Komentarze użytkownika pablofan
Znaleziono 6929 komentarzy użytkownika pablofan.
Pokazuję stronę 13 z 174 (komentarze od 481 do 520):
@adek504: ciii… bo argumenty im zabierzesz na obronę niewykorzystanego potencjału naszej bestii ;)
@alexis1908: ciągle? Chyba mnie z kimś mylisz ;)
Co nie zmienia faktu, że wolałbym Sesko u nas niż Gyo
@alexis1908: i potem się takiemu DNA mułów załączy ;)
@Matelko: no kolejny to Gyo ;)
@Marzag: taki Berta sie nabrał na te filmiki, to może znajdzie się kolejny taki spec i uda się odzyskać większość kasy.
Ktoś kto ten filmik wykonał musiał się baaardzo mocno napracować by ogarnąć taką „dobrą” kompilację jak już w 01:43 na 11+ minut mamy podanie ze spotkania sprzed tygodnia czy dwóch? ;D
@Matelko: „Z Interem na galowo po 3 punkty!
Mój skład:
Trossard - Havertz - Saka
Rice - Eze - Zubimendi
Timber - Gabriel - Saliba - White
Raya”
Wyjdą jutro tak, aby nie przegrać. Nie spodziewam się, że będą forsować tempo i walczyć jak nigdy o te 3pkty.
Na pewno będzie rotacja
@arsenallord: „Nie no zdeterminowanie wybieram wygranie w pucharze. Na ten moment porażka w lidze nie miałby aż takiego znaczenia”
A ja przypomnę, że dwa sezony temu jedna porażka za dużo kosztowała nas mistrzostwo :)
@alexis1908: „Latem trzeba brac Van Persiego juniora juz strzela w lidze 19 lat jak ma technikę i nogę ułożoną po ojcu to zrobi karierę :D”
Oby tylko zdrowia nie odziedziczył ;)
@adek504: „Fajnie jest pokonywać zespoły z big6 i bardzo bym chciał je rozbijać, ale finalnie najwięcej daje wygrywanie ze słabszymi drużynami, bo to na nich mozna nabic najwięcej pkt”
Póki co to ledwo z nimi wygrywamy w ostatnim czasie lub remisujemy :) a w porównaniu do zeszłych sezonów, to nawet z big przestaliśmy dobrze punktować. Tyle i aż tyle. @NicolasJover:
„Przecież sam sobie odpowiadasz, mamy 7 pkt przewagi, niektórzy w takim momencie sezonu rok temu juz wkładali puchar Liverpoolowi do gabloty ..”
My nie jesteśmy Liverpool. Od 22 latach czekamy na mistrzostwo. Nie wygraliśmy LM. Finał zagraliśmy ostatni raz w tych rozgrywkach 20 lat temu.
Po ostatnich sezonach gdzie STRACILIŚMY również przewagę punktową na rzecz np. city, czy miejsce o LM,
Ciężar oczekiwań jest ogromny na tej drużynie! Po za tym, że słabo nasza gra wygląda, bo jak sami twierdzicie, zawodnicy „czują”, że powinno być lepiej, ale jednak jest jak jest, to ta presja jest ich największym wrogiem! A naszym koszmarem. 20 ponad lat śledzę ten klub, a meczów z takim NFO było co nie miara! Czy to Everton czy Southampton ostatnio AV. Zawsze ktoś nam nie leży ;)
Chce zobaczyć energię,determinację i wolę zwycięstwa! Nie bezproduktywne kopanie wzdłuż i wszerz boiska piłki… i to przez naszych obrońców, a drużynę, która robi wszystko, aby sięgnąć po ten puchar! Ludzie! Jak nie ten rok, to ku**a który?
Możemy sobie wmawiać, ze obecnie jest ekstra bo to i tamto, ale nie jest. Mecz z mulami ma być takim spotkaniem, gdzie pokażą, że idą jak po swoje. Jak nie to możemy zapomnieć o czymkolwiek.
