Awans do półfinału LM po zaciętym boju ze Sportingiem!
15.04.2026, 23:37, Patryk Bielski
285 komentarzy
Arsenal po raz pierwszy w historii awansował do półfinału Ligi Mistrzów drugi sezon z rzędu. Kanonierzy zapewnili sobie miejsce w najlepszej czwórce dzięki bezbramkowemu remisowi ze Sportingiem CP na Emirates Stadium. Mecz nie obfitował w okazje bramkowe, choć obie drużyny miały swoje momenty. Geny Catamo przed przerwą trafił w słupek, a w końcówce Leandro Trossard również obił obramowanie bramki.
Chociaż Arsenal nie zdołał zdobyć gola, to bramka Kaia Havertza z pierwszego meczu w Lizbonie oraz solidna defensywa zarówno w Portugalii, jak i w Londynie, dały awans do półfinału, gdzie czeka Atletico Madryt.
Sporting groźniejszy w pierwszej połowie
Historia pokazywała, że Arsenal zazwyczaj awansuje po wygranej na wyjeździe w pierwszym meczu dwumeczu. Jednak tym razem nie było łatwo. Mimo że Kanonierzy zaczęli z impetem, to Sporting miał lepsze okazje w pierwszej połowie. Już w 17. minucie Francisco Trincao miał szansę na gola, ale przestrzelił. Chwilę później Viktor Gyokeres oddał pierwszy poważny strzał dla Arsenalu, jednak nie trafił w bramkę.
Sporting, mając do odrobienia stratę, zaczął grać coraz odważniej i próbował kontratakować. Gabriel Martinelli musiał gonić Catamo, by powstrzymać jego rajd. Pedro Goncalves również próbował szczęścia, ale podobnie jak Trincao, nie trafił w światło bramki.
Portugalscy mistrzowie, dążąc do historycznego awansu do półfinału, mieli jeszcze jedną szansę tuż przed przerwą. Po ładnej akcji Maximiliano Araujo dośrodkował na dalszy słupek, gdzie Catamo uderzył z woleja, ale piłka tylko otarła się o słupek.
Obrona kluczem do sukcesu
Po przerwie Arsenal wyszedł na boisko z nową energią i zaczął częściej strzelać na bramkę. Ebere Eze i Martinelli próbowali swoich sił z dystansu, a Noni Madueke trafił w boczną siatkę.
Mecz stał się bardziej taktyczny, gdy Sporting zdawał sobie sprawę, że stracenie gola może być dla nich katastrofalne. Arsenal natomiast skupiał się na utrzymaniu przewagi z pierwszego meczu.
W 84. minucie Kanonierzy byli bliscy przypieczętowania awansu. Po rzucie rożnym Maxa Dowmana piłka trafiła do Trossarda, który głową obił słupek.
Ostatnie chwile meczu były nerwowe. Sporting desperacko próbował wyrównać, a Joao Simoes oddał strzał, który trafił w boczną siatkę. Kibice Arsenalu mogli odetchnąć z ulgą, widząc swój zespół po raz czwarty w historii w półfinale Ligi Mistrzów.
Co dalej?
Przed Arsenalem teraz kluczowy mecz ligowy z Manchesterem City w niedzielę, który może mieć ogromne znaczenie w walce o tytuł mistrza Anglii. Następnie Kanonierzy podejmą Newcastle United 25 kwietnia, a już 29 kwietnia zmierzą się z Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów.

godzinę temu 1 komentarzy
godzinę temu 2 komentarzy
15 godzin temu 9 komentarzy
14.04.2026, 13:19 16 komentarzy
14.04.2026, 07:58 11 komentarzy
14.04.2026, 07:55 4 komentarzy
13.04.2026, 22:11 10 komentarzy
13.04.2026, 22:08 2 komentarzy
13.04.2026, 14:20 2548 komentarzy
11.04.2026, 16:46 36 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@arsenallord: wierze, że jak Arteta wygra coś takim stylem to w następnym sezonie zejdzie trochę z nas presja i zaczniemy grać bardziej odważnie już bez strachu, że ciągle nic nie ma w gablocie.
