Plan B

Plan B 22.12.2019, 07:41, Adam Leonik 29 komentarzy

Stało się! Po kilku tygodniach niepewności nowym menedżerem, a w zasadzie pierwszym trenerem Arsenalu został Mikel Arteta. Jednych ta wiadomość ucieszyła, innych raczej zmartwiła, ale prawda jest taka, że wszyscy powinniśmy teraz stanąć za nim murem i mocno trzymać kciuki, aby mu się udało. Tylko jak w naszej obecnej sytuacji należy zdefiniować sukces? Czy będzie to pewna stabilizacja w naszym zespole i uniknięcie kompromitacji w postaci walki o utrzymanie, czy też może zakotwiczenie w górnej połowie tabeli i próba ataku na pozycje od czwartej do szóstej, licząc na to, że rywale będą tracić punkty? W mojej opinii to pierwsze nie wchodzi w grę. Może jestem naiwny, a może po prostu zbyt dumny, żeby taki wariant w ogóle brać pod uwagę. Pozostaje nam więc powrót do pierwszej szóstki. Zabawne, jak perspektywa potrafi się zmienić. To, co uznalibyśmy przed sezony za porażkę, teraz okazuje się sporym wyzwaniem.

No dobrze, ale przejdźmy do rzeczy, bo samymi dobrymi chęciami zbyt wiele nie osiągniemy. Kim tak naprawdę jest i co może nam zaoferować Arteta, czego nie mógł Emery, a później pełniący jego obowiązki Ljungberg. Tematu Freddiego nie chciałbym poruszać, ponieważ ocenianie go po tak krótkim czasie, biorąc pod uwagę warunki, w jakich przyszło mu pracować, byłoby niesprawiedliwe.

Choć w prasie ostatnio pokazało się sporo publikacji chwalących Mikela, wielu ludzi uważa, że zatrudnienie go na stanowisku pierwszego trenera Arsenalu było błędem. Zwolennicy Hiszpana oczywiście podkreślają jego związek z Guardiolą i to, że pod jego okiem przez ostatnie 3,5 roku uczył się fachu trenerskiego. Okazuje się, że z Pepem łączy go więcej, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Obaj Panowie zostali wyszkoleni w jednej z najlepszych szkół piłkarskich na świecie, La Masii. Oczywiście miało to duży wpływ na to, jak postrzegają grę. Choć po opuszczeniu akademii ich drogi piłkarskie potoczyły się inaczej, to łączy ich również gra na tej samej pozycji. Wychowankowie Barcelony w dużej mierze kierowali poczynaniami swoich drużyn, operujący z głębi pola jako cofnięci rozgrywający. Guardiola przyznał niedawno w jednym z wywiadów, że bycie cofniętym rozgrywającym to niesamowita lekcja futbolu, po której nie musisz już chodzić do żadnej szkoły. Jest to oczywiście uproszczenie, ale zawodnik odgrywający tę rolę na boisku, musi świetnie czytać grę, a to wymaga dobrego jej rozumienia.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej Arteta miał wiele propozycji pracy. Gdy jednak zgłosił się po niego Pep Guardiola podejrzewam, że nie zastanawiał się zbyt długo. W 2013 roku były kapitan Arsenalu udzielił wywiadu, w którym przyznał, że Pep Guardiola był jego idolem i to na nim się wzorował, gdy był jeszcze w akademii. Bardzo szybko zdobył szacunek i zaufanie swojego szefa i jak opisał to niedawno Michael Cox w artykule dla The Athletic, Guardiola już po kilku miesiącach powierzył mu całkowicie przygotowania do meczu z Arsenalem. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy.

Tym, co dzieje się na murawie Mikel interesował się zawsze. Gdy grał w Evertonie, często rozmawiał z Moyesem o taktyce zespołu, a w Arsenalu wraz z Perem Mertesackerem był przedłużeniem ręki trenera na boisku. Współpraca z Guardiolą pozwala jednak wskoczyć na zupełnie inny poziom. Doskonale wiemy, jak obecnie radzi sobie Erik ten Hag w Ajaksie, po zaledwie 2 latach współpracy z Pepem. Nie wiemy oczywiście, czy bez tego epizodu w Bayernie Monachium radziłby sobie równie dobrze, ale sądzę, że z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że miało to na niego znaczący wpływ.

