Komentarze użytkownika vitold
Znaleziono 6722 komentarzy użytkownika vitold.
Pokazuję stronę 2 z 169 (komentarze od 41 do 80):
@hetfield88 napisał: "Niemiłosiernie zachodzę w głowę jaki jutro będzie wynik, a po drugie jak będzie wyglądała nasza gra. Nie daje mi to spokoju."
Witam w klubie
@alexis1908: A to w końcu to jest o City czy o Realu?
@alexis1908 napisał: "nie trzeba się aż tak obawiać ich ofensywy"
Nie no, nie przesadzaj xD
@Numer10 napisał: "Kiedy on zrobił coś nieszablonowego z przodu"
Uderzył z wolnego zamiast wrzucać albo podać na skrzydło z nadzieją, że skrzydłowemu uda sie dośrodkować na główke xd
@Numer10 napisał: "Gra dla kibiców musi być i uważam że jak damy z siebie 100% to jest możliwa i wygrana na Etihad :D"
Musi być! Nie ma zmiłuj, a bardzo chcialbym żeby Dowman dobił City w 95 minucie i zrobił cieszynke Haalanda:)
@Numer10: Dodam, że wręcz żądam MOTORÓW W TYŁKACH i gry dla KIBICÓW. Ma byc FIRE.
A dodam tez ze takiej kasjerce dajesz wypowiedzenie i tyle, masz na jej miejsce 50 kolejnych. Piłkarz popełni błąd, ale go nie wyrzucą tak o sobie
@Numer10: Oczywiscie masz w dużej mierze racje, ale jednak uwazam, ze to nie jest taka presja jak tutaj sie przedstawia
Przecież to duże bachory, które trzeba głaskać po głowie i dmuchać-chuchać żeby nie był niezadowolony, bo poleci sie poskarży do mediów. Zarabiaja tyle to jutro chce ich widzieć gryzacych trawe i ZAPIEPRZAĆ.
Bo czy wygraja czy przegraja - zaraz nowy sezon, nowa przygoda, nowe przelewy. Tyle
@Marzag napisał: "Taa, bo jak w pracy masz coś stresującego albo fuckup to masz wyjebongo i zero stresu bo wiesz że i tak dostaniesz wypłatę :)"
Porównujesz normalna prace do gości, którzy w wiekszosci w wieku 20 lat byli milionerami i maja ustawione pokolenia do przodu i nawet jakby "wyleciał" ktos taki z klubu to znajdzie od razu "pracodawce" i nie musi wysylac po 400 CV:PPP
@hetfield88: Ja też już ukończyłem swój eksperyment społeczny, z tym że inni dalej w nim tkwią xD
@gbn napisał: "@Regulus: oho zbilu w akcji, 5 dni konto, prawie 40 komentarzy dziennie, ciekawe czyim multi jesteś ;) lub innym krypto."
Ty weź obc @hetfield88 napisał: "Zrobiłem wczoraj swój eksperyment społeczny. Byłem na mieście i w Castoramie i specjalnie uśmiechałem się do nieznajomych i szukałem kontaktu wzrokowego. Ale nie że do jakiś młodych lasek, tylko starsze Panie, starsi Panowie, ogólnie rodziny z dziećmi. Nikt nie odwzajemnił uśmiechu i sympatycznej miny, nikt. Wszystkie buzie zafrasowane, zamyślone, smutne, skupione, nieobecne, zmęczone, podejrzliwe że co ja chcę. Myślałem o lepszym wyniku przynajmniej 50/50 albo jakieś 35/65.