Jak wygramy tym antyfurbolem coś to ja o tym zapominam totalnie. Trofea najważniejsze w naszej sytuacji.
@adek504: Niech wygra ligę lub LM bo to męczy już każdego: kibiców oraz piłkarzy z trenerem.
Za to Ja odnoszę wrażenie że mógłbyś walić głową w mur 10 lat i byłbyś zadowolony że udało się trochę ukruszyć zaprawy a ściana nadal stoi i głowa Ciebie boli. Więc żeby uczyć się na błędach to trzeba wyciągać wnioski, a nie walić głową w mur przez 10 lat i dziwić się że ściana nadal stoi
Można wierzyć w latającego potwora spaghetti,można wierzyć we wszystko,ale jeśli na 5 ostatnich meczów wygrywamy jeden na farcie w 90+3 będąc tam sporo gorszym,strzelajac 3 gole w tych meczach w tym jeden z karnego,to jak zawsze podchodzę z analizą realistyczne i jak nagle nie będzie cudownej formy(a z czego ją znaleźć?) to nie ma zbytnio argumentów na niedzielę np.Chlodna kalkulacja.
Nie ma co dzielic skory na niedzwiedziu
To pilka nozna - wszystko sie moze wydarzyc
Mielismy okazje ogladac chlopcow Wengera, ktorzy grali tak, ze zapieralo dech, tylko po to zeby dostac 0:3 z Mourinho
Najwazniejsze, ze dalej mamy lidera i mamy 1/2 finalu LM, trzeba to teraz przekuc na tytuly.
Najlepiej zaczac od wygranej na Etihad. Ostatni raz wygralismy tam w lidze w 2015, pora to zmienic.
@adek504: w weekend po meczu z city za to będziemy wyglądać wybitnie :D
@ozzy95 napisał: "Teraz na myśl o dwumeczu z Atletico mam obawy, że największy haramball dopiero przed nami."
Da się bardziej? :o
@arsenallord:
Ok więc Porto dwa lata temu.
@marimoshi: PSV zamiast Porto.
@losnumeros napisał: "Oczywiście masz prawo myśleć i sądzić że wyglądamy jak City w drugiej połowie z nami oraz z CFC, jednak Ja tego nie widzę"
No i widzisz, to jest chyba Twój największy problem, ze nie czytasz co pisze
Nigdzie nie napisalem, ze wyglądamy super, nie wyglądamy, ale pilka nozna to nie sport w którym zawsze jest tak jak cos na to wskazuje
Ale jedna rzecz jest niezmienna, ze Ty jako teoretycznie kibic Arsenalu zawsze będziesz twierdził, ze nam sie cos nie uda, ze bedzie zle itd
Mam wrazenie ze to juz szykowanie gruntu pod marudzenie, ze jezeli cos jednak zdobedziemy to sie okaże ze w sumie to i tak nic nie znaczy, bo to bo tamto
@Mastec30 napisał: "Tam gdzie nam się przyfarciło w losowaniach wcześniej tam mogą zabrać to szczęście w finale bo szykuje się najmocniejszy możliwy przeciwnik"
Tak zostało to zaprojektowane, aby top2 tabeli mogli się dopiero spotkać w finale. Szczerze były 3 drużyny jako główny faworyt LM - PSG, Arsenal i Bayern i wszystkie wylądowały w półfinałach.
Jak prześledzisz drogę Bayneru to jest ona bardzo podobna do tego co miał Arsenal rok temu - Atalantla, Real, PSG. U Nas było Porto zamiast włochów.
Można mówić, że mieliśmy łatwą drabinkę, ale faworyci poodpadali wcześniej.
Leverkusem -> Inter -> Barca nie wyglądałoby to na łatwą drabinkę do finału.
