Komentarze użytkownika ozzy95
Znaleziono 3635 komentarzy użytkownika ozzy95.
Pokazuję stronę 4 z 91 (komentarze od 121 do 160):
@vitold napisał: "To teraz Zubi i Gyokeres :)"
ten pierwszy to niech lepiej nie wybiega w niedzielę na boisko.
@NeverLie2Me napisał: ""Thierry Henry on Mikel Arteta’s Arsenal defeat to AFC Bournemouth:
“Look, I’m going to say it how it is because people don’t like to hear the truth when it’s about Arsenal. This team is too comfortable. Too comfortable. You can’t be in a title race and play like you’re protecting something instead of going to take it.
I’ve defended Mikel Arteta many times, but today… I didn’t recognize that team. Where is the urgency? Where is the killer instinct? You’re playing AFC Bournemouth, no disrespect, and you’re moving the ball like you’re 3-0 up already. That’s arrogance, not control.
And this is the problem, it’s not the first time. When it matters, they hesitate. They overthink. They try to play the ‘perfect’ football instead of winning ugly. Champions don’t do that. I’ve been there, sometimes you have to suffer, sometimes you have to be nasty. I don’t see that edge in this team.
People will talk tactics, substitutions, whatever… but for me it’s mentality. If you keep dropping points like this, don’t talk to me about the title. You’re giving it away. Again.
And if Mikel Arteta doesn’t change something quickly, whether it’s the approach, the attitude, or even making big decisions on players, then yes, they will bottle it. And I don’t say that lightly… but we’ve seen this movie before.
At some point, you have to stop saying ‘we’re close’ and actually do it. Right now? They’re not doing it.”""
no to ja mam trochę inne wnioski i postrzeganie niż King. My nie jesteśmy too comfortable, tylko zesrani i sparaliżowani. Tak jakby strach przed porażką, czy strata bramki, podszyty tą pierdzieloną kontrolą paraliżował ich organizmy i wybijał korki w mózgu. To prowadzi to tej indolencji i całej opisanej sytuacji z brakiem kreatywności, braku killer instinct i nadmiernym analizowaniu. Dlatego nikt nie podejmuje ryzyka i podaję piłkę bezpiecznie do najbliższego. Oni się już boją każdej kolejnej porażki i odpowiedzialności za nią. Jeszcze miesiąc czy dwa też tak myślałem, że to kwestia lajtowego podejścia, teraz myślę, że przychodzi jednak zesranko i mental zaczyna siadać.
@szyszak napisał: "Ja np. do niej naszczałem i się śmialem z niego, za tydzień to się fajnie zestarzeje"
no to się może zestarzeć jak mleko. Ale jak naszczałeś to w sumie i tak wiadomo, że będzie śmierdzieć.
@Marzag napisał: "Tu spór zawsze będzie między panikarzami co panicznie reagują na każdą niedogodność i chcą zmian natychmiast,"
Panika po 6 latach bez poważnego trofeum przy wydanych milionach, braku presji ze strony właścicieli i ściąganiu praktycznie w 100% swoich piłkarzy i jednocześnie wynalazków. Faktycznie jako kibice jesteśmy rozkapryszeni, bo po 6 latach chcemy w końcu mistrzostwa od trenera, który właściwie dyktuje warunki w klubie. Z takim mentalem to my nigdy nic nie wygramy bo Arteta będzie tu miał swój poligon doświadczalny z top 2 jak trofeum i poprawianiu samopoczucia kolejnych wynalazków z Chelsea.
Nie mamy jaj, trener nie zarządza siłami mając najszerszy skład w lidze. Jesteśmy mistrzami listopada a w kwietniu większość podstawy nadaje się na turnus do Ciechocinka. Kompletna indolencja trenera i sztabu.
Czekam na fikołki niektórych. Jacy to potężni nie jesteśmy.
@damianARSENAL napisał: "myślę, że taki Kvara mógłby odbudować trochę Sake na prawej stronie, gdzie automatycznie jest kryty przez 2-3 zawodników."
no nie bardzo, jesli z przodu dalej bedzie biegac Gyokeres, ktory zagran Bukayo nie rozumie. Wtedy Saka dalej bedzie wygladac blado, biedny :( tak niewiele od niego zalezy... Najlepszy pomysl na odbudowanie Saki i ominiecie tych mitycznych 2-3 obroncow obok niego to postawienie na szybkie rozegranie z glebi i wlaczenie faz przejsciowych.