W przypadku Artety, wszystkie puzzle wydają się idealnie do siebie pasować. To jakim był piłkarzem, jaką rolę odgrywał na boisku, jego cechy przywódcze oraz to, co mówią o nim ludzie, którzy go znają, z Guardiolą włącznie. Byłoby pięknie, gdyby zaadoptował styl gry Manchesteru City w Arsenalu. Czym jednak tak naprawdę jest ten styl i na czym to wszystko polega?

Żeby zrozumieć spojrzenie Guardioli, a tym samym również Artety, musimy zacząć od pewnych podstaw. W klasycznej analizie boisko dzieli się na 18 stref, 6 wzdłuż i 3 w poprzek boiska, z czego pas środkowy jest szerszy od dwóch równych sobie pasów bocznych. Pod koniec dwudziestego wieku odkryto istnienie tak zwanej "złotej strefy", oznaczonej numerem 14. Tym mianem określano prostokąt znajdujący się tuż przed polem karnym przeciwnika. To właściwie na tej części boiska skupiały się drużyny odnoszące największe sukcesy w tamtym okresie jak reprezentacja Francji w 1998 czy Manchester United w 1999 roku. Ci pierwsi doprowadzili wykorzystanie tej części boiska do perfekcji, zdobywając mistrzostwo Europy w 2000 roku, gdzie ponad 80% ich wszystkich asyst pochodziła z tego właśnie miejsca. Dlatego najlepsi gracze w swoich zespołach operowali w tej strefie i zwykło się tę rolę na boisku nazywać "klasyczną dziesiątką". Idealnym przykładem jest tu Zinedine Zidane. Oczywiście trenerzy zdawali sobie sprawę z zagrożenia, jakie płynie z tej części boiska i zaczęli umieszczać tam zawodnika, którego zadaniem był jak najszybszy odbiór piłki oraz odcinanie od podań zawodnika z numerem 10 na koszulce. Modelem do naśladowania stał się Claude Makélélé, od którego nazwiska zaczęto nazywać tę rolę w zespole.

Żeby zatem zwiększyć ilość kreowanych sytuacji w ataku, potrzebna była inna koncepcja. Jako jeden z pierwszych trenerów, który zmienił układ stref na boisku był Guardiola. Podzielił on boisko na 20 stref, a szczególne znaczenie nadał tak zwanym pół przestrzeniom, umieszczonym po obu stronach strefy 14.

To właśnie w tych częściach boiska operują u niego najbardziej kreatywni zawodnicy w zespole. W poprzednich sezonach byli to zazwyczaj David Silva po lewej stronie i Kevin De Bruyne po prawej, choć wiadomo, że u Pepa rotacja jest spora. Skrzydłowi w tej koncepcji ustawieni są bardzo szeroko, przy liniach bocznych ściągając na siebie bocznych obrońców, tworzą się tym samym duże przestrzenie pomiędzy nimi i środkowymi obrońcami. Uwagę tych drugich skupia ruchliwy środkowy napastnik, operujący zwykle w okolicy pola karnego przeciwnika. Penetrowanie półprzestrzeni wprowadza przede wszystkim dezorientację w szeregach obrony przeciwnika, ponieważ zawodnicy nie są pewni, kto tak naprawdę za tę strefę odpowiada. Karykaturalnym wręcz przykładem jest tu drugi stracony przez nas gol w ostatnim spotkaniu z Manchesterem City. Wbiegający w tę strefę boiska de Bruyne ściąga na siebie aż 3 zawodników, w postaci wracającego Pepe, który w teorii zabezpiecza boczną część murawy, środkowego obrońcę Chambersa, odpowiadającego za strefę centralną oraz Torreirę, który troszczy się o część boiska przed naszym polem karnym. Wynikiem tego jest powstanie wolnej przestrzeni po drugiej stronie pola karnego i choć w sumie mieliśmy w tej okolicy 6 zawodników a City tylko 3, zamieszanie spowodowane ruchem Belga, a przez to niewłaściwe ustawienie naszych obrońców spowodowało, że Stelling musiał już tylko dostawić nogę, aby zdobyć bramkę. To nie była tylko nieudolność naszych obrońców, ponieważ jest to doskonale wypracowany schemat przez Obywateli i zdobywają oni w ten sposób znaczną część swoich goli.