Na to moja żona króciutko: "Już to widzę, pewnie jakoś ch. u.j owo się uśmiechałeś spod tego wąsa."
xdxdxd"
Są takie eksperymenty w sieci. Wypuszczali na miasto niezbyt atrakcyjnego mężczyzne z twarzy i było to samo, co piszesz. Następnie puścili przystojniaka i co? KAŻDY się uśmiechał do niego :DD
Presję to ma kierowca wpadający w poślizg na drodze przy dużej prędkości i żoną na miejscu pasażera, która uspokaja kierowcę mówiąc "świetnie, dobrze Ci idzie, spokojnie" żeby nie panikować i nie zabić się na jezdni
(udokumentowane wieloma przypadkami które mozna znalezc na YT)
Wy dalej wierzycie w ściąganiu presji na konferencjach? xd
Zawodnicy takich klubów jak City, Arsenal są przygotowane do A do Z od początku do końca sezonu pod względem mediów, zachowań i innych. To są dorosłe chłopy. To nie jest tak, że piłkarze Pepa chodzą bladzi ze stresu, nie mogą jeść, kręci ich żołądek, a magicznie po konferencji robią "uffffffffff, ale ulga presja sciągnięta"
Co by sie nie dzialo, po porazce poklepią po plecach, dostaną przelew po 2 miliony złotych po meczu na zakonczenie tygodnia i lecimy dalej, przy wygranej to samo bedzie :PP
Ostatnie 5 spotkań Arsenalu:
3 porażki, 1 remis, 1 zwycięstwo
Ostatnie 5 spotkań Totków:
3 porażki, 1 remis, 1 zwycięstwo
Fakty
@ZielonyLisc: poranny trening? Pozdrawiam
Jakiś czas temu była dyskusja i dużo osób żałowało że odszedł
Jak pampers za mały to pieluchomajtki też możesz kupić
Już już kupuj pampersy i oczekuj @ZielonyLisc , on pokaże co robić
„Jak trzeba będzie to poświęcę to konto, ale zapamiętasz mnie na długo!
Ja cię nie zaczepiam. Ja ci odpowiadam. To znacząca różnica. Tasuj dalej....”
Jeszcze mi grozi xDD nie pokazujesz wczorajszych bo chyba miałeś wypite xD
@Regulus: Przecież to w wiekszosci odpowiedzi do Twoich postów i widze kilka skierowanych zupełnie do innych użytkowników. Widać nie masz psychy na ta strone, długo raczej z takim nastawieniem nie zabawisz. Prędzej bana wyrwiesz za obrażanie. ;P
łap, https://www.pampers.pl/klub-aplikacja z apka bedzie ci łatwiej i taniej
Przydadza sie jak zobaczysz Gyokeresa podnoszącego puchar. xD
Ty masz jakiś pociąg do nieznanego Ci goscia w internecie, bo tak ochoczo wypisujesz o masturbacji i zebym rączke czyms zajął czy co? xD
@Regulus napisał: "Tam cię już wcześniej wyjaśniono.
"Zajmij czymś rękę" - najlepiej. Cały dzień przed ekranem SPAMERKA roku! :D
Co typ ma w głowie, to miesiączkującym nastolatkom jeszcze daleko."
Chce Ci się tak mnie zaczepiać? xD
https://vm.tiktok.com/ZNRVoYg6A/ Eze grający w szachy :D
@Marcinafc93 napisał: "Arteta: "We will try again. Some players are quite close. We will try tomorrow to push EVERYBODY.""
Typowa wypowiedź Artety hehe
@Marzag napisał: "Tak sobie myślę..."
Zawsze sobie myślę, jak by to było,
jak by to wszystko się ułożyło,
gdyby mnie na tym świecie nie było,
ludzie by mijali,
nie zauważali,
może niechcący by się przede mną chowali,
wizja tego stanu bardzo mnie dławi,
boję się, że kiedyś mnie wszystko zadławi,
żyję w swoim życiu,
tak sobie po cichu,
widzę ludzi dookoła,
widzę swego stróża anioła,
czas już przeleciał,
tak się rozleciał,
że czuję coś w środku,
to nie jest w porządku,
że nie dbałeś od początku,
trochę nie bardzo da się to przewinąć,
teraz trzeba do innego portu zawinąć,
już nie tego samego,
nie tego przyziemnego,
całkiem inaczej w duszy kształtowanego,
spójrz w swoją głowę,
myśli granatowe,
myśli jałowe,
na trawie, na jawie,
to nie życie przy kawie,
to nie film, nie gratka,
to nie Misia Puchatka, tak piękna chatka,
to pustka w głowie,
to pustka w mym słowie,
to pustka w mej duszy,
jak bardzo mnie suszy,
to pustka w głowie,
to pustka w mym słowie,
to pustka w mej duszy,
jak bardzo mnie suszy.