@adek504 napisał: "Ja mysle ze jednak nie dlatego
Tylko dlatego, ze jak rok temu w zimę nie wypalił Marmoush za 70 baniek to teraz w zimę kupili za tyle mu Semenyo, a jak rok temu Kushanov za 50 baniek nie byl wystarczjacy to teraz sprowadzili mu Ghuehiego co prawda za nieduża kwotę, ale za gigantyczna tygodniowke"
to jest nieco wygodna retoryka ale nieaktualna od mniej więcej dwóch lat. Nie sam fakt kupowania rzecz jasna, a to że City dominuje bo kupuje na potęgę. Po pierwsze już nie dominuje, po drugie my zainwestowaliśmy również mnóstwo kasy w lato i rywalizujemy właśnie z City w dołku a i tak jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte w lidze i właśnie dwa puchary położyliśmy frajersko w tym jeden z nimi. A dopełnieniem nieaktualności tej tezy obronnej Artety jest Liverpool Slota z zeszłego sezonu, który nie zrobił żadnych transferów i ligę wygrał w cuglach, także ten no... Wierzę, że wygramy tę ligę, ale mam wrażenie, że jeśli Arteta tego nie dokona to tu obrona tego "wyczynu" przebije sufit głupoty.
@sebaarsenal napisał: "Leci gość 4 na 4, na lewej stronie autostrada i nagle mu się przypomina, żeby się zatrzymać i zagrać do tyłu bo trener tak mówił"
No myślę, że tak właśnie to wygląda, bo to nawet nie wymagało wybitnej kreatywności, by podać te piłkę do boku. Której nawiasem mówiąc Declan nie ma na najwyższym poziomie. Jestem zdania, że to kwestia taktyki i wpajania instrukcji trenera, bo dotyczy nie tylko Declana. To samo robi Zubi, Ode więc skłaniam się ku tezie, że piłkarze na kierownicy grają to czego oczekuje od nich trener. A jeśli intencją trenera nie jest to, by zawsze nie wykorzystali szans na kontrę to widać ewidentnie, że sami już nie wiedzą co i kiedy robić, więc wracają do ustawień fabrycznych. To już jest konsekwencja prawdopodobnie przeładowania głów instrukcjami i wytycznymi. Nasi gracze są po prostu robotami, zatracili piłkarską tożsamość. Dlatego taki Nwaneri jest na wypożyczeniu, a Dowman i tak będzie wchodził na góra 10 minut. Młodzi mają zbyt duża fantazje i chcą grać szybko i do przodu, trzeba im to wybić z głowy.
@sebaarsenal: w tym wszystkim pamiętajmy o tym jak gramy od wielu wielu miesięcy. To jest też "wkład" trenera i sztabu z pewnymi wytycznymi. Naprawdę człowiek traci radość z oglądania piłki i ukochanej drużyny.
@IPiotrek napisał: "Jeżeli będziemy chcieli prowadzić grę to napewno Leo, jednak bardziej chciałbym zobaczyć od początku Maxa. On jako jedyny ostatnio ma ciąg na bramkę i jest dość skuteczny w swoich dryblingach."
wydać 180 milinów euro w jedno okienko na wzmocnienie ofensywy, a i tak liczyć w kwietniu na 16 latka z Akademii. Jakby to powiedział Palpatine -Ironic...
Ja tam na LM nadziei wielkich nie mam, niech oni przynajmniej dowiozą tę ligę. Od dwóch miesięcy jest mocny dołek z drobnymi przebłyskami, gra się często nie klei, zawodnicy nie wyglądają optymalnie kondycyjnie. Siadł też nasz pressing, a to była nasza największa broń jesienią. Mam nadzieję, że to nie jest wstęp do starego schematu z mistrzostwem listopada i dołkiem w kwietniu. Liga jest do wygrania, ale w LM spokojnie widzę 3-4 lepsze ekipy, które prawdopodobnie swój szczyt formy zachowały na wiosnę.