Guardiola opiera swoją filozofię gry na posiadaniu piłki i ataku pozycyjnym. Nie chodzi tu jednak o bezproduktywną wymianę podań pomiędzy obrońcami, pomocnikami i bramkarzem, jak często mogliśmy to zaobserwować w grze Arsenalu, ale o zdobycie numerycznej przewagi na połowie przeciwnika, zdominowanie posiadania piłki w niebezpiecznych strefach boiska oraz manipulowanie obrońcami rywali, poruszając się pomiędzy liniami i strefami, co w konsekwencji doprowadzić ma do stworzenia wysokiej jakości szans na zdobycie bramki. Jak Pep sam mówi o swoim systemie gry, nie chodzi tu o posiadanie czy podania na jeden kontakt, tylko o intencje, jakie się za tym kryją. Tak naprawdę chodzi o zdezorganizowanie przeciwnika.

Guardiola wprowadził również zasadę, która mówi, że na boisku nie powinno się znajdować więcej niż 3 zawodników w jednej linii w poprzek oraz nie więcej niż 2 w jednej linii wzdłuż boiska. Nadaje to ustawieniu głębię i automatycznie tworzy więcej opcji do podań. Powstają wtedy trójkąty na murawie, co znaczenie ułatwia wychodzenie spod pressingu, a próbkę tego mieliśmy krótko przed tym, zanim straciliśmy drugą bramkę w ostatnim meczu.

Oczywiście są to tylko pewne pryncypia systemu, jaki wprowadził Guardiola w Manchesterze, a jak to zwykle w życiu bywa, diabeł tkwi w szczegółach. Dają nam one jednak pewien obraz tego, jak postrzega grę również Arteta. Chciałbym tu też odnieść się do naszej drużyny i zwrócić uwagę, że nie ma w tym systemie miejsca, dla zawodnika, którego moglibyśmy opisać jako "klasyczna dziesiątka". Gracze tacy jak Mesut Özil odchodzą pomału do lamusa i w nowoczesnym futbolu preferuje się inny styl gry. Wystarczy wspomnieć dwie najlepszy drużyny w ostatnich latach na angielskich boiskach, Manchester City właśnie i Liverpool, które w swoich szeregach w ogóle nie mają tego typu zawodników. Beneficjentami nowego systemu będą natomiast gracze operujący na skrzydłach jak Pepe, Saka czy Martinelli. Wszyscy wiemy, na jaki poziom w Manchesterze wskoczyli Sterling i Sané, a Guardiola sam przyznaje, że za ich rozwojem w dużej mierze stoi Arteta. Poza tym, idealnym kandydatem do funkcji, jaką w ostatnich sezonach pełnił Fernandinho, zanim z konieczności ustawiony został na pozycji środkowego obrońcy, jest Lucas Torreira. Martwię się tylko naszą obroną, ale gdy przeniesiemy grę na połowę rywala, to może nie będzie aż tak źle.

Jak wiadomo, Plan A w tym sezonie nie wypalił, a Freddie Ljungberg nigdy żadnym planem dla zarządu nie był. Wbrew doniesieniom prasowym, nie sądzę, że w zarządzie naszego klubu siedzą ludzie aż tak nieprofesjonalni, że pozostawili drużynę prawie bez sztabu szkoleniowego na 3 tygodnie, tylko dlatego, że nie mogli się zdecydować, kogo zatrudnić jako pierwszego trenera. Uważam, że Arteta od samego początku był ich głównym celem, a zwłoka podyktowana była tym, że taki był wymóg Manchesteru City lub też samego Artety, aby poważne rozmowy zacząć dopiero po meczu Arsenal - Manchester City. W moim przekonaniu cała reszta to była tylko zasłona dymna, aby nie wyjść na zupełnie zdesperowanych. Nadeszła więc pora na Plan B. Na początku nie powinniśmy się jednak spodziewać cudów, szczególnie w pracowitym okresie świątecznym. Sądzę natomiast, że już w lutym po krótkiej przerwie zimowej powinniśmy zobaczyć nieco odmieniony Arsenal.

autor: Adam Leonik źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
Kanonierro komentarzy: 131222.12.2019, 22:03

A co do artykułu !

