Komentarze użytkownika Rynkos7
Znaleziono 8892 komentarzy użytkownika Rynkos7.
Pokazuję stronę 1 z 223 (komentarze od 1 do 40):
@Marzag napisał: "Potrafił, tylko że mu się nie chciało, jego gra obronna przypominała grę obronną Zinczenki. Stanie przy przeciwniku, ale gdy ten będzie próbował minąć to to już nie jego problem, niech się inni martwią."
Też tak to zawsze widziałem. W statystykach miał dużo kilometrów przebiegniętych bo siłą rzeczy taka jest natura każdego piłkarza w pomocy, bieganie od pola karnego do pola karnego z tym, że Ozil niby uczestniczył w tej grze defensywnej, ale tylko na alibi, aby się trener nie przyczepił, nie szły za tym żadne odbiory, czy jakaś agresywniejsza walka o piłkę. Mimo wszystko uważam, że jakby miał za plecami Rice i Zubiego, którzy by go wyręczali w tej grze defensywnej to spokojnie grałby dzisiaj za Odegaarda. Niemiec wtedy nie miał takiego komfortu aby mieć za plecami piłkarzy tej klasy, a wszyscy pozostali w postaci Santiego, Wilshera, Ramseya, nawet Songa mieli zbyt duże parcie na ofensywę.
@ozzy95 napisał: "nie ma szans."
Diaby, Wilshere, Rosicky, Nasri w swoim prime sadzają na ławkę Odegaarda, Zubiego i Eze bez zastanowienia. Diaby'ego ciężko oceniać bo mało kiedy zagrał sporą ilość meczów pod rząd, ale tutaj potencjał był nie mniejszy niż miał Vieira czy nawet taki Rodri z obecnych piłkarzy.
@kosbat napisał: "Może jeszcze Raya bo na bramce nie było jakoś fenomenalnie."
Nie no ja mówię tylko o ofensywnie usposobionych piłkarzach. Cała formacja defensywna w tym Raya byłaby nie do ruszenia i żaden Gallas czy Koscielny nawet by nie powąchali tutaj minut xd
@ozzy95 napisał: "wrzucasz prime Giroud do tego zestawienia/składu i nie ma na nas mocnych. Może on nie byłby królem strzelców, le wszyscy wokół notowaliby duuużo lepsze liczby. Jedyny zawodnik ze starego Arsenalu bym przeszczepił do aktualnego na pełen etat, no może jeszcze RVP, a na wybrane mecze Santi ;)"
Nie przesadzajmy. Nasza ofensywa przez lata wyglądała bardzo dobrze, ale wyniki nie były na tyle dobre aby zdobyć trofeum głównie przez naszą defensywę włączając w to defensywnie usposobionych pomocników. Ozil, Fabregas, Cazorla, Diaby, Wilshere, Rosicky, Nasri. Do tego napastnicy jak Giroud, Sanchez, van Persie, nawet Walcott kosztem Martinellego. To są zawodnicy, którzy dzisiaj w swoim prime spokojnie graliby w pierwszej 11. Tylko Rice byłby nietykalny.
@Numer10 napisał: "Wiem że test oka bywa złudny i nie będzie Saka wygrywał też każdego dryblingu na 2 obrońców Interu, ale w pierwszej połowie wyglądał jak cień i ten strzał to było tylko podsumowanie. W drugiej trochę się obudził, ale dalej od takiej gwiazdy trzeba oczekiwać że takie sytuacje wykończy - w fazie pucharowej to może być znaczące o wiele więcej niż dziś."
O to właśnie chodzi. Gość zaraz podpiszę nowy kontrakt z rekordowymi zarobkami w tym klubie i w sumie jednymi z większych na świecie na poziomie 300-400k tygodniowo a my go chwalimy za utrzymywanie się przy piłce czy dokładne podania. W przypadku Bukayo poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko i takie mecze jak ten z Interem są niewystarczające.
