Komentarze użytkownika ozzy95

Znaleziono 3452 komentarzy użytkownika ozzy95.
Pokazuję stronę 3 z 87 (komentarze od 81 do 120):

@coooyg11 napisał: "Simeone po sezonie odchodzi z Atletico, coś się kończy w piłce nożnej."

to moze Diego do nas dla zachowania pewnej ciaglosci i dna w naszej grze ;)

Mamy w tej chwili 22 gole z gry w PL, jesteśmy na kursie na 36 bramek w całym sezonie PL...może nam wyjść wskaźnik poniżej bramki na mecz z otwartej gry. Będzie to najgorszy wynik w ostatnich 10 latach, a i tak możemy zdobyć mistrzostwo. Wniosek? Nicolas Jover powinien być drugi w kolejce po Mikelu do otrzymania medalu. Drugi wniosek? Trzeba coś tak trochę ogarnąć ten atak na końcówę sezonu. Open play xG 7 w lidze. Do City i Liverpoolu tracimy w tej statystyce około 8-9 punktów. Jestem ciekaw jak wyjdziemy i czego spróbujemy w meczu z Leeds.

https://www.youtube.com/watch?v=BWbOoB1olA8

Występ Eze z wczoraj. No wychodzi mi jakieś 24 podania z czego tylko 4 do tyłu czy do boku, a reszta progresywna. Nice. Udział przy golu Gyo, bo to on przyspieszył grę do Havertza i rozpoczął akcję z głębi. Strasznie fajnie się na niego patrzy jak pieści tę piłkę, ale przy okazji nie boi się grać szybko i do przodu. Nie ma kółeczek, a jeśli jest balans czy drybling to mają czemuś służyć a nie tylko stopować akcję. Bardzo bym chciał go zobaczyć w lidze w większym wymiarze czasowym.

@Dziadyga napisał: "Flick już mówi o tym,że premier league najlepsza liga i może by spróbował..czeka na Arsenal."

Ta yhyyy Arsenal, jasne. Nie wiem czy z tą wysoką linią obrony nie czekałby go ten sam los co Ange. Flick z tego co czytałem i słyszałem to strasznie uparty typ, nawet jak w Barcelonie nie do końca miał materiał ludzki to i tak zakładał, że będzie grał tą wysoką linią i niczego nie zmieni. 36 straconych bramek w lidzie i LM ale i dużo strzelonych. Trochę brakuje balansu.

@vitold napisał: "Bardzo podoba mi się gol Havertza. Świetna długa piłka od Bena, piękna gra ciałem i zmylenie przeciwnika ruchem Gyokeresa i zejście Havertza do środka ze strzalem"

No Gyok też tam robotę zrobił. Podanie Benka to delicje, on to potrafi. Chciałbym żeby miał okazję częściej grać to może by pomógł trochę rozruszać to prawe skrzydło.

@DyktatorArsene napisał: "W ogóle Nergal gra jak na prawdziwego DMa przystało, odbiór i szybka piłka do przodu bez zbędnych ceregieli, dodatkowo piękne dlugie podania prostopadle."

Ja ogólnie zgadzam się, że zagrał fajnie i nie ma co narzekać. Ale to był Kairat, najsłabsza drużyna w tej edycji LM. Mam wrażenie, że to poziom Championship i wcale nie tej górnej połowy. Niektórzy zaliczyli dobre występy, pierwsza połowa była fajna ale ja bym chyba nie wyciągał zbyt daleko idących wniosków. Chciałbym Nergala zobaczyć na tle lepszych rywali. Kai dzisiaj sztos. On myślę, że może z buta podnieść poziom. Co do Nergala, Eze nie jestem pewien ale warto próbować. Coś trzeba pozmieniać, bo nasz środek ostatnio jest zbyt pasywny.

@tyson880 napisał: "Arteta musi mu zaebać jakąś pałą w łeb."

Trza dzwonić do Vieiry i zaprosić go do szatni.

Jak myślicie Ode wyjdzie w pierwszym na Leeds?

No nie mówcie że ta nowa formuła nie jest ciekawa...multiliga w pełnej krasie.