@zbysiufan napisał: "3 gole i zwycięstwo bez wymówek ."
spokojnie. Tto nie rok 2024
Trzeci na nadziei leci
@Garfield_pl napisał: "No co najmniej pozycję w top 2 regularnie :) a może w tym sezonie zagwarantuje PL i w następnych kolejne trofea, kto wie;)"
Aż normalnie pasowałoby wstawić tego mema z siwym Kotem, który za 10 lat mówi dalej to samo: Arteta przynajmniej gwarantuje 2 miejsce. Jeśli się w tym roku wywalimy na pysk w lidze, sorry ale tutaj jakaś zmiana nastąpić będzie musiała. Tu nawet nie chodzi o warsztat trenera itd. mental drużyny spadnie dramatycznie, prawdopodobieństwo wygrania czegoś za rok moim zdaniem będzie wtedy dużo mniejsze. 4 lata jako top 2 żadnego zawodnika nie będzie zadowolac i nie powinno. Naprawdę to już na nikim nie robi wrażenia, może te 4 lata temu można sobie to było tłumaczyć, że jest progres. Obecnie top 2 to sroga stagnacja. Oczywiście pisze czysto hipotetycznie, bo wciąż mam nadzieję na wygranie chociaż ligi.
Jak tam z Havertzem wyglądamy już lepiej w ofensywie czy jeszcze trzeba poczekać z kilka tygodni? I tak co roku mówienie, że ktoś wróci to w końcu zaczniemy grać, a potem się okazuje że inni grają a my zaliczamy zjazd.
@Nicsienieda napisał: "Ja najbardziej lubię jak biegam sobie na wałach, a jak przebiegam obok dużego psa to muszę na jego życzenie zwolnić, bo mnie zaraz hapnie. Psy > ludzie"
to prawda. Jak biegasz w mieście to ciężko się nie natknąć na psa i często zaczynają się jaja, na mnie już parę razy się rzucały. Dlatego no cóż rozsądek zwycięża, często zwalniam albo przechodzę na chód, gdy zbliżam ę do psa, a już szczególnie gdy biegnę za nim. Co nie zmienia faktu, że jeszcze większe przygody zaliczałem na wsi, gdy np. biegła zgraja z podwórka, które oczywiście nie było zamknięte. Na rowerze to samo. Psy są fajnie ale nie dla wszystkich, a większość społeczeństwa chce udowodnić, że każdy może mieć bez względu na sytuację rodzinną, mieszkaniową i materialną.
@SunTzu napisał: "To co by pokazala Polska jak dała sie zrobic jak dzieci chlopcom do bicia"
ja wiem, tak zawsze można napisać po takim meczu. Dlatego nadmieniłem, że to był żałosny występ z naszej strony. Ale serio, kto ogląda piłkę regularnie musiał widzieć różnicę w jakości piłkarskiej, to było imo kilka pięterek. Ich pomoc a nasza to była przepaść. Tym bardziej boli ta porażka, głupie błędy w obronie, brak równowagi między atakiem a obroną też się do tego przyczynił. Za mało pracy w defensywie ze strony skrzydłowych. Nie wiem co by pokazała Polska na mistrzostwach, bo do nich byłoby jeszcze trochę czasu na wnioski i zmiany ale faktem jest, że na te mistrzostwa pojechała drużyna, która zdobyła 2 punkty w całych eliminacjach... My poobijani z rozbitym mentalem i szatnią za Probierza potrafiliśmy wciągnąć 2 miejsce i np. zremisować z Holandią na wyjeździe. Więc sorry ale dla mnie Szwecja to jedna ze słabszych ekip, która pojedzie z Europy na mundial, a nam owszem powinno być wstyd ale jednak imo na razie kadra Urbana jakieś małe nadzieje pozostawia i wszystkiego jednym meczem nie można przekreślać. Zważywszy na to w jakim gównie byliśmy jeszcze parę miesięcy temu. W końcu dało się to oglądać i było się czym emocjonować.
Szwecja niech się tam cieszy, ale na mistrzostwach to będą chłopcy do bicia. Tak surowego i mało zorganizowanego zespołu na takim poziomie dawno nie widziałem. Tym bardziej żałosne, że daliśmy im strzelić 3 gole. Tej drużynie dalej brakuje lidera w obronie, Bednarek i Kiwior w takich momentach są sparaliżowani, bo dźwigają spory bagaż w pampersach. Wrzucić tam prime Glika i by to ogarnął.
@vitold napisał: "Ej, a czemu karne odejmujecie? Tak sie zastanawiam. To już lepiej chyba odejmować jakieś dostawienie nogi na pustą bramkę, na to samo wychodzi"
bo chodzi o Gyo, jakby tu był zamiast niego Sesko to normalnie by się wtedy liczyły te karne do jego statystyk. Tak jak istotne są statystyki Saki w wywalczonych rzutach rożnych i faulach. Nasza słaba gra w ofie sprowadza się do indolencji Gyo, reszta wywiązuje się znakomicie ze swoich zadań, obijając nogi rywala blisko linii końcowej i przetrzymując piłkę, tak by dać się sfaulować blisko pola karnego.