Znacie, pmiętacie?
@Mickeylo napisał: "Vitold Gyokeres"
Widze w koncu ktos rozszyfrował avatar. :D
@Mickeylo napisał: "@vitold napisał: "Mamy tu fałszywego proroka, pamiętajcie o przeznaczeniu!
I stało się, iż w czasach chłodnych wiatrów i długich nocy, gdy morza północy szemrały jak starcy w snach niespokojnych, zapisano w skałach twardych jak los słowa, których nikt nie śmiał lekceważyć."
Vitold Gyokeres, a tak ogólnie to wszystko wporządku? ^^"
Jak najbardziej, dziękuje za troskę i życzę miłego wieczoru
Kolejna rocznica... Pamiętajcie - śmierdzi gazem ! UCIEKAJ !!!!!!!!!!!!!!
Dokładnie 31 lat temu, 17 kwietnia 1995 roku, Poniedziałek Wielkanocny. Ludzie śpią, korzystając z dodatkowego dnia wolnego. Jedni lokatorzy wstają wcześniej, inni nieco później. Niestety, część w związku ze świętami jest pod wpływem alkoholu. Ci nieliczni, którzy wstali wcześniej, poczuli w swoich mieszkaniach bardzo intensywną woń gazu. Jeden z mieszkańców przyznał w filmie dokumentalnym “Czarny serial” (prod. TVP S. A. w likwidacji), że zdziwiło go to, że woń gazu była silniejsza na zewnątrz, niż wewnątrz budynku.
Zaczęto szukać źródła wycieku. Zapukano do kilku miezkań osób starszych, słabiej sobie radzących.
Jako pierwszy trzeźwo i prawidłowo zareagował sąsiad z VII piętra, Jerzy Kowalczyk, którego obudziła żona zaniepokojona zapachem gazu. Kowalczyk niczego nie szukał na własną ręke tylko od razu zadzwonił do pogotowia gazowego. Telefon odebrano o godzinie 5:45, niestety, wybuch wybuch nastąpił już pięć minut po tym telefonie. Blok lekko “podskoczył”, a następnie osiadł, wbijając parter oraz pierwsze i drugie piętro w piwnicę, miażdząc znajdujących się w środku mieszkańców.
Jak wykaże śledztwo, detonację wywołała nieświadomie jedna ze starszych mieszkanek, która dokarmiała w piwnicy bloku wolno żyjące koty. Wchodząc do piwnicy zapaliła światło. Iskra z włącznika spowodowała wybuch mieszaniny gazu i powietrza. Kobieta zginęła na miejscu.
Na sprawdzonej później dokumentacji pochodzącej z gazowni było dokładnie widać nagły spadek ciśnienia gazu w instalacji, było to o godzinie 4:45. Doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej w piwnicy. Jak się okaże – celowo. Gaz przez godzinę ulatniał się do piwnicy i poza nią.
Początkowo sytuacja była dziwna. Na miejscu zastano gruz, meble i inne przedmioty domowe porozrzucane dookoła, budynek przechylony w stronę ul. Wojska Polskiego i częściowo zdeformowany, stojący na gruzach, tumany gęstego kurzu przypominającego mgłę i ludzi stojących w szoku w oknach i na balkonach. Jakby zastanawiających się, co się właśnie wydarzyło… Pogotowie gazowe pojawiło się na miejscu kwadrans po wybuchu, wcześniej na miejsce dojechała policja oraz pogotowie.
Zniszczony blok to konstrukcja z wielkiej płyty typu “MBY 110-Z”. Wybudowano takich ponad 200, od Redy po Elbląg. Ten konkretny miał 77 mieszkań, zbudowano go w 1972 roku. Liczba zameldowanych mieszkańców 177 osób. Przebywających w chwili wybuchu w budynku – 140 osób.