Pierwsza połowa fajna. Miła odmiana. Havertz na plus i to mocno, Norgaard też. Gyo pół plusa. Kocham Benka i chciałbym go częściej oglądać. Uważam, że lepiej sobie radzi w pół przestrzeniach niż Timber, lepiej rozgrywa. Druga połowa to popis nieskuteczności. To wyglądało jak mecze trampkarzy znanej akademii piłkarskiej z chłopakami którzy spotykają się dwa razy w tygodniu na trening. Jedni chcieli ale nie mogli a drudzy mogli ale nie chcieli. Po takich meczach nazajutrz mieliśmy raczej trening bez piłki...

Real poza top 8 , ale jaja. Gol bramkarza ze szczupaka?!

@maniekuw napisał: "rozumiem, że całe 90 minut drżałeś o wynik?"

Dokładnie. Ale szczęście sprzyja lepszym.

Wstyd. Tu powinno być 6-1, w kończy się 3-2. Sorry ale to miał być mecz na luzaku na odbicie.

Także no klonujemy Havertza...

Powiedzmy sobie szczerze Havertza trzeba sklonować i niech gra za plecami napastnika i jako napastnik. Nasze 9 pozostałe albo są surowe technicznie, albo mają fatalne wykończenie. Razem mieliby wszystko. Ale jest Kai więc jego trzeba sklonować, medycyna idzie cały czas do przodu.

Dziwny mecz. Szybka, ofensywna piłka z prostopadłymi podaniami przez środek. To nie jest nasze dna. Mam nadzieję, że za to polecam głowy w przerwie.

@alexis1908 napisał: "nam brakuje gościa w ofensywie który jak nam nie idzie weźmie grę na siebie i strzeli bramkę tak jak Salah to robił w tamtym sezonie w Live. Saka takim kimś na ten moment nie jest, niech Berta się nie pieści tylko wykłada kasę na Alvareza i niech im Jesusa dorzuci jeszcze"

no cóż...kimś takim miał być właśnie Saka i generalnie często bywał. Tylko że cała uwaga rywala skupia się tylko na nim, wszyscy wiedzą, że pchamy akcje głównie prawa stroną i Bukayo jest podwajany. Przydałby się ktoś mega jakościowy na lewym skrzydle, ktoś kto zrobi coś z niczego, a przy okazji da trochę oddechu prawej stronie i zrobi miejsce dla Saki przy okazji przerzutu i nagłej zmiany kierunku ataku.

@Nicsienieda napisał: "Miałem właśnie pisać, że mimo wszystko City jest za nami w lidze, więc niekoniecznie to tam funkcjonuje jak należy. Wydaje się, że SFG + więcej tranzycji + strzały z dystansu + po prostu jakość są potrzebne, czyli pełen pakiet. Łatwo nikomu nie będzie przejść na kolejny poziom pod tym względem."

no dokładnie, u nich widać, że to jest jeszcze rozjechane. Poza tym wydaje mi się, że u Łysego nie chodzi już pressing tak jak kiedyś. Na pewno ma się wrażenie, że oni do końca spotkań nie kontrolują, wręcz lubią je wypuszczać z rąk. U nas tez jest z tym problem, ale imo to wynika z głowy, a nie taktyki i jej egzekucji... strzelamy 1 i dajemy grać rywalom. Jakby robota zrobiona, a potem zdziwko. W ogóle zacząłem się trochę zastanawiać na ile ta zmiana w City podyktowana jest ewolucją Guardioli i dostosowaniem go rywali w lidze, a na ile przygotowaniem gruntu pod owego menago. Bo City ma jakiś plan na pewno, tam te struktury i gabinety są dobrze zorganizowane.

Ja czasem psiocze na nasz styl, ale tak jak piszesz u nas trzeba trochę więcej tranzycji no i czasem strzelić kurła bez zastanowienia...Nie wszystko jest złe, baaa wiele rzeczy jest genialnych ale brakuje trochę tych pomysłów na low-block i to niestety i w tym sezonie się potwierdza, a może nawet pogłębia u nas.