@vitold napisał: "1kg ryżu ok.3zł
1kg makaronu ok.2,5 zł
1kg kaszy jęczmiennej około 2 zł
6kg ziemniaków ok.8zł
2kg margarany ok 5 zł
150 bułek około 50zł
10 paczek Chochoszoków ok. 20
15 sosów do potraw jeden po około 50 groszy-około 7 zł, lub kilka sosów gotowych po ok.3 zł.
Razem około 100zł.
Zostało mi jescze 7 złotych z tej stówy. Nieźle.
Jak to jemy?
Rano zagtować gar sosu-mamy na 2 dni.
Pierwszy tydzień-makaron. 5 bułek dziennie, pół paczki Chocoszoków.
Drugi tydzień-ryż. 5 bułek dziennei, pół paczki Chocoszokw.
Trzeci tyedzień-kasza jęczmienna, 5 bułek, pół paczki Chocoszokwó.
Czwarty tydzień-6 kilo ziemniaków, 5 bułek , pół, paczki Chocoszoków."
to jest jadlospis na przezycie a nie zycie....
Czyli generalnie wychodzi na to, że cały ruch na stronie to zasługa jednego gościa, który pisze zazwyczaj sam do siebie i spiera się o Gyo i formę Saki xDDD absolute cinema.
Kto pamięta Arsenal z czasów prime RVP w cyrku się nie śmieje...Top 4 jak trofeum i lanie w 1/8 LM to był nasz sufit. Szanse na mistrzostwo? Praktycznie żadne. Co roku odchodzili kluczowi gracze do ligowych rywali, albo Barcelony. Czy RVP można mieć za złe, że odszedł do jednego z największych rywali? Pewnie. Czy można mieć mu złe, że chciał wygrać w końcu trofea? Jak ktoś już to wszystko przetrawił i nabrał dystansu powie, że w sumie nie. To jest zawodowy sport, piłkarz ma kilkanaście lat, czasem nawet nie o pieniądze chodzi a budowanie legendy, bicie rekordów i puchary właśnie, a to również definiuje karierę. Oczywiście zawsze można pójść drogą Tottiego, ale to już wtedy był gatunek na wymarciu. RVP pod koniec przygody z Arsenalem był najlepszym napastnikiem w lidze, rozegrał fenomenalne 1,5 sezonu ale nie miał żadnych szans sięgnąć po mistrzostwo z tym klubem, bo to nie był główny cel w tamtych latach. Czy był coś winien Arsenalowi? Być może, na pewno w głowach kibiców Arsenalu. Dla mnie tam zawsze będzie tym Judaszem, bo jako kibic Arsenalu go nie rozumiałem, ale teraz po latach jako człowiek a nie kibic, myślę sobie, że dla SIEBIE podjął najlepsza decyzję. Ale jego wypowiedzi po transferze i zakończeniu kariery w stosunku do nas są szmaciarskie, a w stosunku do United lizusowskie i za to ciężko mieć do niego szacunek. Ale no swój cel osiągnął, a my dalej przez lata cieszyliśmy się kwalifikacji do LM i tyle. Myślał o sobie a nie klubie i kibicach i to też jestem w stanie zrozumieć.
@mistrzu973 napisał: "Saka jako lider, może i zawodzi, ale ogólnie nie ma tragedii w porównaniu do innych"
Tylko, że on gra wszystko prawie, od deski do deski przynajmniej w lidze i LM, a bramkę/asystę notuje co 190 minut... Trossard jest przed nim a bramki nie strzelił chyba od meczu z AV w grudniu xD
@Rynkos7: no z Saką to jest tak, że mógłby być najlepszy ale niestety...przeciwnicy go podwajają i potrajają, więc do poziomu prime CR7, Salah, czy Henry nigdy nie dojdzie. W naszej fanbazie ssanie i głód na takiego generacyjnego grajka jest ogromne, ale Saka przy całej sympatii do niego pewnego poziomu chyba już nie przeskoczy. W ogóle z tych fikołków prób obrony jego gry w tym sezonie można ułożyć niezłe bingo:
- Saka jest podwajany a nawet potrajany,
- niby ma słabą formę a najlepiej punktuje w kanadyjce (nieaktualne od dwóch miesięcy),
- świetnie przytrzymuje piłkę i walczy,
- wiąże uwagę obrońców,
- ma przebłyski geniuszu (coraz rzadsze) więc warto go trzymać na boisku,
- Gyokeres go nie rozumie ( z rąk trolla naczelnego, ale co tam).