@NicolasJover: @adek504: świetnie, bardzo się cieszę, ale wciąż są mecze do rozegrania. Z taką grą jak prezentują, z formą niektórych piłkarzy jaką zaprezentują, to bez poprawy nie ma co liczyć na końcowy sukces.
Mam ogromną nadzieję, że się mylę, ale po tym co „tydzień” widzę na boisku jest mi ciężko być pozytywnym
@adek504: jest tak, że mamy 7 punktów. 2x pod rząd nie wykorzystaliśmy potknięć rywala. Enty mecz z rzędu zagraliśmy jak ofiary, a nie drapieżnicy, którzy czują głód.
Nawet Rice już kolejny mecz z rzędu zaczyna się wku**iac na to co my gramy. Też bez powodu? Akurat jego reakcja jest warta tych wszystkich słów, ktore tutaj wypisujemy. Nie jest dobrze, ale sytuacja w tabeli póki co daje nam złudne wrażenie spokoju.
A co do meczu z mulami, jeżeli nasi zawodnicy nie zmotywują się na tak ważne spotkanie, na derby z odwiecznym rywalem, to jak mam później sadzic, że będzie lepiej?
Muły mimo kryzysu na takie wielkie mecze potrafią się świetne zmotywować i zagrać przyzwoicie, a my póki co nie mamy za bardzo czym pochwalić się w obecnym sezonie ze strać z BIG 6. Totków nie ma co brać pod uwagę, a ostani mecz z Chelsea to był mimo wszystko niezły kabaret, z którego wyszliśmy obronną ręką. Także dlatego występ w tym meczu może nam wiele powiedzieć o stanie naszego zespołu.
@Mastec30: co oznacza jakość? A oznacza to jak radzimy sobie pod presją przeciwnika na boisku, jak odpowiadamy na zaistniałe wydarzenia w trakcie meczu, jak gramy z piłką czy bez niej. Jeżeli biorąc pod uwagę to, że w zepsole nie ma już Sterlinga, który nie potrafił DOSŁOWNIE przyjąć pilki i wykonać choćby jeden dobry rajd bądź utrzymać się na nogach. Następnie, Jesusa forma tak „urosła”, że już jest w stanie sie nie przewrócić biegającą, to faktycznie można powiedzieć, że jest lepiej :)
Ale biorąc pod uwagę występy Gyo, to tu nie ma co mówić o jakiejkolwiek jakości na miarę klubu aspirującego o mistrzostwo czy walkę o puchar LM.
Dziś mamy 7! Punktów. W ostatnich latach mało taka przewaga znaczyła nawet i na późniejszym etapie sezonu. Także pokora bo rywal za darmo nic nie da.
@NicolasJover: bo ponad 20 lat kibicuje temu klubowi i już mniej więcej wiem czego się spodziewać na danym etapie sezonu. Co więcej, od prawie 3 sezonów jakość naszej gry leci na łeb. W obecnym to jakieś apogeum. Jak jeszcze w ostatnich dwóch sezonach można było tylko narzekać (głównie) na atak, tak w obecnym nawet środek nie funkcjonuje. Presja z każdym meczem rośnie i tak samo oczekiwania oraz frustracja z tym związana.
Oglądać naszych zawodników na boisku myślę, że już jestemy w stanie wyciągnąć jakieś wnioski i niestety nie ma za wiele pozytywów. Jedyny to ten, że wciąż jesteśmy na szczycie tabeli, ale na jak długo?
Z taką ogarnizacją grą, fatalna postawa w ataku i chaosem w środku ciężko być dobrej myśli - I to mnie martwi.
Za tydzień muły. Wynik tego spotkania jak i sama gra prawdopodobnie zdefiniuje nam już dalszą część sezonu.
Kolejna rzecz, jeżeli MA jest niezadowolony czy niektórzy liderzy w zespole to na jakiej podstawie ja mam się cieszyć? Póki co nie ma nic pewnego.