@Nicsienieda napisał: "https://www.skysports.com/football/news/11095/13499577/liverpool-and-arsenal-struggle-to-break-down-low-blocks-aston-villa-and-man-utd-most-effective-between-the-lines"

w sumie czy Guardiola nie żartował w zeszłym sezonie, że teraz będą "transition team"? Łysy się niby śmiał, ale jak widać zaczał trochę więcej stawiać na fazy przejściowe, nie serwuje już tego nudnego i powolnego buildupu. Ten to umie w te psychologiczne gierki. Tymczasem my i Liverpool zdaje się, że trochę nie ogarnęliśmy nowych realiów ligi. United sobie radzi i idzie na duży chaos z przodu, wysokie xG generują i strzelają całkiem sporo. Widać, że tam jest problem z balansem. AV jest największym beneficjentem strzałów z dystansu i to ich odpowiedź na niskie obrony. Imo powinniśmy wziąć trochę z United i AV i będziemy na szczycie ligi. A nie czekaj...

@Mizzou napisał: "po avatarze widać, że jesteście team Gyo, ale każdy z nas wie, że jest on najgorszym zawodnikiem w jedenastce Arsenalu."

kurde ale im powiedziałeś, ale im pójdzie w pięty. Od razu pewnie zmienią vatary, ale tutaj jeszcze twoja rola w tym żeby wskazać kogoś godnego.

Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!

@kamo99111: a Ty tak z tym avkiem na poważnie? nie lepiej z nim poczekać przynajmniej do końca sezonu? może być wtedy trochę niezręcznie ;)

@markiz0 napisał: "Brak umiejetnosci postawienia "kropki nad i" jest na poczatku romantyczny, potem frustrujacy, a na koncu groteskowy. Jednak jest prawda w tym, ze w pilce musisz cos wygrac aby przejsc do historii, nikogo nie interesuje stabilna wysoka forma."

co by nie mówić Liverpool też był dłuuuugo memem, albo i nie do końca bo w sumie lata jego posuchy trwały jeszcze w erze przed internetowej, ale powiedzmy że był pośmiewiskiem. Do czasu. Przyszedł Klopp i nikt się już nie śmiał. My jesteśmy w tym samym momencie co Liverpool w roku covidowym. Wszyscy zastanawiają się czy to dowieziemy, czy zrobimy kake. Jeśli dowieziemy mistrza albo zrobimy jakiś dublecik to nam odpuszczą. Prawda jest taka że i Liverpool i my to kluby w historii piłki angielskiej mega zasłużone i to też miało i ma znaczenie. Po prostu fajnie się wszystkim wali w dużego kiedy wybitnie mu nie idzie, wszyscy mają radochę. Np. z takiego Tottenhamu już nikt nie ma za bardzo ochoty i siły żartować, bo oni nawet nie próbują udawać poważnego klubu i takim ostatecznie nie są.

Musimy coś w końcu wygrać bezapelacyjnie. Nie po to by ucierać komuś nosa, ale po to by w końcu ten klub wrócił na swoje miejsce, żeby była pewna ciągłość, żeby z graczy zeszło ciśnienie i presja, żeby Arteta przestał się w końcu wygłupiać z tym pragmatyzmem i przywrócił więcej swobody i wolności piłkarzom. Wygrajmy coś w końcu żeby on nie czuł, że coś musi udowodnić, mam wrażenie, że wtedy będzie miał więcej odwagi.

@Mastec30 napisał: "I miałaby miejsce w Grudniu bez grania 2 dodatkowych spotkań w trudnym okresie."

ale wszyscy tak grają, a niektórzy zagrają jeszcze dwa dodatkowe mecze, więc my nie jestesmy w takim złym położeniu. W ostatniej kolejce możemy wyjść rezerwami, a takie City się musi spiąć, a i może grać dodatkowy dwumecz.

@Mastec30 napisał: "Wina UEFA która dowaliła nam spotkań z ogórkami przez co musimy grać LM w styczniu. Większe obciążenia żeby napchali sobie kabze kasą. No super reforma"

No to jak z ogórkami to w czym problem? :D gdyby nie te mecze z ogórkami to niektórzy by prawie w ogóle murawy nie wąchali w tym sezonie. Bez przesady w końcu po to poszerzaliśmy kadrę, żeby problemu nie było. Wszyscy najlepsi tyle grają i mają takie same wyzwania, a my i tak mamy jedną z szerszych kadr w Europie i bardzo jakościową.