Saka w tym sezonie to złe decyzje, brak błysku i właśnie momenty, na które głównie składają się świetnie wykonywane rzuty rożne. To tyle. Nie pamiętam kiedy ostatnio Bukayo z kilka razy w meczy wziął na zamach obrońcę i odjechał z piłką, stworzył przewagę swoim ruchem, zdecydowaniem i bezpośrednią grą. Wszystko jest wolne i czytelne, pięć kontaktów z piłką, zwalnianie i podanie w poprzek i tak x10. Gość o tym statusie w klubie i z takim kontraktem musi dawać więcej, a trochę się boję, że ten solidny zjazd to też kwestia organizmu i konsekwencja kontuzji. Mam wrażenie, że Saka tego depnięcia i błysku jaki prezentował parę lat temu już może nie odzyskać.
A tu jak zwykle niektórzy tak wyłożą kawę na ławę, że poziom ligi jest gorszy i czołówka słabsza i tylko dlatego jesteśmy na 1 miejscu :D ta strona nie zawodzi. Dzisiaj się zastanawiałem, czy ja czasem rzadziej nie zaglądam, teraz już wiem czemu. A jak ktoś spłyca wszystko do braku 1 tygodnia przerwy to niech jeszcze się zastanowi nad PPDA, albo innymi statystykami i o tym ile się w PL biega i na jakiej intensywności i trochę ruszy głową, a nie trzyma głowę tam gdzie światło nie dochodzi, a Kazimierz Gorski mówi, że piłka jest okrągła a bramki są dwie dla wszystkich drużyn. A no i że jeszcze wszystcy grajo po 90 minut, więc skąd niby te różnice w poziomach ligi...
@Ech0z napisał: "Trochę to że zmęczeni sezonem do mnie nie trafia. Każda liga gra w piłkę, argument że my mamy trudne mecze co tydzień też działa w dwie strony. Skoro co tydzień mierzymy się najlepszymi to czemu gdy przyjedzie "cienias" z innej ligi to pakuje nam 8 goli ? Przecież tamci grają ze slabiakami więc muszą dostosować się poziomem do ligi gdzie grają cały rok. Tak działa sport bokser który walczy z mistrzami i dostanie leszcza powinien tego leszcza zlać jak psa a nie dostać nockaut bo tamten był bardziej " wypoczęty""
Ale Real, Atletico czy Barcelona to są leszcze?! Każda liga gra w piłkę, ale nie każda ma jeszcze puchar ligi i brak przerwy w grze w trakcie sezonu, gdzie gra się cały czas nawet w Święta i na początku roku. A intensywność ligi tez ma znaczenie, przecież PL jest na czele przebiegniętych kilometrów i liczby sprintów na mecz, to nie jest jakaś teoria wyssana z palca, tylko fakty które można sprawdzić w parę minut. Wszyscy grają ale nie na podobnej intensywności.
@Mastec30 napisał: "No to jak pisałeś że PL jest mocniejsza bo wyniki w Europie to te wszystkie argumenty nie miały znaczenia a teaz jak większosć poodpadało to nagle mają.
Trzeba sobie powiedzieć że wiele czołowych drużyn w Anglii ma po prostu gorszy rok. Dobili do jakiejś ściany. Jeszcze można było gadać że konkurencyjność wzrosła ale Puchary w Europie to teraz obaliły bo tam nie ma takiej fizyczności i można sobie lepiej pograć. Do tego fakt, że nagle może się utrzymać 2/3 beniaminków gdzie od paru lat wszyscy spadali. W tym roku jest kryzys w PL a nie rozkwit"
ja uważam, że PL jest dalej najmocniejszą ligą i przy okazji bardzo wyrównaną i chyba ta luka między klubami jeszcze bardziej się zmniejszyła w tym sezonie. Pozycja w tabeli w danej kolejce nie ma takiego znaczenia, zespoły walczące o utrzymanie regularnie urywają punkty dużym klubom. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że liga się wyrównała, bo faworyci są słabsi niż jeszcze parę lat temu, ale właśnie runda jesienna w pucharach pokazała, że są to dalej mocne ekipy w skali Europy. Teraz w tej rundzie jednak intensywność i brak przerwy w ciągu sezonu dają o sobie znać.