@marcin04c napisał: "Dzięki Gyokeresowi Saka ma asystę."
Potem ludzie takie statystyki tobie w dyskusji wytykają jak napiszesz coś niekorzystnego na temat Saki.
@sWinny napisał: "Jedno czy dwa podania z pierwszej piłki i od razu jest więcej miejsca, groźniej i pada baranka. Nie można tak częściej panowie?"
A co się tobie bączki i zakosiki nie podobają? :>
Dobry skład, ale musi kiedyś przyjść moment na odpoczynek dla Zubimendiego. Nie wiem jak on będzie w stanie dojechać do końca sezonu.
@Rynkos7 napisał: "w sumie gra całej naszej drużyny w niektórych meczach jak chociażby ten z Odegaardem"
* ten z Nottingham.
@Marzag napisał: "A często nawet jak już zrobią ruch i dostaną to jest strata. Ode przed każdym takim zagraniem musi szacować szanse na powodzenie akcji i czy drużyna będzie gotowa na powrót do obrony przy ewentualnej stracie."
A ten fragment to w sumie dowód na to jak wygląda gra Odegaarda i w sumie gra całej naszej drużyny w niektórych meczach jak chociażby ten z Odegaardem. Asekuranctwo, brak podejmowania ryzyka, minimalizacja straty itd. Problem tylko, że piłka nożna polega właśnie na tych próbach. Wyobraźmy sobie co byłoby z bramkami takimi jak Zubimendiego z woleja czy Eze w meczu z Tottenhamem gdyby sobie zaczęli kalkulować szansę na strzelenie takiego gola albo ryzyko kontry np. po bloku. To się właśnie musi zmienić. W naszej grze musi pojawić się więcej niestandardowych zagrań, ryzykownych, nie takich 100% polegających na pewnym strzale z najbliższych 5 metrów.
@Marzag napisał: "Ludzie myślą, że jak piłkarz zacznie zagrywać prostopadłe do nikąd to nagle na końcu podania się zmaterializują zawodnicy którzy piłkę przyjmą i strzelą bramkę.
U nas jest mało ruchu w ofensywie, więc to nie wina podających że jest mało takich podań które wystawiają kogoś na 1vs1.
A często nawet jak już zrobią ruch i dostaną to jest strata. Ode przed każdym takim zagraniem musi szacować szanse na powodzenie akcji i czy drużyna będzie gotowa na powrót do obrony przy ewentualnej stracie."
https://www.youtube.com/shorts/0kIP3yID6mg
https://www.youtube.com/shorts/WeHcOQyxnJw
Nie jest to prawdą, że nie ma u nas takiego ruchu. Martinelli często wykonuje ruch pod takie piłki, Gyokeres również często widać, jak składa się do sprintu, ale jeżeli Zubimendi takiej piłki nie zagra to nie zrobi tego nikt a on gra dość głęboko i nie zawsze ma jak, bo jest pod notorycznym pressingiem ze strony napastników rywala. Rice rzadko rzuca takie podania a Odegaard wiadomo, zakosik, kółeczko, 10 metrów w lewo, 5 w prawo, zakosik, podanie w bok. Jeżeli tak bardzo się spowalnia grę to wiadomo, że napastnicy raz, że rezygnują po chwili albo zwyczajnie głupieją bo nie wiedzą czy jest sens w ogóle iść ciemno jak Norweg ma piłkę. Odegaard musi właśnie częściej podejmować takie ryzyka i próbować takich podań zaraz po przyjęciu.
@vitold napisał: "Najważniejsze Panowie i Panie!
ŻADNEJ KONTUZJI, ŻADNYCH URAZÓW"
Nie no tyle to nie
@vitold napisał: "Co za dzicz. Wyobrażacie sobie w europejskim finale LM taką akcje, że gramy z City, strzelamy na 1:0 w 95 minucie, oni schodza z boiska, powracamy na boisko i przegrywamy w karnych? xD Walkower z miejsca"
Ty jesteś po stronie Maroko? Ty widziałeś chociażby ich akcje z ręcznikami bramkarskimi?