@kosbat napisał: "wracamy do gry na poziomie 8-9 miejsca? Sorry ale podziękuję"

Ale zdajesz sobie sprawę, że ostatni raz 8 miejsce zajęliśmy gdy trenerem był Arteta? Ani Emery ani Wenger nie zajęli nigdy miejsc 8-9 na koniec sezonu.

@Barney napisał: "Pamietam jak tu o rekordzie Chelsea mowiliscie co bylo smieszne o tym mozna mowic jakby bylo pare kolejek do konca tymczasem po 23 kolejkach juz wiadomo ,ze po ptakach."

czy to było aż tak śmieszne to nie wiem, analiza wsteczna zawsze skuteczna powiedzieliby złośliwi... Niezaprzeczalnie przez jakiś czas wydawało się, że nasza obrona to monolit i ten rekord JEŚLI utrzymamy formę może być w zasięgu ręki, przecież my w tym czasie praktycznie nie dawaliśmy rywalom strzelać na naszą bramkę. Potem przyszły kontuzje i się to mocno rozjechało. Ale ogólnie jesteśmy na kursie na 28 straconych, co i tak byłoby wynikiem bardzo dobrym.

@Rynkos7 napisał: "Z większością się w pełni zgadzam i bardzo trafna analiza. Do tego cytatu wyżej tylko dodam od siebie, że te wszystkie małe "smaczki" w postaci stałych fragmentów gry i te inne sztuczki stanowią jakieś max 20% w tej grze. Lwia część tej gry to nadal gra piłką, atakowanie i oddawanie strzałów aw tym aspekcie jesteśmy niesamowicie mierni w tym sezonie. Odegaard i Zubimendi nie różniący się niczym od Elnenyego podając piłkę tylko na boki i do tyłu, pauzowanie kontrataków i mozolne budowanie akcji aby wejść z piłką do bramki."

prawda, bardzo pasywni jesteśmy w rozegraniu, no i niestety spora w tym zasługa środkowych pomocników. Dlatego chętnie zobaczyłbym Rice na 6, Eze/Merino na 8 albo Eze za Ode. Postawić na walory fizyczne Declana i jego odbiory a dać większa swobodę pięterko wyżej dla środkowych pomocników. Trochę więcej prostej, nieskomplikowanej gry.

@Rynkos7 napisał: "Druga sprawa to właśnie narzekanie na ten "niski blok" przeciwnika, tylko że jeżeli to my unikamy gry z kontrataku, wycofujemy grę i mozolnie klepiemy tę piłkę od lewej do prawej to wtedy sami dajemy przeciwnikowi mnóstwo czasu aby się wrócili i ustawili. Odegaard jest właśnie twarzą tego problemu za sprawą swojego holowania piłki. Nie bez powodu to słynne klepanie i szybka gra na jeden kontakt dalej jest najniebezpieczniejszym i najbardziej skutecznym narzędziem w tym sporcie co zobaczyliśmy chociażby w meczu z Interem."

100% racji, napisałem o tym w jeszcze jednym komentarzu. My wręcz pchamy się pod autobus nie wykorzystując szansy na przyspieszenie gry, takich okazji wbrew pozorom trochę w spotkaniu jest.

@Numer10: tak, LM i ligę trzeba oddzielić rzecz jasna. W LM gramy z drużynami z innym nastawieniem, mamy więcej miejsca i asów w rękawie. W lidze rozgrywanie od tyłu nie działa, drużyny nie dają się wciągnąć. My gdy mamy możliwość nie przyspieszamy, czyli de facto pozwalamy na ustawienie się przeciwnikowi, czyli przykładamy rękę do formowania tych niskich bloków o ironio. A z nimi mamy ogromne problemy, wtedy najczęściej pomagają nam rzuty rożne. Jeśli coś strzelimy to przeciwnik się trochę otwiera - a my jakbyśmy uważali, że robota zrobiona i tracimy koncentrację i notujemy dziwne straty piłki, a wtedy tak naprawdę jest okazja do tego, by iść za ciosem, bo mamy więcej miejsca.