@adek504: a skąd wiesz, ze za 2 tygodnie to my nie złapiemy formy, a ktos ja straci, albo tak sie stanie na final ktory jest za 1.5 miesiąca
Naprawde przykro sie na to patrzy, ze kibice Arsenalu to tacy malkontenci i nic ich nawet na chwile nie potrafi ucieszyc
Na razie nie ma ku temu żadnych podstaw, żeby był chociaż jakiś zalążek lepszej gry, to wtedy owszem rozumiem nadzieje związane na lepsze jutro. Więc wybacz że nie pałam huraoptymizmem ponieważ nie mam zamiaru zakłamywać rzeczywistości, która jest bardzo prosta do odczytu i po wczorajszym meczu przeczytałem kilka fajnych neutralnych komentarze na temat naszej gry i duża część osób widzi różnice w naszej grze i podchodzą sceptycznie do naszych wyników. Oczywiście masz prawo myśleć i sądzić że wyglądamy jak City w drugiej połowie z nami oraz z CFC, jednak Ja tego nie widzę
potencjalny przeciwnik w finale to już taki kaliber że na żadnego z nich bym nie chciał trafić. Zwłaszcza w finale.
Tam gdzie nam się przyfarciło w losowaniach wcześniej tam mogą zabrać to szczęście w finale bo szykuje się najmocniejszy możliwy przeciwnik
@Bartek_ napisał: "Przed nami pierwszy z ostatnich trzech meczów, których nie zagramy w Londynie"
W dobrej formie cieszył bym się z takiego obrotu spraw, a tak to teraz nasze własne boisko nie jest takim atutem.
@ozzy95 napisał: "no cóż, ja już jakiś czas temu napisałem, że jestem w stanie zaakceptować taki stan rzeczy, jeśli to w końcu przyniesie upragnione trofea. Łudzę się, że Artecie wtedy "odpuści" i zaoferuje inny futbol w przyszłym sezonie, tak się teraz zastanawiam, czy to jednak nie naiwne, bo może wtedy nasz trener wyjdzie z założenia, że ten styl to świetny sposób na puchary i zmiany styli czy taktyki nie będzie."
Mi już tak dość mocno uleciała ta ekscytacja i w ogóle się nie dziwie miejscowym. Oglądam regularnie oczywiście, liczę że im się uda no ale emocjonalnie jestem martwy w środku. I faktycznie można to do Michniewicza trochę porównać.
Ciężko też w sumie stwierdzić jak zachowa się Arteta jak wreszcie coś wygra bo do tej pory co roku coś zmieniał ale też zmieniał bo przegrywał. Jego zachowanie po wygranej to będzie nowość i wielka niewiadoma. Z jednej strony piłkarze na pewno się męczą w czymś takim i pewnie do jakiegoś momentu będą akceptować ale jak to będzie trwało kolejny rok i kolejny to coś w nich pęknie na pewno. Nie będzie tu radości z wykonywania zawodu. A z drugiej on też tą kadrę w określony sposób teraz budował pod takie granie. Ciekawe czy zawodnicy będą umieli się tak odkręcić z dnia na dzień i grać " normalniej ". Żeby nie nabrali złych nawyków
@Mastec30 napisał: "Chciałem napisać coś podobnego ale bałem się całodniowej imby że jak tak mogę narzekać ale coś w tym jest ogólnie. Rok temu to była euforia a teraz? takie wzruszenie ramionami. Fajnie, że jest ale co mi po tym jak oglądanie tego sprawia mi ból."
no cóż, ja już jakiś czas temu napisałem, że jestem w stanie zaakceptować taki stan rzeczy, jeśli to w końcu przyniesie upragnione trofea. Łudzę się, że Artecie wtedy "odpuści" i zaoferuje inny futbol w przyszłym sezonie, tak się teraz zastanawiam, czy to jednak nie naiwne, bo może wtedy nasz trener wyjdzie z założenia, że ten styl to świetny sposób na puchary i zmiany styli czy taktyki nie będzie. Jestem ciekaw odbioru obecnego stanu rzeczy przez piłkarzy, wiadomo na konferencjach mówią jedno, ale w ich głowach przecież musza się kłębić różne myśli. Czy Lewandowski wyglądał na zadowolonego ze stylu Brzęczka czy Michniewicza? No raczej nie. A to profesjonalista pełną gębą, nie wierzę, że nikt w kadrze nie ma swoich refleksji.
