów, ale to nie oznacza że nie marnowaliśmy okazji i że nie przydałby się napastnik który wie jak się ustawić żeby dostać kluczowe podanie.
Zresztą poprzedni sezon był tak naznaczony kontuzjami i tak ta gra była ciągnięta za uszy aby tylko dowieźć wynik, że bardziej bym patrzył na jeszcze poprzedni. Problemem Havertza na przykład zawsze było to, że miał piłki ale nie potrafił się do nich złożyć, mowa była o kupnie napastnika który będzie wychodził na pozycję, dostawał piłkę za obrońcę i pakował bramkę. To w teorii miał dać Gyokeres.
No tyle że póki co te wychodzenie na pozycję u niego jest też do poprawy, ale to już było omawiane przez x osób tutaj :D
@NicolasJover: ja go nie będę tłumaczył bo sam czekam aż Kai go wygryzie, ale można go jakoś tłumaczyć tym, że w Portugalii Bednarek to bóg obrony, a w Anglii był objeżdżany w jednej z najgorszych defensyw. Tak samo Gyo w Portugalii był królem strzelców, a u nas jest objeżdżany przez wszystkich obrońców - są kwestie w których się poprawia, ale poza fizycznością przy przepychaniu się w każdym innym aspekcie wygląda jak junior..
@Mastec30: takie dawał sygnały gdy tu przychodził - że będzie gotową 9 do wykańczania akcji. No ale wyszło na to co wyżej napisałem, zobaczymy. Może się jeszcze w jakiś sposób wyrobi
Gyokeres póki co ma wszystko żeby zostać flopem, moje oczy krwawią jak ma piłkę przy nodze, ALE nie można powiedzieć że nie ma poprawy, bo jak wcześniej przegrywał wszystkie pojedynki tak teraz zaczyna fizycznie dawać radę. Może Arteta doprowadzi go do porządku i będą jeszcze z niego ludzie. Nie powiem że głęboko wierzę, ale trzeba dać mu czas :D
@Mastec30 napisał: "Tutaj większość ma jakaś konkretną wymówkę faktycznie w jakimś stopniu usprawiedliwiającą. Gyokeres wg mnie takiej wymówki nie ma"
W takim razie jego można tłumaczyć że grał tylko w lidze portugalskiej i musi się przyzwyczaić do ligi ;)
@Goonder napisał: "Wszystko prawda. Ale potrzebowaliśmy zawodników z doświadczeniem w PL i wygrywaniu mistrzostw, którzy zgodzą się przyjść do ówczesnego Arsenalu - czym mieli przekonać Zinę i Jesusa poza gwarancją regularnej gry i tym, że na nich będą opierać budowę składu? Budową fajnego projektu, który będzie walczył za 2/3 lata o mistrza? (okazało się, że już od razu walczyliśmy o mistrza). Musieliśmy w tamtym okresie przepłacić, bo to była nasza główna karta przetargowa - teraz, gdy pokazaliśmy, że liczymy się w PL i Europie możemy zawodników przekonać czymś innym. A Zine i Jesusa trzeba wrzucić w koszty budowy Wielkiego Arsenalu ;)"
Popieram :D
@kwiatinho: 7 punktów na przykład to dosłownie 2 remisy i 1 porażka. Wiadomo że jest szansa na to że City też będzie tracić punkty, ale musimy się skupić na sobie bo im większa euforia teraz (i to jeśli uda nam się jutro wygrać) tym większe zesranie później jeśli zdarzy nam się wcześniej od nich stracić punkty
Panowie, nawet 8 punktów przewagi, 6 czy 5- to nie jest bezpieczna przewaga w tej lidze. Jeden, dwa głupie remisy (a przecież gramy jeszcze kilka meczów na top 6) i już może być różnie. Był kiedyś sezon gdzie Live oddało mistrza United przy 10 punktach przewagi. Trzeba się pilnować, patrzeć jak na finał (bez remisów) na każdy kolejny mecz i wygrywać, wygrywać, wygrywać. Dobrze że Mikel i drużyna właśnie taki mają mental :D
AHAHAHAHA MAMY TO
Znaczy wygrajmy jutro i wtedy będziemy mieli z tej kolejki :D
Jak oni to przegrali to naprawdę ja nie wiem
Brighton fajnie wyprowadzało piłkę na początku i mieli ze 3/4 sytuacje gdzie napastnik był przed bramkarzem i obrońcy ewentualnie odcinali jedną stronę (raz nawet nie, po prostu trzeba było strzelać a nie szukać podania które obrońcą wynik wślizgiem). City się męczyło, ale to jest to że jeden drybling niezbyt błyszczącego w tym meczu Doku i głupi karny..
Oby jeszcze mewy wyrównały dzisiaj :D
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Obejrzałem sobie właśnie skrót spotkania na YT Canal + i tak naprawdę prawie wszystkie sensowne acje ofensywne pokazane tutaj są nasze. Jedyne co mieli Liverpoolczycy to:
- poprzeczka po błędzie Saliba-Raya (najgroźniejsze, ale stworzone przez nas)
- 2 sytuacje gdy Frimpong objechał MLS i źle podał, w jednej próbował jeszcze Sobo.
My mieliśmy tych akcji więcej zdecydowanie, już pomijając końcówkę którą ucięli (pudło Gabriela M.), to mieliśmy czystą pozycję strzelecką z główki Jesusa, groźne wejścia Saki, później Madueke tak samo- podanie wzdłuż bramki którego znowu nikt nie dobił (Arteta to im tam chyba już nie suszarkę a miotacz ognia robi żeby zaczęli nabiegać na te piłki), podanie Rice do Saki jeszcze było niepokalane w tym skrócie.
Chodzi mi o to, że szczególnie drugą połowę zagraliśmy gówno, można powiedzieć że daliśmy się zdominować w posiadaniu piłki jak nie my, ale tak naprawdę to my tutaj lepiej tworzyliśmy sytuację a przecież o to chodzi w piłce żeby strzelać bramki.. Myślę że zabrakło nam czegoś w drugiej połowie żeby tą piłkę przejmować od Live bo ewidentnie grali w dziadka, ale to tyle w czym byli lepsi w tym meczu.