Ofiar śmiertelnych – 22 osoby, w tym sprawca, o czym później. Wielu rannych – głównie potłuczenia, poparzenia, czy powierzchowne rany. 11 osób trafiło do szpitali.
Zaczyna się akcja ewakuacyjno – ratunkowa. Strażacy pomagają mieszkańcom wyjść z budynku. Część ludzi ewakuowano drabinami, część wyszła przez małe okienko klatki schodowej byłego trzeciego piętra i zeszła po kopcu utworzonym z gruzów ich domu. Strażacy musieli pomóc też starszej sparaliżowanej kobiecie i głuchoniememu mężczyźnie. Dwie pierwsze martwe osoby znaleziono jeszcze podczas przygotowywania terenu do akcji, przed blokiem.
Do strażaków zaczęli przybiegać ludzie, prosząc ich o pomoc w wydostaniu ich bliskich, uwięzionych w zawalonych kondygnacjach. Faktycznie, część ludzi dawała znaki życia, niektórzy krzyczeli spod gruzów. Akcja wydobywania była bardzo trudna – budynek cały czas “pracował”: trzeszczał, przechylał się. Skądś ulatniał się też cały czas gaz, a gdzieś pod gruzami wybuchł pożar, który udało się lekko zdusić po trzech godzinach.
Trzeba było bardzo ostrożnie prowadzić akcję ratunkową, również po to, by uniknąć ofiar wśród strażaków i innych osób pracujących na miejscu. Ostatnią żywą osobę wydobyto z gruzów po godzinie 9:00. Potem zaczęto znajdować już zwłoki lokatorów drugiego piętra. Rozpoczęto próby dostania się do zawalonych pięter, sprowadzono ratowników z psami.
Późnym popołudniem do Gdańska przybyli: Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej – nadbryg. Feliks Dela oraz Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego Andrzej Dobrucki. Po naradach późnym wieczorem ustalono, że jedynym sposobem dostania się do zniszczonych pięter i ludzi tam uwięzionych niezbędne będzie wysadzenie bloku. Po godzinie 22:00 rozpoczęto przygotowania i rozmowy ze specjalistami. Przez noc usuwano drzewa, krzewy i inne przeszkody dla ciężkiego sprzętu. Po 6:00 rozpoczęto podkładanie ładunków wybuchowych. Strażacy wynieśli też co cenniejsze przedmioty z mieszkań. A ludzie zostali po prostu z niczym. Z powodu dużego szoku spowodowanego zdarzeniem ludzie nie przebrali się w inne ubrania (duża część z nich została w tym, w czym spała) ani nie wzięli dokumentów.
Detonację zaplanowano na wtorek, 18 kwietnia ok. godz. 13:00. Okoliczni mieszkańcy musieli opuścić swoje domy i zostawić okna oraz drzwi otwarte, by siła eksplozji nie powybijała szyb.
Detonacja nastąpiła o godzinie 12:57. Dlaczego nie o 13? Saperzy powiedzieli dziennikarzom że to “przesąd”. Do wysadzenia bloku użyto 121.5 – 200 kilogramów ładunku wybuchowego. By nieco ograniczyć rozrzucenie odłamków, boczne ściany bloku w miejscach, gdzie założono ładunki przykryto płachtami. Zaczęło się wielkie odgruzowywanie. Nadzieję na znalezienie ciągle żywych dał wielki czarno – biały kocur który wyskoczył z gruzów około południa kolejnego dnia – miał tylko uszkodzoną łapkę. Do piwnicy dokopano się około godziny 21:00.
Prezydent Tomasz Posadzki prosił w gazetach o pomoc właścicieli aut ciężarowych. W czasie największego nasilenia akcji działały 4 koparki chwytakowe, 5 ciężkich koparek i prawie 70 wywrotek. Z Wrzeszcza na wysypisko śmieci Szadółki wywieziono 1000 wywrotek gruzu. Sprzątanie trwało prawie dwie doby. Choć kierujący akcją byli zadowoleni z przebiegu detonacji, to “zwykli ludzie” mieli pretensje do dowodzących wyburzaniem i akcją ratunkową. Planowano “położenie budynku na bok”, a on po prostu rozsypał się, tworząc rumowisko o wysokości dziesięciu metrów. Z kupy gruzów wystawała “wieża” która była wcześniej szybem windy. Niestety, w rumowisku nie znaleziono żadnej żywej osoby (choć późniejsze badania wykazały, że wszyscy zginęli w następstwie wybuchu gazu).
