Awans do półfinału LM po zaciętym boju ze Sportingiem!
15.04.2026, 23:37, Patryk Bielski
230 komentarzy
Arsenal po raz pierwszy w historii awansował do półfinału Ligi Mistrzów drugi sezon z rzędu. Kanonierzy zapewnili sobie miejsce w najlepszej czwórce dzięki bezbramkowemu remisowi ze Sportingiem CP na Emirates Stadium. Mecz nie obfitował w okazje bramkowe, choć obie drużyny miały swoje momenty. Geny Catamo przed przerwą trafił w słupek, a w końcówce Leandro Trossard również obił obramowanie bramki.
Chociaż Arsenal nie zdołał zdobyć gola, to bramka Kaia Havertza z pierwszego meczu w Lizbonie oraz solidna defensywa zarówno w Portugalii, jak i w Londynie, dały awans do półfinału, gdzie czeka Atletico Madryt.
Sporting groźniejszy w pierwszej połowie
Historia pokazywała, że Arsenal zazwyczaj awansuje po wygranej na wyjeździe w pierwszym meczu dwumeczu. Jednak tym razem nie było łatwo. Mimo że Kanonierzy zaczęli z impetem, to Sporting miał lepsze okazje w pierwszej połowie. Już w 17. minucie Francisco Trincao miał szansę na gola, ale przestrzelił. Chwilę później Viktor Gyokeres oddał pierwszy poważny strzał dla Arsenalu, jednak nie trafił w bramkę.
Sporting, mając do odrobienia stratę, zaczął grać coraz odważniej i próbował kontratakować. Gabriel Martinelli musiał gonić Catamo, by powstrzymać jego rajd. Pedro Goncalves również próbował szczęścia, ale podobnie jak Trincao, nie trafił w światło bramki.
Portugalscy mistrzowie, dążąc do historycznego awansu do półfinału, mieli jeszcze jedną szansę tuż przed przerwą. Po ładnej akcji Maximiliano Araujo dośrodkował na dalszy słupek, gdzie Catamo uderzył z woleja, ale piłka tylko otarła się o słupek.
Obrona kluczem do sukcesu
Po przerwie Arsenal wyszedł na boisko z nową energią i zaczął częściej strzelać na bramkę. Ebere Eze i Martinelli próbowali swoich sił z dystansu, a Noni Madueke trafił w boczną siatkę.
Mecz stał się bardziej taktyczny, gdy Sporting zdawał sobie sprawę, że stracenie gola może być dla nich katastrofalne. Arsenal natomiast skupiał się na utrzymaniu przewagi z pierwszego meczu.
W 84. minucie Kanonierzy byli bliscy przypieczętowania awansu. Po rzucie rożnym Maxa Dowmana piłka trafiła do Trossarda, który głową obił słupek.
Ostatnie chwile meczu były nerwowe. Sporting desperacko próbował wyrównać, a Joao Simoes oddał strzał, który trafił w boczną siatkę. Kibice Arsenalu mogli odetchnąć z ulgą, widząc swój zespół po raz czwarty w historii w półfinale Ligi Mistrzów.
Co dalej?
Przed Arsenalem teraz kluczowy mecz ligowy z Manchesterem City w niedzielę, który może mieć ogromne znaczenie w walce o tytuł mistrza Anglii. Następnie Kanonierzy podejmą Newcastle United 25 kwietnia, a już 29 kwietnia zmierzą się z Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów.

13 godzin temu 9 komentarzy
14.04.2026, 13:19 16 komentarzy
14.04.2026, 07:58 11 komentarzy
14.04.2026, 07:55 4 komentarzy
13.04.2026, 22:11 10 komentarzy
13.04.2026, 22:08 2 komentarzy
13.04.2026, 14:20 2548 komentarzy
11.04.2026, 16:46 36 komentarzy
11.04.2026, 16:20 1623 komentarzy
11.04.2026, 02:31 1654 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@gunner1990: dla mnie ten mecz może wyglądać tak jak wczorajszy tylko żeby coś z przodu wpadło
Kurde wolny dzionek a człowiek nie moze pospać po tym emocjach i wspaniałym widowisku heroicznej walce i awansie do półfinału LIGI MISTRZOW , co za druzyna ! Ale z city bedzie fire oby rownie emocjonujący i obfity w tyle sytuacji bramkowych i ciekawych akcji
w tym roku liczy sie tylko przepchanie tego i zdobyc pucharki jesli sie nie uda to bedziemy rozmawiac inaczej, poki co walczymy
@adek504: oczywiście że może ale my musimy zacząć strzelać bramki :)
Wczoraj bardzo dobry mecz, który pewno większości się nie podobał i pewny awans. Nastepnycrywal Atletico Madryt, który pod koniec sezonu gra coraz lepiej i skuteczniej.