Polemizowałbym, że teraz nie ma fizyczności w LM i można sobie pograć, bo kluby PL mierzą się często z bardziej wypoczętymi rywalami, którzy nie mają dużych wyzwań co kilka dni w lidze. Zatem ta fizyczność działa na korzyść rywali z innych lig. Imo liga jest mocniejsza progresem średniaków i tym jakie warunki stawiają, jak są przygotowani fizycznie i taktycznie, trenerzy którzy mają świeże spojrzenie i całe sztaby które pracują nad rozpracowaniem rywala, mam wrażenie że PL pod tym względem jest lata świetlne przed La Liga, BL, Serie A a już na pewno Ligue1.
To mi zaczyna przypominać Serie A z przełomu wieków, gdzie przywiązywano ogromną wagę do kwestii taktycznych i fizycznych a faworytom ciężko się strzelało i grało do przodu, wielu genialnych napastników w tamtym czasie nie potrafiło podbić tej ligi.
@mistrzu973 napisał: "A mikel owszem wyniki od paru lat ma dobre, ale pucharów malo, a do tego przecież Mikel tez miał początek mocno średni żeby nie powiedzieć słaby."
Mikel początek miał taki, że reanimował trupa a i tak wygrał w pierwszym sezonie FA Cup. Potem bywało jeszcze różnie, ale było widać myśl i zmysł taktyczny, a kadra wymagała przebudowy. U Roseniora - sam nie wiem poza tym, że jest mocny na konferencjach. Jednego jestem pewien, nikt mu nie da tyle czasu co Mikelowi w Chelsea, więc pewnie musi się bardziej sprężyć...np. już po przerwie na reprezentacje podejmując u siebie City ;)
@TlicTlac napisał: "Ja rozumiem, że miałby sobie usiąść na krześle i już nic nie robić, bo dostaje w tyłek? - gra się zawsze do końca, nawet jak jest niekorzystny wynik.
Brazylia po dostaniu 5 bramek od Niemców miała sobie usiąść i nie wychodzić na boisko, i dać walkowera, bo będzie mniejszy wynik? - strzelili gola honorowego, dostali 2 i skońćzyli z 1-7.
Zawsze można stwierdzić, że w przerwie, jak ktoś CI strzelił 5 bramek, to Ty w teorii w drugiej połowie też możesz strzelić 5 bramek.
Gość się stara, robi cokolwiek, żyje meczem, może i na pokaz, ale wolę takiego trenera niż jakiegoś, który siądzie na tyłku, będzie przeżywał i kompletnie nie będzie pobudzał mentalu swoich zawodników.
Arteta przecież też żyje przy linii."
No generalnie trochę to dla mnie karykaturalne i właśnie na pokaz dlatego wyraziłem opinię. Na razie mogę stwierdzić, że jest złotoustym trenerem, który żyje meczem i zbiera solidny oklep w 1/8 finału LM a w lidze gra bardzo w kratkę i to tyle. A Arteta robi wyniki od paru dobrych lat i to na pewno świetny trener, tego o Roseniorze nie mogę na razie powiedzieć.
Co nie zmienia faktu, że może coś jeszcze z niego będzie, ale nie sądzę, że w Chelsea mu wszystko kliknie. Na razie gość wygląda mi na ETH v2, który wali jakieś komunały na konferencji a wyniki takie mocno średnie. No bo umówmy się ten dwumecz z PSG to jest blamaż. Ale swoją drogą wchodzenie w taką rolę Czarusia-Mruczusia z hasłami, które można sobie wytapetować w kuchni albo stworzyć z nich bingo wpisów HRowców na Linkedinie może jeszcze jakiś czas robić dobre wrażenie np. na decydentach Chelsea, więc bezpiecznie obstawiam zwolnienie do końca roku. Bo myślę, że to jeszcze nie trener na ten kaliber klubu i o takiej specyfice.
Widzieliście jak Rosenior około 80 minuty zaczął coś naprędce notować na kartce, tę samą kartkę przekazał Garnacho, gdy go wpuszczał w 84 minucie przy stanie 2-8 w dwumeczu :D czy tylko ja mam wrażenie, że ten gość to przerost formy nad treścią? Jego sposób wypowiedzi czasem zalatuje tanim kołczingowym paplaniem, słynna interpretacja słowa manage i jeszcze trochę pewnie by się tego znalazło. Ciekawe kiedy Chelsea będzie szukać nowego trenera, obstawiam końcówkę roku.