Moja cierpliwość i wiara w ten projekt opiera się teraz na trytytce pod tytułem "byle to dowieźli", jestem w stanie wtedy jako tako przełknąć to co uskuteczniamy na boisku. Jeśli nie dowieziemy to imo w gabinetach powinni się głęboko zastanowić co dalej. 4 lata bez mistrzostwa i bycia drugim to każdemu może wejść na psychę i mental, zarówno trenerowi jak i zawodnikom. Nie wiem czy jednak nie będzie wtedy konieczna świeża krew, a i moim zdaniem trochę przewietrzyć kadrę też trzeba będzie. Ale no wolę się nie skupiać teraz na tym, póki jeszcze jesteśmy w grze.
@bizooon: Oczywiście, mają na uwadze stosunek jakości do ceny to naprawdę ten transfer to mastermind.
Przed nami pierwszy z ostatnich trzech meczów, których nie zagramy w Londynie
@songoku95 napisał: "Jakoś z Mosquera i Hincapie na bokach gra z tyłu była zdecydowanie lepsza i spokojniejsza. Mam nadzieje że również tak wyjdziemy na City jak zdrowotnie nie dojedzie Timber."
Nie bez powodów to Mosquera wchodził w trakcie sezonu za Timbera a nie White jeżeli obaj byli dostępni
@thegunner4life napisał: "Nie odbierzesz mi ten wiary, Arsenal wygra w weekend i będzie mistrzem Anglii."
Też tego bym chciał ale domyślamy się że jedyne co może Mikel na ten mecz wymyśleć to stalowa obrona i liczenie na brak indywidualnych błędów (kóre od 5 meczów popełniamy w każdym)
@Jogurt: Bo to lutego graliśmy naprawdę dobrze?
Jakoś z Mosquera i Hincapie na bokach gra z tyłu była zdecydowanie lepsza i spokojniejsza. Mam nadzieje że również tak wyjdziemy na City jak zdrowotnie nie dojedzie Timber.
@Jogurt napisał: "Nadal nie potrafię zrozumieć jakim cudem mamy półfinał LM i pierwsze miejsce w lidze z aktualną grą xD"
Nadrobiliśmy, kiedy jeszcze nie było takiej męczarni..
@Jogurt napisał: "Nadal nie potrafię zrozumieć jakim cudem mamy półfinał LM i pierwsze miejsce w lidze z aktualną grą xD"
5 lat prób i błędów Mikela zawiodło go tam.
Znowu pewnie kontuzje krzyżują plany. Po kontuzji Merino , niedostępności Odegaarda i Saki gramy bez kreacji sytuacji dla napastnika (wczoraj miał jedną szansę i mniej więcej średnio tyle jesteśmy w stanie mu wykreować). Martinelli gra bo stal się kotem w obronie, z przodu w LM ma liczby no ale umówmy się - zazwyczaj ogarnia w meczach z cieniasami albo z ławki.
Zakupy letnie wzmocniły nas z tyłu, z przodu dostaliśym Kung-Fu Eze, który jest jak Willock na sterydach: w grze nie przeszkadza ale wybitnym rozgrywającym nie jest. Madueke to lustrzane odbicie Martinellego z troche gorszym powrotem do obrony i gorszymi liczbami, czyli bez szału.
Dowman jest lepszym wzmocnieniem niż on.
Norgaard bez wpływu na grę zespołu.
Poza Gyokiem który daje głównie dostępność (bez niego to byśmy grali Trossardem w ataku bo reszta co chwilę niedostępna była) to reszta aktualnie oferuje poszerzenie składu,
A tymczasem CIty goni bo zapewnili sobie skok jakościowy zimą w postaci Semenyo i Guehiego czyli dwóćh gości co szli na 11 sezonu grając w przeciętnych klubach.
My rzemieślników kupiliśmy a oni 2 gwiazdy ligi dołożyli i stąd ich pewność siebie, której u nas nie ma
@ozzy95 napisał: "Półfinał LM brzmi dobrze. Tylko człowiek przez ten styl nawet nie jest w stanie się z tego tak szczerze cieszyć, oglądanie Arsenalu w tej chwili to zajęcie męczące, wymagające poświęcenia i silnej woli."
Chciałem napisać coś podobnego ale bałem się całodniowej imby że jak tak mogę narzekać ale coś w tym jest ogólnie. Rok temu to była euforia a teraz? takie wzruszenie ramionami. Fajnie, że jest ale co mi po tym jak oglądanie tego sprawia mi ból.