W pomieszczeniach zajezdni (w której detonacja domu powybijała wszystkie szyby) urządzono magazyn znalezionych rzeczy. Trzeba też wspomnieć o skandalicznym występku. Podczas akcji ratunkowej dwóch mężczyzn nakryto na kradzieży. Byli to 21 letni Sławomir G. i 31 letni Tadeusz S. Znaleziono przy nich bezprzewodowy czajnik, kalkulator i zegar ścienny. Obaj byli pijani. Po złapaniu zawieziono ich do izby wytrzeźwień.
Śledztwo ruszyło pełną parą. Prokuratorzy planowali m. in. wyciągnąć z gruzów całą instalację gazową budynku, by dokładnie przeanalizować przebieg wydarzeń wczorajszego dnia.
Z gruzów wyciągnięto całą instalację. Według prokuratorów przyczyną uwolnienia się gazu było celowe odkręcenie dwóch zaworów odwadniaczy, kurki i klucz pasujący do kurków znaleziono w piwnicy. Z instalacji mogło wypłynąć nawet 50 metrów sześciennych gazu. Gazownicy powiedzieli że nie mogło stać się to z powodu np. korozji rury. W trakcie odgruzowania piwnic strażacy znów poczuli gaz. Okazało się, że ze starego rurociągu, którego nie było na mapie, a który został tam po zmianie rodzaju gazu doprowadzonego do budynku, uwalniał się gaz koksowniczy, którego używano w mieście do 1987 roku. Trzeba było przerwać akcję i przewietrzyć okolicę, gdyż jego stężenie groziło następnym wybuchem
Jerzy Sz., wskazany potem przez Prokuraturę jako sprawca, miał być skonfliktowany z władzami spółdzielni. Według niego, władze spółdzielni źle zarządzały jej finansami oraz samym budynkiem. Miał też odgrażać się sąsiadom. Udało się również ustalić, że na krótko przed tragedią ubezpieczył on mieszkanie w dwóch towarzystwach ubezpieczeniowych na wysokie kwoty. 23 stycznia ubezpieczył swoje mieszkanie w gdyńskiej „Warcie” na 100 milionów starych złotych i również w styczniu na kilkaset milionów w “Hestii”. Mieszkańcy zniszczonego bloku pamiętają, że tydzień przed Świętami ów lokator wywiózł ciężarówką meble i sprzęty. Jedna z sąsiadek była zła, bo kierowca auta zniszczył kwiaty na klombie”.
Jerzy nie należał do osób łatwych w codziennym współżyciu. MIał liczne konflikty z sąsiadami, ze współpracownikami. Zachowały się jego skargi dotyczące brudnych szyb w okolicznym sklepie Społem, a także pismo do biura komunikacji miejskiej w Gdańsku, w którym mężczyzna zgłaszał, że kierowcy autobusów podjeżdżają na jego przytanek o minutę zbyt wcześnie.
Bezpośrednią przyczyną zamachu był konflikt na zebraniu spółdzielczym. Jerzy Sz. uważał, że spółdzielnia niewłaściwie wydaje fundusz remontowy i zgłosił własne poprawki. Gdy został przegłosowany przez innych mieszkańców, wpadł w furię i zapowiedział że "wszyscy go popamiętają".
Jerzy Sz. zginął we własnym zamachu. Po odkręceniu zaworów w piwnicy wyszedł z budynku i czekał w bezpiecznej odległości na eksplozję. Gdy minęło 50 minut i ta nie następowała, wrócił sprawdzić co się dzieje. Równocześnie, sąsiadka dokarmiająca koty, zeszła do piwnicy, z wiadomym skutkiem.