@Ech0z napisał: "Ale w tym sezonie brakuje takiego Dubaju. Chwila przerwy by się przydała, żeby przezbroić Arsenal. Wywalić Ode i Gyokeresa na ławkę i zacząć grać z Eze i Havertzem. Jestem pewny że ta zmiana da nam dużo więcej w ofensywie w dupie mam to że ode dużo biega bez piłki. Jesteśmy Arsenalem my mamy grać z piłką, od bronienia i tak mamy pół składu."
Proste. Trzymajmy za to kciuki. Ja bym jeszcze Nwanieriego tutaj dopisał. No chciałbym zobaczyć chłopaka w kilku meczach z rzędu i wtedy go oceniać a nie po kilku sekundach w końcówce.
@mistrzu973 napisał: "nie ze nowonarodzony, ale to się kompletnie kupy nie trzyma, i co nagle siły odzyskują po 60 min? T"
Arsenal ostatnio to nie jest zespół, który nagle po strzeleniu bramki idzie za ciosem i wygrywa 5:0. Jak napisałeś to tylko statystyka i ona dotyczyła najlepszego kwadransu co nie znaczy, że w pozostałych minutach meczu nie zdobywamy bramek a ty piszesz "co z pozostałymi 60 minutami" jakbyśmy tam żadnych goli nie strzelali. Przypomnij sobie o tych bramkarz w końcowych minutach.
@Damper napisał: "Jeśli Gyokeres nie wypali, a póki co nie zanosi się na to, to konsekwencją powinno być ograniczenie wpływu Berty przy podejmowaniu decyzji transferowych. Niech facet się skupi na negocjowaniu transakcji, a nie selekcjonowaniu potencjalnych piłkarzy. Jeśli twój flagowy transfer, statement signing okazuje się być nieporozumieniem to zostaw tę robotę innym i zajmij się cyferkami jak na byłego bankiera przystało."
A to nie ten sam Berta sprowadził nam Mosquere? Natomiast Eze to kogo pomysł? Artety czy Berty? Zakładasz jakby Arteta był nieomylny i jego transfer okazałby się strzałem w 10 a wcześniej piszesz też to:
@Damper napisał: "Arteta wykazał się tutaj elastycznością. Pokazał, że jest otwarty na nowe pomysły i że on sam może wszystkiego nie wiedzieć. Przyszedł nowy człowiek, z którym trzeba będzie współpracować, ma świeże spojrzenie, upiera się przy swoim pomyśle- ok, spróbujmy, może to zadziała."
No więc właśnie. Berta mógł popełnić błąd, ale Arteta też takie błędy popełniał i będzie popełniać. Dlatego tu nie chodzi o ograniczaniu wpływów jednego czy drugiego a o współpracę obu tych panów ze sobą aby podejmować jak najlepsze decyzje.
@mistrzu973:
No wyobraź sobie, że po 15 minut przerwy nie wychodzisz jako nowonarodzony na boisko.
@mistrzu973 napisał: "A gyo gra pewnie dlatego że dopiero co przyszedł za duże pieniądze a jesus jest już praktycznie wypychany z klubu"
Na pewno. Arteta wystawia słabszego piłkarza, sabotując grę swojego zespołu tylko dlatego bo ten dopiero co przyszedł. To nie jest tak, że ten sam Arteta po roku posadził Ramsdalea na ławce czy White'a mimo ogromnych wydanych na nich pieniędzy.
Jesus nie jest wypychany z klubu. Ma kontrakt ważny do do 2027 roku. Był kandydatem do odejścia w Sierpniu gdy jego notowania były dużo gorsze, w tym momencie do wypchnięcia może być zarówno Jesus i Gyokeres.