@gunner1990 napisał: "a juz pierwsze oko wam sie otworzy w niedziele"
Zależy komu. Części osób już się otwarły 3 tygodnie temu a niektórym to się nigdy nie otworzą :p
Półfinał LM brzmi dobrze. Tylko człowiek przez ten styl nawet nie jest w stanie się z tego tak szczerze cieszyć, oglądanie Arsenalu w tej chwili to zajęcie męczące, wymagające poświęcenia i silnej woli. W zeszłym roku był piękny dwumecz z Realem i to było wspaniałe uczucie połączone z dumą, gdy wchodziliśmy do półfinałów. Teraz na myśl o dwumeczu z Atletico mam obawy, że największy haramball dopiero przed nami.
@technik93:
Ale tam był kurczę Drogba :(
Nadal nie potrafię zrozumieć jakim cudem mamy półfinał LM i pierwsze miejsce w lidze z aktualną grą xD
Durny słownik...
@adek504: ****si w finale z Bayernem wyglądały jak dzieci we meble, mieli w zasadzie tylko jedną akcję w meczu i wygrali LM zapisując się jako chyba najgorszy zespół który wygrał to trofeum. Nam też się może udać :D
@vitold napisał: "https://vm.tiktok.com/ZNRVX9SwW/
Reakcja piłkarzy Arsenalu na nagrodę dla Zubiego. Cieszą się jakby zdobył ZP hehe, fajny widok"
Patrząc po meczu to chyba zrobili losowanie za zawodnika meczu xD jedyne co zapamiętam z tego meczu to 2 babole Rayi
@johnnycage1909 napisał: "Myślisz, że z taką grą w niedzielę na Etihad ugrają chociaż punkt?"
Myślę, ze możemy w niedzielę wygrac
@adek504:
Mamy lepsza kadre do spotkania 2 tygi.
Zauwaz ,ze kursy na wygrana LM byly
4,50 arsenal
5,50 bayern
8 na kolejny
Teraz bayern 2,80
Arsenal 3
Bo gramy piach roznica byla by wieksza ,ale patrza ,ze mamy latwiejszy mecz oni graja z psg.
Dla mnie francuzi faworytem lekkim z niemcami.
@adek504 napisał: "Odpowiem krótko, wierze!"
I belong to Mikel!
@gunner1990 napisał: "Nie nie wygramy jej . Pozdrawiam i przypomnę sie w niedzielę o 19 moze juz szybciej jak nie bedzie co zbierać"
Ahh jaka duma i zadowolenie bije z tego, ze Arsenal może sie wywalić, a Ty będziesz mógł wjechać wtedy na białym koniu i krzyknąć do gawiedzi, a nie mówiłem!
Przykre jak sie patrzy na takich "kibicow"
@adek504: bo gramy taką samą piłkę z ćwierćfinalistą LM co z angielskim drugoligowcem i nie widać zmian na poprawę.
Myślisz, że z taką grą w niedzielę na Etihad ugrają chociaż punkt?
Xd widzę ze tu juz o finale mowa hahah oh ależ to bedzie rozczarowanie a juz pierwsze oko wam sie otworzy w niedziele , niestety brak złudzeń , z city oklep i to konkretny , LM ? Nie nie wygramy jej . Pozdrawiam i przypomnę sie w niedzielę o 19 moze juz szybciej jak nie bedzie co zbierać
@Barney napisał: "Jak byście nie byli kibicami Arsenalu to kazdy by pisal ,ze ten smieszny arsenal wylapie na pizde."
To bukmacherzy chyba sa kibicami Arsenalu, bo na pierwszy mecz z Atletico na wyjeździe mniejszy kurs jest na wygrana Arsenalu niz Atletico
@bizooon:
Nie odbierzesz mi ten wiary, Arsenal wygra w weekend i będzie mistrzem Anglii.
@thegunner4life napisał: "No ja nie wierzę, na ten moment wierzę, tylko, że City to nie jest ten potwór co zawsze i nie wygra 6 meczy z rzędu"
Ostatnie ich mecze pokazują że nie meczą tylko grają na maxa, są zmotywowani po wygranej z nami. Psychologicznie są na innym poziomie niż my. Guardiola umie w dobór jednostek na boisku.