Ale z czego tu się cieszyć? Tylko z awansu,a Mikel tak szczerzyl zęby jakby faktycznie wznosił za chwilę jakiś puchar(chyba za najlepszy haramball xD) żenada do kwadratu,bo koleś tak się zafiksowal ze swoją sekta,że kompletnie nie ogarnia,że piłka powinna dawać radość i już zapętlił się,nie wiadomo czy to piłka nożna,czy rugby a może futbol amerykański,bo Ja nie wiem w co my gramy.Nibyvw piłkę,bo jest na boisku,ale mogła by być jajowata piła i na to samo wychodzi.
Powiem, wam że wczoraj zasnąłem jak oglądałem ten mecz.
@kamo99111 napisał: "Arteta po ledwie zremisowanym meczu cieszy się jakby wygrał PL i LM. Mikel prosze Cie weź już zluzuj majty. Wygrasz to wygrasz, nienwygrasz to nie"
To pokazuje jaka zmiana zaszła w Arsenalu
Kibice 3 sezony temu: wracamy do LM, ale fajnie
Kibice teraz, po tym jak Arsenal pierwszy raz w historii awansował dwa razy z rzedu do polfinalu: trener nie może sie z tego cieszyc xd
@marimoshi: Fakt, Arsenal za to gniotł jak się da, jedynie życiowa forma bramkarza Sportingu uratowała ich przez blamażem z 5:0. Ależ to był wczoraj ogień, słynny fire, zaangażowanie i walka. Piękny mecz
@vitold napisał: "No i również Sporting atakowal"
Czy ja wiem. Jak przejmowali piłkę to każdą akcje spowalniani. Miałem wrażeniem, że im ten remis bardzo pasuję
@marimoshi: No i również Sporting atakowal
Arsenal nie zagrał porywająco, ale to Sporting miał atakować. Goście przyjechali z nastawieniem, że może coś wpadnie i chyba liczyli, że Arsenal się otworzy i zacznie grać hura ofensywnie. Identycznie jak Chelsea w półfinale kukuryku.
Z resztą jak dodamy zestawienie boków obrony i 3 frontmenów nastawionych na grę bezpośrednią to wcale nie dziwi przebieg meczu.
Bardziej przed niedzielą martwią dwie rzeczy - boki obrony; O ile Hincapie (chociaż przy tym słupku to odpuścił zupełnie krycie skrzydłowego) i Mosquera w obronie wyglądają solidnie to w ataku są bezproduktywni.
A druga to rozegranie Rayi - z Wisieńkami i wczoraj zdarzyły mu się proste wylewy.
No i te SFG były najgorzej wykonywane w tym sezonie.
Dobrze byłoby, gdyby Ode, Saka, Timber i Calafiori wrócili jak najszybciej do gry. Mam wrażenie, że kadra z meczu na mecz się kurczy.
@kamo99111:
Gdzie to Atletico Barce zniszyczylo wygrwli minimalnie w dwumeczu.
@kamo99111: weź poczekaj z tymi komentarzami do końca sezonu xd tytuły są ciągle w grze a Ty piszesz jakby już przegrali a jednocześnie piszesz „wypadałoby wrzucić jakieś tytuly”
@kamo99111: „ Nie jestem malkontentem ale”
Jak wszyscy wiemy, to co przed „ale” się nie liczy, co zresztą chwilę później potwierdziłeś tu:
„ z taką grą to Atleti nas zniszczy jak Barce”
Czyli analizą ekspercką z dupy i szerzeniem defetyzmu, co jest zresztą Twoim znakiem rozpoznawczym na k.com.
Nie wiadomo jak przebiegnie dwumecz z Atletico, pewne jest jedynie to, że w razie awansu będziesz to samo pisał o meczu finałowym.
Madueke znowu jakiś połamany kuleje
@swistak86: to pooglądaj filmiki parę minut po gwizdku XD tam każdy zadowolony z awansu
Widzieliście to zbliżenie na Ricea po meczu? Wyglądał raczej na zmartwionego niż radosnego...
https://vm.tiktok.com/ZNRVX9SwW/
Reakcja piłkarzy Arsenalu na nagrodę dla Zubiego. Cieszą się jakby zdobył ZP hehe, fajny widok
Dzień dobry kanonierzy,kanonierki ! Trudno być optymistą przed niedziela po takim paździerzu !?
