Odegaard idzie w ślady Vieiry - nowy kapitan mistrzów Premier League
22.05.2026, 19:48, Patryk Bielski
4 komentarzy
Kiedy w 2004 roku Patrick Vieira unosił trofeum Premier League, był ostatnim kapitanem Arsenalu, który tego dokonał. Teraz, po 22 latach, Martin Odegaard dołączy do tego elitarnego grona, prowadząc Kanonierów do mistrzostwa.
W tamten majowy dzień Vieira zdobył bramkę w meczu z Leicester City, a potem z dumą prezentował puchar przed kibicami na Highbury. Teraz, po 8,044 dniach, Odegaard będzie miał okazję zrobić to samo na Selhurst Park w starciu z Crystal Palace.
Vieira, trzykrotny mistrz Anglii, doskonale wie, jak smakuje sukces i nie kryje radości z triumfu Arsenalu. - To naprawdę ważny moment dla nas - mówi Vieira. - Po 22 latach znów jesteśmy na szczycie. Kibice na całym świecie są zachwyceni. Wielkie brawa dla klubu, Mikela i całej drużyny za to osiągnięcie.
Vieira podkreśla, że różni kapitanowie mają różne style przywództwa. Tony Adams był głośnym liderem, sam Vieira wolał dawać przykład na boisku. Odegaard natomiast jest technicznym liderem, który nie boi się wziąć piłki i dyktować tempa gry. - To trzy różne profile kapitanów i każdy z nas spełnił swoją rolę - dodaje Vieira.
Podobieństwa między drużyną Vieiry a obecną ekipą Odegaarda są widoczne. Vieira wspomina, jak jego zespół trzykrotnie kończył sezon na drugim miejscu, zanim zdobył tytuł w 2002 roku. Podobnie było w 2026 roku, kiedy Arsenal powtórzył ten wyczyn.
Sezon nie obył się bez trudnych momentów. W 2004 roku Arsenal odpadł z Ligi Mistrzów i Pucharu Anglii w ciągu czterech dni, co mogło zagrozić ich kampanii ligowej. W sezonie 2025/26 porażka w finale Pucharu Ligi oraz przegrane z Bournemouth i Manchesterem City postawiły Arsenal w trudnej sytuacji przed ostatnimi pięcioma meczami.
- W trakcie sezonu zawsze przychodzi trudny okres - mówi Vieira. - Ważne jest, jak drużyna i kapitan radzą sobie w takich chwilach. Bycie poza Ligą Mistrzów było dla nas trudne, ale chcieliśmy pokazać naszą siłę mentalną i wrócić do gry.
Ostatecznie to właśnie jedność zespołu pozwoliła im przetrwać trudne chwile i pokazać swoją wartość. - Ich wspólnota była kluczowa - podsumowuje Vieira. - To jeden z najważniejszych momentów sezonu.
źrodło: Arsenal.com
6 godzin temu 4 komentarzy
6 godzin temu 5 komentarzy
6 godzin temu 4 komentarzy
6 godzin temu 2 komentarzy
21.05.2026, 11:59 38 komentarzy
20.05.2026, 08:43 15 komentarzy
18.05.2026, 23:19 1194 komentarzy
12.05.2026, 23:14 24 komentarzy
10.05.2026, 22:41 10 komentarzy
10.05.2026, 19:54 3951 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 38 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Qbkins88 napisał: "I tylko dlatego MA tego nie robi, bo nie wierzę że nie widzi tego co my/kibice i Ty tym komentarzem"
Nie robi tego, bo drużyna sama chce żeby Odegaard był kapitanem... kibice w internecie nie wiedzą lepiej od nich i niego kto się do tego nadaje. Zamiast sobie wymyślać, co kto z nich widzi zacznijcie widzieć fakty, przecież było już o tym, że w wewnątrz drużyny są głosowania kto ma być kapitanem i ostatnio postanowili, że dalej ma nim być Odegaard, jak uznają inaczej wtedy się to zmieni.
@vergil99111: zgodzę się z Tobą że Rice byłby lepszym/ bardziej właściwym kapitanem ....
Ale
Arsenal jest teraz jak "rodzina" przynajmniej tak to wygląda na meczach, treningach, rolkach z @ (nie wiemy czy jest tak na 100% w realu - stawiałbym ze tak lub bardzo blisko).
Oddanie opaski w tym momencie wydaje mi się że mogło by zdestabilizować to uczucie/więź/wspólnotę
I tylko dlatego MA tego nie robi, bo nie wierzę że nie widzi tego co my/kibice i Ty tym komentarzem
COYG !!!!!!!!
Mi nie zamknął gęby, Rice to prawdziwy lider na boisku i poza nim.
Drugi w kolejce jest Gabriel.
Chociaż oczywiście lubię Odegaarda, to po prostu z formą dojeżdża raz na 10 spotkań.
W pełni możliwości mógłbym oglądać go codziennie.
Ale na wpół kontuzjowanego, kręcącego się dookoła i wracającego po piłkę do obrońców żeby nawet akcji nie sprogresowac to odesłałbym do Ciechocinka - może jakieś senatorium czy coś.
W tym sezonie zaliczył serię 3 spotkań w których schodził z kontuzja w pierwszej połowie - w ciągu miesiąca.
A przez resztę sezonu nie zachwycał, z resztą kiedy ostatnio zachwycał? 2 lata temu?
Więc najlepiej niech odnajdzie formę, dostanie czas i pokażę co potrafi.
Z tym, że my gramy 60 spotkań w sezonie i potrzebny jest kapitan na każdą chwilę, a nie na 2000 minut w całym roku.
Jak widzę Rice, który biega jak szalony, walczy o każdą piłkę, dyryguje drużyna i do tego jest kluczowy w najważniejszych meczach to kwestie lidera sobie sam wywalczył i nie musi o to nikt pytać. A asysta w ważnym momencie sezonu nie zmieni tego obrazu.
Myślę, że meczem z Westhamem i ogólnie mistrzostwem Odegard zamknął wszystkim aparaty mowy. Oby mu teraz zdrowie dopisywało.