@mistrzu973:
No takiej, że widzę pojedynki Gyokeresa z obrońcą, często na granicy faulu, dwóch ludzi przepychających się i biegających za sobą. Jesus natomiast przewraca się od byle kontaktu, a gdy się zastawia to obrońca tylko biernie za nim stoi i gra ciałem jest tutaj minimalna. Zresztą przebieg meczów w tym sezonie to potwierdza. Wczoraj Nahorny przytoczył statystykę, że najwięcej bramek strzelamy w drugich połowach i często to widać po zmianach, że obrońcy przeciwnika są już zmęczeni.
Zresztą tutaj odpowiadamy na pytanie "Dlaczego Gyokeres gra w 1 składzie", więc ja podaję swoje przypuszczenia, które mogą temu dowodzić. Jeżeli twierdzisz, że Gyokeres obok swojej fatalnej gry z piłką dokłada jeszcze to, że nie męczy przeciwników i właściwie nie potrafisz wyróżnić jednego, choćby małego plusa, który miałby za tym stać to odpowiedz Ty w takim razie na to dlaczego mimo tego to Jesus nie gra w 1 składzie, albo dlaczego Gyokeres gra?
@mistrzu973 napisał: "kompletnie nie widać tego żeby obrońcy się jakoś specjalnie męczyli z gyo"
Na jakiej podstawie to stwierdzasz? Liczysz im krople potu na czole?
@mistrzu973:
Nie bo Gyokeres przynajmniej zmęczy takiego obrońcę a Jesus nie. Zresztą to zależy od przeciwnika, od tego z kim będzie się mierzył itd. więc to już tylko taka gdybanina.
@Marzag napisał: "Jesusowi znacznie trudniej piłkę zabrać niż Gyokeresowi. To nie jest nadzwyczajny jest wysiłek dla przeciwników by zabrać piłkę Gyokresowi. A czasem to wystarczy po prostu poczekać biegnąc obok i sam ją straci"
No jest trudniej zabrać ze względu na atuty techniczne Jesusa, ale gra obrońcy wtedy jest bierna, bardziej polega na przyglądaniu się bo, wie że przeciwnik jest szybszy i lepszy technicznie, więc łatwo dla niego o faul. W przypadku Gyokeresa obrońcy idą all in. Tak samo wygląda gra w Lewego w Hiszpanii gdzie obrońcy często go faulują a sędzia sobie z tymi nic nie robi.
@mistrzu973:
Jako postronny kibic widzisz takiego Jesusa i myślisz, że on utrzymał się przy piłce a rzeczywistość jest taka, że obrońca mu odpuścił bo bał się przekraczać przepisy. Taki Gyokeres może nie utrzyma się przy piłce, ale zamęczy obrońce przeciwnika znacznie mocniej.
@mistrzu973:
Nie zgodzę się. Inaczej wygląda gra defensywna obrońcy gdy ma do czynienia z kimś takim jak Jesus a inaczej gdy jest to Gyokeres. Z tym drugim możesz grać twardo i często przekraczać przepisy przepychając go, faulując itd. W przypadku Jesusa tak nie ma bo chłop przewróci się od samego krzyku przeciwnika. Jest niski i lekki i dla kogoś silnego granica między oparciem się o niego a przewróceniem go jest niska. Sędziowie potem odgwizdują takie faule bo widzą przewróconego, do tego technicznie grającego piłkarza. Jak dalej nie wiesz o czym mówię to wyobraź sobie albo przypomnij jak wygląda twoja gra w piłkę, jak grasz z kolegą o takich samych gabarytach fizycznych a jak wygląda gra z gościem, który jest 15 cm niższy od ciebie, albo w szkole jak grałeś z kimś o 2-3 lata młodszym.
@enrique:
Dlatego będzie sobie grał ze słabszymi zespołami albo w pucharach, ale tam gdzie robota ma być wykonana to gra Gyokeres. Jesus przecież dla obrońców w tej lidze jest tym kim jest mały chłopczyk z podstawówki dla licealisty.