Czemu tak zakladam? A bo od 3 sezonów czekam na poprawę w wyżej wymienionych kwestiach i nic się nie poprawiło, a wręcz doszlo kilka elementow, w ktorych jesteśmy jeszcze słabsi niż w poprzednich sezonach -.-
@Ech0z: problem polega na tym, że jakoś gry zespołu spada co sezon. W tym to już w ogóle jakaś katastrofalna. To nie jest problem, który pojawił się nagle. Trwa to już conajmniej 3ci sezon i w tym cała rzecz.
@Ech0z: odsyłam do komentarza użytkownika coooyg11. Pięknie i trafnie napisane.
Jeżeli Ty nie widzisz problemu, to cieszę się twoim szczęściem.
Wyniki wynikami, a gra grą. Niestety jedno nie idzie w parze z drugim i o to całe zamieszanie :) długo na tym co gramy nie pociągniemy. Póki co cała liga zmaga się z różnymi przeciwnościami, a my, dzieki szerokiej kadrze oraz świetnej postawie formacji obronnej, znakomitym wykorzystywaniem szans ze SFG jesteśmy gdzie jesteśmy - na szczęście.
Niestety jeśli nie poprawimy gry, to długo na nim nie zostaniemy. Jeżeli jeden z liderów kolejne spotkanie z rzędu jest wku**ony na to co gramy, to ja nie rozumiem jak można nie podzielać jego zdania :) nasze miejsce w tabeli nie zmienia faktu, że jesteśmy w tragicznej formie i ratują nas tylko i wyłącznie indywidualności. Tak przepychać calego sezonu nie damy rady, a przykład tej nieporadności mieliśmy np. W ostatnim meczu, ale niestety trwa to znacznie dłużej.
Sezon jest długi i dzielenie skóry na niedźwiedziu na tym etapie sezonu jest mocno nierozsądne. Na obecną chwilę nie mamy mistrzostwa, nie mamy też żadnych gwarancji, że wygramy cokolwiek. Natomiast z taką grą na pewno sobie niczego nie ułatwiamy.
@Be4Again: „Nasz trener robi wszystko żeby obrzydzić nam ten sezon. Ostatnie dwa mecze w lidze to męczarnie dla oczu…”
Haha dwa?:D cały sezon wygląda jak te dwa ostatnie spotkania ;p czasem się zdarzy w miare dobra gra, ale to tak nie za często nas rozpieszczają ;)
A jakby cofnąć się sezon czy dwa temu…. Ehh lepiej nie pamiętać XD
@mistrzu973: hehe dobre. W sumie nie glupi pomysl, ale mysle, ze Adama Traore byłby lepszą opcją XD na pewno szybko biega i wtedy byśmy zobaczyli co to jest szybko biegać na środku ataku ;D bo Gyo z pewnością szybko nie jest.
@kamo99111: „Jednak ściągnięcie zawodnika na pozycję, która jest nawiększą bolączką w klubie od wielu lat na tzw. Pałę to amatorszczyzna ;-)”
To samo uważam. W sumie nagła decyzja o kupnie tego kloca była dla mniej nie małym zaskoczeniem. Mocno się dziwię, że się ugięli. Arsenal odbudował się bo konsekwentnie wykonywali plan, krok po kroku dokładali kolejne cegiełki do obudowy tego klubu, a w tak bardzo ważnej kwestii pozwolili sobie na to, aby jakiś świeży typ mógł z siebie zrobić gwiazdę okna. Ehh. Szkoda… Ale największy mam żal o to, że nikt w tym klubie nie próbował zatrzymać tego transferu. Na samym kompilacjach sprzed transferu było widać, że to sękaty napastnik, który nawet z glowki nie potrafi zdobyć bramki. Byłem i wciąż jestem przeciwnikiem tej postaci w tym klubie. Nawet jak próbowałem mieć nadzieję co do Gyo, to wystarczyło, że zobaczyłem jego kolejny „występ”… Szybko mnie pozbawił jakichkolwiek nadziei.
Oby MA się obudził i przestał na niego stawiać, a ten cały Berta jak jest taki zajebisty to niech spróbuje odzyskać za to drewno hajs.
O zakład idę, że on 10 bramek w lidze nie strzeli (bez karnych).