Żeby nie było, ja widziałem pewne symptomy zmiany taktyki na początku sezonu, gdy często graliśmy szybciej i na większym ryzyku, np. z Liverpoolem, NU i w meczach ze słabszymi rywalami, z Tottenhamem też. Dużo więcej swobody i ruchu między liniami, szybkie rozgrywanie od tyłu, progresja przez środek. Mniej więcej do tego czasu to wyglądało na jakąś zmianę. Potem znowu zaczęło być wolno i czytelnie. Wszyscy jakby wrócili do ustawień fabrycznych, a Madueke i Eze przestali się podnosić z ławki.

@Mastec30 napisał: "A może to formuła Artety się powoli wyczerpuje."

jeśli nasz najlepszy strzelec w lidze ma 5 bramek, większość ofensywy od kilkunastu spotkań nie strzeliła bramki to musi to być kwestia systemu/taktyki/nastawienia. Gdyby to był 1-2 graczy ok, możemy wtedy mówić o tym, że ktoś nie dowozi i nie jest w formie. Druga strona medalu jest taka, że rywale już nas rozczytali, wiedzą z jakim nastawieniem wyjść, znają nasze sztuczki ze schodzącymi bocznymi obrońcami, skrzydłowymi grającymi szeroko, nasze rozgrywanie od tyłu tez nie robi należytej roboty, bo te drużyny nie dają się wciągnąć na nasza połowę. To widać było jak na dłoni w niedzielę, United zwarte, małe odległości między formacjami, to było idealne kompaktowe nastawienie. Dla kontrastu Inter, który w środę wychodził wysoko, a my bardzo skutecznie omijaliśmy ich pressing.

Dla mnie wygląda to tak - rywale już nas rozczytali, Arteta nie wypracował nowych sztuczek i schematów, postanowił tylko dodać inne profile jak Eze, Madueke i Gyo. To nie działa, bo oni nigdy nie grali w takiej taktyce i przeciwko niskim blokom w takim wymiarze. Z drugiej strony nie do końca im chyba ufa (ze względu na ryzyko?), więc w gruncie rzeczy nie rozumiem po co chciał ściągnąć piłkarzy o takiej charakterystyce. Nie lubi ryzyka i stąd mało minut Madueke i Eze, a to jest błędne koło i z drugiej strony nie pozwala im chyba do końca być sobą i wymaga dostosowania się do taktyki i systemu.

Jeszcze jeden aspekt jest taki, że mam wrażenie, iż nasi gracze są po prostu przeładowani instrukcjami i przesiąknięci nastawieniem z awersją do ryzyka. Żaden trener na świecie chyba nie chce, by gracze nie podejmowali autonomicznych decyzji w zależności od okoliczności. Chodzi mi o to, że Arteta może nakazuje im kontrolę, ale jednocześnie nie zakazuje podejmowania ryzyka, gdy jest ku temu okazja. Ale jakimś cudem tego nie robią choć powinni. To tez dla mnie kwestia trenera a nie indywidualna. Oni są zakodowani, mają wgrany system i tyle. Myślę, że część z nich straciła pewną piłkarską tożsamość. Gdzieś na pewno popełniono błąd i ja skłaniam się ku tezie, że część jest wykastrowana i nie wie już kim jest, a poza tym nie dostosowaliśmy za bardzo schematów i taktyki pod nowe nabytki, gramy to samo od półtora roku a to już nie działa.

@kaman17 napisał: "No taka rola obrońcy, że musi te ręce pilnować. Też grałem na obronie (bez znaczenia poziom, zasady są wszędzie takie same) i zawsze musiałem mieć w głowie, żeby ręce trzymać blisko siebie."

chętnie zobaczyłbym jak robisz wślizg trzymając ręce blisko siebie, jedną rękę spoko, ale druga zawsze będzie podpierać ciało i odstawać. Czy wślizgów w polu karnym mają nie robić w ogóle?

@Mastec30 napisał: "Chociaż to też imo dziwne reguły z tą ręką Maguire. Kumam że słuszna decyzja o braku karnego i trzeba to zaakceptować ale ja mam zawsze problem z takimi rękami. Bo jednak piłka leciała w światło i uderzenie w tą rękę było wyraźną korzyścią dla United. De facto Harry obronił ten strzał jak bramkarz. Ja bym w takich sytuacjach chyba dawał jednak karne. Tj. wtedy kiedy piłka wyraźnie idzie w światło bramki a korzyść z uderzenia w rękę jest tak duża"

Podobny case był przy braku karnego z ręką Ode na Anfield - Norweg się przewracał i dotknął piłkę ręką, oceniono że to było naturalne zachowanie, nie zwiększył specjalnie obwodu ciała i nie było w tym intencji.