@enrique napisał: "Bo on cały czas liczy na to, że Szwed zaskoczy. Arteta jest uparty, co pokazał na początku swojej kadencji w Arsenalu, gdzie był taki moment że byliśmy w drugiej połowie tabeli, bo żelazna jedenastka cały czas zawodziła i dopiero wręcz wymuszona sytuacją zmiana linii ofensywnej odmieniła nasze oblicze."
Moim zdaniem nie chodzi o jego upartość a fakt, że nie ma wyboru. Havertz nie grał w piłkę pół roku i dopiero wraca po kontuzji, a z Jesusem to dajmy sobie spokój. Chłop jest stworzony do gry na orliku czy na jakimś osiedlowym Brazylijskim podwórku. Fajną ma technikę, fajnie się buja, ale z tego nigdy nie ma żadnego pożytku. Można się zastanowić czemu nie gra Merino, ale moim zdaniem Arteta traktuje Gyokeresa jako takiego żołnierza pierwszej linii, gościa na przetarcie, zmęczenie i rozbicie defensywy przeciwnika żeby potem wszedł ten drugi i zrobił robotę.
@Damper napisał: "To zapytam w ten sposób- pomaga, żeby było lepiej? Bo po to chyba został sprowadzony, że miał być podobno lepszy od tych co byli wcześniej."
No nie pomaga, przecież napisałem niżej, że gra totalną padlinę, ale teza, że jest powodem tego co wczoraj widzieliśmy to moim zdaniem już skrajna odklejka. Takie mecze jak ten wczoraj to było mnóstwo na przestrzeni ostatnich 3 lat.
@Marzag:
No moim zdaniem jest bzdurą twierdzenie, że Gyokeres jest powodem naszej słabej gry w ataku bo ten problem nie pojawił się od tak w tym sezonie tylko poprzedni sezon był równie słaby a jeszcze wsześniej też miewaliśmy całe takie serie beznadziejnej gry w ataku i tego mozolnego klepania od lewej do prawej.
@Marzag napisał: "jestem zdziwnony że ludzie są tak zdziwieni że jeśli centralną postacią na ataku jest człowiek co nie potrafi grać w piłkę nożną to atak nie może grać wybitnie, i są zdziwieni, szukają kwadratowych jaj, wymyślają że Saka ma fatalny sezon (najlepsze statystyki w zespole) i szukają wszędzie winnych, tylko nie tam gdzie rzeczywiście stoi jak wielka, nieruchliwa kłoda przyczyna tych ofensywnych problemów."
Co za bzdura. Bo przecież cały poprzedni sezon był idealny, graliśmy piękną piłkę itd. To samo poprzednie lata. Z Havertzem czy Merino było dokładnie to samo. Gyokeres nie ma nic do stylu tego zespołu i sposobu w jaki gramy.
@Barney napisał: "Wkurza mnie ,ze nasi w ogole nie probuja uderzac z dystansu jak nie idzie zawsze moga byc gole lub rozne po tym."
No słabe to jest. Wczoraj aż miałem flashbacki takiego Nwanieriego, który ładuję bramki zza pola karnego albo Parteya, który może bramek wielu takich nie zdobył, ale przynajmniej wyciągał blok obronny przeciwnika takimi próbami. Saka też już dawno takiej bramki nie zdobył. Ogólnie zawsze w przypadku takich remisów czy porażek schemat jest ten sam. Próbujemy tego samego bez skutku, klepiemy od lewej do prawej i albo próbujemy weź z piłką do bramki albo ofiarnie kończymy to jakimś dograniem z boku boiska. Ostatnio w ogóle strzelamy mało z gry, albo kończy się samobójem albo bramką z rożnego, więc nie rozumiem czemu tych prób w meczu jest tak mało. Wydaję mi się, że gdyby na boisku wczoraj był Nwanieri albo nawet taki Dowman to kilka uderzeń by padło. Oni często nie bali się takich prób.
