Arsenal przegrywa finał Ligi Mistrzów po rzutach karnych z PSG
30.05.2026, 21:51, Mateusz Kolebuk
275 komentarzy
Sezon pełen emocji zakończył się dla Arsenalu w najokrutniejszy sposób. W finale Ligi Mistrzów w Budapeszcie, po dogrywce i serii rzutów karnych, Kanonierzy musieli uznać wyższość Paris Saint-Germain. Już po sześciu minutach Kai Havertz dał Arsenalowi prowadzenie, ale Ousmane Dembele wyrównał z rzutu karnego w 65. minucie, co doprowadziło do dogrywki.
Pierwszy w historii finał Ligi Mistrzów pomiędzy klubami z Francji i Anglii był prawdziwym widowiskiem. Stadion podzielony na czerwono-białe i czerwono-niebieskie sektory, a na boisku to Arsenal szybko objął prowadzenie. Kai Havertz, po błędzie Marquinhosa, znalazł się sam na sam z bramkarzem PSG i nie dał mu szans, posyłając piłkę wysoko do siatki.
PSG, mimo że przegrywało, nie dało się zdominować. Przez kolejne 15 minut naciskali na defensywę Arsenalu, ale David Raya i jego obrona skutecznie odpierali ataki. Choć PSG miało swoje szanse, to Arsenal schodził na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
Po przerwie PSG ponownie przejęło inicjatywę. Sędzia Daniel Siebert często przerywał grę, co nie sprzyjało płynności akcji Arsenalu. W 60. minucie Kvaratskhelia został sfaulowany w polu karnym przez Mosquerę, a Dembele pewnie wykorzystał jedenastkę, wyrównując stan meczu.
PSG poczuło krew i dążyło do zwycięstwa przed dogrywką. Vitinha i Kvaratskhelia mieli swoje okazje, ale Arsenalowi udało się dotrwać do końca regulaminowego czasu gry bez straty kolejnej bramki.
Dogrywka nie przyniosła wielu emocji, choć Arsenal miał nadzieję na rzut karny po faulu na Madueke. Sędzia jednak nie przychylił się do protestów Arsenalu, co wywołało frustrację u Declana Rice'a i Mikela Artety.
W serii rzutów karnych obie drużyny zaczęły od celnych strzałów. Jednak po pudle Eze i obronie Raye na strzał Nuno Mendesa, sytuacja się wyrównała. Ostatecznie to Gabriel nie trafił decydującego karnego, posyłając piłkę nad poprzeczką i kończąc marzenia Arsenalu o europejskim triumfie.
PSG po raz kolejny zdobyło Ligę Mistrzów, a Arsenal musi poczekać na swoją szansę na europejski sukces przynajmniej do kolejnego sezonu.
źrodło: Arsenal.com
5 godzin temu 0 komentarzy
12 godzin temu 1 komentarzy
12 godzin temu 1 komentarzy
12 godzin temu 5 komentarzy
13 godzin temu 1 komentarzy
16 godzin temu 6 komentarzy
17 godzin temu 2252 komentarzy
29.05.2026, 08:31 10 komentarzy
29.05.2026, 08:21 6 komentarzy
28.05.2026, 16:05 3 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Tragiczny wybór składu dzisiaj. Arteta oddał to LM.
@kosbat:
Tobie by pasował ryj omkly bo omkly jesteś
Dziękuję za ten sezon panowie. Jest mistrz, jest pięknie
Cały tercet ofensywny wykastrowany przez postawę defensywną drużyny. :D
Broni taki ręcznik że wystarczy trafić w bramkę…
Jakbym miał powiedzieć, kto jest pewniakiem do strzelenia karnego to w top 3 wybrałbym Eze. Chyba emocje go zjadły, jestem mega zaskoczony.
Jakby w zeszłym roku ktoś powiedział, że wygram PL i przegramy w finale LM po karnych raczej brałbym w ciemno. Jest się z czego cieszyć, mam nadzieję że jutrzejsza parada będzie epicka
Trochę sami jesteśmy sobie winni. Za bardzo się cofnelismy.
Ok PSG nie strzelało dużo itp. Ale jednak mieli przewagę.
mozecie panowie sie np nawalic i przestac wylewac zale na menadzera co gdyby nie arteta to pewnie bysmy sie kopali po czole w lidze europy i to w porywach wiadomo ze jest smutek ale nie powinno byc smutku kosztem kogokolwiek z zespolu bo pomagajac swojej frustracji podcinacie skrzydla pilkarzom
Obsralismy zbroje w tym meczu i tyle, jak zawsze. Mistrz Anglii to inna bajka, a my zamiast po golu Havertza podejść i przycisnąć bo widać było że się osrali, to my jak zwykle bronic na pałę i tyle
Ale kibice mułow.kur,czelsi,szitów i loserpoolu mają używanie że Arsenal nie wygrał LM XD niech sraczki dostaną takiej co dwa dni XDDD
@Er4s: Weź już leć kupować sobie koszulkę Dembele, pasowała by ci
Arsenal nie umie w finały...jeszcze
@tomash473: brak doświadczenia w wygrywaniu europejskich pucharów w końcu trzeba przełamać pierwsze lody inaczej ciśnienie nie zejdzie
Eze MotM
Mówi się trudno i gra się dalej. Trzeba konsekwentnie podążać drogą rozwoju zespołu, bo jest jeszcze sporo rzeczy do poprawienia.
Oby do zobaczenia w finale LM za rok.
A swoją drogą przynajmniej nie będzie wielu nowych "niedzielnych fanów" Arsenalu.
Zaważyły detale jak choćby odporność psychiczna. Ostatecznie wielkie brawa dla Arsenalu, bo pokazaliśmy, że jesteśmy mocnym graczem na arenie międzynarodowej i jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Niech Mikel kontynuuje swój projekt, wzmocni skład i w przyszłym sezonie znowu idziemy po swoje. COYG!!!!
Jesteśmy Mistrzami Anglii po 22 latach!!! Jutro defilada !!! Głowa do góry !
Dla mnie żenada w wykonaniu całego sztabu i pilkarzy.Mecz słabiutki,a te karne to wręcz sabotaż.Gralismy na dogrywkę/karne po to by nie miał kto w nich strzelać xD
Cieplej coraz cieplej za rok się uda :D
Głowy do góry.. Mamy Premier League, zdobyliśmy doświadczenie w LM.. Wzmocnić zespół, modlić się o brak kontuzji i szybką regenerację po meczach i przyszły sezon też może być piękny ;)
Co do dzisiejszego finału, gratki dla PSG, z przebiegu meczu w pełni zasłużyli na wygraną, więc porażka nie jest aż tak bolesna.
Głowy do góry, świętujmy i cieszmy się z tego, co zdobyliśmy!
COYG !!!
Mecz przegrany na życzenie managera
Zaważył detale jak choćby odporność psychiczna. Ostatecznie wielkie brawa dla Arsenalu, bo pokazaliśmy, że jesteśmy mocnym graczem na arenie międzynarodowej i jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Niech Mikel kontynuuje swój projekt, wzmocni skład i w przyszłym sezonie znowu idziemy po swoje. COYG!!!!
Szkoda mi Gabriela, ale ja nienawidzę tych małych kroczków przy karnych jak zrobił Eze, to nigdy dobrze się nie kończy..
Będzie dobrze.
Będzie dobrze.