@youngboy napisał: "Wcześniejsze rundy były transmitowane przez strony bukmacherów (np. STS TV), tylko trzeba mieć konto."
już widzę jak to będzie ładnie i płynnie smigać, jeśli liczni kibice obu klubów a i postronni będą się tam logować i odpalać, tym bardziej że w lidze nikt równolegle nie gra. Trzeba będzie pewnie szukać zagranicznych streamów.
@kamo99111 napisał: "W końcu! O taki Arsenal nic nie robiłem :-D"
Robiłeś, robiłeś. Płakałes cały sezon, że znowu nie będzie trofeów z taką grą. Także bezczynny nie byłeś.
@Jack_Herrer napisał: "Trzeba było go brać za te naście baniek, z marszu posadzilby Martinellego i backup za Trossa. Po tym sezonie w Porto będą za niego wołać z 50"
weź łyk zimnej wody albo pięć :D
@Czeczeniec napisał: "Oby tylko bez Szweda w podstawie, bo z automatu gramy zawodnika mniej. Niech wejdzie lepiej w drugiej połowie i może coś wklepie do pustej."
Przeciez Isak ma kontuzje, a ty pomyliles strony.
@ladinho91 napisał: "Cieszy mnie fakt ze jest ostre narzekanie na Sake, bo to prawdopodobnie oznacza, że zaraz wygra nam jakis mecz przebłyskiem geniuszu :)"
dobrze napisałeś, przebłyskiem może nam coś wygra. Saka od dłuższego czasu ma tylko przebłyski ;)
@Rynkos7 napisał: "https://x.com/mariescobarpme/status/2033208472473334233?s=46&t=RvVoACxSrjjJGqHY28sOcA
Ale się Marzag musiał podjarać"
Marzag: ale Gyokeres za to nigdy nawet nie znalazłby się w takiej sytuacji.
@1flower1 napisał: "Saka jest bardzo przewidywalny. Dawniej Roben też taki był. Z tą różnicą że Roben mimo tej przewidywalności był zabójczo skuteczny."
Robben może i był przewidywalny pod kątem legendarnego zejścia na lewą, ale na tym jego przewidywalność się kończyła. To był potwór przyspieszenia, zmian kierunków w pełnym biegu z piłką, do tego genialna technika prowadzenia tej piłki, krótko przy nodze, świetny strzał. Sorry ale Bukayo to nie ta półka i śmiem twierdzić, że nigdy na ten poziom nie wskoczy. Saka nie ma tej lekkości ruchów, techniki użytkowej, biega dosyć ciężko i na piętach. Strasznie irytuje to jego poprawianie piłki, jak już schodzi na tą lewa nogę często potrafi tracić równowagę i oddaje jakieś farfoclowate strzały, to są braki w koordynacji i technice. Jedyne co go ratuje w tej chwili to wrzutki i to zazwyczaj te ze stojącej piłki, co też daje do myślenia w kontekście jego techniki.
@BizoNxd6 napisał: "Jasne cieszcie się z porażki city, ale w lidze później pójdą jak walec :)"
A no tak robotyczne City już za chwilę zaskoczy na stałe. Tak mówią od paru miesięcy a tymczasem problem z pokonaniem u siebie walczącego o utrzymanie Nottingham. Osobiście nie mogą ostatnio na nas patrzeć, obrzydzają mj skutecznie nasi gracze najpiękniejszy sport na świecie, ale no to City to już nie jest to samo co 2-3 sezony temu. Ja tu nie widzę walca tylko drużynę w przebudowie i trenera który już chyba jedna nogą na wakacjach. No my jesteśmy przynajmniej skuteczni.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@arsenallord napisał: "Lekko śmiechłem. Arteta to tam po zwycięstwo w postaci 0-0 maksymalnie jedzie"
Rozwalcujemy ich bez litości srogim 0-0. Do hijlajtsów pójdą piękne parady Rayi i wślizgi Gabiego. Guardiola w tym meczu będzie sobie wyrywał ostatnie włosy (czyli brwi), a kibice Arsenalu zaopatrzeni w recepty na psychotropy będą siedzieć spokojnie i potulnie oczekując na ostatni gwizdek arbitra.