Wielkie brawa na stojąco.Super tekst potwierdzający teze iż Guardiola zrewolucjonizował nowoczesny football !

Kanonierro komentarzy: 131222.12.2019, 22:00

Z góry pisze że moj komentarz nie dotyczy wszystkich. Mianowicie przeciwnikow Mikela jako trenera. Chłop z La Masii. Jedna z najlepszych szkółek na świecie. Środkowy pomocnik (pozycja wymagająca nadzywaczajnego myślenia) oczywiscie rozgrywający a nie Gattusso ;*
Jestem wielkim fanem jego przyjscia. Mam nadzieje że szybko zobaczymy odmieniony Arsenal jednak dużo pracy przed nimi a my kibice musimy uzbroić się w cierpliwość. Też bardzo proszę o wyrozumiałość w kwestii transferowej.

Argudo komentarzy: 10813 newsów: 622.12.2019, 21:42

Super artykuł. Teraz zobaczymy jak to będzie w realu wyglądać.

cwalin komentarzy: 192022.12.2019, 21:15

Fajny artykuł.

Control komentarzy: 130822.12.2019, 15:21

Super tekścik. Polecam każdemu i proszę o więcej takich :)

kuzguwu komentarzy: 258222.12.2019, 14:31

Bardzo ciekawy artykuł, szczególnie te akapity o taktyce i o strefach na boisku, otwiera to oczy na jeszcze pełniejsze oglądanie meczów. Oby więcej takich ;)

Smazony komentarzy: 41322.12.2019, 12:26

Powinno być więcej artykułów tego typu. Z chęcią poczytałbym o taktyce stosowanej przez Emery'ego i czemu nie wyszło, przez Ljundberga jaką preferował (chociaż tu moze być ciężko przez zbyt krótki okres czasu) i nawet odnieść się do Wengera :D

jarod77 komentarzy: 24022.12.2019, 10:07

Timo Werner in
Auba out
Myślę że nikt by nie płakał a grajek z RB jest konkretny i jeszcze Walczak a takich potrzebujemy

lordoftheboard komentarzy: 476322.12.2019, 10:04

Ja niestety po ostatnich 3 latach uważam że ten zarząd to amatorzy.

Dopóki Arsene ogarniał jakoś to szło.

Jak zarząd coś zrobił to była klapą chociażby sprowadzenie Welbecka.

Dawidowi Deinowi to oni mogą buty czyścić.

paw3u komentarzy: 478021.12.2019, 23:50

Świetny tekst, brawa dla autora.

Leehu komentarzy: 1022221.12.2019, 23:23

Apropo Ozila to może Arteta go nie skreśli tylko wyznaczy mu nową rolę na boisku i Niemiec znów wróci do formy. Współpraca Mesuta z Emerym od początku nie układała się dobrze, a za Ljumberga może Niemiec nie porywał jeszcze tłumów ale wydaje mi się że grał lepiej. :)

kubakanonier komentarzy: 1121.12.2019, 21:48

Mam nadzieję że Torreira się jeszcze rozwinie i pokaże na co go stać bo póki co gra tragicznie i może buty czyścić wspomnianemu w artykule Fernandinho.

riccen7 komentarzy: 521.12.2019, 19:00

Piłka nożna zdaje się być jak szachy. Jednak 'pionki' maja tutaj również duże znaczenie.
Czeka nas pokaz możliwości naszych zawodnikow w zupełnie odmienionych rolach na każdej strefie.