@Patriko napisał: "Nie, będzie płakał i wiecznie narzekał jak piz..."
Wystarczy, że jest piz..., a nie trener! @Patriko napisał: "Weź zluzuj majty, to że ty jesteś wiecznym malkontentem to nie oznacza, że wszyscy też muszą być tacy jak ty. Jak ci przeszkadza, że inni się cieszą gdy mają ku temu powody to ty masz problem ze sobą a nie on jest z nimi."
Nie jestem malkontentem ale tak jak pisałem - "coś za coś", jeżeli nie ma ładnej gry to zgarnijmy chociaż trofea na co obecnie się nie zapowiada. Ja rozumiem radość z awansu ale z taką grą to Atleti nas zniszczy jak Barce. Przecież my ciągle gramy to samo, a oczekujemy innego wyniku. Arteta totalnie nic nie zmienia w tym zespole mimo, że "nie idzie" i jest na dobrej drodze zesrania się metr przed kiblem poraz kolejny.
Jak będzie w dwumeczu z Atleti po 0-0, to zamiast karnych będą rożne.
W tym meczu najlepsza była jedna akcja, oprawa kibiców i na tym koniec. Szok, Helena mam zawał, jak oni to zrobili xd. Więc kibicie na duży plus, oczywiście wiadomo kto zawiódł. Szkoda tych piłkarzy, ale problemem są: brak energii, beznadziejne rozgrywanie i obrona też nie jest szczelna. Na ten moment nie ma żadnego lidera na boisku, oni są zmęczeni fizycznie i psychicznie. Bardzo dobrze że gramy półfinał LM, kto wie co będzie dalej może finał? Teraz mamy inny problem, wyjazd z City i trochę słabo to widzę na beznadziejnie, Guardiola zrobi swoje w 1 połowie czy poczeka na Mikela żeby zaskoczyć w 2 połowie? Może wbrew wszystkiemu nasi zrobią niespodziankę i wygrają, wyjdzie wszytkim mecz życia i bramki z przypadku, których kiedyś nam brakowało. Przekonamy się w niedzielę o 17:30 będziemy jedli na kolację rosół z smakiem lub wyleje się do kibla
@kamo99111 napisał: "Arteta po ledwie zremisowanym meczu cieszy się jakby wygrał PL i LM. Mikel prosze Cie weź już zluzuj majty. Wygrasz to wygrasz, nienwygrasz to nie. Zrobiłeś z zespołu bandę defensorów. Oprócz gry na 0:0 nie interesuje Cie nic wiecej. Daj trochę radości fanom. Twoja wizja gry jest jak Twoja wybita 1. Wstswiona jakaś proteza, która nawet prawdziwego zęba nie przypomina. Zacznij grać ofensywnie, a nie schowany za podwójną gardą. My jesteśmy Arsenal a nie jakieś chromolone Stoke. Jeszcze żeby ta gra defensywna przyniosła jakieś rezultaty w poataci trofeów. A Tu ni hu hu. Póki co Ty i Twoja banda defensorów robicie pośmiewisko z tego klubu. Wszyscy juz się śmieją - od Scholes'a po Linekera. Weź wrzuć na luz Mikel... Mikel???"
Nie, będzie płakał i wiecznie narzekał jak piz... jak najwięksi "fani" z internetu. Weź zluzuj majty, to że ty jesteś wiecznym malkontentem to nie oznacza, że wszyscy też muszą być tacy jak ty. Jak ci przeszkadza, że inni się cieszą gdy mają ku temu powody to ty masz problem ze sobą a nie on jest z nimi.
Wojciech Jagoda zwolniony z Canal+ i chyba już nikt nie ostał się tam z legendarnej ekipy Poniedziałkowego Programu Piłkarskiego
@Rafson95 napisał: "Arteta skutecznie wybił futbol z głowy wszystkim w tym meczu. Mecz był tak paskudny że wszyscy już wyczekiwali tylko do końcowego gwizdka, i piłkarze, i kibice"
Czekam na Wielkie Derby Haramballu - Arsenal Atletico xD
@pawulon napisał: "to prawda, widac bylo roznice miedzy Sportongiem na wyjezdzie a u siebie, w pewnym momencie myslalem ze nie chca grac dalej"
Arteta skutecznie wybił futbol z głowy wszystkim w tym meczu. Mecz był tak paskudny że wszyscy już wyczekiwali tylko do końcowego gwizdka, i piłkarze, i kibice
@Nicsienieda: to prawda, widac bylo roznice miedzy Sportongiem na wyjezdzie a u siebie, w pewnym momencie myslalem ze nie chca grac dalej, jak wspomnienia z meczami no z Wolves wracaly xdd
Stracone bramki w LM pozostałych drużyn:
Atletico 26
PSG 17
Bayern 14
Potem długo, długo, długo nic
ARSENAL 5
Pozostałe drużyny sikają w majtki na myśl o grze z nami.