Przy Maguierze - ok jest w tym korzyść dla united bezapelacyjnie, bo strzał mógł być w światło bramki, mógł paść gol, albo jakiś rykoszet albo dobitka. Tylko że no znowu wtedy mielibyśmy chyba dużo więcej karnych po pierwsze, a tego zwolennikiem ja osobiście nie jestem. Chyba że obrońcy nagle przestaliby robić wślizgi i tylko lataliby dookoła atakujących z tymi rękami złożonymi za sobą - to też swego czasu była dla mnie komedia. Rąk sobie nikt nie utnie, a interwencje obrońców powinny być naturalne i niewymuszone. Raczej powinni mieć komfort przy tego typu interwencjach jak wślizg/blokowanie. Ja bym chyba jednak wolał żeby to zostało.

@Gunnerrsaurus napisał: "Ale mam pytanie, bo pewnie były tutaj dyskusje. Dlaczego nie było karnego po ręce Maguire i nie było ręki przy bramce Dorgu? Ktoś to jakoś sensownie wytłumaczył?"

Maguire upadając czy tam robiąc wślizg został uderzony piłką w rękę po strzale Merinosa. To była naturalna pozycja i ułożenie rąk przy wślizgu. Dorgu bardziej skomplikowane, ale tam trudno orzec jednoznacznie, czy to był kontakt z ręką. Chyba stanęło na tym, że żadna z powtórek tego nie udowodniła, w sumie tam naprawdę ciężko stwierdzić, czy ta piłka nie uderzyła raczej jego boku/biodra, a ręka była na tej samej wysokości ułożona i to generuje ewentualne złudzenie zagrania ręką. Moim zdaniem słuszne decyzje.

Patrzę w tabelę i najlepsze ostatnich 5 kolejek ma United, które wygrało dwa spotkania i 3 zremisowało. Czyli de facto zrobiło 9/15 punktów możliwych. Poza tym najlepszy unbeaten run spośród pozostałych drużyn to 3 spotkania - Everton (dwa remisy i jeden win), Bou (2 win i 1 remis), Nottingham (2x win i 1 remis) oraz Burnley (3x remis :D).

Naprawdę to jest zupełnie inny sezon, w tej chwili nie ma pewniaków, nie ma co rozdawać punktów przed kolejką. Prawdopodobnie każdy faworyt potknie się jeszcze nieraz, bo takich potencjalnych skórek od banana może być po drodze bardzo wiele. Dlatego najważniejsza w tej chwili jest głowa. Trzeba jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę. Do tego moim zdaniem potrzeba nam teraz pewnych zmian - albo wrzucić do składu Eze, albo pójść all in z Ricem-Eze-Ode, albo Rice-Merino-Eze. Do tego miejmy nadzieję wróci Calafior i ja bym dał pograć Benowi. Jestem ciekaw jakby to wyglądało na te najbliższe kolejki, gdzie POTENCJALNIE można czegoś spróbować - trochę sobie zaprzeczam, ale co tam. Jestem ciekaw czy coś takiego jak zmiana kiełkuje w głowie Artety, może czas na większą płynność, wolność i swobodę tj. chaos? Eze to chaos, Calafior to chaos i najlepsze sezony Saki to te z Benem na prawej. Z przodu? Nie wiem sam. Jeśli Kai dalej ni może grać to może niech to będzie jednak Gyo? Może rozluźnimy szyki i będzie dla niego miejsce? A moim zdaniem Jesus nie wyglądał lepiej od niego z United, Szwed chyba więcej daje w pressingu. Jestem ciekaw co szykuje (bądź nie) Arteta na najbliższe spotkania.

A Nwaneri? Tak patrzac z boku, chłopak wychodzi w pierwszym składzie od razu w 1 meczu na wypo i strzela bardzo ładną bramkę w swoim stylu, ładne wejście między rywali i dobry techniczny strzał. Jak dla mnie na te 20-30 minut Ethan to mógłby być czasem game changer i antidotum na ten nasz jednostajny rytm bez zaskoczeń. Chłopak to jest kwintesencja fantazji i chaosu z przodu. Może w tym jest jego problem...