Jak nie wyciągnie Fodaena to jakiegoś Orajleja.
Czy któryś z naszych poza Ricem wygląda na tak pewnego siebie jak ten gówniak?
Jedynie na plus ,ze po City nie gramy juz w tygodniu to moze ze srokami to bedzie wygladalo lepiej
i sporo szczęścia :)
Nie wyglada to dobrze tak samo jak my pisaliśmy,ze liverpool dostanie z psg tak kazdy kibic inny patrzac na to co gramy powie ,ze dostaniemy na leb z City.
Jak byście nie byli kibicami Arsenalu to kazdy by pisal ,ze ten smieszny arsenal wylapie na pizde.
@adek504 napisał: "Odpowiem krótko, wierze!"
No ja nie wierzę, na ten moment wierzę, tylko, że City to nie jest ten potwór co zawsze i nie wygra 6 meczy z rzędu. A w weekend możemy pokonać City i dopchać ten tytuł. Natomiast w pucharze z taką grą zwłaszcza jak finał to nie jest dwumecz, szansy nie widzę. Chociażby dlatego, że PSG wykończy naszych fizycznie.
@Theo10 napisał: "A dla mnie to może i nic nie wpaść, skończyć się wynikiem jak wczoraj."
Problem jest taki że ani z przodu nie wpada, ani gra obronna nie jest tak skuteczna jak na początku sezonu. Boczni się mylą (City, Southampton, Bournmouth) albo Gabriel wybije na oślep pod nogi rywali(Bournmouth) i z szybkiej bezpośredniej gry padają gole. City umie z gry pozycyjnej wykreować konkretną akcję, znaleźć przewagę. Na pewno nie może grać White. Potrzebujemy Timberai nie-Gyoka w podstawie żeby tego nie przegrać imo
@thegunner4life napisał: "Aduś kochanie, powiedz mi tak z ręką na sercu, że na ten moment, na ten dzień 16.04.2026 myśląc czysto logicznie, bez miłości do tego klubu. Wierzysz jako człowiek pewnie po studiach wyższych, że Arsenal z taką formą, z taką grą z przodu, pokona w finale np. PSG albo Bayern."
Odpowiem krótko, wierze!
@losnumeros: a skąd wiesz, ze za 2 tygodnie to my nie złapiemy formy, a ktos ja straci, albo tak sie stanie na final ktory jest za 1.5 miesiąca
Naprawde przykro sie na to patrzy, ze kibice Arsenalu to tacy malkontenci i nic ich nawet na chwile nie potrafi ucieszyc
@adek504:
Aduś kochanie, powiedz mi tak z ręką na sercu, że na ten moment, na ten dzień 16.04.2026 myśląc czysto logicznie, bez miłości do tego klubu. Wierzysz jako człowiek pewnie po studiach wyższych, że Arsenal z taką formą, z taką grą z przodu, pokona w finale np. PSG albo Bayern.
@losnumeros napisał: "Biorąc pod uwagę naszą formę z ostatnich meczów ( liga też) oraz tylko czytając i patrząc na końcowe wyniki ćwierćfinałów pozostałych drużyn z LM, to na ten moment jesteśmy najsłabszym półfinalistą LM ("
Te Atletico to na ostatnich 6 spotkań 1 wygrana tylko. Więc też nie są jakoś w wybitnej formie
Biorąc pod uwagę naszą formę z ostatnich meczów ( liga też) oraz tylko czytając i patrząc na końcowe wyniki ćwierćfinałów pozostałych drużyn z LM, to na ten moment jesteśmy najsłabszym półfinalistą LM ( jak ktoś chce to niech sobie wmawia że nasi odpoczywali na mecz z City i dlatego gra wyglądała tak a nie inaczej ), jednak patrząc wstecz na naszą grę w fazie grupowej LM oraz ligową tabelę to jednak powinnismy być faworytem. Tylko jest jedno ale, na ten moment nie ma co żyć przeszłością bo daleko nam do formy sprzed kilku miesięcy i to jest fakt a nie wymyślanie jakiś teorii