@pawulon napisał: "Najgorsze jest to, ze jest scenariusz ze City wygra 3 puchary a my nic :)"
A najlepsze, że jest scenariusz gdzie City ma tylko Puchar ligii a Arsenal mistrzostwo premier league i ligę mistrzów
@pawulon napisał: "Girl on Fire - Alicia Keys"
A moze Kasabian - Fire
Najgorsze jest to, ze jest scenariusz ze City wygra 3 puchary a my nic :)
No nic mam nadzieje, ze nie bedziemyjak w zeszlym roku jak wygrslismy z PSG w fazie grupowej a w polfinale nas zdominowali, teraz tez Atletico rozbilismy po wyrownanej 1 polowie, zobaczymy ;)
@pawulon napisał: "Niestety Benka zniszczyly kontuzje i kazdego naszego kolejnego ulubienca intensywnosc zabija - Saka, Timber, Rice tez juz wyglada na wrak a przed nimi mistrzostwa, masakra ogolnie :)"
Mam nadzieję, że Rice ominie to co się przytrafiło Sace, Odegaardowi, Benowi czy Havertzowi, bo to byli piłkarze, którzy rzeczywiście grali wszystko w pewnym czasie, a teraz się to odbija na ich zdrowiu
@Rynkos7 napisał: "Coś ewidentnie w naszej grze do przodu nie funkcjonuje."
Imo to zostało po prostu zaniedbane. Nie na tyle by zupełnie nic z tego nie wychodziło, ale wystarczająco by było zauważalne.
Na ten sposób gry nie powiedziałbym słowa, gdyby głównie polegał na skupieniu obronnym, ale przy okazji była wyćwiczona dyscyplina skutecznego ataku. Że w przypadku tego klepania do tyłu i do boku, gdy przeciwnik jednak przejmie piłkę i stworzy sobie okazję, to mamy kilka furtek awaryjnych + płynne konstruowanie akcji. A u nas działania defensywne wyglądają bardzo zaawansowanie od 2 lat, jednakże wątek ofensywny zbytnio zaniedbaliśmy. Imo w grze do przodu zgubiliśmy pomysł, i to wygląda na jakąś średnią improwizację.
@pawulon: no bo Mosquera to typowy ŚO, co na boku zagra z przymusu, jak taki White musi odpocząć. Ale prawda, że na bok trzeba kogoś kupić, bo taki Timber został zajechany. I chyba niestety z takim Whitem trzeba się pożegnać, bo więcej leczy kontuzje w ostanich 2 latach, a jak gra to już nie jest to ten poziom co kiedyś
Widac, ze na zapleczu klubu tez sie dzieje. Kapitanem jest Odegaard, drugim Sak, po nim byl Gabriel, a tu drugi mecz z rzedu wychodzi Rice (co mnie bardzo cieszy, ale niech gra na 6)
@Arsenal2004: to prawda akurat, ale jak patrzylem dzisiaj nas Mosquera ktory leci prawa strona do przodu - bez komentarza. Fajnie miec checi, ale to nie ten profil pilkarza. Niestety Benka zniszczyly kontuzje i kazdego naszego kolejnego ulubienca intensywnosc zabija - Saka, Timber, Rice tez juz wyglada na wrak a przed nimi mistrzostwa, masakra ogolnie :)
@pawulon: ale prawda jest taka, że on by nie mógł tak grać, jak by go sędzia utęperował zółtą kartką w pierwszym meczu. Wtedy miał 7 fauli i żadnej kartki, co było absurdem.
Moglibyśmy się przyjrzeć temu zadziorowi z Lewej Strony co zgwalcil naszych skrzydlowych w dwumeczu, i do przodu, do tylu, fajnie to wygladalo w pojedynkach 1v1
"Po zaciętym boju" xD
Widzę że w redakcji wesoło.