@aguero10: w tym rzecz, że przy tym co gramy, jak wysoko naszą linia obrony podchodzi pod pole karne rywala, takie ryzyko jest destrukcyjne. Znamy to z autopsji bardzo dobrze. Wielokrotnie karano nasz za nonszalancję pod polem karnym rywala. Myślę, że dobrze pamiętasz sytuację, w których zle podanie tego typu w ataku rodziło kontrę przeciwnika i pogoń naszych obrońców w nadzieję na przerwanie kontry. Zazwyczaj była to strata bramki. Teraz ewidetnie tego nie robimy lub dzieje się to gdy zaistnieje wysoka szansa powodzenia na takie zagranie. Dlatego dobra gra bez piłki i wyjście do piłki na wolne pole jest kluczem do grania „ryzykowniej”. Z Gyo i Martinellim tego nie ma. W ogóle nie pokazują się do tego typu zagrań, a jak już coś wyjdzie, to no. Gyo nie ogarnie z… wielu różnych powodów.
Gramy bardzo taktycznie i wejście Kaia czy w pucharze czy powrót Bena, pokazuje.c że że możemy tak grać, ale muszą być do tego wykonawcy… świadomi i odpowiedzialni. Saka i Ode takimi są. Dlatego rozumiem twój odbiór jego gry w taki sposob, ale on jako kapitan odpowiedzialny za wynik i zespol, woli nie ryzykować gdy nie widzi korzyści, a może to przynieść stratę.
Co nie zmienia faktu, że jednak widziałbym go jako cofniętego rozgrywającego.
@alexis1908: na ławkę przyjacielu. Na ławkę :)
@alexis1908: a kiedy skład był kompletny?
Transfery, który przyszły w lato to nie były transferami do 1 składu. Jedynie zubi oraz… Gyo -.- który się okazał katastrofą
@aguero10: no to masz eze :D kolejny czarodziej co znika. Prawda jest taka, ze narzekamy na Ode czy Sake, ale to sa bardzo jakościowi gracze. Potrzeba tylko zawodników o zbliżonych umiejętnościach wokół niż a jestem pewien, że coś się ruszy.
Z Gyo i Martinellim gramy w 9ciu i nie ważne co by oni zrobili to trzeba liczyć na cud, że Gyo odda strzał albo przyjmie piłkę, a do Martinelliego uśmiechnie się szczęście przez co będzie w dobrym miejscu w dobrym czasie i dobrze kopnie piłkę ;)
@aguero10: Trossard ma magiczne momenty, ale mimo wszystko wyżej cenie Sake. saka gra bardzo taktycznie i generalnie wszyscy wiemy, że może więcej. Jego lekkość z piłką czy zawziętość przy jej utrzymaniu budzi podziw. Nawet jak mu nie idzie, to i tak drużyna w niego wierzy i tą piłkę przez niego zagrywa.
Leo jak ma formę to również bywa „magiczny”, ale jednak nie jest to o u niego taka stałą jak u Saki. Wczoraj Leo wszedł… i tyle można powiedzieć o jego występie. Saka natomiast próbował i nawet był blisko jako chyba jedyny. Z pewnością drugi taki Jak on nam nie zaszkodzi, a tylko wzmocni ;)
@alexis1908: ode byłby świetny gdyby nie musiał grać ofensywnej roli. Bardziej taki organizator gry środka jak w ostatnich latach Modric w RM. Jego kontrola tempa, zwinność i niekiedy spokoj z piłką przy nodze byłby zbawienny w głębi naszego ugrupowania. No i warto docenić jego pressing. 10/8 to nie jest jego rola.
@Marzag: ja uważam, że na obecną chwilę priorytet to LS. Mamy Merino, Kaia i od biedy Jesusa czy Martinelliego. Nawet Leo tam zagra, ale pozycja LS jest zdecydowanie kluczowe w naszej układance. Bez gracza o podobnym poziomie do Saki na tej pozycji, jakość naszej gry się po prostu nie poprawi.
City akurat jest tutaj świetnym przykładem. Kupili już chyba 4tego skrzydłowego w ostatnich 3 okienkach na LS z nadzieją, że coś się poprawi w ich grze.