Ze względu na śmierć sprawcy, 29 grudnia 1995 Prokuratura Wojewódzka wydała decyzję o umorzeniu śledztwa. Fragmenty instalacji gazowej zostały umieszczone na wystawie poświęconej katastrofie w gdańskim Muzeum Kryminalistyki.
Javier Mascherano ustąpił z funkcji trenera Miami. Powody osobiste, częste kłotnie i różnice z Messim. Ponoc Xavi faworyt xD
Mamy tu fałszywego proroka, pamiętajcie o przeznaczeniu!
I stało się, iż w czasach chłodnych wiatrów i długich nocy, gdy morza północy szemrały jak starcy w snach niespokojnych, zapisano w skałach twardych jak los słowa, których nikt nie śmiał lekceważyć.
A głosiły one tak:
„Z głębin mgieł i cieni wyjdzie jeden, którego imię nie będzie znane, a słowa jego będą słodkie jak miód, lecz zatrute jak żmija pod kamieniem. I powie: ‘Ja jestem światłem’, a światło jego będzie jak blask lodu — zimne i zdradliwe.
I pójdą za nim ludzie, albowiem głos jego będzie donośny jak grzmot nad fiordem, a obietnice jego będą wielkie jak góry, które widzą wszystko i milczą. Lecz serce jego będzie puste, jak wydrążony pień drzewa po burzy.
I nastanie zamęt między ludźmi: brat powstanie przeciw bratu, a słowo stanie się ostrzejsze niż miecz kuty w ogniu północnych kuźni. I runy dawne zostaną zapomniane, a prawda skryje się w cieniu kruków.
Wtedy ziemia zatrzęsie się od kroków tych, co przejrzeli, a wiatr poniesie ich gniew jak pieśń wojenną przez doliny i lodowe równiny.
I poznają, że fałszywy był ten, który przyszedł bez korzeni i bez pamięci, a jego czas przeminie jak śnieg w pierwszym słońcu wiosny.
A skały pozostaną, jak były — świadkowie wszystkiego, co było i co nadejdzie.”
I tak zapisano, a kto czyta, niech zważa.
Wojownicy północy! Zbierzcie się dziś o 20!
@Nicsienieda: 50 zł w grze a to i Havertz w pierwszym a nie tam Eze :p
Dobry ten gostek jest xD
Kiedy powiedziec mu ze ten cały "konflikt" i dyskusje o Gyokeresie to pokłosie zakładów ktore tu mamy, na prawie tysiac złotych na cele charytatywne i tak naprawde nie ma zadnego czy niech dalej pisze o trzepaniu do plakatów Gyokeresa itd?
Przez ten nowy avatar to zastanawiam sie kto napisał tego posta
@mistrzu973 napisał: "No a ja napisałem że jak chcemy się utrzymać przy piłce to tym bardziej musi zagrać Havertz a nie Gyokeres"
Nie zrozumieliśmy się po prostu, finalnie chodzilo mi o to samo co Tobie xD
@mistrzu973 napisał: "@vitold napisał: "Potrzebujemy napastnika który utrzyma sie przy pilce i nie bedzie jej tracil z kazdym podaniem"
No czyli tym bardziej Havertz a Nie Gyokeres"
No tak, ja podsumowalem Havertza przeciez xd
@Marzag: Zapomniales o Merino!
@mistrzu973 napisał: "Wolę jednak Havertza w ataku."
Potrzebujemy napastnika który utrzyma sie przy pilce i nie bedzie jej tracil z kazdym podaniem
Dawaj Reegulus jakas analize, dawno nie było
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Haaland nie jest najlepszym napastnikiem ligi. To, że ma najwięcej goli nie oznacza, że jest najlepszy. Najlepszym napastnikiem ligi jest Isak, który zjada Haalanda techniką, grą na tzw. półmetrze, świetnie gra kombinacyjnie oraz główki oraz równie dużo strzela goli. Haaland? Wystarczy go odciąć od podań i mamy efekty juz jego gry w 2026 roku. Bardzo szkoda kontuzji Isaka. Wyzdrowieje oraz przejdzie przez okres przygotowawczy to bedzie mozna sie obawiac ofensywy Liverpoolu