@Rynkos7: dlatego uwazam, ze Arteta wyciagnal nas z wielkiego kryzysu, dostal wielkie zaufanie, ale przez wielka presje swiata gdzies zgubil DNA Arsenalu i samej pilki noznej, ale jesli po tym sezonie skończymy z jakimkolwiek trofeum to nie bede narzekac i wybiore sie ja fieste do Londynu bo to jednak nie FACUP czy Carabao :)
@pawulon:
Pewnie, że tak. Ancelotti oprócz przygody w Realu miał też te w Evertonie i PSG. Mnóstwo zmiennych. Piłkarze, trenerzy, transfery, środowisko a czasem po prostu głupie szczęście i kwestia odpowiedniego "timingu".
@Rynkos7: rownie dobrze mozna powiedzic o Kompanym, awans do PL z 100+ pkt, spadek z 20pkt a bierze go Bayern, czasami cos po prostu nie styka z wizja gry i dobranymi transferami :)
@Semises napisał: "szczerze mowiąc, ja myślę, że to nie jest w 100% wina Artety, że gramy jak gramy. Padaka ofensywnie jest cały sezon, a nie zawsze tak było za Artety. Brak Saki (w formie), Trossard to cień samego siebie, Madueke......., Gyokeres strzela tylko to co mu się wyłoży, Jesus kopie się po czole, a Martinelli to piłkarz do bólu nieregularny. Ważny w ofensywie Kai też dopiero wraca do formy. Kim my tak właściwie mamy kąsać defensywy przeciwników? Nie możemy liczyć, że Eze będzie strzelał bomby w każdym meczu."
Nie jest to 100%, ale na pewno bliżej 70-80%... Za czasów Xaviego w Barcy Raphinha też był już jedną nogą na wylocie z klubu a zobacz jak zmienił się pod wodzą Flicka. Trener ma ogromny wpływ na dyspozycje zawodnika. On decyduje o jego rotacji, otrzymanych minutach, o taktyce, o jego zadaniach na boisku. W sumie to nie tylko jego, ale także jego kolegów a to jest system naczyń połączonych. Jak sam napisałeś nie zawsze tak było, więc to nie jest tak, że Saka i spółka nie potrafią grać w piłkę albo zapomnieli jak to się robi. Coś ewidentnie w naszej grze do przodu nie funkcjonuje.
Szykujecie się bo zaraz na canal+ leci powtórka naszego meczu. Nie mogę się doczekać
Chyba najgorszym potwierdzeniem chu owej dyspozycji jest fakt dzisiejszych SFG, poki nie wszedl Dowman wygladalo to tak jakby przed meczem poszlo haslo gramy krotko do Eze niech wali xddd, dziwota Rice bil rozne idealnie a tu takie szly banany przeciagane
@Socjopata: na taki mecz bym nie liczył. City jest w lepszej formie, my męczymy bułe i nie mamy siły. Remis biorę z pocałowaniem ręki
@Semises napisał: "szczerze mowiąc, ja myślę, że to nie jest w 100% wina Artety, że gramy jak gramy. Padaka ofensywnie jest cały sezon, a nie zawsze tak było za Artety. Brak Saki (w formie), Trossard to cień samego siebie, Madueke......., Gyokeres strzela tylko to co mu się wyłoży, Jesus kopie się po czole, a Martinelli to piłkarz do bólu nieregularny. Ważny w ofensywie Kai też dopiero wraca do formy. Kim my tak właściwie mamy kąsać defensywy przeciwników? Nie możemy liczyć, że Eze będzie strzelał bomby w każdym meczu."
Czyli przeciętność. Ja o tym samym mówię i również nie wieszam psów na Arterie... chociaż w dużej mierze on jest odpowiedzialny za kompletowanie składu. Fajnie, że stworzył mocarną obronę! Jak to poskładał to widać było w tym profesjonalizm, ale jak z przodu będzie to, co jest (i tak, nie wszystko jest jego winą, choć sytuacji to nie zmienia) to gra będzie tak wyglądać, a zawodu tylko przybędzie.
Żywię nadzieję, naprawdę, że w lecie po odejściu Jezusa, mam nadzieję też Trossarda, chciałbym pozbyć się Havertza (na Viktora zakładam za wcześnie, a Madueke wypełni miejsce po Nelsonie), wymienić Norgaarda - to pójdziemy po rozum do głowy i postawimy na jakościowych zawodników!
Jeśli mają to być małe kroki to niech tak będzie, ale niech to będą kroki pewne i stawiane rozważnie! Nie progres trwa! Nie mam nic przeciwko
Nie mogę się doczekać tego meczu z Atleti. To jest idelany przeciwnik dla nas. Ktoś wygra 1-0 w dwumeczu strzelając gola w ostatniej minucie meczu.