Nie martwi mnie brak doświadczenia Artety.
Duże pojęcie, znakomite doświadczenie z ManuCity i przede wszystkim podejście do sytuacji mówi wiele
Widać, że wie jak ugryźć temat.

A teraz dajmy im czas, a przypuszczam że zobaczymy nowy Arsenal.

Mariusz28 komentarzy: 470321.12.2019, 10:51

To teraz poprosimy o podobny artykuł dla czego nie wszyło Emeremu. Myślę, że byłby równie ciekawy co ten. Brawa dla autora.

Ech0z komentarzy: 377521.12.2019, 10:37

Adam Leonik autor tego tekstu. Wstaje i bije brawo. przeczytałem cała książke Ruuda Gullita i w żadnym momencie nie czytało mi się o taktyce tak przyjemnie jak w tym artykule. Potrafisz przełożyć swoją ogromną wiedze o taktyce w prosty sposób i moja prośba do Ciebei jest taka , abyś cześciej wrzucał takie artykuły chetnie się to czyta i calkiem inaczej potem spogląda się na mecz.

radzio_TRN komentarzy: 2362 newsów: 1321.12.2019, 09:06

@pauleta19: Jak rozemocjonowane dziecko. Wyobraziłeś sobie jakąś idealną, bajkową wizję na którą póki co nie masz żadnego dowodu (co nawet sam przyznajesz, nazywając to "wewnętrznym głosem" - dobrze, że nie małym chłopcem jak u RvP xD) i rzucasz wielkie słowa o najlepszej decyzji w dekadzie. Moja rada - nieco dystansu. Co, jeśli Arteta okaże się kompletnym niewypałem albo zwyczajnie przeciętnym w swoim fachu? Fakt, że terminował u Pepa nie czyni go Pepem 2.

Kowal96 komentarzy: 1605721.12.2019, 07:14

Bardzo fajny artykuł, szczególnie opisanie taktyki Pepa "z grubsza".

pauleta19 komentarzy: 41427 newsów: 121.12.2019, 01:06

Byłem umiarkowanym optymistą powierzenia Arsenalu Artecie. Chyba podobnie jak wszystkich martwił mnie jego brak doświadczenia. Jednak instynktownie czułem, że nie pożałujemy tego wyboru. Nie potrafiłem tego głosu serca ubrać w słowa. Teraz czuję go wyraźniej. Pozytywna energia, spokój i charyzma jakie od niego biją są niesamowite. W dodatku czuję, że jemu autentycznie zależy na Arsenalu. Jeżeli dostanie wsparcie ze strony klubu jestem przekonany, że danie mu szansy będzie w przyszłości rozpatrywane jako najlepsza decyzja Arsenalu w tej dekadzie.

Dzięki za interesujący wpis. Część dotycząca taktyki bardzo ciekawa, a szczególnie fragment o tworzeniu linii przez piłkarzy. Daje to nowe spojrzenie na oglądanie meczów. Jeżeli ktoś przestraszył się ściany tekstu i zjechał do sekcji komentarzy to polecam przewinąć do góry.

czwArtek komentarzy: 7721.12.2019, 00:54

@czwArtek: ale szczerze to wydaje mi się, że Arsenal będzie kolejnym klubem typu Milan co rozmieni się na drobne, smutne. BTW Once a Gunner Always a Gunner :)

czwArtek komentarzy: 7721.12.2019, 00:50

Arteta od kiedy zaczął grać w piłkę to już chyba wiedział, że zostanie menadżerem/trenerem, popatrzcie sobie stare newsy. Owszem są obawy, ale moim zdaniem, nie mamy nic do stracenia, wierzę w Artete, gość wiele lat przygotowywał się do tej roli i to u najlepszych. Oby to był Nasz "następca Wengera", bardzo na to liczę i życzę, pozdro prawdziwym Kanonierom

pumeks komentarzy: 2076721.12.2019, 00:47

Gość mnie absolutnie nie przekonuje.
Brakuje mi energii i pasji.
Ot, taki spokojny taktyk.