Saka mimo, że nasza gra wygląda schematycznie, to jednak facet nie robi wszystko, aby wciąż zaskakiwać przeciwnika. Takiej samej energii potrzebujemy także po drugiej stronie boiska.
Napastnik może poczekać, póki co wystarczy, że będzie ogarniał taktykę, nie miał problemów z przyjęciem piłki , wykazywał się końskim zdrowiem i oczywiście dołożył pare asyst i bramek w sezonie. Akurat takich już mamy ;p
@Rynkos7: „ Nie bo Gyokeres przynajmniej zmęczy takiego obrońcę a Jesus nie. Zresztą to zależy od przeciwnika, od tego z kim będzie się mierzył itd. więc to już tylko taka gdybanina.”
Póki co to ja co mecz widzę Gyo bardziej zmęczonego od obrońców go kryjących ;)
Akurat wczoraj był tego idealny przykład. Nie dość, że nie dał rady przyjąć porządnie piłki, to jeszcze sił mu brało by za nia biec xD
@hanzo88h: „ To jest fenomen że drużyna po 6 latach nie jest w stanie przeprowadzić 3-4 akcji na jeden kontakt albo wyprowadzić kontry. Arteta wtopi to mistrzostwo ma w tym spore doświadczenie.”
Wczoraj nasz środek ledwo kilka podań pomiędzy sobą potrafił wykonać.
Miałem wrażenie, ze obrona broni, rozgrywa i jeszcze stara się bramkę strzelić XD
Nasze próby wyjścia spod pressingu NFO na własnej połowie kończyły się z reguły cofnięciem piłki do rayi, zorientowaniem się, że w pomocy nie ma do kogo zagrać i w konsekwencji szła „laga” do przodu… tak nie gra topowa drużyna. Jesteśmy w obecnym sezonie wykastrowani w ataku tak jak i w pomocy. Winie za to tak samo Artete jak i Zubiego. Przy nim na 6tce ktoś ciągle musi być bo on inaczej nie potrafi rozdawać piłek w środku. I to ciągłe zrównywanie się naszych ofensywnych zawodników z linią obrony też nie pomaga.
@coooyg11: ja stawiam na zdobycz punktowa w okolicach 80 punktów +/- 5 pkt.
Jeśli gra się nie poprawi będzie nam bardzo ciężko w daleszej części sezonu i modłę się o to, aby cały peleton nie wyszedł ze swoich obecnych problemów.
@Matelko: akcję solową z jego wczorajszego spotkania zapamiętam na całe życie! Żeby gracz za taką kasę nie potrafił przyjąć piłki, a następnie wypracować sobie dogodnej pozycji do strzału to istny kryminał.
To MIAŁ być gotowy produkt. MIAl zmienić oblicze naszego ataku. MIAŁ strzelać gole! A on k*rwa ledwo z piłką przy nodze się porusza… a to nie wszystkie jego (nie)specjaliści. Dramat.
Już wole żeby Martinelli grał na tej 9tce… samo to wiele o nim mówi.
Liga jest w kryzysie. W sumie każdy zespół ma swoje problemy. Na obecną chwilę wychodzimy na tym najlepiej bo mamy świetnych obrońców, którzy potrafią zrobić różnicę i zdobywać nam punkty. Na dodatek jesteśmy mistrzami rzutów rożnych… póki co ;) choć nie zawsze nam się trafi z tego gol, ale jednak zdobywamy z nich gole dość regularnie.
Co do wczorajszego meczu i sytuacji w tabeli, to cieszmy się, że tego wczoraj nie przegraliśmy. NFO walczy o utrzymanie, jest w rozsypce, a mimo to sprawili nam sporo problemów w obronie.
Co do city, to gdyby nie ich słaba forma już byśmy zrównali się z nimi punktami, ale jak pisałem wyżej, angielskie topowe zespoły w tym sezonie zmagają się ze sporymi problemami czy to formy czy kadrowymi. Także fajnie, że jesteśmy na 1 miejscu, ale nasza gra jest fatalna, szczególnie ta w ataku choć pomoc w obecnym sezoni jest rowni chaotyczna. Jeżeli nie poprawimy jakości gry to od przyszlego tygodnia możemy być już w naprawdę kiepskich nastrojach.