Nie no przecież stratę punktów z Nottingham to można porównać do tych z Southampton gdy 2x z nimi w sezonie przegrywaliśmy, potem takich punktów brakuje. Wiadomo, że odskoczyliśmy na punkt, ale City i Arsenal jadą innym torem, każdy ma inny terminach. Dla każdej drużyny przyjdą mecze łatwiejsze i trudniejsze i to się jeszcze może wszystko odwrócić. Żenada ogromna.
@Elastico07 napisał: "City juz dawno powinnio byc po za gra o mistrzostwo z takimi wynikami no ale rywalizuja z Arsenalem wiec jest troche łatwiej"
Bo nasza gra nie jest o wiele lepsza niestety. Takich meczów jak ten dzisiaj z Nottingham mamy mnóstwo w tym sezonie.
@Marzag napisał: "Gyokeres nie prowadzi piłki tylko biegnie tam gdzie mu się od nogi odbije"
Kurde, udało Ci się to. dobre dobre
Faul a la Lewis-Skelly
@Marzag napisał: "Życzę mu jakieja serii treningów wyrównawczych żeby tak nie odstawał bardzo od kolegów"
Odbywających się w środy, soboty i niedziele? :D
@Marzag:
Wiadomo. Tylko żarty. Ty mu życzysz co najwyżej pół rocznego urlopu ojcowskiego :>
@Marzag napisał: "Oby nic groźnego."
Ty kłamczuszku... Nie z nami takie numery.
@FlameDood napisał: "Panie... Chyba nie ma osoby, która by nie znała odpowiedzi na to pytanie."
Udajesz, że wiesz. Ale podpowiem tobie/wam. Nie był to Kai Havertz.
@FlameDood:
A idź Pan
@ArekKanonier:
Jak odpowiesz kto strzelił gola szczupakiem w 1956 roku przy naszym zwycięstwie 3:1 nad Tottenhamem to tobie podam link. Masz 5 minut od momentu dodania mojego komentarza. Czas, start.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@ozzy95 napisał: "no właśnie tu jest problem, bo ich oceniamy i wspominamy głównie przez pryzmat potencjału i obietnicy wspaniałej gry przez lata a to nigdy nie miało miejsca. Pokazali swój prime czasem spektakularny w bardzo małej liczbie spotkań i imo ta mała próbka jest niewystarczająca by ich wciskać do tak dobrej i poukładanej ekipy jak nasza. Może przy założeniu pełni zdrowia i sprawności gdzieś tam na ławeczkę ;)"
No tak, ja mówię o "prime" tych zawodników. Sam fakt, że dyskutujemy i porównujemy sobie byłych piłkarzy z obecnymi jest już dość mało realistyczny i to są tylko hipotetyczne rozważania. Rosicky'ego, Wilshera i Diaby'ego ciężko ocenić bo im kontuzje zniszczyły uwolnienie pełnego potencjału. Eze jest u nas dość krótko, więc też oceniam głównie jego grę w CP i te kilka spotkań dla Arsenalu. W przypadku każdego z tych piłkarzy oceniam wyrywki i subiektywnie porównuje surowe umiejętności, nie "bogatość" kariery, trofea itd. tylko talent i umiejętności. Taki Rosicky nakrywa Eze czapką. Przydomek Mały Mozart nie wziął się znikąd. Diaby talent miał potężny jak już pisałem. Jak był zdrowy to nikt nie był w stanie mu piłki odebrać. Wilshere w wieku 16 lat przyćmił pomoc Barcelony. Jeden z moich ulubionych piłkarzy tamtego okresu. Niezmiernie żałuję, że kontuzje zatrzymały jego karierę. Tak samo Nasri. Dryblingiem i panowaniem nad piłką przewyższał kogokolwiek w naszej obecnej drużynie.