Simao12 komentarzy: 573321.12.2019, 00:32

Jeżeli komuś podoba się artykuł to proponuję oglądać ten kanał
https://www.youtube.com/channel/UCFY0YHhxiIQWYYsLgeUBcbg

Grudi1 komentarzy: 2020.12.2019, 22:47

Myślę że gorzej nie będzie ale coś czuję że lepiej też

Czeczenia komentarzy: 1051720.12.2019, 22:30

Chyba plan p. Jak panika.

Luccas komentarzy: 9620.12.2019, 22:23

@tom8203 może jak nie wypali to ranczerzy w końcu dadzą sobie siana i sprzedadzą klub komuś dla kogo ważniejsze od trzepania mamony będzie to jak klub prezentuje się na tle najsilniejszych zespołów....ale to chyba nierealne, przynajmniej do czasu kiedy zyski sporo nie spadną....

Marcel90 komentarzy: 496720.12.2019, 22:18

Nie ukrywam, ze od poczatku bylem zle nastawiony do jego osoby. Z czasem mi przeszlo ( w duzej mierze za sprawa tego co Arsenal odwala), obecnie uwazam, ze warto dac szanse Mikelowi. Jak bedziemy grali jeszcze wiekszy piach to wtedy dalej bedziemy szukali alternatywy, jezeli jednak okaze sie, ze Mikel ogarnie ten syf to byc moze trafimy z trenerem na lata.

Powodzenia

PrzeArs (zawieszony) komentarzy: 202520.12.2019, 22:13

Najlepszy artykuł w historii kanonierzy.com .po jego przeczytaniu aż czuję się trenerem hahaha. A tak na serio
To liczę na Artete . COYG !!!!!!

gunner1990 komentarzy: 194320.12.2019, 22:01

Tym co watpia w artete zarzuca się że jeszcze nie poprowadzil treningu a już ludzie narzekają ale jak widzę jak już porównują go (Ci wszyscy którzy myślą ze to pep w peruce ) do Guardioli i myślą że skoro arteta był jego asystentem to na boisku będziemy jak City to śmieje się szeroko otwartymi ustami . Na razie sa tylko słowa a jedno jest pewne oprocz tego ze chwalą go ludzie chociaż nie przypominam sobie żeby ktoś powiedział o swoim podopiecznym że się nie nadaje że nie powinien robić tego i tamtego to arteta jeszcze nigdy nic nie udowodnił bo był tylko asystentem i nie mówię że będzie źle ale dajcie spokój już z tym porownywaniem go do pepa i naszych grajkow do City bo tak to wygląda... Nie nie będziemy drugim City tego jestem pewien. Mam jednak nadzieję że chociaż będziemy gryźć trawę bo czasem to wystarcza a przynajmniej można to oglądać i kibicować z emocjami.

tom8203 komentarzy: 105720.12.2019, 21:51

Oby wypaliło ,bo nawet nie chce myśleć co będzie jeśli nie wypali !!

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Aston Villa - Arsenal 18.07.2020 - godzina 16:00
:
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool29271182
2. Man City29193760
3. Leicester29165853
4. Chelsea29146948
5. Man United29129845
6. Sheffield United291111744
7. Wolves291013643
8. Tottenham291181041
9. Arsenal29913740
10. Burnley291161239
11. Crystal Palace291091039
12. Everton291071237
13. Newcastle29981235
14. Southampton291041534
15. Brighton296111229
16. West Ham29761627
17. Watford29691427
18. Bournemouth29761627
19. Aston Villa29751726
20. Norwich29561821
Fortuna
ZawodnikBramkiAsysty
Jamie Vardy194
Pierre-Emerick Aubameyang171
Mohamed Salah166
Sergio Agüero163
Danny Ings151
Sadio Mané147
Marcus Rashford144
Raúl Jiménez136
Tammy Abraham133
Dominic Calvert-Lewin131
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
8.33
Gracz lipca wybór redaktorów Pierre-Emerick Aubameyang
Pierre-Emerick Aubameyang
7.14
Gracz lipca wybór użytkowników Damian Emiliano Martinez
Damian Emiliano Martinez
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna
Części samochodowe Ucando.pl