Nawet finału PLA nie jesteśmy pewni bo z taką grą jednobramkowe prowadzenie to niewiele przeciwko Chelsea, do której wróci juz caicedo czy James.
Licze na poprawę, ale od początku sezonu nasza gra zamiast sie poprawiać, to staje się coraz to słabsza.
@Patriko: do wygrania ligi jeszcze długa droga. Tyle tak na to czekam, że nic nie jestem pewne póki po to nie sięgną. Niestety. Myślę, ze to normalne odczucia. Szczególnie, że w ostatnich latach udowodnili, że utrzymanie ciężaru związanego z Pogonią za mistrzostwem nie jest łatwą rzeczą. Presja będzie rosła z każdą kolejką; każda taka „wpadka” i swój objaw będzie miała w tym jak będziemy wyglądali na boisku.
@Patriko: wystarczy spojrzeć na tabele i cała liga w tym sezonie mocno się zmaga z problemami
@alexis1908: no to wisienki. W którym kolejnym też zrobił OG. Już nie pamiętam dokładnie.
Generlanie robi swoje
@alexis1908: i Everton ;)
@NicolasJover: w tym rzecz, że nie my jesteśmy tacy mocni tylko city takie słabe ;) a my zamiast to wykorzystać sami się potykamy.
Dla tych co uważają, że dzisiejszy mecz to jednak pozytyw… polecam włączyć powtórki z ostatnich starć z wilkami, Evertonem i bournemouth, a na koniec to dzisiejsze. Gratka dla oczu. Na deser z live też można.
Następnie znajdźcie różnice ;) a nie o gole mi chodzi.
@Damper: ile takich strzałów było w drugiej połowie?? Jeden saki.
@kamo99111: „Garfield przyjacielu... Tu nie chodzi o wygrywanie co mecz. Po prostu powinniśmy wykorzystywać potknięcia City. ”
O toż to! Powinni dziś wyjść i pokazać wyższość nad rywalem. Energię, determinację i przede wszystkim chęć! A jednak ten mecz wyglądał jak jakieś niedzielne granie na prowincji
@Dziadyga: „Ja się boje tego scenariusza z Villą,to by był gwóźdź do trenerskiej trumny w Arsenalu Artety.A dla kibiców kopniak prosto w ryj przez krzywego Unaia..”
Ale oddałoby to cały arsenal w jego ostatnich 20 latach historii. Odkąd pamiętam to jak nie głupie czerwone kartki bramkarzy czy obrońców w istotnych starciach czy fatalna gra w pierwszych 15 minutach spotkań lub okrutnie kiepski mental w spotkaniach o „ciężkiej wadze”… i to nawet z takimi drużynami jak Southampton ;) niszczyło nasze marzenia.
Wiecznie coś i to głównie przez naszą słabą postawę.
Rozumiem ciężar oczekiwań, ale albo oni chcą to wygrać albo niech juz sobie dadzą spokój. Dziś nie pokazali nic! Dosłownie nic! Z drużyną, która bije się o utrzymanie. Zero chęci! Gdybym to chociaż widział… ehh
Nie przeżyję takiego zawodu. Z meczu na mecz wyglądamy fatalniej i nic nie zmienia się na lepsze.
Porażka za tydzień będzie naszym gwoździem do trumny.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Marzag: ja naprawdę nie potrafię zrozumieć co ludzie w nim jeszcze widzą. Także cieszę się, że nie jestem w tym sam.
Jego ostatni rajd albo w ogóle próba przyjęcia piłki i wykonania z nią sprintu wprawiło mnie w takie osłupienie, że do tej pory się zastanawiam jak ten gość się u nas w ogóle znalazł.
Patrząc na Gyo, to człowiek żałuje, że jednak nawet takiego nktiaha już już w składzie nie ma -.-