@Numer10 napisał: "Akurat sezon 2023/24 mieliśmy rekordową (albo tam 2) w tym klubie liczbę strzelonych bramek w sezonie. W zeszłym sezonie zaczęliśmy grać gówno jak Havertza zabrakło i to się już ciągnie."

91 bramek w PL, nasz rekord w lidze. Z perspektywy czasu ten sezon jest mega niedoceniany. Oczywiście bez trofeum, ale od połowy sezonu graliśmy piękny football, zabójczo skuteczny i z dużą wymiennością pozycji. Strasznie nie lubię kiedy ktoś pisze, że gramy nudno od 3 lat. To nieprawda. Wiem, że ludzie mają pamięć złotej rybki, ale polecam odpalić sobie wyniki z tego okresu (styczeń-maj), byliśmy prawie bezbłędni, mnóstwo pogromów z naszej strony. Imo to miał być ten sezon już wtedy...gdybyśmy w takim stylu wygrali PL to pewnie Arteta nie poszedłby w stronę większego pragmatyzmu i kontroli od zeszłego roku...taka moja teoria.

[The xG Philosophy] Arsenal (1.58) 2-3 (0.98) Man Utd

Como Fabregasa na 6 miejscu w Serie A. ostatnio rozgromili 6-0 Torino. Grają ciekawy football, tracą mało, świetni również w pressingu i wysokich odbiorach. Poza tym mają jedno z wyższych w lidze ball possession. 37 bramek strzelonych w lidze (II wynik) i 16 straconych (również II). Ciekawi mnie ten Cesc jako trener.

@drewniane_krzeslo napisał: "A prawda jest taka, że przyda się zimny prysznic."

który to już zimny prysznic? nasza ofensywa to już chyba od nich dostała wilka, albo zapalenia płuc i dlatego dalej tacy niemrawi.

@songoku95 napisał: "Dalej mamy 4 punkty przewagi - na tym etapie jest to mała przewaga ale zawsze to lepiej być tym co ucieka nie tym co goni."

Arsenal: potrzymaj mi piwo. taaak, historia pokazała, że my uwielbiamy być tym co ucieka :D

@darek250s napisał: "Nie panikuj. My jeszcze z tych 4 punktów powiększymy tą przewagę. Nie wierzę w tym sezonie w mentalność zwycięzców City."

ale to nie o mentalność zwycięzców City chodzi...tylko o naszą mentalność, która jest krucha. My przegrywamy sami ze sobą w tej chwili w głowach, City to po prostu drużyna która może potknąć się o kilka razy mniej.

@coooyg11 napisał: "Patrząc jak grają w tym sezonie komplet oczek będzie cudem, jednak nie takie rzeczy już nasze oczy widziały. Jeżeli City złapie kontakt na 1/2 pkt to już tego nie odda, a w meczu na Etihad z naszym metalem nas po prostu zmielą"

jeśli nasza przewaga stopnieje do 1-2 punktów to my tego nie dźwigniemy raczej. Tu nawet nie chodzi o to, że City jest świetne, no nie są, mają mnóstwo problemów. Tylko że jeśli stracimy punkty z Leeds dajmy na to to ja myślę, że naszym już spektakularnie padnie mental. Znowu mogą się odezwać demony z przeszłości, sorry ale gdy przegrywasz ligę 3 razy z rzędu to siedzi to mocno w głowie, mogą mieć flashbacki. Ja dalej uważam, że wygramy i będzie to zwycięstwo zrodzone w bólach, ale zaczynam dopuszczać do siebie myśl, że jak City zacznie nam faktycznie chuchać w kark to będzie pozamiatane. Jeszcze kwestia tego CC - tutaj boost może dać zwycięstwo w tych rozgrywkach. Jeśli przerżniemy CC i dojadą nas na 1-2 punkty to będzie za chwilę pozamiatane. Mental się może sypnąć całkiem również w LM. Śmiać mi się chciało z tego ciągłego "kolejny sprawdzian przed nami", no ale teraz to już naprawdę jest sprawdzian z całego semestru, albo i egzamin dyplomowy, szczególnie z naszego mentalu.

Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady